Brak podobieństwa między Bogiem a światem

W dokumencie Wiara i rozum w poznaniu Boga. Studium myśli Karla Bartha. (Stron 115-119)

2.1. FILOZOFICZNE I INNE POWODY ODRZUCENIA ROZUMU

2.1.1. Brak podobieństwa między Bogiem a światem

2.1.1.1. NIEPODOBIEŃSTWO BOGA DO ŚWIATA

Już na samym początku swojej teologicznej działalności, w Römerbrief, Barth daje niejasno, choć zauważalnie, do zrozumienia, że Bóg jest całkowicie różny od świata. Nie ma jeszcze sprecyzowanego poglądu na to, jak bardzo się od świata różni. Niemniej podkreśla to, że zupełnie Go nie obejmują kategorie świata3. Bóg jest całkowicie i ostatecznie poza naszym światem4. Z czasem Barth dojdzie do wniosku, że różnica między Bogiem a światem jest nieskoń-czona5. Stąd, mówiąc o analogii bytu, która w swojej istocie zakłada zarówno podobieństwo, jak i niepodobieństwo Boga i świata, Barth stwierdza, że ter-miny: taki sam, nie taki sam oraz analogiczny nie odnoszą się do Boga i świata. Zatem tezy uznające ontyczne podobieństwo i niepodobieństwo między tymi dwiema rzeczywistościami są – według Bartha – fałszywe. Przy ważności tego stwierdzenia Barth dodaje jednocześnie, że owszem, można mówić o pewnym podobieństwie między tymi dwiema rzeczywistościami, choć to podobień-stwo ma swoisty charakter, bo opiera się na wierze. Jeśli na poziomie bytu, czyli na poziomie wewnętrznym, Bóg i świat są nieskończenie niepodobni, to istnieje inny poziom, gdzie można porównać te dwie rzeczywistości. Dlatego, jeśli w KD Barth mówi o pewnej analogii, to jest ona oparta na podobień-stwie, które jest czymś dodanym do każdego bytu, czymś w stosunku do tego bytu zewnętrznym. Stąd nie jest to analogia bytu, tylko zupełnie inna analogia, bo analogia wiary, o czym mowa była wcześniej. Dlatego ostatecznie ontycz-nie Bóg ontycz-nie jest porównywalny do stworzenia6.

Jedyne podobieństwo ontyczne, o jakim możemy mówić, to to, które za-chodzi między człowiekiem a światem, czyli wewnątrz stworzenia. Wynika

3 RB, s. 58-59.

4 Tamże, s. 304.

5 KD II/1, s. 350.

ono z tego, że wszystko i wszyscy jesteśmy stworzeni przez Boga. Natomiast w stosunku do Boga nie jesteśmy podobni. Jedyne quasi podobieństwo spro-wadza się do tego, iż celem stworzenia jest danie świadectwa o istnieniu Boga, a to nie oznacza wspólnoty z Nim, jaka natomiast zachodzi między człowie-kiem a światem. To fakt bycia stworzonym przez Boga wprowadza zasadni-czą różnicę między stworzeniem a Bogiem i jest przyczyną niepodobieństwa. To niepodobieństwo jest nieprzezwyciężalne7.

Z powyższego Barth wyciąga jeszcze inny wniosek. Stworzenia nie tylko nic nam o Bogu nie mówią, ale dodatkowo wskazują na to, iż one same nie są w stanie powiedzieć nam, kim jest Bóg, i tym samym pokazują, że należy szukać odpowiedzi na pytanie: „kim jest Bóg” nie w nich samych, ale w Nim8. Nasze ograniczenia i niedoskonałości wskazują na Boga w ten sposób, że do Niego odsyłają. Nie na podstawie rzeczy stworzonych zatem coś poznamy o Bogu. Nie ma odbicia Boga w rzeczach. Jest wręcz przeciwnie – niedosko-nałość i ograniczoność rzeczy powinna być dla nas znakiem innej rzeczywis-tości – tej boskiej9.

