• Nie Znaleziono Wyników

Gazeta Rybnicka, 1995, nr 11 (218)

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2022

Share "Gazeta Rybnicka, 1995, nr 11 (218)"

Copied!
8
0
0

Pełen tekst

(1)

W num erze: Surow sze praw o budowlane * Czym jest dla ciebie ekologia? * W ABC- Gazety śląskie...

Nr 11/218 PIĄTEK 17 MARCA 1995 CENA: 40 gr (4000,- zł)

Kiedy nowa szkoła?

całego obiektu.

Z ałożono, ja k w i dać, dość oszczędny pro g ram budow y, ale jego wypełnienie zaw iera jeszcze w ie le zn ak ó w z a p y ta nia. N a razie w iado mo, że środków w y starczy na uzyskanie do końca bieżącego roku stanu surowego bez w staw ien ia okien. P raw ie dwa lata będzie m usiało potrw ać w y k a ń c z a nie obiektu / w tym p o d łącz en ie go do sieci g azo w ej/. Z a tem dopiero we wrześniu 1997 r. do budynku mogłyby wejść dzieci, a i to ustępy, korytarze itp./, kulturalno-so cjalnych /księgozbiór, czytelnia, św ie tlica, gabinety lekarskie/ i adm inistra cyjnych. Krótko mówiąc - pow stałaby w B o g u szo w icach je s z c z e je d n a , czw arta z kolei, szkoła, która mogłaby w dużym stopniu odciążyć pozostałe p rz eład o w an e p lacó w k i. B yłaby to szkoła na razie pozbaw iona sali gim nastycznej /w pewnym stopniu mogła by j ą zastąpić duża aula/, której budo wa je s t przew idziana dopiero w dru giej fazie realizacji

W Boguszowicach

W pobliżu ulicy Rajskiej, prowadzącej z Boguszowic Sta rych do Osiedla Południe, “wyrosły” białe mury, nad którymi unosi się maszt dźwigu. Dzięki temu każdy z nas może naocz nie stwierdzić, że w ostatnim roku nabrały nowego tempa prace przy budowie szkoły podstawowej w Boguszowicach.

Budynek nowej szkoły w Boguszowicach zwraca uwagę interesującą architekturą.

Fundam enty budy n k u p o w stały w 1990 roku, później budow a utknęła w miejscu na kilka lat. Przyczyna zastoju prozaiczna: brak pieniędzy. Na doda tek inwestycja była obciążona potęż nym zadłużeniem. W ładze m iasta w latach 1990-1994 zabiegały o pienią dze w Kuratorium O św iaty i W ycho w ania w Katowicach, mając św iado m ość, ja k bardzo /m ożliw ie najszyb sze/ oddanie szkoły jest B oguszow i com potrzebne.

D zieci z tej dzielnicy Rybnika cho d zą do trzech szkół podstawowych: nr 16 przy ulicy M ałachowskiego, nr 17 przy Ż u ra w ie j, nr 18 przy Lom py.

K ażda z nich jest mocno przeciążona:

na przykład praw ie 1100 uczniów SP nr 17 uczy się w systemie w ielozm ia nowym od rana do godz. 18.00, mimo że oprócz m acierzystego budynku kla sy m łodsze k o rzy stają z zaadaptow a nego na p o trz e b y szk o ły budynku dawnego przedszkola. W “O siem nast ce” nauka trwa od 7.30 do 17.00 a po nad 1300 uczniów korzysta z budyn ku, który kiedyś wybudowano dla 600 uczniów . 46 o d d ziałó w k laso w y ch uczy się w zaledw ie 20 pom ieszcze niach. Trudno w tych w a ru n k ach o spokój dydaktyczny czy w łaściw ą hi gienę pracy. Nauczycielom można tyl ko współczuć...

