• Nie Znaleziono Wyników

View of A traveler and a king. Gilbert de Lannoy at Władysław Jagiełło’s court

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "View of A traveler and a king. Gilbert de Lannoy at Władysław Jagiełło’s court"

Copied!
15
0
0

Pełen tekst

(1)

ANDRZEJ NIEWIN´ SKI

PODRÓZ

 NIK I KRÓL. GILBERT DE LANNOY

NA DWORZE WADYSAWA JAGIEY

Gilbert de Lannoy, póz´niejszy radca i szambelan Filipa ksiecia Burgundii, urodzi sie w 1386 r. w moznej rodzinie arystokratycznej. Mia dwóch braci: starszego Hugona i modszego Baldwina. Zgodnie z tradycjami panuj acymi w jego najblizszym s´rodowisku, prowadzi aktywne zycie polityczne jako dyplomata. Pielgrzymowa – odwiedzi Ziemie S´wiet a i Santiago de Compos-tela. Zna tez rzemioso wojenne. Jako 27-letni mezczyzna, u progu zycia dojrzaego, zapragn a po aczyc´ te dwie wazne dla siebie sfery egzystencji. Doskona a okazj a staa sie wyprawa do Prus w 1413 r.

Gilbert de Lannoy to nie tylko rycerz i dyplomata, lecz takze utalentowany gawedziarz i pamietnikarz. Odwiedzaj ac wiele interesuj acych miejsc1,

obserwo-Dr ANDRZEJNIEWIN´ SKI  adiunkt Katedry Historii S´redniowiecznej, Instytut Historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawa II; e-mail: niewin@kul.lublin.pl

1Z racji swych podrózy po wielu krajach ówczesnej Europy, postac´ Gilberta de Lannoy staa sie przedmiotem licznych opracowan´ podejmowanych przez badaczy w krajach, które podróznik odwiedza. Istotna jest zwaszcza praca litewskiego badacza P. Klimasa, Ghillebert

de Lannoy in medieval Lithuania, New York 1945. Inne prace tego historyka zostay zawarte

w umieszczonej tam bibliografii. Do waznych prac pos´wieconych podrózom i pobytowi Bur-gundczyka w Europie Wschodniej wymienic´ nalezy: H. R e b a s, Die Reise des Ghillebert

de Lannoy in den Ostseeraum 1413/14. Motive und Begleitumstände, „Hansische

Geschichts-blätter” 101 (1983), s. 29-42; A. B e r t r a n d, Un seigneur bourguignon en Europe de l’Est: Guillebert de Lannoy (1386-1462), „Le moyen âge”. Revue d’histoire et de philologie

95 (1989), nr 2, s. 293-309; t a z, Guillebert de Lannoy (1386-1462). Ses „voyages et

ambas-sades” en Europe de l’Est, „Publications du Centre Européen d’Études Bourguignonnes (XIVe -XVIe s.)” 31 (1991), s. 79-92; S. M u n d, Travel accounts as early sources of knowledge

about Russia in medieval Western Europe from the mid-thirteenth to the early fifteenth century,

„Medieval History Journal” 5 (2002), s. 103-120. Ostatnio nowy gos do tej problematyki doda czeski badacz J. Svátek: „Do té zeme jsem prijel, ale zase ji rychle opustil ...”. Násteva

(2)

wa je i notowa swe „podrózne” spostrzezenia. Zapiski prowadzi na biez aco, potem sukcesywnie je uzupenia i opracowywa. Zostawi po sobie dwa znacz ace dziea. Pierwsze z nich to opis pielgrzymki do Syrii i Egiptu z roku 14222, drugie – zbiór róznorodnych relacji „podróznika, dyplomaty i mys´liciela”, prowa-dzony od 1399 r., w którym znalazy sie takze informacje o dwóch podrózach po Europie S´rodkowo-Wschodniej (Prusy, Polska, Litwa, Rus´)3. Dla polskiej historiografii szczes´liwie sie zozyo, ze Gilbert de Lannoy przebywa na zie-miach polskich w czasach panowania Wadysawa Jagiey. Zapisy Burgundczyka maj a niebagateln a wartos´c´, gdyz  jak powszechnie wiadomo  nie zachowaa sie zadna kronika z czasów Jagiey, a wiedza o panowaniu tego monarchy budo-wana jest w duzej mierze na podstawie dziea Jana Dugosza. To zadna nowos´c´, ale trzeba j a tu koniecznie przypomniec´, ze dzieo Dugosza spisane zostao wiele lat po s´mierci króla, w dodatku dziejopis nie kry swej rezerwy wobec pierwsze-go z polskich Jagiellonów4. Zapis burgundzkiego dyplomaty, traktowany jako

Bohemica” 11 (2007), s. 195-210. Nalezy dodac´, iz czescy badacze dokonali tumaczenia dziea Burgundczyka, które zostao poprzedzone ciekawym i rozbudowanym wstepem: Guillebert de

Lannoy. Cesty a poselstva, k vydání pripravili Jaroslav Svátek, Martin Nejedlý, Olivier Marin

a Pavel Soukup, Praha 2009.

2 G. de L a n n o y, A survey of Egypt and Syria, London: wyd. J. Webb 1821. Zob. R. A r i é, Un chevalier bourguignon en terre musulmane au XVesiècle: Ghillebert de Lannoy,

„Le moyen âge”. Revue d’histoire et de philologie 83 (1977), nr 2, s. 283-302. O podrózach Burgundczyka zob. tez: M. L a b a r g e, Ghillebert de Lannoy: Burgundian traveller, „History Today” 26 (1976), nr 3, s. 154-163.

3Opis jego podrózy i pobytu na terenach wschodniej Europy zob. Oeuvres de Guillebert

de Lannoy, voyageur, diplomate e moraliste, Louvain 1878, s. 20-49, 51-67. Wyimki dotycz ace wschodnich wypraw Gilberta de Lannoy wraz z polskim przekadem wyda J. Lelewel, Gilbert

de Lannnoy i jego podróze przez Joachima Lelewela, Poznan´ 1844. Przy cytowaniu korzystamy

gównie z tego przekadu. W 2010 r. ukazao sie wznowienie podrózniczych opisów Gilberta de Lannoya: Oeuvres de Ghillebert de Lannoy, voyageur, diplomate e moraliste. W polskiej literaturze przedmiotu jego podróze i misje dyplomatyczne zostay odnotowane przez: A. P r z e z´ d z i e c k i, Podróze po Polsce w XII i XIV wieku, „Biblioteka Warszawska” 4 (1844), s. 165-174; zob. tez: O. H a l e c k i, Gilbert de Lannoy and his discovery of East

Central Europe, „Biulletin of the Polish Institute of Arts and Scientes in America” 2 (1944),

s. 314-331. Z nowszych prac nalezy wymienic´: J. S z t e t y   o, Testes de gris et de

mar-tres. Pieni adz w Nowogrodzie na pocz atku XV w. w relacji Gilberta de Lannoy, w: Nummus et historia. Pieni adz Europy s´redniowiecznej, red. S. K. Kuczyn´ski [i in.], Warszawa 1985,

s. 213-220; M. R a d o c h, Ziemie pruskie w oczach Guilberta de Lannoy, „Komunikaty

Mazursko-Warmin´skie” 4 (2005), s. 473-484; A. N i e w i n´ s k i, Droga jako dar. Zyski z podrózy w zapiskach s´redniowiecznego podróznika Gilberta de Lannoy, w: Droga w jezyku i kulturze. Analizy antropologiczne, red. J. Adamowski, K. Smyk, Lublin 2011, s. 211-220.

