View of „Rozkaz wewnętrzny”. Duszpasterstwo wojskowe wobec działań zbrojnych II wojny światowej w świetle dokumentów i rozporządzeń Biskupa Polowego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie

Download (0)

Full text

(1)

411 Recenzje

Niew ˛atpliwie ksi ˛az˙ka Litwomani i polonizatorzy. Mity, wzajemne postrzeganie i stereotypy w stosunkach polsko-litewskich w pierwszej pođowie XX wieku autorstwa Krzysztofa Buchowskiego wypeđnia luke˛ w literaturze przedmiotu. Ukazuje ona relacje mie˛dzy naszymi narodami z zupeđnie nowego punktu widzenia, który dotych-czas analizowany byđ marginalnie i fragmentarycznie. Ma ona wie˛c duz˙y walor po-znawczy. Autor wykazađ nie tylko historyczne uwarunkowania tworzenia sie˛ wzajem-nych uprzedzen´ i ich spođeczny odbiór, ale równiez˙ dowiódđ, iz˙ wspóđczes´nie, pomi-mo braku izolacji, koniec mitów jest tylko pozorny. Gđe˛bokie uprzedzenia sprzed wielu dziesie˛cioleci w rozmaitej formie daj ˛a nadal o sobie znac´. Ksi ˛az˙ka zawiera nie tylko duz˙y zasób opinii i ocen, ale tez˙ znacz ˛acyđadunek zestawien´ faktograficznych. Merytoryczn ˛a zawartos´c´ ocenic´ nalez˙y wie˛c bardzo wysoko.

Nasuwaj ˛a sie˛ jednak pewne drobne uwagi. W bardzo ciekawym epilogu autor nie wspomniađ o lansowanej na pocz ˛atku lat dziewie˛c´dziesi ˛atych koncepcji „wiczów” litewskich. Polegađa ona na tym, iz˙ na Litwie nie ma Polaków, tylko spolonizowani Litwini, pochodz ˛acy ze sfer dawnej arystokracji, których wyróz˙nia posiadanie kon´-cówki nazwiska „icz”, np. Sienkiewicz, Mickiewicz, Dwilewicz. Na potrzeby tej idei zostađ stworzony nie tylko „je˛zyk”, ale równiez˙ propagatorzy tej idei wydawali wđas-n ˛a prase˛, byli dostrzegani w mediach i aktywnie brali udziađ w z˙yciu spođecznym. Równiez˙ pewne w ˛atpliwos´ci wzbudza przyje˛cie jako cezury rozdzielaj ˛acej wrzesien´ 1939 r., a nie paz´dziernik, kiedy to na znak protestu przeciwko zaje˛ciu przez Litwi-nów Wilna, Kowno opus´cili wszyscy polscy dyplomaci i zamknie˛ta zostađa ambasada Rzeczypospolitej. Niemniej uwagi te w z˙adnym stopniu nie umniejszaj ˛a rangi ksi ˛az˙ki. S ˛a jedynie pewnym uzupeđnieniem. Ksi ˛az˙ka Krzysztofa Buchowskiego niew ˛atpliwie jest publikacj ˛a, któr ˛a moz˙na polecic´ nie tylko specjalistom z zakresu historii czy socjologii, ale równiez˙ szerokiemu kre˛gowi odbiorców. Speđnia ona bowiem nie tylko wszelkie standardy pracy naukowej, ale posiada takz˙e waz˙ny aspekt popularyzatorski.

Adam Bobryk Akademia Podlaska w Siedlcach

„Rozkaz wewne˛trzny”. Duszpasterstwo wojskowe wobec dziađan´ zbrojnych II

wojny s´wiatowej w s´wietle dokumentów i rozporz ˛

adzen´ Biskupa Polowego

Polskich Siđ Zbrojnych na Zachodzie, oprac. Marek Wesođowski, Warszawa:

Ordynariat Polowy WP, Akademia Obrony Narodowej 2007, ss. 436.

