Bogumił Jasinowski wyróżniał się spośród polskich historyków filozofii działających w pierwszej połowie minionego stulecia wie-lostronnie pogłębioną świadomością teoretyczną i metodologiczną swojego warsztatu1, przy czym, co warto podkreślić, refleksji nad swoistością historii filozofii nie ograniczał do analiz takich czy in-nych jej osobliwości, lecz dążył świadomie i najbardziej zbliżył się w tym okresie do ujęć całościowych. Najlepszy przykład tych dążeń stanowi niewątpliwie jego metodologia, ściślej zaś — opraco-wanie formalnych zasad poznania doktryn filozoficznych, aspiru-jących do syntetycznych ujęć określonej problematyki, zwłaszcza o charakterze metafizycznym. Godny odnotowania jest również fakt (nie tak często przecież dający się stwierdzić), że teoretycz-no-metodologiczne koncepcje nie mieszczą się w ujęciu Jasinow-skiego obok samego studium dziejów filozofii, jako teoretyczna nadwyżka, bez której mogłoby się ono z powodzeniem obyć, lecz wynikając z doświadczeń warsztatowych — systematycznie prze-myślane i uporządkowane — przenikają w sam środek badań hi-storycznofilozoficznych, znajdując w nich zastosowanie i potwier-dzenie. Mamy tu zatem próbę kodyfikacji stosowanych reguł badawczych, ale też charakterystyczne, strukturalnie uporządko-wane ich ujęcie. Jasinowski, co warto zaznaczyć, rozróżniał przy tym poznanie historycznofilozoficzne jako czynność (samo wielo-aspektowe badanie filozoficznej przeszłości) i jako wytwór tych

1Por. S. BORZYM: Panorama polskiej myśli filozoficznej. Warszawa 1993, s. 258.

czynności — historiografię. Otóż zasady poznania systemów filozo-ficznych, które zaproponował, traktował przede wszystkim jako dyrektywy dla historyka badającego przeszłość, w mniejszym zaś stopniu dokonującego jej opisu — odnosiły się one zatem głównie do studium przeszłości, pośrednio tylko znajdując wyraz w wy-kładzie jego rezultatów2.

W opracowanej przez Jasinowskiego koncepcji studium dzie-jów filozofii treści filozoficznych szukać trzeba w dwóch kontek-stach teoretycznych. Pierwszy z nich ma charakter metodologicz-ny. Stawiając mianowicie diagnozę stanu historii filozofii jako nauki, dostrzegając wiele nierozwiązanych problemów poznania historycznego, niedoskonałość stosowanych metod, postulował Jasinowski, by historyk organizował swą pracę w ramach dwueta-powej procedury. Pierwszy etap zmierzać powinien do „odtworze-nia rzeczywistych myśli filozofa” oraz do wyczerpującego ujawnie-nia historyczno-teoretycznych uwarunkowań filozofowaujawnie-nia, drugi zaś — do interpretującego (z intencją korygująco-normatywną) na-dania im postaci idealnej i dalej, gdy badacz zmierza do syntez, do konstruowania modeli idealnych całych nurtów, czemu towarzyszy historiozoficzna intencja poszukiwań filozofii wieczystej. Innym fi-lozoficznie nieobojętnym aspektem przemyśleń Jasinowskiego jest ujęcie problemu studium historycznego na tle procesów zacho-dzących w filozofii po śmierci Hegla. Chodzi o kryzys filozofii oraz strategię angażowania historii filozofii w próby przezwycięże-nia owej sytuacji.

88 Bogumił Jasinowski — historia filozofii...

2Jasinowskiego należy zaliczyć do wąskiego grona badaczy, którzy mieli świadomość odmienności obu tych aspektów historii filozofii jako nauki. Warto pamiętać o tej różnicy, zwłaszcza gdy przystępuje się do konfrontacji deklaracji teoretyczno-metodologicznych z realną praktyką badawczą. Układem odniesienia bywa wówczas na ogół (jeśli nie wyłącznie) historiografia, która nie zawsze od-zwierciedla (z różnych powodów) zastosowane procedury. Ponadto, jak pisał C. Głombik i co także warto brać pod uwagę, „Uprawianie refleksji metodologicz-nej nad czynnościami postępowania badawczego a kierowanie się w samym bada-niu określonymi dyrektywami metodologicznymi i światopoglądowymi to sprawy odmienne i wcale nie warunkujące się”. C. GŁOMBIK: Człowiek i historia. Studium koncepcji filozoficznej Stefana Pawlickiego. Warszawa 1973, s. 253. Na temat wzajemnych związków badań historycznych i pisarstwa historycznego pisał W. TATARKIEWICZ: O pisaniu historii filozofii. W: IDEM: Droga do filozofii. Warsza-wa 1971, s. 86.

