język współczesnej polityki

W dokumencie Lingwistyka tekstu w POLsCe i w niemCzeCh (Stron 84-87)

Druga linia tekstu – metatekst w języku polityki

3. język współczesnej polityki

Historyczna dla krajów socjalistycznych (byłych państw bloku wschodniego) data 1989 roku wyznacza początek prawdziwie rewolucyjnych zmian politycz-nych, gospodarczych, społeczpolitycz-nych, także kulturowych. Przemiany te objęły również Polskę, w której proces wielorakiej transformacji mimo upływu pra-wie dwudziestu lat jeszcze się nie zakończył. rewolucja roku 1989 umożliwiła powstanie nowego języka spraw publicznych, a propagowanie odmiennych haseł i poglądów politycznych stało się zwykłą demokratyczną normą. już na początku tych przemian, w połowie roku 1989, po wyborach z 4 czerw-ca zostaje gwałtownie odrzucony język polityki i propagandy Polski ludowej z jego socjalistyczną ideologią, arbitralnością znaczeń, jedyną, marksistowską wizją świata, komunikacyjną przewidywalnością, schematycznością tekstów,

rytualnością, przewagą wartościowania nad opisem rzeczywistości (Głowiński 1990).

każdy język, także i język polski, stanowi najdoskonalsze narzędzie działa-nia w grupie. obsługuje nie tylko sferę prywatności każdego z nas, ale i wielki obszar spraw publicznych. jest pierwszorzędnym środkiem działania w polity-ce. Polityczna perswazja wyraża się głównie przez słowa. w państwach demo-kratycznych – a do nich dołączyła Polska w roku 1989 – uczestnictwo w dzia-łaniach politycznych obejmuje wielu obywateli, którzy na różnych szczeblach sprawują władzę bądź aktywnie uczestniczą w życiu publicznym, zatem bardzo poszerza się sfera wykorzystywania różnych sposobów politycznego mówie-nia. język polityki musi odzwierciedlić całe bogactwo życia politycznego, nie tylko całe spektrum postaw ideologicznych różnych partii, ich systemów ak-sjologicznych i sposobów ujmowania świata, ale i zwykłe merytoryczne dzia-łania związane z rządzeniem, stanowieniem prawa czy relację miedzy różnymi ośrodkami władzy państwowej, także samorządowej a obywatelami.

sam status języka polityki, czyli sposób jego istnienia wywołuje ciągłą dys-kusję wśród znawców tej problematyki. Uczestniczyli w tej dyskusji tacy ba-dacze, jak: jerzy bralczyk (1995), stanisław Dubisz (1992), janina Fras (1999, 2005), bogdan walczak (1994), igor borkowski (2003), irena kamińska-szmaj (2001), elżbieta laskowska (2002), anna siewierska-chmaj (2006), kazimierz ożóg (2004). rozpatrywano podstawową kwestię dotyczącą statusu tego języ-ka. czy jest to odrębna odmiana funkcjonalna, czy raczej połączenie różnych odmian języka? Dyskusja ta nie przyniosła jednoznacznych rozstrzygnięć. tak napisała o tym j. Fras: „czy język polityki jest odmianą stylową, funkcjonalną polszczyzny ogólnej? Dotychczasowe ujęcia sytuowały teksty polityczne w kil-ku różnych odmianach: w obrębie stylu publicystycznego, dziennikarskiego, retorycznego etc. odmiana polityczna nie jest więc uznawana za klasyczną odmianę funkcjonalną. wielu badaczy uważa jednak wyodrębnienie języka po-lityki za celowe i uzasadnione” (Fras 1999: 88).

w artykule s. Dubisza, e. sękowskiej i j. Porayskiego-Pomsty znajdujemy ciekawą i – moim zdaniem – celną definicję języka polityki: „Znaczenie tego terminu ma dwa aspekty. Po pierwsze, należy przez to określenie rozumieć słownictwo i frazeologię odnoszące się do szeroko rozumianej działalności politycznej [...]. Po drugie, przez ten termin należy rozumieć przekazy for-mułowane przez różne grupy użytkowników polszczyzny, biorących udział w szeroko rozumianym życiu politycznym i działalności politycznej” (Du-bisz/sękowska/Porayski-Pomsta 2005: 152). mamy zatem wariant przedmio-towy i sytuacyjny tego języka.

