• Nie Znaleziono Wyników

ZASADY W YCHOWANIA W OKRESIE DEMOKRACJI LUDOWEJ Zmuszeni byliśmy sięgnąć do przeszłości współczesnego młodego po

kolenia, aby zrozumieć jego aktualny stan psychiczny. Stwierdziliśmy, że wzrastało ono w warunkach, które przyczyniały się do utrwalenia infan- tylnego popędu zachowawczego — a więc do utrwalenia bierności,

dążno-e) L. Bolk: „Das probiera der menschwerdung", 1926.

IDEAŁY WYCHOWAWCZE W PRZESZŁOŚCI A W RZECZYWISTOŚCI WSPÓŁCZESNEJ

367 ści do oparcia, uczucia zagrożenia, sprzyjając powstawaniu nerwic. W tym samym kierunku, lecz w stopniu znacznie silniejszym, działały lata okupa­

cji. Historia psychicznego rozwoju człowieka w związku z jego warun­

kami bytowania udowodnią, że wpływ warunków bytowania nie ogranicza się bynajmniej do przekształcenia świadomości człowieka, lecz sięga znacznie głębiej — do jego życia popędowego. Ze stwierdzenia tego w y­

nika, że wychowanie demokratyczne, tzn. demokracji ludowej, nie może pcpizestać na przekształceniu świadomości — ale zmierzać winno głę­

biej, aby uzyskać wpływ na rozwój popędów, w pierwszej linii popędu za­

chowawczego. Nikt bowiem nie rodzi się demokratą — ale nim się łatwo staje, gdy osiągnie odpowiedni poziom rozwoju psychicznego. Zrozumienie i szacunek dla instytucji demokratycznych powstać może jedynie wów ­ czas, gdy człowiek jest w stanie ustrój ten właściwie zrozumieć. Zrozu­

mienie zaś wynika, między innymi, i z rozwoju popędów: rozumiemy z ła t­

wością zazwyczaj to, co zrozumieć jesteśmy w stanie, ze względu na osiągnięty szczebel rozwoju popędów. Człowiek np. z utrwalonym infantyl­

nym popędem zachowawczym dąży do zabezpieczenia sobie oparcia o pie­

niądz, o stanowisko i zrozumieć nie jest w stanie wyższości oparcia o spo­

łeczeństwo. Człowiek natomiast virylny z ubolewaniem spogląda na tych, którzy całe swe życie tracą na walkę o zdobycie fikcyjnego oparcia zew­

nętrznego — którzy widzą zabezpieczenie swe tam, gdzie, w rzeczy sa­

mej, czyha na nich lęk. Dyskusje nie prowadzą zazwyczaj do celu. Demo­

kracja ludowa jest bowiem jednoznaczna z postępem rozwoju psychiczne­

go. Obowiązkiem społeczeństwa demokratycznego jest wychowanie oby­

watela, wzniesienie go na taki poziom rozwoju, aby mógł on być napraw­

dę demokratą: nie przez to, że posługuje się frazeologią demokratyczną ale ze względu na swą dojrzałość psychiczną.

Dochodzimy w ten sposób do definicji następującej: społeczeństwo de­

mokratyczne uznaje jako ideały wychowawcze osiągnięcie tych cech psy­

chiczny ch, które stanowią o rozwoju człowieka. Oznacza to, że wychowa­

nie, krocząc drogą historycznego rozwoju człowieka, ułatwia i wspomaga osiągnięcie przezeń wyższego stopnia rozwoju indywidualnego. A więc, mając na uwadze ewolucję popędu zachowawczego, wychowanie winno ułatwiać dziecku przejście do postaci dojrzałej, wirylnej tego popędu, dzięki czemu możliwe się staje osiągnięcie wysokiego poziomu aktywnoś­

ci człowieka. Sprowadza się to praktycznie do jak najwcześniejszego usa­

modzielnienia się dziecka, początkowo w zaspokajaniu jego potrzeb fizjo­

logicznych, a następnie w celowym popieraniu pierwszych przejawów sa­

modzielności, aktywności, niezależności od oparcia o matkę. Udzielanie dziecku poleceń winno być stopniowane w zależności od trudności ich w y­

konania. Należy się przy tym wystrzegać, aby nie poddawać dziecku w y­

obrażeń lękowych, np. o rzekomej trudności przejścia przez jezdnię. Za­

miast tak szkodliwych dla dziecka wyobrażeń o czyhających nań zew­

sząd niebezpieczeństwach, udzielić należy wyjaśnień konkretnych, jak da­

ną czynność wykonać. Wszelkie straszenie dzieci, opowiadanie im bajek o „babie jadze“ jest bezwzględnie dla nich szkodliwe. Usuwamy systema­

tycznie uczucia lękowe przez wzmożenie zaufania dziecka do siebie, do

swycfi możliwości, do własnej aktywności. Ułatwiamy w ten sposób dziec­

ku przejście do oparcia o siebie. A jednocześnie przekształcamy jak naj­

wcześniej dążność do oparcia zewnętrznego na oparcie o zbiorowość.

