W rozeznawanych przed-założeniach odwołamy się również do podej-ścia metodycznego, które proponuje Simone Weil93. Jej sposób intelektual-nego działania nie pozostaje bez wpływu na tworzącą się konstrukcję meto-dyczną. Francuska myślicielka, co należy wyraźnie stwierdzić, w swoich teoretycznych poszukiwaniach była erudytką94. Jej zainteresowania czytelni-cze były bardzo szerokie, od matematyki przez nauki społeczne, filozofię aż po poezję i teologię. Jako myślicielka i filozofka odnośnie do metod badań stwierdzała: W dziedzinie stworzenia wszystko jest poddane metodzie; dotyczy to również punktów przecięcia się tego świata z innym. Świadczy o ty pojęcie »logos«, które oznacza bardziej pewną relację aniżeli słowo. Tyle tylko, że odmienność przedmiotu pociąga za sobą odmienność metody. W miarę jak się wznosimy, za-ostrza się jej ścisłość i precyzja. Byłoby rzeczą dziwną, gdyby porządek spraw mate-rialnych był lepszym odbiciem mądrości Bożej niż porządek spraw duchowych. Prawdą jest coś wręcz odwrotnego95. Simone Weil przekonuje, iż w każdym obszarze działania ludzkiego intelektu konieczne są ściśle wyznaczone za-sady, im bardziej «duchowe» dociekania, tym bardziej potrzebna jest ściślej dookreślona metoda, nie oznacza to pragnienia sprowadzenia opisu do mo-deli matematycznych. Simone Weil chodzi raczej o stopień pewności, w któ-rym dąży się do poznania prawdy i Prawdy, chodzi jej o pewność, która angażuje całego człowieka, a wypowiedziane słowo jest zobowiązujące, po-nieważ dążenie do prawdy, w obszarze spraw duchowych, jest realnym w niej uczestnictwem96. Mając w sobie tak koherentną wizję całości, myśli-________________________

93 Szerzej na temat tej postaci por. część druga niniejszej pracy.

94 Wiele czasu spędzała w bibliotekach, a jej portfel wypełniony był kartami bibliotecz-nymi; Czesław Miłosz był zafascynowany intelektualną przestrzenią, jaką obejmowała w swo-ich przemyśleniach Simone Weil i powtarzał za swoim francuskim przyjacielem (NN) „To jest to, co Francja ma najlepszego”, por. Czesław Miłosz, Wyznania tłumacza, w: Simone Weil, Wy-bór pism, Kraków, Znak 1991, s. 18–19.

95 Simone Weil, Zakorzenienie, w: Dzieła, dz. cyt., s. 1035. Przyjęto to tłumaczenie, jako peł-ne, bez cięć cenzury obecnych w poprzednim wydaniu z 1961 roku.

96 Jako przykład może posłużyć cytat dotyczący poznania istnienia Boga: „Przypadek zdań sprzecznych prawdziwych: Bóg istnieje, Bóg nie istnieje. Na czym polega problem? Je-stem zupełnie pewna, że jest Bóg, w tym sensie, że jeJe-stem zupełnie pewna, iż moja miłość nie jest złudzeniem. Jestem zupełnie pewna, że nie ma Boga, w tym sensie, że jestem zupełnie pewna, iż nic rzeczywistego nie odpowiada temu, co mogę pojąć wypowiadając to słowo. Ale

cielka nie bała się wprowadzać metod właściwych jednej dziedzinie w ob-szar drugiej i twórczo je łączyć. Dla niej nie istniał spór pomiędzy nauką a religią, a badania naukowe to jedna z form religijnej kontemplacji tego, co poznawane. W sposób intuicyjny stosowała to, co obecnie nazywamy zasa-dami twórczego myślenia, tak że ciągle zadziwia rozległością horyzontów, trafnością skojarzeń i budowanymi metaforami w możliwych do odczyta- nia z jej twórczości modelach interpretacyjnych97. Pamiętając o przestrodze francuskiej myślicielki, by stosować odpowiednią metodę do każdego z przedmiotów badań, rozpoczniemy budowanie metody integralnej od przedstawienia podstawowych komponentów poprzez konstruowanie ich «modeli interpretacyjnych».

