Doświadczenia pokoleniowe

W dokumencie Paradokumetalizm w polskiej poezji dwudziestolecia międzywojennego (Stron 80-200)

III. Poetyckie reprezentacje historii współczesnej 1 . Między tematem a gatunkiem

III.5. Doświadczenia pokoleniowe

Obraz kataklizmów – rewolucji 1905 roku w Królestwie Polskim, Wielkiej Wojny oraz rewolucji w Rosji – znajdziemy w wielu tekstach. Utwory poetów, dla których przeżyciem pokoleniowym były wojny i rewolucje najczęściej mają wydźwięk pacyfistyczny.

Cechuje je ton elegijny, będący rezultatem traumatycznych przeżyć. Nie brakuje jednak wierszy-pobudek i agitujących wezwań do czynu. Zdarzają się też formy satyryczne, w których komentowana jest sytuacja polityczna, społeczna oraz zagadnienia związane ze stereotypami narodowościowymi, rolami społecznymi i mentalnością.

III.5.1. W chaosie rewolucji

Rewolucję 1905 roku odmiennie komentują poeci – świadkowie wydarzeń – uczestnicy czwartego powstania: Andrzej Niemojewski w satyrycznym, stematyzowanym politycznie, Czerwonym felietonie (Warszawa 1907)91 oraz Jerzy Jankowski w zawierającym proletariackie przesłanie, futurystycznym zbiorze Tram wpopszek ulicy. Skruty prozy i poemy (Warszawa 1920). Historia w poezji Jankowskiego, podobnie jak u wczesnego Tuwima, naznaczona jest rytmem walki:

90 Temat Targów Wschodnich podjął także Przyboś w wierszu Reklama, por. rozdział Dokument epoki – funkcja i znaczenie konwencji artystycznej.

91 Por. rozdział Dokument epoki – funkcja i znaczenie konwencji artystycznej.

W takcie, w rytmie, w zgżycie walk pieni się elektryczny szum.

Wydażenia powstają z wypadkuf.

Epoki rodzą się z wydażeń,

podnoszą łby przeraźliwe wspaniałe, najeżone igliwiem bagnetuf,

skołtunione wężowiskiem epidemij, spowite turuanem pożarnych łun.

---

Serce ściska lęk i radość (Spłon lotnika. Rapsod)92

Pochodzący z Wilna Jankowski był członkiem PPS. Do objętej strajkami Łodzi przyjechał jako partyjny agitator. Jego celem było umocnienie woli robotników do wytrwania w oporze. Dzięki powstałym w 1922 roku zapisom Janiny Jankowskiej-Oryżyny, siostry poety, dowiadujemy się więcej o jego działalności w okresie rewolucji. Wtedy właśnie Jankowskiego zafascynował proletariat. Zaufanie, którym darzył robotników było uzasadnione. Ocalony przed żandarmerią, miał wobec nich dług wdzięczności. Autorka opisuje obrazy znane z poematu Tram wpopszek ulicy Jankowskiego oraz z opublikowanych w latach trzydziestych Wspomnień o Łodzi Juliana Tuwima („Wiadomości Literackie”, 1934, nr 33):

Fabryki strajkowały. Mimo to oddychało się jeszcze sadzą.

Zdawało się tu i ówdzie, że ulice wyglądały jakby wybrukowane maciejówkami. To robotnicy zbierali się dookoła mówcy, przemawiającego na przewróconej beczce. Czerwonymi językami ziały na murach podarte proklamacje. Na którymś placu legł przewrócony żółty tramwaj – szczątek barykady. Ktoś napisał palcem koślawo na kurzu i sadzy jego ściany: „Niech żyje rewolucja!”93.

U Jankowskiego czytamy:

6.

Poszuściły w kątku jakieś proklamacje i „maszyna” siedzi twardo w łapie lwiej socjalista uznał robotniczą rację lecz od tego chyba po fajrancie lżej.

