4. Krytycy o prozie iberoamerykańskiej w okresie boomu (1968–1981)

4.6. Polityka, przemoc, wątki społeczne

4.6.2. Stosunek do prozy kubańskiej

Jaskrawym przykładem postrzegania zjawisk literackich z perspektywy bieżącej po-lityki był i jest stosunek wydawców i krytyków do literatury kubańskiej. Pierwsze książki pisarzy kubańskich pojawiły się w Polsce w 1965 roku, a więc sześć lat po zwycięstwie rewolucji. Były to Gesty Sarduya249 i Odpływająca fala Cabrery Infante.

Autor ten początkowo popierał rządy Fidela Castro i przez krótki czas piastował na Kubie wysokie stanowiska250. Odpływająca fala wyszła w Polsce w roku 1965, w któ-rym autor, od kilku lat w niełasce, został zatrzymany przez funkcjonariuszy kontrwy-wiadu, a wkrótce potem wyemigrował. Prawdopodobnie ten zbieg okoliczności był konsekwencją bardzo długiego cyklu wydawniczego, w realiach PRL-u trwającego do kilku lat. Cenzura najwyraźniej nie zdecydowała się na wstrzymanie dystrybucji książki, być może dlatego, że migawki z życia różnych warstw przedrewolucyjnej Kuby zostały przedstawione na tle odautorskich wstawek „mówiących w brutalnie lakoniczny sposób o aktach terroru policyjnego za rządów Batisty251.

Te scenki to „rzeka płynąca pod powierzchnią codziennego życia (...) drżenie zapowiadające bliski wybuch”252. Autora przedstawiano jako obdarzonego nieprze-ciętnym talentem przedstawiciela młodego pokolenia, „przed którym wyzwolenie Kuby spod rodzimej i obcej dyktatury otworzyło nowe drogi”253. Zachwyt krytyków, najwyraźniej nieświadomych, że od czasu opublikowania powieści poglądy autora uległy zasadniczej zmianie, budziło podanie znanych treści i „słusznego” przesłania w nowoczesnej formie.

W 1968 roku ukazała się antologia opowiadań kubańskich Koralowy koń przygo-towana przez Babad, Wojciechowską i Piekarca. Od roku 1966 stopniowo wydawane były w Polsce dzieła Carpentiera. W recenzji Eksplozji w katedrze Karbowska wyra-żała nadzieję, że

248 Śpiewak, „Literatura na Świecie” 1979, nr 5, s. 323‒326.

249 Wspominałam już o tej książce w rozdziale drugim.

250 Był m.in. dyrektorem Narodowej Rady Kultury, Instytutu Filmowego, zastępcą redaktora najważ-niejszego organu prasowego ‒ dziennika „Granma”.

251 Jaremko-Pytowska, „Nowe Książki” 1966, nr 7, s. 422‒423.

252 Kwiecińska, „Trybuna Ludu” 1966, nr 93, s. 6.

253 Jaremko-Pytowska, op. cit., s. 422.

właśnie ta powieść przełamie zmowę milczenia, zapoczątkuje popyt na literaturę mówią-cej po hiszpańsku Ameryki254.

Omówienia powieści Carpentiera z lat 70. nie były wolne od interpretacji ideolo-gicznych. Sadkowski (1978: 99) nazwał kubańskiego pisarza „najwybitniejszym pi-sarzem naszego rewolucyjnego świata”. Przypominano jego entuzjastyczny akces do rewolucji kubańskiej255. Niekiedy w tekstach krytycznych dało się odczuć pewne rozczarowanie tym, że

nikt, kto by czytał Alejo Carpentiera bez znajomości jego biografi i, nie doczytałby się w jego prozie związków z rewolucją kubańską256.

Niektórzy krytycy jednak wyraźnie ten związek dostrzegali. Rutkowski w „Mie-sięczniku Kulturalnym” pisał o Koncercie barokowym:

Na Kubie muzyka i taniec były, i są do tej pory, manifestacją zwycięstwa rewolucji, jej najbardziej spontanicznym artystycznie wyrazem, cielesną akceptacją dokonujących się przemian społecznych. (...). Rewolucja łączy się tu z karnawałem – karnawał odsłania swą rewolucyjną istotę

i konkludował:

Związek czasu, muzyki, karnawału i rewolucji jest jednym z naczelnych problemów w twórczości Carpentiera257.

Literatura kubańska stała się w Polsce chyba najbardziej znana spośród literatur narodowych Ameryki Łacińskiej. W serii „Proza Iberoamerykańska” wyszło kilka pozycji zaliczanych do jej klasyki. Powieść Villaverde Cecylia Valdés albo Wzgórze Anioła recenzent „Literatury na Świecie” określił jako melodramat o akcentach spo-łecznych, którego wydanie jest „absolutnym nieporozumieniem”258. Łagodniej oce-niono na łamach tego samego pisma Historię cnotliwej kobiety Miguela de Carriona.