W tym celu popieramy ¡ organizujemy w szkole działalność samopomoco- wą, samokształceniową, jak np. udzielanie pomocy w nauce słabszym ko­

legom. Należy celowo przekształcić rolę nauczyciela w klasie na rolę do­

radcy fachowego w poszczególnym przedmiocie. Sam wykład w szkole w i­

nien mieć raczej charakter dyskusji z uczniami, aby wzmóc ich cieka­

wość, inicjatywę, aktywność w samodzielnym rozwiązywaniu nastręczają­

cych się zagadnień.

Sprawą dużej wagi jest zorganizowanie od pierwszej klasy pracy społecznej w szkole, aby zachęcić i zaprawić dzieci do pracy społecznej.

W tym celu służyć mogą: samorząd klasowy; kółka uczni, zwalczających analfabetyzm osób starszych; praca w organizacjach PCK; wydawanie gazetki szkolnej, umiejętnie redagowanej; kółka artystyczne, samokształ­

ceniowe, wygłaszanie referatów w tych kółkach; w latach późniejszych

— praca w ogranizacjach młodzieżowych partii politycznych. Każdy uczeń winien przy ukończeniu szkoły otrzymać dokładny wykaz =wej pracy spo­

łecznej w szkole. Na podstawie tego wykazu uczeń będzie miał pierw­

szeństwo przy przyjęciu do wyższego zakładu naukowego lub przy ubie­

ganiu się o stypendium. Będzie to bodźcem do aktywnej pracy społecznej w szkole - - a jednocześnie potwierdzeniem zasady, że społeczeństwo de­

mokratyczne udziela jak najdalej idącego oparcia tym, którzy wykazują tendencje społeczne.

Przytoczone zasady^ wychowawcze mają na celu wyzwolenie aktyw­

ności dziecka bez uczucia zagrożenia. Ze względu na istniejące oparcie 0 społeczeństwo, aktywność ta nie jest skierowana przeciwko człowieko­

wi ale przejawia się we współdziałaniu w imię interesów ogólnych, re­

prezentowanych przez zbiorowość. Dziecko dąży wówczas do urzeczywist­

nienia swych życzeń przez zespolenie się ze społeczeństwem: tylko takie wychowanie jest w swych skutkach trwałe, które staw-a wobec dziecka Ideały społeczne.

Następnym zadaniem wychowania demokratycznego jest wytworze­

nie nowego — demokratycznego _ stosunku do pracy.-Stwierdziliśmy po­

przednio, że ustrój kapitalistyczny deformuje ustosunkowanie psychiczne człowieka do pracy. Najnowsza psychologia radziecka, w oparciu o m ark­

sizm, podkreśla, że praca wywiera wpływ bezpośredni na świadomość człowieka, gdyż praca ma właściwości poznawcze. Stanowisko to jest słuszne ^— ale tylko w idealnych warunkach pracy. W rzeczywistości zaś wartości poznawcze pracy ulegają degradacji na skutek zahamowania roz­

woju popędu zchowawczego i warunków bytowania. A więc np. zautoma­

tyzowanie pracy pozbawia robotnika inicjatywy, aktywności, zadowolenia z pracy, co prowadzi do wzmożenia infantylnego popędu zachowawczego 1 utrwala stan bierności. W tych warunkach praca nie tvlko nie ma w a r­

tości poznawczej — ale prowadzi do otępienia robotnika. W tym sa­

mym kierunku zmierza nazbyt daleko idąca specjalizacja, rutyna, które nie rozszerzają, lecz zwężają horyzonty umysłowe pracownika. Jest ’ o

do-IDEAŁY WYCHOWAWCZE W PRZESZŁOŚCI A W RZECZYWISTOŚCI WSPÓŁCZESNEJ 369 wodern, że praca jako czynnik kształtujący świadomość nie ma znaczenia pierwotnego — ale wtórne, zależne zarówno od rozwoju popędu zacho­

wawczego, jak i od warunków bytowania. Czynnikami pierwotnymi, kształtującymi psychikę, są — w myśl teorii biologiczno-społecznej — rozwój popędów i warunków bytowania. Formując psychikę, kształtują one siebie nawzajem — a jednocześnie determinują yrpływ, jaki praca w y­

wiera na człowieka.