W lutym 1993 roku w ładze m iasta u zg o d n iły z K OiW w K ato w icach now ą koncepcję budowy szkoły, którą

władze oświatowe podjęły się w spółfi nansow ać. Jej zakres w stosunku do dawnych projektów uległ ograniczeniu wyłącznie do części dydaktycznych. Z im p o n u jąceg o o b iek tu , któ reg o p o w ierzchnia użytkow a według pierw ot nej dokum entacji m iała w ynosić pra wie 8000 m kw. obecnie realizow ana je st część o pow ierzchni prawie 4000 m kw. Ale i ona mogłaby w dużej m ie rze rozładować problemy boguszow ic kich szkół podstawow ych, gdyż prze w iduje się tutaj 22 pom ieszczenia dy daktyczne /czyli sale lekcyjne/, 10 ga binetów przy klasopracowniach, nie li cząc pom ieszczeń zespołu sportow e go, ogólnego przeznaczenia /szatnie,

Po w yborach 4 czerw ca 1989 roku powstała, naw iązująca do nich nazwą, p ierw sza w olna gazeta o ficjaln eg o obiegu - “Gazeta Wyborcza ”. N ieba wem rząd T adeusza M azow ieckiego rozpoczął realizację pierwszego stopnia reform y sam orządow ej. Do przygoto w ań do w yborów do rad gm in, m ają cych się odbyć 27 m aja 1990 roku, w łączyły się K om itety O byw atelskie wyrosłe z idei “ Solidarności” i Rybnik

nie wiadomo, czy do w szy stk ich p o m ie szczeń. Szacunko we koszty /liczone obecnie/ dokoń czenia budowy są gigantyczne: wy noszą 50 miliardów starych złotych!

Z drugiej strony dobrze znane są problemy polskiej oświaty: ciągle bra kuje środków w b u d żecie p ań stw a, zresztą nie tylko na inwestycje. “Pro blem nie w tym: co, jak, kiedy? - mówi w ic e p re z y d e n t R y b n ik a, J ó z e f C Y RAN. - Wszyscy mamy problem braku pieniędzy. Jeżeli nie pomoże kuratorium, miasto będzie miało olbrzymie problemy z ukończeniem 1. etapu budowy do września 1997 roku, choć ze swej strony zrobimy wszystko, żeby ju ż wtedy dzieci mogły tutaj rozpocząć naukę

GRZEGORZ WALCZAK

nie był tu wyjątkiem.

To właśnie w tym środowisku zrodziła się myśl o powołaniu do życia nowej ga zety, która byłaby forum dla lu dzi “nowej rzeczywistości”. Po mysł jej powstania zrodził się w luźnej rozmowie Czesława G o lińskiego z byłym dziennikarzem

“Nowin” Marianem M achocz kiem w listopadzie 1989 roku.

c.d. na stronie 5

5 lat "Gazety Rybnickiej"

K RO N IK A RYBNIKA

GAZETA RYBNICKA, TEL. 28825

Carlos Johnson - jeden z wielkich chicagowskiego bluesa

Dali czadu!

W ostatni wtorek miała miejsce zmasowana Krakowska Inwazja Jazzowa na rybnicki teatr!

Ż y c ie b y ło b y p ię k n e , g d y b y w szystkie inw azje m iały ta k ą klasę i były tak ow acyjnie o d b ieran e p rzez

“ inw azjow anych” ja k w łaśnie ta. D o w ódcą akcji, która nosiła kryptonim

“Chicago - K raków ”, był niew ątp li wie Marek Stryszowski, k tó ry o p ró cz g ran ia na sak so fo n ie i ś p ie w ania w ydaw ał kom endy kto i kiedy w y stą p i. N a p ie r w s z ą lin ię w y sła ł m ięd zy n aro d o w y o d d ział zło żo n y z

dw u c z a rn o s k ó ry c h A m e ry k a n ó w - Billy’ego Dickensa

/b ass/ i Erniego Adamsa /p erk u sja/

oraz Ryszarda Styły /gitara/, który for m acją pod nazw ą “Spectrum Session ” dowodził. Trzeba było zobaczyć i posłu chać jak przyciężkawy Bill Dickens lek ko sobie poczynał ze swoją 6-strunową opartą na podpórce /z powodu bólu krę gosłupa/ gitarą basową!

c.d. na stronie 3

Wiosna, panie dyrektorze...

