• Nie Znaleziono Wyników

Cyfrowi tubylcy na technologicznym detoksie

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "Cyfrowi tubylcy na technologicznym detoksie"

Copied!
7
0
0

Pełen tekst

(1)

Martyna Zagórska

Cyfrowi tubylcy na technologicznym

detoksie

Media – Kultura – Komunikacja Społeczna 10/3, 107-112

2014

(2)

Cyfrowi tubylcy na technologicznym detoksie

Digital natives on technological detox

Su san M au sh art, E -m ig ra n ci. P ó ł ro k u bez in tern etu , telefon u i telew izji, W y­ dawnictwo Znak, Kraków 2014.

Słowa kluczowe: internet, now e m edia, kultura cyfrowa Key words: internet, new m edia, digital culture

Laptop, sm artfon, tab let - trudno dziś wyobrazić sobie funkcjonowanie bez tych urządzeń i dostępu do sieci. W świecie nowych mediów i wciąż rozw ija­ jący ch się technologii to prawie podstaw a bytu. W edług najnow szych badań firm y Tecm ark, użytkownik sm artfonu sięga po niego 221 razy w ciągu dnia. Końcowy raport mówi, że przeciętny badany spędzał ze swoim urządzeniem ok. trzy godziny i szesnaście m inu t dziennie. W ujęciu tygodniowym to prawie doba.

M ichael S erres w swojej ostatn iej książce pt. P etite P o u cette (T om cio P a ­

lu ch ) stworzył p ortret współczesnych ludzi w w ieku od dwudziestu do trzy­

dziestu pięciu lat, którzy wychowali się w otoczeniu nowych technologii i nie potrafią rozstać się z telefonem komórkowym, „takich, które kom u niku ją się ze św iatem , n ieu stan nie k lik a ją c w klaw iatu rę jednym bądź dwoma palcam i”. Autor zw raca uwagę n a zm iany kulturow e, które są sku tkiem pojaw iania się i rozwoju nowych mediów, pisze o uwolnieniu się od stacjonarności przypisanej niegdyś do telefonu. Je d n a k nie tylko mobilność ja k o cecha nowych mediów wpływa n a to, ja k i kiedy je użytkujemy.

D zięki upow szechnianiu nowych technologii coraz bardziej z a cie ra ją się granice między sieciam i fizycznymi, społecznymi i ludzkimi. Często św iat re ­ alny łączy się z tym w irtualnym - użytkownik bowiem nie je s t ju ż isto tą pa­ sywną, zorientow aną jedynie n a odbiór treści, lecz to w głównej m ierze on wy­ znacza k ieru n k i przepływu inform acji. Nieprzypadkowo w skład koncepcji 5C H enry’ego Je n k in sa , k tó ra ch arakteryzu je współczesną rzeczywistość komuni- kacyjno-m edialną, wchodzą: społeczność (community), kom unikacja (communi­ cation), treść (content), biznes (commerce) i konw ergencja (convergence).

K onw ergencja coraz częściej sta je się tem atem analiz, ja k o że je s t to zjaw i­ sko o w ieloaspektowym wymiarze, które może dotyczyć sfery technologicznej, ekonom icznej, kulturow ej czy m edialnej. A spekt technologiczny dotyczy upo­ dabniania się urządzeń, które zaczynają pełnić podobne funkcje, choć wcześ­

(3)

1 0 8 M artyna Zagórska

niej nie były ze sobą technicznie powiązane. K onw ergencja je s t więc skutkiem rew olucji n a rynku cyfrowym, która ujaw nia się poprzez przenikanie się wielu rynków, branży. P rzen ikanie się rzeczyw istości ze sferą w irtu aln ą to dla mło­ dych pokoleń przysłowiowy „chleb powszedni”. Dziś bowiem użytkujem y często k ilk a rodzajów mediów jednocześnie, tzw. mediów sym ultanicznych. Nie tylko ja k o użytkownicy nie m am y problem u z zam ian ą rozmowy telefonicznej na połączenie uzyskane za pomocą kom u nikatora internetow ego, ale możemy to robić bez względu n a czas i przestrzeń. Z acierają się granice kom unikacji.

