• Nie Znaleziono Wyników

O emigracjach zarobkowych – teoretycznie rzecz ujmując …

W naukowej refleksji nad migracjami podejmowano, i nadal podejmuje się, próby budowy teorii przy wykorzystaniu dorobku ekonomii, socjologii czy innych dyscyplin naukowych. Próby te jak dotąd nie zaowocowały pojawieniem się jednej, dominującej, a co najważniejsze satysfakcjonującej poznawczo koncepcji teoretycznej oraz metodologii.

Podobnie w wymiarze badań empirycznych, realizowane w różnych ośrodkach cząstkowe badania nie zaspokajają zapotrzebowania na wiedzę o zjawiskach szeroko pojętych migracji, w tym również o migracjach zarobkowych. Rozproszone przedmiotowo zainteresowania badawcze oraz brak adekwatnej i spójnej aparatury metodologicznej czynią zagraniczne migracje zarobkowe jednym z najciekawszych obszarów badawczych. Szczególnie, że większość aktualnych opracowań to albo szacunki o charakterze statystycznym (np. wykonywane na potrzeby agend rządowych), w których trudno znaleźć informacje o jakościowych wymiarach migracji, takich jak motywacje czy biograficzne trajektorie życiowe migrantów, oraz odniesienie tych aspektów - na gruncie perspektywy kapitałowej – do zmieniających się warunków na regionalnych i lokalnych rynkach pracy w Polsce, albo opracowania odnoszące się do konkretnych zbiorowości lokalnych lub regionalnych na poziomie gmin czy powiatów. Tymczasem, perspektywa zmiany polskich przepisów meldunkowych1 oraz ciągle zmieniająca się dynamika wymiany siły roboczej pomiędzy Polską a innymi krajami, wymagają zastosowania specjalnego podejścia teoretycznego oraz metodologicznego, które umożliwiłoby bieżący monitoring skali i struktury migracji zarobkowej oraz – co z tym bezpośrednio związane – szacowania wpływu tego zjawiska na rynek pracy w kraju i poszczególnych jego regionach. Nie bez znaczenia są także możliwości predykcyjne stosowanego podejścia teoretycznego.

W polskim piśmiennictwie poruszającym problematykę migracji od dawna daje się zauważyć intensywne poszukiwania adekwatnych ujęć teoretycznych oraz – nade wszystko – trafnej metodologii analizy ruchów wędrówkowych, które stanowią obiekt zainteresowania przedstawicieli różnych dyscyplin naukowych. Jak w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku pisał A. Jagielski o ruchach migracyjnych:

(…) z jednej strony są one rezultatem decyzji podejmowanych przez jednostki, wynikających z ich sytuacji życiowej (cyklu życia), z drugiej strony stanowią odzwierciedlenie oraz wyraz adaptacji do zmieniających się warunków otoczenia, np. sytuacji gospodarczej czy politycznej. Decyzje o migracji mogą być wywołane przez występujące w środowisku życia nierównowagi społeczno-ekonomiczne czy polityczne. Stąd też wiele dyscyplin nauki (demografia, ekonomia, geografia, socjologia, nauki polityczne) podejmuje wyzwanie stworzenia teorii wyjaśniających przyczyny uruchomienia oraz przebieg ruchów wędrówkowych.2

Skupienie uwagi przedstawicieli tak wielu nauk na zagadnieniach związanych z migracjami, szczególnie migracjami zagranicznymi, jest o tyle uzasadnione, że w polu zainteresowania badaczy znajduje się szeroka gama zjawisk, które można opisać jako:

siły wypychające, na które składają się wszelkie czynniki o charakterze strukturalnym skłaniające migrantów do wyjazdu z miejsca stałego zamieszkania,

1 Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz. U. Nr 217, poz. 1427) przewiduje zniesienie obowiązku meldunkowego od 1 stycznia 2014 r.

2 Jagielski A., Geografia ludności, PWN, Warszawa 1977, s 221

PPrraaccaa zzaa ggrraanniicą ww śśwwiiaaddoommośccii eemmiiggrraanntóww zzaarorobbkkoowwyycchh zz wwoojjeewóddzzttwwaa zzaacchhooddnniiooppoommoorrsskkiieeggoo

12

siły przyciągające, czyli wszelkie czynniki o charakterze strukturalnym wywołujące zapotrzebowanie na pracę imigrantów,

wymiar biograficzny, czyli motywacje, cele (w tym cele doraźne i życiowe) oraz indywidualne reakcje aktualnych i potencjalnych migrantów na działanie sił przyciągających i wypychających,

struktury społeczne i ekonomiczne oraz organizacyjne wyłaniające się w wyniku migracji w społecznościach wysyłających oraz przyjmujących migrantów.