Spór o filozofię

Poszukując historyczno-problemowego tła, a zarazem punktu wyjścia prezentacji poglądów Bogumiła Jasinowskiego, warto brać pod uwagę obraz filozofii niemieckiej w stuleciu poheglowskim, który nakreślił Herbert Schnädelbach w książce Filozofia w Niem-czech 1831—1933. W końcowych partiach pierwszego rozdziału niniejszej rozprawy przywoływałem rozważania Schnädelbacha, które pozwalają — taką mam nadzieję — dostrzec kierunek prze-kształcania się Heglowskiego sensu filozoficzności dziejopisarstwa, jeśli spojrzeć na nie z punktu widzenia narastającego w drugiej połowie XIX wieku kryzysu wiarygodności filozofii. Propozycje Maurycego Straszewskiego były pod tym względem znamienne.

Autor Dziejów filozofii w zarysie dokonał w istocie swoistego po-wtórzeniaHeglowskiego ugruntowania historii filozofii, oczywiście w sposób zgodny z własnym doświadczeniem filozoficznym. Zde-finiował mianowicie zastaną sytuację filozofii jako czas kryzysu, zdystansował się od apriorycznego konstruowania struktury dzie-jów filozofii i wyeksponował terapeutyczną funkcję komparaty-stycznego ustalania praw rządzących rozwojem filozofii; praw zdolnych niezawodnie — jak mniemał — wskazać przyszłość filo-zofii. Także Wincenty Lutosławski uzasadniał znaczenie i zadania historii filozofii, opierając się na podobnym rozpoznaniu ogólnofi-lozoficznej sytuacji.

Otóż przypadek Jasinowskiego pokazuje, że doświadczenie kryzysu filozofii nie osłabło i w pierwszej połowie wieku XX oraz że droga do opanowania sytuacji przez zwrot ku historii filozofii wciąż nie traciła na atrakcyjności. Nade wszystko jednak uświada-mia, że inaczej można było wówczas całość problemowej sytuacji zdefiniować i diagnozować — inaczej też, w efekcie, rozumieć sens badań historycznych. Upowszechnił się bowiem pogląd, że to kry-tyka spekulatywnej myśli Hegla — załamanie się idealizmu w kon-frontacji z autonomicznie rozwijającą się nauką — obnażyła całą

„nędzę” filozofii, jej aporie, antynomie i nieprzekraczalną relatyw-ność dokonań, a w rezultacie — i bezpodstawne roszczenia do po-wszechnej ważności, która powinna charakteryzować wszelkie na-ukowe poznanie. Jasinowski tymczasem dowodził — opierając się na badaniach z zakresu historii nauki, w czym upatrywać należy swoistości jego ujęcia — że jeśli już o kryzysie mówić, to w jedna-kowym stopniu dotyka on każdą postać poznania racjonalnego.

Wskazane więc mankamenty — stanowiące na ogół dla krytyków filozofii jej, jak powiadał, proprium — są w istocie uniwersalnym

Spór o filozofię 89

i immanentnym rysem wszelkich ludzkich dążeń poznawczych, a przede wszystkim procesu rozwojowego nauki. Co więcej, wy-raźnie sugerował, że to nie kto inny jak właśnie Hegel właściwie uchwycił logikę rozwoju wiedzy naukowej i że słuszność jego sta-nowiska w tej kwestii potwierdza rzeczywisty, a nie wyidealizowa-ny rozwój nauki współczesnej.