92 Yeży Yankowski, Tram wpopszek ulicy…, dz. cyt.

93 Fragmenty pamiętnika Janiny Jankowskiej-Ożyryny cytuje Edward Kozikowski, por. tegoż, Łódź i pióro…, dz. cyt., s. 104-109. Por. też: Z. Jarosiński, Wstęp, do: Antologia futuryzmu i Nowej Sztuki, wybór i opracowanie tekstów H. Zaworska, Wrocław 1978, s. XV-XIX; M. Stokowa, Jankowski Jerzy, Polski Słownik Biograficzny, t.

10, Kraków 1962-1964, s. 540-541.

7.

Kiedy palacz pszyszedł puszczać w ruch dynamo ziewnął raz i drugi i do chłopca żekł –

było ich tam sześciu, postali za bramą ale wnetki poszli, bo za nimi szpieg.

8.

Wyzywają wroga oczy robotnicy Widzą one wszystko z poza rygla bram czyjeż biło serce, gdy wpopszek ulicy legł między beczkami pszewrucony tram.

(…)94

W utworze Jankowskiego dostrzegamy realizację kilku założeń jedenastego punktu Manifestu Futuryzmu Marinettiego, między innymi apologię walki i rewolucji, której podmiotem jest proletariat. Dwie pierwsze strofy wymagają zwrócenia uwagi na kontekst polityczny, czyli rosnące znaczenie ruchu robotniczego; jego działalność w walkach 1905 roku budziła nadzieje na odzyskanie niepodległości.

1.

Niebieskie oczy proletarjatu…

tak jak niebieski jest nad Polską świt!

o wieże waszej świat przekaże światu międzynarodowy futuryzmu mit!

2.

Fabryki kominy czarne jak sztandary, czarne niby lotny dzielnic ludu proch wy zapamiętacie bezmiar tej ofiary, kiedy osypywał was mitraljez groch

Organizacyjno-polityczna działalność Niemojewskiego i agitatorskie doświadczenie Jankowskiego można zestawić ze wspomnieniami z dzieciństwa Tuwima. Wracają w nich sceny walk, twarze ofiar:

Rok 1905. Kałmucy ze srebrnemi kolczykami w uszach jadą stępa na małych konikach. Trzymają gotowe do strzału karabiny. Patrzą w górę. Nie otwierać okien bo zastrzelą. Na rogu grupka robotników. Kałmuk

94 Y. Yankowski, Tram wpopszek ulicy. Skruty prozy i poemy, Warszawa 1920 (strony nienumerowane).

spina konika ostrogami, wpada śród nich, bije kolbą. Rozpierzchli się. Na ulicy pusto i cicho, tylko podkowy człapią w chodnik. Stuknął rewolwer. Drugi wystrzał, trzeci… Kałmucy galopują, strzelają naoślep. Dopadli młodego chłopca w granatowej bluzie. Kula w czoło. Chłopiec rozkrzyżował się na płocie, zdziwiony że go zabili, – i runął w kałużę własnej krwi. Kałmucy pędzą dalej95.

Tuwim przywołuje też obraz barykady utrwalony w utworze Jankowskiego i wspomnieniu jego siostry:

…Wywrócony tramwaj na Piotrkowskiej. „Tram wpoprzek ulicy”. Beczki, deski, drabiny, druty – barykada. Śród tego rumowiska czają się ludzie. Za niespełna dziesięć lat będą się tak samo czaili w okopach.

Zza rogu, ostrożnie, z nastawionemi karabinami, wynurza się oddział policji. I już strzelanina. Matka porywa mnie z balkonu do pokoju. Na ulicy trzask, krzyki, tętent. Wszystko trwało parę sekund. Wychylam głowę przez drzwi balkonu. Kilku leży nieruchomo. I miota się, leżąc, zdychający koń z przytroczonym kozakiem96.

