Jako EFEkT kUlTURowo BIologICznyCh UwaRUnkowań*

W dokumencie Annales Academiae Medicae Stetinensis = Roczniki Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. 2013, Sympozja 2 (Stron 133-137)

Aleksandra Burba – magister wychowania fizycznego

* Praca pod kierunkiem prof. dr. hab. n. med. Ireneusza Kojdera

Złożoność umysłu jest trudna do wytłumaczenia.

Na początek rodzi się pytanie: po co ewolucja „dała” nam mózg w tak zaawansowanym stadium? Mózg, który trudno poznać za pomocą takiego samego narządu badawczego.

Kiedy poznamy całkowicie działanie mózgu? Patrząc na pro-ces badań w zakresie poznania funkcjonowania tego jakże skomplikowanego narządu wydaje się to oddalone w czasie.

Jednak rozwój ostatnich lat w dziedzinie neuronauk daje pewną nadzieję, że wizja ta nie będzie aż tak odległa.

Na użytek niniejszego opracowania przytoczę hipotezę budowania świadomego umysłu za Damasio (2011), według której „mózg tworzy świadomość, zapoczątkowując w przy-tomnym umyśle proces jaźni”. W drugiej części swojej hipotezy przedstawia on trójstopniowy proces budowania jaźni. I tak, w kolejności jest to protojaźń, jaźń rdzenna i jaźń autobiograficzna. Anatomicznie najważniejszymi w tworzeniu świadomości są: pień mózgu, wzgórze i kora mózgowa. Te trzy „jednostki” odpowiadają poziomom wymienionych wcześniej składowych budowania jaźni.

Wszystkie trzy piętra, począwszy od pnia mózgu przez wzgórze, aż do kory mózgu są zaangażowane w proces two-rzenia świadomego umysłu. W tym procesie każde z nich ma swoją ogromną rolę i nie można tu wyróżniać ani prze-ceniać żadnego z nich. Świadomy umysł jest wynikiem współpracy wielu obszarów mózgu. Nie mieści się w jednym konkretnym miejscu, nie wyjaśni go jeden mechanizm, ani próba opisania go nawet kilkuzdaniową definicją. Istnienie umysłu jest wynikiem dość skomplikowanych procesów zachodzących w tkankach neuronowych mózgu. Badanie tych procesów nie pozwala w pełni zrozumieć specyfiki indywidualnego umysłu, którego istotą jest struktura rela-cyjna przyjmowanych przez mózgi stanów. Relacji tych i ich sensu nie da się zrozumieć opierając tylko na procesach neurofizjologicznych. Trzeba jeszcze koniecznie uwzględ-nić procesy, które są odpowiedzialne za stany mentalne.

Aby zrozumieć wewnętrzną perspektywę trzeba odwołać się do indywidualnej historii poszczególnego człowieka,

jednocześnie kojarząc w intencjonalny sposób stany mózgu z kontekstem środowiskowym, w którym mogły podobne stany występować wcześniej. Na przykład stan A może wiązać się ze wspomnieniem np. melodii, która wywołuje szereg skojarzeń: B, C, D…, a więc stanów mentalnych realizowanych przez kolejne pobudzenia w mózgu.

Świadomość jest efektem ewolucji. Tak jak jej mate-rialna baza czyli mózg. Świadomość to kierowanie życiem i ochrona tego życia. U osób ze schorzeniami neurologicz-nymi, u których świadomość jest zaburzona, niemożliwe jest samodzielne kierowanie swoim życiem, pomimo że ich podstawowe funkcje życiowe działają normalnie. W ewo-lucji biologicznej mechanizmy podtrzymywania życia nie są nowością i nie wymagają istnienia świadomości. Są zako-dowane w genomie i posiadają je nawet organizmy jednoko-mórkowe. Mechanizmy te są powielane w nieświadomych obwodach neuronowych i część z nich jest zakorzeniona w ludzkim mózgu. W momencie, kiedy mózg zaczął gene-rować uczucia pierwotne organizm zyskał formę zdolności odczuwania. Ewolucja trwa. Umysł staje się coraz bardziej złożony. Zdolności rozumowania są sprawniejsze, powiększa się i lepiej funkcjonuje pamięć, rozszerzają też swój zakres procesy jaźni. Jaźń autobiograficzna otacza coraz bardziej jaźń rdzenną, różniąc się od niej zarówno pod względem neuronalnym, jak i mentalnym. Ludzki umysł, świadomy dzięki jaźni, wzbogacony kognitywnie tworzy kulturę.

