Mieszkańcy domu przy ulicy Krawieckiej 41 w Lublinie

In document SCRIPTORES SCHOLARUM Kwartalnik uczniów i nauczycieli oraz ich Przyjaciół (Page 87-94)

U l i c y K r a w i e c k i e j nie z n a j d z i e m y j u ż na planie miasta L u b l i n a . Pod n u m e r e m 41 istniał d o m . . . M i e s z k a l i tam ludzie...

W 1939 r. w L u b l i n i e m i e s z k a ł o o k o ł o 43 tys. Ż y d ó w . M i a s t o l i c z y ł o 130 tys. m i e s z -kańców. C o trzeci o b y w a t e l tego miasta b y ł Ż y d e m . W czasie o k u p a c j i p r z y t ł a c z a j ą c a większość z n i c h została z a m o r d o w a n a .

C o to tak n a p r a w d ę oznacza? C z y m o ż n a w y o b r a z i ć sobie śmierć ponad 4 0 tys. lu-dzi? C z y m o ż n a w y o b r a z i ć sobie śmierć m i l i o n ó w ? N i c . G d z i e k o ń c z y się płacz a za-czyna statystyka? P r z e ż y w a m y śmierć j e d n e g o c z ł o w i e k a : brata, c ó r k i , m a t k i , ojca, ale nic 40 tysięcy. T y m c z a s e m w s z k o l n y c h podręcznikach, i nic t y l k o , w c i ą ż c z y t a m y : w t y m k r a j u zginęło w czasic I I w o j n y ś w i a t o w e j t y l u , w i n n y m t y l u . a w t y m n a j w i ę c e j . Przestańmy w r c s z c i c pisać o tysiącach i m i l i o n a c h . Z a c z n i j m y pisać o k o n k r e t n y c h lu-d z i a c h , mieszkających w k o n k r e t n y c h lu-d o m a c h . C i lulu-dzie m i e l i j a k i e ś z a w o lu-d y , glu-dzieś p r a c o w a l i l u b nie, m i e l i r o d z i n y , dzieci. B y l i b i e d n i l u b b o g a c i , z d r o w i lub chorzy. B y l i u c z c i w i , ale t r a f i a l i się też złodzieje i prostytutki. K o c h a l i , b y l i k o c h a n i , n i e n a w i d z i l i się, p r z y j a ź n i l i , r o d z i l i i u m i e r a l i . Po prostu b y l i l u d ź m i . Ż y l i .

P r z y j r z y j m y się w i ę c t y m l u d z i o m . S p r ó b u j m y p o o b s e r w o w a ć i c h w c o d z i e n n y m ż y c i u . W y o b r a ź m y sobie, żc u z b r o j e n i w potężną lupę u d a j e m y się d o Ośrodka „ B r a m a G r o d z k a - Teatr N N " . Stajemy przy m a k i e c i e M i a s t a Ż y d o w s k i e g o . P o c h y l a m y się na p r z y k ł a d nad d o m e m p r z y u l i c y K r a w i e c k i e j 4 1 . U w a ż n i e o b s e r w u j e m y , pamiętając j e d -nocześnie, ż c jest t o t y l k o j e d e n d o m , t y l k o na j e d n e j u l i c y nieistniejącego M i a s t a Ż y d o w s k i e g o .

P r z e d H o l o k a u s t e m n a K r a w i e c k i e j .

H i s t o r i a n i e r u c h o m o ś c i przy K r a w i e c k i e j 41 jest b a r d z o c i e k a w a , ale i s k o m p l i k o -wana. Dość w s p o m n i e ć , że pierwsza w z m i a n k a o n i e j p o c h o d z i z r o k u 1801. W X I X w . b y ł a własnością k o l e j n o r o d z i n : Szwalbe, Z y s e r m a n ó w , H e r s z e r h o r n ó w i K r a s u c k i c h . C i ostatni u m i e ś c i l i w n i e j F a b r y k ę W y r o b ó w T y t o n i o w y c h , która f u n k c j o n o w a ł a d o

1914 r. Po w o j n i e nie w z n o w i ł a j u ż p r o d u k c j i . W 1925r. K r a s u c c y sprzedali n i e r u c h o -mość G m i n i e W y z n a n i o w e j Ż y d o w s k i e j za d z i e w i ę ć tysięcy dolarów. G m i n a o p r ó c z b u d y n k ó w : m u r o w a n e g o d o m u o d u l i c y K r a w i e c k i e j , czterech składów, trzech k o -m ó r e k i ustępu z a k u p i ł a r ó w n i e ż część urządzeń p o f a b r y c z n y c h .

A b y w pełni zrozumieć tę historię, m u s i m y teraz przenieść się d o r o k u 1939.

