• Nie Znaleziono Wyników

Bóg w pomorskich elementarzach

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "Bóg w pomorskich elementarzach"

Copied!
16
0
0

Pełen tekst

(1)

Aneta Lewińska

Bóg w pomorskich elementarzach

Język - Szkoła - Religia 1, 113-127

(2)

A neta Lew ińska U niw ersytet Gdański

BÓG W POMORSKICH ELEMENTARZACH

I

M ateriał zgrom adzony i prezentow any w pom orskich elem entarzach je s t niezw ykle bogaty i ciekaw y dla w spółczesnego czytelnika. E lem en­

tarze sprzed stu lat zadziw iają różnorodnością sentencji i m ądrości ludo­ w ych, przyw oływ anych dla w prow adzenia liter i nauki czytania.

Elem entarze do nauki domowej były przez cały w iek dziew iętnasty i początek w ieku dw udziestego w ażną bronią w w alce o polskość dzieci zagrożonych w ynarodow ieniem przez zaborców. Stefan Kieniew icz w H i­

storii P olski pisze: „W innych częściach [poza Poznańskiem i G órnym

Śląskiem - przypis A. L.] zaboru pruskiego szkoły elem entarne były ju ż zgerm anizow ane” 1. O rężem jedn ym z najw ażniejszych, poniew aż pozw a­ lały rozpocząć w alkę o zachow anie tożsam ości narodow ej w dom u ro ­ dzinnym , ucząc języ k a ojczystego od najm łodszych lat. „K urs germ ani- za cy jn y p rz y b ra ł n a sile po 1970 r., o b ejm u jąc ad m in istrację, sądy i szkolnictw o (...). W tychże latach siedem dziesiątych posunęła się także naprzód germ anizacja szkolnictw a (...) pozw olono n a posługiw anie się językiem polskim tylko w niższych klasach szkół elem entarnych, w ra­

m ach konieczności, dopóki dzieci nie opanują niem ieckiego (...) Tole­ rancję tę traktow ano jak o przejściow ą, do czasu gdy niem czyzna poczyni postępy w w arstw ach ludow ych”2.

N a stereotyp Polaka w alczącego o ojczyznę zbrojnie i n a tajnych lek­ cjach języ k a polskiego nałożył się też topos Polaka - obrońcy w iary kato­ lickiej. Stereotyp ten tylko w niektórych regionach zgodny był z faktyczną

1 S. Kieniewicz, Historia Polski 1795-1918, Warszawa 1998, s. 209. 2 Tamże, s. 296-297.

(3)

strukturą ludności. Ireneusz Ichnatow icz pisze tylko o „części ziem będą­ cych pod panow aniem pruskim ”3, gdzie „w yznanie rzym skokatolickie uw ażane było za synonim narodow ości polskiej” .

W alka rządu pruskiego o germ anizację ziem polskich była jed n o cze­ śnie w alk ą z Kościołem . B ism arck zaczął od podporządkow ania K ościo­ ła państw u w całych N iem czech, ale ja k pisze Stefan Kieniew icz: „W p ro ­ w in cjac h w sch o d n ic h u d erzen ie w K o śció ł m iało dla B ism arck a cel uboczny: osłabienie czynnika służącego dotąd polskości”4.

Struktura ludności n a terenie Pom orza ujaw niała zatem jeszcze je d n ą linię opozycji, granicę w yznaczała dodatkow o antynom ia: P olak - kato ­ lik, N iem iec - protestant. Toteż n a w alkę o zachow anie polskości nałoży­ ła się na terenach zaboru pruskiego w alka o zachow anie katolicyzm u.

W ydawca jednego z elem entarzy, poseł W iktor K ulerski apeluje, żeby dzieci „pilnie uczyły się polskiego czytania i pisania, polskich dziejów, pieśni i zaw sze były pociechą i chlubą w aszych rodziców i w yrosły na dzielnych synów i w ierne córki naszej ojczyzny P olski i św. K ościoła katolickiego”5.

Synowie i córki K ościoła katolickiego w ychow yw ane były w ięc na czytankach z w pisanym w nie czytelnym m orałem . Elem entarze te za­ zwyczaj zaw ierały też katechizm - w yodrębnioną graficznie część, za­ wieraj ącą zbiór podstaw ow ych m odlitw chrześcij anina, przykazania i krót­ k ie n au k i o B ogu. A n a liz a ty c h części b ę d z ie je d n a k p rz ed m io te m odrębnego artykułu. W niniejszej publikacji badaniu poddany zostanie w izerunek B oga, odkryw any z tekstów charakterystycznych tylko dla gatunku - elem entarz, czyli zbiorów w yrazów ilustrujących kolejno w pro­ w adzane litery, zdań pojedynczych (lub rów now ażników takich zdań), zdań prostych, tzn. bez rozbudow anej grupy podm iotu i orzeczenia, słu­ żących do początkowej nauki czytania, a także krótkich opisów, spełnia­ jący c h funkcję poznaw czą, zam ieszczanych w początkow ej części ele­ m entarzy. Poza przedm iotem badań pozostaje w ięc katechizm w łączany w elem entarz i dłuższe czytanki zam ieszczane w ostatnich częściach p od ­

3 I. Ihnatowicz, Społeczeństwo polskie 1864-1914, [w:] Dzieje Narodu i państwa pol­

skiego, t. III pod. red. J. Buszki, A. Garlickiego, Warszawa 1988, s. 44.