Wątek sporu o filozofię przewija się wyraźnie w dwóch tek-stach, które Jasinowski napisał w latach trzydziestych. Chodzi o krótkie, nasycone treścią streszczenie wystąpienia na VIII Mię-dzynarodowym Zjeździe Filozoficznym w Pradze w 1934 roku, które pod tytułem Stosunek historii filozofii do filozofii systema-tycznej a proces rozwojowy poznania naukowego opublikował Jasi-nowski w „Przeglądzie Filozoficznym” w tym samym roku, oraz o znacznie już obszerniejszy szkic Nauka i filozofia zamieszczony w szóstym numerze miesięcznika „Droga” z roku 1937. W obu tek-stach Jasinowski odrzuca negatywną ocenę filozofii, która upo-wszechniła się w związku z licznymi próbami porównania jej do-konań z osiągnięciami nauk ścisłych. Jego zdaniem, zarzucanie filozofii relatywizmu poznawczego wynika nie tyle z powierz-chownej znajomości dziejów filozofii i w efekcie nierozumienia charakteru wiedzy filozoficznej, ile przede wszystkim z błędnego pojmowania natury oraz logiki procesu zdobywania wiedzy racjo-nalnej w ogóle — zatem i naukowej, i filozoficznej3. Jasinowski daje wyraz przekonaniu, że poznanie filozoficzne nie stanowi nic swoistego, nie jest mniej racjonalne oraz wartościowe od innych, gdyż stanowi wytwór tych samych co nauka władz poznawczych i odzwierciedlenie „struktury ludzkiego poznania”. Historyczność zatem oraz to, co uznaje się za nieusuwalny wewnętrzny relaty-wizm filozofii, wyrażający się w antynomiach, w nieustannej zmianie poglądów i poznawczych postaw wobec świata, nie stano-wią bynajmniej cech li tylko filozofii, lecz są właściwościami wszelkich działań i wytworów władz poznawczych, nie wyłączając matematycznego przyrodoznawstwa. Świadczą o tym — twierdził

— głębokie przemiany, jakie zaszły w teoretycznych podstawach nauk ścisłych na przełomie XIX i XX wieku4. To w ich wyniku nad matematycznym przyrodoznawstwem zaciążyło to samo „fatum historyzmu” (relatywizmu), z którym w powszechnej opinii zmaga się filozofia. „Tak oto — pisał — potężne zagadnienia filozoficzne, 90 Bogumił Jasinowski — historia filozofii...

3Por. B. JASINOWSKI: Stosunek historii filozofii do filozofii systematycznej a proces rozwojowy poznania naukowego. „Przegląd Filozoficzny” 1934, z. 4, s. 343, 345.

4Ibidem, s. 346.

wyłonione niegdyś z ducha Heglowskiego, w sposób nieoczekiwa-ny budzą się dziś do nowego życia również w dziedzinie wiedzy ścisłej, a więc w dziedzinie, która z góry już zdawała się aż dotąd szczególnie obcą wszelkiemu heglizmowi, będącemu kierunkiem par excellence humanistycznym. W rzeczywistości jednak od-słaniająca się w czasach obecnych tendencja do hegelianizacji po-znania naukowego stanowi wyraz charakterystycznego zbliżenia nauki do filozofii lub raczej wzajemnej ich penetracji, a przez to samo — humanizacji wiedzy naukowej w najgłębszym tego słowa znaczeniu”5.

Zrównania walorów poznawczych filozofii i nauki dokonuje Ja-sinowski, podejmując próbę uchwycenia formalnych cech rozwoju wiedzy (myśli poznawczej), które, jego zdaniem, uwidaczniają się wyraźnie w perspektywie oglądu historycznego6. I dopiero w tej perspektywie (mimo zgłaszanych zastrzeżeń) jego nawiązania do Hegla stają się bardziej czytelne. Przekonany jest mianowicie, że rozwój ten ma charakter heraklitejski i dialektyczny zarazem.

Ludzkie poznanie to dialektyczna ewolucja — „wszechobejmujący dialektyczny proces”, którego przebieg przybiera formę przenika-nia i stopniowo syntetyzującego ujednoliceprzenika-nia poszczególnych dziedzin wiedzy na wyższym poziomie i w „wyższej jedności”.

Przykłady owych dialektycznych oddziaływań (syntez) obserwo-wać można, jego zdaniem, w historii poszczególnych gałęzi ma-tematyki, w historycznych powiązaniach matematyki z fizyką i logiką, w ewolucji pojęć i teorii fizykalnych oraz — co najistot-niejsze — w relacjach między filozofią a nauką współczesną7. W tym ostatnim przypadku dialektyka poznania wyraża się na dwa sposoby. Z jednej strony — powiada Jasinowski — mamy współcześnie do czynienia z „unaukowieniem filozofii”, widocz-nym we wzroście znaczenia „filozofii nauk ścisłych” (podej-mującej kwestie przedmiotu i metody nauki, jej istoty i struktury) oraz w rozwoju logiki matematycznej i jej przenikaniu do filozofii.

Z drugiej natomiast wyraźnie daje się zauważyć „ufilozoficznienie nauki” — efekt wyłaniania się określonych zagadnień i teorii

Spór o filozofię 91

5Ibidem.

6Zob. B. JASINOWSKI: Nauka i filozofia. „Droga” 1937, nr 6, s. 385; IDEM: Na-uka a filozofia. „Przegląd Filozoficzny” 1936, z. 4, s. 368—370.