Kaz˙da rozwinie˛ta i wewne˛trznie zróz˙nicowana instytucja wspóđczesnej cywilizacji posiada wypracowany przez dziesi ˛atki, a czasem i setki lat sposób dziađania, który w naszej kulturze pozostawia pisemne s´lady. Owo wytwarzanie dokumentów sđuz˙y zarz ˛adzaniu t ˛a struktur ˛a a takz˙e mie˛dzypoziomowej i równorze˛dnej w niej komuni-kacji. Specyfika archiwaliów, choc´ znacznie ustandaryzowanych wiekami praktyki kancelaryjnej, zalez˙y w ogromnej mierze od typu czy charakteru instytucji, od celów jej istnienia i dziađania. Staje sie˛ bardzo szczególna, gdy instytucja harmonizuje cele

(2)

412 Recenzje

tak róz˙ne i tak róz˙nymi sposobami mog ˛ace byc´ osi ˛agnie˛tymi, jak zbawienie wieczne w rozumieniu chrzes´cijan´skim i ocalenie ziemskiej ojczyzny napadnie˛tej i wyniszcza-nej przez dwu s´miertelnych wrogów, a zdawyniszcza-nej na z˙yczliwos´c´ sojuszników wielce niepewnych. Cel pierwszy opromienia cel drugi, tđumaczy go, uzasadnia, czasem zdaje sie˛ zaste˛powac´… Zaiste, niezwykđe okazuj ˛a sie˛ materiađy pozostawione przez Ordynariat Polowy Wojska Polskiego na obczyz´nie.

Zbudowana na nich ksi ˛az˙ka, w sposób – ze wzgle˛du na sw ˛a konstrukcje˛ [?] Ŧ niezamierzony, rozpoczyna sie˛ znamienn ˛a wypowiedzi ˛a, któr ˛a niecađy rok przed zakon´czeniem wojny i pocz ˛atkiem nowej okupacji wystosowađ Naste˛pca Apostođa Piotra: „Trudno nam znalez´c´ sđowa odpowiednie, by wam wyrazic´ tak, jak czujemy, z˙ywe i gđe˛bokie wzruszenie, które nas przejmuje w tej chwili, drodzy synowie Uko-chanej Polski. Od pierwszych alarmów okropnej burzy i, w miare˛ jak raz rozpe˛ta[na] sroz˙yđa sie˛ coraz bardziej, wzrok naszego serca skierowany byđ ku waszemu bohater-skiemu Narodowi. S´ledzilis´my dzien´ za dniem, moz˙na powiedziec´ godzina za godzi-n ˛a, w boles´ci i trosce, przebieg wypadków, które – zaledwie wasz naród zmartwych-wstađ i wzmocniđ sie˛ – dotkne˛đy go najcie˛z˙szymi próbami. Ale tak jak i wy, ani na chwile˛ nie stracilis´my nadziei na nowe zmartwychwstanie waszej Ojczyzny, powta-rzaj ˛ac z wami okrzyk sprawiedliwego w cierpieniu: «Nawet, jes´liby mnie zabiđ, ufnos´c´ w nim miec´ be˛de˛» (Hiob 13, 15)” (Z przemówienia Ojca S´wie˛tego Piusa XII do polskich z˙ođnierzy podczas uroczystej audiencji w dniu 28 lipca 1944).

Mogiđy zabitych i groby bohaterów trwaj ˛a zawsze jako niemi s´wiadkowie najwyz˙-szego z moz˙liwych pos´wie˛cen´. Takz˙e pisane s´lady, zostawione przez historie˛Ŧ zwđa-szcza te˛, któr ˛a w cađych dziesie˛cioleciach usiđowano zatrzec´, gdyz˙ nosiđa smak nie-podlegđos´ci Ŧ wymagaj ˛a szczególnej troski. Wyraz˙a sie˛ ona wspóđczes´nie bez w ˛atpie-nia nie tylko w zabezpieczaniu z´ródeđ, ale takz˙e w z˙mudnej dziađalnos´ci edytorskiej o najwyz˙szym z moz˙liwych stopniu starannos´ci.