Świadomość kulturowa jest przyswojeniem zastanych reguł i wartości przez jednostkę. Człowiek tworzy i prze-kształca rzeczywistość wykorzystując zdolność rozumo-wania, język i pamięć. Kultura jest atrybutem ludzkości i czymś co wyróżnia człowieka w świecie. Kulturą jest też wszystko stworzone przez człowieka i nabywane przez niego w procesie uczenia się a także przekazywane innym ludziom, następnym pokoleniom. Człowiek jawi się w tym świetle jako gatunek dominujący, zawłaszczający. Należy podkreślić, iż oprócz wszystkiego tego co człowiek wytwarza kultura obejmuje też stany psychiczne człowieka a są to postawy,

dyspozycje i nawyki. Zaspokajanie potrzeb człowieka nie odbywa się w sposób naturalny lecz za pomocą kultury.

Człowiek wszak nie samym żyje chlebem, ale przede wszystkim chlebem.

Najpierw muszą być zaspokojone podstawowe biolo-giczne potrzeby, a później potrzeby wyższego rzędu. Pod-stawową potrzebą, która decyduje o przetrwaniu jest meta-bolizm, reprodukcja gatunku i bezpieczeństwo. Następnie możemy mówić o potrzebach pochodnych – polegają one na funkcjonowaniu człowieka w danej grupie społecznej.

Na szczycie tych potrzeb sytuują się potrzeby intelektu-alne realizowane przez wiedzę, religię, moralność, etykę, sztukę i magię. Te potrzeby są uniwersalne i nieodzowne, i muszą być spełnione, żeby człowiek poprawnie się rozwijał.

Od chwili narodzin, przez całe życie w naszym organizmie zachodzą bardzo złożone zmiany w funkcjonowaniu fizycz-nym i psychiczfizycz-nym. Rozwój człowieka uwarunkowany jest wieloma czynnikami. Począwszy od genetycznych przez fizjologiczne – te związane są z dojrzewaniem całego orga-nizmu i mózgu – kończąc na psychologicznych i środowisko-wych. Najintensywniejsze zmiany zachodzą w pierwszych etapach życia, a obejmują motorykę, emocje oraz procesy poznawcze. Zmiany rozwojowe zachodzą w podobny sposób u wszystkich ludzi na świecie bez względu na kulturę, w któ-rej żyją. Człowiek przechodzi przez kolejne zmiany w tej samej kolejności. Tylko u niektórych ludzi pewne zmiany mogą zachodzić wolniej niż u innych. Rozwój osobniczy jest indywidualny, chociaż podlega tym samym prawom.

Człowiek jest reprezentantem ludzkości, będąc równocześnie jego indywidualnym i specyficznym przykładem. Ludzie mają cechy wspólne. Dysponują jednak przede wszystkim cechami indywidualnymi wyróżniającymi i decydującymi o wyjątkowości poszczególnego człowieka. Podobieństwo wśród ludzi wynika z tego, że ludzie są skazani na taką samą sytuację życiową, a wyróżnia ich sposób rozwiązy-wania problemów.

Czynnikami biologicznymi, które warunkują człowieka jest dziedzictwo genetyczne. Genotyp obejmuje geny dzie-dziczone po rodzicach determinujące, jak rozwinie się czło-wiek, kiedy to nastąpi, a także jakie będzie miał predyspo-zycje do zapadania na niektóre choroby. Fenotyp natomiast określi właściwości takie, jak budowa ciała, kolor oczu, kolor włosów itp. Nadrzędną wartością dla organizmów jest przetrwanie w zdrowiu i osiągnięcie wieku reproduk-cyjnego. Mózg oraz układ nerwowy rozwija się głównie w okresie prenatalnym. Proces powstawania komórek ner-wowych, czyli neurogeneza, obejmuje zarówno okres pre-natalny – jest to neurogeneza wieku embrionalnego, jak i postnatalny – mamy wtedy do czynienia z neurogenezą wieku dorosłego. Głównym komponentem tkanki nerwo-wej są neurony. Neurony swój początek biorą z komórek płytki nerwowej formowanej z ektodermy w pierwszych fazach rozwoju. Od tych pierwszych momentów tworzenia się układu nerwowego organizm podatny jest na uszkodze-nia. Podatność na czynniki uszkadzające zależą od okresu i stopnia rozwoju, w jakim znajduje się tkanka nerwowa.

