• Nie Znaleziono Wyników

Poezja i ekran telewizyjny

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "Poezja i ekran telewizyjny"

Copied!
17
0
0

Pełen tekst

(1)

Piotr Słowikowski

Poezja i ekran telewizyjny

Acta Universitatis Lodziensis. Folia Litteraria Polonica 10, 371-386

2008

(2)

A C T A U N I V E R S I T A T I S L O D Z I E N S I S

FOLIA LITTERARIA POLONICA 10, 2008

P iotr Słowikowski

P O E Z J A I E K R A N T E L E W IZ Y J N Y

P o sz u k iw an ia m o d elu p ro g ra m u telew izy jn eg o , pośw ięconego poecie, p isarzo w i i je g o tw ó rczo ści - z p e rsp ek ty w y sc e n a rz y sty i re ż y se ra

Celem niniejszych rozw ażań je st analiza dw óch przykładow ych program ów telew izyjnych, pośw ięconych sylw etkom Jerzego H arasym ow icza i Jana Izydo­ ra S ztaudyngera o raz ich tw órczości. Po części an alitycznej - opisującej założenia scen ariu szo w e i realizacje pro g ram ó w - p o staram się w części syntetycznej opisać j e ja k o w ypow iedzi w ielofunkcyjne i tę w ielofunkcyjność w ykazać1.

Program pt. J e rzy H arasym ow icz - Rozpaliłem je s ie ń został zrealizow any w 1994 r.2 P oeta urodził się w roku 1933, debiutow ał (jak t0 się podaje) w 1953. Prace nad scenariuszem i dokum entację rozpocząłem rok w cześniej, można w ięc uznać, że pow odem form alnym zainteresow ania się p oetą były 60-lecie urodzin i 40-Iecie je g o twórczości.

Jeszcze w latach siedem dziesiątych zrealizow ałem film o tw órczości Jerzego H arasym ow icza zatytułow any cytatem z je g o w iersza T ak j a k księżyc ładzie

znają m nie tylko z je d n e j, je sie n n e j strony... Poetę poznałem osobiście, co nie

miałoby istotnego znaczenia, gdyby nie błąd, który popełnił pan Jerzy w 1984 r., deklarując w partyjnej gazecie krakow skiej, że „pożegnał się z k u m ą liryką gór” , że faktem je s t je g o „w stąpienie do rew olucyjnej w y o b raźn i” i uznaje „Lenina G ospodarzem Z iem i” . W K rakow ie rozpętała się burza. O dw rócono się od poety, który przeżył dw a zaw ały, a serce zaw sze m iał chore. N ie dość tego. W „G azecie W yborczej” z 13 kw ietnia 1993 r. Jerzy H arasym ow icz

1 Przez 34 lata pracy w telewizji odbiegłem od ścisłości i precyzji języka naukowego. Proszę o wybaczenie mego, w tej materii, dyletanctwa. Mam jednocześnie nadzieję, że rozważania te przydadzą się jak o przyczynek do badań nad telewizją i jej programami.

1 Jerzy Harasymowicz - Rozpaliłem jesie ń , scenariusz i reżyseria Piotr Słowikowski, zdjęcia

Stanisław Scieszko, scenografia W iesław Zielenow, muzyka Piotr Hertel. Udział: J. Harasymowicz, Piotr Krukowski i Cezary Rybiński, czas 37’04”, produkcja Telewizja Lódż, 1993 rok, dla Programu 2 TVP. Sygn. arch. 2994/60.

(3)

3 7 2

przeprosił w szystkich za swój błąd, a redakcja piórem M ichała C ichego z typo­ wym dla siebie „m iłosierdziem ” odsądziła g o od czci i wiary.

N a dokum entacji Jerzj' H arasym ow icz opow iedział m i, ja k ie były dzieje i źródła obu tych decyzji, i ze swej strony m ogę tylko zapew nić, że równa je s t podłość tych, którzy artystów nam aw iają do polityki, ja k i tych, którzy za

zaangażow anie artystów oceniają (w ybaczając politykom ).

W pracach nad program em fakt ten był dodatkow ą trudnością. N ie mówić 0 nim byłoby tak, ja k b y chow ać głow ę w piasek, roztrząsać zaś oznaczało ranić w rażliw ego tw órcę i nadaw ać skom plikow anem u w swej genezie potknięciu nadm ierny w ym iar.

Z pom ocą przyszła tw órczość poety, sięgająca do różnych poetyk i stylizacji, 1 on sam - w sw oich dziejach przyjm ujący różne „teatraln e” pozy, nakładający na sw oją głow ę różne czapki - dlatego czapka stanie się jednym z ważniejszych rekwizytów.

Z analizy w ydanych tom ów w ierszy, z lektury opracow ali, z rozm ów z poetą telefonicznych i dokum entacji w Krakow ie pow stały n astępujące założenia scenariusza:

1. Celem program u je st ukazanie najw ażniejszych etapów życia i twórczości poety - Jerzego H arasym ow icza poprzez w ybór w ierszy, ich inscenizację ak­ torską, w ypow iedzi sam ego pisarza.

2. Jerzy H arasym ow icz, który w eźm ie udział w program ie, pow inien odnieść się do następujących tem atów:

a) M oi rodzice i dzieciństw o, dom rodzinny,

b) D ebiut poetycki, tom ik C uda (1956), P ow rót do kraju łagodności (1957), c) Flirt z nadrealizm ein, Wieża m elancholii (1958),

d) K raków - m iasto, Zw ierzyniec i B a r n a Staw ach, C órka rzeźnika (1974), e) K raków - m iasto historii i dum y narodow ej i historyzm w twórczości, np. Barokowe cza sy (1975), B anderia Prutenorum (1976), C udnów (1979),

f) N atu ra - góry - K arpaty, Zielnik (1972), Wiersze beskidzkie (1986),

U brana tylko w traw y p o ło n in (1988),

g) Kobieta w m ojej poezji,

h) M adonny polskie, kapliczki, Pastorałki p o lskie (1969), i) Ikona, cerkiew , L ichtarz ruski (1987),

j) Co uznaję za trw ałe w m ojej poezji?

W ypow iedzi te pow inny być zarejestrow ane w subtelnym ośw ietleniu, w kon­ trze, czasam i w ydobyw ając światłem tylko zarys sylw etki pisarza. Pow inien on siedzieć przy stole - na w prost w idza (to m a być w yznanie w idzow i) bez udziału redaktora.

