Muzealnik poza muzeum

W dokumencie MUZEA PODKARPACKIE 2004–2014 (Stron 150-153)

9. PRACOWAĆ W MUZEUM – MIĘDZY PASJĄ I PRZYPADKIEM A REALNOŚCIĄ

9.4. Muzealnik poza muzeum

9.4.1. Działalność muzealna poza miejscem pracy

Pytając naszych rozmówców o ich aktywność związaną z muzealnictwem, ale wychodzącą poza pracę w ma-cierzystej placówce zauważyliśmy, że jest ona udziałem tylko niektórych pracowników, głównie dyrektorów. Tego typu działalność realizowana jest w zróżnicowany sposób. Z jednej strony, przedstawiciele podkarpackich kadr zarządzających muzeami należą do ogólnopolskich stowarzyszeń, których działalność jest bardziej lub mniej bez-pośrednio związana z muzealnictwem. Wśród tych organizacji należy wymienić: Stowarzyszenie Muzealników

150

Polskich, Forum Muzeów - Domów Historycznych, Polski Komitet Narodowy ICOM i ICOMOS, czy w końcu Sto-warzyszenie Historyków Sztuki. Nasi rozmówcy często sami współorganizują lokalne/wojewódzkie oddziały tych organizacji lub uczestniczą bezpośrednio w powoływaniu ich do życia. Nie wszyscy jednak spośród dyrektorów należą do takich organizacji i do entuzjastów tego typu działalności. Wśród naszych rozmówców trafiliśmy na czło-wieka, który odnosił się dość krytycznie do celowości przynależności do stowarzyszeń skupiających muzealników.

Należeliśmy [...] ale powiem szczerze te spotkania to była czysta strata czasu. Wszyscy przyjeżdżali, żeby się wypłakiwać, jak im to się źle dzieje (śmiech). A ja już nie miałem ani czasu ani ochoty. To siedliśmy do tego i porównaliśmy sobie jak się źle dzieje i na co ich stać, jaki jest właśnie ów udział... dotacji podmio-towej w stosunku do kosztów...

Dyrektor, Muzeum 02–01 Prócz wspomnianej aktywności w ramach stowarzyszeń część dyrektorów wchodzi również w skład rad mu-zealnych innych placówek. Pozwala im to na zacieśnianie kontaktów i poznawanie problemów szerszego grona muzealników. W tym miejscu warto również zaznaczyć, że dwoje spośród dyrektorów muzeów z Podkarpacia wchodzi w skład Rady do Spraw Muzeów powołanej przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Organ ten jest instytucją o charakterze doradczym, a jej członkowie wyrażają swoje opinie na tematy: krajowego muzealnic-twa, zagadnień budżetowych, a także mają oni okazje wyrażać swe zdanie na temat różnego rodzaju projektów aktów normatywnych przedstawianych im przez MKiDN. Niewątpliwie powołanie w skład dwudziestojednooso-bowej przyministerialnej rady można z całą pewnością traktować jako pewnego rodzaju wyróżnienie w polskim i podkarpackim środowisku muzealnym.

Wśród pozostałych pracowników muzealnych pojawiały się pojedyncze osoby działające w różnego rodzaju stowarzyszeniach, zarówno regionalnych jaki i ogólnopolskich. Niemniej jednak charakter organizacji, w których działali, tylko w luźny sposób nawiązywał do pracy w muzeum (Polskie Towarzystwo Historyczne, Stowarzysze-nie Kulturalno-Sportowe Niesłyszących „Surdostal”, Towarzystwo Ziemi Sokołowskiej), choć Stowarzysze-niewątpliwie Stowarzysze-nie był bez znaczenia. Pozostali spośród naszych rozmówców podkreślali, że chętnie włączyliby się w działalność o charakterze społecznym, gdyż w swoim środowisku mają wiele organizacji z ciekawymi pomysłami. Czynią to jednak tylko od czasu do czasu, najczęściej w sposób nieformalny - nie zapisując się w szeregi danej orga-nizacji lub nie robią tego wcale, twierdząc, że ilość obowiązków w zawodowych nie pozwala im na dodatkowe działania w innej przestrzeni.

Kończąc omawiane zagadnienie warto naszym zdaniem wspomnieć jeszcze o dwóch osobach, których pasje związane z muzealnictwem są realizowane nie tylko w miejscu pracy. Pierwszą z nich był dyrektor jed-nego z muzeów, który co prawda nie należał do żadnych z organizacji muzealnych, ale jego fascynacje zwią-zane z muzealnictwem i etnografią wychodziły wyraźnie poza zakres obowiązków. W czasie wywiadu nasz rozmówca opowiadał o swojej prywatnej kolekcji przyrodniczo-etnograficznej z eksponatami z obszaru Azji i Afryki. Według jego słów jest ona na tyle bogata, że w przeszłości kilkukrotnie udawało mu się zaprezento-wać ją w murach muzealnych, w tym także w placówkach poza jego miejscem pracy. Drugą osobą był jeden z podkarpackich archeologów pracujący w muzealnictwie. On także, podobnie jak wspomniany dyrektor, trafił do pracy w konsekwencji swojej pasji. Również dla niego obowiązki muzealne to nie jedyna przestrzeń realizo-wania własnych archeologicznych fascynacji, dlatego też nasz rozmówca jest redaktorem pisma archeologicz-nego Acta Militaria Mediaevalia, co w pewnym stopniu pozwala mu śledzić na bieżąco archeologiczne tematy spoza najbliższego środowiska.