4 Tamże, s. 297.

5 Elementarz polski. Dziatkom polskim ofiaruje Gazeta Grudziądzka, Grudziądz 1911, s. 48.

(4)

ręczników, oparte na konstrukcji prostych opowiadań. Tem u zagadnieniu pośw ięcony będzie kolejny artykuł.

P rz e d m io te m an alizy b ę d ą cz te ry elem e n ta rze :

1. I E lem e n ta rz do ćw iczenia się w p o lsk ie m czytan iu (św iecki)6 n a­ pisany przez Franciszka M iernickiego i po raz pierw szy w ydany w 1846 roku, obecny był n a rynku przez 50 lat, w yparły go dopiero po roku 1896 elem entarze toruńskie i grudziądzkie.

2. II E le m e n ta rz p o ls k i1 (pelpliński), w ydanie z 1892 roku, w ydany po raz pierw szy w połow ie listopada 1877 roku tak, by m ógł być prezen­ tem gw iazdkow ym dla w ielu dzieci, został w znacznej m ierze sfinanso­ w any przez Towarzystwo M oralnych Interesów, m iał służyć do domowej nauki dla dzieci i dorosłych analfabetów. A utorem był Ignacy Łyskow - ski, który ukończył studia uniw ersyteckie, jed n ak nie pedagogiczne; tw o­ rząc elem entarz korzystał z pom ocy innych i w zorow ał się m iędzy inny­ m i na elem entarzu Franciszka M iernickiego.

3. I I I E le m e n ta rz p o lsko -n iem ie cki A . R . O n d erki zakupiony przez Romanów, w ydaw ców pelplińskich. W 1878 roku cały X II nakład z 1870 roku kupiono od w ydaw nictw a w rocław skiego, m ając nadzieję, że pol­ sko-niem iecka form uła tego w ydaw nictw a pozw oli na uniknięcie kłopo­ tów z cenzurą.

4. IV T o ru ń sk i E lem entarz P olski8 (to ru ń sk i) w ydany drukiem w po­ łow ie 1896 ro k u dzięki staraniom S. B uszczyńskiego, któ ry n am ów ił do w spółpracy kilku pedagogów (ich nazwisk nigdy nie uj awnił), książeczka ta spełniała swoje zadania przez 18 lat (ostatnie wydanie z 1911 roku).9

6 Elementarz do ćwiczenia się wpolskiem czytaniu. Zastosowany ile możności do

czytania i pisania jako też głosowania i sylabizowania. W skutku ciągłych spostrzeżeń i doświadczeń i za pomocą na tém znających się nauczycieli, ułożył, wypracował i wydał Franciszek Miernicki, konrektor przy szkole miejskiej w Świeciu. Wydanie 16, Świecie.

(Szwetz.). W komisie u Wilhelma Moesera. 1862, s. 70.

7 Elementarz polski napisany z polecenia Towarzystwa Moralnych Interesów, Pelplin 1892, s. 46,

8 Toruński Elementarz Polski z obrazkami zastósowany do potrzeb dzieci, uczących

się w szkole tylko po niemiecku. (Wydanie nowe, poprawione i powiększone), Toruń bez

daty wydania, s. 80.

9 Wszystkie informacje dotyczące powstania elementarzy i ich losów wydawniczych i dane o ich autorach podaję za Wiktorem Frąckowiakiem, por. tegoż. Wydawnictwa z za­

kresu elementarnej nauki języka polskiego na Pomorzu Gdańskim w latach 1840-1920,

(5)

5. V E le m e n ta rz polski10 (g ru d z ią d z k i) z 1911 roku, pow stały z in i­ cjatyw y posła Kulerskiego kandydującego po raz kolejny do parlam entu niem ieckiego. Podręcznik ten w ydany został jak o dodatek do „G azety G rudziądzkiej” . N ieznany autor w zorow ał się na elem entarzu toruńskim oraz na elem entarzu Franciszka M iernickiego.

