„Fantazjowanie” w definicjach dziecięcych (na przykładzie nazw wartości)

W dokumencie Dziecko, język, tekst (Stron 87-99)

[...] od języka zależy świat, który się opisuje [...].

Wiesław Myśliwski

Celem artykułu jest ukazanie jednego ze sposobów definiowania nazw wartości przez dzieci dziewięcioletnie. Związki między sposobem warto-ściowania i poziomem i/lub rozwojem języka dziecka stają się w ostat-nich latach przedmiotem zainteresowań wielu językoznawców, pedago-gów oraz dydaktyków1.

Teodozja Rittel wypunktowała trzy zakresy obecności „problematyki wartości i wartościowania w lingwistyce edukacyjnej”, w nich — między innymi — takie, które mają „na celu ustalenie stanu kompetencji

lingwi-1 Por. np.: J. PUZYNINA:Język wartości. Warszawa 1992; EADEM:Wokół języka warto-ści. W: Język w kręgu wartowarto-ści. Studia semantyczne. Red. J. BARTMIŃSKI. Lublin 2003, s. 19—34; K. GĄSIOREK: Abstrakta w rozwoju języka dzieci i młodzieży. Kraków 1991;

EADEM:Badania nad wartościowaniem w języku dzieci oraz ich implikacje dydaktycz-ne (na przykładzie pojęcia miłość). W: Kształcenie sprawności językowej i komunika-cyjnej. Obraz badań i działań dydaktycznych. Red. Z. URYGA, M. SIENKO. Kraków 2005, s. 138—149;Wartościowanie w dyskursie edukacyjnym. Red. J. OŻDŻYŃSKI, S. Ś NIATKOW-SKI. Kraków 1999; R. JEDLIŃSKI: Językowy obraz świata wartości w wypowiedziach uczniów kończących szkołę podstawową. Kraków 2000; U. KOPEĆ:Rozwój słownictwa nazywającego uczucia w języku dzieci i młodzieży. Rzeszów 2000; M. KARWATOWSKA: Prawda i kłamstwo w języku młodzieży licealnej lat dziewięćdziesiątych. Lublin 2001;

M. WIŚNIEWSKA-KIN:„Chcieć, pragnąć, myśleć, wiedzieć” — rozumienie pojęć przez dzie-ci. Kraków 2007; J. KOWALIKOWA:Różne aspekty mówienia o wartościach i wartościowa-nia w ramach kształcewartościowa-nia językowego w szkole. W: Wartościowanie a edukacja polonistyczna. Red. A. JANUS-SITARZ. Kraków 2008, s. 221—252; D. KLUS-STAŃSKA: Rozwo-jowa zmiana poznawcza. Wiedza i sposoby jej nabywania. W: Pedagogika wczesno-szkolna. Dyskursy, problemy, rozwiązania. Red. D. KLUS-STAŃSKA, M. SZCZEPSKA --PUSTKOWSKA. Warszawa 2009, s. 460—486.

stycznej — aksjologicznej, tj. tego, co nauczyciel stwierdza w wypowie-dziach uczniowskich, oraz takie, które dotyczą wskazania [...] środków służących diagnozowaniu języka i stymulowaniu wychowania językowego ku wartościom”2. Podobne zagadnienia są przedmiotem moich rozważań.

Autorami analizowanych definicji są uczniowie klasy III szkoły podsta-wowej, czyli dzieci w wieku dziewięciu lat, wieku, w którym następuje za-nikanie „odróżnicowywania tego, co wewnętrzne, i tego, co zewnętrzne”3, w ujmowaniu świata. Materiał do artykułu został zebrany z aneksów prac magisterskich napisanych pod moim kierunkiem w latach 2003—2008 w Instytucie Pedagogiki Przedszkolnej i Szkolnej Uniwersytetu Pedago-gicznego w Krakowie. Studentki rozmawiały z dziećmi na temat rozumie-nia określonej nazwy wartości, zadając im przygotowane na seminarium pytania kwestionariusza. Rozmowy kierowane były nagrywane na dykta-fon. Ostatnie pytanie wywiadu brzmiało:W jaki sposób wytłumaczyłbyś (wytłumaczyłabyś) koledze (koleżance) z klasy I lub z najstarszej gru-py w przedszkolu, co to jest... (np. dobro, czas, mądrość, praca, sła-wa, strach, szacunek, szczęście, uczciwość, wierność...). Dziewięciolatki miały sformułować wyjaśnienie (definicję) dla kogoś mniej doświadczone-go od siebie, znacznie młodszedoświadczone-go. Każdą nazwę wyjaśniało/definiowało 100 uczniów z klas III szkół podstawowych województwa małopolskiego (z Krakowa, okolicznych wsi lub miasteczek).

