Inicjatywa, wolność i pluralizm form

W dokumencie Koncepcja formacji stałej kapłanów diecezjalnych w Stowarzyszeniu Kapłańskim Świętego Krzyża (Stron 172-176)

CZĘŚĆ III. SPECYFIKA FORMACJI W STOWARZYSZENIU KAPŁAŃSKIM

2. APOSTOLSTWO W NAUCZANIU ŚW. JOSEMARÍI

2.2. Inicjatywa, wolność i pluralizm form

Ksiądz Josemaría zdecydowanie sprzeciwiał się aktywizmowi w apostolstwie.

„Szybciej, szybciej! Działać, działać...! Gorączka, szaleństwo nieustannego ruchu...

Wspaniałe osiągnięcia materialne... Spójrz na to z duchowego punktu widzenia: atrapy,

tandetne szmaty, pomalowana tektura... Szybciej! Działać! I wielu ludzi w biegu – tam

i siam. To dlatego, że pracują, mając przed oczyma tylko chwilę obecną: zawsze są «tu

i teraz». – Ty… wszystko masz widzieć w perspektywie wieczności: jednocześnie

ogarniać kres i początek… Spokój. – Opanowanie. – Intensywne życie wewnętrzne.

Bez pośpiechu, bez szaleńczego pędu za ciągłymi zmianami. Pozostań na stanowisku

wyznaczonym ci w życiu i bądź jak potężny generator elektryczności duchowej. Jak

wielu obdarzysz światłem i energią, nie tracąc przy tym swojej siły i swego światła!”

727

.

Oczywistym dla Założyciela było, że wartość apostolstwu nadaje życie wewnętrzne

728

.

Mówił jednocześnie o potrzebie wsparcia ze strony innych: „Na wojnie na niewiele

zdałaby się odwaga żołnierzy, którzy stawiają czoła wrogowi, gdyby nie było innych

ludzi, którzy – nie biorąc pozornie udziału w walce – zaopatrują żołnierzy w amunicję,

pożywienie, lekarstwa... – Bez modlitwy i bez poświęcenia tylu dusz nie byłoby

prawdziwego apostolstwa czynu”

729

.

2.2. Inicjatywa, wolność i pluralizm form

Apostolstwo w świecie, w konkretnym miejscu, to cecha charakterystyczna

apostolstwa Dzieła

730

. Aby „iść za Chrystusem, by służyć Kościołowi, by pomagać

innym ludziom w poznaniu wiecznego przeznaczenia, nie jest konieczne porzucanie

świata i oddalanie się od niego, jak również nie jest potrzebne poświęcanie się

działalności w strukturach Kościoła. Warunkiem niezbędnym i dostatecznym jest

wypełnianie misji, jaką Bóg zlecił każdemu w miejscu i w środowisku wybranym przez

wolę Opatrzności. […] Członkowie Opus Dei nie działają grupowo, lecz indywidualnie,

z osobistą odpowiedzialnością i wolnością. Dlatego właśnie Opus Dei nie jest jakąś

726 J. Escrivá, Bruzda, nr 103. „Nie jestem takim apostołem, jakim powinienem być. Jestem bojaźliwy... – Czy nie jesteś zastraszony, ponieważ twoja miłość jest za mała? – Zrób coś!” – tamże, nr 100.

727

Tenże, Droga, nr 837.

728 Por. tamże, nry 105 i 108.

729 J. Escrivá, Kuźnia, nr 664.

730

Por. CIPOD, nr 117; por. J. Escrivá, Przyjaciele Boga, dz. cyt., nr 258. „Nie wyobrażajcie sobie, że to pragnienie pomagania innym jest jakimś dodatkiem, jakąś ornamentem naszego życia chrześcijańskiego. Jeżeli drożdże nie sfermentują, zmarnują się. Drożdże mogą zaniknąć dwojako: albo ożywiając rosnące ciasto, albo marnując się jako ofiara egoizmu i bezskuteczności. Nie czynimy łaski Panu Bogu, kiedy dajemy Go poznać innym”

173

zamkniętą organizacją, czy też taką, która gromadzi w jakiś sposób swoich członków,

aby izolować ich od pozostałych ludzi. […] A członkowie właśnie dlatego, że winni

uświęcać się w świecie, współpracują zawsze ze wszystkimi osobami, z którymi są

w kontakcie ze względu na swoją pracę i swój udział w życiu obywatelskim”

731

.