3. A ktorzy - inscenizacja.

R ozbijam y strukturę w ierszy, przynależną jednem u podm iotow i poetyckiem u, n a form ę dialogu, zakładając zróżnicow anie dw óch postaci:

(4)

3 7 3

a. A ktora I - starszego w iekiem , „w ypow iadającego” ja k b y pow ażniejsze problem y, pytania. Z agrał tę postać Piotr K rukowski.

b. A ktora II - m łodszego, sw obodniejszego, jak b y ratującego m łodzieńczoś­ cią. Zagrał go Cezary Rybiński.

Pow ody rozbicia niektórych wierszy' na dialog są w samej istocie inscenizacji, w której u łatw iają ruch sceniczny, stw arzają now e kierunki w ypow iedzi; nie tylko do kam ery na w prost, ale także m iędzy aktoram i.

Przyczyny takiego zabiegu leżały także w samej obserw acji autora poezji w czasie dokum entacji. O tóż je g o psychika ma w sobie jed n o cześn ie coś z H am leta i coś z Puka. Istoty tak bogate w ew nętrznie, w rażliw e integrują w sobie logikę i w y o b raźn ię, n aukę i sztukę, tw órczy pierw iastek m ęski i żeński.

4. Scenografia. Z alecenia dla scenografa W iesław a Zielenow a.

STÓ Ł - to je d e n z najczęściej w ystępujących rekw izytów w poezji Jerzego Harasym ow icza, k tóry stw ierdza np.: „Jestem stołem zapisanym ju ż daw niej” , „W ychodzą słow a zbrojne na stół tak ja k chorągiew w ychodzi przed szaniec” , „Już zaczyna na stole rzucać się kartka ja k ryba” . Ten stół je s t centrum , w okół którego d zieją się w szystkie inscenizacje w ierszy. Pow ierzchnię stołu zakryw a lustro. N a nim - jesien n e liście.

LU STR O - przykryte zostanie zeschłym i liśćm i, pod pow ierzchnią których aktorzy znajdow ać b ęd ą najistotniejsze d la inscenizacji rekw izyty. R ekw izyty użyte w inscenizacjach m ają różny charakter:

a) bezpośrednio zw iązane z treścią w iersza, np. fotografia w w ierszu pt. Stara

fo tografia - L ip iec rok 1939,

b) pośrednio zw iązane z w ierszem , np. szable w bite w podłogę, stare obrazy w scenie w ierszy historycznych.

CZA PK I - to rekw izyt, część stroju. R óżne w różnych scenach - albow iem ich celem je s t m etonim iczna zm iana głow y m yślącego.

ŚW IECE - ogień pojaw i się od tego na zapalonej zapałce, poprzez znicz nagrobny, św iece i św iece w ąskie, charakterystyczne d la praw osław ia, aż do zastawienia STO ŁU p rzez d u żą ilość płonącego ognia.

LU STR O (boczne) - to także rekw izyt z poezji J. H arasym ow icza. N ieb ez­ pieczny do pracy w studiu, bo odbić m oże obraz nie zw iązany z program em , a naw et techniczne kulisy. To lustro je st przeciw ieństw em tam tego na stole, które je s t „lustrem duszy, w nętrza, psychiki” . Lustro boczne - to dodatkow y obserwator...

5. D okrętki plenerow e. Prezentacja poezji tak bardzo zw iązanej z pejzażem ,

otwarta przestrzenią połonin, z góram i, nie m oże zam knąć się, zadusić w studiu telewÍ2y jnym . D okum entacja potw ierdza, że p o eta uznaje za trw ałe to, co pow iedział, napisał o N aturze. Jej pozostał w iem y. Z djęcia plenerow e pow inny w spom agać rodzenie się takiego w niosku. Stąd w idoki okolic M uszyny, K rynicy, a także K rakow a. U staliliśm y z operatorem - Stanisław em S cieszką - że nie

(5)

3 7 4

będą to plany w yraziste. Zastosujem y filtr zm iękczający (S oft 1), co stwarza m alarskość obrazu, kojarzy go z akwarelą.

Jerzy H arasym ow icz w czasie dokum entacji czyta now e w iersze, w śród nich

P aździernik (opublikow any w 1997 r. w tom iku M iło ść w górach). Z fragm entu

tego w iersza pochodzi tytuł program u: Rozpaliłem je s ie ń : ... I w iesz - chciałem ci coś pow iedzieć lecz rozpaliłem jesień na cały horyzont i w szystko poszło z dymem

I m oże lepiej...

R ozpalenie m ożna odnosić do kolorów jesien i. W studiu ogień pojaw i się często (św iece, lichtarze) i pozwoli rozw iązać problem zburzenia Świątyni Poezji. W plenerze zastąpi go w iatr - także ruchom y, żyw y, strącający liście z drzew - te, które zaścielą Stół, na którym stanie ow a świątynia.

6. M uzyka. W iatr, płom ień ognia, przestrzeń - z tym i żyw iołam i m a być kojarzony dźw ięk m uzyki, opracow anej przez Piotra H ertla. Instrum entem naj­ lepiej kojarzonym z tym i żyw iołam i je s t flet, fletnia pana.

Opis programu

P o c z ą te k i k o n iec p ro g ra m u - scen y klu czo w e

Program rozpoczyna dźw ięk fletu, zgrany z poszum em , w yciem wiatru - jeszcze na zaciem nionym kadrze.

Z rozjaśnienia pojaw ia się czubek drzew a (m odrzew ), odjazd kam ery z rów­ noczesną p an o ram ą w dół, ukazuje całość drzew a, w śród innych, mniejszych. Z przenikania pojaw ia się plan ogólny drzew a liściastego z tańczącym i na w ietrze liśćmi.

Głos spoza kadru - czyli z offu - rozpoczyna czytanie w iersza. W trak­ cie tego czy tan ia, z przen ik an ia pojaw ia się czy tający - czy li na 100% - w planie zbliżenia: Jerzy H arasym ow icz. Ten w iersz, je s z c z e w rękopisie, w ydany został w tom iku M iło ść w górach (1997), uznaw any je s t za testament poety.

K iedy ja k buki n a m róz serce m i pęknie Połóżcie m nie na w óz z w idokiem na B ieszczady na w ielki p o żar g ó r na w ielką jesień

k tó rą sam roznieciłem pisaniem

N iech ten w óz jed zie w zaw ieję liści N iech tam na w ieki zostanie.

Z przenikania pojaw ia się plener górski, z zachodzącym słońcem , pod planszę początkow ą: J e rzy H arasym ow icz - Rozpaliłem jesień .

(6)

3 7 5

Z przenikania pojaw ia się A ktor I (P iotr K rukow ski) z w ierszem pt. Stara

fo to g ra fia - Lip iec ro k І 939 i to ju ż je st Scena 1.