Nie zakładam omawiania w artykule niemal 2/3 zgromadzonych wy-powiedzi, w większości definicji opisowych lub narracyjnych, egzempli-fikujących odpowiedni dla wieku podmiotowy, naturalny, autentyczny sposób rozumienia otoczenia4. Wypowiedzi narracyjne podobne do przy-toczonej w przykładzie 1. zakwalifikowałam do oryginalnych, o wysokim stopniu zgodności z definicją słownikową, obrazujących postawy typowe dla rozwoju psychicznego dziewięciolatków, kiedy „następuje przejście na wyższy, operacyjny poziom myślenia”5.

1. Ja bym powiedziała, że uczciwość to, yyy, jest taki jakby uczynek, że, na przykład, jak, jak się gra, yyy, w karty, to uczciwie. Jak prze-świtują karty, to trzeba koledze powiedzieć, że nie możemy tak grać.

Albo na przykład, jak gramy w grę planszową z pionkami, no to, yyy,

2 T. RITTEL:Wartościowanie w lingwistyce edukacyjnej. W: Wartościowanie w dys-kursie edukacyjnym..., s. 77.

3 J. PIAGET:Jak dziecko sobie wyobraża świat. Tłum. M. GAWLIK. Warszawa 2006, s. 76.

4 Por. J. TRZEBIŃSKI: Narracyjne konstruowanie rzeczywistości. W: Narracja jako sposób rozumienia świata. Red. J. TRZEBIŃSKI. Gdańsk 2002, s. 22.

5 M. KIELAR-TURSKA: Rozwój człowieka w pełnym cyklu życia. W: Psychologia.

Podręcznik akademicki. T. 1: Podstawy psychologii. Red. J. STRELAU. Gdańsk 2000, s. 306.

jak wypadnie nam jeden, a na następnym polu będzie napisane, że musisz wrócić na start, albo coś takiego, to nie wolno przemieniać kostki, żeby kolega tego nie zauważył. Yyy, to jest taka rzecz, że na przykład, mogę odejść troszeczkę od tematu, że na przykład mama się spyta, czy to na przykład ja poplamiłam tą (!) pościel jakąś, to ja powiem, że to ja ją poplamiłam, a nie skłamię.

Justyna

Przedstawiam tylko takie dziecięce definicje nazw wartości, które można by zakwalifikować do zmyśleń, czyli przykładów fantazjowania.

Termin ten przysposobiłam z pracy Jak sobie dziecko wyobraża świat Jeana Piageta, który w taki sposób nazwał jeden z pięciu typów odpowie-dzi odpowie-dzieci na pytania, obok „wypowieodpowie-dzi samorodnych, wywołanych, zasu-gerowanych i byle jakich”6.

Hasło fantazjowanie w słowniku Witolda Doroszewskiego opatrzone jest informacją: „forma rzeczownikowa czasownika fantazjować”, a zjować objaśniono jako „puszczać wodze fantazji, powodować się fanta-zją, marzyć, roić, zmyślać”. W Słowniku współczesnego języka polskie-go (red. Dunaj) z 1996 roku, podobnie jak w Innym słowniku języka polskiego (red. Bańko) z 2000 roku i w Uniwersalnym słowniku języka polskiego (red. Dubisz) z 2003 roku, nie ma hasła „fantazjowanie”. Są na-tomiast definicje podstawowego dla tego wyrazu czasownika fantazjo-wać, a wśród nich (oprócz ISJPBań) odniesienia do wyrazu fantazja7:

„puszczać wodze fantazji” (w SJPDor i SWJPDun), „powodować się fanta-zją” (w SJPDor), „kierować się fantafanta-zją” (w USJPDub).

