Chwała Boża intencją życia

W dokumencie Droga do męczeństwa. Studium doświadczenia duchowego błogosławionej Natalii Tułasiewicz (Stron 180-185)

VI. „FIAT” - MIŁOŚĆ PRZYJĘTA I ODWZAJEMNIONA

4. Chwała Boża intencją życia

Bezpośrednie przeżywanie obecności Boga w głębi duszy ugruntowuje Natalię w miłości oraz przynagla ją do miłosnej odpowiedzi. Uwielbienie przenika nie tylko uczucia Natalii, ale również jej wolę. Natalia wielokrotnie stwierdza, że pragnie wielbić Boga całym swoim życiem, we wszystkich jego

559

N. Tułasiewicz, Zapiski…, dz. cyt., s. 309. [Kraków, 7 marca 1943 r.]

560

181 wymiarach. Chce wykorzystać do realizacji tego celu wszystkie swoje zdolności, również te wynikające z jej wykształcenia oraz pasji literackich. Kiedy zastanawia się, jaki kierunek nadać swojej twórczości, z mocą oznajmia, że celem jej życia

jest tylko chwała Boża561 i jedynie ona może być celem wszystkiego, co tworzy.

Pragnienie głoszenia Bożej chwały wielokrotnie deklaruje w swoich pismach. W lutym 1938 roku Natalia zapisuje: Pragnę talentem, który otrzymałam w darze,

uwielbić Boga562. Uzasadniając włączenie działań twórczych w realizację

właściwej intencji swojego życia, za jaką uznaje Bożą chwałę, Natalia pisze: Nie wiem, czy może być piękniejsze wezwanie dla artysty, który w pokorze serdecznej przyjmuje łaskę nad łaski, że Prawica Pańska wywyższyła go, bo przecież żniwo ma zbierać Pan, więc wszelka ludzka chwała w blasku Bożej mocy jak wosk

topnieje563. Nie poprzestaje na towarzyszącej jej doświadczeniu duchowemu

wewnętrznej radości. Chciałaby swoje niewypowiadalne przeżycia wewnętrzne jak najdoskonalej oddać w swojej twórczości. Trzy dni przed wybuchem wojny zapisuje: Chciałabym uwielbić Boga tym, co żyje we mnie pieśnią, uniesieniem, na które nie ma nazwy – Bożą chciałabym być pieśniarką, […] chcę, aby wszystko, cokolwiek napiszę i stworzę od wnętrza płonęło Bogiem, tak jak fala morza

słońcem się złoci, choć tylko odbija słońce, nie jest sama słońcem564.

Samoudzielający się Bóg napełnia Natalię miłosnym zachwytem, który ta chce wyśpiewać całemu światu. Pragnie dzielić się doświadczoną prawdą i pięknem w taki sposób, aby jak najwierniej ukazać Jego chwałę. Ten aspekt duchowego doświadczenia Natalii pozostaje niezależny od zmiennych warunków

561

Tamże, s. 234-235. [Kraków, 1 grudnia 1941 r.]

562

Tamże, s. 41. [Poznań, 2 lutego 1938]

563

Tamże.

564

182 zewnętrznych. We wpisie dokonanym po blisko czterech latach od rozpoczęcia wojny czytamy: Ale modlę się też o to, bym […] dla tej miłości, która mi serce rozżarza znaleźć umiała najsubtelniejszy oddźwięk słowa, psalmiczny ton, jakim rozśpiewane jest wnętrze moje. Aby miłość ta była nie tylko moją, ale miłością

tysięcy i milionów565. Natalia pragnie dzielić się doświadczanym Bogiem z jak

największą liczbą ludzi. Pragnie w swojej twórczości przekazać choćby odblask Jego miłości tak, aby ta zapłonęła w sercach milionów przyszłych czytelników. Zasadniczym źródłem motywacji docierania do ludzkich serc jest doświadczana wewnętrznie Najwyższa Miłość, której Natalia chce służyć swoim talentem, przetwarzanym w życie. Dalej we wpisie czytamy: chcę […], by wszystko, co tylko jest we mnie jakąkolwiek wartością, taki miało dynamizm służby Miłości, iżby nie przestało nigdy pracować dla wieczności, iżby miało za jedyny i wyłączny cel pomnażać chwałę Tego, którego blask na mnie niegodną pada. Ani piękno, ani dobro, ani też zło nie giną bezpowrotnie. […] Chcę i pragnę […] być wartością żywą, żywą nie siłą własnych możliwości, ale pokorną i wdzięczną współpracą

woli z otrzymanymi od Stworzyciela, Odkupiciela i Ducha darami566. Natalia ma

ambicję, aby zamierzone przez nią studium nad Psalmami ukazywało doświadczaną przez nią Bożą miłość w sposób ponadczasowy tak, aby nigdy nie przestało pomnażać w czytelnikach Bożej chwały. W swoich notatkach potwierdza, że jak wszystko inne, również realizację tego projektu powierza i uzależnia od woli Tego, którego umiłowała: Czy nie porywam się na coś, czemu absolutnie nie sprostam, czy nie ulegam złudzeniom rzekomych oświeceń wewnętrznych? Pośród wielu darów, które zlał Pan memu sercu, jest też dar

565

Tamże, s. 331. [Rembertów, 29 lipca 1943 r.]