Zbliża się pierwszy dzień wiosny.

Na podstawie doświadczeń z lat ubiegłych możemy domniemywać, że i tym razem chęć jej powitania będzie silniejsza od szkolnych obo wiązków. Odczuwanie zbliżającej się w iosny nie je s t je d n a k p rzy w ilejem m łodzieży, rów nież nauczyciele chęt nie się do tego święta przyłączą, orga n izu jąc w sw oich szk o łach szereg atrakcji “na pow itanie w iosny” .

I tak w hali kop. “Jankow ice” w Bo guszowicach w godz. od 9.00 do 14.00 trw ać b ęd zie tu rn iej k o szy k ó w k i chłopców klas VII i VIII. Turniej w tej samej dyscyplinie, ale dziew cząt klas V, organizuje SP 9 przy ul. C m entar nej. W hali M O SiR -u przy P ow stań ców odbędzie się w iosenne spotkanie

z koszyków ką. W K lubie E nergetyka w R y b n ik u -W ie lo p o lu w godz. od 9.00 do 14.00 zorganizowany zostanie T urniej Piłki N ożnej klas VI - V III oraz zajęcia plastyczne, zaś w SP 34 przy R eym onta będzie m ożna w ziąć udział w Turnieju Pierw szego Kroku UNI-HOKA. zespół Pitzcarraldo zagra w SP 31 dw ukrotnie: dla uczniów tej szkoły o godz. 9.00, a dla uczniów I LO o 11.00. N a basenie przy ul. Po w stań có w od godz. 9.00 do 15.00 odbywać się będą otwarte zawody pły w ackie dla d ziew cząt i chłopców od kl. III do VIII.

W szystkie te im prezy są ogólnodo­

stępne i na pew no u a tra k c y jn ią tak przełomowy dla m łodzieży - i nie tyl­

ko - dzień roku.

/róż/.

Kolejny koncert organizowany przez Stowarzyszenie Oświatowe Rodzice - Dzieciom

Sobota, 18 marca, godz. 16.30 Teatr Ziem i Rybnickiej

Zespół

De Mono

1

GAZETA RYBNICKA

T Y G O D N IK S A M O R Z Ą D O W Y

Zdj.: kas

Cena biletu 15 ( 1 50.000,-)

(2)

Surowsze

prawo budowlane

Od nowego roku weszło w życie nowe praw o budow lane. Jak poinform ow ał nas naczelnik W ydziału Urbanistyki i Architektury UM Jerzy Szlesak, jest ono zdecydowanie bardziej rygorystyczne jeśli chodzi o samowolę budowlaną.

O b o w iązu jące do końca ub. roku przepisy były dosyć liberalne. D opu szczały one legalizację rozpoczętej bu dowy je ś li nie zagrażała ona b ezp ie czeństwu, nie była powodem pogorsze nia w arunków technicznych i nie była u ciąż liw a w ja k iś sposób dla ludzi i środowiska.

Od nowego roku re alizacja jak ich k olw iek ob iek tów budow lanych bez pozw o lenia podlega rozbiórce.

przez sąd. W razie oporu, służby nadzoru będą mogły uzyskać pomoc organów po rządkowych, w tym policji.

W roku ubiegłym pracownicy Wydziału Urbanistyki i Architektury UM w Rybniku wydali ponad 600 pozwoleń budowlanych, mniej więcej taką samą liczbę postanowień lokalizacyjnych i ok. 300 postanowień o podziałach /nieruchomości, gruntów/.

Podejmowane są również decyzje związa ne z nadzorem budowlanym w terenie. Na

W środę sesja RM

W najbliższą środę na kolejnej sesji spotkają się radni naszego m iasta. W planie obrad przewidziano m.in. roz patrzenie sprawozdania finansowe go z wykonania budżetu miasta za 1994 rok oraz wniosków Komisji Re wizyjnej dotyczących absolutorium dla Zarządu Miasta z tego tytułu.