W PSWPZg podano dwa znaczenia wyrazu fantazjowanie: 1. „przed-stawianie czegoś w sposób niezgodny z rzeczywistością: zmyślanie”,

6 J. PIAGET:Jak dziecko..., s. 20.

7 Fantazja (z gr. phantasía) w SJPDor ma cztery znaczenia, a w Praktycznym słowniku współczesnej polszczyzny pod red. Haliny ZGÓŁKOWEJ (z roku 1997) sześć —

„1. zdolność myślowo-wyobrażeniowego przedstawiania sytuacji i zdarzeń będących prze-tworzeniem i wzbogaceniem własnych doświadczeń (obrazowych i słownych); jako zdol-ność do snucia projektów i pomysłów jest warunkiem uczenia się i wszelkiej twórczości;

wyobraźnia. 2. wytwór wyobraźni. 3. pewność siebie, odwaga, zuchwałość. 4. kaprysy, za-chcianki, humory. 5.muzyczny, literaturoznawczy, filmoznawczy: utwór instrumentalny o nieustalonej budowie, często z elementami improwizacyjnymi, o którego charakterze decyduje zespół środków typowych dla danego okresu historycznego; może nawiązywać do znanych melodii”.

W opracowaniu wykorzystano następujące słowniki (oznaczone skrótami): ISJPBań — Inny słownik języka polskiego PWN. Red. M. BAŃKO. Warszawa 2000; SJPDor —Słownik języka polskiego. Red. W. DOROSZEWSKI. Pierwodruk 1958—1969. Przedruk elektroniczny

— Warszawa 2000; USJPDub — Uniwersalny słownik języka polskiego. T. 1—5. Red.

S. DUBISZ. Warszawa 2003; SWJPDun —Słownik współczesnego języka polskiego. Red.

B. DUNAJ. Warszawa 1996; PSWPZg — Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny.

T. 11. Red. H. ZGÓŁKOWA. Poznań 1997, s. 181.

z przykładem użycia: „W psychologii rozróżnia się dwa rodzaje fantazjo-wania: pierwszy można uznać za nieprzekraczający normy (występuje często u dzieci)... Bliskoznaczne: zmyślanie, blagowanie, blagierstwo, kłamanie, bujanie, bajerowanie, bajcowanie, mistyfikowanie, mistyfikacja, blefowanie, koloryzowanie, konfabulowanie, konfabulacja, opowiadanie koszałków-opałków, mówienie nieprawdy”. I 2. znaczenie: „powodowanie się fantazją, wyobraźnią; rojenie”, z przykładem użycia: „Fantazjowanie przejawia się w marzeniach sennych, marzeniach na jawie, w myśleniu obrazowym. Bliskoznaczne: rojenie, imaginowanie, imaginacja, improwi-zowanie, improwizacja, puszczanie wodzów fantazji (wyobraźni), bujanie na skrzydłach fantazji”.

W psychologii fantazjowaniem nazywa się „mechanizm obronny, któ-ry może być rozumiany jako: impuls do działania, zaspokojenie pragnień w wyobraźni, myślenie obrazowe [...] jeden ze składników marzeń [...].

Najczęściej fantazjowanie jest opisywane jako odwrócenie uwagi od kon-kretnego zadania i zwrócenie jej na własne reakcje wyzwolone pod wpływem bodźców zewnętrznych”. Wyróżniane jest „fantazjowanie obronne — nieproduktywne, i adaptacyjne — produktywne. Jako mecha-nizm obronny spełnia następujące funkcje: stanowi sposób radzenia sobie z frustracją poprzez dostarczenie zastępczej gratyfikacji, dzięki czemu osoba ucieka lub oswaja się z obiektem rodzącym lęk (np. zamiłowanie dzieci do wielokrotnego słuchania tych samych przerażających bajek);

stanowi sposób rozwiązywania konfliktów i obronę przed nieakceptowa-nym zachowaniem”8.

Zdaniem Piageta, fantazjowanie występuje, gdy „dziecko odpowiada na pytanie bez zastanowienia, wymyślając historię, w którą nie wierzy lub w którą wierzy w porywie słownego uniesienia”9.

Przed zanalizowaniem takiego sposobu definiowania nazw wartości przez dzieci dziewięcioletnie, który określiłam mianem fantazjowanie, ko-nieczne jest również przypomnienie znaczenia wyrazów definicja i defi-niowanie. Literatura na ten temat jest obszerna10. Przyjmuję ustalenie Macieja Grochowskiego (1993), który przyporządkował definicję teorii, a definiowanie praktyce11.

