W pierwszej części, na bazie źródeł patrystycznych, podejmiemy próbę przed-stawienia rozwoju samoświadomości Kościoła, ukazując proces rozróżniania i

wy-jaśniania w toku polemik73 faktu Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. W tym aspekcie ważna jest kierowana objawieniem organizacja wspólnoty, zarówno formalna, jak i spontaniczna, jednocześnie wyodrębniająca żyjących w Chrystusie i włączająca ich w potrzeby Cesarstwa74. Źródła historyczne i patrystyczne pozwalają ukazać zorganizowaną społeczność trwającą przy treści i przesłaniu reguły chrzcielnej opisującej tajemnicę Boga. Życie jednego Kościoła jest odzwierciedleniem wiary w jednego Boga i to życie jest podstawą wiarygodności faktu Jezusa Chrystusa. Wspólnota chrześcijan odnajduje swoją tożsamość wokół tworzącej się hierarchii, będącej nosicielką jednej sukcesji apostolskiej. W takiej wspólnocie było przepo-wiadane zbawienie związane z poszukiwaniem i dojściem do prawdy. Wspólnota Kościoła zgromadzona wokół biskupów dawała świadectwo zbawczego działania Trójcy poprzez poszukiwanie prawdy, która przynosi życie wieczne i uwolnienie od grzechu oraz wszechobecnego fatum. Wiara tej wspólnoty skupiała się wokół

credo chrzcielnego jako wyznacznika przynależności i kryterium oddzielenia od

pogan. Wspólnota o takiej samoświadomości siłę do trwania w nieprzyjaznym śro-dowisku czerpała z modlitwy i kultu, a życie sakramentalne stało na straży wierno-ści i wiarygodnowierno-ści objawienia. Wczesny Kowierno-ściół jawi się nam zatem jako wspól-nota modlitwy, wspólwspól-nota wyrażająca się jednością liturgii (ale nie rytów), w tym szczególnie Eucharystii. Liturgii, która była i pozostanie, obok Biblii, źródłem i środowiskiem wypowiadanych ludzkich słów o Bogu.

Możemy powiedzieć, że głównym przedmiotem naszej uwagi w tej części pracy jest Kościół na tle sytuacji społeczno-kulturowej Cesarstwa. Nie uprawia-my jednak tutaj eklezjologii, ta należy do dogmatyki, ani też klasycznej eklezjo-logii fundamentalnej, demonstratio catholica. Jest to próba naświetlenia przekazu wiary, który interpretowany w danej kulturze ostatecznie po wiekach dookreślania doprowadził do przyjęcia w wyznaniu wiary słowa ὁμοούσιος.

73 Por. Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Od wjazdu do Jerozolimy do Zmartwychwstania, tłum. Wiesław Szymona, Kielce, Wydawnictwo Jedność 2011, s. 292.

74 Ich źródło tkwi w kategoryzacji ujęć życia wiarą jednostki i wspólnoty, które można rozpa-trywać, biorąc pod uwagę różne główne faktory interpretacyjne.

ŚWIAT POGAŃSKI

Podejmując myśl Geralda O’Collinsa o potrzebie docenienia sytuacji egzy-stencjalnej odbiorcy objawienia, trzeba, choćby w perspektywicznym skrócie, za-rysować sytuację społeczno-kulturową Cesarstwa początku epoki. W pierwszych wiekach dokonała się pierwsza i od razu udana inkulturacja, do dnia dzisiejszego brzemienna w skutkach dla całej artykulacji wiary chrześcijańskiej. Przede wszyst-kim w tym środowisku zrodził się Nowy Testament jako wyraz ludzkiego doświad-czenia przenikniętego działaniem Ducha Świętego oraz dokonano przejęcia metody dyskursu filozoficznego, by świadomie i rozumnie mówić o przekazywaniu wiary.