K oniec program u w ypełnia w iersz z Poem atu W ielkanocnego zatytułow any

Pascha Chrysta. M ów i go A ktor I:

C zam oskrzydły M ichale przybliż mi T ę dzieciństw a zieloną rów ninę D alekie p rzybliż rozlew iska uczuć R ozpuszczoną na pół nieba grzyw ę C zam oskrzydły M ichale zwróć m i na dzień N ogi do kolan biotem pochlapane W róć czas kiedy w słonecznika liść Ja w krow ie ucho troski szeptałem Zaszum w iśnią na której spałem ja k kot W róć jask ó łk i które ciągnęły m nie ja k statek

M a także sw oje pożegnanie A ktor II, którego m łodość pozw ala na pow rót do rad zielarskich:

N ajlepiej zasiać m ajow cem stół I niech urośnie kurhan ziół To nas uchronić m oże przed klęską I zioło doda siły w ierszom

K iedy ja k koń - stół je s t chrom y I w ypędzają go z historii

Daj m u żyw okost m niszek i dziuraw iec R ecepty pisz na krajobrazie [...]

M iędzy testam entem a pragnieniem pow rotu do dzieciństw a i pisania — m ię­ dzy tymi biegunam i zbudow ana je st zaw artość program u, m ająca zadanie nieść inform acje o życiu, tw órczości Jerzego H arasym ow icza, i p oczucie w idza, że po obejrzeniu w ie, ja k „b rzm i” poezja tego pisarza.

Kolejność elem entów programu

1. Plener - w iersz tzw. testam ent (w istocie je s t bez tytułu). 2. Studio - w iersz pt. S tara fo to g ra fia - aktorzy.

3. W ypow iedź poety nt. rodziców , ucieczki przed N K W D - J. H arasy­ mowicz.

(7)

3 7 6

5. W ypow iedź J. H arasym ow icza nt. debiutu. 6. Studio - w iersz P isarz w społeczeństw ie - aktorzy. 7. W ypow iedź J. H arasym ow icza cd. o debiucie.

8. Studio - w iersz irracjonalny pt. Stare p o b o jow isko - aktorzy grają w szachy na lustrze położonym na stole. To rodzaj absurdalnej w alki. Czapki - dziecinne, pow stałe ze złożeń gazet w trójkąty napoleońskie.

9. W ypow iedź J. H arasym ow icza nt. zw iązków poety z K rakow em . 10. Studio - w iersz pt. B a r n a Staw ach - aktorzy w czapkach zwanych cykłistów kam i, „k lan iak am i” , g rają w karty, piją piw o przy stole.

11. W ypow iedź J. H arasym ow icza o innych tem atach krakow skich. 12. Plener - dokrętki: zdjęcia K rakowa, W awelu - z offii kom pilacja wierszy 0 tem atyce krakow skiej.

13. Studio - inscenizacja w iersza pt. Stanisław A u g u st Poniatow ski - Uca­

łowanie Rąki P a ń skiej (z cyklu Ełekcyj) - aktorzy. W scenografii szable

pow bijane w podłogę, połam ane. A ktor w czapce czam arce.

14. W ypow iedź J. H arasym ow icza o sensie w ierszy patriotycznych. 15. Scena - inscenizacja prozy pt. Ełgryko - aktorzy.

16. W ypow iedź J. H arasym ow icza o stylizacji barokow ej i staropolskiej, 1 żarcie, dystansie w w ierszach i utw orach historycznych.

17. Studio - inscenizacja prozy pt. K artusz z H arasym ow iczem - aktor czytający tekst je s t w czapce tzw. szlafm ycy.

18. W ypow iedź J. H arasym ow icza o zerw aniu z h isto rią i pow rocie do tem atyki N atury.

19. Plener - góry i rzeka górska, z offu w iersz pt. W g órach j e s t wszystko

co kocham . D okrętki - zdjęcia z g ó r w okolicach Krynicy.

20. W ypow iedź J. H arasym ow icza nt. N atury ja k o głów nego tem atu oraz m otyw u g ó r i połonin.

21. Plener - o ff w iersz pt. M adonna pro w in cji i inne z tego cyklu (kom ­ pilacja w ierszy o tej tem atyce). D okrętki - zdjęcia kapliczek w polskim pejzażu z M adonnam i.

22. Studio - odszukanie w liścach ikony i w iersz pt. J e j konterfekt X II

- aktorzy.

23. W ypow iedź J. H arasym ow icza o kobiecie w tw órczości, zm ysłowości i o kobiecie-ikonie.

24. Studio - w iersz pt. Wiem - aktorzy.

25. W ypow iedź J. H arasym ow icza o w ierze poety w ikonę, kobietę, Naturę - przejścia w plener, dokrętki - zdjęcia cerkiewki, głogu, jabłek.

26. Studio - inscenizacja w iersza pt. Ikonostas w B iełance - scena naj­ w iększego zapełnienia św iecam i cerkiewnym i stołu. A ktorzy.

27. W ypow iedź J. H arasym ow icza nt. czem u nie sprzeniew ierzył się poeta, kom u został w iem y: pejzażow i, N aturze, ikonie, ludziom K arpat z Polski i U krainy. O zbudow aniu ogrom nej budow li poetyckiej - srebrnej cerkwi.

(8)

3 7 7

28. Studio - m ontaż przenikali palących się świec - w iersz z ofTu - fragm ent III Lichtarza ruskiego.

29. Studio - scena pt. Załam anie, kom pilacja tekstów o w olności z naras­ tającym strachem przed „nieporadzeniem sobie z tą w olnością. N agłe zdm u­ chiw anie świec. A ktorzy. K om pilacja w ierszy „leninow skich” - A ktor I. O d­ rzucenie czapki tzw. leninówki.

30. W ypow iedź J. H arasym ow icza o tym , co ocalone zostanie z tw órczości poety, a co przepadnie, co d la niego było i będzie zaw sze w ażne. R o z b i c i e s c e n y : pow tórzenie gestów zdejm ow ania czapek w zw olnionym tem pie.

31. Studio - inscenizacja w ierszy P a sch a C hrysta i Zielnik. Rozgarnianie liści - odnajdyw anie tw arzy w lustrze stołu. A ktorzy czynią to pow oli, tak by twarze pojaw iały się bardzo w olno.

Plansze końcowe.