8 http://pl.wikipedia.org/wiki/Fantazjowanie. (Data dostępu: 31.10.2009).

9 J. PIAGET:Jak dziecko..., s. 20.

10 Por. np.O definicjach i definiowaniu. Red. J. BARTMIŃSKI, R. TOKARSKI. Lublin 1993.

11 „Wybór rodzaju definicji zależy od wyboru obiektu, celu i metody definiowania. Nie wszystkie właściwości nie wszystkich obiektów można scharakteryzować za pomocą da-nego rodzaju definicji”. M. GROCHOWSKI:Obiekty, cele i metody definiowania a rodzaje definicji. Zarys problematyki. W: O definicjach..., s. 43. „Definiowanie jako procedura badawcza stosowana w odniesieniu do jednostek danego języka naturalnego wymaga korelacji z innymi metodami badań tych samych obiektów tego samego języka, w

szcze-W SJPDor czytamy, że definicja (z języka łacińskiego definitio) to 1. „określenie treści znaczeniowej wyrazu formułowane zazwyczaj po to, aby ułatwić właściwe posługiwanie się wyrazem, czyli zorientować w jego możliwym zakresie”. Przytoczone i wytłumaczone są także różne połącze-nia wyrazowe, np.definicja klasyczna oraz definicja analityczna, defini-cja syntetyczna. Definidefini-cja klasyczna to „określenie pojęcia przez wymie-nienie cech identyfikujących (genus proximum) i różniących (differentia specifica)”. Definicja analityczna, syntetyczna, wyjaśniona jest opisowo:

„Analityczne byłyby takie definicje, które rozkładają niejako jakieś znacze-nie zastane na jego składniki, syntetyczne zaś — takie, które budują znacze- nieja-ko nowe znaczenie z jakichś znanych już składników”. I 2. znaczenie, uzna-ne za dawuzna-ne: „zwięzłe i jasuzna-ne wyłuszczenie, określenie czego”.

Według PSWPZg definicja to „sformułowanie wyjaśniające znaczenie danego elementu leksykalnego, najczęściej wyrazu”, log. definicja kla-syczna — „objaśnienie pojęcia przez wymienianie cech różniących i iden-tyfikujących”. Definicja analityczna/definicja sprawozdawcza: „definicja, która zdaje sprawę z przyjętego w danym języku sposobu rozumienia znaczeń wyrazu”. Bliskoznaczne: „objaśnienie, wyjaśnienie, określenie, charakterystyka, nazwanie, termin, pojęcie”.

Małgorzata Karwatowska do przedstawienia definicji formułowanych na lekcjach w klasach II—III szkoły podstawowej zastosowała podział defi-nicji ujęty w artykule Jerzego Bartmińskiego i Ryszarda Tokarskiego12na:

„I. definicje zamknięte, strukturalne (naukowe); II. definicje otwarte, praktyczne, »zdroworozsądkowe« (potoczne) i w ich obrębie definicje przez wskazanie, które określa się mianem ostensywnych”13.

Ponieważ autorami badanych przeze mnie definicji są także dzieci dziewięcioletnie, do analizowania materiału wykorzystuję tę ostatnią kla-syfikację. Dodatkowo posiłkuję się objaśnieniami ze SJPDor i z PSWPZg, szczególnie dotyczącymi definicji klasycznej.

Przedmiotem rozważań — obiektem analizy — będą definicje nazw wartości. Uzasadnienie tego wyboru jest zgodne z przesłaniem autorów wielu prac humanistycznych, por. sąd Jerzego Bartmińskiego: „Studiowa-nie nazw wartości od strony ich pochodzenia, statusu kulturowego, se-mantyki i funkcjonowania w dyskursie publicznym stanowi dziś jedno z najważniejszych społecznych i naukowych zadań humanistyki, zwłaszcza

gólności z uzasadnieniem hipotez, wyjaśnieniem twierdzeń i przeprowadzaniem klasyfika-cji”. Ibidem, s. 44.