Podstawowym zadaniem integralnej metody teologicznofundamental-nej, w naszym przekonaniu, jest próba wyjścia ponad podział na ujęcie przedmiotowe i podmiotowe. Doprecyzowując istniejące już rozwiązania, chcemy odnaleźć kryteria, opisać «warunki możliwości», dzięki którym oba te ujęcia będą się uzupełniały. Przedstawienie tego, co zostało nazwane «warunki możliwości» na drodze budowania hipotez wyjaśniających czy modeli interpretacyjnych nie jest wyliczaniem punkt po punkcie kryteriów przyjęcia danego fenomenu, czy ustaleniem procentowej zgodności z wy-znaczanym wzorcem. Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, ponieważ z jednej strony dotyczy człowieka jako adresata Objawienia (ujęcie podmio-towe), z drugiej strony dotyczy związków, szeroko rozumianych, z odczyta-nym w Kościele Objawieniem nie tylko intelektualnie, ale w praktyce życia i kulcie (ujęcie przedmiotowe). Z tego względu potrzebujemy czegoś więcej niż tylko ustalonych formalnie kryteriów czy warunków. Potrzebujemy siatki odniesień zakreślonej przez Pismo Święte, Tradycję i Urząd Nauczy-cielski Kościoła w obserwowalnej przestrzeni eklezjalnej oraz narzędzi umożliwiających objaśnienie/zinterpretowanie ludzkiego doświadczenia, dlatego wprowadzamy pojęcie techniczne na opis tej siatki odniesień – «wa-runki możliwości». Opisane podejście metodyczne można przedstawić gra-ficznie jako dwa nachodzące na siebie zbiory. Objawienie odczytane we wspólnocie Kościoła jest interpretacją/rozeznaniem na miarę ludzką tego, co _________________________

to, czego nie mogę pojąć, nie jest złudzeniem” (Simone Weil, Świadomość nadprzyrodzona. Wy-bór myśli, dz. cyt., s. 51). W tym obszarze badawczym pewność nie buduje się na intelektual-nym osądzie, ale na pewności wynikającej z całości życia wobec odczytanej hierarchii wartości, a ostatecznie Absolutu.

97 Charakterystycznym przykładem łączenia przestrzeni badawczych przez Simone Weil jest krótkie dzieło o korzyściach, które niesie nauka szkolna dla ćwiczeń w kontemplacji Boga; zob. Rozważania o dobrym użytkowaniu studiów szkolnych w miłości do Boga, tłum. Czesław Mi-łosz, w: tenże, Wybór pism, dz. cyt., s. 48–56; Inne tłumaczenie, tenże, Uwagi o dobrym użytkowa-niu nauki szkolnej z punktu widzenia miłości Boga, tłum. Andrzej Wielowieyski, w: Simone Weil, Zakorzenienie i inne fragmenty …, s. 87–95; Attente de Dieu, dz. cyt., s. 85–97.

Bóg udziela swojemu stworzeniu. By było możliwe odczytanie jakichkol-wiek odniesień ludzkiego przeżywania świata do Objawienia (by uwzględ-nić ujęcie podmiotowe), musi być ono jakoś zinterpretowane (por. rys. 3).

Rys. 3. Podstawowe tło metody integralnej

Powyższy schemat przedstawia najbardziej ogólne tło podejmowanych w tej pracy działań. Pozwala przyjąć, że projektowanie metody integralnej z wykorzystaniem możliwości, które niosą w sobie modelowe ujęcia bada-nych rzeczywistości, domaga się określenia jej podstawowych komponen-tów, którymi są Objawienie odczytane w Kościele i zinterpretowane ludzkie doświadczenie przeżywanej rzeczywistości. Na początek podjęte zostaną działania prowadzące do skonstruowania modelu interpretacyjnego, który stanie się fundamentem dla tak zwanych ujęć przedmiotowych Objawienia odczytanego we wspólnocie Kościoła, czyli podejmiemy próbę odwzorowa-nia badanej rzeczywistości poprzez wytwór ludzkiego umysłu, który na-zwiemy modelem «przestrzeni eklezjalnej»98. Następnie te same czynności zastosujemy wobec drugiego komponentu, którym jest ludzkie przeżywanie siebie, relacja z drugimi, światem i transcendencją. Jest to na tyle niezobiek-tywizowana wieloaspektowa rzeczywistość, że już na etapie wstępnym trzeba dokonać wyboru, o jakiego typu doświadczenie chodzi, w jakim kie-runku pójdzie teoretyczne jej przedstawianie. Jest to podstawowa trudność w ujęciach typu podmiotowego, a skuteczność takiego postępowania będzie się coraz bardziej wyjaśniała w kolejnych przedstawieniach tej pracy. Na obecnym etapie zakładamy a priori, iż przyjmujemy do badań takie ludzkie przeżywanie otaczającej nas rzeczywistości, które da się zinterpretować jako «dzieło» według zasad podanych przez Umberto Eco. Jest to wybór intui- cyjny, dzięki któremu wprowadzamy w przestrzeń badań teologicznych ________________________

98 Przyjmujemy nazwę: model przestrzeni eklezjalnej, by zawsze odnosić się do tej wspólnoty człowieka z Bogiem, którą Pismo Święte określa jako qehal el; pełniej zostanie to omówione w dalszej części pracy. Por. też Elżbieta Kotkowska, Kościół jako zwołanie Boże (qehal el −לא להק, έκκλησίv τοà Qeou), „Studia Bydgoskie” nr 1, 2007, s. 193–206.

osiągnięcia innych nauk, co domaga się choćby najbardziej ogólnego dopo-wiedzenia99.