4 Zob. Rozbiór krytyczny Annalium Poloniae Jana J. Dugosza, red. J. D abrowski, t. I (1385-1444), Wrocaw 1961.

(3)

relacja z autopsji, wchodzi wiec w merytoryczny dialog z zapisem polskiego kronikarza. Kronika Dugosza pos´wieca wizycie Gilberta niewiele miejsca5, jed-nak wydaje sie, ze warto przy tym epizodzie zatrzymac´ sie nieco duzej. Biogra-fie podróznika i króla, które zetkney sie w pewnym istotnym momencie histo-rycznym, pozwalaj a na uchwycenie pewnego charakterystycznego rysu dyplo-macji wadcy, jego strategii politycznej, ale tez jego osobowos´ci6. Zapis z pod-rózy Gilberta de Lannoy stanowi dogodn a sposobnos´c´ do refleksji, jak mieszkan´-cy Europy Zachodniej poznawali tereny i kulture ziem „Europy modszej”7, rozci agaj acej sie na wschód od aby. Jest tez podstaw a do stwierdzenia, czego po tego typu podrózach i podróznikach spodziewali sie mieszkan´cy Europy S´rod-kowo-Wschodniej, czego od nich oczekiwali.

Gównym celem podrózy Gilberta przed rokiem 1413 byo z pewnos´ci a nawiedzenie miejsc kultu religijnego oraz zyskanie militarnej chway (turnieje rycerskie  np. w Walencji, oblezenia, potyczki zbrojne  np. z Maurami). Trudno orzec, jak bardzo przed 1413 r. by on zaangazowany w dyplomacje. U progu swej ekspedycji do Prus de Lannoy sprawia wrazenie postaci niczym szczególnym niewyrózniaj acej sie spos´ród licznie ówczes´nie przybywaj acych na wschodnie tereny Europy „rycerzy Zachodu”, których koronnym celem byo wziecie udziau w rejzach8 i wojna z poganami9. De Lannoy nie by nowicjuszem w tej materii, mia dos´wiadczenia w walkach na Pówyspie Iberyjskim. W 1413 r. wielki mistrz krzyzacki Henryk von Plauen skierowa na rece króla Francji i ksiecia Burgundii listown a pros´be o udzielenie pomocy na wypadek wojny z Jagie a. Imienne zaproszenie skierowane zostao jednak, co ciekawe, do starszego brata Gilberta: Hugona10. Byc´ moze Krzyzakom

5 J. D  u g o s z, Roczniki czyli kroniki sawnego Królestwa Polskiego, tum. J. Mru-kówna, ks. XI 1413-1430, Warszawa 1985, s. 154.

6Brak niestety wzmianki o tym spotkaniu w waznej biografii Wadysawa Jagiey. Zob. J. K r z y z a n i a k o w a, J. O c h m a n´ s k i, Wadysaw II Jagieo, Wrocaw 1990.

7J. K  o c z o w s k i, Modsza Europa. Europa S´rodkowo-Wschodnia w kregu

cywili-zacji chrzes´cijan´skiej s´redniowiecza, Warszawa 1998. Zob. tez: A. F. G r a b s k i, Polska w opiniach Europy Zachodniej XIV-XV w., Warszawa 1968.

8Warto wspomniec´ o niezwykle popularnym sowie „rejza” (reiss, raise, rese, rase, które to okres´lenie zostao przejete w jezyku angielskim z jezyka niemieckiego), oznaczaj acym wyprawe organizowan a przez zakon krzyzacki. Zob. H. Z i n s, Stosunki polityczne miedzy

Angli a i Polsk a w pierwszej poowie XV w., w: Polska w Europie. Studia historyczne, red.

H. Zins, Lublin 1968, s. 137-138.

9 K l i m a s, Ghillebert de Lannoy, s. 30-33.

10Codex epistolaris Vitoldi magni ducis Lithuaniae 1376-1430, coll. A. Prochaska, Craco-viae 1882, nr 252, s. 261-262; nr 557, s. 266.

(4)

zalezao, by zainteresowac´ seniora moznego rodu wojn a z Litw a i Koron a? Do Prus przyby natomiast ten, który czu sie w krucjatach zaprawiony, ale jeszcze nie osi agn a w rzemios´le wojennym peni oczekiwanych sukcesów. Gilbert nie tai zreszt a tego, ze do Prus wzywa go szczytna ideowa motywa-cja11 (chrystianizowanie Europy i walka z pogan´stwem):

W roku 141312 w miesi acu marcu wyruszyem z Ekluzy, aby udac´ sie do Prus przeciw niewiernym w wojsku, które zbierali panowie Prus, przeciwko nie-wiernym, i pus´ciem sie na morze na statku […] przybyem do ziemi i kraju panów Prus, do pewnego portu i miasta zamknietego, zwanego Gdan´sk […] nale-zy wspomniany kraj Prus, do panów biaego paszcza, Zakonu Najs´wietszej Pan-ny: a maj a wielkiego mistrza, który jest ich panem. A by dawniej wspomniany kraj, zdobyty mieczem, przeciw niewiernym Litwy i Z mudzi13.

Jednakze drug a, niemniej wazn a, przyczyn a byo pragnienie osi agniecia awan-su osobistego w rycerskiej godnos´ci pos´ród znakomitych gos´ci i rycerzy--zakonników. Wielu jego wspóczesnych musiao miec´ podobne motywacje, poniewaz inaczej propaganda krzyzacka nie spotkaaby sie z tak licznym od-zewem elit rycerskich Europy Zachodniej, w tym takze Burgundii i Flandrii14.

Za inicjatora podrózy Gilberta de Lannoy do Prus i na Litwe uznac´ trzeba Henryka von Plauena. Dlatego od razu po przybyciu do Gdan´ska, w marcu 1413 r. spotka sie z wielkim mistrzem. Jednak z realizacj a zapaów wojennych musia sie wstrzymac´. Z okretu nie móg przesi as´c´ sie na bojowego rumaka, gdyz zadna kampania przeciw niewiernym nie bya jeszcze dostatecznie przygo-towana. Nagromadzony zapa do dziaania postanowi zatem wykorzystac´ na odwiedzenie niewidzianych dot ad miejsc, ale ze nie chcia odjezdzac´ daleko z powodu trwaj acych przygotowan´ do walki, wybra kierunek pónocny. W Danii nawi aza relacje z moznowadcami, w tym takze z królem Erykiem VII. Nie traci nadziei na wojne, kompletowa wiec ekwipunek (na jednym z targów kupi cztery konie i wysa je z portu Køge do Gdan´ska15). Na wies´c´ o wyprawie

11R e b a s, Die Reise des Ghillebert de Lannoy in den Ostseeraum, s. 39-40. 12W cytatach zachowujemy datacje podawan a przez Gilberta de Lannoy, choc´ nie zawsze jest ona potwierdzona przez ustalenia wspóczesnych historyków.

13Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 15 i 17. Zob. tez: R a d o c h, Ziemie pruskie

w oczach Guilberta de Lannoy, s. 475, przyp. 23.

14Zob. K. P o l e j o w s k i, Ksi aze Burgundii Filip S´miay i zakon krzyzacki w II

po-owie XIV wieku. Wzajemne relacje, w: Komturzy, rajcy, zupani (Studia z dziejów

s´rednio-wiecza, nr 11), red. B. S´liwin´ski, Malbork 2005, s. 211-221.

15 Ten etap podrózy zosta przez Gilberta de Lannoy przedstawiony w dos´c´ zwiezej i krótkiej formie. Zob. Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 19 i 21.

(5)

wróci do Henryka von Plauena i razem z nim uda sie do Malborka, odwiedza-j ac i poznaj ac w czasie wspólnej podrózy placówki krzyzackie na ziemiach za-konnych. Do walki z Saracenami doszo latem 1413 r.

[…] przyszy wiadomos´ci, ze panowie Prus, uczyni a wyprawe w lecie, na króla polskiego i ksiecia pomorskiego, którzy sprzyjali Saracenom. […] A udaem sie z nimi zbrojny, przez lasy Prus, os´m ci agów, ocieraj ac sie o granice Polski i weszli potezni w ksiestwo pomorskie, gdzie byli cztery dni i cztery noce; gdzie spalili nalezycie piec´dziesi at miast o dzwonnicach i wzieli up z trzody w wielkiej ilos´ci. Przybyli potem przed jedno miasto zamkniete, zwane Polleur, poozone w Mazowszu, które byo napadniete wcale dzielnie, i si a oreza wzieli z trzech bram dwie […]. Przy którym szturmie dana mi bya godnos´c´ kawalerska. […] A miaem tam ramie przeszyte strza a bardzo ostro […] A stamt ad powrócili do Prus, a ja wróciem do Gdan´ska. Trwaa rzeczona wyprawa dni szesnas´cie16. Wyprawa zbrojna z udziaem Gilberta de Lannoy we wspomnieniowych zapisach zostaa przez niego znacznie wyolbrzymiona. Uszczuplone po klesce grunwaldzkiej siy zakonu nie byy w stanie zorganizowac´ tak duzego woj-ska17. Gdyby rzeczywis´cie tak liczna armia wkroczya na Pomorze i Ma-zowsze, z pewnos´ci a zostaby ten fakt odnotowany przez Dugosza. Cztero-dniowy pobyt na Pomorzu i szesnastodniowa ekspedycja na Mazowsze byy wiec duzo mniejszym liczebnie, niz przedstawi to de Lannoy, jedynie nad-granicznym wypadem18. Ale w pamieci Burgundczyka zapisay sie okazale. Skoro de facto ekspedycja nie bya tak znakomita, de Lannoy postanowi sam zadbac´ o realne pozytki z wyprawy na Wschód. Zdrowotne problemy Gilberta, wymagaj ace rekonwalescencji ramie, byy jednak niczym w porów-naniu z kopotami wielkiego mistrza, które w tym czasie ujawniy sie w caej okazaos´ci. W tym miejscu nalezy przypomniec´, iz jesieni a roku 1413 doszo do obalenia i uwiezienia Henryka von Plauena wskutek rosn acej opozycji czes´ci dostojników19. Sprzeciwiali sie oni prowadzonej przez wielkiego mis-trza polityce d az acej do podwazenia ustalen´ traktatu torun´skiego z 1411 r. i ponownego rozstrzygniecia sporów drog a militarn a. Pocz atkowo represjono-wani, szybko wzieli odwet na swym oponencie. Doszo do buntu wobec linii

16Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 21 i 23.

17Por. R a d o c h, Ziemie pruskie w oczach Guilberta de Lannoy, s. 478, przyp. 42. 18O zasiegu rejzy na Mazowsze zob.: W. S i e r a d z a n, S asiedztwo

mazowiecko-krzy-zackie w okresie przemian politycznych w Europie s´rodkowo-wschodniej w latach 1411-1466,

Torun´ 1999, s. 115.

(6)

politycznej prezentowanej przez von Plauena, i czes´c´ wojska, pod wodz a Michaa Küchmeistera, odmówia udziau w akcjach zbrojnych. Zaplanowana na jesien´ 1413 r. kampania z kilku kierunków jednoczes´nie opieraa sie na wykorzystaniu faktu, ze Jagieo zajety by dziaaniami wokó ratyfikowania polsko-litewskiej unii w Horodle. Ale do jej przeprowadzenia potrzebna bya jednomys´lnos´c´ w prowadzeniu dziaan´ militarnych. Tymczasem uwiezionego von Plauena zast apiono Küchmeisterem20.

Domniemywac´ mozna, ze Gilbert de Lannoy nie chcia sie mieszac´ w we-wnetrzne sprawy zakonu, wiec dyplomatycznie oddali sie od spornych si w krzyzackich wadzach. W przerwie miedzy przygotowaniami do kolejnej wyprawy przeciwko Saracenom uda sie w podróz po terenach kontrolowa-nych przez zakon krzyzacki21 (czes´c´ Z mudzi, Kurlandia, Inflanty), odwie-dzaj ac m.in. miasta: Królewiec, Memel (Kajpeda)22, Lipawe i Ryge23. Mozna przes´ledzic´ jego podróz na podstawie odwiedzanych przez niego zam-ków zakonnych, znajduj acych sie na obszarze dzisiejszej otwy i Estonii24. Zastanawia, dlaczego nie wróci wówczas do Burgundii, skoro pierwszy cel swej podrózy (zdobycie ostróg rycerskich) zrealizowa? Byc´ moze uzna swo-j a sprawe z Saracenami za niedokon´czon a, rejze  jedynie za prolog, utarczke a nie wojne sensu stricto? Byc´ moze postanowi gebiej poznac´ zakon i jego ziemie, skoro z nim realizowa „wspóln a sprawe”? W kazdym razie w tej decyzji upatrywac´ mozna ujawnienia sie indywidualnej cechy charakteru Gilberta: ciekawos´ci s´wiata, checi wyrobienia wasnego zdania.

Biegy w rzemios´le rycerz zdawa sobie sprawe, ze zima nie sprzyja mili-tarnym eskapadom, wiec za namow a mistrza Inflant, Konrada Vetinghofa, wy-bra sie do dalekiego Nowogrodu25. Tam dos´wiadczy egzotycznego klimatu i nieznanej mu dot ad organizacji spoecznej. W jego zapisach widac´ fascynacje niecodziennos´ci a nowych wrazen´: od nowego rodzaju transportu (sanie) po ekstremalne dla Burgundczyka temperatury (zamarzaj acy oddech)26. W czasie

20M. B i s k u p, G. L a b u d a, Dzieje zakonu krzyzackiego w Prusach. Gospodarka

– Spoeczen´stwo – Pan´stwo  Ideologia, Gdan´sk 1986, s. 369-370. Zob. tez: M. B i s k u p, Wojny Polski z zakonem krzyzackim (1308-1521), Gdan´sk 1993, s. 97-98.