W takim ujęciu badania nad migracjami jawią się jako obszar zainteresowań charakterystycznych dla wielu dyscyplin naukowych poczynając od geografii i demografii, tradycyjnie skupionych na ilościowych parametrach populacji i ich przestrzennym rozmieszczeniu. W związku z tym, że aspekt finansowy jest jednym z istotniejszych motywów migracji, są one interesujące dla ekonomii, gdzie szczególnie w ujęciu neoklasycznym zakłada się analizę czynników przyciągających i wypychających.3 Czynniki te, będąc immamentnymi cechami poszczególnych regionów, pomiędzy którymi następują przepływy migracyjne stanowią główne elementy rozpatrywane przez decydujące się na migrację jednostki, traktowane w tej perspektywie teoretycznej, jako „racjonalni aktorzy” dokonujący chłodnej analizy kosztów oraz zysków ekonomicznych. Ten aspekt migracji, ze szczególnym uwydatnieniem różnic w płacach, dominuje w koncepcjach neoklasycznych.

Ujęcie, w którym decyzje migrantów odnosi się do klasycznego modelu homo oeconomicus obce jest natomiast tym trendom myślenia socjologicznego, które odchodząc od koncepcji systemowych grawitują ku metaforyce sieci, i również ruchy wędrówkowe rozpatrują w kontekście sieci migracyjnych. W takim, socjologicznym ujęciu zwraca się szczególną uwagę na powiązania międzyludzkie, w sieci których funkcjonują ludzie podejmujący decyzje o wyjazdach migracyjnych. Powiązania te są wielowymiarowe, nieformalne i zinstytucjonalizowane, bezpośrednie i zapośredniczone, mają charakter lokalny (rodzina, gmina) lub ponadlokalny (region, instytucje państwowe). W ich ramach tworzą się i funkcjonują swoiste układy kanałów informacyjnych, poprzez które migranci dowiadują się o możliwościach wyjazdu, sposobach dotarcia i warunkach panujących w kraju przyjmującym, a następnie sami przekazują informacje o rezultatach swoich wyjazdów.

Dzięki tym sieciom informacyjnym wyjeżdżający tworzą plany i strategie migracyjne, w tym plany związane z powrotem do społeczności pochodzenia. W zależności od miejsca umocowania w sieci informacyjnej migranci mają lepszy lub gorszy dostęp do wiedzy o warunkach panujących w krajach docelowych, obraz rzeczywistości migracyjnej jest przez nich widziany w jasnych bądź ciemnych barwach. Co więcej, poprzez uczestnictwo w całej sieci, sami stają się elementami łączącymi zbiorowości migrantów ze społecznościami pochodzenia. Ten aspekt funkcjonowania sieci podniesiony został w teorii migracji łańcuchowych, która we wzroście intensywności migracji dostrzega efekt pozostawania dotychczasowych emigrantów w kontakcie z bliskimi.4 Dystrybucja informacji o możliwościach i zaletach emigracji staje się więc elementem tworzącym warunki dla podejmowania decyzji o wyjeździe przez kolejnych członków zbiorowości. Efektem takiego

3 Por. Iglicka K., Kontrasty migracyjne Polski. Wymiar transatlantycki, Wydawnictwo naukowe Scholar, Warszawa 2008, s. 23 – 24, za: Lee E.S., A theory of migration. Demography, 3, 47-57

4 Por. Praszałowicz D., Teoretyczne koncepcje procesów migracji, „Przegląd Polonijny”, rok XXVIII, z. 4/2002

PrPraaccaa zzaa ggrraanniicą ww śśwwiiaaddoommośccii eemmiiggrraanntóww zzaarroobbkkoowwyycchh z z wwoojjeewóddzzttwwaa zzaacchhooddnniiooppoommoorrsskkiieeggoo

13

procesu może być skupienie ludności z określonego regionu na jednym obszarze kraju przyjmującego, a nawet branżowa kolonizacja rynku pracy, np. w Norwegii Polacy zajmują się głównie pracami budowlanymi, a przybysze z krajów bałkańskich są malarzami wnętrz.

