IV. MODLITEWNE DOŚWIADCZENIE DUCHOWE

1. Modlitwa werbalna

1.3. Modlitwa przebłagalna

Odpowiedzią Natalii na miłosne samoudzielanie się Boga jest, obok modlitw chwalebnej i dziękczynnej, modlitwa przebłagalna, którą wymienia w

265

Tamże, s. 239. [Kraków, 1 stycznia 1942 r.]

266

N. Tułasiewicz, List do siostry Haliny, Hanower 24 sierpnia 1943 r., w: Przeciw… dz. cyt., s. 101.

267

N. Tułasiewicz, Zapiski…, dz. cyt., s. 293. [Ostrowiec Kielecki, 2 stycznia 1943 r.]

268

M. Woyczyńska, Wspomnienie…, dz. cyt.

269

Por. T. Marchwiak, Czy potrzeba dziś takich apostołów jak bł. Natalia Tułasiewicz?, w: Blask

świadectwa. Błogosławiona nauczycielka Natalia Tułasiewicz, B. Judkowiak, S. Słowiński, K.

91 swoim podstawowym katalogu modlitw270. Spośród zachowanych w pismach Natalii, szczególnie wymowna jest modlitwa, którą zapisała po niespełna dwóch pierwszych miesiącach wojny. Nawiązując do zburzenia w Poznaniu, decyzją okupanta w październiku 1939 roku, pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa, pisze: co dzień modlę się: „Gdy Cię, o Panie mój, lży człowiek, a kłębowisko żmij toczy Ci serce krwią serdeczną, niech miłość moja będzie jak pieśń czarodziejska, co zmusza węże do ciszy i zasłuchania”. Modlę się: „Niech z oczu moich na wszystkich ludzi, z którymi choćby przelotnie się stykam, szczególnie zaś na wrogów Ojczyzny mojej, promieniuje Twoja miłość i dobroć. Niech choć przelotnie, a przecież tryumfująco łaska Twoja spłynie na grzeszących, przez

pośrednictwo mojej niegodności. Albowiem wielu dziś nie wie, co czyni271. Troska

o zbawienie grzeszników, wyrażana w szczególny sposób w modlitwie za nieprzyjaciół, stanowi charakterystyczny rys duchowości Natalii. Wypraszając im łaskę Miłości miłosiernej, ofiarowuje się Bogu prosząc, aby mogła osobiście zanosić wszystkim ludziom, których postawi na jej drodze, Jego miłość i dobroć. W jej postawie dostrzegamy afirmującą odpowiedź na skierowane do niej w doświadczeniu duchowym blisko miesiąc wcześniej, Boże wezwanie: Nie oburzaj się, nie złorzecz, potrzebna mi jest twoja, właśnie twoja miłość. […] Módl się przede wszystkim za nieprzyjaciół, albowiem taka modlitwa jest miłością

najwyższej próby272. W obliczu doświadczanych ze strony okupanta prześladowań

i cierpień, podejście Natalii do bezwzględnych i okrutnych ciemiężców charakteryzuje niezmiennie miłosierdzie i troska o ich zbawienie. Już po wysiedleniu i utracie całego dobytku, po ponad trzech latach wojennej tułaczki i

270

N. Tułasiewicz, Zapiski…, dz. cyt., s. 239-240. [Kraków, 1 stycznia 1942 r.]

271

Tamże, s. 96-97. [Poznań, 25 października 1939 r.]

272

92 stawiania czoła codziennym trudom i niebezpieczeństwom, Natalia opisuje podjętą w rozmowie z serdeczną przyjaciółką Polą, próbę wyjaśnienia wagi modlitwy przebłagalnej za nieprzyjaciół: Pola ma wiele trudności, aby przezwyciężyć uczucia osobistej zemsty w stosunku do tych, co jej rodzinę skrzywdzili. Starałam się nastawić ją do tych spraw obiektywniej. Tłumaczyłam najprzyjaźniej jak umiałam, że wolno nam modlić się o sprawiedliwość, choć wyższym szczeblem modlitwy jest wołać o miłosierdzie. Ale tak czy owak się modląc, musimy zrezygnować z czysto osobistej chęci odwetu za własną krzywdę, własny ból. Jakże inaczej można by co dzień powtarzać: „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Taka postawa bynajmniej nie

wyklucza sprzeciwu męskiego wobec zła, szlachetnej walki o lepsze jutro273.

Powyższe jej słowa ukazują głęboką świadomość znaczenia miłosierdzia w życiu duchowym chrześcijanina. Jej postawa miłosierdzia jest mocno ugruntowana - wypływa nie tylko z nakazu Bożego, ale również z pragnienia i doświadczania Jego miłości. Na uwagę zasługuje fakt, że podczas opisanej rozmowy Natalia zwraca się do Chrystusa z prośbą o pomoc w przekonaniu przyjaciółki i otrzymuje ją. Dalej czytamy: Miałyśmy właśnie przed sobą Ewangelie, które w kieszonkowym wydaniu przyniosłam Poli dla ukojenia serca. Otworzyłam je automatycznie, chcąc się przekonać, co nam Chrystus, obecny przecież z nami w czasie tej rozmowy, radzi w naszych rozważaniach. Oczy nasze padły na werset: „Powiedziano w Starym [Zakonie]: oko za oko, ząb za ząb. […] A ja wam powiadam, miłujcie nieprzyjaciół waszych, czyńcie dobrze tym, którzy was prześladują”. Jakąż wdzięczność ogromną czułam dla Mistrza, który w ten sposób

273

93

okazał mi pomoc274. Natalia jest przekonana, że mściwość i pragnienie odwetu za

doznane krzywdy stoją w poważnej sprzeczności ze skierowanym do człowieka Bożym wezwaniem do miłości.

