Przeżyjmy historię na nowo

W dokumencie Guliwer. Kwartalnik o książce dla dziecka, 2020, nr 1 (131) (Stron 91-96)

Jednym z najtrudniejszych zadań, z którymi obecnie muszą się mierzyć nauczyciele ję-zyka polskiego, jest umiejętne przedstawie-nie wydarzeń z przedstawie-niedalekiej przeszłości, a do-kładniej – uwarunkowań społecznych i kul-turowych minionego wieku. Próbę wyjaśnie-nia tych zjawisk podejmuje wydana przez Universitas Historia najnowsza w literaturze i kulturze a edukacja polonistyczna pod re-dakcją Agnieszki Kani oraz Anny Janus-Si-tarz. Stanowi ona XXX tom serii „Edukacja Nauczycielska Polonisty”.

Książkę otwiera wstęp A. Janus-Sitarz oraz A. Kani. Autorki nawiązują do zapropono-wanych w minionym stuleciu czterech fila-rów edukacji: uczyć się, aby wiedzieć; uczyć się, aby działać; uczyć się, aby żyć wspólnie;

wreszcie, uczyć się, aby być (s. 11). Taka mia-ła być misja szkoły w XXI wieku. Jak po-kazał czas, misja utopijna, bo młodzi ludzie mają w zasięgu jedynie zakłamany i mocno okrojony obraz przeszłości. Najczęściej koń-czą oni swoją edukację na etapie II wojny światowej, choć i w tym przypadku przyta-cza się tylko powierzchownie daty, nazwiska, nazwy miast i państw – nikt nie pyta o przy-czyny, działania, postawy, o ogromny wymiar ludzkiej tragedii. Uczniowie mają zapamiętać cezury i liczby poległych ofiar. Są statystyki.

Brakuje człowieczeństwa.

O sprawach polsko-żydowskich raczej się nie mówi i okazuje się, że przyszli nauczy-ciele często nie mają nawet elementarnej wiedzy na ten temat. Nie analizuje się rów-nież historii najnowszej, a jeśli już, to jest ona niejednokrotnie zafałszowana. Ucznio-wie nie mają dostępu do rzetelnej Ucznio-wiedzy.

Pierwsza połowa XX wieku zdaje się być czasem abstrakcyjnym, odległym – dru-ga natomiast, choć jest znacznie bliżej, czę-sto zostaje ukazana w krzywym zwierciadle.

O PRL-u więcej dowiedzą się od swoich ro-dziców niż z podręczników, filmy nakręco-ne w tamtych latach przedstawiają obraz za-bawny i przerysowany, wręcz karykatural-ny, lecz czy z dokumentalną starannością po-kazujący realia? Są więc złote lata „Solidar-ności”, walka o wolną Polskę, demonstracje, fale strajków i protestów, a wśród nich ludzie narażeni na destrukcyjne działanie manipu-lacji – jak podkreślają autorki, nawet dzisiaj, pomimo upływu lat, w tym akurat aspekcie niewiele się zmieniło.

Historia najnowsza w literaturze i kultu-rze a edukacja polonistyczna wskazuje na bardzo ważną, choć często trudną, rolę na-uczyciela, który w sposób rzetelny powinien przedstawiać fakty historyczne. Wbrew po-zorom, dużo łatwiej analizować jest czasy odległe niż historię najnowszą, jednak jest to

sandra haBrych: przEżyjMyhistorięnanowo

warunek konieczny – bez poznania zjawisk literackich i kulturalnych minionych dziesię-cioleci, uczniowie (a często także – późniejsi nauczyciele) nie będą mieli szansy na inter-pretację tekstów kultury.

Tom został podzielony na cztery głów-ne bloki tematyczgłów-ne, które w tym wypad-ku stanowią jedynie próbę usystematyzo-wania całości – nie byłoby to raczej możli-we ze względu na przenikliwość i zazębia-nie się pewnych kluczowych wydarzeń, ja-kie miały miejsce na przestrzeni ubiegłego wieku. Po zapoznaniu się ze wstępem, będą-cym areną dla wieku pytań i sugestii, autor-ki zapraszają do lektury pierwszego rozdzia-łu, poświęconego wizji przełomów politycz-nych w literaturze, jak również filmie – for-mie artystycznej odgrywającej ogromną rolę w rejestrowaniu oraz fabularyzowaniu waż-nych wydarzeń. Kolejna część odnosi się do niemalże ikonicznej epoki, jaką był PRL, ba-daczy zaciekawiło głównie przedstawienie tego szczególnego dla naszego kraju okre-su w najnowszej literaturze skierowanej dla dzieci i młodzieży. Dalej przeczytamy o re-lacjach polsko-żydowskich, nierzadko po-mijanych na lekcjach historii, oraz – w tym kontekście – o „uzdrawianiu relacji”. Ostat-ni rozdział znów powraca do epoki PRL-u, analizując twórczość tamtych czasów oraz to, jak z jej przedstawieniem i interpretacją radzą sobie nauczyciele języka polskiego.