Okresem niezwykle krytycznym jest rozwój prenatalny.

Głównym rezultatem zaburzeń jest zahamowana migracja młodych neuronów lub niemożność ich powstania. Efek-tem jest niewłaściwe uformowanie się kory mózgowej oraz struktur podkorowych. Skrajnymi przypadkami są bezmó-zgowie lub niewykształcenie większych partii całego mózgu.

Zmiany mogą dotyczyć pojedynczych struktur mózgu – kory nowej lub móżdżku. Zmiany w postaci zmniejszonej liczby neuronów lub zmiany wielkości samej struktury mogą w mieć ogromne znaczenie dla prawidłowego funkcjono-wania mózgu. Zmiany te są przyczyną późniejszych cho-rób, wśród których znajdzie się między innymi epilepsja, autyzm czy schizofrenia. Choroby te w znaczący sposób upośledzają funkcje całego organizmu i wpływają na jakość życia. Neurony są komórkami z jednej strony takimi jak inne komórki organizmu, a z drugiej – są specyficzne. Neurony mają zdolność wytwarzania sygnału elektrochemicznego i używają go do wpływania na inne neurony, na komórki gruczołów dokrewnych i komórki włókien mięśniowych.

Ten wpływ na stan innych komórek jest źródłem aktywności, która w pierwszej kolejności generuje i kontroluje zachowa-nie, a w dalszej przyczynia się do tworzenia umysłu. Neu-rony wytwarzają i przenoszą impulsy elektryczne wzdłuż aksonu. Aksony mają bardzo różną długość. Transmisja sygnałów odbywa się na różnych dystansach – na przykład z kory ruchowej do pnia mózgu, albo z rdzenia kręgowego do czubka kończyny górnej lub dolnej. Na końcu neuronu, gdy sygnał dociera do synapsy, następuje uwolnienie neuro-przekaźnika, który oddziałuje na następną komórkę w łań-cuchu. Jeśli komórką tą jest włókno mięśniowe, to efektem jest ruch. W rozbudowanej strukturze mózgowej, takiej jak u człowieka, poszczególne neurony gromadzą się w sieć.

Sieć neuronowa może imitować – reprezentować strukturę części ciała, do której należy. Sieci neuronowe przedstawiają stan ciała, mapują organizm, opisują ciało, a następnie za pomocą ciała mózg mapuje świat zewnętrzny. Dzieje się tak gdy w narządach zmysłów – w oczach, uszach i skó-rze następują zmiany. Mózg je mapuje i zapisuje w swoich strukturach. W mózgu, który jest zdolny do reprezento-wania stanów wewnętrznych w postaci map oraz wypo-sażony w umysł i świadomość, na pewnych poziomach są odczuwane ból i przyjemność. W mózgu wyposażo-nym w język, doznania te mogą zyskać nazwy – przyjem-ność, dobre samopoczucie, komfort, ból, nieprzyjemprzyjem-ność, dyskomfort. Mózg człowieka podlega stopniowej ewolu-cji. Usprawniło się odczuwanie, decydowanie i poruszanie się. Charakterystycznym aspektem naszych odczuć jest świadomy odczyt stanów ciała. Świadomość w ogromnym stopniu przyczyniła się do zwiększenia zdolności przysto-sowawczej człowieka. Człowiek nie ma skrzydeł, ale zbu-dował samolot. Przystosowuje otoczenie i stwarza warunki do życia tam gdzie chce. Od momentu pojawienia się świa-domego umysłu nastąpił ogromny skok od prostych regu-lacji do coraz bardziej przemyślanych. Umysł wyposażony w tożsamość i osobowość dąży nie tylko do zwykłego prze-trwania, ale do osiągnięcia określonego poziomu dobrostanu.

Charakterystyczną cechą mózgu człowieka jest zdolność tworzenia map. Dzięki świadomości mapy postrzegamy jako obrazy. Mapy powstają zarówno gdy wchodzimy w inte-rakcję z obiektem, a także gdy przywołujemy jakiś obiekt z pamięci. Ludzki mózg nieustannie mapuje, począwszy od własnego ciała po wszystko co znajduje się w otoczeniu.