9.4.2. Kontakty

Jak już wspomnieliśmy wyżej, omawiając źródła wiedzy przydatne w pracy muzealnej, część z badanych przez nas muzeów w miarę możliwości stara się rozwijać kontakty z placówkami tego typu zarówno w Polsce jak i z innych krajów europejskich. W przypadku tych pierwszych wzajemne relacje budowane są przy okazji konfe-rencji, szkoleń, ale także kwerend muzealnych i wypożyczania wystaw oraz eksponatów. Niewątpliwie kontakty

są również rozbudowywane i pogłębiane poprzez wspominane wcześniej wspólne prace w radach muzealnych lub przy okazji wspólnych projektów badawczych.

Relacje z muzealnikami i muzeami z Europy są zdecydowanie rzadsze. W tym miejscu warto podkreślić, że bardzo często kontakt z zagranicznymi placówkami nawiązywane są dwoma kanałami. Pierwszy z nich związa-ny z funkcjonowaniem idei miast partnerskich. Nierzadko podczas budowania współpracy na poziomie miejskich administracji udaje się je rozbudować także o kontakty instytucji kultury, w tym muzeów. Dzięki temu czasem dochodzi do nawiązania stałej współpracy polegającej na wymianie wystaw, publikacji, czy wzajemnych wizyt i prowadzeniu wspólnych projektów. Drugim obszarem pomagającym w budowaniu relacji podkarpackim muze-om z placówkami spoza kraju jest Euroregion Karpacki. Z powodu bliskości geograficznej nierzadko kontakty podkarpackich muzealników z ich kolegami ze Słowacji, Węgier czy Ukrainy są dość intensywne i nie ogranicza-ją się jedynie do wzajemnych wizyt dyrektorów, ale pozwalaogranicza-ją także na budowanie relacji między pracownikami niższych szczebli. Wspomniana bliskość, ale także liczne transgraniczne projekty europejskie i te pochodzące z Funduszu Wyszehradzkiego niewątpliwie zachęciły podkarpackie muzea do poszukiwania zagranicznych kon-taktów z analogicznymi placówkami w sąsiednich krajach. Elementem wielce pomocnym w realizacji projektów z placówkami z zagranicy stał sie fakt wejścia Polski do Unii Europejskiej oraz podpisanie i wdrożenie układu z Schengen. O znaczeniu tego ostatniego elementu może świadczyć fakt, że w kilku naszych wywiadach padały stwierdzenia podkreślające iż szkoda, że sąsiednia Ukraina nie jest w strukturach Unii Europejskiej co niewątpli-wie ułatwiłoby pogłębioną współpracę, o którą zdecydowanie trudniej w obecnych warunkach, choć jak pokazuje to przykład jednej z podkarpackich placówek nie jest to niemożliwe.

Podsumowując znaczenie kontaktów w pracy muzealnej możemy zwrócić także uwagę, że część z naszych rozmówców wyraźnie podkreślała, że bardzo cenne są wszelkiego rodzaju kontakty nie tylko z innymi muzealni-kami, ale również z ludźmi związanymi z innymi branżami. Ci drudzy, np. architekci czy eksperci od dizajnu, choć na pierwszy rzut oka wydają się nie być związanymi z muzealnictwem, to współpraca z nimi często okazuje się ogromnie inspirująca w odkrywaniu nowych i ożywczych idei mogących zaistnieć w przestrzeni muzealnej. Spo-tkania i kontakty z różnorodnymi ludźmi, nie tylko muzealnikami, są niezbędne do prowadzenia rozmów, z których często wykuwają się nowe i innowacyjne pomysły, a bez nich trudniej o rozwój muzealnictwa. Kontakty z ludźmi spoza środowiska muzealnego powinny być równie ważne co kontakty z muzealnikami.

A teraz nie ma muzealnictwa nowoczesnego bez edukacji turystycznej. Nie ma myślenia o nowoczesnym muzealnictwie, jeżeli się nie mówi o tym, że my się musimy wpisywać w ten nurt turystyki kulturowej, bo się nie da, bo to są nasi klienci. Bo turyści nie przyjeżdżają, żeby sobie zobaczyć bloki, tylko turyści przyjeżdżają, żeby przyjść do muzeum, [...] czy zabytki obejrzeć. To jest bardzo często, jeżeli mówimy o takiej turystyce kul-turowej [...]. Więc to jest takie otwieranie się na bardzo różne obszary [...], które, z pozoru wydaje się, że nic wspólnego nie mają z muzeum, a to jest nieprawda. [...] jeżeli chcemy myśleć o muzealnictwie nowoczesnym, to tak trzeba zrobić [...] umiejętnie potem to przetworzyć i wykorzystać to w [...] edukacji, na przykład muzeal-nej. To się przełoży później na frekwencję, bo ktoś jak skorzysta z jakiegoś szlaku, to do nas być może trafi.

Dyrektor, Muzeum-01–05 Na zakończenie możemy stwierdzić, że mimo nie małej liczby problemów napotykanych w muzealnej co-dzienności, a przede wszystkim relatywnie niskich płac, nadal w podkarpackim muzealnictwie można spotkać prawdziwych pasjonatów oddanych bezgranicznie swojej pracy i podejmujących codzienny trud w czynieniu tu-tejszego muzealnictwa ważnym miejscem na muzealnej mapie Polski.

152

Alla Karnaukh-Brożyna

10. ZMIANY W FUNKCJONOWANIU

W dokumencie MUZEA PODKARPACKIE 2004–2014 (Stron 150-153)