Modlitwa przebłagalna za nieprzyjaciół w sposób szczególny odzwierciedla jakość życia duchowego Natalii, w którym Miłość zajmuje niepodzielnie pierwsze miejsce. Za wzór modlitwy przebłagalnej stawia ona modlitwę Chrystusa, o czym wspomina w swoich notatkach do planowanego studium nad Psalmami Dawida: Już w Poznaniu, gdy czasem we Mszy św. znalazłam jakiś werset psalmów nawołujący Boga do krwawej zemsty nad wrogiem, opuszczałam go jako modlitwę obcą mojej duchowości. Jakże to? Przecież Chrystus modlił się za wrogów: „Odpuść im, bo nie wiedzą, co

czynią”275. Natalia, chociaż rozumie, że czasy wojny sprzyjają upowszechnianiu

się postaw pełnych nienawiści i złorzeczenia, to jest przekonana, że należy je

przezwyciężyć modlitwą w duchu Chrystusowej na krzyżu276. Wyraża opinię, że:

Dopiero modlitwa za wroga legitymuje wnętrze człowieka277. Natalia ma

pewność, że jedynie Bóg - przyjęty przez człowieka i obecny w jego życiu - jest źródłem i gwarantem prawdziwego szczęścia. Realizując przykazanie miłości bliźniego pragnie Go dla każdego, nie wyłączając nieprzyjaciół i wrogów jej Ojczyzny. W Noworocznym jej wpisie z 1942 roku czytamy: Za moich dzisiejszych wrogów lub ich sprzymierzeńców modlą się dziś do Boga także miliony dusz. Czyż więc mogłabym, adorując miłośnie Pana mego, czy mogłabym poważyć się na to, by domagając się Odeń jedynie sprawiedliwości, wytyczać z

274

Tamże.

275

N. Tułasiewicz, Notatki do studium nad Psalmami, w: Przeciw…dz. cyt., s. 61.

276

Tamże, s. 73.

277

94 ludzką nieudolnością plany Jego wszechmocy? Nigdy! Modlę się więc o to, o co wiem, że modlić się mogę bezpiecznie i ufnie, o miłosierdzie Boże nad wszystkimi

zwaśnionymi, o dar Boga dla niczym innym nieukojonego serca ludzkiego278. W

innym miejscu Zapisków wspomina, że w swoich przebłagalnych modlitwach prosi Boga o miłosierdzie dla całej ludzkości279. Pełna miłosierdzia postawa Natalii wydaje się być niewzruszona. Szczególnie wymownie zaświadcza o tym jej obozowa korespondencja, w której pomimo trudów życia w niewoli i nieustannego zagrożenia bombardowaniami, wytrwale otacza swoją przebłagalną modlitwą tych, za których przyczyną doświadcza wojennych nieszczęść. W liście napisanym do siostry Haliny z obozu w Hanowerze czytamy: Modlę się teraz za cały Hanower, aby Bóg karzącą rękę wstrzymał ze względu na sprawiedliwych, niewinnych i chorych i już nie dopuścił do nowego nalotu, lecz dał opamiętanie tym, do których zależy przyspieszenie pokoju. Wszędzie na całym świecie są dobrzy i źli, modlę się z całego serca o miłosierdzie dla wszystkich bez wyjątku,

aby chwała Boża przez to święciła największe tryumfy280.

Przedmiotem przebłagalnych modlitw Natalii nie są wyłącznie grzechy innych. Natalia jest świadoma swoich własnych braków i za nie również pragnie zadośćuczynić Bogu. Ostatecznie, łączy modlitwę przebłagalną z ofiarą, w której składa Bogu całe swoje życie. W ostatnim wpisie Zapisków, dokonanym tuż przed wyjazdem na niebezpieczną misję do Rzeszy, tj. w czasie, który Natalia nazywa

godziną wołania281 Bożego, czytamy: Przyszłe dni mojego życia ofiarowuję na

intencję dusz trudnych. Pragnę też wysłużyć sobie trudem jutra przebaczenie za

278

N. Tułasiewicz, Zapiski…, dz. cyt., s. 240-241. [Kraków, 1 stycznia 1942 r.]

279

Tamże, s. 290. [Ostrowiec Kielecki, 31 grudnia 1942 r.]

280

N. Tułasiewicz, List do siostry Haliny, Hanower 14 października 1943, w: Przeciw…, dz. cyt., s. 110.

281

95 moją popędliwość. […] Ufam więc, że życiem w Bogu dozwolone mi będzie zadość uczynić za błędy tak, aby wszystkie niedomogi mego wnętrza roztopiły się

we wszechwładnej i heroicznej miłości Bożej282. Składana przez nią ofiara ma

wymiar zadośćuczynienia. Oddając Bogu w modlitwie całe swoje życie, ma na myśli nie jakiekolwiek życie, ale jedynie życie w Bogu. Ufa, że poprzez życie w Nim i z Nim może mieć udział w Jego miłości, o której dar prosi, aby uczynić swoją ofiarę doskonałą.

Świadomość zła i konsekwencji jego wyboru przez człowieka wraz z pragnieniem Boga dla wszystkich ludzi, również nieprzyjaciół swoich i Ojczyzny, leżą u podstaw jej modlitwy przebłagalnej. Pragniemy podkreślić, że ostatecznie, modlitwa przebłagalna Natalii staje się jedocześnie modlitwą uwielbienia, której przedmiotem jest sam Bóg i Boża miłość.

W dokumencie Droga do męczeństwa. Studium doświadczenia duchowego błogosławionej Natalii Tułasiewicz (Stron 90-95)