2. Dzieła autorów antyku wczesnochrześcijańskiego

2.3. Św. Cyprian

Św. Cyprian, powszechnie uznawany za prekursora myśli o konieczności Kościoła do zbawienia, swoimi wypowiedziami nawołuje przede wszystkim do jedności w Kościele.

„Ktokolwiek, oddzielony od Kościoła, łączy się z cudzołożnicą (czyli jakąś sektą), odłącza się od obietnic Kościoła. I nie dojdzie do nagrody Chrystusa, kto porzuca Kościół Chrystusowy. Obcym jest, bezbożnym jest, wrogiem jest. Nie może mieć Boga za ojca, kto nie ma Kościoła za matkę. Jeżeli mógł ktokolwiek, kto był poza arką Noego, ujść cało, może i ten, kto jest poza Kościołem (...) Kto łamie pokój i zgodę Chrystusa, działa przeciw Chrystusowi; kto zbiera gdzie indziej, poza Kościołem, rozprasza Kościół Chrystusowy (...)”164.

Z powyższych słów wynika jasno, że ten, kto pozostaje w oddzieleniu od Kościoła, nie może się zbawić, jednak „nie w tym sensie, że wszyscy niechrześcijanie są skazani na piekło, ale oznaczają one, że potrzebujemy Matki, nawet jeśli jej nie znamy, wspólnoty, która wprowadza nas w wiarę i która zwraca nas ku Bogu”165.

Zastosowane nawiązanie do arki Noego ma podkreślić katastrofalną sytuację, w jakiej znajduje się człowiek odłączony od wspólnoty i zadziałać na jego wyobraźnię. Bawarski kardynał, cytując św. Cypriana, zwrócił uwagę na kontekst historyczny tej

162 Tamże, s. 980.

163 Tamże.

164 Św. Cyprian, Pisma I. Traktaty, Poznań 1937, s. 175n.

39

wypowiedzi. Jak zauważył, intencją autora nie było określanie, czy ludzkość będzie zbawiona i na jakich zasadach. Natomiast biskup Kartaginy napisał te słowa, ponieważ:

„Musiał walczyć z ruchami rozłamowymi w Kościele, w których powoływanie się na charyzmat wyznawców rzeczywiście groziło bezładem i samowolą. Przeciwstawiając się im, Cyprian chciał bronić jedności Kościoła, poddanego jednemu biskupowi, i przeciwstawiając się wszelkim próbom usamodzielniania się i odrywania od zbudowanej na biskupie kościelnej wspólnoty. Zgodnie z tym w tych wywodach przyświecał mu cel podkreślenia nienaruszalności struktury biskupiej i konieczności zachowania jedności”166.

Komentując tę myśl, Joseph Ratzinger stwierdził, że: „problemu zbawienia ludzkości ten święty nie stawia sobie w ogóle; w Kościele, którym głęboko wstrząsały zewnętrzne prześladowania i wewnętrzne podziały, chodzi mu o zachowanie jego jedności i zupełnie nie interesują go teoretyczne rozważania na temat wiecznego losu wszystkich ludzi, którzy kiedyś i gdzieś żyli”167. Drugim powodem, dla którego sformułował tę wypowiedź, była konieczność wpłynięcia na ludzi, którzy „z obawy przed męczeństwem odchodzą od Kościoła i sądzą, że mimo to będą trwać przy Chrystusie i przy Bogu. Cyprian mówi im, że kto opuszcza żywą wspólnotę, żywe ciało, ten opuszcza arkę Noego i ginie w wodach potopu. W tym sensie wskazuje na nierozdzielność Kościoła i wiary w Chrystusa”168. Zatem celem ostrej wypowiedzi biskupa Kartaginy było wskazanie osobom porzucającym Kościół katolicki, na czym polega pozostawanie w jedności z Kościołem i jakie konsekwencje niesie ze sobą utrata jedności ze wspólnotą wierzących.

Tłem wypowiedzi Afrykańczyka jest określony obraz Kościoła, z którego w konsekwencji wypływa twierdzenie o braku możliwości zbawienia poza Kościołem. Szersze omówienie tej wizji wydaje się tutaj niezbędne, aby dokładnie wyjaśnić sens łacińskiej formuły, wyrażonej przez św. Cypriana.

Należy stwierdzić, że jednymi z podstawowych trosk pasterskich biskupa Kartaginy była obrona nienaruszalności struktury biskupiej oraz zachowanie jedności Kościoła. Kościół, postrzegany w kategoriach prawnych, posiadał strukturę

166 J. Ratzinger, Poza Kościołem nie ma zbawienia, s. 981.

167 Tamże, s. 981. Zob. Także, J. Ratzinger, Bóg i świat, s. 62. Autor wspomina tutaj, że na temat losu osób pozostających poza Kościołem pisał także św. Paweł, który mówi, że „musimy w Kościele należycie postępować, a co Bóg uczyni z tymi, którzy pozostają poza Kościołem, to jest Jego sprawa, On ich osądzi. Zatem również św. Paweł nie rozwija jakiejś teorii, która by mówiła, jak Bóg z nimi postąpi. Ale mówi nam, że kto zobaczył Chrystusa, ten nie może Go oddzielać od Kościoła, ten musi nim żyć w Kościele”.