Đatwiej o to zwđaszcza wtedy, gdy druk w konkretnym dziejowym momencie utrwaliđ juz˙ i Ŧ wtedy i tam Ŧ rozpowszechniđ zapis ówczesnych wydarzen´, choc´ dzisiejszym czasom nie staje dla nich peđnego zrozumienia. Cieszyc´ przeto musi ten oprawiony w szarej, „archiwalnej” kolorystyce tom, be˛d ˛acy zestawieniem setek tek-stów, najprzeróz˙niejszej rangi i tres´ci, które napđywađy do tytuđowego duszpasterstwa wojskowego. Zostađy pomieszczone w zbiorach zatytuđowanych kaz˙dorazowo jako „Rozkaz wewne˛trzny”, które obejmuj ˛a roczniki od XXVIII do X (wyste˛puj ˛a w takiej wđas´nie kolejnos´ci). W „Rozkazach” zas´ obecny jest zarówno „Dziađ urze˛dowy”, jak i „Dziađ nieurze˛dowy”, a wiele z nich kon´czy sie˛ „Spisem rzeczy”. Ws´ród zamie-szczonych wypowiedzi s ˛a te, które kwalifikuj ˛a sie˛ jako „Akta Stolicy Apostolskiej”, a wie˛c na przykđad przemówienia b ˛adz´ (takz˙e odre˛czne) pisma papieskie do polskich gremiów lub autorytetów oraz maj ˛ace bronic´ religijno-moralnej integralnos´ci regu-lacje rzymskich dykasterii. Najobszerniejsz ˛a cze˛s´c´ zajmuj ˛a egzorty religijne i patrio-tyczne orazđ ˛acz ˛ace oba w ˛atki, które przechodz ˛a wprost w zbiory takichz˙e materiađów do duszpasterskiego i wychowawczego zastosowania; s ˛a nimi na pewno streszczenia najpopularniejszych wówczas przykđadów kaznodziejstwa (bp Tihamer Toth). Moz˙na sie˛ domys´lac´, z˙e kapelani wojskowi (pewnie raczej ci podstawowego szczebla) mogli liczyc´, iz˙ znajd ˛a w poszczególnych „Rozkazach wewne˛trznych” znacz ˛ac ˛a pomoc w podejmowaniu wđasnego przepowiadania. Z drugiej jednak strony wolno im byđo

(3)

413 Recenzje

liczyc´ na uwiecznienie na omawianychđamach wđasnej, wybrzmiađej na naboz˙en´stwie lub na radiowych falach duszpasterskiej wypowiedzi b ˛adz´ choc´by szlachetnego uczynku. Szczególnie interesuj ˛ace s ˛a te wspomnienia, w których ws´ród iskrz ˛acych sie˛ szczegóđów Ŧ ponad purpur ˛a z˙ođnierskiej krwi nadziej ˛a na Królestwo Boz˙e w Niepodlegđej jas´nieje frontowa codziennos´c´. Nie brak aktów nadania odznaczen´ wđasnych oraz pozwolen´ na przyje˛cie sojuszniczych, a nawet adnotacji o dobroczyn-nych datkach dla zđagodzenia tuđaczej biedy, oznaczodobroczyn-nych jako „awizo”. Bardzo nieliczne, choc´ tym cenniejsze, s ˛a fotografie.