Poeta odtwarza obraz manifestacji oraz atmosferę panującą wśród zgromadzonych:

…Czarny, zwarty tłum wypełnia szczelnie ulicę. Tę czerń (mówię o kolorze) przerzynają na całą szerokość ulicy purpurowe wstęgi wieńców: „Ofiarom carskich zbirów”… Z tej czerni, jak płomienie, wybuchają co parę kroków czerwone sztandary. Tłum śpiewa:

Dalej więc, dalej więc nieśmy śpiew, Nasz sztandar płynie ponad trony, Niesie on zemsty grom, ludu gniew, Przyszłości rzucając siew,

A kolor jego jest czerwony, Bo na nim robotników krew.

Rozdają proklamacje i „Robotnika”, drukowanego przy ul. Wschodniej przez Józefa Piłsudskiego97.

Krwawe walki proletariatu w mieście kontrastują z opisem agitacji prowadzonej przez socjalistów wśród młodych, wykształconych ludzi. Poważnym zainteresowaniem cieszyły się wówczas wydane w języku rosyjskim broszury na temat socjalizmu, ekonomii marksistowskiej oraz najprawdopodobniej polskojezyczna Praca najemna i kapitał Karola Marxa wydana w Warszawie w 1905 roku98 (lub jej wcześniejsza edycja):

95 J. Tuwim, Wspomnienia o Łodzi, „Wiadomości Literackie”, 1934, nr 33, s. 11.

96 Tamże.

97 Tamże.

98 Por. K. Marx, Praca najemna i kapitał, nakładem Księgarni Popularnej, Warszawa 1905, https://polona.pl/item/praca-najemna-i-kapital,NzI1NTE3Mzg/8/#info:metadata (dostęp: 30.04.2018).

…Panny w Kraszewie, Bedoniu, Andrespolu, na Wiśniowej Górze i innych podmiejskich letniskach czytają broszurki: „Karl Marx i jewo uczenje”, „Czto takoje socjalizm?”, „Praca i kapitał”… Dostarczają im tej lektury czarni, brodaci studenci w binoklach. Niejeden z nich rządzi dzisiaj zaprzyjaźnioną republiką

sowietów99.

Poeta wspomina pogłoski o pogromie ludności żydowskiej:

…Kiedyś o czwartej popołudniu zaczęły przeraźliwie wyć w całem mieście syreny fabryczne. Ulice zaroiły się niezliczonemi tłumami robotników. Co się stało? W mieście ma być pogrom. Podobno na Nowomiejskiej już biją. Kto bije i kogo? Chuligani Żydów. Przyjechali dziś z Białegostoku, żeby bić i rabować.

Więc robotnicy wyruszyli z fabryk, żeby bronić100.

Sceny rewolucji 1905 roku dały asumpt do napisania Pieśni o biciu (1914)101, w której poeta eksponuje niesprawiedliwość i okrucieństwo, z jakim spotyka się żydowska społeczność przywiązana do polskiej historii i kultury. Cierpienie i upokorzenie jest ceną za złożoną tożsamość. W wierszu podważony został stereotypowy pogląd na temat „słowiańskiej łagodności” i wyeksponowana, powtarzająca się w poezji Tuwima figura Żyda, człowieka prześladowanego, budzącego niechęć i nienawiść antysemitów.

Żydów biją! Wesoło! Ha-ha-ha!

Żydów biją! Będą i mnie bili:

Batogiem w pysk.

Nahajką w plecy,

Żelastwem w głowę, Wesoło!!!

Biją Polacy, Rosjanie, Tak, tak: słoneczni Słowianie!

MNIE także będą bić!

A co pan myśli, mój panie?

Jak bić – to bić!

Ha-ha-ha! Za moje obłąkanie, Żem chciał najdroższe ukochanie Przez Polskę śnić,

Będą mnie bić – a mocno bić!!!102

99 J. Tuwim, Wspomnienia o Łodzi, dz. cyt.

100 Tamże.

101 Por. J. Stradecki, Kalendarium życia i twórczości, w: J. Tuwim, Wiersze, t. 1, dz. cyt. s. 123; M. Urbanek, Tuwim. Wylękniony bluźnierca, Warszawa 2013, s. 16-18.

