Modne gry w pragmatykę (nie)codzienności — komunikacyjne sprzężenia zwrotne

W dokumencie Współczesne gry komunikacyjnojęzykowe (Stron 175-178)

Moda to zjawisko, które nie ogranicza się tylko do nadmiernego używania wyrazów, lecz dotyczy ogólnych sposobów zachowania językowego, w których nadużywanie niektórych form jest jed-nym z aspektów modnego języka działania. Moda językowa to rozpowszechniony w danej grupie i pozytywnie przez nią warto-ściowany jakiś sposób mówienia, charakteryzujący się częstym użyciem pewnych elementów językowych i ich eksponowaniem.

K. Ożóg1

Wprowadzenie

Moda wraz z jej cechami (ograniczenie w czasie, przejściowość, odmien-ność od przeszłości2) znajduje swoje odbicie nie tylko w sposobie ubierania się, wyglądzie człowieka, ale obejmuje też: styl bycia, zachowania się, postę-powanie, społeczne postawy, sposób myślenia — postrzegania i interpreto-wania rzeczywistości. W odniesieniu do faktu, że modzie podlegają różne aspekty życia, modne może stać się wszystko to, co społecznie zostanie na-znaczone, przyswojone i nazwane modą. Moda może wyrażać się zarówno w różnych zjawiskach społecznych (w szczególności zaś w kulturze czy ele-mentach życia codziennego3), jak i w języku — jako podstawowej formie po-rozumienia i komunikatywnego zachowania się ludzi.

Biorąc pod uwagę specyfikę determinantywego oddziaływania pewnych idei na modę, Edward Lotko podkreśla, że „z postmodernistyczną postawą jest związana tzw. moda na luz, programowe nieakceptowanie normy języ-kowej przez nadawców tekstów. Manifestuje się tu przekonanie, że

właści-173

1 K. O ż ó g: Mody w języku a mody kulturowe. W: Moda jako problem lingwistyczny. Red.

K. W o j t c z u k. Siedlce 2002, s. 10.

2 W. P i s a r e k: Moda w języku. „Ojczyzna Polszczyzna” 1993, nr 3, s. 56.

3 K. O ż ó g: Językowe mody wśród współczesnej młodzieży. W: W kręgu zagadnień dydakty-ki języka i literatury polsdydakty-kiej. Red. H. S y n o w i e c. Katowice 2002, s. 516.

wie nie ma żadnych ram sytuacyjnych, etycznych i innych, które by ograni-czały zachowania językowe. Obserwować to można w nasilającym się dziś procesie przenikania wyrażeń potocznych i środowiskowych do skodyfiko-wanych odmian języka (nie tylko polszczyzny) oraz w pojawianiu się dużej liczby wyrażeń ekpresywnych (niewnoszących wiele treści, lecz głównie oce-nę i emocje), a nawet wulgaryzmów”4. Kazimierz Ożóg dodaje, że „jest to ję-zyk przesady, jęję-zyk ciągłego show, nieustannej zabawy słowem. Taki nowy język polski dobrze współgra z ponowoczesnymi tezami pospolitości, frag-mentarycznego, chaotycznego, medialnego odbioru rzeczywistości i ukła-dania prawdy według różnych paradygmatów myślenia i różnych gier języ-kowych”5.

Bezpośrednim przejawem prowadzenia gier komunikacyjnojęzykowych (związanym z modą na odmianę potoczną języka) jest wielopłaszczyznowe naśladownictwo wyrażające się w stosowaniu frazeologizmów, tekstowej wieloznaczności oraz imitacji dialogów z płaszczyzny codziennych kontak-tów indywidualnych (m.in. towarzyskich, familiarnych, koleżeńskich, ró-wieśniczych).