12 J. BARTMIŃSKI, R. TOKARSKI:Definicja semantyczna: czego i dla kogo? W: O defini-cjach..., s. 47—61.

13 M. KARWATOWSKA:Definicje w dyskursie lekcyjnym w klasach I—III. W: Językowy obraz świata dzieci i młodzieży. Red. J. OŻDŻYŃSKI. Kraków 1995, s. 148.

językoznawstwa zorientowanego antropologicznie i kulturowo”14. Pedago-dzy wskazują, że „Wychowanie ku wartościom dzięki sprawczej mocy wartości sprzyja rozwojowi sił twórczych jednostki ludzkiej warunku-jących rozwój kultury w człowieku i kultury obiektywnej”15.

Świat, w którym żyjemy, jest bez wątpienia światem wartości, chociaż wiele osób wskazuje na ich kryzys i moralną ambiwalencję. Z jednej stro-ny jest to świat zobiektywizowastro-ny, pełen zakazów, norm, przepisów, z drugiej — bliski człowiekowi, pełen emocji, wartościowań, wytyczanych celów.

Nazwy wartości klasyfikowane są według różnorodnych typologii16, można je również rozpatrywać zgodnie z przynależnością do różnych krę-gów znaczeniowych, tematycznych, tak jak w pracy Jerzego Bartmińskie-go17, lub — ze względu na przypisywane im cechy — do różnych aspek-tów, określanych też jako domeny18.

Zgodnie z podziałem J. Bartmińskiego, z badanych nazw wyróżniłam:

nazwy abstrakcyjnych bytów pojęciowych — dobro, mądrość, piękno, prawda; nazwy wartościowanych postaw ogólnoludzkich — ciekawość, miłość, odpowiedzialność, odwaga, przyjaźń, szacunek, uczciwość, życzliwość; nazwy stanów i sytuacji społecznych — sława, sukces, wol-ność, zdrowie, życie; nazwę zachowań indywidualnych i zbiorowych — praca; nazwę zbiorowości ludzkich — rodzina; nazwę instytucji poli-tycznych, społecznych, kulturowych — ojczyzna. Wymienione nazwy prezentują różnorodne domeny, według klasyfikacji Małgorzaty Brzozow-skiej19, np. aspekt psychospołeczny — ciekawość, dobro, odpowiedzial-ność, prawda, przyjaźń, szacunek, uczciwość, wolodpowiedzial-ność, życzliwość;

aspekt psychiczny — mądrość, miłość, odwaga; aspekt fizykalny — zdrowie, życie; aspekt społeczny — rodzina, sława, sukces; aspekt byto-wy — praca; aspekt estetyczny lub etyczny — piękno; aspekt lokatywny lub ideologiczny, lub kulturowy — ojczyzna.

14 J. BARTMIŃSKI:Stereotypy mieszkają w języku. Studia etnolingwistyczne. Lublin 2007, s. 26.

15 K. CHAŁAS: Wychowanie ku wartościom czynnikiem wzmacniającym podstawo-we funkcje szkoły. W: Edukacja — szkoła — nauczyciele. Promowanie rozwoju dziecka.

Red. J. KUŹMA, J. MORBITZER. Kraków 2005, s. 24.

16 Por. np. K. GĄSIOREK:Badania nad wartościowaniem w języku dzieci..., s. 138—

139; J. KOWALIKOWA:Różne aspekty mówienia o wartościach..., s. 221—252.

17 J. BARTMIŃSKI:Stereotypy..., s. 47.

18 M. BRZOZOWSKA:O przebiegu badań nad zmianami w rozumieniu nazw wartości w latach 1990—2000. W: Język. Wartości. Polityka. Zmiany rozumienia nazw wartości w okresie transformacji ustrojowej w Polsce. Raport z badań empirycznych. Red.

J. BARTMIŃSKI. Lublin 2006, s. 40—41.

19 Ibidem.

Porównajmy przykłady, w których dziecięce zmyślenia polegają na for-mułowaniu wypowiedzi stanowiącej tzw. koło ratunkowe — mechanizm obronny przed milczeniem, nieujawnieniem swojej niewiedzy lub niepo-radności językowej:

2. Tak mu powiem, szacunkiem mógłby być, jak będę mieć ograni-czony czas grania na komputerze, na przykład 30 minut, oglądania też 30 minut i dużo bym się uczył. Że jeszcze chodzę do kościoła bardzo często i jem najczęściej chleb. Modlę się jeszcze codziennie.