102 Cytat wg M. Urbanek, Tuwim. Wylękniony bluźnierca, dz. cyt., s. 17-18.

Utwór ten można uznać za inicjujący w twórczości Tuwima problematykę antysemityzmu, wobec której poeta ustosunkuje się wielokrotnie, zarówno w wywiadach prasowych, poezji lirycznej, jak i w utworach satyrycznych.

Poetycką reminiscencją 1905 roku będzie fragment Kwiatów polskich. Krystyna Ratajska rekonstruuje wydarzenia rewolucyjne wspominane przez poetę w 1934 roku i opisane w poemacie Kwiaty polskie, wskazując na łączność przytaczanych faktów historycznych z fikcją literacką. Autentyczne są niektóre nazwiska osób zabitych pod barykadą na ulicy Piotrkowskiej103, obraz manifestacji pogrzebowej, rozgromienie strajków przez 37. pułk jekaterynoburski z wymyślonym porucznikiem Iłganowem na czele, przywódcą, którym w rzeczywistości był kapitan Fortunatow. Prawdopodobnie poza własnymi obserwacjami, źródłem przedstawionych w poemacie faktów była pamięć zbiorowa – wspomnienia uczestników rewolucji, prasa oraz książki opublikowane w latach trzydziestych – Łódź w ogniu Stefana Martynowskiego (1931) i Zastygły nurt życia. Łódź, która odeszła Stanisława Rachalewskiego (1938). Opisywane wydarzenia dotyczyły zapewne tzw. Powstania Czerwcowego (18-25 czerwca 1905 r.), podczas którego doszło w Łodzi do nasilenia walk. Porównanie tekstów Tuwima z wybranymi materiałami źródłowymi dowodzi, że zapamiętany i utrwalony przez poetę obraz walk nie był, co zrozumiałe, zgodny z relacjami, odtwarzał natomiast atmosferę tego okresu. Przedstawione w Kwiatach polskich obrazy rewolucji są artystyczną kreacją i stanowią poetycką syntezę wydarzeń rozgrywających się między 21 a 23 czerwca 1905 roku104. Wbrew opinii Krystyny Ratajskiej, która mimo dostrzeżenia elementów faktograficznych jest zdania, że Kwiatów polskich nie należy traktować jako źródła historycznego105, warto uznać fragmenty poematu za swego rodzaju dokument epoki, jeden z wielu tekstów powstałych na podstawie wspomnień świadków, w tym wypadku dziecięcego obserwatora. Jego wartość polega głównie na poświadczeniu nastrojów społecznych i atmosfery towarzyszącej wydarzeniom z przeszłości oraz współczesnego do nich stosunku. Tekst artystyczny często odnosi się do rzeczywistości, faktów, zdarzeń i emocji, w jego kanwie splatają się doświadczenia świadków indywidualnych, grup społecznych i pokoleniowych.

103 Por. R. Wierzbowski, Łódzkie realia „Kwiatów polskich”, w: Literatura i język Łodzi, Łódź 1978, wg K.

Ratajska, „Jedyna patriotyczna legenda Łodzi” – rewolucja 1905 r. w „Kwiatach polskich”, w: Julian Tuwim.

Biografia, twórczość, recepcja, pod red. K. Ratajskiej i T. Cieślaka, Łódź 2007, s. 40.

104 Por. K. Ratajska, „Jedyna patriotyczna legenda Łodzi”…, dz. cyt., s. 34-38; Korespondencja „Z pola walki”

1905, nr 10, cyt. za: Źródła do dziejów rewolucji 1905-1907 w okręgu łódzkim, wyd. P. Korzec, pod red. N.

Gąsiorowskiej, Warszawa 1958, s. 248; P. Korzec, E. Szuster, Łódzkie powstanie zbrojne w czerwcu 1905, Warszawa 1965, s. 37.