Migracje wraz ze wszystkimi procesami motywacyjnymi i decyzyjnymi, których są wynikiem stanowią obszar nadziei i oczekiwań oraz ryzyka i kosztów emocjonalnych.

Oddzielenie od społeczności pochodzenia, rodziny i bliskich, kontakt z obcą kulturą, czy wykonywanie prac poniżej posiadanych kwalifikacji, może oddziaływać na sferę tożsamości migrantów. Stąd rosnące zainteresowanie tymi procesami wśród psychologów.5

Znaczna skala przepływów migracyjnych, pojawianie się na obszarze poszczególnych państw dużych liczebnie zbiorowości imigranckich, tworzenie się organizacji pracowniczych (jeden z informatorów w opisywanym badaniu pełni funkcję zastępcy przewodniczącego norweskiego związku zawodowego pracowników budowlanych) nie pozostaje bez wpływu na sytuację polityczną zarówno krajów pochodzenia emigrantów, jak i państw ich przyjmujących. Stąd zainteresowanie ruchami migracyjnymi wśród przedstawicieli nauk politycznych. Również politycy poświęcają im uwagę, jednak w warunkach Polskich ma ona raczej wymiar incydentalny i daje się zauważyć prawie wyłącznie w okresie przedwyborczym, gdy zbiorowości polskich emigrantów rozpatrywane są jako potencjalny kapitał polityczny.6

W zasadzie badaniom nad migracjami powszechnie towarzyszy założenie o konieczności korzystania z ustaleń różnych dziedzin nauki i stosowania różnorodnych metod badawczych, które coraz bardziej się przenikają. Wydaje się to procesem naturalnym i nieuniknionym, gdyż przemieszczania ludności pozostają w końcu w określonych relacjach ze strukturami państwowymi, gospodarką (szczególnie rynkiem pracy), społeczeństwami (wysyłającymi i przyjmującymi) oraz ich kulturami, dlatego badanie i analiza tych procesów muszą odbywać się na pograniczu wielu dyscyplin.

Zainteresowanie migracjami płynące ze strony różnych dyscyplin naukowych, rodzi rozliczne problemy definicyjne. W polskim piśmiennictwie, najbardziej wnikliwy opis tych problemów i zarazem najobszerniejsze kompendium wiedzy dotyczącej ujęć teoretycznych w refleksji nad migracjami, przedstawili w 2003 roku Agata Górny i Paweł Kaczmarczyk7. Jak podkreślają autorzy wymienionego dzieła, wśród badaczy daje się zauważyć pewną dezorientację w kwestii sposobu ujmowania i definiowania migracji, dlatego tym wyraźniejsza jest potrzeba stworzenia interdyscyplinarnego podejścia do badanych zjawisk.

Jeden z najobszerniejszych sposobów ujmowania migracji, który może spełniać taki warunek zaproponował Ośrodek Badań nad Migracjami Instytutu Studiów Społecznych UW. Definiuje się tam migracje międzynarodowe jako:

(…) mobilność związaną z przekroczeniem granicy państwowej. Za migranta uznawano każdą osobę przekraczającą granicę państwową (z wyłączeniem osób wyjeżdżających w celach turystycznych, rekreacyjnych i służbowych8) niezależnie od czasu trwania ruchu, co ma, jak się wydaje, drugorzędne znaczenie. Kluczową rolę odgrywa raczej zmiana otoczenia społecznego (instytucjonalnego), co ma miejsce nawet w przypadku osób wyjeżdżających za granicę na kilka, kilkanaście dni oraz pracowników z rejonów przygranicznych, którzy pomimo

5 Por. Kubitsky J., Psychologia migracji, Wydawnictwo Difin, Warszawa 2012

6 Por. Lesińska M., Migracje we współczesnej analizie politologicznej – niewykorzystany potencjał, CMR Working Papers 47/105, Ośrodek Badań Nad Migracjami, Warszawa 2011

7 Górny A., Kaczmarczyk P., Uwarunkowania i mechanizmy migracji zarobkowych w świetle wybranych koncepcji teoretycznych, Seria: Prace migracyjne nr 49, Instytut Spraw Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2003

8 Definicja nie obejmowała osób wyjeżdżających służbowo, gdyż zachowują one ścisły kontakt z firmą wysyłającą i to pracodawca w kraju wypłaca należne wynagrodzenie

PPrraaccaa zzaa ggrraanniicą ww śśwwiiaaddoommośccii eemmiiggrraanntóww zzaarorobbkkoowwyycchh zz wwoojjeewóddzzttwwaa zzaacchhooddnniiooppoommoorrsskkiieeggoo

14

zachowania stałego miejsca zamieszkania funkcjonują w nowych układach instytucjonalnych.

