Rola nowoczesnych mediów w popularyzacji nauki

W dokumencie Nauczyciele akademiccy a popularyzacja wiedzy (Stron 160-165)

VIII. Współcześni organizatorzy działań popularyzatorskich w Polsce

4. Rola nowoczesnych mediów w popularyzacji nauki

Współczesna cywilizacja stawia każdą jednostkę w niezwykle trudnej sytuacji, wymuszającej ciągłą zmianę niemal we wszystkich sferach jej życia. Proces upo­

wszechniania nauki może dopomóc w radzeniu sobie z nowymi sytuacjami, ale sam musi podążać za tokiem przemian. To, co było unikatowe dziesięć lat temu, staje się obecnie powszechnością. Przykładem mogą być przemiany w dostępności i zakresie posługiwania się sprzętem komputerowym, ze szczególnych uwzględnieniem usług teleinformatycznych.

We współczesnym świeciemediastały się jedną z największych siłoddziałujących najednostkę. Ich wszechobecność i dostępność powoduje, żew bardzodużymstopniu kształtują one wiedzę człowieka o otaczającej go rzeczywistości. Skomplikowane środki techniczne, służące do zwielokrotniania informacji, wysunęły media na czołowe miejsce na współczesnej płaszczyźnie obiegu wiadomości. Według T. Gobana-Klasa, cechą charakterystyczną takiego obiegu informacjijest masowość odbioru, kiedy to mamy do czynienia ze skierowaniem treści do dużej liczby zróżnicowanych i prze­ strzennie rozproszonych odbiorców.

Media w dużym stopniu tworzą rzeczywistość społeczną. Ustalają standardy za­ chowań, normy, modele. Dostarczają wiedzy, któraumożliwia ludziom orientowanie się w otaczającej ichrzeczywistości. Dla wielu sągłównymźródłeminformacji o prze­ szłości i teraźniejszości. Olbrzymia popularność mediów masowych skłoniła wielu

VIII. Współcześniorganizatorzy działań popularyzatorskich w Polsce 159

badaczy do refleksji nad siłąwpływu i rolątego typuoddziaływania naspołeczeństwo.

Pomimo wielkiego wysiłku badawczego i wielu prac podejmujących interesującą nas problematykę, niepewność badaczy i brak konsensusu mogą się wydawaćzaskakujące.

Poglądy uczonych na temat siły mediów ewoluują. Po pierwszej fazie badań, którą nazwać można za T. Gobanem-Klasem wiarą we wszechmoc mediów, przyszła faza druga, polegająca na sprawdzaniu wcześniejszych „teorii wszechmocnych mediów”

i wprowadzaniu, co za tym idzie, koncepcji sugerujących ich ograniczony wpływ na człowieka.Następnie ponownie odkryto ich siłę, by w czwartej fazie badań negocjo­

wać wpływy mediów po raz kolejny.

W obrębie tych czterech faz pojawiały się liczne teorie psychologiczne, pedago­

giczne, socjologiczne i kulturowe pokazujące z jednej strony dobroczynną, z drugiej zaśdegenerującą rolę mediów.

W obrębie jednej zhipotez pojawia się pojęcie „różnic wiedzy”. Sformułowana i te­ stowana empirycznie przez trzech amerykańskich badaczy - Tichenora, Donohuego i Oliena18 - głosi, że gdy wzrasta dopływ informacji do systemu społecznego przez media masowe, warstwy ludzi o wyższym społeczno-ekonomicznym statusie przy­

swajają te informacje szybciej i w większym zakresie niż warstwy o niższym statusie.

W wyniku tego różnicew stopniu poinformowaniaspołeczeństwaraczej stają się coraz większe niż mniejsze. Autorzy podkreślają, że stosuje się to szczególnie do obiegu informacjio takim charakterze, jak sprawy międzynarodoweczy popularyzacjanauki.

Hipoteza ta nie zakłada, że odbiorcy o niższym statusie (czyli głównie o niższym po­

ziomiewykształcenia)niczegosię od mediów masowych nie uczą, ale ucząsię znacz­

niemniej. Powiększanie się tych różnicwynikać może równieżztego, że umiejętności odbiorcze ludzi lepiej wykształconych są większe, że ludzietacysąlepiej przygotowa­ ni do dostrzegania i analizowania nowych problemów, a po trzecie, że mają więcej kontaktów społecznych, podczasktórych mogą dyskutować sprawy publiczne z innymi osobami.