W t y m b o w i e m r o k u powstał n i e z w y k ł y d o k u m e n t . B y ł to „ S p i s l o k a t o r ó w d o m u p r z y u l i c y K r a w i e c k i e j 41 w L u b l i n i e należącego d o G m i n y W y z n a n i o w e j Ż y d o w s k i e j w L u -b l i n i e " . Jest t o p r a w d o p o d o -b n i e j e d y n y z a c h o w a n y tego rodzaju zapis. Z a w i e r a on następujące r u b r y k i : i m i ę i n a z w i s k o , stan rodzinny, z a w ó d i u w a g i . Posłużę się p r z y k ł a d e m Icka Nadclsztajna. Z u w a g d o w i a d u j e m y się, żc b y ł c h o r y m b e z r o b o t n y m . U t r z y -m y w a ł się z p o -m o c y O p i e k i Społecznej. W i a d o -m o też, żc z z a w o d u b y ł tragarze-m.

M i a ł żonę i 6 dzieci. W „ Spisie lokatorów... " u m i e s z c z o n o n a z w i s k a 54 g ł ó w n y c h lo-k a t o r ó w . W d o m u m i a ł o siedzibę r ó w n i e ż O g n i s lo-k o Z w i ą z lo-k u K o b i e t Ż y d o w s lo-k i c h , l i c z ą c e siedemdziesięcioro dzieci ( p r z e b y w a ł y tam t y l k o w d z i e ń ) , T o w a r z y s t w o D o b r o -c z y n n e „ P a s L -c O r -c h i m " i organiza-cja „ K i b u -c " li-czą-ca pięćdziesiąt osób. N a l e ż y sobie u ś w i a d o m i ć : pięćdziesiąt c z t e r y r o d z i n y ł ą c z y coś w s p ó l n e g o . Powstała w s p ó l n o t a po-n a d p i ę ć d z i e s i ę c i u r o d z i po-n . Powstała społeczpo-ność lokatorska. O c z y w i ś c i e po-nic powstała ona w 1939 r., ale o d m o m e n t u zasiedlenia tego d o m u . P r a w d o p o d o b n i e nastąpiło to w 1931 r. C o ł ą c z y ł o t y c h l u d z i ? Z a m i e s z k i w a n i e w j e d n y m d o m u , p o d j e d n y m d a c h c m . To o c z y w i s t e . W i a d o m o j e d n a k , żc l u d z i e m o g ą żyć nie t y l e razem, co o b o k siebie.

M i e s z k a ń c ó w d o m u z K r a w i e c k i e j ł ą c z y ł a także bieda. W y n i k a to jasno ze „ S p i s u loka-t o r ó w . . . " Powloka-tarzają się u w a g i loka-t y p u : bezroboloka-tny, u loka-t r z y m u j e się z p o m o c y O p i e k i Społecznej, chory, p r z e b y w a w w i ę z i e n i u , pracuje przy robotach p u b l i c z n y c h . O Z y -s k i n d z i c F i n k i e l -s z t a j n i e w r u b r y c e „ z a w ó d " napi-sano bardzo w y m o w n i e : „ ż e b r a k " . D o m z a m i e s z k i w a l i najbiedniejsi z b i e d n y c h . R o d z i n y tc ł ą c z y ł a także duża liczba dzie-ci. W i ę k s z o ś ć m i a ł a i c h troje i w i ę c e j . C h i l K o r c n s z t a j n z parteru m i a ł i c h o ś m i o r o . Zaś nade w s z y s t k o ł ą c z y ł y t y c h l u d z i tragiczne w a r u n k i m i e s z k a n i o w e .

N i e r u c h o m o ś ć p r a w d o p o d o b n i e j u ż w m o m e n c i e zakupu b y ł a w z ł y m stanie. D o m przy u l i c y K r a w i e c k i e j 4 1 - j a k t w i e r d z i ł Z a r z ą d G m i n y Ż y d o w s k i e j w p i ś m i e do Staro-stwa G r o d z k i e g o z 14.07.1937 r. - n i c b y ł k u p i o n y z przeznaczeniem na zamieszkanie.

B y ł przeznaczony na szkołę rzemieślniczą. W y j a ś n i a ł o b y to zakup urządzeń b y ł e j Fa-b r y k i .

Jak to b y ł o m o ż l i w e , żc w b u d y n k a c h p o f a b r y c z n y c h z a m i e s z k a l i ludzie? W d z i e l n i -cy ż y d o w s k i e j p a n o w a ł y b a r d z o t r u d n e w a r u n k i m i e s z k a n i o w e . W o l n o s t o j ą c y d o m , p r a k t y c z n i e bez nadzoru, musiał w z b u d z i ć zainteresowanie l u d z i g n i e ż d ż ą c y c h się w k o m ó r k a c h , suterenach, na poddaszach. W p r o w a d z a l i się tam, g d y w a l i ł y się ich d o m y . Następnie s p r o w a d z a l i i n n y c h . D r u g a p o ł o w a lat 2 0 - t y c h i lata 30-te to okres intensywnej w y m i a n y k o r e s p o n d e n c j i m i ę d z y Z a r z ą d e m M i a s t a a Z a r z ą d e m G m i n y Ż y d o w -skiej. O b i e i n s t y t u c j e starały się zrzucić z siebie o d p o w i e d z i a l n o ś ć za d o m i l u d z i w n i m m i e s z k a j ą c y c h . Z a r z ą d G m i n y a r g u m e n t o w a ł , że o d p o w i e d z i a l n o ś ć ponosi Z a r z ą d M i a s t a , g d y ż nic pytając o zgodę w ł a ś c i c i e l a umieszczał t a m ludzi. Z a r z ą d M i a s t a zaś t w i e r d z i ł , że t o w ł a ś c i c i e l n i e r u c h o m o ś c i o d p o w i a d a za j e j stan.