Program pt. J a n S zta u d yn g er - P o rtrety i p ió r k a z realizo w an y został w 1994 r.3 Poeta zm arł w 1970 r. N igdy nie m iałem okazji go poznać, ale zrealizowałem ju ż o nim film pt. O pow ieść o Janie Sztaudyngerze - fraszką,

wierszem, w spom nieniem - w roku 1984, jeszcze z udziałem je g o żony Zofii

oraz córki A nny Sztaudynger-K aliszew iczow ej i syna Jacka Sztaudyngera. Program P ortrety i p ió rka przygotow any został na 90. rocznicę urodzin pisarza, p rzypadającą w roku 1995 i w tym roku (18 m arca) został w yem i­ towany.

Scenariusz zakładał dw a głów ne cele:

1. Przekazać najistotniejsze inform acje biograficzne i charakterologiczne o poecie. M ieliśm y je uzyskać dzięki w ypow iedziom A nny Sztaudynger-K ali­ szewiczowej (córki) i Jacka Sztaudyngera (syna). N iestety, planow any udział W ojciecha N atansona nie doszedł do skutku ze w zglądu na chorobę krytyka. W ypowiedzi zrealizow aliśm y poza studiem - m eto d ą dokrętek film ow ych, w Zakopanem i w Łodzi.

2. Przytoczyć m ożliw ie najw iększą i najróżnorodniejszą tw órczość pióra pana Jana, tak by w idz po program ie w iedział, co było istotą je g o p isarstw a i co żywotne je s t w nim do dziś. Jednocześnie w skazać źródła fraszek, sytuacje, w jak ich one pow staw ały. T e zadania realizow ali przede w szystkim aktorzy, ale także w ypow iadający się córka i syn pisarza. Scenki aktorskie rejestrow aliśm y w studiu telew izyjnym .

Każdy z tych celów zaw ierał w sobie pew ne niebezpieczeństw a. N adm iar biografii i opow ieści o tym, ja k i był poeta groził encyklopedyzm em i hagiografią.

3 Ja n Sztaudynger - Portrety i piórka, scenariusz i reżyseria Piotr Słowikowski, realizacja telewizyjna Robert Baliński, zdjęcia Stanisław Scieszko. Udział: Anna Sztaudynger-Kaliszewiczowa, Jacek Sztaudynger oraz Dorota Kicłkowicz, Bogusław Sochnacki, Jan Hencz, Andrzej Mastalerz. Scenografia W iesław Zielcnow, muzyka Piotr Hertel. Produkcja Telewizja Lódź dla Programu 2 TYP. Czas: 39 ’3 Γ . Sygn. Arch. 3109/90.

(9)

3 78

A n adm iar fraszek stępiał ich ostrze i trafność. Z resztą sam Jan Sztaudynger radził, by nic czytać fraszek tzw. ciągiem , tylko je ja k w ino sm akow ać.

3. Tytuł program u: P ortrety i piórka.

Tytuł program u naw iązyw ał do pierw szego tom iku fraszek, zatytułow anego

K rakow skie p ió rka (1956) i całej P iórek serii. Słow o „piórka” znajdow ało swe

odniesienie w scenie końcow ej, gdy aktorzy grali piórkam i, ja k kartam i do gry, zadając sobie tytuły fraszek do rozw iązania.

Pierw sze słow o tytułu - „portrety” - tłum aczyło ideę portretow ania aktorów i łączenia scen z fotografiam i z rodzinnego album u Sztaudyngerów . Były to zdjęcia pana Jana zarejestrow ane „ w sepii” , czyli w jed norodnej kolorystyce. Scenki aktorskie częstokroć kończyły się zatrzym aniem kadru, czyli „stop- -klatką” , która przebarw iana była na k olor „sepii” fotografii i z nim i się łączyła. Tak więc pow staw ały now e portrety - aktorów , którzy tw orzyli w spólnie postać pana Jana, a cały program pom yślany był ja k o portret pisarza.

4. Z adania d la scenografa - w części studyjnej (autorem scenografii był W iesław Zielenow ).

Scenografia m iała być skrótow a, um ow na - by nie odciągać uw agi widza od s ł o w a . Elem entem w iążącym scenki m iała być i była pusta ram a do obrazu. W tej ram ie odbyw ały się niektóre inscenizacje, lak by powstało wTażenie obrazkow ości, w ystaw y m alarskiej. R am a to także naw iązanie do idei portretu, w ażnej d la tego program u. U m ow ność scenografii przew idyw ała np. kilka krzesełek i ram ę ok ien n ą jak o tramwaj.

Lunetę przy ław ce - ja k o m iejsce w kurorcie nadm orskim , g d zie po uisz­ czeniu w płaty m ożna obejrzeć statki na m orzu (w scence m ow a je s t o „ram olach n a m olo” , jak b y podglądanych).

R am a do obrazu i porozpinane i podw ieszane w ierzchołkow o płó tn a tworzyły panoram ę gór, w idzianą jakby w starym landszafcie.

R ekw izyty - czapki krakow skie, góralski kapelusik z piórkiem , szopka krakow ska, okulary.

Jedynie w scenie, w której Sztaudynger przyznaje się do hobby zbieractwa dziw nych przedm iotów , postanow iliśm y nagrom adzić ich m aksym alnie dużo, stw orzyć rupieciarnię.

5. A ktorzy.

W program ie zastosow ałem zabieg rozbicia osobow ości poety na trzy typy: - m łodzieńca - zagrał go A ndrzej M astalerz (Jan 1),

- m ężczyzny w w ieku średnim - zagrał go Jan H encz (Jan 2),

- m ężczyzny w w ieku „senioralnym ” — postać stw orzył B ogusław Sochnacki (Jan 3).

Partnerow ała im D orota K iełkow icz. Początkow o m iały być dw ie aktorki, ale z tego pom ysłu zrezygnow ałem . Jedna kobieta urastała do roli symbolu - m uzy, ideału. A ktorka m iała zarazem okazje stw orzyć w iele typów kobiet, w różnym w ieku i o różnym charakterze.

(10)

3 7 9

Z asada rozbicia postaci poety zgodna była z tym , co głosi „odpow iedni w iek” . I tak, senior (B ogusław Sochnacki) puentow ał ż yc ic z dystansem , m łodzieniec (A ndrzej M astalerz) opow iadał o nim z typow ym dła w ieku pod­ nieceniem , a siła w ieku średniego (Jan H encz) - działała tro ch ę w je d n ą , trochę w drugą stronę. Przy czym nie zakładałem uporczyw ego trzym ania się tego schem atu, w iedząc, że najw ażniejsza je s t w ew nętrzna siła w iersza i polot, trafność, w dzięk fraszki. W tym celu także istniała w scenografii ow a ram a od obrazu - pozw alająca na g rę w niej od naturalizm u do konw encji d elle’arte.