18 Piszeo tymT. Goban-Klas w książce Media i komunikowanie masowe. Teorie i analizyprasy,radia, telewizji i Internetu,PWN, Warszawa-Kraków1999, s. 265.

Mediasąpotęgą kształtującą wizerunek nauki w społeczeństwie, ale nauce nie po­

święca się w nich zbyt wiele miejsca. Gazety stosunkowo od niedawna zajmują się regularnym przekazem informacjina temat wydarzeń naukowych. Kolumny poświęco­

ne nauce zaczęłysiępojawiać w prasie po sukcesach telewizyjnych programów popu­ larnonaukowych -brytyjskiego Horyzont i amerykańskiegokanału Discovery. Infor­ macje te przybierają jednak najczęściej charakter ciekawostkilubsensacji. Pozbawione są szerszego komentarza, któryjak podaje R. Dunbar, towarzyszy nawet najbardziej błahym opisywanym przezprasęwydarzeniompolitycznym.

Wedługraportu, opracowanego przezgrupę Ad hoc powołaną przez Royal Society i zatwierdzonego przez radę towarzystwa, zatytułowanego Powszechne rozumienie nauki (ThePublic Understanding ofScience}, media traktują problematykę związaną z naukąbardzopowierzchownie. Traktuje się te zagadnienia jako sensacjęi prezentuje bez głębszego kontekstu i zrozumienia tematu. Raport postuluje, aby w większym stopniu włączyć zagadnienia dotyczące nauki do programów ogólnych, a w progra­ mach ściśle popularyzatorskich wykorzystywać różnorodne formy przekazu informacji

160 Nauczyciele akademiccy apopularyzacja wiedzy

naukowych - od reportaży, poprzez seriale filmowe, do filmów biograficznych. Naj­ większym osiągnięciem,celem kształtowania rzetelnego przekazu, byłoby stworzenie korzystnychwarunków dla porozumiewania sięi współpracy uczonychi dziennikarzy.

Grupyte stawiają bowiem sobie nawzajem wiele zarzutów, aprzyzwyczajeniai upór jednych i drugich utrudniają wyjście z impasu. Pracownicy naukowi, którzy chcą ko­

rzystać ze środków masowego komunikowania, zmuszeni są nauczyć się akceptować ich ograniczenia i przekazywać informacje w warunkach dziennikarskich, bo niezwy­

kle istotne wydaje sięwłączenie elementówinformacji naukowej doprogramów ogól­ nych, niezajmujących się wyłącznie nauką. To samo odnosi się do prasy codziennej, szczególnie w wydaniu świątecznym i magazynowym. W Stanach Zjednoczonych powołano specjalne służby zajmujące się przekazywaniem mediom szczegółowych iwyczerpujących informacjinatemat corazto nowych odkryć naukowychna organi­ zowanych seminariach prasowych i zebraniach informacyjnych.Umożliwia to dzienni­

karzom otrzymanie rzetelnych informacji, któremogą być rozpowszechniane.

W. Stróżewski upatruje w wykorzystaniu mediów możliwości rozszerzenia kultu­ rotwórczego promieniowania uniwersytetów. Radio i telewizja miałaby pośredniczyć w transmitowaniu na żywo wybranychwykładów uniwersyteckich, poktórych wysłu­ chaniuzdobywałoby się prawo do ich ustnego zaliczania przedwykładowcą. Propozy­ cja koresponduje z inicjatywami podejmowanymi zarówno za granicą(liczne uniwer­

sytetu telewizyjne i radiowe), jak i w Polsce. Obecnie działania tego typu zostały w naszym kraju zaniechane, ale pojedynczy organizatorzypróbująpowrócić do pol­ skich tradycji w tym zakresie.

Analizując ofertęprogramową polskiego radiaoraztelewizji, zaobserwowaćmożna całkowity zanik programów edukacyjnych i popularnonaukowych. Programy i filmy tego rodzaju prezentowane w rodzimych mediach są najczęściej produkcjami zagra­

nicznymi - amerykańskimi, angielskimi, francuskimi itp. Pomimo 153 filmów oświa­ towych wyprodukowanych w 2000 roku19 polskie produkcje popularnonaukowe emi­ towane przeztelewizję należą do prawdziwej rzadkości(np. znakomity film przyrodni­

czy Tętno pierwotnej puszczy obrazujący życie flory i fauny PuszczyBiałowieskiej).