W k a m i e n i c y p o j a w i a ł y się często k o n t r o l e . 27.05.1933 r. k o n t r o l a s a n i t a r n o p o l i c y j -na w y k a z a ł a m o ż l i w o ś ć zawalenia ustępów, b ę d ą c y c h w stanie dużego zaniedbania.

Jak w y n i k a z raportu p r z o d o w n i k a P o l i c j i P a ń s t w o w e j , z a w a l i ł y się one w c wrześniu tego r o k u . W s k a z y w a ł o n ponadto na m o ż l i w o ś ć zawalenia się sklepienia nad drzwia-m i p r o w a d z ą c y drzwia-m i na k l a t k ę s c h o d o w a w c f r o n t o w y drzwia-m b u d y n k u , a także sklepienia u w e j ś c i a d o mieszkań Z y s k i n d a F i n k i c l s z t a j n a i M o r d k i Golberga. W c z e r w c u 1935 r.

r z e c z o z n a w c y G m i n y d o k o n a l i o g l ę d z i n d o m u . S t w i e r d z i l i , że j e g o stan w y m a g a b e z z w ł o c z n e g o , b a r d z o g r u n t o w n e g o i k o s z t o w n e g o r e m o n t u . Bezpośrednio zagraża b e z p i e c z e ń s t w u z a m i e s z k a ł y c h tam ludzi. Z a r z ą d G m i n y n i e m ó g ł p o z w o l i ć sobie na

re-mont tego o b i e k t u . Z a r z ą d M i a s t a nic p r z y j m o w a ł tej a r g u m e n t a c j i d o w i a d o m o ś c i . Nakładał zaś na g m i n ę k o l e j n e k a r y pieniężne, c e l e m zmuszenia d o w y k o n a n i a r o b ó t zabezpieczających b u d y n e k p r z e d z a w a l e n i e m . Także administrator d o m u z r a m i e n i a G m i n y C h a i m S z u l i m M e c h e r o w s k i z w o l n i ł się o d ponoszenia o d p o w i e d z i a l n o ś c i za m o ż l i w e w y p a d k i . Jak s t w i e r d z i ł w p i ś m i e d o W y d z i a ł u B u d o w n i c t w a z 16.08.1935 r.

„ d o m z n a j d u j e się w stanic bardzo z r u j n o w a n y m , g r o ż ą c y m z a w a l e n i e m z p o w o d u p ę k -n i ę t y c h ś c i a -n " . O c i ą g l e p o g a r s z a j ą c y m się sta-nie -n i e r u c h o m o ś c i świadczą k o l e j -n e ra-porty, p r o t o k o ł y , zarządzenia w y k o n a n i a r o b ó t b u d o w l a n y c h . W s t r z ą s a j ą c y m w s w e j f o r m i e (suchego p r o t o k o ł u ) jest d o k u m e n t z września 1937 r. K o m i s j a z ł o ż o n a ze specjalistów z I n s p e k c j i B u d o w l a n e j , W y d z i a ł u S p r a w S p o ł e c z n y c h , p o l i c j i s t w i e r d z i ł a znaczne p ę k n i ę c i a w e w s z y s t k i c h ścianach z e w n ę t r z n y c h b u d y n k u f r o n t o w e g o , świadczące o osadzaniu b u d y n k u . S c h o d y drewniane zagrażały bezpieczeństwu pożaro-w e m u . B a l k o n y posiadały przegniłe p o m o s t y d r e pożaro-w n i a n e , a balustrady p r z e r d z e pożaro-w i a ł e . K o n s t r u k c j a d a c h u b y ł a zmurszała i przegniła. K o m i s j a postawiła w n i o s e k o c a ł k o w i t e o p r ó ż n i e n i e z m i e s z k a ń c ó w i r o z b i ó r k ę b u d y n k u . S t w i e r d z o n o , że stan p o d w ó r z a s i e n i i ustępów zagraża z d r o w i u .

M o ż n a się teraz pokusić o o d p o w i e d ź na pytanie - dlaczego powstał „ S p i s lo-k a t o r ó w . . . " O t ó ż j a lo-k w i d a ć , d o m p o d lo-koniec lat 3 0 - t y c h b y ł przeznaczony d o r o z b i ó r lo-k i . M o ż e w ł a d z e c h c i a ł y d o k ł a d n i e w i e d z i e ć , j a c y l u d z i e tam mieszkają i k o m u p o w i n n y zapewnić d a c h nad g ł o w ą ? W tej historii z n a k ó w zapytania j e s t jeszcze d u ż o w i ę c e j .