J a k pisze A rtu r B orcu ch, najnow szym pokoleniem , które żyje w epoce in tern etu , je s t pokolenie Z. W przeciw ieństw ie do gen eracji Y, to pokolenie całkowicie usieciowione, niezorientow ane n a pryw atność czy bezpieczeństwo. Często nazywa się je pokoleniem C, od angielskiego słowa co n n ec ted - ‘pod­ łączony’. Osoby przynależące do tej g en eracji urodziły się i d orastają w dobie nowych technologii, co zupełnie odróżnia je chociażby od pokolenia X, które ch arakteryzu je postrzeganie rzeczyw istości w głównej m ierze przez pryzm at mediów tradycyjnych. Inaczej je s t w przypadku młodych (często podaje się tu rocznik 1990 i młodsze), którzy tra k tu ją urządzenia m obilne ja k o eksten- sję swojej fizycznej i m en taln ej bytności. K ażda, naw et n ajbard ziej oczywi­ sta sy tu acja zachodzi w środowisku nowych technologii lub je s t dzięki nim utrw alana.

To je d n a z cech pokolenia „show o ff’, które w styczniu 2 0 1 4 roku opisy­ w ała w swoim raporcie N atalia H atalsk a. T a blogerka i sp ecjalistk a z branży mediowo-reklamowej, zaobserw owała tendencję młodych do publicznego chwa­ lenia się n a łam ach portali społecznościowych posiadaniem konkretnych m ar­ kowych rzeczy czy luksusow ym sposobem spędzania wolnego czasu. Sam o z ja ­ wisko nie je s t nowe, ale według au torki raportu dzięki nowym technologiom zyskało inne oblicze. W ystarczy chociażby wspomnieć o słynnych selfie. Zdję­ cie wykonane sam em u sobie to popularna dziś form a autoportretu. Z tym, że je s t on n aty ch m iast publikowany w sieci. Szczególną popularnością cieszą się zdjęcia ze znanym i osobami, celebrytam i, a naw et politykam i, którzy chętnie pozują do tego typu „portretów”. P ow stają też ciekaw e projekty, ja k chociażby M useum of Selfies, eksponujące duże zainteresow anie tym i niestandardow ym i pomysłami.

M edia społecznościowe w pisują się w życie użytkowników coraz bardziej, a wciąż rozw ijające się technologie d ają wyraz tem u, by nie przyzwyczajać się do tego, co obserw ujem y. Rynek ap lik acji mobilnych to jed n a z najdynam icz­ niej rozw ijających się gałęzi branży nowych technologii. W sklepach Google P lay i Apple App Store możemy dziś znaleźć różnorodne narzędzia, które m ają ułatw ić nam życie. Jed n ak że nie zapom inajm y, że nowe technologie niosą ze sobą także zagrożenia. M anfred Sp itzer stosunkowo niedawno opisał zjaw i­ sko cyfrowej demencji. Stw orzył też definicję opisującą symptomy chorobowe (psychiczne i fizyczne) będące konsekw encją niekontrolowanego korzystania z mediów cyfrowych. Problem y z n au k ą i kon centracją, stres czy depresja to tylko niektóre sku tki, przed ja k im i przestrzega ten naukowiec. O zniewole­ niu pokoleń przez elektronikę ju ż dawno mówiła L ind a Stone, k tó ra w latach

(4)

osiem dziesiątych i dziewięćdziesiątych prowadziła pionierskie prace nad roz­ wojem multimediów i ap likacji społecznościowych, najpierw w firm ie Apple, a następnie w Microsofcie.

