Bezinteresowna życzliwość jako wyznacznik przyjaźni moralnej

W dokumencie Problem egoizmu w etyce Arystotelesa (Stron 121-124)

MOTYWY W ETYCE ARYSTOTELESA

7.3 Bezinteresowna życzliwość a odmiany przyjaźni

7.3.2 Bezinteresowna życzliwość jako wyznacznik przyjaźni moralnej

Zdecydowanie popularniejsza jest interpretacja, zgodnie z którą bezinteresownażyczli­ wośćjestwyznacznikiem wyłącznie przyjaźnimoralnej. Oprę siętutajnauwagach trzech często cytowanychkomentatorówEN: T.H. Irwina182, M. Pakaluka183 i S. Broadie184.

Irwinstara się pokazać, że nawet samo sformułowanie warunków przyjaźni z końca rozdziału 8.2 wcale jednoznacznie nie sugeruje, że bezinteresowna życzliwość ma występować we wszystkich odmianach przyjaźni.Przypomnijmy, Arystoteles mówi:

Tych,którzy w ten sposób dobrze komuś życzą, nazywamy,oile życzenieto niejestodwza­ jemnione przez drugą stronę, życzliwymi, jako że życzliwość wzajemnajest przyjaźnią. (...) [Aby

więcbyć przyjaciółmi] muszą obie strony zjednego zewspomnianych powodów żywić wzajemną

dla siebie życzliwość i wzajemnie dobrze sobie życzyć, i zdawać sobie z tego sprawę (1155b32- -1156a5).

Irwin zwraca uwagę, żemówiąc o „obustronach”,Arystotelesmoże mieć namyśli albo przyjaciół w ogóle - wtedy faktycznie na tym etapie wywodu twierdziłby, że życzliwośćjest koniecznym warunkiem przyjaźni, albo - wcześniej wspomnianych, ludzi sobie życzliwych. A w tym wypadku Arystoteles wskazywałby po prostu, co trzeba dodać do już istniejącej bezinteresownejżyczliwości, jeżelichcesię ją prze­

kształcić w przyjaźń.

Poza tym, nawet jeżeli Arystoteles mówi tutaj o przyjaciołach w ogóle, to pozostaje do rozstrzygnięcia kolejna kwestia: czy Jeden ze wspomnianych powodów”, ze względu na który przyjaciele mająsobie życzyć dobra, to któryś konkretny zwymie­

nionych powodów -wtedy najprawdopodobniej byłaby mowao samej osobie przyja­ ciela, czy też o jego charakterze; a może raczej chodzi o którykolwiek z wymienionych powodów decydujących o zaistnieniu przyjaźni? Przytoczony ustęp okazuje się tak niejednoznaczny, że o wiele rozsądniej jest oprzeć się na zupełnie jednoznacznym fragmencie z początku rozdziału 8.3 EN:

Trzy tedy są rodzajeprzyjaźni, równeliczbą tym rzeczom, które zasługująna uczucia dodat­ nie; każdemu z nich odpowiada miłość wzajemna i wiadoma. Ci, co nawzajemsobie przyja­

ciółmi,życząsobie nawzajem dobrze i czynią to ze względu na to, co jestpowodem ich przyjaźni.

Ludzie więc, którzy sobie nawzajem przyjaciółmigwoliwynikającej stąd dlanich korzyści, nie żywią dla siebie uczućprzyjaznych ze względu na osobę przyjaciela, lecz tylko o tyle, oile dla każdegoz nich wynika stąd jakieś dobro. Podobnie ma się rzeczz tymi, którzysobieprzyja­

ciółmi ze względu na wynikającą stąd dla nich przyjemność; nie za tobowiem lubią [np.] ludzi gładkichidowcipnych, że ci posiadają pewne cechy charakteru,lecz za to, że sprawiają im przy­ jemność (1156a7—13).

W różnych odmianach przyjaźni życzenie dobra przybiera różną formę. Bezintere­ sowna życzliwość występuje wyłącznie w przyjaźni moralnej, w której przyjacielowi życzy się dobraze względu na niegosamego,a więc ze względu na niego,anie nawła­ sną korzyśćczyprzyjemność. Inaczej w dwóch niższych formach, gdzie życzeniedobra przyjacielowi jest powodowane względem nato,co życzącymoże odniegouzyskać.