105 Por. K. Ratajska, „Jedyna patriotyczna legenda Łodzi” …, dz. cyt., s. 40.

W obszernym zbiorze tekstów Tuwima znajdują się dwa wczesne dokonania literackie, które, mimo iż nie dotyczą spraw polskich, uznane zostały za wyraz poparcia dla Józefa Piłsudskiego106. Chodzi o satyry drukowane na łamach „Sowizdrzała” w 1918 roku.

Obydwa utwory zostały szczegółowo omówione przez Annę Węgrzyniak. W satyrze Rewolucja w Niemczech (1917) poeta potwierdził pogląd znany z Symfonii wieków, że tego rodzaju nagła zmiana społeczno-polityczna stanowi dziejową konieczność. Tuwim poddaje krytyce mentalność społeczeństwa niemieckiego, między innymi osławiony „pruski dryl”.

Stylizuje utwór używając wtrąceń w języku niemieckim oraz imituje intonację właściwą dla języka niemieckiego poddając tekst rytmizacji. W tym celu używa rymów męskich i gry słów.

Wśród aluzji do niemieckich realiów znajdują się zmodyfikowane nazwiska, sparafrazowane tytuły książek oraz fragmenty pieśni narodowych107. Uwagę zwraca rzeczowy i utrzymany w poważnym tonie przekaz, typowy dla sprawozdania czy relacji świadka, stąd poza wydźwiękiem komicznym należy zwrócić uwagę na publicystyczną wymowę wiersza-komentarza odnoszącego się do sytuacji politycznej w Niemczech.

Efektem swoistej gry słownej jest groteskowy instruktaż rewolucyjny dla dzieci:

W szkołach rozdano dzieciom „Paketchen”, A w tych Paketchen Fritzl i Gretchen Znaleźli bombkę i chorągiewkę, Rewolucyjny wierszyk i śpiewkę, Trzy proklamacje, notesik, wstążkę I do wyboru maleńką książkę:

„Warum bin ich ein Sozialist?“

LUB „HANDBUCH FÜR KLEINEN ANARCHIST“.

Komentarz do rewolucji w Rosji 1917 roku108 Tuwim zawarł w utworze kabaretowym Wielka Teodora („Estrada”, 1918, nr 4, s. 36; „Sowizdrzał” 1918, nr 14, s. 3)109. Również w tym wierszu rewolucja stanowi konieczność dziejową. Z tym, że nie jest ona skutkiem

106 A. Węgrzyniak, Satyra polityczna Juliana Tuwima, w: tejże, Ja głosów świata imitator. Studia o poezji Juliana Tuwima, Katowice 2005, s. 91. Por. także: J. Stradecki, W kręgu Skamandra, Warszawa 1977, s. 294, przypis 5; J. Tuwim, Jarmark rymów, Dzieła, t. 3, oprac. J. Stradecki, przypisy W. Giełżyński, J. Stradecki, Warszawa 1958, s. 604.

107 A. Węgrzyniak, Satyra polityczna Juliana Tuwima, dz. cyt., s. 90-93. Por. prace na temat stereotypu Niemca:

T. Szarota, Niemcy i Polacy. Wzajemne postrzeganie i stereotypy, Warszawa 1996; tegoż, Niemiecki Michel.

Dzieje narodowego symbolu i autostereotypu, Warszawa 1988.

108 W przypadku każdego z przytoczonych wierszy na temat rewolucji w Rosji nie ma pewności czy chodzi o wydarzenia lutowe czy październikowe.

109 Cytaty podano według edycji: „Sowizdrzał” 1918, nr 14, s. 3, por.

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/doccontent?id=149092 (dostęp 23.05.2016).

anonimowego działania, ale podobnie jak w twórczości Krasińskiego dziełem szatana, które przynosi krzywdę i śmierć. Katastroficzną wizję rewolucji intensyfikuje nastrój grozy.

Hen, na stepie, na ponurym stepie,

Pod brzemieniem szarych chmur jesiennych, Kędy z wichrem hula zła „taská” 110, Kędy płynie mać szeroka Wołga, A myśl nudą po ziemi się czołga,

Pośród dni rozpacznie bezpromiennych…

Hen na wielkim prawosławnym stepie, Gdzie wicher łka,

Wstało słońce, jak krwawiące ślepie, Wstało łuną niszczącej pożogi – I wstał Szatan szkarłatny, złowrogi,

Z krzykiem: „Swaboda”!