6. K luczow e sceny.

D ła artykulacji konstrukcji program u istotna je s t scena pierw sza, w której z fotografii Jana Sztaudyngera (w sepii) przenikam y w tw arze aktorów - tak­ że w sepii. Jednocześnie padają słow a, że nikt tu nie je s t podobny, ani aktorzy do poety, ani aktorzy m iędzy sobą. I to w ystarczający pow ód, by być Nim.

Jan 3: N ik t z nas nie je s t podobny do drugiego. Jan 1: A ni ja do niego, ani on do mnie. Jan 2: Ja ani do niego, ani do niego.

Jan 3: A le... przecież w szyscy jesteśm y po trosze N IM . Jan 2: N im i z niego.

Jan 1: Spróbujm y więc... Jan 2: Spróbujm y w ięc być NIM .

Kobieta: W wieku m łodzieńczym , dostojnym i... jesiennym .

D la podsum ow ania istoty tw órczości Jana Sztaudyngera w ażna je s t scena ostatnia, gdy w przestrzeni ciem nej, w yizolow anej ze św iata (m oże to je st Niebo?) czw oro aktorów gra fraszkam i, ja k kartam i. K ażde „w yjście” to rzucenie piórka i w ypow iedzenie do partnera kolejnego tytułu, hasła, p ojęcia ja k o prob­ lemu do rozw iązania przez partnera.

N a przykład:

Jan 1 (do Jana 2): N agrobek człow ieka zm arłego na słoneczny (rzuca mu Piórko)

Jan 2: Ceń Cień.

Jan 2 (rzucając piórko Janow i 3): Bajka o cyniku!

Jan 3 (w skazując trzym anym piórkiem na poszczególne osoby w rytm słów , a koniec „w yliczanki” w ypada na niego)

M istyk W ystygł. W ynik: Cynik.

(11)

3 8 0

Jan 3 (do jed y n ej kobiety, jak b y puentując to, że „cynik” w ypadł na niego): Źle

Kobieta: Źle, gdy niew iasta C notę przeszasta!

A ktualność, ponadczasow ość, genialność fraszek kończy się fraszką podsum o­ wującą:

Jan 1: Słow a kunsztow ne, Jan 2: słow a piękne bledną K obieta: w obec prostego, które Jan 3: T R A FIA W SEDNO.

7. D okrętki film owe.

Los rzucał Jana Sztaudyngera z rodziną do różnych m iast i m iejscow ości. Ten fakt stw arzał okazję do im presyjnego pokazania tych m iejsc. Przyjęliśm y z operatorem - Stanisław em Scieszką - realizacje tego zam iaru w zm iękczonej optyce, poprzez filtry: soft 1, 2. Pragnęliśm y uciec od w eryzm u pocztówek w stronę m alarstw a im presjonistycznego. Pow stały „w staw ki” u kazujące plenery nadm orskie, plaże, B ałtyk, górskie - okolice Zakopanego, Tatry, oraz miasta: Poznań, K raków , Ł ódź, Zakopane.

W Zakopanem (gdzie rejestrow aliśm y w ypow iedzi córki - pani Anny) skręciliśm y też im presję z w nętrza dom u góralskiego, w którym m ieszkał pisarz.

8. M uzyka.

K om pozytor - Piotr H ertel - m iał zadanie stw orzyć w iele przeryw ników , tzw. dżingli, tak by oddzielały one fraszkę od fraszki. W m iarę m ożliwości m iały to być pastisze, uw zględniające koloryt lokalny, np. do części krakowskiej m iał cytow ać typow e krakow iaki, do górskiej skala góralska.

K olejność elem entów program u.

1. Plansze początkow e i w stęp na zdjęciach fotograficznych Jan a Sztaudyn­ g era - sepiow anych.

2. Scena w studiu - w yjaśniająca konw encję podziału postaci pisarza między trzech aktorów.

3. W iersz w studiu pt. W zaczarow anych dolinach - w prow adzający postać aktorki (sym bolicznej dziew anny z wiersza).

4. W ypow iedź córki A nny nt. dom u rodzinnego. W ypow iedź na offie (spoza kadru) ilustrow ana zdjęciam i z albumu.

5. Studio - w iersz zaczynający się od słów „Jeżeli n aw et C iebie n ie m a” , a ilustrujący stosunek Jana Sztaudyngera do Boga.

6. W ypow iedź córki na offie o podziale ludzi na ptaki - zm ieniające miejsca — i na krzaki — w rośnięte korzeniam i w jed n o m iejsce. W obrazie przyroda Podhala. T a w ypow iedź kończy rozw ażania o poglądach pisarza i w prowadza tem at innych m iast, p adają ich nazw y: K raków , M yślenice, Poznań.

(12)

3 8 1

7. Studio i przejście do zdjęć film ow ych - B. Sochnacki opow iada o P o ­ znaniu, narracje przejm uje aktor 2 - Jan H encz - opow iadając o poznańskiej kaw iarni A s, w której przesiadyw ał pisarz. W iersze te zm ontow ane są z do- krętkam i film ow ym i z Poznania, na m uzyce.

8. Studio - „K rakow skie piórka” - aktorzy inscenizują fraszki, grając sytuacje m iędzy so b ą lub m ó w ią fraszki w prost do kam ery. Fraszki przedzielane są dokrętkam i z K rakow a i przeryw nikam i m uzycznym i, tzw. dżinglam i. Ta sekw encja kończy się w yznaniem Jana 3 - B. Sochnackiego - o nieustającej m iłości poety do K rakow a:

C hoć ciągle K raków kolę, Od innych m iast go wolę.

Tw arz aktora zatrzym uje się w stop-klatce, sepiuje i łączy m ontażow o z foto­ grafiam i z albumu.

9. W ypow iedź Jacka - syna poety - z offu na zdjęciach z Łodzi. 10. W studiu - scenka w tram w aju, ilustrująca brak kultury łodzian. Przez zdjęcia plenerow e z ulic Ł odzi (na m uzyce) przechodzi w scenkę tzw . zebrania, narady partyjnej, na której palono zazw yczaj w iele papierosów . Tu pana sak ­ ram entalne:

K obieta (zaciągając się niew idzialnym papierosem ): N ajw iększa troska Jan 3: To najw ięk szą Ł odzi troską

A by Ł ó d ź całą zm ieścić na Piotrkowską.

Scenę kończy także sentym entalne w yznanie poety do Ł odzi - m iasta kom inów i dymu.