Książkę kończy artykuł poświęcony kształ-ceniu językowemu, odnoszący się do roli hi-storii w języku.

Na pierwszy rozdział składa się pięć arty-kułów. W pierwszym z nich Agnieszka Kania próbuje ocenić rolę edukacji polonistycznej w przedstawianiu powojennej historii. Zwra-ca uwagę na ogromny problem nauki w cza-sach komunizmu, kiedy nauczyciele

przed-stawiali „jedyną słuszną” wersję historii Pol-ski po II wojnie światowej – wersję stronni-czą i pełną manipulacji, jednakże tak idealnie opracowaną, że wiarę jej dało niejedno po-kolenie. Autorka pisze: Komunistyczna pro-paganda wprowadziła i utrwalała wizerunek jednolitego etnicznie i kulturowo narodu, bu-dując na tym nacjonalistycznym poglądzie często ksenofobiczną, ograniczoną definicję patriotyzmu (s. 24). Ta myśl, choć zwrócona ku przeszłości, jest niestety nad wyraz aktu-alna, a działania propagandowe zdają się być prowadzone intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Historia zatacza koło. Głos w tej sprawie zabiera również Krzysztof Biedrzycki. Jego artykuł, Stan wojenny w literaturze swojego czasu, wyraźnie odznacza się na tle innych prac badawczych. Zamiast naukowego wstę-pu jest ciekawie poprowadzona narracja, za-znajamiająca czytelnika z duchem stanu wo-jennego. Autor przywołuje ponadto wiele

przykładów z literatury, kończąc pracę pro-pozycją metodyczną, skierowaną do poloni-stów i historyków.

O tym trudnym dla historii Polski okre-sie, mającym swój początek 13 grudnia 1981 roku, pisze Ewa Nowak, analizując Wrońca Jacka Dukaja. Badaczka spogląda psycho-analitycznie na głównego bohatera, Adasia, przez pryzmat samego autora – dzięki takiej interpretacji, powieść może być traktowana jako rozbrajanie traumy czasów stanu wo-jennego (s. 76).

Agnieszka Kania, w swoim kolejnym ar-tykule w tym tomie, pisze o historycznych i współczesnych migracjach – porównuje losy uciekinierów z początku lat 80. ubiegłe-go wieku do przeżyć dzisiejszych uchodź-ców. Dostrzega tym samym ogromny kon-flikt – pierwsza grupa zasługuje na szacunek, druga – nie ma prawa wymagać od nas żad-nej pomocy. Można pokusić się o stwierdze-nie, że pielęgnacja przeszłości jest dziś waż-niejsza od realnego wsparcia dla potrzebują-cych. Tym samym autorka podkreśla rolę na-uczycieli, którzy sukcesywnie powinni wpa-jać w młodych ludzi wartości o solidaryzo-waniu się z innymi.

Pierwszy rozdział zamyka artykuł Witolda Bobińskiego – Znośny tragizm bytu. Filmo-wa wizja PRL-u. Ujęcie dydaktyczne. Badacz opisuje obraz czasów w filmach realizowa-nych do roku 1989, gdzie rzeczywistość była nierzeczywista – ocenzurowana i skrępo-wana, jak również w filmach postpeerelow-skich, niepodlegających już cenzurze komu-nistycznej. Ponadto wprowadza różne kryte-ria badania kina, przywołując przykłady kul-towych powojennych dzieł filmowych.

Pozostając w tym okresie, redakcja propo-nuje kolejny blok tematyczny – PRL w naj-nowszej literaturze dla dzieci i młodzieży.

Znalazły się w nim trzy artykuły – pierw-szy autorstwa Małgorzaty Chrobak, piszą-cej o (nie)pamięci PRL-u. Zwraca uwagę na ogromną odpowiedzialność twórców li-teratury dla najmłodszych, w której zrekon-struowany obraz powinien być jak najbar-dziej zbliżony do prawdy. Nie jest to zada-nie łatwe, wszak minęło już tyle lat, jednak-że autorzy nie powinni banalizować tamte-go okresu, ukazywać tamte-go w zabawnym, krzy-wym zwierciadle, śmiać się z kartek, kolejek i oblężonych barów mlecznych. To wszystko prawda, jednak czy rzeczywistość faktycznie była aż tak wesoła?