I spieniła się wołżańska woda, Uderzyła w brzegi dziką mocą, Śmiechem zawył wicher nad północą I podniosły się z pomrukiem gniewu W złej niewoli zdziczałe miljony, Zmiotły trony, zdeptały korony, I tryumfem mocy niespętanej, Przy chichocie szatańskiego śpiewu Poszły w tany!

Wielką Teodorę charakteryzuje trójdzielność, którą w edycji „Sowizdrzała” podkreśla kompozycja typograficzna. Równorzędnie występują w niej ramowe, dwuczęściowe partie liryczne utrzymane w tradycji romantycznej, poematu i ballady, oraz środkowa, trójdzielna,

110 Tuwim cytuje rosyjskie słowa zgodnie z wymową, dlatego zapis „taská” należy rozumieć jako „тоскá”, co znaczy „tęsknota”, „smutek”, „nuda”. Zapewne na skutek pomyłki drukarskiej w artykule A. Węgrzyniak zacytowano „łaska”, „łasku” („pieszczota”, „pieszczotę”), co zmienia znaczenie zdania, por. A. Węgrzyniak, Satyra polityczna Juliana Tuwima, dz. cyt., s. 96. Być może Tuwima inspirowała twórczość Mikołaja Niekrasowa reprezentującego nurt poezji obywatelskiej (nawiązującej do programu ideowego rewolucyjnych demokratów) lub jego uczniów, którzy podejmowali w poezji tematy aktualne, związane głównie z życiem nizin społecznych por. B. Mucha, Historia literatury rosyjskiej. Od początków do czasów najnowszych, Wrocław 2002, s. 303-309. Tuwim przekładał wiersze Niekrasowa, pt.: Burza, *** [ W stolicach gwarno, grzmią krzykacze…], *** [Czemu szarpiecie mnie na strzępy…], *** [Duszno. Bez szczęścia, w niewoli…], por. J.

Tuwim, Wiersze wybrane, oprac. M. Głowiński, Wrocław 1986, s. 298-300; J. Tuwim, Nowy wybór poezji, wybrał, ułożył i notą edytorską opatrzył J. W. Gomulicki, Warszawa 2002, s. 640-641. Por. także przekład fragmentu poematu Niekrasowa Władysława Syroklomli pt. Na Wołdze, por. W. Syrokomla (L. Kondratowicz), Poezye ostatniéj godziny, Warszawa 1862, s. 89-103, http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/doccontent?id=26228 (dostęp 30.04.2018).

część satyryczna, w której poeta imituje strukturę rytmiczną trepaka, rosyjskiego i ukraińskiego tańca ludowego. Trepak, który cechuje się szybkim tempem 2/4, drobnymi krokami, obrotami i przytupami111 stał się dla poety metaforą ludowego tańca śmierci. Biorą w nim udział wszystkie stany i grupy społeczne:

Tańczy naród miejski, wiejski, A szeroko – po rassiejski, Po ichniemu, po pijanemu, W pulchnych skibach czarnoziemu I w kałużach skrzepłej krwi, Jak swaboda – to swaboda, Pal i tłucz i niszcz i rwij!

W łby cerkiewne wali grom, Płonie dwór i płonie dom, Tańczy potwór bizantyjski, Tańczy pijany chłop rosyjski Trepakom, pakom, pakom!