11. Studio - Jan 3 zapow iada fraszki górskie: Juhasem jestem czasem , N a niebie baranki pasę.

12. W ypow iedź córki Anny o osiedleniu się w Zakopanem . T u w idzow ie poznają p an ią A nnę - w ypow iedź 100%, czyli obraz i dźw ięk łącznie.

13. Zdjęcia plenerow e z Podhala - w iersze na offie. Przenikam y do studia, by tu inscenizow ać fraszki zakopiańskie. Ram a obrazu, za n ią góry z białych płócien. Inscenizacja w ram ie. Stały punkt w idzenia kam eiy pozw ala na znikania aktorów z planu bez schodzenia. To w pływ a na tem po po d aw an ia fraszek i zm ianę rytm u program u.

Fraszka m ów iona p rzez Jana 3: Skądkolw iek w ieje w iatr Z aw sze m a zapach Tatr. pozw ala na przekorne zm ontow anie pejzażu morza.

14. W ypow iedź Jacka — syna pisarza — o um iłow aniu p rzez ojca w schodów słońca nad morzeni. W ypow iedź na 100% — poznajemy twarz w ypow iadającego się.

15. Studio - inscenizacja fraszek i w ierszy o tem atyce m orskiej. Zdjęcia plenerowe - m orza - zm ontow ane z przenikania.

16. Studio - in scenizacja zbierackiego hobby pisarza. Pow odem do zm iany tematu są m uszelki i kam ienie, które zbierał na plaży.

(13)

3 8 2

17. W ypow iedź córki pisarza A nny o zainteresow aniach ojca teatrem lalek. W ypow iedź na 100%, ale z uw zględnieniem portretów pisarza w iszących w domu.

18. Studio - scenka o poszukiwaniu książki o tem atyce lalkarskiej w Lublinie i o liście Juliana Tuwim a.

19. W ypow iedź do kam ery - Anna Sztaudynger o fraszkach ojca. O debiucie

P iórek 1954 r.

20. Studio - scenka o fraszkach, które pojaw iły się po sukcesie Piórek, a które pisali koledzy po piórze na Sztaudyngera, m.in. J. Lec, J. K ulm ow a, G. Karski. Sytuacje te inscenizow ane s ą w ram ie obrazu. Jan 3 - B. Sochnacki po podsum ow aniu tych fraszek „przechodzi” w stop-klatkę zm ienianą w sepio- w ane zdjęcie.

21. W ypow iedź do karnety A nny Sztaydynger - o sytuacjach, w których pow staw ały fraszki.

22. Studio - scenka w ram ie o żonie K ajetana Sosnow skiego, która czekała na m ęża i zakup płaszcza. Jaka pow stała na ten tem at fraszka. Podobna inscenizacja w yjaśnia pow stanie fraszki „geograficznej” i innych. Rytm scen zw iększa m ontażow e dw ukrotne zacytow anie w ypow iedzi pani A nny - córki i opow ieść o jednej z fraszek, pow stałych w Sieradzu, o zakopiańskich przy­ godach. A ktorzy inscenizują kolejne sytuacje, które „zrodziły” fraszki. Ta inscenizacja m a zadanie ukazać lekkość i szybkość, z ja k im i Jan Sztaudynger reagow ał na w ydarzenia w okół niego się dziejące.

23. Studio - inscenizacja o w ydarzeniu, które kosztow ało Sztaudyngera wiele nerwów, gdy w domu wczasowym zorganizowano m u spotkanie, czytał najbardziej „pieprzne” fraszki i nikt nie reagował. Okazało się, że pani kaow iec zaprosiła na w ieczór z p o etą w ycieczkę W ęgrów . Ponow nie Jan 3 puentuje scenkę:

Jan 3: N igdy nie m asz racji W czasie irytacji.

Stop-klatka i zm iana naturalnego kolom w sepię. Potem m ontaż z fotografiam i z albumu.

24. Studio - inscenizacja fraszek z tomu Szum ow iny. T o przyjęcie tow arzys­ kie, z szam panem , k tó iy szum i bąbelkam i. W czasie takich przyjęć każdy stara się być dow cipny, elokw entny i zalotny. T a k ą konw encję przyjąłem do fraszek, z których do ję z y k a codziennego weszły:

K ażda jej pozycja, To ju ż propozycja.

N ie rób sam em u, co m ożna w e dwoje, Oto są rady i zasady moje.

M yjcie się dziewczyny, N ie znacie dnia ani godziny.

(14)

Poezja i ekran telewizyjny 383

25. W ypow iedź do kam ery córki - A nny Sztaudynger o chorobach ojca, 0 czerw ienicy, krw otokach. Zestaw ienie tej sceny z p oprzednią je s t oczyw iste - m a złam ać nastrój radości, przypom nieć o śmierci.

26. W iersze z offu ( spoza kadru) na zdjęciach pisarza. Sens tej części program u tw orzy kolejność fraszek:

Jan 3: D ni m nie oszukały,

Z nienacka w lata się zmieniały.

Jan 2: W ieczność przed nam i, w ieczność za nami A dla nas chw ila m iędzy wiecznościam i. Jan 1: Zanim się opam iętasz,

K ołyska, ołtarz, cm entarz, I robisz sm utne odkrycie Ż e to ju ż całe życie.

Jan 3: N ie spieszno m i na tam tą stronę Tu łąki takie zielone.

Kobieta: Gdy nikt ju ż książek je g o nie otw iera W tedy dopiero poeta um iera...

27. Studio - inscenizacja pt. N iebo? O statnia fraszka z poprzedniej sceny daje asum pt do finału, do gry w fraszki, ja k w karty. Bawim y się tym i fraszkam i, puszczam y sobie ja k piórka na w ietrze, m yślim y nim i. A ktorzy są w czarnej scenografii, nie w id ać żadnych konturów . Tylko ich tw arze, ręce i pióra, piórka, którym i grają, zadając sobie hasła na kolejne fraszki.

Jeden z w ierszy Jan Sztaudynger zatytułow ał Puch osiu. Piórka lecą w zw ol­ nionym tem pie ja k puch ostu, ale to ju ż m oże dalekie skojarzenie z pierw szym filmem pt. O pow ieść o Janie Sztaudyngerze, fraszką, wierszem, w spom nieniem , który kończył się Puchem ostu czytanym z offu przez B ogusław a Sochnackiego.

Plansze końcow e.