I l u d o k ł a d n i e l u d z i spędzało swe ż y c i c w tak strasznych w a r u n k a c h ? M o ż e w y d a ć się to n i e p r a w d o p o d o b n e , ale m i e s z k a ł o w t y m d o m u o k o ł o trzystu l o k a t o r ó w . M i e l i o n i w s p ó l n y interes: przetrwać w t y m d o m u . D l a nich była t o sprawa życia l u b ś m i e r c i . 22.08.1935 r. w „ L u b l i n e r T u g b a l t " ukazał się a r t y k u ł p o d w i e l c e z n a c z ą c y m t y t u ł e m :

„ Z a g r o ż e n i l o k a t o r z y z u l i c y K r a w i e c k i e j udają się do G m i n y Ż y d o w s k i e j " . Jak w y n i ka z a r t y k u ł u , l o k a t o r z y na własną rękę u s i ł o w a l i postawić słup w m i e j s c u , k t ó r e g r o -z i ł o -z a w a l e n i e m . G d y jednak d o t k n ę l i us-zkod-zonej ściany, ta natychmiast -z a w a l i ł a się.

Z d e t e r m i n o w a n i l o k a t o r z y u d a l i się w r a z z ż o n a m i i d z i e ć m i do g m i n y , żądając by ura-t o w a n o ich d a c h n a d g ł o w ą . Remonura-t m i a ł b y k o s z ura-t o w a ć 50 ura-tys. zł. L o k a ura-t o r z y z a ura-t r z y m a l i w g m i n i e k i l k u r a d n y c h i c z ł o n k ó w zarządu z prezesem Halbersztadtem na czele, nie w y p u s z c z a j ą c ich z l o k a l u . Z b i e r a l i r ó w n i e ż p o d p i s y w ś r ó d r a d n y c h g m i n y w s p r a w i e z w o ł a n i a specjalnego posiedzenia rady g m i n y . U w a ż a l i , żc g m i n a może o t r z y m a ć spe-cjalną p o ż y c z k ę w M i e j s k i m K o m i t e c i e R o z b u d o w y na r e m o n t ich d o m u .

Ten k r ó t k i a r t y k u ł p r z y n o s i nam bardzo w a ż n e i n f o r m a c j e . L o k a t o r z y p o t r a f i l i się z o r g a n i z o w a ć w s y t u a c j i zagrożenia. U d a l i się d o g m i n y i bezpośrednio c h c i e l i w y e g z e k w o w a ć s w o j e p r a w a . Zastosowali zresztą ś r o d k i legalne, j a k i nielegalne. C e l u s w o j e -g o nie osią-gnęli, b o zamiast specjalne-go zebrania w s p r a w i e b u d y n k u o d b y ł o się specjalne zebranie w s p r a w i e najścia rady. N i e m o g l i go osiągnąć, b o g m i n a nie m o g ł a w y -dać 50 tys. z ł . na r e m o n t j e d n e g o t y l k o d o m u . S p r a w d z i l i się j e d n a k j a k o c z ł o n k o w i e społeczności l o k a t o r s k i e j .

O b a zarządy: m i e j s k i i g m i n n y obarczały się o d p o w i e d z i a l n o ś c i ą za stan b u d y n k u i los j e g o l o k a t o r ó w . W y m i e n i a l i m i ę d z y sobą korespondencję dotyczącą l u d z i ponad i c h g ł o w a m i . L o k a t o r z y także nie z a d o w o l i l i się żądaniami w o b e c j e d n e j t y l k o strony.

16.06.1939 r. w y s t o s o w a l i p i s m o do Prezydenta Miasta, w k t ó r y m c z y t a m y m . i n . :

„ O t r z y m a l i ś m y nakazy opróżnienia mieszkań, z a j m o w a n y c h przez nas w d o m u N r 41 p r z y u l i c y K r a w i e c k i e j . . . " Ż a d e n z p o d p i s a n y c h w i m i e n i u pięćdziesięciu s i e d m i u loka-t o r ó w osób n i c u m i a ł napisać loka-takiego pisma. Wobec loka-tego delegacja udała się d o f i r m y p o d nazwą „ B i u r o pisania podań d o W ł a d z A d m i n i s t r a c y j n y c h i S ą d o w y c h Josef Pin-c h Pin-c s S z r o j t " w L u b l i n i e p r z y u l i Pin-c y K r a k o w s k i e PrzedmieśPin-cie 24. Przedstawili t a m spraw ę p r a c o spraw n i k o spraw i firmy, k t ó r y s f o r m u ł o spraw a ł treść pisma. Z a p ł a c i l i za tę usługę 1 z ł o t ó spraw kę. T a k p o w s t a ł o „ P o d a n i e pięćdziesięciu s i e d m i u l o k a t o r ó w d o m u w L u b l i n i e p r z y u l i -c y K r a w i e -c k i e j N r 41 d o Pana Prezydenta Miasta L u b l i n a " . Są tu w s z e l k i e potrzebne elementy b y m ó w i ć o z o r g a n i z o w a n e j społeczności lokatorskiej. C z y t a m y : „ P r z y m u s o -w e u s u n i ę c i e nas z mieszkań s p o -w o d u j e z a m i e s z k i -w a n i e przez b l i s k o 3 0 0 osób p o d g o ł y m n i e b e m , g d y ż j a k powszechnie w i a d o m e m ż y j e m y w s z y s c y w najskrajniejszej nędzy i nie posiadamy n a j m n i e j s z y c h nawet f u n d u s z ó w na w y n a j ę c i e m i e s z k a ń . . . Z w r a -c a m y się w i ę -c z p o k o r n ą prośbą d o Pana Prezydenta j a k o O J C A naszego miasta i z-c ł z a m i w oczach p r o s i m y o branie p o d uwagę f a k t u naszego zupełnego ubóstwa i przed ł u ż e n i e t e r m i n u o p r ó ż n i e n i a przez nas m i e s z k a ń . . . " Poprzedpisali się m . i n . B c n c j a n K o r c n b l i t , H c r s z F r y m , M o s z c k G a r f i n k i c l , A b r a m K r a n c , Lejb C y t r y n , M o s z c k F c m s t e r m a -chcr. C h a r a k t e r y s t y c z n y m jest, żc o n i nic p r o s i l i o inne m i e s z k a n i a - w i e d z i e l i pewnie, źe i tak by ich nie dostali, ale o opóźnienie p r z e p r o w a d z k i . G r a l i na z w ł o k ę .