II A

Walka o polskość, tocząca się na polu edukacji polskiego dziecka chłop­ skiego, m iała też swój w ym iar religijny. O ile jed n ak w ybór treści patrio­ tycznych zależał jed ynie od upodobań autora elem entarza, obow iązują­ cych tendencji, m ód i w znacznym stopniu od cenzury obcej władzy, to w ybór treści religijnych podlegał przede w szystkim kryterium tradycji kościelnej. Elem entarze nie m ają zapisu im prim atur i n ih il obstat, nie były recenzow ane przez w ładze kościelne, jed n ak w idać w nich w yraźny w pływ oficjalnej nauki Kościoła.

Praw dy o Bogu, które przekazuje się dzieciom w katolickim K oście­ le, m ają sw oją w ielow iekow ą tradycję, w ynikają z zatw ierdzonej nauki Kościoła, ale przede w szystkim m ają swój języ ko w y kształt, utrw alony przez pokolenia w m odlitw ach, pieśniach religijnych i form ułach litur­ gicznych. A naliza zm ierzać zatem będzie do w yodrębnienia charaktery­ stycznych językow ych struktur, w k tó ry c h zaw iera się język ow y obraz Boga.

N ajprostszym sposobem opisyw ania w elem entarzach B oga są przy- daw ki tow arzyszące słow u Bóg, stanowiące całość w yrażenia w raz z czło­ nem określanym bądź w ystępujące sam odzielnie jak o synonim y Boga. Często jed n ak znajdujem y w podręcznikach bardziej rozbudow ane okre­ ślenia, przybierające kształt frazy, a także egzem pla, z których jed n ak m ożna w yprow adzić pojedyncze przym ioty Boga.

B adania elem entarzow ego tekstu pozw oliły na w yprow adzenie kilku takich p rz y m io tó w Boga, m ających w elem entarzach pośw iadczoną dużą frekw encję.

10 Elementarz polski. Dziatkom polskim ofiaruje Gazeta Grudziądzka, Grudziądz 1911, s. 48.

11 Nie zawsze granice pomiędzy wyodrębnionymi grupami będą ostre, nie zawsze też cytaty są jednoznaczne ijednowymiarowe, dlatego też wybory przynależności do grup wyekscerpowanych fraz są subiektywne i służą jedynie stworzeniu obrazu Boga, a nie ilościowym statystykom.

(6)

K olejność opisyw anych cech uw arunkow ana je st ich frekw encją w b a­ danym m ateriale11. Przyjęłam porządek od najczęstszych określeń po w y­ stępujące sporadycznie. N a w izerunek B oga składa się w iele jeg o w y­ miarów, będą to:

B óg W szech w iedzący

1. M ożna ludzi okłamać, lecz B oga nigdy oszukać nie m ożna III 6312 2. Chroń się złego, bo B ó g wszystko widzi, I33.

3. Choć czego ludzie nie widzą, P an B ó g widzi, I33. 4. B ó g cię widzi, I35.

5. B ó g wszystko widzi, I35. 6. Pan B ó g cię w szędy widzi, I35.

7. N ie pójdę, rzekła Zosia, tam j e s t Pan Bóg. P raw dę mówisz, sio ­

strzyczko, B ó g w szędzie widzi, IV47.

8. Choć Panem św iata i w szystko j e s t Jego, on w yszukuje serduszko

dobrego, IV61.

9. P rzy każdej czynności to pam iętać trzeba, że na nią B ó g p a trzy

z w ysokiego nieba, I39.

10. I w szechw iedny widzi Bóg... I45.

11. Chroń się złego, bo B ó g w szystko widzi, II16. B óg S tw ó rca

1. N iebo i ziem ia są dziełam i bożemi, III9.

2. Wszystko, co B ó g stworzył, słońce, księżyc i gw iazdy na niebie, góry,

doliny, wody, ludzi, zwierzęta, drzewa, zioła, kwiaty, kam ienie i p o w ie­ trze na ziemi, nazyw am y św iatem czyli naturą, III95, 97.

3. B ó g w szechm ogący w szystkie te rzeczy do użytku i p rzyjem no ści

człowieka stworzył, III111.

4. Pan B ó g chciał, by był św iat, I26. 5. B ó g stwarza, I26.

6. B ó g j e s t stw órcą św iata, I31. 7. B ó g stw orzył wszystko, I31.

12 Cytowane fragmenty pochodzą zbadanych elementarzy, cytat opisuje cyfra arab­ ska, która oznacza numer strony, i cyfra rzymska, która oznacza elementarz zgodnie z ko­ lejnością zamieszczonego wyżej opisu badanych podręczników.

(7)

8. P ołożył B ó g p r z e d oczy człowieka żyw ot i śmierć, tudzież dobre

i złe, i dal mu w olną wolę, I38.

9. Św iat stw orzył P an Bóg, IV44.