21Zob. R a d o c h, Ziemie pruskie w oczach Guilberta de Lannoy, s. 473-484. 22Zob. K l i m a s, Ghillebert de Lannoy, s. 34-37.

23Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 25-29.

24Na temat inflanckich miast i umocnionych punktów obronnych zob. Inflanty w

s´rednio-wieczu. Wadztwa zakonu krzyzackiego i biskupów, red. M. Biskup, Torun´ 2002.

25Zob. K l i m a s, Ghillebert de Lannoy, s. 38-39. 26Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 35.

(7)

tej ekspedycji de Lannoy ksztaci dar obserwacji; interesoway go, co znamien-ne, detale zycia obyczajowego. Duze wrazenie zrobia na nim np. rozlegos´c´ tego grodu – przejaw zaawansowania cywilizacyjnego. Potrafi ocenic´ piekno poozenia Nowogrodu, dostrzegaj ac jednoczes´nie specyfike militarn a: bardzo liche obwaowania, i handlow a: brak monet, posugiwanie sie jedynie sztabkami srebra, skórkami popielic i kun w zastepstwie zotych monet27. Od razu zau-wazy równiez, ze Rus´ to chrzes´cijan´ski kraj, ale o odmiennym greckim obrz  ad-ku. I ze chrzes´cijanie zyj a tam wespó z innymi wspólnotami religijnymi. Zwraca ponadto uwage na specyfike socjaln a; odnotowa, ze miejscow a, wyzsz a szlachte feudaln a nazywa sie „bojarami”28. Notatki rycerza i podróznika ude-rzaj a celnos´ci a spostrzezen´ zawartych w lapidarnych zapisach.

Do momentu spotkania z fenomenem kultury Nowogrodu (postrzeganej jako kultura zozona i egzotyczna) podróz Gilberta da sie stosunkowo prosto objas´nic´: podrózowa najpierw po terenach kontrolowanych przez Krzyzaków, nastepnie zrealizowa sugestie jednego z nich i wybra sie do „osobliwego” miasta, postrzeganego jako (odwouj ac sie w opisie do wspóczesnego okres´-lenia) atrakcja turystyczna regionu. Niestety, nie napisa we wspomnieniach, dlaczego z Nowogrodu uda sie „przed ksiecia Witolda”29, rezygnuj ac ze szlaku, którym do Nowogrodu przyby. Jego zapiski s a tu rzeczywis´cie wrecz dyplomatycznie pows´ci agliwe. Mozna uznac´, ze pragn a ten tygiel róznych kultur zobaczyc´ w skali nieco innej niz w Nowogrodzie, wiec wybra Wilno, Troki. Ale powody mogy byc´ tez zupenie innej natury. Na ziemiach litew-skich zaskoczya go rozmaitos´c´ koegzystuj acych zywioów kulturowych. Szczególnie duze wrazenie wywar na nim pobyt w Trokach, zamieszkiwa-nych przez wielonarodow a populacje: pogan´skich Tatarów, Niemców, Rusi-nów, Z ydów30. Wedug Gilberta, Tatarzy osadzeni w Trokach „tam mieszka-j a pokoleniami”. Jego zapis to nota bene jedna z pierwszych obszerniejszych wzmianek o koloniach tatarskich, które osiady na tych terenach Wielkiego Ksiestwa Litewskiego31. Podróznik zanotowa równiez, ze s a to: „pros´ci Sa-raceni, niemaj acy nic z wiary Jezusa Chrystusa, a maj a jezyk osobny, zwany tatarski”32.

27Na ten temat zob.: S z t e t y   o, Testes de gris et de martres, s. 213-218. 28Gilbert de Lannoy, s. 31.

29Tamze, s. 39.

30 Tamze, s. 43. Na ten temat zob.: A. P r o c h a s k a, Dzieje Witolda Wielkiego

Ksiecia Litwy, Kraków 2008, s. 333.

31J. T y s z k i e w i c z, Tatarzy na Litwie i w Polsce. Studia z dziejów XIII-XVIII w., Warszawa 1989, s. 18, 159-160.

(8)

Wycieczke Gilberta de Lannoy do Witolda najpros´ciej byoby uzasadnic´, przyjmuj ac kryterium czysto poznawcze (turystyczne). Ale przeciez jad ac do Witolda, metaforycznie rzecz ujmuj ac, Burgundczyk wymyka sie Krzyzakom, gdyz nie wszystko, co chcia obejrzec´, mogo byc´ zgodne ze stereotypem Litwy upowszechnianym przez Zakon Najs´wietszej Maryi Panny.

Po spotkaniu z Witoldem, które miao miejsce na pocz atku 1414 r., wróci przez Kowno i Królewiec do Krzyzaków. Jego powrót jawi sie jako realizacja etosu rycerskiego i chrzes´cijan´skiego: jako chec´ spotkania z konkretnym czowie-kiem, Henrykiem von Plauenem, osadzonym w wiezieniu. Z pocz atkiem marca dotar do Gdan´ska, sk ad juz konno pod azy w kierunku Malborka. Pozegnawszy nowo wybranego Wielkiego Mistrza Michaa Küchmeistera, de Lannoy uda sie do usunietego ze swojej godnos´ci i uwiezionego Henryka von Plauena.

Gdy wywi aza sie z tego zadania, nie czeka juz na kolejn a mozliwos´c´ rejzy, lecz skierowa sie do Królestwa Polskiego.

Wydaje sie, ze perspektywe takiej podrózy móg mu zasugerowac´ Witold w czasie spotkania nad Niemnem. Ale dyplomata wiedzia, ze tym razem nie udawa sie do monarchy na zaproszenie, wiec musia poprosic´ o gwarancje bezpieczen´stwa podrózy. Przybywaj ac do Torunia, zwróci sie do króla pol-skiego o list bezpieczen´stwa, przypuszczaj ac, ze powszechnie wiadomo jest, iz bra udzia w „wyprawie Prus przeciw ksieciu pomorskiemu, któremu rze-czony król by pomagaj acy”33. Sw a pros´be uzasadnia najbezpieczniej jak móg  wzgledami poznawczymi: deklarowa, ze do Polski przyjezdza „przed króla polskiego, dla widzenia jego dworu, jego pan´stwa i jego kraju”34.

Wizyta Gilberta na dworze Wadysawa Jagiey35 bya monarsze polskie-mu bardzo na reke. Król polski od pocz atku swych rz adów chcia byc´ po-strzegany jako wadca chrzes´cijan´ski, dbaj acy o szerzenie wiary na Litwie. W realizacji tych zboznych postanowien´ boryka sie nieustannie z przeszkoda-mi ze strony zakonu36. Swoje trudnos´ci zawar m.in. w przedstawionym

33Tamze, s. 51. 34Tamze, s. 49.

