Praca redakcyjna nad dekretem Ad gentes

W dokumencie Formuła extra Ecclesiam nulla salus w interpretacji Josepha Ratzingera (Stron 73-78)

3. Wypowiedzi Magisterium Ecclesiae

3.4. Sobór Watykański II

3.4.4. Praca redakcyjna nad dekretem Ad gentes

Pośród istotnych zagadnień teologicznych Ratzinger wskazał kwestię eklezjologiczną jako kluczową. Jego wkład w prace Soboru Watykańskiego II można dostrzec w dekrecie o misyjnej działalności Kościoła Ad gentes divinitus326. Jako członek podkomisji teologicznej skoncentrował się na dokładnym wyjaśnieniu pojęcia misji oraz podkreśleniu i uzasadnieniu jej konieczności327. Misja w nierozerwalny sposób złączona jest z Kościołem, dlatego w ramach badań podjęto kwestię konieczności Kościoła do zbawienia. Teolog, ukazując istotę misji, zwrócił szczególną uwagę na kwestię posłannictwa Osób Boskich:

„Pierwsze i najbardziej dogłębne uzasadnienie każdej teologii misji należy, zgodnie z moim przekonaniem, widzieć w posłannictwie Syna przez Ojca dla zbawienia świata. A w konsekwencji także w posłaniu Ducha Świętego, stanowiącym kontynuację tego posłannictwa”328.

Dodać należy również, że „to posłanie Syna jest kontynuowane w Kościele, który jest Ciałem Chrystusa. Kościół jest posłany przez Pana i co za tym idzie, nie istnieje tylko dla siebie. Jest posłany ku innym, by w nim Bóg szukał ludzi. Stąd misja nie jest sztuką podboju, ale świadectwem miłości Boga”329. Widoczne jest zatem podkreślenie nie tylko chrystologicznego aspektu misji, ale także trynitarnego. Uzasadniając konieczność ponownego sformułowania teologicznych podstaw dla misji, Ratzinger zauważył, że

326 Oprócz Josepha Ratzingera do komisji tej zaproszony został także Yves Congar OP. Zob. G. Bachanek, Ksiądz profesor Joseph Ratzinger na Soborze Watykańskim II, s. 108.

327 Por. Tamże, s. 108.

328 J. Ratzinger, Rozważania nad teologiczną podstawą posłannictwa (misji) Kościoła, [w:] Opera omnia. O nauczaniu Soboru Watykańskiego II, t. VII/1,Kraków 2016, s. 197.

74

misja Kościoła jest ściśle związana ze zbawieniem człowieka. Widoczny zatem staje się również aspekt soteriologiczny powiązany bezpośrednio z argumentem poruszanym w tej pracy, jakim jest zbawienie poza Kościołem.

„Misja Kościoła jest naprawdę związana ze zbawieniem człowieka. Albowiem nawet jeżeli poszczególni ludzie mogą się zbawić i rzeczywiście się zbawiają także bez zewnętrznego powiązania z Kościołem, to rodzaj ludzki jako taki bez posługi Kościoła, właśnie misyjnego, zgodnie z naszą wiarą nigdy by nie mógł osiągnąć definitywnego zbawienia”330.

Teolog, interpretując aksjomat extra Ecclesiam nulla salus, po raz kolejny wskazuje na istnienie możliwości zbawienia wiecznego bez zewnętrznego związku z Kościołem. Jednocześnie autor zaznacza konieczność istnienia nie tylko samego Kościoła Jezusa Chrystusa, ale także konieczność jego działalności misyjnej w świecie, do czego został powołany. W interpretacji Ratzingera rodzaj ludzki nigdy nie mógłby się zbawić bez posługi Kościoła. Najwyraźniejszym tego dowodem są sakramenty święte, szczególnie ofiara eucharystyczna, gdzie sam Chrystus jest obecny pośród ludzi, w swoim Ciele i w swojej Krwi. Płynie stąd nieodzowność działalności misyjnej Kościoła polegającej na poszerzaniu obecności Pana w świecie. Powyższe teologiczne uzasadnienie konieczności misji stanowi pogłębioną odpowiedź na pytania wybrzmiewające we współczesnym świecie: „czy działalność misyjna Kościoła jest konieczna, skoro Bóg na drogach sobie znanych może ludzi przyłączyć do Ciała Kościoła i zbawić także bez widzialnego włączenia ich do Kościoła?”331.

Poważnym błędem byłoby stwierdzenie, jakoby wraz z Soborem Watykańskim II i dowartościowaniem religii zniesiona została konieczność misji. Kościół nie orzekł nigdy, że nie jest już potrzebne głoszenie Chrystusa ludom, które o Nim nie słyszały, jak i tym, którzy usłyszawszy o Nim, trwają w swojej wierze. Potwierdzeniem tego są słowa:

„Kościół głosi jednak i obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa, który jest »drogą, prawdą i życiem« (J 14, 6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego”332.