Przedmiotem zainteresowania były przy tym przede wszystkim dwie kategorie migrantów:

osoby opuszczające Polskę w celu osiedlenia się poza granicami kraju oraz migranci zarobkowi. Migracja zarobkowa wiąże się z podejmowaniem w miejscu docelowym pracy zarobkowej lub innymi działaniami zmierzającymi do osiągnięcia zysku (np. działalność handlowa). Co ważne, tak pojemna definicja pozwoliła uwzględnić nie tylko migracje legalne ale i nielegalne, to znaczy takie wyjazdy zagraniczne, które wiązały się z pogwałceniem zasad prawnych kraju przyjmującego. Chodzić mogło o nielegalne przekroczenie granicy, naruszenie zasad pobytu (np. przekroczenie maksymalnego dopuszczalnego czasu przebywania na podstawie zasad ruchu wizowego) oraz podjęcie pracy zarobkowej bez wymaganego zezwolenia.9

W omawianym opracowaniu A. Górny i P. Kaczmarczyk, poczynając od klasycznej już dzisiaj koncepcji praw migracyjnych Ernesta Ravensteina, opublikowanej pod koniec XIX wieku pt. Prawa migracyjne10, dokonali syntetycznego podziału rodzajów refleksji nad ruchami migracyjnymi w zależności od poziomu strukturalnego, na którym migracje są ujmowane. Wyróżnili w ten sposób trzy poziomy, na których dają się ulokować poszczególne koncepcje teoretyczne:

makrostrukturalny,

mikrostrukturalny,

mezostrukturalny.

Pierwotnie migracje były analizowane w ramach refleksji demograficznych oraz geograficznych, a następnie silnie łączone z zagadnieniami równowagi ekonomicznej, wyrażającej się przede wszystkim w zróżnicowaniu wysokości płac i dochodów. Migracje traktowane są w takiej perspektywie jako konsekwencje oddziaływania czynników makrostrukturalnych (np. globalne przepływy finansowe, podział pracy, czy różnice w zapotrzebowaniu na siłę roboczą). Analizy makrostrukturalne dokonywane z perspektywy geograficznej, demograficznej, socjologicznej czy ekonomicznej skupiały się na wyjaśnieniu przyczyn, przebiegu oraz konsekwencji migracji.

Makrostrukturalny poziom analizy przestrzennej mobilności ludności był często analizowany przy zastosowaniu zaplecza teoretycznego i metodologicznego ekonomii, szczególnie w jej neoklasycznym wydaniu. Ujęcia te skupiały się na analizie wielkości i kierunków przepływów migracyjnych, z ich odniesieniem do bilansów ekonomicznych poszczególnych krajów, regionów czy sektorów gospodarczych. Jednakowoż tworzone na poziomie makro modele, jak się okazało miały ograniczone możliwości przewidywania i prognozowania zjawisk migracyjnych. Dlatego w latach sześćdziesiątych XX wieku rozpoczął się zwrot zainteresowania badaczy ku poziomowi mikro, w którym poszukiwano czynników wyjaśniających decyzje o podejmowaniu migracji, jej kontynuowaniu oraz ewentualnym zakończeniu i powrocie do kraju pochodzenia. Prosty, ekonomiczny rachunek zysków i kosztów finansowych okazał się niewystarczający, ponieważ pomijał inne, pozafinansowe rodzaje kosztów i korzyści takie jak rozłąka z rodziną, czy psychologiczne konsekwencje wyjazdów, np. lęk przed wyjazdem w nieznane.11

Uwzględnienie innych, niż finansowe kosztów oraz zysków związanych z migracjami spowodowało pewien zamęt i rozpoczęcie dyskusji nad modelem neoklasycznym.