Całe zewnętrze – czy jest to chłód, czy w otoczeniu ktoś lub coś przebywa, dźwięki, smaki ciemność czy jasność – wszystko jest odzwierciedlone w obwodach mózgu. Mapy powstają w wyniku chwilowej aktywności jednych neuro-nów i przy bezczynności innych. Jest to proces dynamiczny, ciągły. W wyniku tego ciągłego mapowania powstaje umysł.

Obrazy są tworzonymi mapami wszystkiego co znajduje się w nas, i co znajduje się w otoczeniu naszego ciała. Co spra-wia, że nie mamy natłoku obrazów w naszym mózgu? Otóż obrazom tym nadawana jest ważność. Steruje tym nasz sys-tem wartości biologicznej. Zależny jest od swego rodzaju pierwotnego zestawu dyspozycji odziedziczonego po przod-kach. Każdemu zestawowi świadomych obrazów dowolnego rodzaju i o dowolnej tematyce towarzyszą emocje i wyni-kłe z nich uczucia. Wrażenie jest pierwotnym i najbardziej podstawowym procesem poznawczym człowieka. Wrażenie powstaje jako skutek bezpośredniego działania bodźców ze świata zewnętrznego lub z wnętrza organizmu na recep-tory (zakończenia nerwowe) i wywołuje reakcję psychiczną.

Jeden obiekt może równocześnie działać na kilka rodza-jów narządów zmysłowych, przez co jednocześnie można odczuwać kilka rodzajów wrażeń. Podstawowymi cechami wrażenia jest ich charakter, jakość – czyli rodzaj wrażenia, i to na jaki narząd zmysłu oddziałuje, intensywność – czyli wartość natężenia oddziaływania danego bodźca na narząd zmysłu, czas trwania – uzależniony od czasu działania danego bodźca na narząd zmysłu. Człowiek może mieć wrażenia: smakowe, słuchowe, wzrokowe, węchowe, doty-kowe, termiczne, stawowe, mięśniowe, płynące z narządu równowagi ciała oraz ustrojowe.

Termin qualia jest znany wszystkim tym, którzy zgłę-biają problematykę mózgu, interesują się filozofią umysłu, a w szczególności dotykają tzw. problemu umysł–ciało. Tym, którzy stykają się z tym słowem po raz pierwszy należy się wyjaśnienie. Otóż qualia są to jakości wrażeń. Słowo to pochodzi od łacińskiego qualis – cóż za…, jakiś…, jakiego rodzaju… – w znaczeniu – zadziwiające. Od wieków filozo-fowie rozważali to zjawisko używając innych określeń: akt spostrzeżeniowy, wrażenie, jakości wtórne. Lewis w swojej książce „Umysł i porządek świata” w 1929 r. po raz pierw-szy użył terminu qualia. Pisał on, że: Istnieją poznawalne jakościowe cechy tego co dane, które mogą się powtarzać w różnych doświadczeniach i dlatego są pewnym rodzajem uniwersaliów, nazywam je „qualia” (…). Quale jest bezpo‑

średnio oglądane, jest dane i nie jest przedmiotem błędu, ponieważ jest czysto subiektywne.

Obiegowy pogląd w filozofii określa cechy świadomego przeżycia, a są to: prywatność, bezpośrednia dostępność i nierelatywność. Życie psychiczne jest jednoosobowe.

Przeżycia doświadcza tylko ten, kto je przeżywa. Ból jest

najlepszym przykładem na prywatność przeżycia. Bezpo-średnią dostępność najlepiej opisać za pomocą przykładu, np. smak banana, twardość kamienia. Nierelatywność (wewnętrzność) polega na tym, że o naturze przeżycia decydują te jego własności, które nie zależą od związków tego przeżycia z innymi przeżyciami. Qualia są szczegól-nym typem przeżyć więc te trzy cechy są też ich cechami.

Innymi cechami qualiów jest niewysławialność, perspek-tywiczność, jakościowy charakter oraz stan określany „jak to jest mieć doznanie d”.

