NA KSIĘŻYCU

W dokumencie Guliwer. Kwartalnik o książce dla dziecka, 2015, nr 3 (113) (Stron 89-92)

Smałone

NA KSIĘŻYCU

5 sekund wystarczy, żebyprzenieść się na lo, odległyod Ziemi wulkaniczny księżyc.

Bo nalotoczy się gra komputerowa stwo­

rzona w najnowszej technologii. Grawcią­ gająca i niebezpieczna, uzależniającai sta­ nowiąca ucieczkę odprawdziwego życia.

Nalofunkcjonujesięw przebraniu, jako ava­ tar, można więc na nowo wykreować siebie -i przedstawiać się innym ludziom-avatarom w oderwaniu od bagażu doświadczeń. Nalo komplikacje fabularne i etyczne gry wydają się miłą rozrywką w porównaniu z codzien­

nością i jej koszmarami.Na lowreszcie, za sprawą postępu technologicznego, moż­ naczući przeżywać wszystko jakw praw­ dziwym świecie -z kojącą świadomością, że istnieje droga ucieczki. Problem w tym,

5 SEKUND DO lO

W 5 sekund dolo temat dyskusj i społecz­ nych MałgorzataWard a przerabia na bardzo atrakcyjnądla młodzieży historię. Rozpoczy­

naod szokującej sceny: do szkoły Miki dosta-je się uzbrojony chłopak. Terroryzuje ludzi, bierze zakładników i zabija kilkaosób. Mika poznaje go z konkursu informatycznego, amłodyterrorystauwalnia ją z pułapki. Że­ by pomóc dziewczynieuwolnićsię odzłych wspomnieńi odniekończącychsię przesłu­ chań, policjant -dawny przyjacielojcaMi­

ki - wysyła nastolatkę nadrugi koniec Pol­ ski izamienia ją wewtyczkę w niebezpiecz­ nej grze. AleMice wirtualny świat coraz bar­ dziej przypada do gustu. Ward a nie ocenia i nie zajmuje jednoznacznego stanowiska wsprawie wpływu gier na psychikę mło­

dzieży. Wie, że to delikatny temat, woli za­

tem pokazywać kolejne etapy procesu uza­ leżnianiasię od środka. Towarzyszy Mice w euforycznych doznaniach i sprawdza jej reakcje, udostępniając je także czytelni­

kom. Gra jest cudownymremedium na stres I przykrości,w grze każdy możepoczuć się silny, a nie traci przy tym okazji dozmysło­ wego doświadczania świata. W grze można znaleźć sojuszników imiłość dużołatwiej niż w prawdziwym życiu. Gra bywa jednaktakże niebezpieczna: itu znajdują się ludzie,któ­

rzy chcieliby podporządkować sobie innych iz ichpomocą osiągaćwłasne niepokojące cele.Mika na własnej skórze przeżywa kon­

sekwencje uzależnienia się od wirtualnego świata ichociaż otoczonajest opieką,wy­ myka się obserwatorom. Topostać przeko­

nująca zwłaszcza dla młodzieży.

W tejpowieści MałgorzataWarda umie­ jętnie lawiruje między światami. Tworzy dwiezróżnicowanei prawdziwe przestrze­ nie, obie surowe iniedostępne, ale też nie-pozbawione atutów.Do rzeczywistości Mi­ ka nie chce jużwracać - to kojarzy jej się ztraumamii smutkiem, z samotnością i stra­

chem.Na lo nawet negatywne emocje da­

jąsięzamienić watrakcyjne, a czasemipo­

żądane. Tukażdy zaczyna jako biała karta i ma wpływ na to, co siędzieje.Gorzej, gdy demiurgicznezapędyprzeniesie siędo real­

ności. Tom 5 sekund do lo kusi rodzajemnar­ racji. Warda koncentruje się narealistycz­

nejopowieści zwstawkami psychologicz­ nymi, nie upiększażadnegozeświatów ani nie upraszcza historii. Pozwala czytelnikom

razem z bohaterkąprzeżywać kolejne wy­

zwania, a woryginalnejfabule ukrywa py­ tanie o możliwość wpływania na własne lo­ sy. Tapowieść jestteżgęsta narracyjnie, tu wiele dzieje się w samymplaniejęzykowym.

5 sekund do lo topowieść, która młodzieży spodoba się ze względu nabezkompromiso- wość i szczerość,brak tanichmorałów oraz akcjęz pograniczarealizmui fantastyki. Mał­ gorzata Warda odrzuciła oczywisterozwią­ zania i zaryzykowała, żebydotrzećdo mło­ dychczytelników.