9 Ibidem, s. 9 - 10

10 Por. Ibidem

11 Poruszał jako pierwszy Sjaastad L.A., The costs and returns of human migration, Journal of Political Economy 70, 1962

PrPraaccaa zzaa ggrraanniicą ww śśwwiiaaddoommośccii eemmiiggrraanntóww zzaarroobbkkoowwyycchh z z wwoojjeewóddzzttwwaa zzaacchhooddnniiooppoommoorrsskkiieeggoo

15

W rezultacie pojawiły się kolejne nurty teoretyczne, a pośród nich – jak piszą A. Górny i P. Kaczmarczyk12 – najbardziej wpływowym okazała się Nowa Ekonomiczna Teoria Migracji uwzględniająca złożoność czynników ludzkich i społecznych, które obok ekonomicznych wpływają na podjęcie decyzji migracyjnych.

Chronologicznie rzecz ujmując teoretycy ruchów wędrówkowych, wychodząc od analiz na poziomie makro dotarli do momentu dostrzeżenia wagi analiz czynionych na poziomie mikro, tak, by można było uwzględnić indywidualne, niefinansowe czynniki decyzyjne na poziomie biografii poszczególnych migrantów. Jednakże i to okazało się niewystarczające do pełnego opisania i wyjaśnienia zjawisk migracyjnych, szczególnie w ich masowym wydaniu. Koniecznym stało się uchwycenie, prócz czynników i struktur pozamigracyjnych (na poziomie makro i mikro) także wewnętrznego charakteru i struktury strumieni migracyjnych. Mówiąc inaczej, wędrówki są wynikiem określonych czynników zewnętrznych, lecz jako proces i zjawisko społeczne, same z siebie również takie czynniki tworzą. Jest to cała gama elementów strukturalnych – jak sieci komunikacyjne czy oficjalne programy zatrudnienia, oraz kulturowych, takich jak wartości, normy czy wzorce zachowań funkcjonujące w zbiorowościach migrantów i wpływające na sposób ich funkcjonowania.

Właśnie te, swoiste dla fal migracyjnych czynniki stały się treścią koncepcji teoretycznych na poziomie mezo. To właśnie na tym poziomie refleksji teoretycznej uwypukla się sieci połączeń między migrantami i ludnością osiadłą zarówno w kraju wysyłającym, jak i przyjmującym oraz związany z tymi połączeniami kapitał społeczny. Perspektywa ta pojawiła się stosunkowo niedawno, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i można w jej ramach wyodrębnić, co najmniej cztery znaczące koncepcje.

Koncepcję ponadnarodowej przestrzeni społecznej, w której przyjmuje się, że migracje międzynarodowe – również te krótkotrwałe, czy wahadłowe – odbywają się między różnymi obszarami tworzącymi, z perspektywy migrantów, rodzaj przestrzeni ponadnarodowej. Wędrówki są w takim ujęciu traktowane jako przepływy ludzi, dóbr oraz usług, które wytwarzają i podtrzymują funkcjonalną przestrzeń, w której przepływy te się dokonują. Badacze tacy jak Thomas Faist czy Ludger Pries13 podkreślają, iż przestrzeń społeczna w której funkcjonują migranci może mieć charakter ponadnarodowy ze względu na różnorakie połączenia z jednostkami i instytucjami znajdującymi się na obszarze różnych krajów, jest to zatem przestrzeń obejmująca

(…) kombinację(e) podtrzymywanych społecznych i symbolicznych sieci, ich ‘zawartość’, pozycje w sieciach społecznych i organizacjach oraz sieci organizacji, która(e) obejmują swym zasięgiem więcej niż jeden kraj.14

Taki sposób widzenia sieci migracyjnych daje się dość dobrze połączyć ze stosunkowo popularną ostatnimi czasy perspektywą kapitału społecznego, który można rozumieć jako:

(…) kontakty, znajomości, sieci powiązań rodzinnych i towarzyskich. Jeśli ktoś ma więcej takich powiązań, to może to przełożyć na inne przewagi: łatwiej mu zdobyć lepszą pracę, dowiedzieć się o jakichś nieznanych innym możliwościach inwestycyjnych, zyskać pomoc

12 Górny A., Kaczmarczyk P., op. cit., s. 53

13 Pries L., New Migration in Transnational Spaces, w: Pries L. (red.), Migration and Transnational Social Spaces, Aldershot, Brookfield, Singapore, Ashgate, Sydney 1999, 1 - 35

14 Górny A., Kaczmarczyk P., Uwarunkowania i mechanizmy migracji zarobkowych w świetle wybranych koncepcji teoretycznych, Seria: Prace migracyjne nr 49, Instytut Spraw Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2003, s. 67 za: Faist T., The Volume and Dynamics of International Migration and Transnational Social Spaces, Clarendon Press, Oxford 2000