W części środkowej dominuje hiperbolizacja i groteskowa deformacja. W całym utworze poeta imituje „rosyjskość”, stylizując język, korzysta ze słów w języku rosyjskim oraz ukraińskim lub białoruskim (ruskim), np. „swaboda”, „griaduszczyj”, „hosudar”, „zuby”,

„prysiudy”, „kamarińskij”, „nu”, „nu – ka”, „rassiejski”, „żgi”, „nasiłuj”; używa właściwych dla języka rosyjskiego zdrobnień, np. „drobniusieńko”, „malusieńko” oraz fleksji, np. „taskú”,

„trepakom”, kułakom”, „sukinsyńskij”. Aluzje do historii Rosji występują w nazwach własnych („Kreml”, „Wielkie Piotry”, „Groźne Iwany”). Umiejscowienie sytuacji przedstawionej w wierszu ewokują nazwy geograficzne, takie jak: „step”, „wołżańska woda”,

„kazański”, „astrachański”. Do aluzji związanych z kulturą wschodniosłowiańską należą nazwy kojarzące się z władzą, religią i kulturą, np.: „car”, „ikona”, „prawosławny”, „pop”,

„bałałajka”. Znamienna jest trzecia, profetyczna, katastroficzna, część utworu, w której poeta przewiduje sytuację po rewolcie. Kiedy zniszczone zostaną najważniejsze wartości, gdy zabraknie ludzi światłych, historia zatoczy koło. Zburzenie starego porządku nie przyniesie nowego ładu, ponieważ staną temu na przeszkodzie cechy mentalne narodu rosyjskiego, w

111 Por. Trepak, w: Słownik języka polskiego, http://sjp.pl/trepak (dostęp 23.05.2016).

tym wiernopoddańczy stosunek chłopstwa i duchownych do władzy112. Miejsce dawnych władców zajmą nowi:

A kiedy wytańczycie „taskú” pośród zgliszczy, Gdy wszystko wyrównacie nawet miasta z ziemią, Gdy plon olbrzymi wieków krwawa ręka zniszczy, A czarne pięści – usta proroków oniemią,

Gdy gramotnych nie będzie – jeno rządy tłuszczy Rozleją się powodzią po zmurszałym świecie

– Wstanie ON, wytęskniony, wstanie „Cham griaduszczyj”

I do nowego bóstwa modlić się poczniecie.

Jeszcze się dawne duchy wcielą w dawnych zbirów, Powstaną wielkie Piotry i Groźne Iwany

(…)

Tam, gdzie z krzykiem: „Swaboda”! brzmiał krzyk: ”Żgi! Nasiłuj”!

Znów z Carewokokszojska, Riazani i Ufy, Usłyszymy błagalne” „Hospodi, Pamiłuj”!

I znowu z „krestnym chodem” pójdą grube popy.

By znów carom na Kremlu dać ikonę w darze.

Znów z krzykiem miljonowym ruszą w pochód chłopy:

„Och, wierni ci będziemy, słonko-hosudarze!”

Swój stosunek do przewrotu w Rosji poeta ujawnił nie tylko w ironicznym zakończeniu, ale i w przysłowiu stanowiącym motto utworu: Bolszája Feduła, da dura!113.

112 Por. B. Uspienski, Car i imperator. Namaszczenie władcy i semantyka tytułów monarchy, tłum. H. Paprocki, Katowice 2002; B. A. Uspienski, W. M. Żywow, Car i bóg. Semiotyczne aspekty sakralizacji władzy monarchy, tłum. H. Paprocki, Warszawa 1992; Semiotyka dziejów Rosji, wybór i przekład B. Żyłko, Łódź 1993.

113 Św. Teodora, cesarzowa imperium bizantyjskiego, która straciła władzę na skutek podstępu politycznego, por. J. Świdziński, Święta Teodora, cesarzowa imperium bizantyjskiego, w: Święci władcy. Leksykon, http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/swieci/swieci_wladcy/salwator_2010_wladcy_01.html (dostęp 23.05.2016). Por. także: J. Charkiewicz, Święci władcy jako kategoria świętości w prawosławiu, „Elpis”, t. 17, 2015, s. 25-29. Odmiany cytowanego przez Tuwima przysłowia w wersji białoruskiej i rosyjskiej: „Велика Федора, да дура”, „Большая фигура, да дура”, „Bелика Федула, да дура”; „Велика Федора, да дура, а Иван мал, да удал”; „Велика Федора, да под углом подпора”, por. http://citaty.socratify.net/belorusskie-poslovitsy-i-pogovorki/195609; http://sbornik-mudrosti.ru/poslovicy-i-pogovorki-velik/ (dostęp 23.05.2016).