35Zob. tez: K l i m a s, Ghillebert de Lannoy, s. 55-57.

36Strona krzyzacka staraa sie na arenie miedzynarodowej prowadzic´ antypolsk a propagan-de. Waznym miejscem, w którym obie strony staray sie rozstrzygn ac´ spór, by sobór w Kon-stancji. Niebagatelny wkad w ukazanie Jagiey jako wadcy prowadz acego bellum justicum mieli Stanisaw ze Skarbimierza i Pawe Wodkowic. Zob. L. E h r l i c h, Pawe Wodkowic

i Stanisaw ze Skarbimierza, Warszawa 1954; R. M. Z a w a d z k i, Spus´cizna pisarska Stanisawa ze Skarbimierza. Studium z´ródoznawcze, Kraków 1979; K. O z ó g, Uczeni w mo-narchii Jadwigi Andegawen´skiej i Wadysawa Jagiey (1384-1434), Kraków 2004. Co prawda,

(9)

przez Dugosza pis´mie z roku 1409, zawieraj acym skarge na zakon, w którym czytamy:

Bo tez dzieki asce Bozej zbudowalis´my tam [na Litwie – AN] katedry i wiele innych kos´cioów parafialnych i klasztornych, nadaj ac im z naszej ojcowizny wieczys´cie maj atki i wystarczaj ace uposazenia. O tym moze sie przekonac´ kazdy, kto dla sprawdzenia zechce odwiedzic´ [podkres´l.  AN] te wyprowadzone przez nas z bedów pogan´stwa ziemie litewskie i wasnymi oczyma zobaczyc´, ze to, co piszemy, nie przedstawia sie inaczej. Ale oni [Krzyzacy – AN] – o zgrozo! – ukrywaj a wasne brudne i haniebne postepowanie, przypisuj ac drugim zmys´lone, narazaj ace na han´be wystepki i przenosz ac wasne winy na innych37.

I oto znalaz sie ktos´, kto „zechcia odwiedzic´” ziemie wyprowadzone z bedów pogan´stwa i spotkac´ sie z twórc a tego dokonania! Uzywaj ac wspó-czesnych terminów, rzec mozna: Jagielle realizowa sie scenariusz, który sobie wymarzy. Spory Królestwa Polskiego z Krzyzakami na drodze zmagan´ militarnych oraz procesów s adowych38 dowiody, jak trudno byo stronie polskiej przekonac´ „opinie publiczn a” na Zachodzie do susznos´ci polskiego stanowiska39. Zabiegi te dyplomacja Wadysawa Jagiey staraa sie

prze-nalezy bezpos´rednio  aczyc´ z wydarzeniami wielkiej wojny 1409-1411, niemniej trzeba je traktowac´ jako element moralnego do niej przygotowania. Celem dziaan´ Pawa Wodkowica byo przekonanie miedzynarodowej opinii publicznej o susznos´ci poczynan´ monarchii jagiel-lon´skiej, z jednoczesnym potepieniem ówczesnej polityki krzyzackiej. Por. S. W i e l g u s,

Polska s´redniowieczna doktryna ius gentium, Lublin 2001, s. 43-45.

37J. D  u g o s z, Roczniki, ks. X i XI 1406-1412, s. 43. Zob. Lites ac res gestae Inter

Polonos Ordinemque Cruciferorum, ed. altera, t. II, Posnaniae 1892, nr 49, s. 436.

38Na temat prowadzonych procesów z Zakonem Krzyzackim zob.: H. C h  o p o c k a,

Procesy Polski z Zakonem Krzyzackim w XIV w. Studium z´ródoznawcze, Poznan´ 1967; t a z, O protokoach procesów polsko-krzyzackich w XIV i XV wieku, w: Venerabiles, nobiles et honesti. Studia z dziejów spoeczen´stwa Polski s´redniowiecznej, red. A. Radzimin´ski, A.

Supru-niuk, J. Wroniszewski, Torun´ 1997, s. 421-431; S. Z a j a c z k o w s k i, Studia nad

procesa-mi Polski i Litwy z zakonem krzyzackim w latach 1420-1423, „Ateneum Wilen´skie” 12 (1937),

s. 281-303. Zob. tez: A. W o j t k o w s k i, Tezy i argumenty polskie w sporach

terytorial-nych z Krzyzakami, Olsztyn 1968; t e n z e, Procesy polsko-krzyzackie przed procesem z lat 1320-1321, Olsztyn 1972; J. K r z y z a n i a k o w a, Erudycja historyczna Zbigniewa Oles´-nickiego w s´wietle jego zeznan´ w procesie w 1422 r., w: Ars historica. Prace z dziejów po-wszechnych i Polski, Poznan´ 1976, s. 475-484; W. S i e r a d z a n, S´wiadomos´c´ historyczna s´wiadków w procesach polsko-krzyzackich w XIV i XV wieku, Torun´ 1993; t e n z e, Akta pro-cesów polsko-krzyzackich w s´wietle krytyki historycznej. Uwagi syntetyczno-programowe, w: Tekst z´róda: krytyka i interpretacja, red. B. Trelin´ska, Warszawa 2005, s. 273-286.

39 L. W i n o w s k i, Sprawa stosunku do pogan w polsko-krzyzackim procesie z lat

1412-1414, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Wrocawskiego” 1956, Seria A, nr 6, Prawo 2,

s. 99-114; t e n z e, Stosunek s´redniowiecznej Europy do obcych-innowierców, „Prawo Kano-niczne” 4 (1961), s. 665-669.

(10)

prowadzic´ w sposób jak najbardziej profesjonalny, angazuj ac wybitnych praw-ników40. Ale procedury prawne okazyway sie poowicznie skuteczne. Król poszukiwa wiec innych dróg.

Przeamywanie tych szkodz acych Polsce stereotypów41 widoczne jest w postepowaniu Jagiey po zakon´czeniu zwycieskiej dla króla polskiego bitwy pod Koronowem 10 paz´dziernika 1410 r.42 Dugosz informuje:

A w czasie tej kleski i ucieczki dostali sie do niewoli gówny dowódca wojsk krzyzackich, wójt Nowej Marchii Micha Küchmeister, Konrad Niemcz ze S´l aska i wielu dworzan króla wegierskiego […] i wielu innych Franków, S´l azaków, Ba-warczyków, Turynów, Czechów, mieszkan´ców Nadrenii i Mis´ni, Sasów i Szwa-bów. […] A król Wadysaw nakazawszy przygotowac´ dla jen´ców wspania a uczte43 i opatrzyc´ starannie ich rany, wyznaczy pewnych rycerzy do usugiwa-nia siedz acym przy stole jen´com. […] Nadto tego samego dnia po skon´czonej uczcie król polski Wadysaw w dugim przemówieniu w obecnos´ci jen´ców dowo-dzi, jak wielk a, rzucaj ac a sie w oczy sprawiedliwos´ci a i susznos´ci a odznaczaj a sie jego pretensje, a jak a niegodziwos´ci a i niesprawiedliwos´ci a s a przepenione czyny krzyzackie. Kiedy im potem zarzuci, ze nie post apili susznie, ze chwycili za bron´ w niesusznej sprawie, otrzyma od jen´ców odpowiedz´, ze gdyby mieli moznos´c´ poznania niegodziwos´ci Zakonu i susznos´ci sprawy króla, nigdy by sie nie przy aczyli do tej nieszczesnej wojny i nie chwycili za bron´ przeciw królowi w obronie Zakonu. […] po spisaniu imion, stanowisk i godnos´ci jen´ców król polski Wadysaw ustaliwszy date i miejsce stawienia sie, z pobudek susznej ludzkos´ci odesa wszystkich jen´ców z wyj atkiem jedynie wójta Nowej Marchii Michaa Küchmeistera, którego król odesa w wiezach do zamku Teczyna44.