Nieco korzystniej przedstawia się oferta programów edukacyjnych skierowanych do dzieci i młodzieży. Pora emisji tych audycjiuniemożliwia jednak korzystanie z nich osobom dorosłym. Nagminnym zjawiskiem jest przy tymprzypisywanie programom i filmom popularnonaukowym bardzo niekorzystnego czasu antenowego, który utrud­

nia potencjalnemu odbiorcy skorzystanie z wielu wartościowych audycji. Wyjątek stanowi cykl dokumentalny Miej oczy szeroko otwarte, prezentowany w Programie Pierwszym Telewizji Polskiej, prezentujący wiele znakomitych zachodnich filmów popularnonaukowych.

19 RocznikStatystyczny Rzeczypospolitej Polskiej 2001 r., wyd.GUS,Warszawa2001, s. 291.

Podobnie przedstawia się sytuacja w wypadkuprogramów radiowych, w których nielicznie funkcjonujące jeszcze audycje popularnonaukowe (realizowane najczęściej przez ośrodki regionalne Polskiego Radia) przedstawiane są w bardzo niekorzystnych porach dnia. Wyjątkiem mogą być audycje realizowaneprzez redakcję „popularyzacji wiedzy” Pierwszego Programu Polskiego Radia, które nadawane są w większości wkorzystnych porach słuchalności. Przykładem porozumienia pomiędzyPolskim Ra­

VIII. Współcześni organizatorzy działań popularyzatorskich w Polsce 161

diem - Regionalną Rozgłośnią „Radio Kielce” w Kielcach aOddziałem Regionalnym Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Kielcachjest powstały w sierpniu 1998 roku Radiowy Uniwersytet Powszechny TWP.Głównym jego zadaniem jest popularyzacja najnowszych osiągnięć nauki i kultury polskiej, ze szczególnym uwzględnieniem re­ gionu świętokrzyskiego. Kadrę wykładowcówstanowiąwybitni uczeniz różnych cen­ trów naukowych. Półgodzinnewykłady odbywają sięraz w tygodniuna antenie„Radia Kielce”. Obejmują one zagadnienia z historii, filozofii, medycyny, biologii, ekologii, politologii i socjologii, a także z nauk ścisłych: astronomii, fizyki, chemii. O doborze tematyki oraz prelegentów decyduje Rada Programowa Radiowego Uniwersytetu Po­ wszechnego.

Większość programów popularnonaukowych i edukacyjnych emitowanych jest w mediach publicznych, a tylko w nielicznych przypadkachnadawcy prywatni decy­

dują się na prezentowanie audycji upowszechniających naukę. Dlaosób pasjonujących się zagadnieniaminaukowymi pozostają anglojęzyczne kanały prezentujące wyłącznie programyi filmy popularyzujące naukę, dostępne w Polsce jedyniew sieciach telewizji kablowych lub poprzez odbiór satelitarny.

Odrębną grupą działań opierającychsięna przekazie medialnym staje się udostęp­ nianiewiadomości poprzez sieci teleinformatyczne, ale są one niezwykle rozproszone inieobjęte jeszcze wystarczająco sprawnymi systemami wyszukiwania. Szczególnie odnieśćto należy do polskich katalogówi polskich stron internetowych.

W 2004 roku z inicjatywy Ministerstwa Nauki i Informatyzacji utworzony został pierwszypolski internetowy serwis naukowy „Nauka w Polsce”. Redagowany jest on przez Polską Agencję Prasową ima charakter niekomercyjny(jestserwisemogólnodo­ stępnym i bezpłatnym dla użytkowników).

W serwisie publikowane są informacje i artykuły dotyczące najwybitniejszych osiągnięć polskichnaukowców - nie tylko tych, którzy pracują w naszym kraju. Poza artykułami na tematy bieżące publikowane są portretywybitnych postaci świata nauki w Polsce, najciekawsze wiadomości z życia uczelni wyższych, wybrane referaty wy­ głaszane przez polskich naukowców na forum publicznym, kalendarium wydarzeń naukowych(konferencje, sesje, sympozja). W częścigłównej serwisuumieszczane są informacje pogrupowane wkategoriach: „człowiek” (humanistyka), „zdrowie”, „społe­ czeństwo”, „przyroda”, „technika”,„kosmos”20.