Bardzo ważnym punktem obrad bę dzie uchwalenie budżetu miasta na rok 1995. Ponadto radni w ypowiedzą się w sprawie ochrony terenów zieleni m iej skiej oraz podejm ą decyzję o przezna czeniu środków G m innego Funduszu Ochrony Środowiska na dofinansow a nie inw estycji ograniczających n isk ą

emisję. /J/

Sklepy spowite

dymem

Przez długie, długie lata handel był prasowym tematem dyżurnym. A to nie świeże jajeczko, a to burkliwa ekspe dientka, a to “nie dow ieźli” lub za mknięte cały tydzień, bo inwentaryzacja.

Spryw atyzow anie handlu niosło nadzieją na zmiany. I rzeczywiście, zmiany nastąpiły. Niezadowolony, źle obsłużony klient może zawsze podzię kować i iść do konkurencji. I bardzo dobrze, o to przecież chodziło. W pry watnych sklepach, zam iast zm ęczo nych z opuchniętym i nogami pań przed emeryturą, pojawiły się nadgor

liwe, zgrabne “la sk i”, które czyhały wręcz na klienta, by namówić go do kupna czegokolwiek. Niekiedy onie śmielony klient wolał nie wchodzić do pustego sklepu, by nie wpaść w szpony takiej panienki. Do agresywnego han dlow ania przyzw yczaili nas uliczni akwizytorzy, tak więc i ten element ka pitalizmu mamy ju ż zaliczony.

Przy tak różnorodnej, sprowadzonej z całego świata masie towarowej pro blemem zaczęły być reklamacje. Jed nak dla własnego biznesu, handlowcy jakoś go rozwiązują...

Po kilku latach zabiegania o klienta wielu właścicielom przestało się chcieć... Coraz powszechniejsze je st jego lekceważenie, które przejawia się choćby w rozmówkach przy kawie w sali sprzedażnej właściciela z jego gościem, przy czym obie strony palą w tym czasie papierosy. Nikotynowy nałóg właści

cieli lub personelu je s t szczególnie odczuwalny przez klientów sklepu z ak cesoriami łazienkowymi przy ul. Korfan tego. Z kantorka na zapleczu dym papie rosowy aż bucha. Całe szczęście, że ka fe lki nie mają właściwości absorpcyj nych, a łazienkowe chodniczki są chro nione foliow ym i workami. Ze sklepu konfekcyjnego przy ul. Rynkowej bar dziej wrażliwych odrzuca zaraz po wej ściu i trzeba chyba dużej determinacji by kupić tam przesiąknięty tytoniowym dy mem sweter. Osoba, będąca prawdopo dobnie właścicielką sklepu, kilkakrotnie paliła w sali sprzedaży. Może nie jest to niezgodne z przepisami, ale niewątpli wie nieestetyczne i odstraszające.

Handlowcy powinni pamiętać, że lu­

dzie otrząsnęli się ju ż z szoku spowo­

dowanego nadmiarem wszelkich dóbr i zaczęli wybierać...

/róż/

L is t do red a k cj i

Zimno na basenie

Piszę do Was, jako wierny czytelnik, rybniczanin od dawien dawna, któremu na sercu leży dobro naszego m iasta.

Konkretnie chodzi mi o n aszą je d y n ą w m ieście /oprócz “E lek tro w n i” , gdzie nigdy nie mogę dostać biletu, bo jest taka masa ludzi/ krytą pływalnię, przy ulicy Kościuszki. Jestem ojcem trójki szkolnych dzieci i zawsze w sobotę lub niedzielę z chęcią poszlibyśmy na krytą pływalnię wykąpać się. Niestety, woda

Od redakcji:

Jak poinformował nas dyrektor MO SiR-u w Kamieniu J. Śliwka zamknię cie basenu 5 marca br. było spowodowa ne nieuw agą... kom iniarza, którem u utknęła w kom inie przepychająca go kula. T rzeba było w yłączyć olejow e ogrzewanie, nie było więc ciepłej wody pod prysznicami, a spłukanie ciała jest warunkiem wejścia do basenu.