7B. JASINOWSKI: Nauka i filozofia..., s. 386—394. Jasinowski pisze tu m.in.:

„Ewolucja o charakterze dialektycznym, której jesteśmy tutaj świadkami, polega właśnie na procesie ujednolicenia dziedzin odrębnych, których przeciwieństwo (przeciwieństwo, nie zaś sprzeczność) zostaje uchylone w wyższej jedności, wskutek czego one same stają się odtąd czymś innym aniżeli przedtem”. (Ibidem, s. 387). Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że dla Jasinowskiego proces dialektycz-nego rozwoju wiedzy miał charakter infinitystyczny.

w toku jej rozwoju, które mają charakter filozoficzny. Jako przy-kład wskazywał problemy determinizmu, indeterminizmu oraz za-sady przyczynowości, które w pogłębiony sposób podejmuje się na nowo dzięki rozwojowi fizyki. Przede wszystkim jednak starał się Jasinowski dowodzić ufilozoficznienia nauk ścisłych przez analizę ewolucji pojęć i teorii fizykalnych, stwierdzając w jej pod-sumowaniu, że rozwój tych dyscyplin przybiera postać syntez po-szczególnych teorii, co upodabnia go do ewolucji myśli filozoficz-nej. Trzeba tu zauważyć, że Jasinowski wykazał się w swych wywodach kompetencjami wykraczającymi poza samą tylko filo-zofię i znajomość jej historii. Obszerne partie artykułu Nauka i filozofia zajmują porównawcze, historyczno-teoretyczne analizy ewolucji teorii dotyczących natury zjawisk optycznych, które, jego zdaniem, stanowią dialektyczne ścieranie się rywalizujących w wyjaśnieniu „istoty światła” alternatywnych teorii: korpuskular-nej i „energetyczkorpuskular-nej” (falowej), przy czym starał się pokazać, że w ich konstruowaniu istotną rolę odegrały kategorie stricte filozo-ficzne (ciągłości, nieciągłości, materii, energii itp.). Porównawczo skonfrontował więc teorie Newtona i Huyghensa, by wykazać, że dialektyczny spór ich kolejnych historycznych wariantów zakoń-czyła „synteza przeciwieństw” w teorii dualizmu korpuskular-no-falowego de Broglie’a-Schrödingera.

W dialektycznym procesie poznania naukowego dostrzegał Jasinowski także inne filozoficzne elementy. Zwracał mianowicie uwagę na pojawienie się wątków infinitystycznych w nauce współczesnej, a infinityzm najgłębiej, twierdził, łączył się właśnie z dialektyką. „Historia nauk ścisłych — pisał — od wieku XVII jest w istocie swej świadkiem wzrastającej inwazji pierwiastka nie-skończonościowego, inwazji pierwiastka par excellence spekula-tywnego do dziedziny nauki”8. Zwrot zatem, jaki dokonał się w matematyce i fizyce w kierunku dociekań „infinitezymalnych”, jak je nazywał, to (wbrew rozpowszechnionej opinii historyków nauki) wyraz wpływu metafizyki na rozwój nauk ścisłych — idea nieskończoności bowiem to dawne odkrycie filozofów9.

92 Bogumił Jasinowski — historia filozofii...

8Ibidem, s. 394.

9Ibidem. Swoistym komentarzem (po latach) do tych kwestii był list nowskiego z 30 września 1968 roku, wysłany z Santiago do prof. W. Voisé. Jasi-nowski przywołał w nim swoje zainteresowania filozofią i historią nauki z końca lat trzydziestych oraz głoszony wówczas przez siebie pogląd o obecności w na-uce elementów dialektycznych, a także polemikę z jego tezą, opublikowaną w „La Revue Philosophique”. Stwierdzał, że uważa się za rzeczywistego inicjatora dia-lektycznej koncepcji rozwoju nauki, którą przedstawił szerzej w artykule Science et Philosophie, opublikowanym w maju 1938 roku w mediolańskim piśmie „Scien-tia”, choć powszechnie uważa się, że pierwszy ogłosił ją F. Gonseth. Ten zaś