Cađos´c´ jest publikacj ˛a wycinka doniosđej, acz niezwykle niejednorodnej dokumen-tacji z˙ycia pan´stwa polskiego na wychodz´stwie, opartego na đ ˛acznos´ci pierwiastka patriotycznego z religijnym. Odnosi sie˛ nieodparte wraz˙enie, iz˙ dokonano tego na podstawie zastanego w bezimiennych dla czytelnika zbiorach ksztađtu materiađu archi-walnego. Od razu po stronie tytuđowej spotyka on surowy tekst najnowszego z za-mieszczonych „Rozkazów” i nie jest mu dane rozstac´ sie˛ z takim rodzajem tekstu az˙ do stronicy ostatniej. Dopiero dđuz˙sze obcowanie z tekstem pozwala samodzielnie zrozumiec´, iz˙ najprawdopodobniej mamy do czynienia z prostym przedrukiem chro-nologicznie uđoz˙onego stosu periodyków, wydawanych przez Ordynariat Polowy na potrzeby kapelanów wojska. Opracowanie jakiejkolwiek formy cađos´ciowego spisu zawartos´ci z podaniem w nim choc´by stronic, dodanie juz˙ tylko minimalnego wyjas´-niaj ˛acego wste˛pu, przypisów, a najlepiej takz˙e aparatu indeksowegoŦ uczyni ksi ˛az˙ke˛ cennym narze˛dziem poznania tej instytucji z˙ycia narodowego, która do wysiđku mili-tarnego dodawađa prace˛ formacyjn ˛a opart ˛a na wielorakich i zawsze humanizuj ˛acych aspektach katolicyzmu. Pomogđa przez to rzeszom rodaków na wychodz´stwie zacho-wac´ suwerennos´c´ wobec potwornych totalitaryzmów pođowy XX wieku.

12 listopada 1944 r. na falach BBC skarz˙yđ sie˛ ks. dr Kazimierz Gođe˛biewski: „My Polacy nigdys´my tak bardzo nie odczuwali potrzeby sprawiedliwos´ci, jak teraz, gdy wojna, zdaje sie˛, dobiegac´ kon´ca. Nawet po wrzes´niu 1939 r. sytuacja nie wyda-wađa sie˛ tak cie˛z˙ka, jak obecnie. Bo przeciez˙ podbitym narodom zas´witađa juz˙, albo wkrótce zas´wita, jutrzenka wolnos´ci, zas´ odnosimy wraz˙enie, z˙e wkraczamy w je-szcze czarniejsz ˛a noc niepewnos´ci i zw ˛atpienia. […] A przeciez˙ równoczes´nie sđyszy-my wzniosđe hasđa: Trzeba budowac´ s´wiat na zasadach chrzes´cijan´skich. Praktyka jednak mówi co innego: Nalez˙y przyznac´ racje˛ silniejszemu. To najniebezpieczniejsza droga. B ˛adz´ z˙yciowym! Silniejszy moz˙e ci dlatego nie be˛dzie szkodziđ, a sđabego nie stac´ na odpđate˛. Co pocz ˛ac´ wobec takiej filozofii z˙yciowej? Czy wpas´c´ w zw ˛atpienie i rozpacz? Przenigdy! […] Wierzymy mocno w jednego, niezmiennego w swej spra-wiedliwos´ci Boga. […] Jestem przekonany, z˙e cierpienia najszlachetniejszych synów polskich spđywaj ˛a, jakby strumien´ gor ˛acej lawy do pote˛z˙nego rezerwuaru, z którego Polska czerpac´ be˛dzie przez wieki. Tylko nie wyznaczajmy Bogu terminu, w którym ma zatriumfowac´ Jego sprawiedliwos´c´ […]” (s. 222-223) – profetycznie tđumaczyđ kapelan.

Dzis´, w wolnej juz˙ Polsce, wci ˛az˙ warto czerpac´ z tej bolesnej, a pđodnej gđe˛biny: warto odkrywac´ z´ródđa, warto ów temat syntezy zbawienia i wolnos´ci starannie opracowywac´, a opracowania edytowac´ coraz lepiej. Warto zastanawiac´ sie˛ nad wspóln ˛a trosk ˛a o sprawy Ojczyzny zarówno ze strony s´wieckich wđadz (wtedy Ŧ emigracyjnych), jak i Kos´ciođa, któr ˛a zdaj ˛a sie˛ uosabiac´ generađ Wđadysđaw Anders

(4)

414 Recenzje

i arcybiskup Józef Gawlina. Autor fotografii zdobi ˛acej okđadke˛ ksi ˛az˙ki uj ˛ađ ich zaan-gaz˙owanych w dialog, gdy zste˛puj ˛a ramie˛ w ramie˛ z majestatycznych schodów Pol-skiego Cmentarza Wojennego na Monte Cassino.