M. Warda ,5 sekund dolo, Media Rodzina, Poznań 2015.

Monika Rituk

EDUKACJA

Tom Grzegorz Kasdepke dzieciom cie­ szy się ogromnym uznaniem odbiorców i nicdziwnego- pozwalabowiem szybko zorientowaćsięwkierunkachtwórczości poczytnego autorai stanowi rodzaj ścią­ gi dla rodziców: jakiefabuły najbardziej spodobają się pociechom. Oraz o które po­

zycje uzupełnić biblioteczkę i dobry prze­ gląd literackich chwytów chętnie przez te­

go autora stosowanych. Kasdepke prezentu­

je siętu jako pomysłodawca przedszkolnych zabaw z uczuciami w tle, detektyw-amator, gospodarz dla kosmitów, kolega Bodzia i Pulpeta... ato niewszystko. W obszernej książce pojawia się kilkadziesiąt miniatu­

rowychopowiadań, które przenoszą dzie­

ci w świat wyobraźni, ale i uczą - przy oka­ zji zabawy.

Kasdepke zabiera małych odbiorców doMaii Filipa,do których na wakacjeprzy­ leciałwłaśnie dośćobrażalski, ale i sym­ patyczny, Potworak. Podróżujezwujkiem

i kontrabasem - bo lubi postacienietuzin­ kowe i takie, które do dorosłego światapo prostu nie pasują. Przedstawia najmłodszym serię opowiastek świątecznych -to okazja do przypominania o Świętym Mikołaju czy o pierwszej gwiazdce, ale Kasdepke się­ ga teżgłębiej:zderza komercję i powierz­ chowność z duchem świąt,zasprawą „ser­ cachoinki". Przywołuje małego Kacpra, któ­ ry przenikliwie obserwuje świat, zaprasza także do opowiadań tychbohaterów, któ­

rzy na co dzień majądo czynienia zkosmi­

tami. Przedszkolaki poznają wartość uczuć, a detektyw Pozytywka razem z odbiorca­

mi rozwiązuje zagadki: dzieci mogą przyłą­

czyć się do zabawy i w razie potrzeby sko­ rzystać z klucza odpowiedzi.Pierwszączęść tomu zajmująnatomiast bajkowe miniatury zBajkolandii, najmniej chyba znane.TuGrze­

gorzKasdepke nikogo nie poucza i nie wy­ chowuje- zamienia się w artystęzachwy­

conegoświatem. Odwołujesię do fantazji, do sedna związkówfrazeologicznych - więc idoukrytych w słowach, aniezauważanych

naco dzień, prawd. Tustaje sięniemal baj­ kowym poetą, wyczulonym na niedostrze­ gane zwykle zjawiska,obserwatorem nie­ codzienności. W Bajkolandii udowadnia, że wyobraźnia upiększa rzeczywistość.

Bajki z tego tomu są zróżnicowane pod względemcelów. Grzegorz Kasdepke często wykorzystuje okazję, żeby nauczyć czegoś maluchy lubżebyzaszczepić im konkretne idee. W niektórych opowiadaniach pojawia sięuzupełnienie dla dorosłych - poradnik, jak pracować zmaluchem polekturze. By­ wa,żeKasdepke zwraca uwagę na wartość logicznegomyślenia, albo po prostu stawia na rozrywkę.Jego historyjki zawsze są bar­ dzo krótkie- wtomie zmieściłosięwięcspo­ ro bajek zróżnych pomysłów tomikowych - torzeczywiściecałkiemdobry przeglądpi­

sarskich możliwości tego autora.

Kasdepke staje się pisarzem,który sta­ wia na edukowanie dzieci przez zabawę.

W części jego opowiastek morały będą od razu widoczne dla dorosłych, ale kilkulatki - zabrane na atrakcyjne spotkania z wymy­ ślonymi istotami - polubią atmosferęopo­

wiadań. Tom Grzegorz Kasdepke dzieciom wygląda bajkowo także dzięki ilustracjom:

Marcin Piwowarski i Piotr Rychel nadają ko­

lorów bohaterom i podkreślają ichwyjąt­

kowość. Piwowarski wybiera zaokrąglone kształty, Rychel woli kąty - spotykają się w nasyceniu kolorów i wogólnym klimacie ilustracji -także mali odbiorcy nawetnieko­ niecznie zauważą zmiany w warstwie spo­ łecznej. GrzegorzKasdepke dzieciom to książ­

ka piękniewydana - i o uznanej zawartości.

Nasza Księgarnia wznawia ten wybór trochę poza seriami - ale w końcuKasdepke w tym wydawnictwie publikuje tak wiele, żeprzy­ da sięprzewodnik po jego pomysłach isto­ sowanychrozwiązaniach.

Grzegorz Kasdepke dzieciom, Wydawnictwo „Na­

sza Księgarnia", Warszawa 2015.

Joanna Wilmowska

W dokumencie Guliwer. Kwartalnik o książce dla dziecka, 2015, nr 3 (113) (Stron 89-92)