Szukać odpowiedzi można w tekście Kry-styny Zabawy, która tworzy intertekstual-ny przegląd trzech powieści autorek – Kata-rzyny Ryrych, Doroty Combrzyńskiej-Noga-li i Zuzanny OrCombrzyńskiej-Noga-lińskiej. Badaczka stawia in-teresującą tezę, iż powyższe dzieła traktować można jako trylogię, przedstawiającą kolejne etapy historii najnowszej Polski.

Zanim w marzeniach nastolatków pojawił się tablet... Dorastanie w PRL-u z perspekty-wy twórców najnowszej literatury młodzieżo-wej to zdecydowanie wyróżniający się na tle pozostałych tytuł artykułu Martyny Jelonek.

Badaczka w większości sięga po te same po-wieści, o których pisała wcześniej Krystyna Zabawa – miejsce interpretacji zajmuje jed-nak propozycja przedstawienia ich młodemu czytelnikowi, który dzięki lekturze mógłby poznać bliżej powojenne realia.

Trzeci rozdział, chyba najtrudniejszy, bo poruszający drażliwe i historycznie bole-sne kwestie, nosi nazwę Polsko-żydowskie

„uzdrawianie relacji”. Właśnie ten problem porusza już w pierwszym zdaniu swojego artykułu Agata Patalas, retorycznie pytając, dlaczego tak ogromną trudność sprawia pra-cującym w szkołach średnich nauczycielom

sandra haBrych: przEżyjMyhistorięnanowo

mówienie o zagładzie Żydów. Praca została poświęcona kategorii „sublokatorstwa”, po-dejmuje próbę wyjaśnienia tego pojęcia, jak również lokuje je w przykładowych dziełach literackich.

W kontekście relacji polsko-żydowskich nie mogłoby zabraknąć twórczości Brunona Schulza, której interpretacją zajęła się Anna Sałatarow. Jak twierdzi, proza „mistrza sło-wa polskiego” daje nieograniczone możli-wości dydaktyczne, jest bardzo wartościo-wa – nie tylko ze względu na wartościo-walory arty-styczne, ale także historyczne, społeczne, eg-zystencjalne i filozoficzne.

Słowo jest narzędziem, dzięki któremu możemy przenieść się do innego czasu, inne-go miejsca, innej przestrzeni. Udowadnia to Małgorzata Kulik podejmująca się interpreta-cji Fabryki muchołapek Andrzeja Barta. Jest to powieść postmodernistyczna, która, zda-niem autorki, ma w sobie ogromny potencjał, z czego na szczególną uwagę zasługuje próba rekonstrukcji lokalnej pamięci Łodzi (s. 234).

Miejscem wydarzeń jest miasto, w którym w latach 1940–1944 funkcjonowało najwięk-sze (po warszawskim) getto żydowskie.

O tym getcie niewiele się mówi, zresztą nawet sami łodzianie starają się wymazać je ze swojej pamięci. Tematem, na który także opada zasłona milczenia, są przełomowe wy-darzenia Marca '68. Pisze o nich Joanna Cy-manowska-Gołdyn, a najbardziej interesują-cym badaczkę aspektem jest sytuacja Pola-ków pochodzenia żydowskiego. Przeprowa-dziła ona także ankietę, której wyniki opu-blikowała na łamach tomu – wynika z nich, że uczniowie są bardzo zainteresowani taką tematyką, uważają także, iż są to kwestie, o których nie tylko można, ale trzeba mó-wić. Smutna konkluzja – nauczycielom czę-sto brak na nie czasu. A może odwagi?

O PRL-u w literaturze i kulturze na lek-cjach języka polskiego to tytuł czwartego roz-działu. Jako pierwszy głos zabiera Bartosz Benduch, skupiając swą uwagę na polskich plakatach propagandowych. Autor uważa, iż nie powinny być one pomijane podczas oma-wiania utworów konkretnych epok – są bar-dzo charakterystyczną formą wyrazu, która w szczególny sposób ukazuje siłę manipu-lacji językowej. Rolą nauczycieli jest zapro-ponowanie ich młodzieży, a także umiejętne zinterpretowanie przekazu, jaki niosą.