40Zob. Z. H. N o w a k, Dyplomacja polska w czasach Jadwigi i Jagiey (1382-1434), w: Historia dyplomacji polskiej, t. I: Poowa X w. – 1572, red. M. Biskup, Warszawa 1982, s. 328 n. Zob. tez: K. O z ó g, Udzia Andrzeja askarzyca w sprawach i sporach

polsko--krzyzackich do soboru w Konstancji, w: Polska i jej s asiedzi w póz´nym s´redniowieczu, Kraków

2000, s. 159-186. Zob. tez: I. S u  k o w s k a - K u r a s i o w a, Doradcy Wadysawa

Jagiey, w: Spoeczen´stwo Polski S´redniowiecznej. Zbiór studiów, red. S. K. Kuczyn´ski, t. II,

Warszawa 1982, s. 188-220.

41Zob. Z. H. N o w a k, Gówne aspekty walki ideologicznej Polski i Litwy z zakonem

krzy-zackim na forum europejskim w I poowie XV wieku, w: Ekspansja niemieckich zakonów rycerskich w strefie Batyku od XIII do poowy XV wieku, red. M. Biskup, Torun´ 1990, s. 187-200.

42Do prac odnosz acych sie s´cis´le do tego wydarzenia wymienic´ nalezy: W. S e m k o-w i c z, Nieznana zapiska o bitwie pod Koronowem, „Kwartalnik Historyczny” 24 (1910); Bitwa pod Koronowem 10 X 1410. Materiay z sesji naukowej zorganizowanej w Bydgoszczy w 550 rocznice bitwy, Bydgoszcz 1961; P. D e r d e j, Koronowo 1410, Warszawa 2008.

43 Na temat podobnych praktyk stosowanych wobec pojmanych jen´ców zob.: F. K u-s i a k, Rycerze u-s´redniowiecznej Europy acin´u-skiej, Waru-szawa 2002, u-s. 193.

(11)

Bardzo askawe potraktowanie jen´ców pojmanych podczas bitwy pod Ko-ronowem dowodzi przemys´lanej polityki Jagiey45. Za wzietych do niewoli rycerzy w zamian za ich oswobodzenie móg król Polski uzyskac´ bardzo duz a sume pieniedzy46. Dugosz wspomina o pewnym, niezwykle bogatym ryce-rzu pochodz acym ze znakomitego rodu, który co prawda poleg w bitwie, gdyby jednak dosta sie do niewoli, mozna by za jego uwolnienie z adac´ szes´c´dziesieciu tysiecy florenów47. Cóz jednak znaczyy fundusze w porów-naniu z vox populi? W walce propagandowej wazniejsz a spraw a byo ukaza-nie wadcy polskiego jako przebaczaj acego i daj acego wolnos´c´, anizeli uzys-kana gratyfikacja pieniezna. Wracaj acy – dzieki asce króla – do swych ziem rycerze stawali sie autentycznymi rzecznikami sprawy polskiej48. Z tej tak-tyki król stworzy praktyke. W podobnie askawy, co zarazem oznacza: dla skarbu pan´stwa finansowo karygodny sposób, Jagieo obszed sie tez z jen´ca-mi wzietyjen´ca-mi pod Tuchol a49 i Golubiem, których odprowadzono do Brzes´cia Kujawskiego przed oblicze króla. Wadca Polski „zamkn a w wiezach wszyst-kich rycerzy i braci z Zakonu […] pozostaych zas´ rycerzy zwi azanych przy-sieg a, aby sie stawili, odsya na proste rycerskie sowo”50.

Burgundzki podróznik, otrzymawszy spodziewany dokument, spotka w Kaliszu na pocz atku kwietnia 1414 r. króla polskiego. Wadysaw Jagieo przebywa w okolicznych lasach, poluj ac51. Wedug relacji Gilberta,

spotka-45Na ten temat zob.: A. N i e w i n´ s k i, Bezpieczen´stwo dzieki wojnie i dyplomacji.

Przykad polityki Wadysawa Jagiey [w druku].

46Wazn a prac a dla tego zagadnienia jest artyku S. Józ´wiaka Jen´cy strony krzyzackiej po

bitwie pod Koronowem, „Zapiski Historyczne” 75 (2010), z. 2, s. 87-102.

47D  u g o s z, Roczniki, ks. X i ks. XI, s. 180.

48Zob. tez: S. M. K u c z y n´ s k i, Wielka wojna z zakonem krzyzackim w latach

1409-1411, Warszawa 1987, s. 506-508.

49 D  u g o s z, Roczniki, ks. X i ks. XI 1406-1412, s. 187; K u c z y n´ s k i, Wielka

wojna, s. 508-509.

50 D  u g o s z, Roczniki, ks. X i ks. XI 1406-1412, s. 196. Spraw a nierozstrzygniet a pozostaje, czy Jagieo zupenie zrezygnowa z jakichkolwiek form pozyskania zysków mate-rialnych za uwolnienie jen´ców. Nalezy jednak pamietac´, ze do pierwszej poowy XV wieku w Polsce „prawo poboru jen´ca wojennego nalezao do atrybucji monarszych”. Jes´li tak, to równiez do atrybucji monarszych nalezao uwolnienie jen´ca bez okupu. Por. B. S´ l i w i n´-s k i, Do kogo naleza jeniec-rycerz w n´-s´redniowiecznej Poln´-sce?, w: Spoeczen´n´-stwo Poln´-ski

s´redniowiecznej, t. VII, red. S. K. Kuczyn´ski, Warszawa 1996, s. 235-241; J. M a t u s z e

w-s k i, Kw-si azecy czy królewski obowi azek wykupu jen´ców z niewoli, w: Ustrój i prawo w prze-szos´ci dalszej i blizszej. Studia historyczne o prawie dedykowane Prof. Stanisawowi Grodzi-skiemu w piec´dziesi at a rocznice pracy naukowej, red. J. Malec, W. Uruszczak, s. 55-66. Zob.

tez: J. F l o r i, Rycerze i rycerstwo w s´redniowieczu, Poznan´ 2003, s. 152.