330 J. Ratzinger, Misja należy do istoty Kościoła. Szkic przemówienia na 145. Kongregacji Generalnej 8 października 1965 r. na temat schematu De missionibus, [w:] Opera omnia. O nauczaniu Soboru Watykańskiego II, t. VII/1, Kraków 2016, s. 251.

331 Tamże, s. 250.

75

Zdaniem prefekta Kongregacji Nauki Wiary „te proste słowa ukazują zarazem motyw przekonania, że pełnię, powszechny i definitywny charakter objawienia Bożego, znajdują tylko w wierze chrześcijańskiej”333. Jego konstatacja doskonale koresponduje z wypowiedzią Soboru, a stanowisko, jakie przyjmuje w powyższej kwestii, jest w zasadzie takie samo. Otóż pisze on:

„Poważanie i szacunek wobec innych religii i kultur świata, które pociągnęły za sobą obiektywne wzbogacenie w promocji ludzkiej godności i w rozwoju cywilizacji, w niczym nie umniejsza oryginalnego i jedynego charakteru objawienia Jezusa Chrystusa ani też nie ograniczają misyjnych zadań Kościoła”334.

Jedyne w swym charakterze i niepowtarzalne objawienie Jezusa Chrystusa pozostaje zawsze dla chrześcijan motywem podejmowania misji Jego głoszenia w świecie. Naszej uwadze nie powinna też umknąć opinia, iż na skutek docenienia i wyrażenia szacunku wobec innych w świecie zaistniało wiele obiektywnego dobra, np. „wzbogacenie w promocji ludzkiej godności i rozwój cywilizacji”335. Tym samym podkreślony został pozytywny wkład religii i kultur w dzieje świata. Zarysowane tutaj zadanie Kościoła w kwestii misji wyrażone zostało w Dekrecie o misyjnej działalności Kościoła. Czytamy tam, że:

„[Kościół] czuje się powołany do zbawienia i odnowy wszelkiego stworzenia, aby w Nim ludzie tworzyli jedną rodzinę i jeden Lud Boży”336.

Można więc powiedzieć, że zostało tu sformułowane przez sobór swoiste zadanie dla Kościoła obejmujące dzieje świata. Jest nim tworzenie warunków, w których człowiek mógłby dostąpić zbawienia. Przy czym dekret wskazuje na Kościół jako na tę szczególną przestrzeń działania łaski, która jednoczy narody i kultury pomimo różnic.

Jednocześnie Ratzinger, wyjaśniając konieczność istnienia Kościoła dla zbawienia, wykazał, że argumentacja podobna do tej, którą posługiwał się św. Franciszek Salezy, nie ma dziś racji bytu.

333 Tamże, s. 194.

334 Tamże, s. 194.

335 Tamże, s. 194.

336 Sobór Watykański II, Dekret o misyjnej działalności Kościoła. Ad gentes divinitus, 1, [w:] Sobór Watykański II. Konstytucje, Dekrety, Deklaracje, Poznań 2002, s. 433. Zob. J. Ratzinger, Prezentacja Deklaracji Dominus Iesus s. 195.

76

„Misji nie można już naiwnie uzasadniać myślą, że bez niej wszyscy są skazani niechybnie na piekło. Musi ona mieć głębsze uzasadnienie w misterium Kościoła i w historii w ogóle: jako zadanie jednoczenia rozerwanej ludzkości w jedności tajemnicy Pięćdziesiątnicy”337.

Teolog podaje zatem pozytywnie brzmiący asumpt dla podejmowania trudu działalności misyjnej. Zadaniem misji jest jednoczenie rozerwanej ludzkości. Misja ma więc prowadzić do budowania więzów wspólnoty i porozumienia. Punktem zjednoczenia nie jest abstrakcyjna idea czy doraźny cel, lecz tajemnica Zesłania Ducha Świętego. W tej tajemnicy najpełniej objawiła się jednocząca siła Bożej łaski i wymiar Kościoła, którego jedność realizuje się w różnorodności, czego wyrazem jest obecność w Jerozolimie reprezentantów wszystkich narodów ówczesnego świata oraz wszystkich języków, w których głoszone są wielkie dzieła Boże (por. Dz 2, 1–11).

Według Josepha Ratzingera idea misyjna znalazła się we współczesnym Kościele w kryzysie, w efekcie „głębokiej zmiany świadomości, która – zrodzona z ducha współczesnych czasów – w coraz większym stopniu kształtuje również świadomość religijną”338. Analizując przyczyny tego kryzysu zwrócił uwagę, że jeszcze nie tak dawno fakt spotkania z odległymi cywilizacjami, które nigdy nie słyszały orędzia Ewangelii, stawał się nieodpartym impulsem pociągającym misjonarzy do głoszenia Bożego Słowa i udzielania chrztu.