Świat hellenistyczny jako spadkobierca myśli helleńskiej rozciągał się od Rzy-mu poprzez Antiochię i Aleksandrię na wschód w stronę Azji. Warto pamiętać, że hellenizm to zjawisko kulturowe bardziej niż narodowe. Grekiem stawał się każ-dy, nie przez urodzenie, ale kto miał odpowiednie wychowanie czy wykształcenie. Ważnym i dominującym nośnikiem tej kultury była znajomość greki koinē (ἡ κοινὴ διάλεκτος)75. Język ten łączył cywilizację Imperium i był środkiem komunikacji, a wspólnota językowa sprzyjała uniwersalizmowi aż do IV wieku, gdy silnie za-rysowały się różnice w cesarstwie łacińskim i greckim76. Greckie poszukiwanie mądrości, najdobitniej wyrażone w dialogach Platona, stało się ostatecznie nieja-ko „religią” Cesarstwa. Kultura hellenistyczna ze swoim filozoficzno-religijnym upodobaniem dominowała w basenie Morza Śródziemnego i stanowiła światopo-glądowe zagrożenie dla innych kultur, w tym judaizmu. Chrześcijaństwo zrodzi-ło się w zrodzi-łonie tej religii, która od drugiej pozrodzi-łowy I wieku zaczęła się bronić przed wpływami kulturowymi Cesarstwa77. Sprzeciw wobec kultury najeźdźcy wzmagały też walki ludu żydowskiego, i to dosłownie prowadzone na śmierć i życie. Pociąg- nęło to za sobą ostateczne odseparowywanie kultury żydowskiej od hellenizmu i wpływów Zachodu w stronę aramejskiego świata Babilonii78. Chrześcijaństwo pierwszych lat również miało skłonność do negatywnych ocen wszechobecnej

75 Chrześcijanie pierwszych wieków nie tłumaczyli Biblii na inne języki. Kto chciał być w Ko-ściele, uczył się greki lub łaciny, co nie sprzyjało rozwojowi misyjnych zadań Kościoła. Por. Luigi Padovese, Wprowadzenie do teologii patrystycznej, dz. cyt. s. 167.

76 Prawda o różnicach kulturowych Wschodu i Zachodu Cesarstwa jest sprawą oczywistą. Przedstawienie problematyki pracy zaczynamy w czasach, gdy nie uświadamiano sobie w pełni tych różnic, a pierwsza część pracy kończy się w czasie, gdy te różnice zaczęły być, mówiąc naj-ogólniej, powodem wielu nieporozumień. Ewa Wipszycka w swoich esejach dotyczących późnego antyku naświetla główne aspekty tej sprawy z pozycji historyka: por. Kościół w świecie późnego antyku, dz. cyt., s. 50-51.

77 Na temat kontekstu historycznego i politycznego czasów Nowego Testamentu, por. Janusz Kręcidło, Inkulturacja chrześcijaństwa w świecie hellenistyczno-rzymskim czasów Nowego Testa-mentu, w: Nowy Testament a religie, dz. cyt., s. 90-93.

78 Por. Christopher Dawson, Formowanie się chrześcijaństwa, tłum. Józef Marzęcki, Warsza-wa, Instytut Wydawniczy Pax 1969, s. 95.

kultury Greków i wpływów Wschodu, choć motywy były zgoła inne. Mimo tych pierwotnych tendencji rozpoczęto długi i trudny dialog z myślą grecką79.

