Wojenna tułaczka rodziny Krajewskich

W dokumencie Elitka (Stron 91-98)

we wrześniu i październiku

1939 roku

ELITKA_kolor.indd Sek2:91 ELITKA_kolor.indd Sek2:91 13.06.2017 07:17:1713.06.2017 07:17:17

ELITKA_kolor.indd Sek2:92

93

Itinerarium

Itinerarium

Kiedy dnia 4 września 1939 roku Elitka zabrała się w Wałowicach do spisywania tego, czego była świadkiem, wojenna tułaczka córek Tadeusza i Fe-licji Krajewskich trwała już osiem dni. W ostatnich dniach sierpnia ojciec zabrał je na samochodo-wą wycieczkę, która musiała zostać przerwana ze względu na coraz bardziej realną groźbę wybuchu wojny z Niemcami. Jak wiele rodzin ziemiańskich z Wielkopolski, również Krajewscy ze Skoraczewa starali się zabezpieczyć wartościowy dobytek i jesz-cze przed wybuchem wojny wysłali do Warszawy skrzynie wypełnione między innymi cennymi pa-miątkami rodzinnymi. Polski plan wojny z Niem-cami przewidywał stoczenie bitwy granicznej, a na-stępnie odwrót na linię Wisły, Narwi i Sanu, gdzie miała powstać ostateczna linia obrony. Tym należy tłumaczyć decyzję licznych Wielkopolan, którzy po ataku niemieckim na Polskę ruszyli w drogę w kierunku Warszawy, chcąc znaleźć się po drugiej stronie planowanej linii frontu i tam przeczekać do momentu wyparcia Niemców z terytorium naszego kraju po spodziewanym ataku Francji i Anglii na Zachodzie.

Wyjazd dzieci ze Skoraczewa nastąpił jeszcze w sierpniu 1939 roku pociągiem ze stacji Chocicza

ELITKA_kolor.indd Sek2:93

94

do Poznania, a stamtąd do Warszawy. Groźba nie-mieckiego nalotu na Warszawę wymusiła zmianę pierwotnych planów i od tej pory dla młodej Elit-ki, odpowiedzialnej za pozostałe rodzeństwo, wy-prawa do stolicy zamieniła się w tułaczkę1. Wyjazd z Warszawy do znajdujących się na Lubelszczyźnie Wałowic był umotywowany względami rodzinny-mi: znajdował się tam majątek Zdzisława Hempla, siostrzeńca Tadeusza Krajewskiego. W pierwszych dniach wojny zaczęli tam napływać jej krewni i zna-jomi, szukający schronienia przed niemieckimi bombami. Nocne bombardowanie Wałowic skłoniło ciotki Elitki do opuszczenia tego nadwiślańskiego majątku i udania się na wschód w bezpieczniejsze rejony. Jako punkt docelowy brano pod uwagę po-łożony w powiecie nieświeskim Lecieszyn, własność rodziców Kazimierza Czarnockiego, zięcia Haliny Hemplowej. Wojenne itinerarium wyznaczały dwo-ry i folwarki ziemian z Lubelszczyzny (Moniaki, Wola Gałęzowska, Pilaszkowice, Bezek, Święcica, Kulik, Kiełczewice), najczęściej krewnych lub przy-jaciół Hemplów z Wałowic.

Już po kilku dniach wędrówki stało się jasne, że wobec zmasowanego ataku z powietrza i rozprosze-nia sił polskich, spodziewana lirozprosze-nia obrony na Wiśle

1 Z narracji Elitki można wywnioskować, że polecenie pani Kuhno-wej, by dzieci wyjechały z Warszawy ze względu na zagrażający mia-stu nocny nalot, miało miejsce jeszcze w sierpniu 1939 roku. Nieco dalej mowa o tym, że wybuch wojny zastał Elitkę z siostrami w Wałowicach – zob. s. 152.

ELITKA_kolor.indd Sek2:94

Elżbieta Krajewska na przeprawie przez Wisłę na wyspę Kępę. Ma-jątek Hemplów w Wałowicach, okres okupacji

Wędrówka rodziny Krajewskich po Lubelszczyźnie we wrześniu 1939 r.

Wola Gałęzowska Wałowice

Wilkołaz

Zofi pole Skorczyce Pilaszkowice Kiełczewice Moniaki Oleśniki Chojno Kulik Bezek Święcica Warszawa O J S   C K  LUBLIN K  Wi a Bug ELITKA_kolor.indd Sek2:95 ELITKA_kolor.indd Sek2:95 13.06.2017 07:17:1713.06.2017 07:17:17

96

nie może się uformować i – jak pisze Elitka dnia 13 września 1939 roku – „Właściwie wpadliśmy w potrzask, bo uciekając przed frontem zachodnim (którego jakoś nie ma) wpadliśmy i szamocemy się między mającymi się prawdopodobnie ustalić linia-mi frontowylinia-mi: Wisła – San – Bug”2. Wśród ucieki-nierów zaczęła narastać chęć powrotu; jeśli nie do położonych bezpośrednio nad Wisłą Wałowic, to chociaż do Zofi pola lub Skorczyc Hemplów. Nie-korzystny dla Polski rozwój wydarzeń, a zwłaszcza szybkie postępy oddziałów niemieckich, które prze-kroczyły Wisłę, utwierdzały ich w tym przekonaniu. Wkrótce okolice Chełma Lubelskiego, w których przebywali w połowie września uciekinierzy z Wa-łowic, stały się „ostatnim s u c h y m o k i e m nieska-lanym na razie przez czołgi niemieckie”3.

Pierwotny pomysł przedzierania się do Lecie-szyna upadł w sposób dla wszystkich oczywi-sty na wieść o agresji sowieckiej na Polskę w dniu 17 wrześ nia 1939 roku. Rozpoczął się odwrót i dra-matyczny widok wynędzniałych polskich żołnierzy wziętych do niewoli, a także pierwszy bezpośredni kontakt z niemieckim wojskiem. Po dotarciu do Wa-łowic grupa rozdzieliła się: Krajewscy wraz z Zofi ą Plucińską kontynuowali podróż do swoich pozosta-wionych domów w Wielkopolsce. Po przeprawieniu się przez Wisłę w Wałowicach udali się w kierunku

2 Zob. s. 174. 3 Zob. s. 175.

ELITKA_kolor.indd Sek2:96

97

Ostrowca Świętokrzyskiego i Skarżyska-Kamien-nej, a następnie przez Końskie, Sulejów i Łask, pod koniec września dotarli do Sieradza. Stamtąd wy-ruszyli w kierunku Kalisza, zatrzymując się na od-poczynek i nocleg w Tłokini Chrystowskich, a na-stępnie przez Pleszew do Skoraczewa, gdzie dotarli 4 października po wyczerpującej zarówno ludzi, jak i konie podróży.

Trwająca w sumie około czterdzieści dni tułacz-ka sióstr Krajewskich przypadła w jednym z najbar-dziej tragicznych momentów współczesnej historii Polski. Dla wychowanej w miłości do ojczyzny Elitki widok klęski, bezradności i upadku Rzeczpospolitej, a zwłaszcza umiłowanych żołnierzy, był osobistym głębokim dramatem. We wrześniu 1939 roku naocz-nie przekonała się także o sposobie prowadzenia przez Niemców wojny, praktykowanym przez nich terrorze oraz świadomym ludobójstwie, którego przejawem było choćby bombardowanie i ostrzeli-wanie przez nich z broni pokładowej polskich dzieci pasących bydło.

ELITKA_kolor.indd Sek2:97

98

W dokumencie Elitka (Stron 91-98)