PPrraaccaa zzaa ggrraanniicą ww śśwwiiaaddoommośccii eemmiiggrraanntóww zzaarorobbkkoowwyycchh zz wwoojjeewóddzzttwwaa zzaacchhooddnniiooppoommoorrsskkiieeggoo

16

i wsparcie w kłopotach, zdobyć wpływy, a nawet podwyższyć prestiż, dzięki pojawieniu się w takich kręgach zjawiska „wzajemnej adoracji” i klikowej reklamy.15

Należy jednakże zauważyć, że o ile w wymiarze indywidualnym, kapitał społeczny to znajomości, koneksje, rodzina, również prestiż społeczny itp., o tyle w wymiarze zbiorowym – to swoiste „światy interakcyjne”, na które składa się stan tożsamości i więzi zbiorowej, integracja społeczna, solidarność, poziom społecznego zaufania i lojalności, zakres i siła aktywizmu społecznego itp. Przytoczmy słowa autorów opracowania stanowiącego próbę poszukiwań związków kapitału społecznego oraz stanu i poziomu rozwoju społecznego społeczności lokalnych i zbiorowości terytorialnych:

(...) Koncepcje te (koncepcje pozaekonomicznych czynników wyjaśniających zjawiska w sferze gospodarki – przyp. autorzy) nie mogą obejść się bez wprowadzenia pojęcia kapitału społecznego. „Są to wprawdzie aktywa poszczególnych jednostek, ale tworzą także kapitał danej społeczności (...) Jako atrybut struktury społecznej kapitał społeczny nie jest więc prywatną własnością żadnej z osób czerpiących z niego korzyści, ale jest dobrem publicznym”.

Kapitał społeczny, nie będący tożsamym z kapitałem ludzkim ani tym bardziej fizycznym, jest ucieleśniony w stosunkach międzyludzkich – jego przejawami są stosunki władzy, normy i zaufanie społeczne. (...) Miarą powodzenia i rozwoju danej społeczności (zbiorowości) terytorialnej jest zatem nie tylko wytwarzanie i sprzedawanie wystarczającej dla utrzymania materialnego bytu ilości dóbr i usług (znajdujących swój popyt również, a może przede wszystkim, na obszarach zewnętrznych), ale także wytwarzanie i pielęgnowanie więzi społecznych spajających mieszkańców w poczuciu wspólnoty – zarówno losów wcześniejszych, jak i aktualnego położenia.16

Kapitał społeczny jest zatem rodzajem zasobu, jakim dysponuje nie tylko jednostka, np. emigrant zarobkowy, ale także określona społeczność (zbiorowość) terytorialna czy zbiorowość emigrantów, który przejawiając się w działaniach jednostek i grup poprzez akty

„inwestycji” określonymi „atrybutami” wynikającymi z przynależności, reprodukuje niejako tę zbiorowość czy organizację. Kiedy np. przedsiębiorca prowadzący inwestycję w Norwegii mówi:

(…) tu słowo droższe od pieniędzy, gdybym zlecił wykonanie jakiegoś zadania Polakowi i mu nie zapłacił, to nie mam co liczyć na to, że inni specjaliści będą chcieli ze mną jeszcze pracować. To jest w sumie niewielki świat, wszyscy się tu znają, jeśli nie bezpośrednio, to ze słyszenia. Jest coś, jakby niepisana umowa, że dajemy kredyt zaufania, dopóki nie zawiedziesz.

Nie mogę więc zawieść, jeśli chcę tu działać. [W.3 – mężczyzna, 36 lat, wykształcenie wyższe, Norwegia, Szczecin]

To oznacza, że zainwestował kapitał społeczny i równocześnie tym aktem reprodukuje społeczny obraz rzeczywistości obszaru, na którym działa i w którym żyje.

Kapitał społeczny jest zatem pojęciem dostarczającym kontekstu kulturowego i strukturalnego w jakim działają poszczególne jednostki, co więcej ów kontekst zawarty w sieci powiązań jednostki z innymi ludźmi i instytucjami stanowi jej potencjał zawierający

Kapitał społeczny jest zatem pojęciem dostarczającym kontekstu kulturowego i strukturalnego w jakim działają poszczególne jednostki, co więcej ów kontekst zawarty w sieci powiązań jednostki z innymi ludźmi i instytucjami stanowi jej potencjał zawierający