L o k a t o r z y działali nic t y l k o w s p ó l n i e , w sposób z o r g a n i z o w a n y , ale i i n d y w i d u a l -nie. P r ó b o w a l i w a l c z y ć na w s z y s t k i e sposoby. W i c h p r z y p a d k u b y ł o to najczęściej pi-sanie podań. C h i l K o r c n s z t a j n w „ P r o ś b i e d o Pana Prezydenta M i a s t a L u b l i n a " z

16.06.1939 r. przedstawia s w o j ą sytuację. C z y t a m y : „ J a k o b e z r o b o t n y i z u p e ł n i e bied-ny, pozostający bez pracy i bez ś r o d k ó w d o ż y c i a , k o r z y s t a m z bezpłatnego m i e s z k a n i a [...] P o z w o l ę sobie z w r ó c i ć łaskawą u w a g ę Pana Prezydenta na to, że p o d ł u g o l e t n i e j c h o r o b i e , p o w s t a ł e j s k u t k i e m g ł o d u , żona m o j a w k w i e t n i u r.b. ż y c i e z a k o ń c z y ł a , pozos t a w i w pozos z y m n i e z o ś m i o r g i e m pozosierot bez ż a d n y c h ś r o d k ó w d o życia i bez możności d a l -szej e g z y s t e n c j i , tak, że obecnie r o d z i n i e m o j e j g r o z i zagłada, p o n i e w a ż p r z y m u s o w e o p r ó ż n i e n i e m i e s z k a n i a w s w o i m czasic z litości m i oddanego przez G m i n ę Ż y d o w s k ą - zostało w y z n a c z o n e na 3 lipca b.r.[...J K o r c n s z t a j n nic prosił o n o w e mieszkanie, c z y m i e j s c e n o c l e g o w e . W i e d z i a ł , ż c nic m i a ł b y na t o w i ę k s z y c h szans. T r z y m a ł się tego m i e s z k a n i a , które m i a ł p o n i e w a ż „ ( . . . ] w w y p a d k u p r z y m u s o w e g o opróżnienia mego m i e s z k a n i a pozostanę z rodziną p o d g o ł y m n i e b e m , g d y ż p o z b a w i o n y j e s t e m funduszy na w y n a j ę c i e sobie j a k i e g o k o l w i e k s c h r o n i s k a . [ . . . ] " P o m i m o , j a k w i a d o m o , fatalnego stanu całego d o m u , j e g o m i e s z k a n i e b y ł o „ ( . . . ] w d o b r y m stanie i niebezpieczeństwo za-w a l e n i a się absolutnie nic grozi, co może być ustalone za p o m o c ą d o k o n a n i a o g l ę d z i n na m i c j s c u [ . . . ] ' \ K o m i s j i i o g l ę d z i n w t y m d o m u b y ł o dużo, ale t y m a r g u m e n t e m w i -d o c z n i e stara się ostatecznie s k ł o n i ć Prezy-denta „ [ . . . ] o łaskawe zarzą-dzenie o-drocze- odrocze-nia t e r m i n u p r z y m u s o w e g o opuszczeodrocze-nia mieszkań do końca r o k u 1939 [ . . . ] " .