Oktawian August – nowy kult władcy

W I wieku chrześcijaństwo wchodzi w świat uznany w judaizmie za obcy i groźny. Jaka była sytuacja egzystencjalna ludzi, nowych odbiorców objawienia? Cesarstwo było wobec różnych religii tolerancyjne. Tym, co spajało ten organizm na przełomie epok i w pierwszych wiekach po Chrystusie, była legalistyczna reli-gia cesarska, kult spersonifikowanej Romy i Augusta. Świadomość potęgi Impe-rium sprzyjała przekonaniu o ciągłej opiece bogów. Kult państwowy był kultem typowo zewnętrznym, można powiedzieć lojalnościowym, nie wnikano w jego uzasadnianie80. Rozrastanie się Imperium Romanum spowodowało, że podbity Wschód przyniósł nowe trendy, które ujawniły się w uznaniu opatrznościowej bo-skiej potęgi Rzymu, uosabianej przez władcę. Za czasów Augusta, adoptowanego syna Juliusza Cezara, rozpoczął się proces deifikacji cezarów, który trwał równo-legle z rozprzestrzenieniem się chrześcijaństwa81. Nie był to jedyny wpływ religij-ny Wschodu na ten kosmopolityczreligij-ny twór. Rzym podbił militarnie Grecję i ziemie zdobyte wcześniej przez Aleksandra Macedońskiego. Można jednak powiedzieć, że kultura podbitych narodów wpłynęła tak silnie na zdobywców, iż jej ulegli. Się-gając do dalekiej przeszłości, sprzed istnienia Cesarstwa, najpierw nastąpiła helle-nizacja wojowniczych latyńskich rolników, później zaczęły dominować wpływy Dalekiego Wschodu na tradycję świata już hellenistycznego. Poprzez azjatyckie ludy, które z kolei w znikomym stopniu uległy hellenizacji, docierały do Cesarstwa religie i teozoficzne ruchy pesymistycznie ujmujące porządek kosmosu, a określa-ne wspólną nazwą gnostycyzmu82. Sytuację religijną w starożytnym Rzymie, gdy rozprzestrzeniało się chrześcijaństwo, znawcy przedmiotu dzielą na dwa okresy: ten związany z realizującą się potęgą Rzymu, od I do II wieku, i następnie czasy poważnego zagrożenia granic, oraz najazdami na samo centrum Imperium, III do IV wieku83. W pierwszym okresie dominują uczucia związane z nadzieją na spokój i pokój po wojnach domowych. To czas pax Augusta czy pax Romana, który trwał przeszło 200 lat po wielkim zamęcie i wojnach kończących czasy republiki.

79 W aspekcie filozoficznym omawia ten problem Jan Paweł II, Fides et ratio, 38-39. 80 Ten rys ujawnił się później w postawie Konstantyna, jako pontifexa maximusa wobec spo-ru biskupa Aleksandrii Aleksandra z jego prezbiterem Ariuszem. Por. s. 209 nn. niniejszej pracy.

81 Por. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 119-124.

82 Szerzej na temat źródeł tegoż nurtu, por. Jean G.M. Daniélou, Henri-Irénée Marrou, Histo-ria Kościoła, dz. cyt., s. 59-67.

83 Te okresy są ważne przy rozeznawaniu rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa. Pierwszy okres to powolne przyswajanie sobie przez małe grupy wiary w Jezusa Chrystusa, która była bardzo oczerniana. W drugim rozpoczyna się prawdziwie dynamiczna jego ekspansja. Analizę w kontek-ście historiozbawczym tego czasu przedstawimy w następnej części, por. s. 127 nn. niniejszej pracy.