10. N aostatek stw orzył P an B ó g człow ieka, IV44. 11. Pan B ó g stw orzył św ia t cały, II26.

12. B ó g stw orzył i człowieka, II26. B óg O p iek u n

1. B o P an B ó g się opiekuje każdym, kto szczerze pracuje, IV70. 2. B ó g ma na cię wzgląd, I26.

3. P an B ó g cię zna i o cię dba, I26.

4. B ó g n ad tobą czuwa skrycie, nie będziesz sierotą! IV47 5. Chroń mnie, dobry Boże, IV47.

6. O jciec niebieski n ie każe biednym w yciskać łezki, IV55. 7. B o p o m o cy B ożej każdem u potrzeba, IV57.

8. B ó g im błogosławi, w łasce B ożej rosną, IV57.

9. Z Bogiem do pracy, synu m ój m iły z je g o p o m o cy nabędziesz siły, I 39.

B óg D aw ca W szelkiego D o b ra 1. B ó g nas kocha, w ięc żywi, IV 67

2. C złow iek ma p ró c z zm ysłów je szc ze duszę, którą mu Pan B ó g dał, II29.

3. Z drow ie P an B ó g n a m daje, II33. 4. Rób byś miał, B ó g ci da, I26.

5. Pan B ó g daje nam w szystko: dzień i noc, ciepło i zimno, IV44. 6. To o d B oga m asz dziecię, IV66.

7. Więc to w szystko ta k sam o d obry P an B ó g nam daje? IV67. 8. I nam B ó g da ł dziecię, IV79.

9. Więcej B ó g ma, niż rozdał, I46.

10. Ojciec niebieski poléw a ziem ię dészczem, aby nie wyschła, III91. 11. Wszystko, co żyje ma życie o d Boga, II26.

B óg W ła d c a

1. Sam B ó g tylko rządzi całą naturą, w Jego m ocy j e s t nasze życie,

nasze szczęście, albo nieszczęście, III95.

(8)

3. Pan B ó g każe wiatrom dąć, drzewom kwitnąć, ow ocom dojrzewać, IV44.

4. P an Bóg, drogi Janeczku, każe św iecić słoneczku, IV66. 5. B ó g j e s t n ie tylko stwórcą, ale i P anem nieba i ziemi, I31. 6. C złow iek umiera, kiedy się P anu B ogu podoba, IV44. 7. B ó g j e s t P anem całego świata, IV44.

8. C złow iek strzela, P an B ó g kulę nosi, II16. B óg W szechobecny

1. B ó g j e s t w szędzie przytom ny, niebo i ziem ia j e s t m ieszkaniem jeg o ;

on słyszy w szędzie m odły nasze, III65.

2. B ó g wszystko w idzi i słyszy, I31. 3. B ó g j e s t wszędzie, I46.

4. Gdzie j e s t B óg? B ó g j e s t w szędzie, IV61. 5. Idźcie z Bogiem , II40.

6. K ażda człow ieka gadka ma, j a k czyn, Boga za św iadka, I45. B óg W szech m o cn y (W szechm ogący)

1. Boże, j a k w ielkie są dzieła tw oje i j a k w ielka j e s t moc, którą w szyst­

ko utrzym ujesz! III93),

2. B ó g j e s t wszechmocny, I37. 3. Co B ó g rzekł, to tak będzie, I46.

4. P rzyjm ij B oże w szechm ocny podziękow ania sług Twoich, IV41. 5. B ó g w szechm ogący w szystkie te rzeczy do użytku i p rzyjem no ści

człowieka stworzył, III111.

B óg S p raw ied liw y

1. B ó g j e s t sprawiedliwy, I43

2. P an B ó g j e s t spraw iedliw y, IV32; A B ó g się tym brzydzi, kto ojca

się w stydzi, IV79.

3. Czego ludzie nie nagrodzą, B ó g nagrodzi, II16. 4. Przyjm litośnie, B oże p ra w y 13, IV52.

5. Przyjm litośnie B oże praw y, II25.

(9)

B óg A rty s ta

1. B ó g wszystko m ądrze ułożył na świecie, I63. 2. B ó g wszystko najlepiej urządził na świecie, IV45. 3. P an Bóg, m oje kochanie, daje kw iatkom ubranie, IV67.

4. Boże, j a k w ielkie są dzieła tw oje i j a k wielka j e s t moc, którą w szyst­

ko utrzym ujesz! III93.

IN N E , P O Ś W IA D C Z O N E K IL K A R A Z Y I P O JE D Y N C Z O B óg S ędzia

Stróżu i Sędzio człowieczy, IV52.

Zdać wszelako m usi rachunek p rz e d Bogiem, II26.

