Wilk, którego można pokochać

W dokumencie Guliwer. Kwartalnik o książce dla dziecka, 2020, nr 1 (131) (Stron 107-110)

Kiedy byłem jeszcze młodym wilkiem, naszej watasze żyło się niezwykle trudno – ciągnął Kulawiec. – Ciężko nam było cokolwiek upo-lować, a las, w którym mieszkaliśmy, był dużo mniejszy od tego. Ale najgorsze, że cały czas czyhał na nas człowiek…1

1 T. Samojlik, Ambaras, Warszawa 2018, s. 45.

W sierpniu 2019 roku cała Polska żyła spra-wą Miko. Historia potrąconego przez samo-chód wilka przypominała bajkę ze szczęśli-wym zakończeniem: uratowany, wypuszczo-ny na wolność. Niestety, los postawił na dro-dze Miko myśliwych, którzy odebrali mu, do-piero co zwrócone, życie. Warto przypomnieć sobie to i wiele innych wydarzeń związa-nych z zamordowanymi wilkami, sięgając po książkę Tomasza Samojlika pt. Ambaras, po-nieważ w świetle bezczeszczenia praw gatun-ków chronionych, coraz bardziej natarczywej kolonizacji dzikich terenów przez człowieka, opowieść ta otula czytelnika niczym ciepły koc. Przynosi spokój, ulgę i nadzieję.

Magdalena żMijska: wilk, którEgoMożnapokochać

Ambaras to książka skierowana do młode-go czytelnika. Samojlik zadbał jednak o jed-ną z najważniejszych cech narracji zwierzę-cych – stylizację realistyczną. Wspomina o niej badaczka animal studies Anna Barcz, sugerując, że dzięki wspomnianemu zabie-gowi można odtworzyć obcy dla człowie-ka świat, jednocześnie uwalniając odbiorcę od antropocentrycznego punktu widzenia2. Pisarz poprzez zapachy, obrazy, przestrzeń, bohaterów, wprowadza nas do świata wil-czej watahy. Poznajemy trzy młode wilczki, a wśród nich Ambarasa, wyróżniającego się brakiem sprawności, szybkości i węchu; ro-dziców – Rudą i Krzepkiego, będących jed-nocześnie przywódcami stada; dziadka – Ku-lawca i innych. Z czasem zaczynamy myśleć tak jak bohaterowie: pojmujemy, jak ważna

2 A. Barcz, Realizm ekologiczny. Od ekokry-tyki do zookryekokry-tyki w literaturze polskiej, Katowi-ce 2016, s. 300.

jest taktyka polowania, dlaczego na śniegu należy zostawiać odbicie tylko jednych łap, czym są przerażające, czerwone jęzory i dla-czego człowiek jest najgorszym potworem w całym lesie.

Samojlik zastosował w swojej książce kil-ka ciekil-kawych chwytów. Na głównego boha-tera wybrał słabego, początkowo odrzucane-go członka wilczej społeczności, z którym może się utożsamić każde dziecko. Przeła-mał imperatyw nakazujący wyłącznie sil-nym, sprawnym fizycznie jednostkom prze-żywać fantastyczne przygody, rozwiązy-wać zagadki, wpłyrozwiązy-wać na losy najbliższych.

I choć Ambaras spotyka w lesie dzika Niu-cha (przed którym ostrzegał Jan Brzechwa, czyniąc z dzikiej świni zwierzę rozwścieczo-ne, niebezpieczne i agresywne), to człowiek jawi się jako antagonista.

Obraz myśliwych jest kreowany za pomo-cą dialogów, bez wykorzystywania cech fi-zjonomicznych. Nawet bez nich mężczyź-ni wzbudzają postrach: wypatrują nor dzi-kich zwierząt, by bezkarnie wydrzeć z nich młode, żartują z zadawanego okrucieństwa, rozstawiają pułapki, które kaleczą ciała nie-świadomych, bezbronnych mieszkańców lasu. Postać człowieka nie jest jednak jed-noznaczna. Wilczek Ambaras, dzik Niuch i orzesznica Łupinka spotykają w lesie ojca z córką, grzybiarzy, którzy szanują przyro-dę; nie niszczą trujących grzybów, akceptu-ją prawa natury. I usuwaakceptu-ją z dzikich terenów wnyki.

Wątek małej grzybiarki pozwala autorowi udzielić odpowiedzi na pytanie: czy wspól-ne życie ludzi i zwierząt, bez wzajemwspól-ne- wzajemne-go krzywdzenia się, jest możliwe? Eweli-na Rąbkowska sugeruje, że dziecięcy boha-terowie literaccy zawieszeni przed słowem, posługujący się jeszcze, podobnie jak

zwie-rzęta, językiem ciała, zawierają z nimi unię przeciwko bestialstwu dorosłego człowieka3. I ta unia została zawarta. Dziecko zagubio-ne w obcym, nieznanym środowisku, zdazagubio-ne na łaskę dzikich zwierząt, korzysta z ich do-świadczenia i pomocy, by następnie uchro-nić schwytanego w pułapkę wilka przed ka-lectwem.