566

183 bezcenny pokoju. W tej Bożej ciszy wnętrza trwając, nie lękam się złud ani własnej nicości nie biczuję - wsłuchana w Tego, w którym mieszkam, chcę jeno tego, czego On chce, nie mam żadnych innych życzeń. Jeśli się łudzę, On mię oświeci, jeśli idę drogą Jego, On mnie utwierdzi. Czymże są moje wahania i wątpliwości wobec celu, któremu oddałam wszystkie siły, wobec Jego chwały? Pragną ją wyśpiewać tak, jak mi gra w duszy, całą symfonią piękności przez miłość odczutej - przecież i zwykła zakurzona szyba umie niekiedy promień

słoneczny, jednolicie złoty, rozłączyć zjawiskowo567. Nawet wtedy, kiedy Natalia

dokonała już wyboru podjęcia się niebezpiecznej misji, nadającego jej życiu nowy kierunek, to nie zarzuca całkowicie swoich twórczych planów. W ostatnich dniach pobytu w Polsce, odnosząc się do swojego projektu opracowania Psalmów wojny i pokoju, Natalia potwierdza przyświecający jej cel: jeśli mi wolno będzie wrócić do tego studium po wojnie, to pragnę z całej duszy, aby przez moje psalmy wzmogła

się na świecie chwała Boża, chwała odwiecznej Miłości568.

Pragnie głosić Bożą chwałę nie tylko poprzez planowane projekty twórcze. Jak już wspomniano, jej podstawową ambicją jest rozszerzanie Bożej chwały całym swoim życiem, w każdym jego wymiarze. Odpowiadając na kierowane pod swoim adresem pochwały otaczających ją ludzi, stwierdza w miłosnym wyznaniu: Niech wszystko, co we mnie cieszy serce człowiecze, Ciebie wielbi i do rozszerzenia Twojej chwały służy. Ty, Boże, jesteś taką miłością moją, która w sobie zawiera wszystko. Wiem, że miłuję Cię niedoskonale, bo jestem niedoskonałością samą, ale wiem też, że nie ma na świecie żadnej istoty, którą

567

N. Tułasiewicz, Notatki do studium nad Psalmami, w: Przeciw…, dz. cyt., s. 78. [Kraków, sierpień 1942]

568

N. Tułasiewicz, Notatki do studium nad Psalmami, w: Przeciw…, dz. cyt., s. 82. [Warszawa, 17 sierpnia 1943 r.]

184

miłowałbym więcej od Ciebie”569. Będąc świadomą faktu, że Bóg jest jedynym

źródłem wszelkiego dostrzeganego w niej przez otoczenie dobra, w pokorze pragnie, aby to widziane w niej dobro przyczyniało się jedynie do szerzenia Jego chwały. Bóg jest największą miłością Natalii, która chce żyć ze względu na Niego i dla Niego. Znajdując na modlitwie radę i wskazanie, co do rozważanego przez siebie wyjazdu z misją na roboty do Niemiec, Natalia wyznaje: Jakże mogłabym, Mistrzu mój i Panie, nie poddać się temu wyborowi, skoro taka wola Twoja i skoro tylko i wyłącznie po to mam świecić, aby Twoją chwałę płomieniem w

sercach ludzkich rozżagwiać”570. Po upływie tygodnia, oświadcza ponownie: Nie

pragnę niczego żarliwej niż Bożą chwałę własnym życiem najskuteczniej szerzyć.[…] Rozpala mię, rozżarza coraz silniej ten płomień Boski – niechże on

mię spali, niech on mię wyniszczy na chwałę Pańską571! Natalia utwierdzona w

swoich zamysłach podejmuje decyzję przyjęcia niebezpiecznej misji. Pełna Bożego pokoju, oddaje siebie Bogu, aby On poprowadził ją drogami Jego chwały. Gotowa na najwyższą ofiarę życia składa je w Jego ręce. Jest gotowa na śmierć, o ile przyczyni się do wzmożenia Bożej chwały i o ile taka będzie Jego wola. W liście do bliskiej sobie Zofii Dziegieckiej pisze: Chcę w pełni świadomości podjąć swoje dzieło, oddając Panu całą swoją przyszłość ufnie, bez względu na to, czy jutro przyniesie klęskę czy radość. Chodzi mi tylko wyłącznie o tryumf chwały Bożej, jeśli potrafię go przybliżyć drugim życiem, proszę o nie z całą mocą, jeśli natomiast moja osobista ofiara może Go pełniej uwielbić, niech będzie spełniona

do ostatniego tchu - jestem gotowa z całą pogodą tego nastawienia572. Natalia

569

N. Tułasiewicz, Zapiski…, dz. cyt., s. 319. [Kraków, 23 maja 1943 r.]

570

Tamże.

571

Tamże, s. 335. [Rembertów, 14 sierpnia 1943 r.]

572

N. Tułasiewicz, List do Zofii Dziegieckiej, Rembertów 6 sierpnia 1943 r., w:

185 ufnie podejmuje się niebezpiecznej misji powierzając ją wraz ze swoim życiem Bogu. Nie szuka swego, jej intencją jest Boża chwała. Jedyne kryterium wyboru pragnienia życia lub śmierci jest poza jej oglądem przyszłości. Zdając się na Tego, który wie, co przyniesie Mu więcej chwały i da głębsze Jego poznanie bliźnim, Jemu pozostawia wybór, któremu już teraz się ufnie i bezwarunkowo poddaje.

W dokumencie Droga do męczeństwa. Studium doświadczenia duchowego błogosławionej Natalii Tułasiewicz (Stron 180-185)