Na takim gruncie społecznych zachowań wybrane elementy (fragmenty) języka codziennego przywoływane w komunikacji codziennej stają się atrakcyjnym współtworzywem języka medialnego i reklamy, i odwrotnie — z języka potocznego (jako „języka bliskości”6) wydobywa się (w celach ko-mercyjno-marketingowych, perswazyjno-podażowych i popytowych) wszyst-ko to, co modne i chwytliwe — często wszyst-kosztem dbałości o uniwersalne for-my, co skutkuje ich deprecjacją, odbieraniem językowi patosu, a wielu tematom — tabu. W takim kontekście aktywności użytkowników języka można sformułować tezę, że cechy mody językowej (jak: niestałość, niesta-bilność, ulotność) sterują semantycznym odbiorem i temporalnymi zmiana-mi aktywności językowej użytkowników. Moda na gry komunikacyjnojęzy-kowe realizuje się na różnych płaszczyznach języka i jego odmian. W jej obrębie można mówić o modzie na pewien specyficzny typ i sposób kreo-wania form wypowiedzi — jej kompozycji, generokreo-wania w niej osobliwych składników, swoistych dla mniejszych grup dyskursywnych, realizowanych na płaszczyźnie indywidualnego bądź lokalnego kontaktu, a rozszerzając zakres rozważań, można mówić o zjawisku mody w k o m u n i k a c j i — charakterystycznym i popularnym (z jakiegoś powodu) ekwiwalencie

ko-4 E. L o t k o: O globalizacji na gruncie językoznawstwa. W: Horyzonty edukacji językowej, literackiej i kulturowej. Red. E. M r ó z e k. Cieszyn 2003, s. 45.

5 K. O ż ó g: Nowy język polski po roku 1989. W: Literatura i język wczoraj i dziś. Red.

E. B ł a c h o w i c z, J. L i z a k. Rzeszów 2007, s. 23.

6 Por. M. K i t a: Język potoczny jako język bliskości. W: Język w komunikacji. T. 1. Red.

G. H a b r a j s k a. Łódź 2001, s. 170—175.

munikowania, podejmowanym w praktyce komunikacyjnej, a upowszech-nianym za pomocą oficjalnych kanałów (medialnych).

W takim ujęciu — moda w k o m u n i k a c j i odnosi się 1) do procesu wprowadzania w społeczny obieg pewnych wybranych elementów, spe-cyficznych z jakiegoś powodu jednostek języka, które są popularne, lub też 2) do aktualizacji leksemów (m.in. w postaci archaizmów albo rozmaitych form stylizacji), które już wyszły z użycia, a którym ponownie przywraca się ich wartość czy znaczenie. Działania te niejednokrotnie są snobowane na pewien typ komunikacji, na potoczne warianty wypowiedzi językowych, rozmaite (mikro)akty o charakterze skrótowym, spontanicznym, fatycznym, często nasycone elementami gwary czy wulgaryzmów. W obrębie funkcjo-nowania modnej komunikacji można mówić o modzie na pewne konwencje, stylizacje, kreacje innowacyjnych tworów gatunkowo-stylowych.

W dwóch ostatnich dziesięcioleciach, wskutek rozmaitych społeczno--kulturowych transformacji, na gruncie komunikacyjnojęzykowym wyraziś-ciej eksponuje się moda na bylejakość mówienia, wzorowana na zachodnich tendencjach, mylona ze spontanicznością i autentycznością przekazu (jej przejawami są m.in. moda na mowę zredukowaną, emotikonizację, potocz-ność, wyeksponowanie atrakcyjności nadawczej oraz szybkość i skutecz-ność przekazu).

Moda częściej niszczy kultury i jej elementy, niż je tworzy. Jak dowodzi zebrany materiał analityczny, twórcy tekstów reklamowych nie bacząc na wartości etyki i estetyki, bezwzględnie burzą kulturowe świętości w imię głoszonych ofert i korzystnych promocji, rynkowych gier podaży, popytu, handlu, zaprzedając bez skrupułów prawdziwy, autoteliczny wymiar kultu-ry na rzecz targowej wyliczanki za cenę komercyjnej przepychanki, straga-nowej kolorowości, kiczu, bylejakości oraz wolności, komfortu, wygody, nowoczesności, promowanych pod szyldem społecznie pożądanych i ak-ceptowanych wartości.

Na takiej płaszczyźnie zachowań i w takim ujęciu zjawisko mody można interpretować jako współelement komunikacji, wkraczający (jako ulotny, zmienny, chwiejny i niestabilny, permanentnie nowy wyznacznik życia) do indywidualnej ludzkiej aktywności, zachowań społecznych, gustów, stylów życia, interpretacji świata (i) wartości, języka, kultury języka, normy języko-wej czy szerzej — uzusu, uzurpując sobie prawo do niszczenia uniwersal-nych wartości czy aksjomatów.

175

W dokumencie Współczesne gry komunikacyjnojęzykowe (Stron 175-178)