Nakłady, jakie organizm ponosi na to, aby być świa-domym są zbyt wielkie, aby można było mówić że qualia są produktem ubocznym procesu ewolucji. Świadomość podwyższa zdolność przystosowawczą człowieka. Spośród różnych organizmów ten mający qualia byłby lepiej przy-stosowany niż ten, który ich nie posiada. Brak qualiów jest brakiem zdolności do dokonywania wyborów. Należy poszukiwać obiektywnych źródeł qualiów.

Wśród uczonych trwa dyskurs w obrębie uznania, nego-wania bądź odrzucenia tej koncepcji świadomych wrażeń.

Czasem jest to spór o słowa, jak w przypadku Searl’a, który odrzuca słowo qualia i przyjmuje założenie, że kiedy mówi o świadomości jako o stanie jest ono każdorazowo wyposa-żone w charakter jakościowy. Do dyskusji na temat świado-mości oprócz filozofów włączyli się również inni naukowcy.

Zjawisko to nurtuje jednych i drugich. Wśród nich są zwo-lennicy i krytycy koncepcji qualiów. Neurolog Ramachan-dran pisze o nich, że są „najzupełniej realne i namacalne”.

Niemożliwe na tym etapie badań naukowych jest wyjaśnie-nie kwestii skąd się biorą qualia i dlaczego istwyjaśnie-nieją. Zdecy-dowanym krytykiem qualiów jest Dennett reprezentujący w filozofii umysłu stanowisko redukcjonistyczne i ewolucjo-nistyczne. Problem qualiów Dennett uznaje jako sztuczny.

Qualia są trudne do zdefiniowania, ponieważ opierają się na intuicji, którą ciężko wyrazić językiem (jak możemy mówić o doświadczeniu wrażenia koloru czerwonego bez odwoływania się do terminu „czerwony”). Zdaniem Den-nett’a pojęcie qualiów jest bezużyteczne, ponieważ z nauko-wego punktu widzenia nie ma większego znaczenia. Z kolei Chalmers na nowo podchodzi do zjawiska świadomości i wyodrębnia w nim łatwy oraz trudny problem qualiów.

Według Chalmersa łatwym problemem jest samo istnienie jakości wrażeń zmysłowych, a trudnym problemem jest ich zrozumienie i zrozumienie tego, że pewne bodźce wywo-łują w nas wrażenia, a na inne bodźce reagujemy automa-tycznie. Jest to duże uproszczenie, niemniej jednak filozo-fowie zaczynają porzucać teoretyczne dywagacje – nie da się bowiem sensownie rozmawiać o naturze umysłu bez dogłębnej znajomości działania mózgu. Dlatego filozofowie sięgają do empirii, a naukowcy kierują się w stronę roz-ważań filozoficznych. Badania neuroobrazowania pozwa-lają na poznanie struktur mózgu zaangażowanych w teorię umysłu. Kolejny neurolog, Damasio, należy do zwolenni-ków koncepcji qualiów, ujmując je jako qualia I i qualia II. Pierwsze odnoszą się do uczuć jako składowych każ-dego subiektywnego doświadczenia, natomiast drugie, jak

sugeruje sam Damasio, to problem głębszej natury i doty-czy powstawania stanów uczuciowych. Zastanawia się on „…dlaczego z mapami percepcyjnymi, które są fizycz-nymi, neurochemicznymi zdarzeniami, miałyby wiązać się takie czy inne odczucia? Dlaczego w ogóle miałyby one być odczuwane”. Damasio proponuje też, aby qualia I, które są uznawane za problem świadomości zaliczyć raczej do działu umysłu, gdyż reakcje qualiów I są przetwarzane w umyśle i uzupełniają umysł. Przy wyjaśnianiu problemu qualiów II najpierw opisuje pochodzenie uczuć. I tak stany uczuciowe mają swój początek w działaniu kilku jąder pnia mózgu silnie połączonych siecią powiązań, które odbierają sygnały pochodzące z wnętrza organizmu. Sygnałów tych nie można oddzielić od stanów organizmu. Damasio stawia hipotezę o czynnościowej unifikacji stanów ciała ze sta-nami percepcyjnymi, w której niemożliwe jest wyznaczenie granicy między jednymi a drugimi. Qualia są kwintesen-cją doznań umysłowych, towarzyszą emocjom, percepcji, a nawet myślom i pragnieniom. Są zjawiskiem wyróżnia-jącym indywidualny umysł i świadczą o jego unikalności.