Przedstaw iona analiza program ów pt. Jerzy H arasym owicz - Rozpaliłem je sień 1 Jan Sztaudynger - P o rtrety i p ió rka zaw iera różnorodne elem enty, których realizacja (rejestracja), układ - m ontaż i opracow anie m uzyczne m iały za zadanie realizow ać różne funkcje i cele. Zestaw iałem te elem enty św iadom ie w m yśl zasad w ynikania lub kontrastu4. Przyjm ując podział dokonany p rzez Zbigniew a C zeczota-G aw raka, który w yróżnia cztery głów ne gatunki film u o sztuce: ana- lityczno-dydaktyczny; im presyjno-poetycki; popularnonaukow y; dokum entalno- -reportażow y5, trudno jednoznacznie przypisać te program y telew izyjne jednem u z tych gatunków . Inny zresztą je s t język film u, je g o stylistyka i m ożliw ości aniżeli program u telew izyjnego, zaw ierającego jed n ak o w o ż także coś z m etod tw orzenia film u (kadr, zdjęcia film ow e, m ontaż).

4 Funkcjonowanie tych elementów pragnę przeanalizować na linii nadawca - odbiorca w na­ wiązaniu do schematu Romana Jakobsona, opisującego typ literackiej wypowiedzi, ale program telewizyjny także jest swego rodzaju komunikatem na tej linii.

(15)

3 8 4

Elem enty obu program ów realizują funkcję dydaktyczną, poetycką, dokum en- talno-rcportażow ą. M ieszają te funkcje. C zystość form y, jej przynależność do jed n eg o z gatunków , nie je st tak istotna ja k dbałość o uw agę w idza - adresata, czyli konstrukcyjna uw aga na realizację funkcji konatyw nej, funkcji estetycznej i funkcji poznaw czej. T akże ponaw ianie psychicznego kontaktu - czyli funkcja fatyczna i autentyzm całości w ypow iedzi-program u, a w ięc realizacja funkcji em otyw nej.

Funkcję poznaw czą, czyli przekazującą szeroko pojm ow aną w iedzę, od faktów z życia po inform acje o stanach psychicznych poetów oraz analizę procesu tw órczego, budow ały następujące elem enty:

1. W ypow iedzi do kamery' - czyli tzw. 100% (obraz i dźw ięk) gości program ów : Jerzego H arasym ow icza (on także realizow ał funkcję em otyw ną), A nny Sztaudynger-K aliszew iczow ej i Jacka Sztaudyngera (w m niejszym stopniu realizujący funkcję em otyw ną).

2. Inscenizacje scen aktorskich, które były niejednokrotnie egzem plifikacjam i tego, co m ów ili goście program ów , niekiedy w odw rotnej kolejności - goście podsum ow yw ali w iedzę n iesioną przez sceny. N a przykład: w ypow iedź Jerzego H arasym ow icza o tym , co zostanie z jeg o tw órczości (p. 30 w kolejności), poprzedzona je s t scen ą pt. „Z ałam anie” - o błędzie w ierszy „leninow skich” (p. 29 w kolejności). W program ie o Janie Sztaudyngerze np. po w ypow iedzi z offu (spoza kadru) Jacka Sztaudyngera o m ieszkaniu w Ł odzi (p. 9) następuje scenka w tram w aju, rozpoczynająca w iersze o tem atyce łódzkiej.

3. Z djęcia plenerow e. D okrętki pośrednio inform ują o m iastach, w których m ieszkał Jan Sztaudynger (Poznań, K raków , Łódź, Zakopane).

Funkcję estetyczną, koncentrującą się na uform ow aniu w ypow iedzi, realizują: 1. Scenografia i kostium y. W program ie o Jerzym H arasym ow iczu funkcję znaku - niosącego treść - pełnią lustra: na stole i boczne. K onkretną treść niosą rożne c z a p k i . Zakres tych elem entów częściow o m ożna zakw alifikow ać do funkcji poznaw czej, np. czapki św iadczą o zm ianie poglądów , sposobu m yślenia (por. p. 8, 13, 15, 29). O drzucenie dram atycznym gestem czapki „leninów ki” oznacza zerw anie z je g o poglądami.

2. W arstw a dźw iękow a słow a m ówionego: głos Jerzego H arasym ow icza, g łosy aktorów czytających i recytujących wiersze.

3. M uzyka - budująca nastrój - w program ie o J. H arasym ow iczu lub podkreślająca puenty fraszek, stw arzająca koloryt, np. krakow ski, góralski.

4. M ontaż:

a) przenikania planów w dokrętkach w obu program ach, planów „m alars­ kich” , zarejestrow anych p rzez soczew ki zm iękczające,

b) m ontaż anim ujący zejścia z planu, poprzez w ycięcie aktora, bez zmiany kadru w program ie w Janie Sztaudyngerze (p. 13).

5. Rytm m ontażu - w obu program ach kolejne „elem en ty ” n astępują po sobie bardzo szybko.

(16)

3 8 5

Funkcję konalyw ną, im presyjną, nastaw ioną na aktyw izację uw agi odbiorcy, realizują:

1. Rytm m ontażu - zadaniem krótkości elem entów je s t w yw ołanie zacie­ kaw ienia odbiorcy: co dalej?

2. R óżnorodność elem entów , zazwyczaj niezestaw ialnych. Są to:

a) w ypow iedzi - czyli elem enty dokum entalno-reportażow e, niosące ze sobą treści analityczno-dydaktyczne,

b) inscenizacje aktorskie, w których rozpisanie w iersza na dialog pozw oliło na akcje m iędzy aktoram i i w ypow iadanie tekstu m iedzy nim i i do w idzów. Ten zabieg, w zbogacony zdjęciam i plenerow ym i, m ożna uznać za elem ent film u im presyjno-poetyckiego.

c) łączenie zdjęć z album u ze stop-klatkam i aktorów , poprzez zastosow anie jednolitego koloru - tzw. sepii, w program ie o Janie Sztaudyngerze było z punktu w idzenia w iarygodności reportażu aktem fałszu, ale podbudow yw ało w iarygod­ ność podziału tw órczości pisarza m iędzy trzech aktorów , m ów iących J e d n y m Sztaudyngerem ” .

Zestawianie elem entów pozornie niezestawialnych ma swój rodowód w poetyce kolażu. Ta technika w yw odzi się ze sztuk plastycznych, gdzie collage realizowano przez „zestaw ienie na płaszczyźnie w ycinków różnych m ateriałów w zam ierzoną całość kom pozycyjną za pom ocą klejenia, spaw ania i innych m etod m ontażu” 6. N iektórzy tw órcy podkreślali sprawę przypadku w kolażu. M ax E m st w de­ klaracji pt. „Jaki je s t m echanizm collage’u?” pisał: „Skłonny jestem w idzieć w nim w yzyskiw anie spotkania na płaszczyźnie nieporozum ienia dw óch odległych realności (w tym m iejscu parafrazuję i generalizuję słynne zdania Lautream onta: Piękny ja k przypadkow e spotkanie na stole operacyjnym parasola z m aszyną do szycia)...” 7 Przypadkow e spotkanie - ale czy w sztuce istnieje przypadek?