(12)

s´red-nie gospodarza z gos´ciem trwao 8 dni, przez ca a oktawe Wielkanocy roku 1414. W tym czasie Jagieo wyda na jego czes´c´ wystawn a uczte, i, co zrobi-o na nim szczególne wrazenie, zaprosi gos´cia do swego stou52, daj ac mu w momencie wyjazdu podarunek (zocon a czare z wyrytymi herbami Jagiey) i wreczaj ac list do króla Francji. Jagieo okaza nalezny przybyszowi szacu-nek, nakazuj ac ludziom ze swego otoczenia towarzyszyc´ podróznikowi i prze-prowadzic´ go przez kraj az do granicy s´l askiej53.

Brak w polskich z´ródach relacji potwierdzaj acej to pierwsze spotkanie króla z podróznikiem. Poniek ad trudno sie temu dziwic´, chociazby z racji udziau Burgundczyka w walce po stronie krzyzackiej. Poza tym ta wizyta miaa charakter prywatny. W dodatku de Lannoy by dopiero u progu kariery politycznej.

Kon´cowy etap pierwszej podrózy po Europie Wschodniej wiód Gilberta przez Wrocaw, a nastepnie S´widnice (gdzie Burgundczyk po raz kolejny dozna niezwykej gos´cinnos´ci, tym razem ze strony ksiecia Ludwika brzes-kiego), do Pragi. Stamt ad uda sie przez Austrie, Niemcy do Burgundii, by niebawem wyruszyc´ do Anglii.

Choc´ Gilbert odby dug a i wyczerpuj ac a podróz po s´rodkowo-wschodnich rubiezach Europy, juz w 1415 r. wzi a udzia w bitwie pod Anzicourt, pod-czas której zosta ranny w gowe oraz kolano i dosta sie do niewoli54. Wy-kupi go z niej ksi aze burgundzki Filip, wpacaj ac okup w postaci 1200 sztuk zota i konia wartego 100 franków55. Tyle by wart dla jego polityki „wy-trawny dyplomata, znaj acy dobrze Europe s´rodkow a i wschodni a”56.

By tez Gilbert jednym z negocjatorów traktatu w Troyes w 1420 r. Umoc-niwszy sw a polityczn a pozycje, król Anglii Henryk V powzi a plan zorgani-zowania krucjaty przeciw Turcji w porozumieniu z wadcami Europy Wschod-niej. Delikatn a miedzynarodow a misje dyplomatyczn a (realizowan a w czasie jakoby pielgrzymki do Jerozolimy), wymagaj ac a dugiej i niebezpiecznej drogi, powierzy wadca angielski Gilbertowi. W planach Henryka monarcha Polski

niowiecza, red. M. Koczerska, (Fasciculi Historii Novi, t. IV), Warszawa 2001, s. 17-18.

52Zob. tez A. J a n u s z e k - S i e r a d z k a, Wspólnota stou królewskiego w czasach

Wadysawa Jagiey, w: Wspólnoty mae i duze w spoeczen´stwach Czech i Polski w s´redniowieczu i w czasach wczesnonowozytnych, red. W. Iwan´czak, J. Smolucha, Kraków 2010, s. 285-314.

53Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 51, 53.

54 J. B a r k e r, Agincourt. The King – The Campaign – The Battle, London 2006, s. 304-305.

55Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 57. 56Z i n s, Stosunki polityczne, s. 144.

(13)

by potencjalnym sojusznikiem, wiarygodnym i godnym walki, jako chrzes´cija-nin, z poganami. Niewykluczone, ze s´wiadectwo i autorytet Gilberta de Lannoy przyczyniy sie do tej zmiany optyki: Jagieo z wroga chrzes´cijan´stwa stawa sie jego obron´c a57.

Do ponownego spotkania podróznika i króla58 doszo w sposób nastepu-j acy:

[…] w dzien´ s´w. Jana Chrzciciela [1421 r. – przyp. AN] przebywa [Jagieo – przyp. AN] w Oziminach59, przyby rycerz burgundzki Wilhelm z Lannoy [Du-gosz mylnie podaje jego imie – AN] i po przekazaniu królowi polskiemu Wa-dysawowi listu polecaj acego od króla angielskiego Henryka oraz darów, a miano-wicie: postawu atasu przetykanego zotem, zelaznego szyszaka ze wspaniaym zotym grzebieniem i dwu angielskich uków prosi, zeby mu król zapewni bez-pieczny przejazd przez jego ziemie, kiedy bedzie pod aza do Ziemi S´wietej, do Jerozolimy. A król polski Wadysaw z natury miy i hojny dla swych przyby-szów, nie tylko zapewni bezpieczny przejazd przez swój kraj, ale nadto obdaro-wawszy go bardzo hojnie, da mu list polecaj acy do sutana tureckiego […] A kiedy Wilhelm [Gilbert – AN] wróci potem do ojczyzny, w wielkich pochwa-ach wynosi u Burgundów i Anglików zyczliwos´c´ króla polskiego Wadysawa wobec niego i az do s´mierci wyraza wdziecznos´c´ królowi Wadysawowi60. Wersja Dugosza w peni pokrywa sie z relacj a Gilberta. Król i jego dwór nieodmiennie portretowani s a w ciepych barwach: hojni, serdeczni, gos´cinni, prawi61. Tonacja emocjonalna owego zapisu niczym nie rózni sie od tej, która towarzyszya uwagom pare lat wczes´niejszym.

Równie dobre traktowanie, nalezne jego osobie, spotkao posa Henryka V na Rusi, gdzie zobaczy sie z Witoldem, przekazuj ac mu dyplomatyczne pisma od króla Anglii. Ksi aze Witold, podobnie jak Jagieo, obdarowa Gilberta szczodry-mi prezentaszczodry-mi62. Równiez i w tym przypadku otrzymywa podarunki od moz-nych. Witold ofiarowa posan´cowi listy w jezyku acin´skim, ruskim i tatarskim, dzieki którym móg odbywac´ dalsz a podróz. W innym miejscu podróznik

wspo-57Tamze, s. 144-146.

58Na temat tego spotkania zob. tez: G r a b s k i, Polska w opiniach Europy Zachodniej, s. 80.

59Oziminy to niewielka osada poozona na Ukrainie pomiedzy Samborem a Drohobyczem. 60D  u g o s z, Roczniki, ks. XI 1413-1430, s. 154.

61Gilbert de Lannoy i jego podróze, s. 63, 65.

62Znamienne, ze ofiarowanych przez Witolda darów Lannoy nie przyj a z powodu przy-mierza ksiecia Witolda z husytami „przeciw naszej wierze”. Zob. Gilbert de Lannoy i jego

(14)

mina o czapce, któr a otrzyma od Witolda. By to swego rodzaju glejt bezpie-czen´stwa pos´ród Tatarów63. Przydzieli mu tez nader liczn a eskorte w liczbie 34 ludzi (dwóch Tatarów, 16 Rusinów i 16 Woochów).

Na marginesie dodac´ trzeba, ze nie wszedzie traktowano Gilberta w spo-sób tak godny. S´wiadczy o tym jego pobyt w Czechach w okresie pierwszej wyprawy na Wschód w 1414 r. W drodze ze S´l aska do stolicy Czech – Pragi spotka sie z królem Wacawem IV i królow a Zofi a Bawarsk a64. Mimo ze przebywa na ich dworze 11 dni, sowem nie wspomina o gos´cinnos´ci, tak czesto w polskim konteks´cie odnotowywanej. Zapamieta jedynie rozlegos´c´ i bogactwo miasta oraz wspóln a z królem przechadzke po Pradze, podczas której król osobis´cie pokaza mu liczne relikwie65.