Przeciw ko tem u zniew oleniu p ostan ow iła w ystąpić S u sa n M au sh art. T a am erykań ska dziennikarska, producentka i kom entatorka życia publicz­ nego w ym yśliła, że przez pół roku całkowicie odstąpi od użytkow ania nowych technologii, a przez pew ien czas n aw et elektryczności. „Cyfrowe odtru cie” - specyficzna m edialna detoksykacja, n a k tó rą się zdecydowała i zachęciła do tego swoją rodzinę - nazw ała „Eksperym entem ” lub „Zimą E m ig racji”, a jego przyczyny, przebieg i sk u tk i opisała w swojej książce pt. E -m ig ra n ci. P ó ł roku

bez in tern etu , telefon u i telew iz ji1. Je d n ą z in sp iracji do półrocznego „wejścia

w tryb offline” stała się ulubiona lek tu ra dziennikarki, czyli W ald en autorstw a H enry’ego D avida Thoreau. P isarz w 1844 roku opuścił dom, by w lasach ota­ czających staw W alden przeprowadzić eksperym ent polegający n a „bezpośred­ nim doświadczaniu życia”. Thoreau dwa la ta spędził w drew nianej chacie bez żadnych udogodnień, w tym bieżącej wody. Su san M au sh art nie wyprowadziła się poza rodzinny stan - A u stralię Zachodnią, ale także m yślała o innej formie „doświadczania życia”.

P ięćdziesięcioletnia wówczas dziennikarka, sam otnie wychowująca trójkę dzieci, coraz bardziej przyglądała się ich doświadczeniom związanym z nowymi technologiam i. S a m a ja k o przedstaw icielka pokolenia X dorastała w świecie mediów tradycyjnych. P ra ca jed n a k spowodowała, że z nowych mediów korzy­ sta ła coraz częściej, a naw et „straciła głowę dla iPhone’a”.

Recenzow ana k siążk a skład a się z ośmiu rozdziałów: „Kim jeste śm y i dla­ czego w cisnęliśm y przycisk pause”, „Bez prądu i pod prąd: n a sta ją ciem ności”, „Nuda dla początkujących”, „Mój iphone czy ja : zapiski cyfrowej dezerterki”, „Dźwięk jed n ej rę k i od rab iającej le k cje”, „Zam iast Facebooka - tradycyjne przyjaźnie”, „Jedz, baw się, śp ij” i „Powrót cyfrowego tubylca”. Przez ponad trzysta stron czytelnik je s t świadkiem wielu sytuacji, które potw ierdzają to, że dziś trudno funkcjonować bez nowych technologii. Sam a pomysłodawczyni E k s­ perym entu przyznaje, że był to dla niej w ym agający czas, a bez cierpliwości nie mogłaby doprowadzić do końca Zimy E m igracji. W spom ina, że kiedy znajom i z pracy, rodzina, klienci byli zaniepokojeni brakiem odpowiedzi n a wiadomości sms czy e-m ail, to zostaw iała im jedynie elektroniczną wiadomość:

Jestem w strefie wolnej od internetu aż do następnego powiadomienia. Tak, to prawda! Będę szczęśliwa otrzymując tradycyjnie pisane listy na adres [...] albo odbierając tradycyjne rozmowy telefoniczne pod numerem ... [PE 139].

A utom atyczna wiadomość zw rotna w ysyłana w odpowiedzi n a jakąkolw iek próbę elektronicznego kon tak tu była początkowo traktow an a ja k o głupi żart, ew entualnie ja k o zły znak zw iązany z u tra tą pracy czy długotrwałym w yjaz­ dem. Gdy jed n ak otoczenie przyzwyczaiło się do nowej sytuacji, M aushart m iała

1 S. Maushart, E-migranci. Pół roku bez internetu, telefonu, telewizji, Kraków 2014 [dalej: PE].

(5)

1 1 0 M artyna Zagórska

trudności z dostosowaniem się do nowego trybu pracy. Sw oje ręcznie pisane artykuły (których stw orzenie notabene zajmowało je j w ięcej czasu niż pisanie n a kom puterze z dostępem do sieci) przekazyw ała asy stentce, k tó ra w for­ mie cyfrowej przekazyw ała je dalej. Odwrotnie było, gdy S u san potrzebowała e-m aili czy faksów z pracy. W tedy to ona otrzym yw ała wydrukowane egzem­ plarze, by dowolnie je (ręcznie!) opracowywać.