C z y i n n i l o k a t o r z y p i s a l i p o d o b n e podania? B y ć może. N i c u d a ł o m i się, j a k d o t y c h -czas, trafić na nic w z b i o r a c h A r c h i w u m Państwowego w L u b l i n i e . N a p e w n o nie

napi-sał podania d o „ O j c a naszego m i a s t a " M a j e r Ś l i w k a . D l a c z e g o ? O t ó ż p r z e b y w a ł w t y m czasie w w i ę z i e n i u . Z o s t a w i ł w d o m u p r z y u l i c y K r a w i e c k i e j rodzinę: żonę i t r ó j k ę dzieci. N i c t y l k o o n spośród l o k a t o r ó w był skazany na w i ę z i e n i e . P r z e b y w a l i w n i m ta-kże: m ą ż S z a j n d l i - Ł a j i G l a z c r , m ą ż C h a j i - L i b y A s p i s . W y c h o w u j ą c c z w ó r k ę d z i c c i , u t r z y m y w a ł a się ona z p o m o c y O p i e k i Społecznej. K o l e j n y m skazanym b y ł Jeremiasz Szklarz. Jego rodzina, składająca się z ż o n y i d w ó j k i d z i c c i r ó w n i e ż u t r z y m y w a ł a się z p o m o c y O p i e k i Społecznej. N i c w i e m , j a k i e z b r o d n i e p o p e ł n i l i Szklarz, Glazer, A s p i s . M o ż n a j e d y n i e w p r z y b l i ż e n i u o k r e ś l i ć w i n ę Ś l i w k i . B y ł o n z a a n g a ż o w a n y w d z i a ł a l -ność k o m u n i s t y c z n ą . W y w n i o s k o w a ć to m o ż n a zc w s p o m n i e ń R ó ż y Fiszman1. Sama działająca w o r g a n i z a c j i r e w o l u c y j n e j , w s p o m n i a ł a o p o m o c y u d z i e l o n e j r o d z i n i e u w i ę -zionego Ś l i w k i . W ą t p i ę , b y k o m u n i ś c i u d z i e l a l i takiej p o m o c y r o d z i n i e skazanego na p r z y k ł a d za m o r d e r s t w o . N i c n a t r a f i ł e m r ó w n i e ż na podanie Hcrsza-Jakoba Harsztajna. B y ł on ż o ł n i e r z e m 4 pp. L e g i o n ó w Polskich. W y j a ś n i a to zapewne f a k t , ż c j a k o j e -den z n i e w i e l u n a s z y c h bohaterów m i a ł pracę. W 1939 r. b y ł zatrudniony w S k ł a d n i c y Intendentury w L u b l i n i e . N i c zawsze tak w z g l ę d n i e d o b r z e m u się p o w o d z i ł o . W 1926 r. w ramach r o b ó t p u b l i c z n y c h b y ł c z a s o w o z a t r u d n i o n y w m ł y n i e . M i a ł na u t r z y m a n i u żonę i dzieci.

Zaiste b y ł to w i ę c d u ż y d o m . B y ł o w n i m miejsce i dla k o m u n i s t y , i dla l e g i o n i s t y . C ó ż , r ó ż n i l i się b y ć m o ż e p o g l ą d a m i p o l i t y c z n y m i , ale p r o b l e m y ż y c i o w e i c h r o d z i n y m i a ł y te same. D o m nie został zburzony. L o k a t o r z y w y g r a l i . M o ż e u b ł a g a l i u r z ę d n i -k ó w , m o ż e p r z e c i ą g a l i r o z b i ó r -k ę w czasie, z miesiąca na m i c s i ą c . W c w r z e ś n i u 1939 r.

n i k o g o nic interesowała j u ż r o z b i ó r k a d o m u w ż y d o w s k i c h slumsach. W y b u c h ł a w o j na. W y k o n a n i e w 7 r o k u na d o m u przesunęło się t y l k o w czasic. E g z e k u c j a została w y -konana także i n a j e g o mieszkańcach.

H o l o k a u s t n a K r a w i e c k i e j

D l a Ż y d ó w k o s z m a r rozpoczął się od p i e r w s z e g o dnia o k u p a c j i h i t l e r o w s k i e j . N i e m o g l i w t e d y w i e d z i e ć , że czeka i c h „ostateczne r o z w i ą z a n i e " . G d y b y nawet w i e d z i e l i , nic u w i e r z y l i b y w to. Z dnia na d z i e ń b y ł o c o r a z gorzej. R a b u n k i mienia, p r z y m u s o w a praca, p o b i c i a , - to m o g ł o spotkać każdego Ż y d a na każdej lubelskiej u l i c y .

Śledząc losy m i e s z k a ń c ó w z K r a w i e c k i e j 41 m o ż e m y o b s e r w o w a ć k o l e j n e etapy e k s t e r m i n a c y j n e j p o l i t y k i w ł a d z n i e m i e c k i c h . W c w r z e ś n i u 1939 r. w L u b l i n i e zaczęła się „ w ę d r ó w k a l u d ó w " . W y r z u c a n i z mieszkań na K r a k o w s k i m Przedmieściu Ż y d z i z n a j d o w a l i schronienie w D z i e l n i c y Ż y d o w s k i e j . W k a m i e n i c y p r z y K r a w i e c k i e j p o j a -w i l i się n o -w i lokatorzy. N i e posiadamy o nich t a k i c h i n f o r m a c j i , j a k o tych zc „ S p i s u lo-k a t o r ó w . . . " , ale m a m y inne. N a p r z y lo-k ł a d : Hersz B e t m a n , u r o d z o n y w 1896 r., z m a r ł w B e ł ż c u 14.09.1940 r. M i e s z k a ł w L u b l i n i e , p r z y u l i c y K r a w i e c k i e j 41. Został p o c h o w a -n y -na c m e -n t a r z u w T o m a s z o w i c L u b e l s k i m .