P o śm ierci ciała idzie dusza na są d B oży i tam zda je rachunek p rze d Bogiem z dobrych i złych uczynków, II30.

B óg O jciec

B ó g j e s t Ojcem niebieskim wszystkich ludzi, III71.

B óg w n ieb ie/ zszedł z n ieb a

D o m e g o Boga n a niebie, IV52.

N iech na p rzybycie P ana Tego czeka, Pana, co z nieba schodzi do człowieka, IV61.

B óg W ieczny

B ó g je st; B ó g był; B ó g będzie, I26.

B óg O p iek u n

D aj nam B oże razem przełam ać się chlebem, IV68.

B óg N iep o jęty i N iew idzialny

B ó g - co go człow iek w idzieć i p o ją c nie może, I46. Bóg, co go człow iek w idzieć i p o ją ć nie może, IV56. B ó g - co go człow iek widzieć i p o ją ć nie może, II26).

B óg N o rm o d a w c a

(10)

B óg N a d zieja

B ó g j e s t naszą nadzieją, I37.

B óg Święty, M ocny

B oże mocny, B oże święty, IV52. B oże mocny, B oże święty, II25.

B óg M iłość

Wielka m iłość Boga, I60.

B óg Ł ask a w y / D o b ry

Udziela B ó g łaski, I61.

A B ó g ci siw ych w łosków doczekać pozw oli, I62, IV61. A B ó g je m u błogosławi, II40.

J a k dobry ten B ó g w niebie, II27,

B óg K a rz ą c y

L udzie gardzą pijakam i, a Pan B ó g karze ich za życia i p o śmierci.

IV55

B óg D uch

B ó g j e s t duch, I26.

P an B ó g j e s t duchem, IV33,35.

W złe serce duch B oży nie wchodzi, IV37.

P odsum ow aniem zaw ierającym w sobie najw ażn iejsze przy m io ty B oga m oże być krótki opis B oga zam ieszczony w elem entarzu Onderki:

B ó g j e s t O jcem niebieskim w szystkich ludzi. On w szystkich ludzi, w szystkie zwierzęta, w szystkie rośliny, on ziem ię i niebo, słońce, księżyc i gw iazdy stworzył. B ó g zaw sze j e s t p r z y n a s i widzi wszystko, co czyni­ my, słyszy wszystko, co mówimy, wie wszystko, co myślimy. B ó g m iłu je dobre dziatki. B ó g ka że złe dzieci. B ó g u trzym u je życie nasze. On udziela nam żywności, p rzyodziew ku i pom ieszkania. On zw ierzętom p a szę daje. On zbożu rość i owocom dojźrzeć każe. B ó g się stara o w szystkie stw o­ rzenia swoje. B ó g w eźm ie dobrych lu d zi ra z k u sobie do nieba, V s. 71.

(11)

I I B

O kreślenia B oga w yw iedzione ze Starego Testam entu tw o rzą Jego w izerunek od początków chrześcijaństwa. F unkcjonują w języ k u polskim jak o niezm ienne od tysiąclecia w yrażenia, są pow ielane i utrw alane w k a­

zaniach, katechizm ach i kiedyś w podręcznikach do nauki początkowej. W iek X IX utrw alił ten sposób m yślenia o Bogu, w K atechetyce W ła­ dysław a K oski czytamy: „K atecheza X IX w. (...) podjęła linię tradycyj­ nej katechezy w edług kategorii całkow itości, popraw ności i jasn ości sfor­ m u ło w ań . S p ro w a d z o n a do p rz e k a z u w ie d z y re lig ijn e j w y ra żo n ej w ścisłych teologicznych sform ułow aniach i teologicznym języku, także układem sw ych treści odzw ierciedlała teologię naukow ą” 14. Tak pojęta „katecheza nie była w stanie przekazać tego, co najw ażniejsze, m ianow i­ cie orędzia zbaw czego; nauka katechizm ow a nie daw ała w yobrażenia o tym, co napraw dę zachodzi m iędzy Bogiem a człow iekiem ”15.

Zatem dziecko sto lat tem u poznaw ało B oga katechizm ow ego, p o ­ znając jeg o opisow e im iona i „zespół praw d, które należy przyjąć”16. Taki obraz B oga je st też utrw alony w badanych źródłach, ale m ożna znaleźć tam jeszcze jed en w ym iar obrazu Boga, kreow any poprzez pryzm at tego, co B óg stw orzył i ujaw niony w relacjach Bóg - człowiek: człow iek jako najw ażniejsze dzieło Boga.