Weźmy na początek stymulację węchową, która wywołuje najintensywniejsze wrażenia – obrazy w naszym mózgu.

Węch jest zmysłem niedocenionym. Spychanym w cień sty-mulacji wzrokowej. W piśmiennictwie dużo jest opisów wrażeń płynących z doznań wzrokowych – doświadczanie czerwieni. Węch jest jedynym układem, w którym recepcja zewnętrzna łączy się z korą mózgu prawie z pominięciem wzgórza, bo przez jądro migdałowate.

Nie wszystkie wrażenia płynące ze świata zewnętrznego są przez naszą świadomość rejestrowane, wychwytywane.

Ogromna część percepcji działa na zasadzie automatyzmów.

Niedostępność qualiów w doświadczeniu zmysłowym, wska-zuje na ich odrębność kwalitatywną i jest najprawdopodob-niej konsekwencją specyfiki jednostkowego lub gatunko-wego rozwoju biologicznego (filogenezy lub ontogenezy) zawężającego zakres ich występowania do jednej osobniczej świadomości lub do repertuaru doznań określonego gatunku.

Przejdźmy do świata wrażeń, świata trudnego do opisa-nia bo jakże indywidualnego dla każdego człowieka. Róż-nimy się bardzo mocno. Wynika to z indywidualnej bio-logicznej podstawy określonego genotypu. W literaturze tematu dotyczącej qualiów przedstawionych jest sporo eks-perymentów myślowych potwierdzających lub zaprzeczają-cych koncepcji świadomych doznań płynązaprzeczają-cych ze zmysłów.

Koniecznym jest wspomnienie o doświadczeniu „jak to jest

być…” opisywanego przez Nagela w „Jak to jest być nieto-perzem?”. Nagel nie użył słowa qualia, ale pisze o subiek-tywnym aspekcie świadomości. Wydaje się, że nie ma nic oczywistszego, niż fakt, że mamy nowe doświadczenie, smak egzotycznego owocu, brzmienie głosu jakiegoś tenora, widok nieznanego krajobrazu – bo właśnie wyjechaliśmy na wycieczkę. Jak tworzą się wrażenia nowego bodźca?

Czy możemy doznawać autentycznie nowych jakości zmy-słowych? Zawodzą próby obiektywnego opisu mających subiektywny charakter qualiów.

Problem świadomości jest jedną z największych zaga-dek świata. Jest wiele definicji świadomości, wszystkie są z reguły niepełne. W ciągu ostatnich 30–40 lat powstało ich bardzo wiele. Z jednej strony inspirują się tradycją filozo-ficzną, a z drugiej wynikami nauk kognitywnych. Tematyka świadomości jest dziedziną, w której trudno o jednoznaczne wyjaśnienia. Wynika to m.in. z faktu, że nawet samo pojęcie świadomości jest niedookreślone; różni badacze i teoretycy nadają jej odmienny sens. Sam Chalmers pisze o przeżyciu świadomym, że jest to coś najbardziej znajomego; a jedno-cześnie najbardziej tajemniczego. Każdy człowiek posia-dający umysł jest posiadaczem świadomości, która tak jak i jego ciało jest nieodłączna. Świadomość, gdy jest, jakże często jest „nieuświadomiona”. Bo przecież na co dzień nie wykonujemy wszystkiego świadomie. Weźmy chociażby funkcję oddychania; oddychamy z reguły automatycznie.

Świadomości w zwykłym codziennym życiu przypatru-jemy się dopiero wtedy, gdy pojawiają się trudności. Ma to miejsce w przypadku omdleń, wyłączenia świadomości w nagłej senności lub w przypadku poważnych chorób, np.

w epilepsji. Świadomość jest więc stanem psychicznym, w którym zdajemy sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zacho-dzących na zewnątrz i jesteśmy w stanie reagować na nie.

Świadomość to wiele stanów od zdawania sobie sprawy z istnienia otoczenia, istnienia samego siebie, poprzez

Świadomość to wiele stanów od zdawania sobie sprawy z istnienia otoczenia, istnienia samego siebie, poprzez

W dokumencie Annales Academiae Medicae Stetinensis = Roczniki Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. 2013, Sympozja 2 (Stron 133-137)