Pamięć o zagrożeniu i wojnach domowych trwały w powszechnej świado-mości i niepokój nie opuszczał co światlejszych przedstawicieli tamtych czasów mimo dobrobytu w Cesarstwie. Niepokój objawiał się w poszukiwaniu prawdy, sensu dziejów, zabieganiu o opiekę bogów84. Te odczucia były też efektem wpły-wów świata podbitych ludów Wschodu. Mimo zależności militarnej i politycz-nej ludy te potwierdzały swą niezależność duchową, rozprzestrzeniając swój eg-zystencjalny lęk na wiele obszarów Cesarstwa85. Już Oktawian August próbował przeciwstawić się tym tendencjom86. Mając na uwadze przedstawiony powyżej kontekst historyczny i kulturowy, z większą jasnością możemy ukazać działania Oktawiana Augusta (63 r. przed Chr. – 14 r. po Chr.), wielkiego reformatora ży-cia politycznego, gospodarczego, militarnego, kulturalnego i religijnego Cesar-stwa87. W ramach reform religijnych adoptowany testamentem syn Juliusza Ceza-ra, wykorzystując z genialną intuicją nastroje wśród poddanych i ich pragnienie pokoju po czasach wojen, rozpoczął proces swojej deifikacji. Joseph Ratzinger w kontekście związków czasowych panowania Augusta i narodzin Jezusa w Betle-jem wspomina o jednym z pierwotnych archetypów ludzkiej nadziei, jakim są dzie-wica i boski chłopiec, co ujawniają wierzenia italskie czy egipskie88. Interpretacja tego archetypu związana jest z działaniami Cezara Augusta, który wykorzystywał dla własnych celów twórczość Wergiliusza. W I wieku przed narodzeniem Chry-stusa poeta rzymski tworzył w duchu dawnej religii italskiej poematy pasterskie

Bukoliki i georgiki oraz pod koniec życia poemat Eneidę89. Znajdujemy u niego wiarę w najwyższą „wolę boską”, która wyrażała się w wierze w fatum. Według przekonania poety, tej „woli” naród italski zawdzięczał swoją wielkość, podobnie jak Jowiszowi, Janusowi, Saturnowi i Herkulesowi. Wergiliusz poświęcił swój

ta-84 Dopiero równolegle do drugiego okresu rozszerzania się chrześcijaństwa pojawiają się wśród mieszkańców Imperium lęki związane z brakiem poczucia bezpieczeństwa, wywołanym przez najazdy i epidemie. Do tych sytuacji egzystencjalnych powrócimy w kolejnych rozdziałach, przedstawiając rozwój werbalizacji doświadczenia wiary w III w. Por. s. 106 nn. niniejszej pracy.

85 Por. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 222.

86 Z biegiem czasu egzystencjalne problemy dręczące ludzi trafiały na coraz podatniejszy grunt, szczególnie gdy granice Imperium Romanum w III w. stawały się coraz bardziej zagrożone i nie-trwałe, o czym wspomnimy w kolejnym rozdziale. Ten niepokój wyrażał się również w poszukiwa-niu odpowiedzialnych za niepowodzenia, nawet te związane z klęskami żywiołowymi. Tertulian był świadkiem tych zachowań na przełomie wieków II i III w. Z zapałem wołał: Jeśli Tyber zaleje mury miejskie, jeśli Nil nie wylewa na pola, jeśli niebo stanie i nie daje deszczu, jeśli ziemia się trzęsie, je-śli głód, jeje-śli zaraza, zaraz słychać okrzyki: Chrześcijan do lwa! (christianos ad leonem), Apologeti-cus, XL, 1-2, PL1, [dalej: Apologeticus], tłum. Jan Sajdak, Pisma Ojców Kościoła 20, [dalej: POK], Poznań, Fiszer i Majewski Księgarnia Akademicka 1947, [dalej: Apologetyk], s. 164. Por. Marian Banaszak, Historia Kościoła katolickiego, dz. cyt., s. 30.

87 Por. Maria Jaczynowska, Rzym, w: Historia starożytna, dz. cyt. s. 503-513.

88 Por. Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo, tłum. Wiesław Szymona, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012, s. 76-77.