M au sh art w swoich zapiskach przywołuje wiele współczesnych raportów, badań, książek autorów z całego św iata. Pod tym względem je j k siążk a może stanow ić dość obszerną bazę źródłową dla osób zajm u jących się badaniem wpływu nowych technologii n a życie społeczne. Je d n ą z polecanych lek tu r je s t

C y b u r b ia Ja m e s a H arkina. B ry ty jsk i krytyk dowodzi w niej, że ludzie, którzy

nie mogą oderwać się od telefonów i innych przenośnych urządzeń, nie są ta k naprawdę nałogowcami, ale „reprezentują nowy rodzaj jed n ostki, k tó ra okre­ śla sam ą siebie przede w szystkim przez naw igację po niekończących się pęt­ lach inform acji” [PE 160]. Do grona takich jed n ostek należały dzieci M au shart - „cyfrowi tubylcy” należący do pokolenia dorastającego z nowymi mediami. Początkowo tró jk a nastolatków nie była zachwycona pomysłem m atki, która stw ierdziła z całą odpowiedzialnością, że je j dzieci nie u żytku ją mediów, tylko je zam ieszkują. Dlatego też A nni (18 lat), B ill (15 lat) i Su ssy (14 lat) nie od razu zaakceptow ali i zrozum ieli ideę przyśw iecającą ich rodzicielce. N ajwięcej w ątpliw ości i pytań wywoływały sytuacje zw iązane z odrabianiem lekcji bez kom putera czy w ynikające z ogólnie pojmowanej nudy będącej efektem b ra ­ ku cyfrowych rozrywek. I w głównej m ierze to oni sta n ęli przed najw iększym wyzwaniem.

W aru nki Eksp erym entu nie były skomplikowane: zakaz używ ania w domu kom putera, telefonów komórkowych, konsoli do gier i innych wytworów no­ wych mediów, nie w spom inając o urządzeniach z dostępem do internetu. Mło­ dzież mogła jed n a k doświadczać cyfrowych rozrywek w szkole czy podczas od­ wiedzin u kolegów. Cyfrową k w arantan ną zostało objęte gospodarstwo domowe (i w nętrze samochodu rodziny!), a rozpoczęła się ona w styczniu 2 0 0 9 roku. Wówczas do łask au stralijskiej rodziny powróciły: telefon stacjonarny, tradycyj­ ne, ręczne pisanie n otatek i listów, ulubione niegdyś zabawy i gry planszowe. Dzieci więcej czasu zaczęły poświęcać literaturze i rozw ijaniu w łasnych zain te­ resowań, które przez wpływ ogólnodostępnych rozrywek przestały się dla nich liczyć. Ze szczególną dum ą pom ysłodawczyni E k sp ery m en tu pisze o B illu , który po przymusowym usunięciu z pokoju konsoli do gier i kom putera zwrócił się w stronę książek M urakam iego i po kilku latach zaczął ponownie ćwiczyć grę n a saksofonie. A nni za to odkryw ała nowe przepisy w starych książkach k u lin arn ych i z ch ęcią testow ała je , gotu jąc różnorodne potraw y w zaciszu kuchni. Duży problem z przystosowaniem się do nowej sytu acji m iała najm łod­ sza córka Susan. C zternastolatka podczas trw ania eksperym entu przechodziła wiele trudnych chwil, dom agając się zgody n a rezygnację z doświadczenia, ale za każdym razem udawało się je j dotrzymać kroku rodzeństwu.

M au sh art dostrzegła i opisała wpływ nowych mediów n a podejmowanie codziennych czynności. Swoje dzieci nazyw ała np. „demonami szybkojedzenia”.