Książka została opatrzona ilustracja-mi Elżbiety Wasiuczyńskiej, która

podob-3 E. Rąbkowska, „Śmieciowe” zwierzęta (trash animals) i „dzieci śmieci”. Relacje dziecka i zwierzęcia w literaturze dla dzieci i młodzieży, [w:]

Czytanie menażerii. Zwierzęta w literaturze dziecię-cej, młodzieżowej i fantastycznej, red. A. Mik, P. Po-kora, M. Skowera, Warszawa 2016, s. 50.

nie jak Samojlik, idealnie oddała dziką na-turę mieszkańców lasu, ale także jego mroki i straszne tajemnice związane z polowania-mi. Wizerunki bohaterów wzbudzają sympa-tię, mimo zachowania realizmu, unikania in-fantylizującej kreski.

Warto poznać historię Ambarasa, jego ro-dziny i przyjaciół, aby zobaczyć, że jest szansa na poprawę stosunków między ludź-mi a przyrodą. A oprócz tego jest to ciepła opowieść o spełnianiu marzeń, pokonywa-niu przeciwności losu i przełamywapokonywa-niu ste-reotypów.

T. Samojlik, Ambaras, il. E. Wasiuczyńska, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2018, 165 s.

Izabela Mikrut

Przyroda

Kilka funkcji ma Znikające królestwo, książ-ka, która swoją wielkością i objętością zaim-ponuje czytelnikom, a obudzi też zaintereso-wanie ekologią i naturą. Millie Marotta pro-ponuje tutaj bowiem nie tylko pełną ciekawo-stek opowieść, ale też wielkoformatowe ilu-stracje, które zachwycą nawet dorosłych. Nie stawia ta autorka na idealne podobieństwo, a na miks deseni i artystyczne graficzne wi-zerunki zwierząt – przedstawicieli gatunków zagrożonych wyginięciem. Lewa część roz-kładówki to miejsce na portret – już okładko-wa ilustracja pokazuje, czego można się spo-dziewać po zawartości. Grafiki rzeczywiście przykuwają uwagę i umożliwiają podziwia-nie piękna zwierząt – a przynajmpodziwia-niej rozbu-dzają ciekawość i podkreślają różnorodność gatunków. Nieprzypadkowo: w końcu cała

książka jest przestrogą, próbą nawoływania do opamiętania. Ludzie powinni ocalić świat przyrody, w przeciwnym razie już wkrótce znikną opisywane stworzenia. A jeżeli ob-razki podkreślają ich urok – bez względu na

ines Załęska-olsZeWska: BowszyscyjEstEśMyzwiErzętaMi!

to, czy dotyczą owadów, ptaków czy ssaków – zachęcają też do bliższego przyjrzenia się pomysłom natury.

Millie Marotta wykorzystuje motyw stale obecny w zainteresowaniach najmłodszych – sięga po świat zwierząt, żeby zachęcić dzie-ci do oglądania książki. Już samo kartkowa-nie tomu – w połączeniu z podtytułową prze-strogą („przewodnik po świecie zagrożonych zwierząt”) może automatycznie wywołać bunt najmłodszych – sprzeciw wobec wybija-nia kolejnych gatunków. Dzieci dopiero po ta-kiej lekturze mogą pojąć, że zwierzęta nie są dane „na zawsze”: że jeśli nie będzie w spo-łeczeństwach chęci ocalania gatunków, o nie-których będzie można wkrótce już tylko czy-tać w książkach. Millie Marotta wylicza te, które jeszcze nie wyginęły – ale w tym wy-padku obszerność książki jest też automatycz-nie potężnym oskarżeautomatycz-niem w stronę ludzko-ści. Trzeba jak najszybciej podjąć odpowied-nie działania, a przede wszystkim edukować już od najmłodszych lat – nie tylko uczniów, żeby nie dopuścić do globalnej katastrofy.

Wybiera autorka strategię wartościową w przypadku literatury czwartej. Jej książ-ka ma charakter albumowy, to znaczy – na-daje się i dla starszych, i dla młodszych dzie-ci. Starsze będą samodzielnie śledzić tekst,

młodsze – przyglądać się ilustracjom, któ-re wypełniają strony i podziwiać dobór ko-lorów czy misterność w przedstawianych seniach (wydaje się, że stworzenie takich de-tali wymaga cierpliwości, nie tylko talentu).

Obok pięknego rysunku znajduje się dość dłu-gi jak na album opis, dotyczący samego zwie-rzęcia. I tutaj wyszukuje Millie Marotta cieka-wostki – nie zamęcza odbiorców danymi en-cyklopedycznymi, te bez trudu w dobie Inter-netu można sobie wyszukać. Znacznie lep-sze okazują się w lekturze wiadomości zornie bezwartościowe, humorystyczne, po-wiązane z niezwykłymi zachowaniami zwie-rząt albo z przekonaniami, które ich dotyczą.

Charakteryzuje zwierzęcych indywidualistów i te stworzenia, których obecność znakomi-cie ubarwia świat. Nie przypomina w każdym zdaniu, że należy walczyć o ocalenie każdego gatunku – to przy lekturze Znikającego kró-lestwa jest więcej niż oczywiste – do właści-wych wniosków dojdą odbiorcy. I nie będą się w przyszłości wahać przed podjęciem kro-ków, które pozwolą innym po prostu żyć.

M. Marotta, Znikające królestwo. Przewod-nik po świecie zagrożonych zwierząt, przeł.

J. Wajs, Wydawnictwo „Nasza Księgarnia”, Warszawa 2019, 112 s.

Ines Załęska-Olszewska

Bo wszyscy

W dokumencie Guliwer. Kwartalnik o książce dla dziecka, 2020, nr 1 (131) (Stron 107-110)