Warunekmówiącyotym, żeprzyjaciele mają sobie życzyć dobra ze względu nato, co jest powodem ich przyjaźni, też nie jestjednoznaczny, zwłaszcza w stosunku do niższych odmian przyjaźni. Można wskazać przynajmniej trzyinterpretacjetego sfor­ mułowania185 186. Po pierwsze, można uznać, żeprzyjacielowi życzy się takiego samego rodzajudobrajakto, którego się od niego doznaje. Zatem w przyjaźni utylitarnej osoba odnosząca dzięki przyjacielowi jakąś korzyść, będzie mu życzyć, aby sam również odnosił korzyści, natomiast w przyjaźni hedonicznej ktoś, kto czerpiez niej przyjem­ ność,będzie życzyć przyjacielowi takichdóbr,które będą dlaniegoprzyjemne. Innymi słowy, przyjemność, pożytek czy cnota stanowią zarówno podstawę, jak i cel życzli- wości oraz samej przyjaźni . Zgodnie z drugą interpretacją przyjacielowi życzy się

185 Nadwiepierwsze wskazuje w swoim artykule Adkins[1963].

186 Wten sposóbzwiązekmiędzypodstawą przyjaźni i życzliwościa samąprzyjaźnią iżyczliwością interpretuje Price. Zadeterminującą definicjęprzyjaźni uważa zEN8.3:związek zostanie zakwalifiko­

wany jako przyjaźń, jeśli stronybędą sobie dobrze życzyć ze względunato, na co siękochają, a więc albo ze względu na siebie nawzajem (bezinteresownie; taka życzliwość wiąże się z pierwszą przyjaźnią

wypel-rozwijania i podtrzymywania cechy, ze względu na którą powstała przyjaźń. Czyli w zależności od tego, o którą przyjaźń chodzi, przyjacielowi życzy się, aby był tak przyjemny, użyteczny czycnotliwy,jaktotylko możliwe. W tym właśnie duchurozu­ mie to Pakaluk187, który w swoim komentarzu rozwija omawianą myśl następująco:

„Jeżeli A kochaBze względu na cechę F, toAżyczy dobraB, ponieważ Bjest F, czyli innymi słowyA chroni i o ileto możliwe wywołuje uB bycie F'. Za skrajnąodmianę tej interpretacjimożna uznać twierdzenie, żeżyczenie dobra zewzględu nato, co jest powodem przyjaźni, oznacza po prostu życzenie maksymalizacji tej cechy, na której opiera się związek. Innymi słowy w relacjach opartych na przyjemności, pożytku i dzielnościetycznej przyjaciołom życzysię tego, aby byli odpowiednio tak przyjemni, pożyteczni i cnotliwi, jak to tylko możliwe. Taka interpretacja budzi wątpliwości z dwóch powodów: po pierwsze, zbyt bezwzględnie wiąże niższe odmiany przyjaźni z czysto egoistycznymi pobudkami, po drugie zaś, życzliwośćw przyjaźni opartej na cnocie czyni życzliwością bezgraniczną (przyjaciel ma być tak cnotliwyjak to tylko możliwe), costoi w sprzecznościz uwagami dotyczącymi równości w przyjaźni: Jeśli zachodzi wielka różnica między obu stronami pod względem dzielności etycznej (...) nie sąjuż wtedyprzyjaciółmi, ani nawet tego niepragną” (1158b33—35), i dalej: „Stąd też rodzi się wątpliwość, czy też nie jest tak, że przyjaciele nie życząprzyjaciołom największych dóbr, np. bybyli bogami; w takim bowiem razieprzestaliby byćprzyja­

ciółmi tych, co żywili to życzenie” (1159a5—8).Życzenie przyjacielowi nieograniczo­ nego spotęgowaniajegodzielności etycznej musiałoby sygnalizować chęć zakończenia znajomości, ponieważ jego zrealizowanie stwarzałoby tak wielką dysproporcjęmiędzy przyjaciółmi, że przyjaźń nie miałaby szans przetrwać. Wreszcie jako trzecią należy ponownie przywołać omawianąjuż interpretację, głosząc,że przyjacielowi wewszyst­

kich odmianach przyjaźni bezinteresownie życzy siępo prostu dobra, pod tym wszakże warunkiem, że zachowa on cechę, ze względu na którą żywi się do niego przyjaźń -sformułowanie „ze względuna to, co jest powodem ich przyjaźni” stanowiłoby wyraz tego zastrzeżenia.