Tak rozumiane apostolstwo nie wyciąga nikogo z miejsca, nie oddala nikogo od

jego pracy, od jego zobowiązań o charakterze doczesnym

732

. W Statutach jest mowa

o zobowiązaniu wiernych Prałatury do nieporzucania pracy zawodowej, aby w ten

sposób poszukiwać świętości i realizować specyficzne apostolstwo

733

. Ksiądz Escrivá

mówił: „Jeśli każdy z nas, zgodnie z własną sytuacją w świecie i poprzez własną pracę

zawodową, będzie walczyć o świętość w swoim życiu codziennym, to ośmielam się

zapewnić, że Pan uczyni nas narzędziami zdolnymi do czynienia cudów i jeśli

okazałoby się to konieczne – do czynienia tych nadzwyczajnych cudów”

734

. W tym

wszystkim powracał do myśli o pierwszeństwie łaski. Chrześcijanie „rzuceni na

wszystkie rozstaje dróg tego świata – a sami zanurzeni w Bogu – byli solą, zaczynem,

światłem. Tak, winniście być zanurzeni w Bogu, by świecić, by dodawać smaku, by

powodować wzrost i ferment. […] Gdybyśmy kiedyś pomyśleli, że dobro, które

czynimy, jest naszym dziełem, powróciłaby pycha jeszcze bardziej zdradliwa niż

przedtem. Sól utraciłaby smak, zaczyn uległby zepsuciu, a światło rozmyłoby się we

mgle”

735

.

Założyciel wyjaśniał, że jedyną ambicją i zarazem największym pragnieniem

Opus Dei i jego członków jest służyć Kościołowi tak, jak Kościół chce, aby mu

służono, w ramach konkretnego powołania, jakie każdy otrzymał od Boga

736

. „Pragnę

powiedzieć, że przywiązujemy podstawową, szczególną wagę do apostolskiej

spontaniczności danej osoby, jej wolnej i odpowiedzialnej inicjatywy, prowadzonej pod

wpływem Ducha, a nie struktur organizacyjnych, nakazów, taktyki i planów

narzuconych z góry, z siedziby zarządu. Lecz cała działalność tych organów jest

skierowana głównie ku jednemu zadaniu: zapewnić członkom pomoc duchową

niezbędną dla ich pobożnego życia oraz odpowiednie przygotowanie duchowe,

doktrynalno-religijne i ludzkie. A potem: na szerokie wody! To znaczy: chrześcijanie,

naprzód do uświęcania wszelkich ludzkich dróg, bo wszystkie zachowują woń boskich

731 J. Escrivá, Rozmowy z prałatem Escrivą. Kochać Kościół, dz. cyt., nr 60, s. 146-147.

732 Por. tamże, nr 20, s. 68.

733

Por. CIPOD, nr 3 § 2.

734 J. Escrivá, Przyjaciele Boga, dz. cyt., nr 262.

735 Tamże, nr 250.

736 Por. tenże, List, 31.05.1943, w: J. Echevarría, List pasterski, 2.10.2011, nr 35, w: http://opusdei.pl/pl-pl/document/list-pasterski-2-x-2011/ [dostęp, 4.08.2015].

174

stóp. Dochodząc do tego miejsca, do tego punktu, Stowarzyszenie jako takie kończy

swoje zadanie – właśnie to zadanie, dla którego członkowie Opus Dei się stowarzyszają

– gdyż nie ma już nic więcej do roboty; nie powinno, ani nie może nic robić, ani dawać

żadnej wskazówki”

737

. Kiedy każdy podejmuje w sposób autonomiczny decyzje

w rzeczywistości doczesnej, w której się obraca, w której występują często różne

kryteria i różne działania „ma miejsce ta błogosławiona dezorganizacja, ten słuszny

i konieczny pluralizm, który jest podstawową charakterystyką dobrego ducha Opus Dei

i który zawsze zdawał mi się jedynym, prostolinijnym i uporządkowanym sposobem

pojmowania apostolstwa świeckich”

738

.