O tym, czy warto stawiać na Tolka Bana-na, pisze Biserka Čejović. Choć tytuł mógł-by to sugerować, autorka nie skupia się wy-łącznie na bohaterze powieści Adama Bah-daja. Artykuł jest sentymentalną podróżą do miejsc i wydarzeń, jakie zostały uwiecz-nione na kartach peerelowskiej literatury dla dzieci i młodzieży. Choć niektóre tema-ty mogą wydawać się przestarzałe (dzisiej-sze dzieciństwo wygląda zupełnie inaczej niż dwadzieścia, a co dopiero pięćdziesiąt lat temu), nauczyciele powinni proponować uczniom twórczość tamtych czasów – wła-śnie z uwagi na ciekawe porównania, kon-teksty, rozbieżności. I na beztroskie dorasta-nie przy trzepaku, które już chyba nigdy dorasta-nie wróci.

Nauka poprzez zabawę – taki model pro-ponuje Aleksandra Dziubdziela, robiąc prze-gląd gier planszowych poświęconych historii naszego kraju. Autorka zauważa, że nauczy-ciele zaczynają dostrzegać potencjał dydak-tyczny tego typu rozwiązań, jednakże w Pol-sce nie są one aż tak popularne jak w innych krajach, przykładowo w Skandynawii. Choć gry nie zastąpią nauki, mogą ją urozmaicić – właśnie dlatego polscy nauczyciele powin-ni po powin-nie sięgać. Być może, dzięki ciekawej analizie badaczki, coś się zmieni.

Polifonia świadectw o wydarzeniach w Stoczni Gdańskiej. Jak łączyć edukację o mediach z problematyką historii najnow-szej – na to pytanie odpowiedzi szuka Klau-dia Mucha. Wskazuje na dwie płaszczyzny – historyczną i medialną, a także na szereg różnorodnych przekazów (z jednej strony są relacje dziennikarzy, z drugiej teksty kultu-ry, np. filmy), których nie można z sukcesem ujednolicić.

O filmie, którego bohaterem stał się ksiądz Jerzy Popiełuszko, pisze Marianna Szumal.

Uważa, że film Popiełuszko. Wolność jest w nas wyreżyserowany przez Rafała Wie-czyńskiego, może być punktem wyjścia do rozmowy na temat wolności człowieka. Po-nadto film ten jest jednym z takich tekstów kultury, które pomagają obecnej młodzieży w zrozumieniu polskiej rzeczywistości w cza-sach komunizmu, przede wszystkim na po-czątku lat 80. (s. 337).

Tom kończy artykuł Jadwigi Kowaliko-wej – Refleksje podsumowujące na stulecie kształcenia językowego w odrodzonej pol-skiej szkole. Autorka pisze o niezwykle waż-nym dla naszego kraju momencie, jakim było odzyskanie przez Polskę niepodległo-ści. Rok 1918 jest symbolem nadziei,

odbu-dowy, wejścia w nowy świat. Właśnie wte-dy początek mają ważne wydarzenia i pro-cesy, które będą mieć duży wpływ nie tyl-ko na sytuację polityczną czy gospodarczą.

Reformą zostanie objęty także system oświa-ty, a węziej – system kształcenia językowe-go, pojawiają się bowiem nowe koncepcje, teorie i tendencje.

Historia najnowsza w literaturze i kulturze a edukacja polonistyczna wskazuje, jak waż-na, choć bardzo trudna rola przypada nauczy-cielom języka polskiego i historii. Powinni oni pamiętać o tym, iż nasze dzieje nie koń-czą się wraz z zakończeniem II wojny świa-towej – można nawet pokusić się o stwier-dzenie, że wtedy się one dopiero zaczynają.

To kamień węgielny, po którym w Polakach rodzi się świadomość i solidarność. I choć nie brakuje trudnych i ograniczających wol-ność wydarzeń, jakim było choćby wprowa-dzenie stanu wojennego, choć na kartach hi-storii zostały zapisane tragedie – podczas pa-cyfikacji giną górnicy z kopalni Wujek, a kil-ka lat później bestialsko zamordowany zo-staje ks. Popiełuszko – choć to wszystko wy-darzyło się nie tak dawno temu, to jest opo-wieść o nas. To jesteśmy my. Nie bójmy się historii, przeżyjmy ją na nowo.

Historia najnowsza w literaturze i kulturze a edukacja polonistyczna, red. A. Janus-Sitarz, A. Kania, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2018, 388 s.

Agnieszka Kisała

W dokumencie Guliwer. Kwartalnik o książce dla dziecka, 2020, nr 1 (131) (Stron 91-96)