niającą ostrzejszą charakterystykę z końcaEN8.2), albo wsposóbwystarczająco podobny dobezintere­ sownej życzliwości.Trzeba zaznaczyć, żew opinii Price’a samfaktzakwalifikowania relacji jako niższej odmiany przyjaźninieusuwa automatycznie elementu bezinteresownejżyczliwości.Skorodobro,przyjem­ nośći korzyśćwskazują zarównona podstawę, jak icel przyjaźni, awięc iżyczliwości, tosformułowanie

„ze względu nakorzyść” może oznaczać albocechękochanej osoby, albo celprzyjaźni. Ale nawet jeśli wskazuje na cel, to nie znaczy,że jest to cel jedyny - Price[1989].

187 Aristotle[1998] s. 64-65.

188 Aristotle [2002],

Którąkolwiek z wymienionych interpretacji przyjąć, widać, żedrugą istotną cechą, która odróżnia życzenie dobra w przyjaźni moralnej od życzenia dobra w niższych odmianach przyjaźni, jest jego nieakcydentalność. Wyłącznie w związkuopartym na dzielności etycznej przyjacielowi życzy się dobra przez wzgląd na to, kim w istocie jest, anieprzez wzgląd najego własności akcydentalne. Właśnie na nieakcydentalność życzliwości kładzie nacisk w swoim komentarzu S. Broadie188. Jej zdaniem, szeroko rozumiane życzenie dobra jest cechą przyjaźni w ogóle i w tym szerokim znaczeniu można je dookreślić przez kontrast do wspominanego przez Arystotelesa życzenia

dobra winu189, które jestmotywowanei ma na celu wyłącznie dobro życzącego. Wza­ jemne życzenie sobie dobra w ramach przyjaźni rozpada się na trzy klasy, stosownie do trzech odmian przyjaźni, przy czym przyjaźń moralna, jakoprzyjaźń w pełnym tego słowa znaczeniu, posiada tę cechę rozumianą węziej. A węższe jej rozumienie zostaje ustalone w kontraście do życzenia komuś dobra ze względu na cechy akcydentalne (użyteczność, przyjemność): w przyjaźni moralnej przyjacielowi życzy się dobra nie tylkobezinteresownie, aleprzedewszystkimzewzględu na jegocharakter, czylito, co w nim istotne. Broadie zwraca uwagę na to, że przedstawiony schemat rozumowania (cecha X użyta najpierw w ogólnej charakterystyce zjawiska T, a potem, już węziej rozumiana, do scharakteryzowaniadoskonałej formy Y) pojawia się również przy oka­

zji omawianiakwestiiszczęściaitowarzyszącej mu samowystarczalności (1.7: 1097b6, 10.7: 1177a27EN).

189 „bo śmiesznąbyłoby rzeczą życzyć [np.] winupomyślności, lecz jeślijużktoś życzy czegoś winu, to zdolnościkonserwowania się, abyje[sam] właśniemiał(1155b2931).

Podsumowując, w pełni uzasadnione wydaje się przyjęcie stanowiska, zgodnie z którym Arystoteles nieakcydentalne i bezinteresowneżyczenie dobrarezerwuje wy­ łącznie dlaprzyjaźni moralnej, natomiast jej niższe formy wiąże zakcydentalnymży­

czeniem dobra, mającym nacelu korzyść lub przyjemność. Warto jednak zaznaczyć, że we wszystkich odmianach przyjaźni życzenie dobra ma swoje ograniczenia. W utyli­ tarnej i hedonicznejnierozerwalnie wiążesię zcenionącechą przyjaciela, dlategotrwa tak długo, jakdługo jest on w stanie dostarczyć przyjemności czy korzyści. W przyjaź­

ni moralnej natomiast nie życzy się przyjacielowi takiego postępu wrozwoju dzielno­ ści etycznej, który groziłby powstaniem „moralnej przepaści”, nieuchronnie prowadzą­ cej do zerwania przyjaźni.

W dokumencie Problem egoizmu w etyce Arystotelesa (Stron 121-124)