Łukasz

3. Ciekawość to na przykład, jak masz jakieś pudełko, leży na ziemi i tak zamknięte, i mama jest gdzieś daleko, to, to, to można tak tylko trochę odciąć i tam zobaczyć, ale, ale całkiem to nie wolno, bo wszy-scy by... zobaczyli i by tak mówili, ten... — mogę to kupić, i by tak się pytali co chwilę.

Kamil

4. Odpowiedzialność to nie można źle robić, bo jak się tak robi, to będzie się później śniło, że zabawki ożyją. Bo mi się na przykład tak śniło, że najpierw wstały zabawki i mnie obudziły, i zobaczyłem żołnierzyka na swojej poduszce, i chciał mnie zastrzelić, ale miał pla-stikową strzelbę i nie umiał. Ja miałem takiego robota, co umiał na wodę strzelać, że się naciskało, to on mnie polał wodą w oko dwa razy i później ja musiałem to wszystko posprzątać, robota schować do pudełka, żeby nie wychodził i prawie chyba wszystkie zabawki były w pudełku, więc lepiej jest nie robić źle.

Jaś

5. Mądrość? Eee... Powiem jej, że trzeba się uczyć i... trzeba się uczyć, słuchać, nie chodzić do szkoły tylko dlatego, że rodzice każą.

Trzeba, ymm, kogoś pocieszać w różnych chwilach, trzeba mu... na przykład, gdy jakieś dziecko się zgubi z zerówki, a chciałoby trafić do zerówki, bo na przykład jego rodzice, yyy... zostawili go (!) na świetlicy i wie tylko, gdzie jest świetlica, to wtedy trzeba go (!) tam zaprowadzić. No i też zabiegać o przyjaźń, jak ktoś się lubi ciebie...

Albo na przykład, jak się jest dobrym dla kogoś, to on też cię lubi.

[...] Ymm, takie jakby... jakby szczęście. Ona się mnie pyta, co to jest mądrość, a ja jej odpowiadam, że to jest nauka, czytanie książek, odprowadzenie koleżanek do innych klas, chodzenie do szkoły, ymm... pomaganie mamie w domu. Można zajmować się kimś. Według mnie to tyle.

Tosia

Przykłady 2—5 świadczą o tym, że dzieci podejmują próbę definiowa-nia nazw obrazujących wartościowane postawy ogólnoludzkie, prezen-tująceaspekt psychospołeczny, np. szacunek, ciekawość, odpowiedzial-ność, lub nazwy abstrakcyjnych bytów pojęciowych, np. mądrość.

Wyjaśnienia te mogą być uznane za przykłady zmyśleń, chociaż w niektó-rych odnaleźć można też ślad rozumienia (dlatego w tytule artykułu fan-tazjowanie ujmuję w cudzysłów). Autor definicji nazwy szacunek zwrócił uwagę raczej na swoje trudności życiowe. Można się domyślać, że to za-pewne on powinien być otoczony szacunkiem, gdy sprosta wszystkim zo-bowiązaniom i ograniczeniom związanym ze sposobem spędzania czasu wolnego. W przykładzie 3. zarysowana została konkretna sytuacja, w któ-rej człowiek powinien okazać ciekawość. Wypowiedź ta dowodzi charak-terystycznego dla fantazjowania myślenia obrazowego, a przykłady 4. i 5.

pokazują, że żadna odpowiedź na stawiane pytanie nie jest trudna dla dziewięciolatka. Definicje te ilustrują jednoczesny z mówieniem proces tworzenia wiedzy w umyśle dziecka, a więc jego aktywność. „Aktywność procesu tworzenia wiedzy w umyśle przez jednostkę oznacza, że proces ten ma charakter konstrukcyjny, a nie pasywno-receptywny”20.

Wśród wypowiedzi uznanych za zmyślenia są również niepełne infor-macyjnie. Takie próby, jak w przykładach 6—9, mogą świadczyć o po-wolnym dochodzeniu do prawdy, a także o twórczej postawie autorów de-finicji:

6. Wolność? No po prostu, że się wszyscy lubią, ufają. Tak, że są lasy, że są wspólne, wszystko robią, kupują, że po prostu ludzie, któ-rzy zrobili tą..., po prostu ten kraj, to że chcą, żeby po prostu tam była miłość, żeby po prostu na ulicach było dużo ludzi, dużo, dużo różnych budynków, żeby nie było biednych. I żeby ludzie nie musieli, żeby nikt nikomu nie robił na złość.