Mimo iz po skon´czonym posannictwie Gilbert nadal uczestniczy w kolej-nych wyprawach wojenkolej-nych, poselstwach, pielgrzymkach (znów Santiago de Compostela, po raz trzeci Ziemia S´wieta, Rzym) poznaj ac innych wadców, to „az do s´mierci wyraza wdziecznos´c´ królowi Wadysawowi”. Tymi sowy Dugosz skon´czy swój zapis o spotkaniu podróznika z królem. Jes´li nawet jest w tym stwierdzeniu kronikarza pewne przerysowanie, fakt przychylnos´ci podróznika wobec króla pozostaje faktem. Przychylnos´c´ ta nie bya spowodo-wana, jak sie wydaje, zaszczytami, splendorem, prezentami, ucztami, którymi król z hojnos´ci a uczci Burgundczyka na swoim dworze. Z podobnymi zabie-gami, choc´ nie zawsze w podobnej skali, spotyka sie Gilbert na wielu dwo-rach w czasie swych rozlicznych podrózy. Wydaje sie, ze Lannoy dostrzeg i doceni w polskim królu jego prawdziwe oblicze: wadcy chrzes´cijan´skiego. Nie tego spodziewa sie, jad ac na „rejze” w 1413 r. To zawstydzone zdziwie-nie, jakie towarzyszyc´ musiao odkryciu faszerstw propagandy krzyzackiej, byo – jak wolno przypuszczac´ – dla modego dyplomaty bezcenn a lekcj a.

BIBLIOGRAFIA

A r i é R.: Un chevalier bourguignon en terre musulmane au XVesiècle: Ghillebert de Lan-noy, „Le moyen âge”. Revue d’histoire et de philologie 83 (1977), nr 2, s. 283-302. B e r t r a n d A.: Un seigneur bourguignon en Europe de l’Est: Guillebert de Lannoy

(1386-1462), „Le moyen âge”. Revue d’histoire et de philologie 95 (1989), nr 2, s. 293-309.

63Tamze, s. 79.

64Na temat pobytu Gilberta w Czechach zob.: S v á t e k, „Do té zeme jsem prijel, ale

zase ji rychle opustil ...”, s. 195-208.

(15)

Gilbert de Lannnoy i jego podróze przez Joachima Lelewela, Poznan´ 1844.

G r a b s k i A. F.: Polska w opiniach Europy Zachodniej XIV-XV w., Warszawa 1968. Guillebert de Lannoy. Cesty a poselstva, K vydání pripravili Jaroslav Svátek, Martin Nejedlý,

Olivier Marin a Pavel Soukup, Praha 2009.

P o l e j o w s k i K.: Ksi aze Burgundii Filip S´miay i zakon krzyzacki w II poowie XIV wieku. Wzajemne relacje, w: Komturzy, rajcy, zupani (Studia z dziejów s´redniowiecza, nr 11), red. B. S´liwin´ski, Malbork 2005, s. 211-221.

R a d o c h M.: Ziemie pruskie w oczach Guilberta de Lannoy, „Komunikaty Mazursko-Warmin´skie” 4 (2005), s. 473-484.

R e b a s H.: Die Reise des Ghillebert de Lannoy in den Ostseeraum 1413/14. Motive und Begleitumstände, „Hansische Geschichtsblätter” 101 (1983), s. 29-42.

S z t e t y   o J.: Testes de gris et de martres. Pieni adz w Nowogrodzie na pocz atku XV w. w relacji Gilberta de Lannoy, w: Nummus et historia. Pieni adz Europy s´redniowiecznej, red. S. K. Kuczyn´ski [i in.], Warszawa 1985, s. 213-220.

W i n o w s k i L.: Sprawa stosunku do pogan w polsko-krzyzackim procesie z lat 1412-1414, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Wrocawskiego” 1956, Seria A, nr 6, Prawo 2, s. 99-114.

A TRAVELER AND A KING. GILBERT DE LANNOY AT WADYSAW JAGIEO’S COURT

S u m m a r y

The present sketch refers to the meetings of King Wadysaw Jagieo and the Burgundy knight Gilbert de Lannoy (1386-1462), who came to Central Europe in the first half of the 14thcentury. The first journey that he made in 1413 in order to fight against the „pagans” changed into an irresistible desire to get to know the areas that were ruled by the „unbelievers”, which resulted in a travel to the Ruthenian and Lithuanian lands. The analysis made in the paper presents the significance of this journey which turned to a verification of the anti-Polish propaganda spread by the Teutonic Knights. Meeting King Wadysaw Jagieo was the crowning of Gilbert de Lannoy’s stay in this part of Europe. The Burgundy knight's next journey to Central-East Europe took place in 1422. Gilbert de Lannoy, being the King of England Henry V’s envoy, met the Polish King again. Also this visit contributed to a change in the image of Jagieo and of Poland in West Europe. The evolution of the traveler’s political views effected by his journeys and the meetings he had when travelling produced meaningful results in the field of European diplomacy.

Translated by Tadeusz Karowicz

Sowa kluczowe: Europa S´rodkowo-Wschodnia, Wadysaw Jagieo, Gilbert de Lannoy, relacje polsko-krzyzackie, podrózopisarstwo.

Key words: East-Central Europe, Wadysaw Jagieo, Gilbert de Lannoy, relations between Poland and the Teutonic Knights, travelogue.

Cytaty

Powiązane dokumenty

BCT wydaje się eliminować lub ograniczać do minimum te zagro- żenia [6, 10, 19], choć również wymaga, by podmioty uczestniczące w sieci zachowy- wały się uczciwie (jest

[r]

Zatrzyma­ ła, a potem przez długie tygodnie podej­ rzewała o podłożenie bomby w Parku Stulecia w Atlancie podczas Olimpiady, Richarda Jewella, który tę bombę

Rozdzial czwarty zawiera dyskusjg nad funkcjami modyfikacji frazeologicznych w dyskursie medialnym, ze szczeg6lnym uwzglqdnieniem funkcji - jak nazrya je Doktorantka

Z tego względu celem artykułu jest ocena poziomu obiektywnej jakości życia w zakresie infrastruktury socjalnej i opieki społecznej w powiatach woje­ wództwa

Jednak jest to spotkanie trudne do dostrzeżenia, gdyż pół godziny po zachodzie Słońca Srebrny Glob zniży się na wysokość 4 ◦ , a łatwiej wtedy dostrzegalny Merkury znajdzie

As part of the jubilee festivities in Bern in celebration of the centennial of special relativity and Einstein’s light quantum hypothesis, the University and the City of Bern

Mimo upływu setek, a w przypadku niektórych narodów nawet tysięcy lat (kryterium czasowe), mimo dominacji religii lub ideologii (kryterium aksjologiczne), ogromnego