A nalizując pojaw iające się elem entarzach konteksty leksem u Bóg, m ożna w yodrębnić grupę zapisów z tow arzyszącym leksem ow i B ó g lek­ semem człowiek. W kraczam y zatem w sferę obecności B oga w świecie ziem skim , przekraczam y próg m etafizycznej obecności B oga w m etafi­ zycznym niebie i stajem y w obec w izerunku B oga w idzianego oczym a człow ieka, z człowieczej perspektywy. W ięcej tu popularnej nauki K oś­ cioła i etyki chrześcijańskiej niż teologii doktrynalnej. Ta część obrazu B oga odkryw a przed nam i raczej pow inności człow ieka w obec Boga, niż sam ą istotę Boga, dzięki jed n ak takiem u ujęciu poznajem y Boga, takie­ go, jak im chce go w idzieć zw ykły człowiek:

14 W. Koska, Katechetyka, Papieski Wydział Teologiczny w Poznaniu. Biblioteka po­

mocy naukowych, red. F. Lenort, J. K. Pytel, T. Węcławski, t. I, s. 30.

15 Tamże, s. 31-32. 16 Tamże, s. 32.

(12)

• poznajemy ludzki wym iar Bożej sprawiedliw ości, czytamy zatem, że: o P an B óg w ynagradza pracujących ciężko ludzi:

Pracującem u P an B ó g dopomaga, a próżnia ka bieda smaga, IV31. K to rano wstaje, tem u P an B ó g daje, II19,33.

K ażdy człowiek, g d y pracuje, skarbi sobie łaskę Bożą, IV70. K to rano wstaje tem u P an B ó g daje, I34.

K to rano wstaje, tem u P an B ó g daje, IV16,31,37. B oga w zyw aj a rąk przykładaj, IV32.

• i w innej w ersji, gdzie p ra ca to nauka:

Ł ącząc naukę, uczciw ość i p ra c ę uskarbicie sobie mienie, szacunek u ludzi i łaskę u Boga, II31.

Gdy człow iek w m łodości p iln ie się uczy, znajdzie z p ew n ością w p ó ź ­ niejszym wieku utrzymanie, szacunek u ludzi i łaskę u Boga, II32.

• B óg też w ym aga od dzieci, b y szanow ały rodziców, tak autor ele­ m entarza w yjaśnia dzieciom topos B oga Sprawiedliwego:

Rodziców szanuj, a B ó g ci pobłogosław i, IV32.

P różno się do B oga modli, kto się ojca, m atki wstydzi, tym Pan B ó g się brzydzi, IV37.

• i były grzeczne, a zyskają nagrodę:

Takim 11 dzieciom też Pan B ó g błogosławi, IV61. P an B ó g im pobłogosław i, IV70.

• poznajem y w tej perspektyw ie B oga W szechobecnego:

Wszystko z B ogiem a n ic b e z niego, I33. Z Bogiem każda sprawa, V35.

• i B oga D aw cę w szelkiego dobra, którem u należy zaufać:

C złow iek ma żyć j a k B ó g chce, I26.

Co ma na dobre wyjść musi, o d B oga przyjść, I34.

K to boskiej szuka opieki utwierdza sw ój dom na wieki, I39. B ó g nie opuści, kto się nań spuści, II16.

(13)

• B oga Sędziego o d k ry w a m y w naukach m oralnych nakazujących bojaźń Bożą:

Bojaźń P ańska p o czą tek mądrości, II16, 17. Bogobojny j e s t B ogu miły, III57.

Bogobojny j e s t B ogu miły, III57. Dzieci, bójcie się B oga! II30.

• poznajem y też B oga S tw orzyciela, który stw orzył człow ieka, k tó ­ rem u dał rozum , by m ógł B oga poznawać:

C złow iek na ziem i najzacniejszym j e s t stw orzeniem Bożem, I44. M ożem y sobie w yobrażenia o Bogu, Jego św iętej w oli i o naszem p rz e ­ znaczeniu uczynić; m am y rozsądek, III77.

• a człow iek odpow iada m u, zgodnie z w o lą B oga, z a u fa n ie m i m o ­ d litw ą, ja w i się n a m B óg S łu c h a ją c y człow ieka, B óg A rty s ta , który oczekuje pochw ały swego dzieła:

P ozn am y Boga z dzieł Jego, III61.

R odzice nauczyli dzieci chodzić, m ów ić i m odlić się do Boga, IV61. B ó g w szechm ogący w szystkie te rzeczy do użytku i przyjem ności czło­ wieka stworzył, III111.

B ądźcież więc temu Ojcu dobrotliwem u w niebie za te dary w dzięcz­ nym i i używ ajcie ich ku Jego czci i chwale. K iedy je c ie albo pijecie; kie­ dy p iękn e ow oce ujrzycie; kiedy p rzyjem n y śpiew p ta kó w usłyszycie; za ­ w sze dziękujcie B ogu miłemu i chw alcie Go p rze z nabożne m odły i śpiewy, ja k o A nieli w n ie b ie !”, III111.