20 http://www.naukawpolsce.pap.pl, strona Polskiej Agencji Prasowej, stan zdnia 25 lutego2005.

21 http://www.atvn.pl, strona Akademickiej Telewizji Naukowej, stan z dnia 18 lutego2005.

Portal jest skierowany do całego społeczeństwa polskiego, a w szczególności do młodzieży, której należy uzmysłowić, że nauka może być ciekawa, do samych na­ ukowców, którzy zyskaliby orientację w tym,jakiego typu badania naukoweprowa­

dzone sąprzez innych polskich uczonych, oraz do dziennikarzy.

Innym przedsięwzięciem jest utworzona w październiku 2002 roku nowoczesna te­ lewizja oprofilunaukowymATVN, emitowana przez Internet21.Akademicka Telewi­

zja Naukowa jest autorskim projektem finansowanym początkowo ze środków UE, obecnie dofinansowywanymprzezUniwersytet Warszawski. Jak podkreśla K. Rudow- ska, autorka, inicjatorkai kierownikATVN, misjątegokanału telewizyjnego jest zor­

ganizowanie internetowej multimedialnejplatformy wymiany myśli polskichnaukow­

162 Nauczyciele akademiccy a popularyzacjawiedzy

ców z naukowcami zcałego świata, a także propagowanie na świeciepolskiej nauki, osiągnięć naukowych oraz ludzi,którzytę naukę tworzą. Mogąkorzystać zniejwszy­

scyi bez dodatkowychopłat.

Programy są dostępne na stronie www.atvn.pl w codziennej edycji lub w zapisie multimedialnym. ATVN oferuje swój programprzez całą dobę, siedem dni w tygo­

dniu. Trwające 30 minut audycje są powtarzane i dzięki temu mogą je obejrzeć wi­

dzowie na całym świecie, niezależnie odpory dnia. Po 24 godzinach program trafia do archiwum i jest dostępny w każdej strefie geograficznej i czasowej. O tym, jaki pro­ gram będzie emitowany danego dnia, informuje zamieszczona na stronie ramówka.

Można też tam znaleźćinformacje oprogramachzaplanowanychna całymiesiąc, aktu­ alne wiadomości serwisowe, polecane „hity”, a także informacje o samej telewizji, wspierającychjąsponsorach oraz linkidowspółpracującychz telewizją instytucji.

Szeroka oferta programowa obejmuje między innymi: programy o nowościach w świecie nauki, ohistorii nauki, o hipotezach,prezentowane są kontrowersyjne bada­ nia, biografienaukowców, imprezypopularyzującenaukę,nowe publikacje książkowe.

Przedstawiane są te zagadnienia w programach autorskich, seminariach, wywiadach idyskusjach.

Od października 2002 roku ATVN wyprodukowała ponad 500 autorskich progra­ mów.Około 100 spośród nichprzetłumaczono na język angielski. W programachtych wystąpiło ponad 500 autorytetów naukowych. ATVN obejrzało do tej pory ponad mi­

lion dwieście tysięcy widzów. Wśród osób korzystających z oferty programowej ATVN są głównie studenci i doktoranci, ale też nauczyciele i młodzież szkolna. Jej odbiorcy to jednak głównie naukowcy.

Na bazie ATVN, będącej jużw trakcierealizacji, został zgłoszony w 5. Programie Ramowym Unii Europejskiej nowy projekt, dotyczący technologii streamingu, czyli możliwości uczestniczenia wwideotelekonferencjachza pośrednictwem Internetu.

Widzimy więc, że „potencjał” i „wielkiemożliwości” mediów w obszarze działań popularyzatorskichiedukacyjnych wwiększościnie sąw naszym krajunależyciewy­ korzystywane. Nad przemianą takiego stanu rzeczynależałoby się gruntownie zasta­ nowić i podjąć próby nakłonienia mediów publicznych do szerszego włączania się wdziałalnośćtegotypu.

IX. Rola nauczycieli akademickich w perspektywie

W dokumencie Nauczyciele akademiccy a popularyzacja wiedzy (Stron 160-165)