89 Wergiliusz, Bukoliki i georgiki, tłum. Zofia Abramowiczówna, Wrocław, Zakład Narodo-wy im. Ossolińskich 1953; tenże, Eneida, tłum. Zygmunt Kubiak, Kraków, Oficyna Literacka 1994.

lent przywróceniu kultu penatów, według tradycji Rzymian przywiezionych przez Eneasza z Troi. Atmosfera, której wyrazem były oczekiwania i wizje przedstawione przez Wergiliusza, sprzyjała poszukiwaniu znaków potwierdzających nadzieję na pokój i dobrobyt. Wiązało się to z wyglądaniem elementów nadprzyrodzonych90, które towarzyszyły pierwszemu cezarowi już przed narodzeniem i w czasie jego narodzin. Takie poszukiwania pojawiają się z większą siłą w momentach kryzy-sów, przełomów dziejowych i są wyrazem oczekiwania, niezwiązanego z żadną konkretną postacią91. Wergiliusz w Eklodze czwartej poematów pasterskich, w za-bawnych utworach, przechodzi do tonu prorockiego. Zapowiada nastanie

wielkie-go porządku w świecie, nowewielkie-go eonu. Porządek ten miał powstać z czewielkie-goś

nie-naruszalnego, związanego z cyklicznym powtórzeniem dziejów92. Benedykt XVI w swojej historiozbawczej analizie archetypu cytuje: Już Dziewica powraca […].

Nowy potomek z niebios wysokich na padół zstępuje. Ty jedynie dziecięciu, co ro-dzi się – aby żelazne znikło plemię, a złote na całym świecie rozbłysło93. Interpre-tując ten cytat i dzieło Wergiliusza w odniesieniu do siebie, August pokazał, że nie chce być władcą takim, jak wszyscy inni przed nim. Wskazuje na to inskrypcja z Priene, według której w dniu narodzin Oktawiana: całemu światu dał nowe

obli-cze. Popadłby w ruinę, gdyby w nim, z boga narodzonym, nie ukazała się perspek-tywa powszechnego szczęścia… Opatrzność, która kieruje życiem nas wszystkich, męża tego dla naszego zbawienia napełniła takimi darami, że posłała go do nas i do wszystkich przyszłych pokoleń jako zbawiciela [soter] […]. Dzień narodzin tego boga był dla świata początkiem odnoszących się do niego ewangelii. Od jego narodzin musi się zacząć nowa rachuba czasu94. Przekazywany w tradycji ustnej archetyp boskiego dziecka i dziewicy, a także postać Eneasza posłużyły Okta-wianowi Augustowi do wprowadzania kultu cesarskiego. Sprawił, że widziano w nim nie tylko polityka, ale postać teologiczną95. W tych działaniach August skupił w sobie pełnię władzy, został zarówno naczelnym dowódcą sił zbrojnych, jak i trybunem ludowym, kontrolował wszystkie filary władzy w republice, dawało mu to pełną nietykalność. Jako pontifex maximus nadzorował religie i kult poprzez

90 Przykładowo sprawie ubóstwienia Juliusza Cezara przysłużył się Owidiusz, opisując w dziele Przemiany fakt jego wniebowstąpienia. W lipcu 44 roku przed Chr. ukazywała się też przez siedem dni kometa. Uznano, że dusza wodza rzymskiego została przyjęta przez bogów i to rozpoczęło jego kult. Por. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 120-121.

91 Por. Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo, dz. cyt., s. 77. 92 Por. tamże, s. 75-76.

93 Wergiliusz, Bukoliki i georgiki, dz. cyt., s. 19; por. też Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Dzie-ciństwo, dz. cyt., s. 75; Marek Starowieyski, Wstęp, w: Pświad., s. 9-11.

94 Przypisano Augustowi to, co mogło się zrealizować tylko w Jezusie, co podkreśla św. Łukasz. Cytat za: Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo, dz. cyt., s. 85 (autor powołuje się na: Alois Stöger, Das Evangelium nach Lukas, 1. Teil, Geistliche Schriftlesung, t. 3/1, Düsseldorf, Patmos 1963, s. 74); Michał Wojciechowski, Bóg stał się człowiekiem. Objaśnienie Ewangelii dzieciństwa Jezusa, Częstochowa, Edycja św. Pawła 2013, s. 12.