Praca jest najistotniejszą działalnością człowieka. Jako działalność, czynność — wynika ona z popędu zachowawczego, a jednocześnie jest tym, co łączy człowieka ze światem otaczającym, co uzasadnia współdzia­

łanie kształtujące między człowiekiem a społeczeństwem. Praca jest naj­

bardziej powiązana z ustrojem społecznym, z właściwymi mu warunkami gospodarczymi i wywiera dlatego duży wpływ na rozwój popędu zacho­

wawczego, a poprzez niego i na całą psychikę człowieka. Warunki pracy i stosunek psychiczny człowieka do niej jest dlatego potężnym czynni­

kiem wychowawczym i kształtującym psychikę. Należy więc w społeczeń­

stwie demokratycznym usunąć przekleństwo, ciążące na pracy od począt­

ku historii rozwoju człowieka — i przywrócić pracy jej właściwości poz­

nawcze, aby stała się ona bodźcem ewolucyjnym człowieka.

Osiągnięcie tego celu stanie się możliwe, gdy połączymy naukę z działalnością praktyczną, zarówno w szkole, jak i w warsztatach pracy.

W szkole nauczanie winno być nastawione na poznanie poprzez pracę, działanie, z ograniczeniem studiów czysto teoretycznych. A więc np. naukę botaniki odbywać należy podczas pracy w ogrodzie, naukę matematyki przy wykonywaniu obliczeń realnych bądź w terenie, bądź nad modela­

mi matematycznymi, naukę zoologii w związku z hodowlą zwierząt do­

mowych —• a nawet naukę czytania przez układanie czcionek drukarskich.

Nauka^ poprzez działanie — pracę — jest znacznie bliższa psychice dziec­

ka, które łatwo rozumie wszystko, co jest konkretne — zniechęca się na­

tomiast do wykładów teoretycznych. Reforma nauczania zmierzać winna do rozpoczynania nauki w wieku młodszym niż jest to w zwyczaju, aże­

by młodzież rozpocząć mogła życie samodzielne w okresie wcześniej­

szym niż ma to miejsce obecnie. Ma to duże znaczenie ze względu na dojrzewanie popędu seksualnego. Należy zbliżyć wiek osiągnięcia samo­

dzielności do okresu dojrzałości płciowej: uchroni to młodzież przed kon­

fliktam i i umożliwi wzniesienie życia seksualnego na poziom wyższy — sublimowany. Prostytuowanie przeżyć miłosnych jest jednym z przeja­

wów zahamowania rozwoju popędów: odgrywa wówczas rolę nie obiekt ale sama czynność seksualna.

Nauczanie przez pracę należy stosować również i w uczelniach w yż­

szych. Studia np. medycyny uczący się winien rozpocząć od pracy pielęg­

niarza w szpitalu, względnie społecznego higienisty fabrycznego, obok nie­

odzownych wykładów teoretycznych. Nauczy się w ten sposób właściwego stosunku do chorego, pozna społeczne obowiązki medycyny - będzie le­

karzem praktycznym, ludowym, a nie doktorem wszech nauk, który staje bezradny wobec najprostszych zadań życiowych. Nauka nie powinna sprzyjać ucieczce człowieka od życia, stwarzać nierealne fikcje _ lecz

zadaniem nauki winno być poznanie, w imię stworzenia człowiekowi naj­

dogodniejszych dla jego rozwoju warunków bytowania.

Podobnie jak wiedza winna być osiągana przez pracę — również ta ostatnia powinna prowadzić do poznania. Należy robotnikowi umożliwić naukę w uprawianym przez niego zawodzie, aby mógł on stopniowo pod­

wyższać swoje kwalifikacje zawodowe, nie przerywając swej pracy. Szko­

ły rzemieślnicze, politechniki robotnicze, studia wyższe — ułatwiałyby ro­

botnikowi zdobywania wiedzy poprzez pracę. Zawodowy pielęgniarz np.

winien mieć pierwszeństwo przy przyjęciu na medycynę. Nauka i praca zostałyby w ten sposób zbliżone do siebie, sztuczne i szkodliwe rozgrani­

czenie między tzw. pracą umysłową i fizyczną byłoby usunięte — zaś pracy przywrócona byłaby jej godność poznawcza. Jedynie tak pojęta pra­

ca wyzwolić może całą aktywność człowieka: praca ta bowiem pogłębia wiedzę człow;eka, jest zawsze odkrywcza, pasjonująca, wzmaga samo­

poczucie, wartość człowieka i daje mu poczucie własnej godności, gdyż społeczeństwo udziela takiej pracy poparcia.