Św. Josemaría mówiąc o odpowiedzialności chrześcijan za misję Kościoła miał

zawsze na uwadze kapłanów i wiernych świeckich. „Apostoł – to chrześcijanin, który

czuje się wszczepiony w Chrystusa, utożsamiony z Chrystusem poprzez Chrzest;

uzdolniony do walki dla Chrystusa poprzez Bierzmowanie; powołany do służenia Bogu

przez swoje działanie w świecie na mocy powszechnego kapłaństwa wiernych, które

daje mu swego rodzaju uczestnictwo w kapłaństwie Chrystusa. Chociaż bowiem w swej

istocie różni się ono od tego uczestnictwa, jakie stanowi kapłaństwo urzędowe, to

jednak uzdalnia do brania udziału w kulcie Kościoła i do pomagania ludziom na ich

drodze do Boga, poprzez świadectwo słowa i przykładu, poprzez modlitwę i pokutę”

739

.

Ksiądz Escrivá mocno podkreślał godność chrześcijańską i wspólną odpowiedzialność

apostolską. Zwróćmy uwagę na niektóre fragmenty jego przemówień.

„W Kościele jest równość: raz ochrzczeni wszyscy jesteśmy równi, ponieważ

jesteśmy dziećmi tego samego Boga, naszego Ojca. Na skutek chrztu nie ma

jakiejkolwiek różnicy między papieżem i najmniejszym, który się wciela do

737 J. Escrivá, Rozmowy z prałatem Escrivą. Kochać Kościół, dz. cyt., nr 19, s. 64-65. Dzieło udziela swoim członkom środków duchowych, które pomagają w misji apostolskiej. „Główna działalność Opus Dei polega na dawaniu jego członkom i osobom, które tego zapragną środków duchowych niezbędnych do tego, by mogli żyć w świecie jako dobrzy chrześcijanie. Opus Dei pozwala im poznać naukę Chrystusa i doktrynę Kościoła; daje im ducha, który ich skłania do dobrej pracy z miłości do Boga i w służbie wszystkim ludziom” – tamże, nr 27, s. 84; por. J. Villar, Zadanie chrześcijan świeckich, w: J. Perszon, P. Roszak (red.), Namiętnie kochać świat. Teologia laikatu według św. Josemaríi Escrivy

(1902-1975), dz. cyt., s. 105. Autor podkreśla: „Preferencja św. Josemaríi na rzecz inicjatyw wiernych

świeckich nie oznaczała żadnego dystansu wobec hierarchii kościelnej. Wręcz przeciwnie, był to delikatny sposób oficjalnego nieangażowania hierarchii i Kościoła wobec inicjatyw, za które odpowiedzialność spoczywa jedynie na wiernych świeckich w nie włączonych”.

738 J. Escrivá, Rozmowy z prałatem Escrivą. Kochać Kościół, dz. cyt., nr 19, s. 66.

739 Tenże, To Chrystus przechodzi, dz. cyt., 120; por. Nota doktrynalna Kongregacji Nauki Wiary na temat

pewnych aspektów ewangelizacji, 3.12.2007, w: OsRomPol 2(2008), nr 10, s. 53. „[…] Misja powierzona

przez Pana apostołom dotyczy wszystkich ochrzczonych. Słowa Jezusa: «Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem» (Mt 28, 19-20), są wezwaniem skierowanym do wszystkich w Kościele, do każdego wedle jego powołania”.

175

Kościoła”

740

. „Apostolstwo nie jest wyłącznie misją hierarchii, ani kapłanów czy

zakonników”

741

. „Nie ma chrześcijan drugiej kategorii, zobowiązanych do

praktykowania jedynie spłyconej wersji Ewangelii. Wszyscy przyjęliśmy ten sam

Chrzest i chociaż istnieje szeroka różnorodność charyzmatów i ludzkich sytuacji, to

jeden i ten sam jest Duch, który rozdziela Boże dary, jedna i ta sama jest wiara, jedna

i ta sama jest nadzieja, jedna i ta sama jest miłość”

742

. „Wezwanie Boga, charakter

chrztu świętego i łaska sprawiają, że każdy chrześcijanin może i powinien uosabiać

w pełni wiarę […]. Przynosi to ze sobą głębszą wizję Kościoła, jako wspólnoty

utworzonej przez wszystkich wiernych, w sposób taki, że wszyscy jesteśmy solidarni

w tej samej misji jaką każdy winien wykonywać odpowiednio do swoich osobistych

uwarunkowań”

743

. „Ani jako człowiek, ani jako wierny chrześcijanin nie jest kapłan

kimś więcej niż osoba świecka […] byłoby błędem bronić twierdzenia, że ksiądz jest

bardziej wiernym chrześcijaninem aniżeli jakikolwiek inny wierny”

744

.