Spróbujmy dookreślić różnicę między Bogiem a światem. Barth podkreśla, że Bóg jest całkowicie i ostatecznie poza naszym światem10. Należy to rozu-mieć w tym sensie, że istota Boga nie jest związana ze światem. Absolutność Boga nie wynika z Jego relacji do świata. Absolutność jest Jego wewnętrzną cechą i wynika z Jego istoty (aseitas)11. Fakt istnienia bytów i ich zależności od Boga niczego nie zmienia w Jego istocie. Bóg jest zawsze ten sam. Bóg nie ma wspólnego bytowania z innymi bytami. Jego byt nie udziela się innym bytom. Bóg nie tworzy ze światem większej całości, tzn. jakiegoś trzeciego rodzaju. Bóg nie przemienia się w świat. Bóg pozostaje w relacji do świata taki, jaki jest, tzn. ta relacja nic nie wnosi w Jego bytowanie. Bóg oddziałuje na świat w jego najmniejszej cząstce i ma wpływ na to, czym jest świat12.

Barth uznaje, że Bóg to actus purus, czyli czysta aktualność – dodaje od razu. Następnie stwierdza, że Bóg jest czystym dzianiem się, bez początku i końca, bez ograniczenia czy jakiejkolwiek zależności, bez miejsca i czasu. Nie jest

7 Tamże, s. 211-212. 8 RB, s. 24. 9 Cfr.: RB, s. 24-26. 10 RB, s. 304. 11 KD II/1, s. 347. 12 Tamże, s. 350-351.

czymś obok czegoś, nie jest rzeczą (Sache) ani przyczyną (Ur-Sache)13. Nato-miast

wszystko, co istnieje poza Bogiem, jest niezmiennie utrzymywane przez Boga ponad nicością. Charakter stworzeniowy znaczy: istnienie w czasie i w przestrzeni, istnienie mające początek i koniec, istnienie, które się staje, by znowuż przeminąć. […] Po-nadto jest ono nie jednym, lecz wieloma. […] Bóg wszelako jest wiekuisty. Nie oznacza to, by nie było w Nim też czasu, lecz jest to czas inny niż ten nasz, w którym wszak nie mamy w zasadzie nigdy teraźniejszości, a przestrzenność znaczy osobność. Boży czas i przestrzeń wolne są od tych granic, jedynie w jakich przestrzeń i czas są dla nas do pomyślenia. […] Skoro stanowi On źródło i tych form, nic w Nim nie ma

ogra-niczenia i niedoskonałości, jak to jest właściwe istnieniu stworzeniowemu14.

Pojęcie skończoności ujęte czasowo i przestrzennie nie odnosi się do Boga. To oznacza, że nieskończoności Boga nie można przeciwstawić skończoności świata, gdyż ta ostatnia nie jest intelektualnym korelatem dla nieskończoności Boga. Jest to wynikiem, oczywiście, różnicy bytowej. Mówimy, że Bóg jest nie-skończony, ale tylko dla podkreślenia, że czas i przestrzeń do Niego się nie odnoszą. Boska prawdziwa „nieskończoność” nie ma zaprzeczenia w skoń-czoności. Bóg w swojej doskonałości może być skończony, co jednocześnie nie oznacza, że nie może być jednocześnie nieskończony. Granica jest tylko niedoskonałością stworzenia, ale nie Boga. Bóg, będąc poza czasem i prze-strzenią, ustanawia w stworzeniu początek i koniec, miarę i granicę, czas i przestrzeń15.

2.1.1.2. BÓG NIE NALEŻY DO KATEGORII BYTU

Na poziomie teoriopoznawczym absolutność (dla Bartha wolność) Boga prze-kłada się na to, że Bóg nie zawiera się w żadnej kategorii dotyczącej świata. Nie ma On nic wspólnego z czymkolwiek. Bóg nie ma porównywalnego do stworzenia ani życia, ani miłości, ani też bytu. Ta nieporównywalność Boga wynika z braku wspólnej podstawy z innymi rzeczami. Jeśli Bóg i coś jeszcze miałoby stanowić jakąś jedność noetyczną, to musiałaby ta jedność stanowić coś więcej niż pojęcie Boga, a czegoś takiego już nie ma. Stąd prawdziwe jest stwierdzenie, że Bóg nie należy do jakiegoś rodzaju. Przykładem

niekonsek-13 RB, s. 259.