Interesującym kontekstem dla Wielkiej Teodory jest wiersz Michała Lermontowa z 1830 roku pod tytułem Przepowiednia. Utwór ukazał się w tym samym numerze „Sowizdrzała”, w którym opublikowano wiersz Tuwima: „Nadejdzie rok… posępny Rossyi rok, / Kiedy korona carów runie w mrok… / Kiedy w powolnym tłumie zawrze gniew… / Gdy karmią mnogich będzie śmierć i krew… / Kiedy zwalone prawo, pod swój schron, / Nie weźmie dzieci ni niewinnych żon… / Gdy dżuma, śród posępnych siół, na schwał / Powstanie z martwych i cuchnących ciał, / By chustą ludzi wywołać z chat… / Gdy się nad krajem dźwignie głód, jak kat… /Kiedy zarzewie zajmie fale rzek. – / – I w ony dzień potężny znijdzie człek. / I ty go poznasz i zrozumiesz już, / Przecz dzierży w ręku swem hartowny nóż. / Od twego jęku, twego płaczu ech / – Biada ci! – w nim się ozwie jeno

W satyrach Tuwima na temat rewolucji dominują poglądy ugruntowane na stereotypach narodowościowych114. Wyobrażenie rewolucji w Rosji wynika nie tyle z doświadczenia osobistego poety, które związane było z 1905 rokiem, co z ogólnej wiedzy o przewrocie zaczerpniętej z prasy. Wymowa wiersza jest efektem znajomości kultury i historii rosyjskiej. Tuwim komentując bieżące wydarzenia, nie stosuje pozaliterackich wzorców gatunkowych. Korzysta głównie ze struktur właściwych dla literatury romantycznej. O zakwalifikowaniu Wielkiej Teodory do grupy dokumentów epoki decyduje temat związany z aktualiami.

Dramatyczny obraz przewrotu społecznego, zagłady porządku politycznego obowiązującego do czasów wojny, przedstawił we fragmentach poematu Czarna wiosna115 (1919) Antoni Słonimski. I tu w metaforze ulicznego tańca zawarty jest dynamizm niemożliwych do powstrzymania zdarzeń. Nie zapobiegną im nawet światowe mocarstwa – Wielka Brytania i Stany Zjednoczone (symbolizowane w wierszu przez Johna Frencha i Woodrowa Wilsona). Rewolucją rządzą nienawiść, zemsta i śmierć. Podobnie jak w wierszu Tuwima, w poetyckim obrazie Słonimskiego dominują apokaliptyczne wizje zniszczenia świata – walącego się nieba i płonących domów. Wstrząsający opis dopełniają dźwięki grzmotów i plusk krwi:

(…)

O, będziesz hulać, moja nienawiści, W ulicznym tańcu porwiesz tłumy w skok!

Panowie szlachta, bije grom!

Niebo się wali, płonie dom.

Chamy się rządzą, chłopy, łyki.

Słyszycie wkoło krwawy plusk?! – To wąż się wije ogniem łusk, Noże w nim płoną: bolszewiki!

(…)

Anarchia pełza jako gad,

śmiech. / I wszystko w nim spowije mroku toń, /Jak jego płaszcz i wzwyż wzniesioną skroń”. Por. M.

Lermontow, Przepowiednia, tłum. W. Nawrocki, „Sowizdrzał”, 1918, nr 14, s. 5.

114 Ewa Pogonowska-Bezrąk uważa Wielką Teodorę wraz z wcześniejszymi wersjami utworu – Iwan Groźny

114 Ewa Pogonowska-Bezrąk uważa Wielką Teodorę wraz z wcześniejszymi wersjami utworu – Iwan Groźny

W dokumencie Paradokumetalizm w polskiej poezji dwudziestolecia międzywojennego (Stron 80-200)