Z pew nością inny je st proces odbioru dzieła m alarskiego i program u telewizyj­ nego. Różni j e przestrzeń czasow a. Tu i teraz - w przypadku obrazu, tu i przez jakiś czas - w przypadku program u. I o ile dzieło m alarskie m ożna obejrzeć z szybkością m igawki aparatu fotograficznego, o tyle program trzeba „wysiedzieć” . Czas na linii nadaw ca - odbiorca je s t jed n y m z aspektów kontaktu i zw ią­ zanej z nim funkcji fatycznej, i kto w ie - czy n ie jak im ś tłem kodu.

Program nie trafiony w odpow iedni czas - historyczny i antenow y - m oże zaburzyć w spólny d la N adaw cy i O dbiorcy system znaków , aż do zatracenia czytelności.

W róćm y do spraw y kolażu i sytuacji (na razie ogólnej) w spółczesnego człowieka. R yszard K apuściński w Lapidarium I I napisał: „O b raz w spółczesnego świata m a naturę kolażu: różne racjonalne elem enty składają się na irracjonalną

6 Słownik terminologiczny sztuk pięknych, PWN, W arszawa 1996.

7 Interpretacja dzieł sztuki. Antologia o d ,M ela n ch o lii' Diirrera p o ready-made Duchampa, oprać. J. Karpiński, rozdz. 12, M a x E m st, Kraków 2002.

(17)

386 Piotr Słowikowski

całość. K olaż - je s t to b yć m oże jed y n a m etoda opisania i przedstaw ienia w spółczesnego św iata w całej jeg o zaskakującej, gw ałtow nej i piętrzącej się różnorodności” 8. Taki też obraz kształtuje telew izja, szczególnie u wrażliw ych odbiorców , przyjm ujących i przejm ujących się inform acjam i i szum em infor­ m acyjnym , praw d ą i fałszem . Bezustanna zm ienność, tem atów i form , uczy świadom ie lub podśw iadom ie odbioru - buduje pew ną nerw ow ość percepcji, brak um iejętności dłuższego skupienia się, w słuchania się, w patrzenia. W dalszej konsekw encji da to zanik w rażliw ości, sam odzielnego m yślenia, w nioskow ania, sw oistą kapitulację i poddanie się presji ekranu (lub presji z ekranu). To tak właśnie telew izja w ykorzystuje funkcję konatyw ną, aktyw izując jednocześnie persw azyjność kom unikacyjną. Okrzyki „zostańcie państw o z n am i!” , „oglądajcie nas!” , „tylko m y - tylko na naszej antenie!” , to bodaj n ajgrzeczniejsza forma, bo atakujące i zm uszające do zakupu reklam y ju ż takie nie byw ają.

W latach, gdy realizow ałem program y o poezji i poetach, o malarzach i innych tw órcach, czas przeznaczony na n ie w ynosił od 30 do 40 minut. Zakom ponow anie program u od scenariusza po o statnią fazę m ontażu i zgranie w całość m usiało przew idzieć coś, co nazyw a się „form ą bardziej pojem ną”9. W śród w idzów w rażliw ych, interesujących się poezją, zaw sze będą tacy, dla których w artościow sze są elem enty reportażu o pisarzu, tak sam o ja k ci, dla których w ażne s ą różnorodne inform acje eseju oraz ci, chw ytający wybiórczo fragm enty - jak b y poszczególne felietony o życiu i tw órczości pisarza. Program poetycki nie m a m asow ego w idza i nigdy m ieć nie będzie, w ięc tego, który mu sprzyja i pośw ięca czas, obdarzyć należy m aksym alną ilością „treści na centym etr kw adratow y” , ja k b y pow iedział H enryk G rynberg, czyli w przypadku program u telew izyjnego - treści na każdą sekundę, łącznie z em ocjam i i tym, co pozw oli rozpoznać później lub przypom nieć znanego ju ż sobie poetę.

P io tr S ło w ik o w sk i

PO E T R Y ON T H E TV SCREEN ( S u m m а г у )

The search for the model o f a programme about a poet and his output - from the point of view o f the scriptwriter and the film director are the topic o f his article. The deliberations concern two programmes - about Jerzy Harasymowicz and Jan Sztaudynger. The connections between the utterances, film shots and plays - as a whole programme structure - are the goal o f this analysis and synthesis.

8 R. K a p u ś c i ń s k i , Lapidariam II, W arszawa 1995, s. 130.

9 Patrz В. B o g o ł ę b s k a , Współczesne poszukiwania ,Jorm bardziej pojem nych", „Aela Universitatis Lodziensis” 2001, Folia Litteraria Polonica 4.

Cytaty

Powiązane dokumenty

„komercyjnych” starają się wypełnić własnymi produkcjami Ma to więc być, wpisany w polski współczesny pejzaż, rodzaj kina „przygodowego”, w którym

W ostatnio oglądanym u nas filmie Stevena Spielberga sympatyczny i zabawny, choć pokraczny – jak na nasze ziemskie gusta – przybysz z Kosmosu, „E.T.”,

3) niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem przez Odbiorcę Usług obowiązków wynikających z niniejszej Umowy. Dostawca Usług nie odpowiada za skutki wyłączenia wody na

Odbiorca Usług zleca Dostawcy Usług dostawę wody do nieruchomości i odprowadzanie z niej ścieków zgodnie z Kartą Informacyjną (Zał. Nr 1) i zobowiązuje się z

9 Program nauczania fotografiki dokumentalnej dla Liceów Sztuk Plastycznych h > Polsce, Ministerstwo Oświaty i Wychowania, Warszawa, wrzesień 1978...

Tygodniowy wymiar godzin zajęć indywidualnego nauczania realizowany z uczniem wynosi 12 do 16 godzin (realizowane w ciągu co najmniej 3 dni). W celu zapewnienia pełnego

Musi dostosować się do zmian w życiu człowieka i do warunków cywilizacyjnych... MALARSTWO posługuje się przede wszystkim linią i

Na pytanie pierwsze: jakie były motywy wyboru przez ciebie tego kierunku studiów?, szczegółowe odpowiedzi studentów były następujące:.. Chcę zostać nauczycielem,