W refleksji nad wytworami kultury XX wieku Umberto Eco przyjmuje, iż jako «dzieło» można przyjąć każdy «przedmiot badawczy»100, którego właściwości strukturalne pozwalają na wielość różnorodnych interpretacji z różnych, coraz to nowych, punktów widzenia101. Jednocześnie te interpre-tacje, nawet biegunowo różne i nie dające się w pełni uzgodnić, dzięki wła-ściwościom strukturalnym «dzieła», harmonizują się, dając pełniejszy obraz tego, czym ono w swej istocie jest102. Zakładamy, że ludzkiemu doświadcze-niu, w jego subiektywnej niejednoznaczności, możemy przyznać status «dzieła». Ludzkie przeżywanie świata staje się «dziełem», swoistą interpre-tacją, gdy uzyska jakiś zewnętrzny trwały wyraz, który może zostać podda-ny wieloaspektowej interpretacji103.

Przyjmujemy model interpretacyjny Umberto Eco również dlatego, że koreluje on z ujęciem ludzkiego przeżywania rzeczywistości, przedstawio-nym w twórczości teologicznej Geralda O’Collinsa104. Zaproponowany wstępnie schemat przyjmie następującą postać (rys. 4).

Rys. 4. Komponenty metody integralnej

________________________

99 Sytuacja jest tu diametralnie inna niż przy stwierdzeniu, że jako podstawowy punkt odniesienia przyjmujemy metodę historiozbawczą. Zdając sobie sprawę z powstałych trudno-ści, decydujemy się jednak na ten krok, który uzyska pełniejsze wyjaśnienie w kolejnych roz-działach.

100 Przyjęcie koncepcji Umberto Eco pozwala stwierdzić, iż «przedmiotem badawczym» interpretującym doświadczenie mogą być nie tylko świadectwa spisane w formie narracji, ale również dzieła sztuki, czy zorganizowana działalność społeczna. Ten aspekt pełniej wyjaśni się w dalszej części pracy.

101 Co jest założeniem przedstawianej pracy.

102 Por. Umberto Eco, Dzieło otwarte. Forma i nieokreśloność w poetykach współczesnych, tłum. Jadwiga Gałuszka i inni, Warszawa, Czytelnik 1994, s. 5–22.

103 W naszym szczegółowym przypadku będzie to analiza «dzieła», którym jest życie i twórczość francuskiej filozofki Simone Weil (1909–1943) przedstawione w drugiej części pracy.

104 W kolejnych rozdziałach przedstawimy podstawowe założenia teologii fundamental-nej tegoż autora. Por. Fundamental theology, dz. cyt.; tenże, Retrieving fundamental theology: the three styles of contemporary theology, dz. cyt.

Obszar zastosowania metody integralnej ujawnia się jako część wspólna dwóch wybranych komponentów. Wydaje się, że wyznaczenie tego obszaru i próba jego opisu spełni postulat sformułowany przez Mariana Ruseckiego: Objawienie – Treść wiary należy przedstawić w ścisłym powiązaniu z doświadcze-niem człowieka, a teologia fundamentalna powinna ukazywać więź wiary i sensu życia ludzkiego, oscylować między ludzką egzystencją a priori a chrześcijaństwem a posteriori 105.

Na tym wstępnym etapie możemy stwierdzić, że postulowana integral-ność metody zrealizuje się, gdy skonstruujemy modele interpretacyjne, dzię-ki którym będzie możliwa ocena «warunków możliwości» przyjęcia ludz-kiego «dzieła» jako locus theologicus w dialogicznym napięciu pomiędzy przedmiotowym a podmiotowym ujęciem badanej rzeczywistości. Dzięki podmiotowemu aspektowi badań zachowana zostanie swoistość i wolność adresata Objawienia, a dzięki ujęciu przedmiotowemu zachowane zosta- nie odniesienie do źródeł teologicznych, jakimi są Pismo Święte, Tradycja i Urząd Nauczycielski Kościoła. Te ujęcia wpisane są już na stałe w zakres treściowy wprowadzonych pojęć technicznych: «przestrzeń eklezjalna», «dzieło», «warunki możliwości». Przystępujemy teraz do kolejnego przybli-żania składników przyjętych komponentów metody integralnej, według opisanych zasad ujęcia tematu, przedstawionych na rys. 1 i 2.

W dokumencie Ku metodzie integralnej w teologii fundamentalnej. Sposoby konstruowania interdyscyplinarnych działań w poszukiwaniu locorum theologicorum. Zastosowanie i weryfikacja na przykładzie życia i twórczości Simone Weil (Stron 67-71)