Tamara

7. Tak bym wyjaśnił, co to jest prawda. Wiesz co, koleżanko? Jak się mówi kłamstwo, to jest grzech, a jak się mówi prawdę, to jest praw-da.

Piotrek

8. Mądrość to jest nauka... Wytłumaczam (!) jej, że mądrość jest ważniejsza od pieniędzy. Mądrość, po prostu, to dla dziecka małego to też jest bardzo ważne, ono przecież chodzi do szkoły i musi się uczyć mądrości, bo wtedy musi. Jeśli już dorośnie, to wtedy już wy-korzystuje to do jakiejś na przykład pracy, do rodziny, do wszystkie-go, co, no... chce.

Gabrysia

9. Odwaga to jest ten, kto jest odważny. Tak mu powiem. I lepiej bądź takim bohaterem, bo komuś się coś... może się..., to wtedy idzie się do pani albo mówi się, żeby przestał już. Poproś go, żeby odszedł.

Kamil

20 D. KLUS-STAŃSKA:Rozwojowa zmiana poznawcza..., s. 480.

Wypowiedzi podobne do przytoczonych w przykładach 6—9 mogą sta-nowić punkt wyjścia podjęcia poważnych rozważań z dziećmi na temat znaczenia różnych nazw, np. wolności, prawdy, mądrości, odwagi. Doro-ta Klus-SDoro-tańska podkreśla wagę Doro-takich dziecięcych dokonań: „[...] więk-szą wartość edukacyjną ma nawet niewprawne samodzielne tworzenie własnych wyjaśnień (rozwijamy ważne kompetencje) niż zrozumienie i po-wtórzenie najdoskonalszych wyjaśnień nauczyciela”21.

Przykładami fantazjowania są również wyjaśnienia paralelne, często tautologiczne, w których dzieci stosują zbędne powtórzenia wyrazów lub myśli zawartych już w wypowiedzi. Porównajmy przykłady 10—13:

10. Ale ja nie wiem, co to jest mądrość. Dobra, powiem. Mmm...

Mądrość to jest... mądrość. Eeee, mądrość... Człowiek jest mądry.

Yyy... mądrość to mądrość, mądrość to mądrość... Ja jestem mądra i ty też jesteś mądra.

Wiktoria

11. Praca to jest... praca, która... na przykład... się pracuje... To jest praca.

Ania

12. Dobro to jest po prostu takie dobro, różne takie pomaganie.

Kacper

13. Strach to jest taki strach.

Emilka

Jest także wiele definicji z użyciem konkretu zamiast trudnej do wy-jaśnienia nazwy abstrakcyjnej. W takim sposobie interpretowania nazw wartości dziewięciolatki stosują rzeczownikrzecz lub zaimek nieokreślony coś, np.:

14. Dobro? Szczerze powiem, że się nad tym nie zastanawiałem, ale to jest takie... to jest taka rzecz, że trzeba być grzecznym, miłym.

Andrzej

15. Zdrowie to bardzo dobra rzecz, którą każdy człowiek powinien posiadać.

Paweł

16. Wytłumaczyłbym mu, że... odpowiedzialność to jest taka duża rzecz, jakby dobra i nie trzeba się jej bać.

Gracjan

17. Odpowiedzialność to jest takie coś, że trzeba, yy, pilnować go, jak trzeba. Zrobi jakieś głupie coś, to trzeba mu powiedzieć: „Więcej nie rób tego!”. Na przykład, yy, nie jeździj (!) po drodze, yy. Na

21 Ibidem, s. 486.

przykład, yy, wracasz z pierwszakiem albo drugoklasistą przez drogę do domu, no to on jedzie, yy, na drogę i yy, trzeba mu wytłumaczyć,

przykład, yy, wracasz z pierwszakiem albo drugoklasistą przez drogę do domu, no to on jedzie, yy, na drogę i yy, trzeba mu wytłumaczyć,

W dokumencie Dziecko, język, tekst (Stron 87-99)