(6)

Podczas pracy nad jednym z artykułów znalazła naw et definicję odpowiadającą tem u określeniu, które - ja k się okazało - opisywało stan, kiedy młodzi ludzie błyskaw icznie w kładali jedzenie do u st i konsum ow ali tak, aby ja k najprędzej skończyć posiłek. M au sh art łączyła tak ie zachow anie z ucieczką spod kontroli rodziców i interpretow ała ja k o próbę możliwie najszybszego powrotu do sms- ów czy Facebooka. W edług niej E ksp erym ent to potwierdził, gdyż

podczas trwania półrocznego doświadczenia, „dzieci nie pochłaniały już jedze­ nia łapczywie, po to by w następnej chwili zaszyć się w jakiejś cyfrowej lisiej norze. Wszyscy zwolniliśmy tempo, a z biegiem czasu zaczęliśmy podejmować przy stole bardziej sensowne rozmowy [PE 287].

A utorka E -m ig ra n tó w ... rozpraw ia się też z w ielom a m itam i zw iązanym i z pozostaw aniem w świecie nowych mediów. P osiłku jąc się badaniam i z U n i­ w ersytetu w M ichigan M au sh art stw ierdziła, że np. wielozadaniowość je s t m i­ tem z powodu wrodzonych ograniczeń mózgu w zakresie przetw arzania infor­ m acji. M ając dowody w postaci badań laboratoryjnych prof. Davida E . M eyera, który b ad ał „cyfrowych tubylców”, uznała, że je j dzieci płaciły wysoką cenę za robienie kilku rzeczy jednocześnie. Osoby pracujące sym ultanicznie potrzebują bowiem dwa razy w ięcej czasu n a zakończenie określonego zadania, a błędy pojaw iające się w trak cie jego rozwiązywania w skazują, że k on cen tracja takiej osoby je s t rozproszona.

Bill był absolutnie i szczerze przekonany, że oglądanie jednym okiem pasjo­ nującego filmu anime na drugim planie nie wpływa na jakość wypracowania o rasizmie, które powoli i niepewnie wystukiwał palcami na pierwszym planie. Ale czy mógł myśleć inaczej? Przecież w czasach przed Eksperymentem nigdy nie próbował pracować inaczej [PE 196].

Problem y z pam ięcią roboczą, u tra ta tem pa i dokładności czy podatność n a rozproszenie to tylko niektóre cechy wielozadaniowców, które przywołuje au torka książki. Innym zjaw iskiem , n a które zw raca uwagę, je s t w ilfo w a n ie. Ten skrót od w h a t w a s I lo o k in g for? (czego to j a szukałam ?) oznacza nawyk poruszania się po sieci m etodą swobodnych skojarzeń, które rozpoczyna się od jakiegoś konkretnego celu, a kończy wiele godzin później zupełnie gdzieś in ­

dziej. M au sh art opisuje to zjaw isko przy okazji rozważań nad czytaniem w do­ bie internetu, które stało się płytkie. I dodaje, że nie tylko dzieci dotyka to z ja ­ wisko. Coraz częściej bowiem dorośli p adają jego ofiaram i. Czy jed n ak je s t ono czymś dziwnym w świecie, gdzie jeste śm y wręcz bom bardowani inform acjam i, a b rak w yselekcjonow anych treści powoduje swoisty szum inform acyjny?

E -m ig ra n ci. P ó ł ro k u bez in tern etu , telefon u , telew izji nie je s t pozycją n a­

ukową. W tym sensie może stanow ić jedynie pewną bazę źródłową, do której ch ętnie odsyła au torka. N iem niej je d n a k M a u sh art d aleka je s t od posługi­ w ania się stylem naukowym. E -m ig ra n ci... to zapis osobistych doświadczeń, h isto rii „z życia w ziętych”, okraszonych w w ielu przypadkach dygresjam i odautorskim i. Znajdziem y tam liczne dialogi, zapiski z dziennika opatrzone d atam i czy fragm enty przywoływanych raportów, badań. C zasam i au torka dość niespodziewanie wprowadza czytelnika w (naw et) intym ne sfery swojego

(7)