P anie! w ielkie są dzieła Twoje, II26. D o Ciebie, Boże, rączki podnoszę, IV42. P ana B oga chwalić, II13.

B yśm y Cię B oże chwalili, II25. K ażda dusza P ana B oga chwali, II12. B ądź pochw alon B oże wielki! II25. B yśm y Cię B oże chwalili, IV52. B ądź pochw alon B oże w ielki! IV52.

C ośmy Bogu winni, słow ik p rzyp om ina; I z a wszystkie dary Bogu dziękowali, V40.

Ciesz się tym, co ci B ó g dał, I26.

(14)

Takowe dziatki są też rodzicom sw oim posłuszne, m yślą często o B o ­ gu i m odlą się chętnie do n ie g o ”., III71.

M odlą się dziatki do Boga, IV75.

M ó d l się w ięc p o b o żn ie i ukochaj Boga, II26. Więc się m ódl p o bożnie i poko ch a j Boga, IV56.

M arginalnie pojaw iają się w elem entarzu w ołaczow e w ykrzyknienia, westchnienia. M ają one w artość m odlitew ną i m ożna je uznać za dopeł­ nienie obrazu relacji B óg - człow iek proszący łaski. K azim ierz D ługosz pisze: „W polskich w yrażeniach w ykrzyknikow ych o odniesieniu religij­ nym uderza ich charakter (...) m odlitewny, a przynajm niej dopuszczają­ cy m ożliw ość tonu mniej lub bardziej m odlitew nego”18.

Co wam j e s t dla B oga m ó j panie?, IV80. D a j Boże!, IV38.

N ie mam ojca, B oże miły, nie mam ju ż matuli. Ukróć ża le me, o B o ­ że!, IV47.

M ó j B oże! M ó j Boże!, IV79.

Wnet do mego P ana wołam, do mego B oga na niebie. II25.

I I I

Z przyw ołanego tu m ateriału, zebranego z pięciu elem entarzy, funk­ cjonujących n a Pom orzu od lat pięćdziesiątych X IX do lat dw udziestych X X w ieku, a w ięc przez blisko 70 lat, w yłania się obraz Boga, przekazy­ w any i utrw alany w św iadom ości polskich dzieci przez ostatnie stulecie. Obraz w ykreow any przez autorów dom ow ych elem entarzy - działaczy narodowościowych, nauczycieli, chcących zachować polskość, a w ięc i k a­ tolicyzm na ziem iach zaboru pruskiego.

O jak im B ogu czytały w sw oich pierw szych czytankach dzieci sto i w ięcej lat tem u? O pisow e im iona B oga u jaw n iają przede w szystkim relacje B óg - czas iprzestrzeń , np. W szechwiedzący, Wszechobecny. Z e­ brany m ateriał pozw ala też n a w yprow adzenie w niosku, że był to przede w szystkim B óg Stwórca, B óg W szechm ogący, obserw ujący człow ieka z w yżyn nieba, Bóg Sędzia, ale nie tylko K arzący za grzech, więcej tu

18 K. Długosz, Religijne wykrzykniki, [w:] tegoż, Język - Religia - Kultura, Szcze­ cin 2001, s. 171.

(15)

słów o Bogu, który w ynagradza krzyw dy zaznane n a ziemi. Słów pocie­ szenia, często kierow anych przez ludzi z w arstw inteligenckich do ludu. W idać tu w yraźny w pływ pozytyw istycznych idei, nakazujących w spie­ rać sieroty i ludzi ubogich, realizo w ać p o zy ty w isty czn e hasło p racy u podstaw.

Bóg Stw orzyciel św iata i człow ieka - stw orzył św iat piękny i p oda­ row ał go człow iekowi; W szechm ogący, kieruje losam i w szelkiego stw o­ rzenia, a W szechw iedzący i W szechobecny Sędzia czuw a nad porządkiem świata. Jednak ten obraz Boga, m im o że w yw iedziony ze Starego Testa­ m entu, nie przeraża, a raczej w iąże się z surow ą etyką i m a w ym iar dy­ daktyczny - B óg W szechw iedzący w ynagradza grzeczne dzieci, w idzi każdy grzech przez nie popełniany. B óg je s t też O piekunem człow ieka i D aw cą w szelkiego dobra, w szystko, co m a człow iek, pochodzi od Boga, i Bóg tylko m oże uchronić człow ieka od zła. W kontekście Bożej opieki nad człow iekiem pojaw ia się też pozytyw istyczny etos pracy, B óg w yna­ gradza bow iem przede w szystkim ludzi ciężko pracujących, najtrafniej ilustrują to przysłow ia: Pracującem u P an B ó g dopomaga, a próżniaka

bieda smaga, IV 31; K to rano wstaje, tem u P an B ó g daje, IV16, 31, 37; K ażdy człowiek, gdy pracuje, skarbi sobie łaskę Bożą.