zwierzchnictwo nad wszystkimi kolegiami kapłanów. Związał ten tytuł z władzą i po nim jego następcy nosili go aż do IV wieku96. Mając pełnię władzy politycz-nej i religijpolitycz-nej, Oktawian August spowodował, że na początek w senacie bogiem ogłoszono Juliusza Cezara, by on, Oktawian August mógł siebie nazywać synem boga, jako że był adoptowany w testamencie przez tego wojownika. Pod wpływem przemyślnych działań kult Augusta był łączony z kultem Romy. Miał on inną formę w Italii i inną na prowincji. Później Oktawian uchwałą senatu przybrał imię Augu-sta i stworzył podAugu-stawy religii lojalnościowej, wyrażającej się w oddawaniu boskiej czci Romie i władcy jako personifikacji bóstw opiekuńczych97. Sen nadziei Wer- giliusza w swojej polityce religijnej wykorzystał August z właściwą dla tamtych czasów tendencją do łączenia polityki, religii i teologii98. Ostatecznie August po śmierci został ogłoszony bogiem, czyli Divus Augustus, i otworzono tym samym drogę do ubóstwienia cesarzy99, a tekst Eklogi czwartej uwiarygodniał te ludzkie roszczenia dotyczące boskości. Ochrona integralnej i skutecznej dla polityki Ce-sarstwa wizji stała się jedną z przyczyn prześladowania chrześcijan.

Pax Augusta?

Pax Augusta już za życia Oktawiusza Augusta nie był pełnym pokojem. Na

granicach Imperium dochodziło do ciągłych potyczek i walk. Tak więc nadzieja na pokój i pełne ustanie walk wewnętrznych i zewnętrznych była ciągle konfron-towana z rzeczywistością. Do niepokojów o przyszłość coraz częściej dodawane były obawy przed najazdami czy zarazą. Przykładem, jednym z wielu, pozwala-jącym wysnuwać powyższe wnioski jest podjęcie czynności kultycznych za cza-sów Marka Aureliusza (121-180 r.). Wiążą się one z wyprawami wojennymi i bu-dzącym przerażenie przeciwnikiem. Chodzi o ataki Markomanów i Kwadów oraz

96 Oktawian August od 12 roku przed Chr. został ostatnim obieralnym najwyższym kapłanem Imperium, pontifex maximus. Jaką rolę w relacji do chrześcijan odegrali cesarze noszący ten tytuł, zob. cz. 3, s. 200 nn. oraz przypis 845, niniejszej pracy. Por. Aleksander Krawczuk, Poczet cesarzy rzymskich, dz. cyt., s. 26.

97 Ten sposób scalania państwa w dużej mierze przyczynił się do wyłączania chrześcijan ze społeczności, przez prześladowania aż po śmierć.

98 August, utożsamiając siebie z Eneaszem, ze względów religijno-politycznych nakazał po-śmiertne wydanie Eneidy Wergiliusza (tłum. Zygmunt Kubiak, Kraków, Oficyna Literacka 1994), którą autor uważał za niedokończoną, o czym świadczą pewne niespójności tekstu. Dla Augusta Ene-asz stanowił model idealnego przywódcy, który ukazuje świetność przeszłości i zapowiada wspania-łą przyszłość Imperium Romanum. Wyrazem polityki religijnej i jej związków z ideami zawartymi w Eneidzie było powstanie Ara Pacis (Ołtarza Pokoju) i podniesienie Pokoju (Pax) do rangi bóstwa. Por. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 119-120; Piotr Jaroszyński, Wergi-liusz, w: Internetowa powszechna encyklopedia filozofii, dostępne w: http://www.ptta.pl/pef/index. php?id=hasla_w&lang=pl [przeglądane 13.02.14; dalej: IPEF]; Aleksander Krawczuk, Poczet cesa-rzy cesa-rzymskich, dz. cyt., s. 26-27.