Przytoczone zasady wychowania demokratycznego winny znaleźć swój wyraz i utrwalenie w ideale osobowości młodzieży. W procesie kształ­

towania się jego wysuwać należy nie postacie „bohaterów“ — monumen­

talne lub odbronzowione — ale ich pracę nad sobą, która doprowadziła do stworzenia wartości społecznych. Byłoby to godnym do naśladowania wzorem, zawierającym wskazówki do konkretnej pracy młodzieży nad sobą.

Nie jest również celowe wprowadzanie do ideału osobowości niczym nie popartych cech abstrakcyjnych, idealnych — ale cech takich, które sprzyjają rozwojowi psychicznemu człowieka, jak aktywność, radość z pracy jako czynności poznawczej, niezależność. Hierarchia wartości winna być przeprowadzona w ideale osobowości z punktu widzenia w a r­

tości społecznych. A więc: poczucie sprawiedliwości należy oprzeć na sprawiedliwości spotecznej; godność człowieka byłaby wyrazem syntezy jego funkcji i czynów społecznych; poczucie winy zawierałoby gotowość odpowiedzialności za swe czyny, intencje wobec społeczeństwa; pojęcie kary tkwiłoby w utracie oparcia o społeczeństwo.

Celem wytworzenia właściwego ideału osobowości należało by prze­

prowadzać systematyczną pracę. Konieczne byłyby pogadanki w" szko­

łach na tematy psychologiczno-społeczne, jak np. uświadomienie o ustroju demokratycznym, o zagadnieniach gospodarczo-społecznych, o stanowis­

ku człowieka^ wobec społeczeństwa, o psychohigienie zarówno pracy, jak i innych dziedzin życia człowieka.

Psychohigiena jest nauką, która zajmuje się poznaniem racjonalnych warunków funkcjonowania układu nerwowego, gwarantujących zdrowie i rozwój psychiczny, jak również zdolność do pracy. Na tej podstawie naukowej psychohiegiena dąży do ochrony zdrowia psychicznego szero­

kich mas pracujących i zapobiega występowaniu schorzeń psychicznych przez zmianę warunków pracy i bytowania. Zakreślone na wielką skałę zadania psychohigieny stanowią podstawę do współpracy psychopataloga z działaczem społecznym. „W ielcy reformatorzy społeczni — jak słusznie

IDEAŁY WYCHOWAWCZE W PRZESZŁOŚCI A W RZECZYWISTOŚCI WSPOŁCŻESNE] 371 zaznacza G i l a r o w s k i j 10) — byli jednocześnie głębokimi znawcami psychologii, gdyż często intuicyjnie ujawniali zrozumienie dla kierujących człowiekiem sił i trafnie pojmowali psychologię mas“ .

W ramach psychoprofilatyki, tzn. zapobiegania chorobom psychicz­

nym, psychohigiena zwrócić winna specjalną uwagę na psychohigienę pracy, wychowania, nauczania. Jest to właśnie treścią niniejszej rozprawy.

Psychohigienę pracy należy aktywnie szerzyć, w postaci uświadamiają­

cych odczytów w fabrykach i w innych miejscach pracy. Ogólne zaś zasa­

dy psychohigieny winny być wykładane zarówno w szkołach, jak i w or­

ganizacjach młodzieży. Współpraca psychohigienisty z nauczycielem — wjchowawcą nie może ograniczyć się do opracowania wytycznych w y­

chowania — ale lekarz-psychoterapeuta winien zająć się w specjalnych przychodniach ¿eczeniem dzieci neurotycznych, z którym i wychowawca nie może sobie sam poradzić. To samo dotyczy i ludzi dojrzałych; neuro- tyzacjn społeczeństwa przed wojną zataczała coraz szersze kręgi zarów­

no u nas, jak i u innych narodów, w wyniku istniejących warunków by­

towania i pracy. Przejście do warunków nowych nie jest rzeczą łatwą, specjalnie dla neurotyków: wymaga to przestawienia się psychicznego, do czego właśnie neurotycy nie są zdolni. Potrzebna więc im jest pomoc fachowa lekarzy-psychoterapeutów.

Celem spełnienia wielorakich zadań psychohigieny konieczna jest du­

ża ilość lekarzy społeczników, psychoterapeutów. Wykształceniem tych specjalistów winna się zająć katedra psychohigieny, którą należy utwo­

rzyć przy wydziale lekarskim jednego z naszych uniwersytetów. Psycho­

higiena nie powinna istnieć tylko na marginesie psychiatrii. Należy się jej miejsce specjalne jako nauce o zadaniach społecznych: współdziała ona bowiem w prowadzeniu narodu naszego ku jego lepszej przyszłości.

1») W. A. G ila ro w s k ij: „P s y c h la tr ija “ , M oskwa, 1935 r., s tr. 230.

Kolonizacja niemiecka w Polsce