W basenie uczy się pływać dziennie kilkaset trzecioklasistów. By woda miała w ym agane przez Sanepid param etry wody pitnej, trzeba jej w ierzchnią, za b ru d zo n ą w arstw ę w iele razy w ypu szczać i dopuszczać św ieżej, pitnej.

Urządzenia, w które nienowy przecież obiekt jest wyposażony, nie są w stanie w takiej sytuacji nagrzać jej bardziej niż do 26 stopni C. Upraszczając nieco pro blem można go tak podsumować - albo w oda ciepła albo czysta. D la basenu przy elektrowni nie istnieje problem ciepłej

W ubiegły piątek w Urzędzie Miasta odbyło się spotkanie, w którym uczestni czyli prezydenci, burmistrzowie i wójto wie południowej części w ojewództwa katow ickiego. Narada w całości po święcona była sprawie planowanych wariantów budowy autostrady prze biegającej przez województwo kato wickie. W myśl pierwszego wariantu au tostrady wschód-zachód, miałaby prze biegać przez K atow ice, Rudę Śl. i Za brze. D rugi, znacznie późniejszy w a riant, zakłada budowę obwodnic pier ścieniowych, które ominęłyby duże mia sta.

Pierwsza koncepcja ma już sw ą około 3 0-letnią historię, przem aw ia za n ią i niższy koszt realizacji, eksploatacji, krótszy czas podróży, krótszy dojazd i mniejsze ryzyko wypadkowe. Nie bez znaczenia jest także fakt, że trasa wg pierw szego wariantu została już zaakceptowana przez rady miast, przez które by ona prze biegała, tj. Katowic, Rudy Śląskiej, Zabrza i Gliwic. Miasta te uwzględniły ją w swych planach zagospodarowania przestrzennego i zarezerwowały tereny. Według tej kon cepcji została już doprowadzona autostrada do Mysłowic, na ukończeniu jest dalszy odcinek tej trasy do Katowic-Murcek. Z kolei jeśli idzie o wariant drugi, to można by rzec, że właściwie znajduje się on w powijakach

więcej jest zimna, niż ciepła, a 5 marca przyszedłem z dziećm i na 18.00. Z a mknięte było z powodu awarii central nego og rzew an ia. D laczego nikt się tym porządnie nie zajmie, przecież jest to bardzo piękny basen, po remoncie, a ciągle coś szw ankuje. P ow inien być w izytów ką naszego m iasta i rybnicza nie, którzy nie m ają sam ochodów lub pieniędzy na dojazd na “Elektrownię”, na pewno chętnie korzystaliby z basenu w centrum miasta, a przez to na pewno m iasto m iałoby w iększe zyski. Inw e stuje się w wygląd miasta, a taki piękny basen nie jest w ykorzystywany jak po winien być.

Nazwisko pozostawiam do wiadomości redakcji.

ciepłej wody - elektrow nia m a je j w nadmiarze.

Od momentu przejęcia basenu przez miasto obiekt jest etapami modernizo wany. N ajpierw zajęto się oknami, bo ich nieszczelność pow odow ała duże straty ciepła. N astępnie zamontowano ekologiczne czyli olejowe ogrzewanie, na remont czekają szatnie, ocieplony zo stanie również dach.

Najw iększą jednak inw estycją będzie montaż pełnej, nowoczesnej stacji uzdat niania wody. Koszt takich urządzeń jest bardzo wysoki i sięga ok. 4 mld zł /sta rych/, zaś basen dysponuje rocznie na wszystkie inwestycje 2 miliardami...

Dyrekcja prosi więc korzystających z basenu o wyrozumiałość i cierpliwość.