liczni autorzy zajmujący się językiem polityki przytaczają za b. walczakiem jego obserwacje językowych zachowań politycznych, poczynione na początku polskich przemian, kiedy nowy język spraw publicznych dopiero się

kształto-wał. otóż językoznawca poznański podał zewnętrzne, czyli pozostające poza systemem językowym cechy tekstów języka polityki. a zatem teksty te: „1. są wytwarzane przez środowisko polityków i ludzi z nimi związanych (dorad-ców, rzeczników prasowych, pozostających na usługach polityków specjali-stów z dziedziny socjotechniki, propagandy, reklamy itp.). 2. są adresowane intencjonalnie do wszystkich użytkowników języka ogólnego. 3. Dotyczą sfery polityki. 4. odznaczają się dominacją funkcji perswazyjnej (przy obecności w różnych tekstach tej odmiany w bardzo różnym stopniu, w tym również zerowym – także innych funkcji, takich jak informacyjna, ekspresywna czy autoteliczna” (walczak 1994: 20).

interesujące są koncepcje niektórych badaczy, zwłaszcza o nachyleniu so-cjologicznym czy politologicznym, którzy używają terminu dyskurs polityczny – porównajmy znaną definicję z ważnego nie tylko dla socjologów studium Rytualny chaos: „Dyskurs elit symbolicznych na tematy polityczne proponujemy określić mianem dyskursu politycznego. Należą do niego publiczne wypowie-dzi polityków poza właściwym kontekstem sprawowania funkcji politycznych (np. niektóre wypowiedzi dla środków masowego przekazu) oraz wypowie-dzi wszystkich innych uczestników elit symbolicznych na tematy polityczne (publicystyka polityczna, publiczne wypowiedzi artystów, intelektualistów, du-chownych, naukowców, ekspertów i ludzi biznesu)” (czyżewski/kowalski/

Piotrowski 1997: 18). właśnie takie rozumienie języka polityki upowszechnia się wśród językoznawców. specjalne znaczenie mają tutaj prace o dyskursie politycznym, których autorem jest teun a. van Dijk (2003).

ostatnio ukazała się obszerna rozprawa janiny Fras (2005). wrocławska badaczka ujmuje język polityki jako część komunikacji politycznej i zwraca uwagę na wielką mediatyzację tego języka, jego profesjonalizację i instytucjo-nalizację. Najnowszym opracowaniem o wyraźnym nachyleniu socjologicz-nym, politologicznym i medioznawczym jest opracowanie bogusławy Dobek-ostrowskiej (2006).

Po zbadaniu tysięcy komunikatów politycznych doszedłem do wniosku, że język polityki nie jest samodzielną odmianą, lecz składa się z elementów różnych odmian języka, jest to zatem język niejednorodny, bardzo zróżnico-wany. Łączy on w sobie różnorodne rejestry języka, style, sposoby mówienia i może być tylko wydzielony na podstawie cech pozostających na zewnątrz systemu językowego. to tematyka komunikatów (tekstów) tego języka de-cyduje o jego specyfice – język polityki obsługuje sferę publiczną związaną z funkcjonowaniem państwa, demokratycznym sprawowaniem władzy na różnych szczeblach, podejmowaniem decyzji, uzasadnianiem tychże, stano-wieniem prawa, bieżącą działalnością prezydenta, rządu, parlamentu, organów samorządowych, z działalnością partyjną, z kampaniami wyborczymi, wresz-cie z publicystyką polityczną w środkach masowego przekazu. liczą się też

sensy naddane komunikatów politycznych, głównie perswazja. już to krótkie, bardzo niekompletne wyliczenie pokazuje, jak wielki i różnorodny jest obszar użycia tego języka, zatem z natury rzeczy musi być on niejednorodny. jego

„polityczny” charakter najogólniej określa wyrażanie relacji władza–obywatele.

Zatem język polityki to tylko zbiór tekstów, którym dość arbitralnie przypi-sujemy cechę „polityczności”. cecha ta skupia w sobie dwa elementy: repre-zentację semantyczną świata spraw publicznych jako element obligatoryjny i perswazyjność, czyli nakłanianie do określonych zachowań społecznych jako element fakultatywny.

także gatunki tekstów traktujących o polityce są bardzo różnorodne, zali-czamy do nich przemówienia prezydenta, premiera, ministrów, teksty debaty parlamentarnej, interpelacje i zapytania poselskie, oświadczenia klubów po-selskich, umowy koalicyjne, dokumenty partii politycznych, programy partyj-ne, wypowiedzi rzeczników prasowych, slogany wyborcze, listy do wyborców, materiały wyborcze, telewizyjne i radiowe reklamówki wyborcze, publiczne obwieszczenia, zarządzenia różnych ośrodków władzy, debaty telewizyjne z udziałem polityków, wywiady w mediach, artykuły prasowe, polityczne ese-mesy, czaty, blogi itd.

W dokumencie Lingwistyka tekstu w POLsCe i w niemCzeCh (Stron 84-87)