Ks. Sebastian Krzyz˙anowski Dyrektor Archiwum Diecezji Opolskiej

Wiktoria K o l e s n y k, S

đownik biograficzny znanych i zasđuz˙onych

Pola-ków w historii regionu winnickiego na Ukrainie

, Winnica: WMGO Rozwytok

2007, ss. 1008, ilustracje [%. 7@:,F>48, %n*@<n B@:b84 & nFH@Dnp

%n>>4R-R4>4. #n@(D"LnR>46 F:@&>48, %n>>4Pb: %;'? C@2&4H@8 2007].

W 2007 r. w Winnicy na Ukrainie ukazađa sie˛ bardzo interesuj ˛aca, nie tylko na skale˛ regionaln ˛a, ale i krajow ˛a, praca naukowa autorstwa Wiktorii Kolesnyk, zawiera-j ˛aca zbiór biografii znanych Polaków zwi ˛azanych z histori ˛a regionu winnickiego. Autorka tej obszernej publikacji, licz ˛acej ponad tysi ˛ac stron, jest pracownikiem Winnickiego Obwodowego Muzeum Krajoznawczego i od lat zajmuje sie˛ problematy-k ˛a polonijn ˛a w danym regionie. Ksi ˛az˙ka jest owocem ponad dziesie˛cioletniej pracy i poszukiwan´ W. Kolesnyk w róz˙nego rodzaju archiwach, bibliotekach i instytucjach naukowych. Sđownik biograficzny wydano nakđadem autorki i wydawnictwa Winnic-kiej MiejsWinnic-kiej Spođecznej Organizacji „Rozwytok” przy wspóđudziale Winnickiego Obwodowego Muzeum Krajoznawczego, Winnickiej Obwodowej Uniwersalnej Nau-kowej Biblioteki im. K. A. Timiriaziewa oraz Towarzystwa Krajoznawczego „Podil-lia”. Niestety, tak cenne wydanie ukazađo sie˛ w nakđadzie jedynie 500 egzemplarzy. Omawiany sđownik biograficzny Ŧ jak zaznaczyđa we wste˛pie autorka Ŧ jest pierwszym tego rodzaju dzieđem na Ukrainie. Zawiera ponad 530 obszernych biogra-ficznych opisów osób polskiego pochodzenia lub spolonizowanych przedstawicieli innych narodowos´ci, spos´ród znanych i wybitnych dziađaczy polskiego z˙ycia politycz-nego, spođeczpolitycz-nego, kulturalnego i religijnego zwi ˛azanych z histori ˛a regionu winnic-kiego w róz˙nych okresach jego dziejów. W. Kolesnyk podkres´liđa jednak we wste˛pie, z˙e sđownik nie obj ˛ađ wszystkich znanych Polaków zwi ˛azanych z danym regionem i badania nad t ˛a problematyk ˛a pozostaj ˛a nadal w polu jej zainteresowan´ naukowych. Ogromn ˛a wartos´ci ˛a danej pracy jest to, z˙e autorka starađa sie˛ w miare˛ obiektywnie i bezstronnie podac´ informacje na temat poszczególnych postaci przedstawionych w sđowniku. Celem twórcy tego dzieđa naukowego byđo równiez˙ poprzez przedstawio-ne personalia stworzenie bardziej obiektywprzedstawio-nego obrazu przeszđos´ci regionu winnickie-go i roli, jak ˛a odegrali Polacy na tych ziemiach. To niew ˛atpliwie stanowi o wyj ˛ atko-wos´ci danej publikacji. Lektura ksi ˛az˙ki pozwala na stwierdzenie, z˙e autorce udađo sie˛ zrealizowac´ wspomniane zamiary.

W. Kolesnyk wykorzystađa w duz˙ej mierze materiađ przedstawiony przez podobne polskie, ukrain´skie i rosyjskie publikacje. Na przykđad w przewaz˙aj ˛acej cze˛s´ci bio-grafii sie˛gne˛đa do fundamentalnego opracowania w Polsce – Polskiego sđownika

Figure

Updating...

References

Related subjects :