14 DwZ, s. 54.

wencji właśnie w tej kwestii jest stwierdzenie świętego Tomasza, iż Bóg nie jest w żadnym rodzaju, a tymczasem sam Tomasz umieszcza Go w kategorii „byt”. Szwajcarski teolog stwierdza, iż Tomaszowi tylko się wydaje, iż był w stanie wytłumaczyć, na jakiej podstawie zaliczył Boga do tej samej kategorii co rzeczy stworzone i nazwał wspólną nazwą byt16. Dalszą konsekwencją po-wyższego stwierdzenia jest to, że Bóg także nie jest zależny od ogólnych praw dotyczących bytu, gdyż to czyniłoby Go bytem czemuś podporządkowanym17. Przykładem zamieszania, jakie wynika z zaliczenia Boga do kategorii bytu, jest – zdaniem teologa z Bazylei – spór między tomistami a jezuitami (moli-nistami) dotyczący wiedzy Boga co do przyszłości. Choć Barth opowiada się po stronie tomistów, niemniej pyta, czy u podstaw całej kontrowersji nie tkwi ten sam błąd, który jest wspólnym założeniem jednych, jak i drugich. Właśnie ten błąd umożliwia pojawienie się tak przeciwnych opinii dotyczących tej samej kwestii. Powodem tego, że w ogóle doszło do wspomnianej kontro-wersji, jest uznanie przez obydwa te stronnictwa, iż Bóg i stworzenie są ze sobą porównywalni ze względu na przynależność do tej samej kategorii, którą jest byt. W konsekwencji prowadzi to do trudności w określeniu, w jakim stopniu te dwie rzeczywistości mogą się nawzajem ograniczać i jak dalece mogą ze sobą konkurować18.

Skutkiem tego, że Bóg jest poza wszelkim rodzajem i gatunkiem, jest dla przykładu jedność, którą Mu przypisujemy – pisze Barth. Każde pojęcie jed-ności, jak je zazwyczaj rozumiemy, jest związane z pojęciem wielości. Dlatego te jedności należą do jednego rodzaju i są jednością względną. Pojęcie jedności, jakie powinniśmy przypisać Bogu, jest inne. Jest ono nieporównywalne z innymi jednościami i wielością. Dlatego Bóg jest jedyny. Bóg jest absolutnie jedyny. Wszystkie inne jedności są podzielne. Wszystko, co nie jest Bogiem, jest tylko względnie proste, bo tak naprawdę jest zawsze z czymś powiązane, wewnętrznie lub zewnętrznie. Bóg natomiast nie jest w żaden sposób po-dzielny, ani z niczym powiązany, ani od niczego nie jest zależny. Zatem w odniesieniu do swojej jedyności i prostoty jest jedynym takim bytem19.

Podsumowując powyższe, możemy stwierdzić, że pojęcie bytu nie wystarcza, aby oddać charakter relacji między Bogiem a stworzeniem. Pojęcie bytu raczej

16 Tamże, s. 349.

17 Tamże, s. 375.

18 Tamże, s. 650-655.

zaciemnia tę relację, gdyż czyni świat i Boga jedną rzeczywistością – gdy tym-czasem jest to najmniej oczywiste. Bóg jest czystym cudem, absolutnym wy-darzeniem, absolutną aktualnością. Analogia bytu, przyjmując byt za wspólną podstawę, wprowadza podobieństwo między światem a Bogiem. Tymczasem nie ma tu żadnego podobieństwa. Jak Bóg istnieje a se, tak stworzenie istnieje z Niego – ab alio. A to jest wyrazem czystego przeciwieństwa20.

2.1.2. NIEPRAWOMOCNOŚĆ METAFIZYKI WYCHODZĄCEJ

W dokumencie Wiara i rozum w poznaniu Boga. Studium myśli Karla Bartha. (Stron 115-119)