Przekonany, że rozwój współczesnych nauk matematyczno-fi-zycznych stymulują tradycyjne idee filozoficzne, podjął Jasinowski inny jeszcze temat. Otóż odwołując się zapewne do swych wczes-nych studiów nad neoplatonizmem, podkreślił fakt trwałego związku, wciąż jak się okazuje obowiązującej, „zasady nieskoń-czoności” z neoplatońską „zasadą świadomości”. Ta zaś głosi, twierdził, że wobec obecności elementów infinitystycznych w każ-dym niemal aspekcie rzeczywistości jej obraz otrzymywany w pro-cesie poznania nie może być nigdy pełny i wierny, lecz stanowi w istocie ciąg konstrukcji ludzkiej świadomości — „układ stopnio-wych przybliżeń do prawdy”10. Postawiwszy w związku z tym py-tanie: „[...] czy w prawach przyrody, które wykrywamy (a wykry-wamy je, zdawałoby się, na podstawie doświadczenia), nie tkwi przede wszystkim nasze własne ja, nasza własna jaźń, z jej prawa-mi?”11 — odpowiedział na nie Jasinowski w szkicu Nauka i filozo-fia twierdząco. „Zasada świadomości” stanowiła zaś dla niego ce-chę charakterystyczną filozoficznego idealizmu, który, jak się okazuje w świetle jego wywodów, wyrastał wprost z infinityzmu rozwiniętego w szkole pitagorejsko-neoplatońskiej u schyłku sta-rożytności i via matematyczne przyrodoznawstwo czasów no-wożytnych (w wyniku ewolucji rozmaitych teorii) przenika do współczesności12. Natura zatem i logika rozwoju nauki nie tylko nie dezawuują wartości poznawczej filozofii, lecz potwierdzają dzięki odpowiednio ukierunkowanej analizie historyczno-teore-tycznej słuszność idealishistoryczno-teore-tycznej opcji w filozofii.

Przywołując Schnädelbachowską typologię strategii ratowania filozofii13, powiedzieć można, że zaproponowane przez Jasinow-skiego ujęcie sporu o filozofię mieści się na marginesie tego, co

Spór o filozofię 93

uczynił to faktycznie kilka miesięcy później (listopad lub grudzień 1938 roku).

Ta zwracająca na siebie uwagę drobiazgowość wydaje się zrozumiała w realiach życia człowieka, który u kresu życia, w poczuciu zapomnienia i niedocenienia,

„z drugiego końca świata” szuka kontaktu, zrozumienia i uznania efektów swej pracy. Zob. Fragmenty listów prof. Bogumiła Jasinowskiego do prof. Waldemara Voisé w Warszawie. „Ruch Filozoficzny” 1972, nr 1—2, s. 261—265. Zaznaczyć warto, że Jasinowski dialektyczne ujęcie rozwoju nauki prezentował w istocie dwa lata wcześniej, na III Polskim Zjeździe Filozoficznym w 1936 roku. Zob.

B. JASINOWSKI: Nauka a filozofia..., s. 368—370.

10B. JASINOWSKI: Nauka i filozofia..., s. 396. Kończąc artykuł Nauka i filozo-fia, Jasinowski pisał: „Otóż rozwój dialektyczny nauki jest jak gdyby rozwinięciem niewymiernej i nieskończenie od zasięgu poznania odległej rzeczywistości na nie-skończony szereg wymiernych etapów — oscylacji”. Ibidem, s. 397—398.

11Ibidem, s. 396.

12Ibidem, s. 395.

13Zob. H. SCHNÄDELBACH: Filozofia w Niemczech 1831—1933. Tłum K. K RZE-MIENIOWA. Warszawa 1992, s. 149—150.

według autora Filozofii w Niemczech... typowe. Efekt równoupraw-nienia filozofii i nauki (czy też dowartościowanie tej pierwszej) podejście to osiągało poza, by tak rzec, „kompleksem niższości” fi-lozofii, dzięki przyjęciu za punkt wyjścia nie minimalistycznie poj-mowanych dążeń filozofii, lecz — mniejsza o to, w jakim stopniu przekonująco uzasadnionych (idzie tu nie o rozstrzygnięcie kwe-stii, lecz o prezentację stanowiska) — analiz natury ludzkiego po-znania, natury realizującej się jednakowo w każdej formie racjo-nalnej wiedzy o świecie. Proces poznawczy w nauce i filozofii przybrał tu postać, przypomnijmy raz jeszcze, dialektycznej ewo-lucji, syntetyzującej w swym przebiegu różne pojęcia, teorie czy systemy. Jasinowskiemu bliska była zatem Heglowska wizja roz-woju filozofii i nauki — z tą wszakże różnicą, że jest to proces otwarty, nigdy nieosiągający poznawczego spełnienia.

Perennis quaedam ex philosophiae historia

W dokumencie Filozofia - historia - historia filozofii : filozoficzne konteksty polskiej historiografii filozofii XX wieku (Stron 89-96)