Zwróćmy jeszcze naszą uwagę na dwie inne cechy charakterystyczne

apostolstwa, do którego zachęcał św. Josemaría. Pierwsza z nich dotyczy polityki.

„Nigdy nie mówię o polityce. Nie uważam, żeby misją chrześcijan na ziemi było

tworzenie jakiegoś ruchu polityczno-religijnego. Byłoby to szaleństwem, nawet gdyby

przyświecał temu dobry zamiar przeniknięcia duchem Chrystusowym wszelkiej

ludzkiej działalności. Chodzi o to, by serce każdego człowieka, niezależnie od tego, kim

jest, przylgnęło do Boga. Starajmy się mówić do każdego chrześcijanina tak, żeby tam,

gdzie on się znajduje – w okolicznościach, które nie zależą jedynie od jego pozycji

w Kościele i w życiu świeckim, ale są wynikiem zmiennej sytuacji historycznej – umiał

dawać przykładem i słowem świadectwo wiary, którą wyznaje”

745

. I druga cecha, to

dowartościowanie roli kobiety w apostolstwie. Ksiądz Escrivá mówił: „Chrystianizować

cały świat od wewnątrz, pokazując, że Jezus Chrystus odkupił całą ludzkość – to jest

740 J. Escrivá, Rozmowy z prałatem Escrivą. Kochać Kościół, dz. cyt., nr 14, s. 329.

741 Tamże, nr 32, s. 359.

742 Tenże, To Chrystus przechodzi, dz. cyt., nr 134.

743

Tenże, Rozmowy z prałatem Escrivą. Kochać Kościół, dz. cyt., nr 58 i 59, s. 140-141.

744 Tamże, nry 40-41, s. 372-373; por. J. Villar, Zadanie chrześcijan świeckich, w: J. Perszon, P. Roszak (red.), Namiętnie kochać świat. Teologia laikatu według św. Josemaríi Escrivy (1902-1975), dz. cyt., s. 103. Autor zaznacza, że „wszelka różnica w ramach rozmaitych powołań, charyzmatów i posług w Kościele, ma miejsce na łonie tej samej równości fundamentalnej. W tym sensie, posługa hierarchiczna w Kościele nie oznacza wyższości w ontologii chrześcijańskiej”.

745 J. Escrivá, To Chrystus przechodzi, dz. cyt., 183. Apostolstwo chrześcijańskie to nie program polityczny ani alternatywa kulturalna: oznacza ono szerzenie dobra, przekazywanie innym pragnienia miłości, konkretny zasiew pokoju i radości. Z tego apostolstwa, bez wątpienia, wyniknie pożytek duchowy dla wszystkich: więcej sprawiedliwości, więcej zrozumienia, więcej szacunku człowieka dla człowieka” – tamże, nr 124; por. J. Aurell, La formación de un gran relato sobre el Opus Dei, w: SetD 6(2012), s. 235-294. Autor analizuje źródło tak zwanego mitu czy stereotypu Opus Dei: polityka, konserwatyzm itp.

176

posłannictwo chrześcijanina. I kobieta będzie w tym uczestniczyć na sposób jej

właściwy, tak w domu rodzinnym, jak i w innych zajęciach, które rozwinie praktykując

właściwe jej cnoty”

746

. Na kilka godzin przed śmiercią, podczas spotkania z kobietami,

przypomniał im: „Wy też macie duszę kapłańską, powiem wam to zawsze, gdy tu będę.

Wasi bracia świeccy także mają duszę kapłańską. Możecie i powinnyście pomagać

dzięki tej duszy kapłańskiej, a dzięki łasce Bożej, a także kapłaństwu ministerialnemu

nas, kapłanów z Dzieła, wykonamy skuteczną pracę”

747

.

W dokumencie Koncepcja formacji stałej kapłanów diecezjalnych w Stowarzyszeniu Kapłańskim Świętego Krzyża (Stron 172-176)