„Tym, co pociągało wielkich misjonarzy (…) była świadomość, że tylko Chrystus jest zbawieniem i że niezliczone miliony ludzi, którzy nagle pojawili się z nieznanych światów na horyzoncie, będą skazane na wieczne potępienie bez orędzia, które na wierzących ciąży jak święty przymus. Głoszenie zbawienia wszędzie zdawało się być najbardziej przynaglającą posługą miłości bliźniego, gdyż jej treścią była nie ta czy owa potrzeba, ale wieczny los innych – decydujący o zbawieniu lub niezbawieniu na wieki”339.

Ów impuls misyjny340 zaczął zanikać z racji rozpowszechnianego współcześnie przekonania, że „Bóg chce i może zbawiać również poza Kościołem – chociaż

337 J. Ratzinger, Kwestie teologiczne na Soborze Watykańskim II, s. 297.

338 J. Ratzinger, Ostatnia sesja soboru, [w:] Opera omnia. O nauczaniu Soboru Watykańskiego II, t. VII/1, Kraków 2016, s. 492.

339 Tamże, s. 492n.

340 Od strony teologicznej powiedzieć należy także, iż impulsem misyjnym dla Kościoła jest wydarzenie Zesłania Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy. Benedykt XVI podkreśla ten fakt w kilku swoich

77

ostatecznie nie bez niego”341. Bawarski teolog stwierdził nawet, że takie przekonanie było „coraz bardziej forsowane”342 podczas prac soboru nad schematem o misjach. Opinia ta łączyła się ściśle z nowej jakości spojrzeniem, które pojawiło się w stosunku do religii niechrześcijańskich. Ratzinger poddał krytyce zbyt optymistyczne stanowisko w stosunku do religii rozumianych jako „czynniki zbawienia”343.

„Jeśli bowiem coś jest obce Pismu Świętemu, a wręcz można to uznać za sprzeczne z nim, to jest nim współczesny optymizm w odniesieniu do religii świata, uznający je za czynniki zbawienia w sensie, którego nie da się pogodzić z ich biblijną oceną”344.

Podsumowując, należy stwierdzić, że „misje prowadzi się po to, by ludzie słuchali, słuchając, wierzyli, a wierząc, zbawiali się (Rz 10, 11–17)”345. Tym, co ma być przedmiotem słuchania, są słowa Chrystusa. Wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. Jest konieczna do zbawienia. Kościół nie może zaprzestać prowadzania misji, ponieważ tym samym zaprzestałby głoszenia Słowa, które budzi konieczną do zbawienia wiarę.

„Zbawienie człowieka nie jest ani jedyną, ani pierwszą podstawą misyjnej działalności Kościoła, ale jest prawdziwą podstawą. (…) Nie należy tego rozumieć w tym sensie, że ludzie, którzy nie są włączeni do Kościoła, zginą na wieki, ale raczej w tym sensie, że posłannictwo daje świadectwo temu, że żaden człowiek nie zbawia się sam z siebie i własnymi siłami, lecz każdy człowiek, który się zbawia, zbawia się nie inaczej jak przez Chrystusa. Posłannictwo Kościoła jest nad wyraz koniecznym świadectwem tego, iż wszyscy ludzie są grzesznikami zasługującymi na gniew Boży oraz że żadne ludzkie wysiłki, żadna ludzka religia nie może ich zbawić, ale że wszelkie zbawienie pochodzi od Chrystusa”346.

Z przytoczonych i przeanalizowanych w tej części pracy tekstów bawarskiego teologa wynika kilka wniosków. Po pierwsze, zbawienie jest dostępne jest dla każdego

przemówieniach. Zob. J. Warzeszak, Duch Święty a Kościół w ujęciu Benedykta XVI, „Roczniki Teologii Katolickiej” 12(2013)1, s. 108–110.

341 J. Ratzinger, Ostatnia sesja soboru, s. 493.

342 Tamże, s. 493.

343 Tamże, s. 493.

344 Tamże, s. 493. Krytyczne stanowisko Ratzingera staje się tym bardziej zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że podczas prac nad schematem o misjach pojawiały się również formuły uznające religie niechrześcijańskie jako zwyczajne drogi zbawienia, a drogę kościelną jako nadzwyczajną. Ratzinger porusza tę kwestię, odnosząc się do propozycji Heinza Roberta Schlettego – Die Religionen als Thema der Theologie.

345 J. Ratzinger, Rozważania nad teologiczną podstawą posłannictwa (misji) Kościoła, s. 206.

78

człowieka. Brak jego włączenia do Kościoła nie oznacza automatycznego potępienia. Nikt nie zbawia się o własnych siłach, lecz dzięki zbawczym owocom wysłużonym przez Chrystusa. Celem misji podejmowanych przez Kościół jest zbawienie człowieka. Posługa misyjna Kościoła w świecie jest konieczna, ponieważ łączy się ona z głoszonym świadectwem, iż zbawienie pochodzi tylko i wyłącznie do Chrystusa.

W dokumencie Formuła extra Ecclesiam nulla salus w interpretacji Josepha Ratzingera (Stron 73-78)