40

hierarchiczną: „Pierwszym (...) jest biskup, któremu podporządkowani są: prezbiter, diakon i niższe duchowieństwo; pozostali członkowie Kościoła to plebs, który jest poddany biskupowi, i bez którego nie ma Kościoła. (...) [Biskup jest] instancją nadrzędną, we właściwym sensie stanowiącą ucieleśnienie Kościoła”169. W innym miejscu czytamy, że „Kościół jest nierozerwalnym sakramentem jedności. Kto doprowadza do schizmy, opuszcza biskupa i na zewnątrz znajduje sobie kogoś innego jako pseudobiskupa, ten traci wszelką nadzieję i naraża się na głębokie zepsucie i gniew Boga”170. Miejsce ludu jest tutaj jasno określone i co ważne, lud „nie może być decydujący dla stanowienia Kościoła”171. Oba elementy, a więc struktura biskupia i zachowanie jedności, są ze sobą ściśle powiązane, na co wskazują przywołane słowa.

Zachowanie jedności w Kościele możliwe jest jedynie dzięki biskupowi: „tym, co biskup Kartaginy przeciwstawi schizmie, jest unitas, a mówiąc wprost: episkopus jako konkretna rzeczywistość tej unitas”172. Ratzinger, porównując myśl biskupa Kartaginy z poglądami Tertuliana, zauważa: „Zdaniem tego ostatniego [Tertuliana], konstytutywnym czynnikiem Kościoła jest samo pneumatyczne zgromadzenie trzech chrześcijan. Według Cypriana, koniecznym warunkiem Kościoła jest podporządkowanie się hierarchii jako jedynemu gwarantowi obecności πνεῦμα. Tylko tam, gdzie jest prawowity biskup, tam jest Duch, tam jest on także w każdym wypadku”173.

Dla wyraźniejszego ukazania prawdziwości tezy, iż Kościół jest właściwym miejscem dającym zbawienie, Ratzinger zwrócił uwagę na teksty biblijne, na których św. Cyprian oparł swoją refleksję. „Ratunek przed zatonięciem był możliwy w jednej tylko arce Noego; posiłek paschalny spożywano wspólnie w jednym domu; ocalił się tylko ten, kto znajdował się w domu Rahab; tylko w jednym domu przebywa też

169 J. Ratzinger, Lud i dom Boży, s. 146–147

170 Zob. Tenże, Kościół – powszechny sakrament zbawienia w Chrystusie, [w:] Opera omnia. Kościół – znak wśród narodów, t. VIII/1, s. 224.

171 J. Ratzinger, Lud i dom Boży, s. 147.

172 Tamże, s. 149.

173 Tamże. Ratzinger czyni w tym miejscu poszerzającą rozumienie sprawy uwagę. Pisze, że podbudowę ideologiczną pod praktykę gromadzenia się chrześcijan i nazywania siebie Kościołem, przy jednoczesnym braku jedności z biskupem, dał w swych pismach właśnie Tertulian, mistrz św. Cypriana. Z tego to powodu św. biskup stał się znanym do tej pory obrońcą jedności Kościoła i orędownikiem tezy, że kto porzuca unitas z biskupem, nie może się zbawić. Por. Tamże, s. 149.

41

Oblubienica Chrystusa. Celem wszystkich tych obrazów jest oczywiście przede wszystkim wyrażenie jedności Kościoła”174.

Bawarski kardynał, wyjaśniając poglądy Kartagińczyka, stwierdza, że Cyprian „w swej księdze o jedności Kościoła wyraża pragnienie, żeby żaden z braci nie zginął, »a uradowana matka w łonie swym jedno ciało zgodnego ludu obejmowała«. (...) »Jeden jest Bóg i Chrystus jeden, jeden Kościół Jego i wiara jedna i lud jeden, w silną jedność ciała związkiem zgody złączony”175.

Analiza wypowiedzi Orygenesa i św. Cypriana doprowadziła Prefekta Kongregacji do wniosku, iż według wspomnianych myślicieli wczesnochrześcijańskich, wyznawcy innych religii, nienależący do Kościoła, będą pozbawieni zbawienia. Jego zdaniem, intencją Aleksandryjczyka było uwypuklenie Żydom niewystarczalności żydowskiego Prawa, co implikowało konieczność przyjęcia Objawienia w Chrystusie. Natomiast celem wypowiedzi św. Cypriana było przeciwdziałanie rozłamom dokonującym się w Kościele afrykańskim.

Przeanalizowane teksty autorów antyku chrześcijańskiego zainspirowały Josepha Ratzingera do rozszerzenia swoich poszukiwań na pisma późniejszych Ojców Kościoła: Laktancjusza, św. Optata z Milewy, św. Hieronima, św. Augustyna czy św. Fulgencjusza z Ruspe. Należy zauważyć, że teolog z Ratyzbony nie odnosi się do pism wymienionych autorów w sposób bezpośredni: nie komentuje ich ani nie poddaje szczegółowej analizie. Zauważa jedynie, że począwszy od przytoczonych powyżej myślicieli koncepcja, iż Kościół jest konieczny, aby się zbawić, przeobraża się z formy napominającej (Orygenes) oraz wzywającej do jedności (św. Cyprian) w bardziej zdecydowaną. Kolejne stulecia przynoszą przeobrażenie i jednocześnie zaostrzenie interpretacji wspomnianej łacińskiej formuły.

Celem dokonanych przez bawarskiego teologa analiz było określenie „jaki zakres interpretacji dopuszcza ta wypowiedź w swej klasycznej formie oraz gdzie są jej

174 Tamże, s. 150. Odniesienia do biblijnych modeli zbawienia, które przywołuje bawarski kardynał, znajdują się w: Cyprian, De catholicae ecclesiae unitate 6–8 (s. 504–506); Epistule 62,4 (s. 381); De dominica oratione 8 (s. 524); c 23 (s. 535).

42

interpretacje, które byłyby w istocie jedynie ucieczką i pod płaszczykiem egzegezy zataiłyby porażkę całej tej drogi”176.

W dokumencie Formuła extra Ecclesiam nulla salus w interpretacji Josepha Ratzingera (Stron 38-42)