N o w y m sąsiadem m i e s z k a ń c ó w z K r a w i e c k i e j stał się M e n d e l Wajsbardt. C h o ć b y ł c z ł o w i e k i e m m ł o d y m , l i c z ą c y m w 1941 r o k u 22 lata, t o m i a ł znaczną p o z y c j ę z a w o d o w ą . N i e p o r ó w n y w a l n i e większą niż pozostali l o k a t o r z y z K r a w i e c k i e j . B y ł p r a c o w n i -k i e m R a d y Ż y d o w s -k i e j w L u b l i n i e na stanowis-ku gońca. M o ż n a p o w i e d z i e ć , że w y g r a ł

1 R. Fisznun Mój Lublin.

l o s na l o t e r i i . N i e g r o z i ł a m u , p r z y n a j m n i e j przez j a k i ś czas, w y s y ł k a d o o b o z u pracy ani p r z y m u s o w e wysiedlenie. Praca j e g o w i ą z a ł a się z d o d a t k o w y m i k o r z y ś c i a m i , j a k m o ż l i w o ś ć k u p n a macy2 na święto p o o b n i ż o n e j o p o ł o w i c cenie. Jednak żadna f u n k c j a w R a d z i e Ż y d o w s k i e j w ostateczności nie c h r o n i ł a przed t r a g i c z n y m k o ń c e m . Po prze-n i e s i e prze-n i u getta prze-na M a j d a prze-n Tatarski, brak j e s t j u ż i prze-n f o r m a c j i o M e prze-n d l u Wąjsbardtcie.

D o L u b l i n a docierały transporty Ż y d ó w z innej części o k u p o w a n e j Polski. N i e k t ó r z y z u c h o d ź c ó w trafili d o d o m u nr 41 przy u l i c y K r a w i e c k i e j . Transportem z L o d z i przy-b y ł o i zamieszkało w t y m d o m u trzech mężczyzn: W o l f Gcrszenowicz (22 lata, z z a w o d u piekarz; w momencie p r z y b y c i a był z d r o w y ) , A b r a m - L c j b G o l d m a n ( 3 3 lata, r o b o t n i k ; gdy zamieszkał przy K r a w i e c k i e j był c h o i y ) , Leizer G o l d m a n ( r o b o t n i k , 2 0 lat).

M i e s z k a ń c ó w d o m u ł ą c z y ł ten sam los. Tak samo b y l i narażeni na niebezpiecze-ń s t w o . Tak samo m u s i e l i spełniać r o z k a z y w ł a d z n i e m i e c k i c h . Z a r z ą d z i ł y one, pewne-g o d n i a . k o n f i s k a t ę w s z y s t k i c h futer w pewne-getcie. Z a z a t r z y m a n i e futra pewne-g r o z i ł a kara śmier-c i . M i e s z k a ń śmier-c y z u l i śmier-c y K r a w i e śmier-c k i e j niśmier-c posiadali futer. B y l i za t o w posiadaniu r ó ż n e g o r o d z a j u metali p o t r z e b n y c h a r m i i n i e m i e c k i e j . W ł a d z e n i e m i e c k i e p o l e c i ł y Radzie Ż y d o w s k i e j przeprowadzenie z b i ó r k i metali w ś r ó d ludności ż y d o w s k i e j . Każda rodzi-na musiała dostarczyć co n a j m n i e j 4 k g metalu. P o w o ł a n o specjalną K o m i s j ę Zbierania M e t a l i , która f u n k c j o n o w a ł a w okresie od 5 d o 3 0 V I 1940 r. W t y m okresie z a r e k w i r o -w a n o 2 0 4 0 6 k g r ó ż n y c h metali (mosiądz, miedź, c y n k , n o -w e srebro, brąz, n i k i e l , c y n a ) . Tak t o w y g l ą d a , gdy p o w o ł u j e m y się na o f i c j a l n e sprawozdanie. Z o b a c z m y j a k to w y g l ą d a ł o od s t r o n y p o s z c z e g ó l n y c h l o k a t o r ó w . R o d z i n i e N a d c l s z t a j n ó w zabrano 4 k g m e t a l i ( 3 k g m o s i ą d z u i 1 k g c y n k u ) , F r y m o m 3,40 k g m o s i ą d z u , K o r e n s z t a j n o m 3 k g (1,90 k g m o s i ą d z u i 1,10 k g c y n k u ) , C y t r y n o m 2,50 k g (2 k g m o s i ą d z u i 0,5 k g cyn-ku). L c d e r f a r b o m 4 k g (2 k g m o s i ą d z u i 2 k g c y n k u ) .