W elem entarzach m ow a je s t przede w szystkim o Bogu, niew iele znaj­ dziem y tam inform acji o innych osobach Trójcy Świętej: Jezusie i D u ­ chu Świętym; niew iele o M aryi czy świętych. W ynotow ałam tylko kilka­ naście fraz zw iązanych z narodzinam i i działalnością Jezusa, np. Pana

Jezusa nazyw am y Synem Bożym. J e st on Bogiem, j a k ojciec, ale sta ł się człowiekiem, aby nas zbaw ić, IV45. M arya porodziła Jezusa w B eth le­ h e m ”. III 20.

Interesujący je s t też rozkład treści religijnych pom iędzy badanym i elem entarzam i. Najm niej inform acji o Bogu znajdziem y w elem entarzu grudziądzkim , dlatego że ten podręcznik m a najbardziej patriotyczny cha­ rakter. W art odnotow ania je st w tym w ydaw nictw ie zapis o księdzu Le- dóchow skim , arcy b isk u p ie g n ieźn ień sk o -p o zn ań sk im , u zn an y m za m ęczennika spraw y narodow ej. Postać tego księdza budziła w iele k on ­ trow ersji, ja k pisze S. Kieniew icz: „W początkach K ulturkam pfu gotów był iść na ustępstw a w spraw ach języ k a polskiego. O dm ów ił kom prom i­ su w sprawach kościelnych. W ten sposób doszło do zatargu. (...)W 1874 r. Ledóchow ski został aresztow any (...) i w yrósł niespodziew anie dla sie­ bie n a m ęczennika narodow ego”19. O tym , ja k bardzo zw iązana była w al­

(16)

ka o polskość z w alk ą o katolicyzm , świadczyć m oże w łaśnie w prow a­ dzenie tej postaci do elem entarza w kontekście m ęczennika spraw y naro­ dowej. A utor grudziądzkiego elem entarza zapisał p od literam i x - ks,

X - Ks: Za w iarę cierpiał ksiądz kardynał Ledóchow ski w pruskiem wię­ zieniu, V34.

A utor kolejnego elem entarza, toruńskiego, w prost w skazuje n a nie- rozłączność polskości i katolicyzm u: Władyś... C ieszył się, gdy nauczy­

ciel opow iadał p o p olsku o Bogu, IV46.

Porów nując ze sobą w szystkie pozostałe podręczniki, stw ierdzić n a­ leży, że w podobnych proporcjach je s t w nich obecny Bóg. Toruński ele­ m entarz m a około 60 zapisów z leksem em Bóg, świecki - 42; pelpliński - 31, a elem entarz Onderki - około 40.

M ożna zatem twierdzić, że elem entarze z X IX i pierw szego dw udzie­ stolecia X X w ieku m iały w yraźnie katolicki charakter, a obecność Boga na ich kartach służyła nie tylko uczeniu dzieci o chrześcijańskim Bogu, ale z religii w yw odzono kodeks moralny, a dydaktyzm elem entarzy reali­ zow ał się w znacznej m ierze w łaśnie p o p rzez n au k ę chrześcijańskiej etyki.

Cytaty

Powiązane dokumenty

może, że przed przyiazdem do nas tak pożądanym dobrego Państwa, wszystko odmienić się może.. ło, gdyby nasza Gmina miała

Rozwijane obecnie na świecie modele danych połączonych (Linked Data Models) prze- znaczone dla opisu zasobów bibliotecznych, takie jak model OCLC czy projekt Bibframe

Można zatem sądzić, że duże oficyny powinny być zainteresowanie publi- kacją literatury współczesnej z obszaru niemieckojęzycznego w ramach serii Schritte / Kroki, tym bardziej,

64149 kandydata stanu nauczycielskiego Dra Adama Babiaczyka zastępcą nauczyciela w tutejszym zakładzie.. Rada szkolna krajowa

Metoda list prostych jest historycznie najstarszą z wprowadzonych metod, jednak w tej dziedzinie nic nie traci na aktualnosci, gdyż problemy z którymi muszą

Nie można natomiast wykluczyć, iż drugi, chronologicznie późniejszy wariant omawianego frazeologizmu, jakim jest postać wytarte czoło; mieć wytarte czoło, posiada

dziądza, mogę powiedzieć tylko tyle: komunizm ze swoim centra- lizemem spowodował sytuację, którą można określić tak: Polska to jest właściwie Warszawa i bliżej

Sklepik uczelniany składa zamówienie na 90 butelek wody min.niegaz., 80 butelek wody min.gaz i 85 butelek soku pomidor. Jest dostatecznie dużo