Jakkolwiek autorka artykułu ironicznie wyrażała się o głównym wątku powieści ‒ pozamałżeńskim romansie bohaterki ‒ to dostrzegała inne wartości książki, takie jak trafne obserwacje obyczajowe i interesujące spostrzeżenia ekonomiczne z czasów rodzenia się niewielkiego przemysłu cukrowniczego:

To bardzo ciekawa, jakże inna od dzisiejszej, ta Kuba z przedednia pierwszej wojny światowej, Kuba amerykańsko-europejska, na której ów nurt kultury afrykańskiej, który tak eksponowany jest we współczesnej rzeczywistości, jeszcze nie odcisnął był wyraźne-go, czasem decydującego śladu259.

254 Karbowska, „Kierunki” 1966, nr 42, s. 12.

255 Rodowska, „Literatura na Świecie” 1980, nr 10, s. 290.

256 Czeszko, „Nowe Książki” 1981, nr 2, s. 77.

257 Rutkowski, „Miesięcznik Kulturalny” 1978, nr 6, s. 128‒129.

258 Walc, „Literatura na Świecie” 1977, nr 4, s. 362.

259 Borkowska, „Literatura na Świecie” 1979, nr 2, s. 348.

Ukazało się w Polsce ponadto kilka książek pisarzy współczesnych: Sytuacja Otero, opowiadania Cardoso, Bertillon 166 José Solera Puiga, I zawsze śmierć, jej szybki krok Reynalda Gonzaleza, dwie powieści Cofi ño. Utwory Otero, Puiga, Gon-zalesa nie doczekały się osobnych recenzji. Zainteresowanie niektórych krytyków wzbudziły natomiast powieści Cardoso i Cofi ño. Sytuację, w której zawarto dzieje kilku rodzin kubańskich, recenzent „Miesięcznika Literackiego” określił jako

dwudziestowieczną historię Kuby, rejestr ważniejszych politycznych, społecznych i go-spodarczych problemów tej wyspy260.

Historię – trzeba dodać – Kuby doby przedrewolucyjnej, Otero opisuje bowiem schy-łek epoki, jeszcze przed desantem na wyspie Fidela Castro. Krytyk docenił, że po-wieść

nie ma w sobie nic z uproszczonej agitacyjności, częstej w porewolucyjnych dziełach, nie stara się nic udowodnić za wszelką cenę261.

Pokazuje raczej, dlaczego rewolucja musiała wybuchnąć i w jakich okolicznościach do tego doszło.

W powieściach Cofi ño krytycy znajdowali analogie do literatury socrealistycz-nej262. Wskazywano, że w usta głównego bohatera utworu Ostatnia kobieta, najbliż-sza walka autor włożył jednoznaczny wykład strategii rewolucyjnej263. Od typo-wych przykładów powieści produkcyjnej książkę kubańskiego pisarza odróżniały prowadzenie narracji na dwóch płaszczyznach: realistycznej i poetycko-baśniowej oraz przesycenie magią, mitem i legendą. Recenzent „Nowych Książek” polecał oba utwory Cofi ño osobom zainteresowanym problematyką współczesnej Kuby264.

Podsumowując piętnaście lat obecności literatury kubańskiej na polskim rynku wydawniczym, Kühn pisał:

(...) sprawiły to przede wszystkim względy polityczne i gospodarcze: zacieśniająca się więź między obu krajami – Kuba była jednym z pierwszych i najważniejszych etapów wyprawy polskich tłumaczy i wydawców po literackie skarby Ameryki Hiszpańskiej.

Dziś, po piętnastu latach, literatura tego przyjaznego nam kraju należy, obok argentyńskiej i meksykańskiej, do najbardziej w Polsce znanych265.

Nie było to jednak stwierdzenie do końca prawdziwe, Kühn zapomniał bowiem do-dać, że w Polsce wydawano wyłącznie utwory pisarzy publikowanych i uznawanych ofi cjalnie na Kubie. Nie tłumaczono natomiast ani literatury powstającej na emigra-cji, ani książek tych pisarzy, którzy nie opuścili wyspy, choć popadli w niełaskę.

260 Kamiński, „Miesięcznik Literacki” 1978, nr 9, s. 128.

261 Ibidem.

262 Borkowska, „Literatura na Świecie” 1979, nr 5, s. 333‒337; Zalewski, „Miesięcznik Literacki”

1979, nr 2, s. 123‒125.

263 Zalewski, „Miesięcznik Literacki” 1979, nr 2, s. 124.

264 Mazur, „Nowe Książki” 1978, nr 23, s. 22‒23.

265 Kühn, „Literatura na Świecie” 1979, nr 5, s. 241.

Sytuacja odwróci się w latach 90. Wydawcy odkryją kubańskich autorów miesz-kających na emigracji, takich jak Zoé Valdés czy Eliseo Alberto, natomiast książki publikowane na Kubie będą w Polsce wydawane znacznie rzadziej.

W dokumencie Recepcja przekładów literatury iberoamerykańskiej w Polsce w latach 1945-2005 z perspektywy komunikacji międzykulturowej (Stron 146-149)