L o k a t o r z y o d c h o d z i l i d o wieczności. 17. 05. 1941 r. urzędnik R a d y Ż y d o w s k i e j po-w i a d o m i ł Bertę Fajersztajn, żc j e j mąż, L e j b Izrael Fajersztajn, z m a r ł 13.05.1941 r. po-w o b o z i e k o n c e n t r a c y j n y m w O ś w i ę c i m i u . Fajersztajn w m o m e n c i e ś m i e r c i m i a ł 5 9 lat.

Jak w y n i k a ze „ S p i s u l o k a t o r ó w . . . " , u t r z y m y w a ł się w okresie m i ę d z y w o j e n n y m z d o -b r o c z y n n o ś c i p u -b l i c z n e j . O s i e r o c i ł c z w ó r k ę dzieci.

D o m , skazany na ś m i e r ć j u ż w 1939 r., p r z e ż y ł s w o j e g o lokatora, ale t y l k o o k i l k a miesięcy. Jego los został przesądzony w s i e r p n i u 1941 r. N i e m c y z a d e c y d o w a l i : lokato-r ó w w y lokato-r z u c i ć , a d o m z b u lokato-r z y ć . R o z p o c z ą ł się ostatni akt. L o k a t o lokato-r z y z j e d n o c z y l i się p o raz ostatni. Teraz każdy, j u ż w s w o j e j t y l k o s p r a w i e , w y s t ą p i ł z p o d a n i e m d o Rady Ż y d o w s k i e j . Na i c h podaniach u r z ę d n i c y u m i e s z c z a l i adnotacje: „ z a n o t o w a ć na liście K r a w i e c k a 4 1 " . N i e p r o s i l i teraz o odroczenie zburzenia d o m u , j a k w 1939 r. I tak nic b y ł o t o m o ż l i w e . K a ż d y starał się przedstawić s w o j e tragiczne w a r u n k i i p o w o d y , d l a -czego to w ł a ś n i e j e g o r o d z i n a m i a ł a dostać p o k ó j .

C h i l K o r c n s z t a j n d o podania d o ł ą c z y ł zaświadczenie do w ł a d z n i e m i e c k i c h . Pot w i e r d z a ł o ono j e g o zaPotrudnienie w n i e m i e c k i m S z p i Pot a l u W o j e n n y m . A w i ę c b y ł „ n i e -z b ę d n y m e l e m e n t e m s y s t e m u " . W s k a -z y w a ł także adresy l o k a l i , które e w e n t u a l n i e m o g ł y zostać p r z y d z i e l o n e j e g o rodzinie. Żadna z r o d z i n tam mieszkających nic m o g ł a p o c h w a l i ć się t a k i m d o k u m e n t e m . N i e b y l i z a t r u d n i e n i w n i e m i e c k i c h i n s t y t u c j a c h , na

• C h l e b nic k w a w o n y .

co zwracał uwagę K o r c n s z t a j n . M a j e r K r a n c w sierpniu 1941 r. b y ł z a t r u d n i o n y w służbie odkażającej W y d z i a ł u Z d r o w i a p r z y Radzie Ż y d o w s k i e j . M i a ł nadzieję, że p o -może m u to dostać m i e s z k a n i e d l a j e g o r o d z i n y , liczącej 7 osób. G d y pisał podanie mieszkał na p o d w ó r z u s w o j e g o d o m u . . .

B y l i to lokatorzy, k t ó r z y m i e l i „ d o d a t k o w e " argumenty. Jakie m i a ł a szansę na mieszkanie Rajzla Wasąg „ o b e c n i e bez m i e s z k a n i a w L u b l i n i e " ? Pisze ona: „ z a j m o w a ł a m do czasu (...) m i e s z k a n i e w L u b l i n i e przy ul. K r a w i e c k i e j 41. D o m ten j a k w i a -d o m o został rozebrany, w s k u t e k tego zostałam bez -dachu na-d g ł o w ą . R o -d z i n a m o j a składa się z czterech osób, które obecnie też są bez dachu nad g ł o w ą . W s k u t e k p o w y ż -szego m a m zaszczyt prosić o przydzielenie m i e s z k a n i a składającego się z j e d n e j i z b y " . K i e d y przestał istnieć d o m p r z y u l i c y K r a w i e c k i e j 41 d o k ł a d n i e nic w i a d o m o . W c w r z e ś n i u 1941 r. j u ż g o nic b y ł o . Z e zniszczeniem k a m i e n i c y zniszczono j e d n o c z e ś n i e społeczność lokatorską. Rozpoczęła się tułaczka b y ł y c h l o k a t o r ó w z K r a w i e c k i e j 4 1 . G d z i e m i e s z k a l i , co p r z e ż y l i , aż z n a l e ź l i s w ó j k o n i e c , m o ż e m y się t y l k o d o m y ś l a ć .

Artykuł powstał w oparciu o materiały źródłowe znajdujące się w zbiorach Państwo-wego Archiwum w Lublinie: „Rada Żydowska w Lublinie 1939-1942" oraz ..Inspekcja Budowlana Miasta Lublina ",

E X L I B R I S

Exlibris - Sebastian Pawłowski

In document SCRIPTORES SCHOLARUM Kwartalnik uczniów i nauczycieli oraz ich Przyjaciół (Page 87-94)