1 1 2 M artyna Zagórska

życia. Fragm enty typu: „na dokładkę przechodziłam w łaśnie menopauzę. Cięż­ ko byłoby m nie posądzić o działanie zdroworozsądkowe” [PE 23] czy „ekspery­ m ent m iał korzenie długie i poplątane ja k moje cztern astoletnie pasem ka do przedłużania włosów” [PE 26] mogą o tym zaświadczyć. N a pewno czytelnik przebrnąłby przez dalszą lektu rę bez tych inform acji. M yślę jed n ak , że m ają one potęgować więzi z potencjalnym czytelnikiem -odbiorcą i jednocześnie redu­ kować dystans pomiędzy zjaw iskiem a tymi, którzy go doświadczają. Ponadto niepostrzeżenie w łączają czytających do rodzinnej wspólnoty uczestniczących w Eksperym encie i początkowo odczuwających przejm ujący chłód Zimy E m i­ gracji. J a k przyznaje M aushart:

Cyfrowy odwyk wywołał kompletny galimatias w naszych sercach, umysłach i reżimie prac domowych. Przedefiniował nasz sposób jedzenia posiłków, odpo­ czynku nocnego, utrzymywania kontaktów towarzyskich, sposób w jaki się kłó­ ciliśmy, układaliśmy plany, bawiliśmy. Odmienił smak i treść całego naszego życia rodzinnego [PE 9].

Planow ane w aldenow skie „doświadczanie życia” zostało w edług au torki zrealizowane z nawiązką. Dziesięć Przykazań Higieny Cyfrowej, które zaw arła w posłowiu, może n a to m ia st uznać za zestaw w skazów ek kierow anych do każdego, kto nie chce u tracić kontroli nad egzystencją w cyfrowo zapośred- niczonym świecie. Do niepogodzonych z kierun kiem przem ian w technosferze au torka adresuje zatem „przykazania” w specyficzny sposób zastępu jące za­ kończenie:

Nie będziesz się lękał nudy.

Nie będziesz uprawiał wielozadaniowości (póki nie przyjdzie królestwo twoje, odrabiaj sumiennie lekcje swoje).

Nie będziesz wilfował, pytając nadaremno: czego ja szukałem?

Nie będziesz esemesował podczas prowadzenia samochodu (rozmowy, snu). Będziesz przestrzegał Szabatu jako dnia bez elektroniki.

Nie będziesz sypiał z mediami.

Nie będziesz pożądał lepszego sprzętu bliźniego swego. Będziesz zakładał konta na Privie.

Nie będziesz siadał z mediami do obiadu. Nie będziesz siadał z obiadem do mediów.

Cytaty

Powiązane dokumenty

Na uwagę zasługują między innymi badania ankietowe przeprowadzone trzykrotnie przez Bibliotekę Politechniki Opolskiej [44], opinie użytkowników z badań nad komputeryzacją

telewizora, mieszkania, komputera itd.). Uczniowie odgrywają w parach sceny, zaś nauczyciel krąży po klasie i kontroluje wykonanie ćwiczenia. Nauczyciel podaje zadanie domowe...

Według rankingu portalu „kulturaonline”, przeprowadzonego latem 2016 roku, najlepszymi multimedialnymi muzeami zostały: Multimedialne Muzeum Obozu Jenieckiego Stalag IB oraz

Jak na ilość zagadnień do nauczenia (a udostępnionych na stronie Instytutu od początku semestru), stopień skomplikowania pytań i wymaganą przeze mnie jako minimum jakość

Marzantowicz, Nielsen number and lower estimate for the number of solutions to a certain system of nonlinear integral equations, in: Applied Aspects of Global Analysis..

Fifty nine patients treated with antipsychot- ics, who participated in a therapeutic programme for 18 months, received a significant reduction of body mass by 3.5%, BMI by 4.4%

„efektywność stosowania mediów zależy nie tylko od wyposażenia szkół w urządzenia i materiały dydaktyczne, ale również od wiedzy i umiejętności

Stosuje się także test znaków, zakładamy wtedy, że badana cecha ma rozkład ciągły w otoczeniu mediany. Tak postawione zadanie polega na estymacji funkcji, a nie liczby