99 Kult cesarzy rozwijał się i trwał w Rzymie, Italii i na prowincjach, zob. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 123nn., oraz Adam Ziółkowski, Historia powszechna. Staro-żytność, dz. cyt., s. 791-794.

panującą w Rzymie dżumę. Trwoga wobec zagrożeń wzmagała potrzebę działań przywołujących opiekę bogów. Niepokój religijny i oczekiwanie na cud wniknęły do kultu państwowego. Sytuacja zagrożenia militarnego tylko ujawniała niepokój społeczny i nowe potrzeby religijne. Wobec nastrojów społecznych również w re-ligii państwowej należało podjąć odpowiednie działania. Zwołano wszystkich ka-płanów w Rzymie, by dokonać obrzędów oczyszczenia miasta, które trwały siedem dni. Także opisy kampanii zmieniają swój ton. Zjawiska atmosferyczne sprzyja-jące militarnym działaniom interpretowane były jako cudowne, choć nie wiado-mo, jakim bogom przypisano interwencję. Bóstwa opiekuńcze Rzymu i armii nie były już czczone jako zdobywcze, ale jako niosące pociechę w czasie najazdów i zarazy100. W ten niepokój i oczekiwania na cud weszli również liczni oszuści i „cudotwórcy” wykorzystujący wiarę i naiwność kosmopolitycznego społeczeń-stwa101. Niepewność sprzyjała też rozwojowi astrologii, która z jednej strony była popierana przez władców, ale prywatne jej uprawianie było uznawane za zbliżone do magii i nie zyskiwało aprobaty. Praktyki magiczne uważano za niebezpieczne i ciągle zaostrzano ustawodawstwo je zwalczające102. Na sytuację religijno-du-chową duży wpływ miały zjawiska i kulty, których wszechobecne Imperium nie mogło kontrolować.

Znawcy przedmiotu przekonują, że już koniec II wieku można określić jako początek „wieku niepokoju”, w którym intuicyjnie poszukiwano czy oczekiwa-no oczekiwa-nowej religii103. Był to czas ożywienia religijnego i pogłębienia uczuć z tym związanych, mówi się o wielkiej potrzebie „odkupienia”. Popularnością cieszyły się misteria i wszelkiego rodzaju wtajemniczenia, które nie zawsze miały zabar-wienie tylko religijne104. Do głosu dochodziły prymitywne wierzenia odpowiada-jące na aktualne potrzeby105. Kierowano się również w stronę religii wysublimo-wanych estetycznie, filozoficznie i teologicznie. Wielkie triumfy święciła astrolo-gia i maastrolo-gia w formach prymitywnych oraz wysoce wysublimowanych, by później w neoplatonizmie zyskać swój filozoficzny wyraz106. W ten świat starych i nowych niepokojów religijnych weszli żydowscy chrześcijanie z niehelleńskim religijnym przekonaniem o Bogu Trójjedynym, który prowadzi dialog z narodem wybranym i stał się człowiekiem107. Przepowiadanie Pawła zwrócone do pogan (I w.), przeję-te przez ojców apostolskich, odróżniało się od poglądów filozofów, w tym Filona

100 Por. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 151-152.

101 Por. tamże, s. 151; Charles Parain, Marek Aureliusz, tłum. Julian Rogoziński, Warszawa, PWN 1962, s. 202-204.

102 Por. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 130-132.

103 Ten mistyczny niepokój nasili się w III w. i obejmie szerokie warstwy społeczne. Na ten temat por. s. 36 nn. niniejszej pracy; por. też Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 194.

104 Por. Luigi Padovese, Wprowadzenie do teologii patrystycznej, dz. cyt., s. 163. 105 Na temat kultu Mojr, Park, Fatum, Tyche i Fortuny, por. s. 98 nn. niniejszej pracy. 106 Por. Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego, dz. cyt., s. 222.

W dokumencie Nicejskie ὁμοούσιος w procesie inkulturacji wiary w Bóstwo Syna. Studium teologicznofundamentalne na tle tradycji (Stron 35-95)