Miejmy nadzieję, że w przyszłości tym obiektem miasto będzie mogło się po­

chwalić.

p o

wijakach i w opinii fachowców w ybór tego wariantu opóźniłby budowę o co naj mniej 5 lat. Kluczową opinię w sprawie wyboru któregoś z wariantów miał wyrazić Sejmik Samorządowy Województwa Ka towickiego. Dlatego też gminy bezpośre dnio zainteresowane budową wyszły z ini cjatywą przeprowadzenia dodatkowych konsultacji, mających przekonać delegatów na sejmik z sąsiednich miast za głosowa niem za wariantem pierwszym. Stąd też wi zyta na piątkowym spotkaniu przedstawi ciela Urzędu Miasta z Zabrza Bogusława Grzegorzaka. Ekspert w zasadzie nie mu siał nikogo przekonywać. Wszyscy poparli

Zdj.: Zb. Solarski wariant pierwszy i życzyli sobie, żeby zwy­

ciężył rozsądek i by kontynuowanie budo­

wy autostrady wg pierwotnych planów sta­

ło się faktem. Kontynuowanie dyskusji może bowiem doprowadzić do tego, że i tak już zniecierpliwione instytucje finansu­

jące budowę przeniosą swój kapitał na rea­

lizację autostrad w innych częściach kraju.

Życzeniom zebranych stało się zadość.

Na wtorkowej sesji sejmiku koncepcja pierwsza zdecydowanie zwyciężyła - w głosowaniu aż 91 delegatów było za nią, przeciwko 18, 9 osób wstrzymało się od głosu. Jeśli przyjąć, że budowa wreszcie ruszy z miejsca, to pierwsze efekty będą wi doczne wg słów B. Grzegorzaka już po 3 -

4 latach. /J/

W świetle nowych przepisów dzika budowa jest bez szans... Zdj.: kas

budynki, budowle /np. mosty, jazy, drogi, a nawet parkingi/, a także tzw. małą architek turę. Samowola budowlana podlega karze, która będzie egzekwowana w drodze przy musu administracyjnego, a więc kar grzyw ny, a jeśli kilkakrotne ich nakładanie nie da pożądanego rezultatu, służby nadzoru bu dowlanego zlecą wyspecjalizowanym przedsiębiorstw om rozbiórkę obiektu, obciążając kosztami hipotekę nierucho m ości. N iezależnie od tego, w myśl przepisów karnych prawa budowlanego, sprawca samowoli budowlanej podlega karze pozbaw ienia w olności do lat dwóch, albo karze ograniczenia wolno ści, albo karze grzywny wymierzonej

Od 3 kwietnia płacimy za parkingi

Od poniedziałku 3 kwietnia w Ryb niku obowiązywać będą opłaty za par kowanie w pasie drogowym w nastę pujących miejscach:

Pl. Wolności, ul. 3 Maja /od ul. Wie niawskiego do ul. Klasztornej/, ul. Ra ciborska /od ul. Wiejskiej do mostu na rzece Nacyna/, ul. F. J. Białych - Wy soka /parking w sąsiedztwie PKO/.

Opłaty pobierane będą w dni powsze dnie w godz. 7.00 do 17.00, a ich w y sokość u zale żn io n a będzie od czasu postoju, i tak:

15 min 1. godziny postoju 20 gr /2000zł/

30 min 1. godziny postoju 30 gr /3000,-/

45 min 1. godziny postoju 50 gr /5000,-/

pierwsza godzina postoju 80 gr /8000,-/

druga godzina postoju 90 gr /9000,-/

każda następna godzina postoju 1 zł

/10.000, - /

tzw. ruch budowlany w ostatnich 3-4 latach bardzo się ożywił. Przed tym okresem wy dawano trzykrotnie mniej pozwoleń. Jak stwierdzają ekonomiści, to właśnie budow nictwo napędza koniunkturę, jest to więc zjawisko bardzo pozytywne.

Przepisy nowego prawda budowlanego dodały pracownikom wydziału obowiąz ków. Wymaga ono, by już przy zatwierdze niu projektu, inwestor dysponował kom pleksowym opracowaniem branżowym dotyczącym np. spraw bezpieczeństwa po żarowego, ciągów technologicznych /gaz, wod.-kan., co/, sieci elektrycznej, proble mów będących w gestii Sanepidu. Do postępowania takiego wciąga się osoby trzecie np. sąsiadów jako strony, które m uszą mieć m.in. możliwość wglądu do dokumentacji. W ydział jest zazwyczaj pośrednikiem w załatwianiu tych trud nych niekiedy problemów. A już całko wicie ciąży na nim obowiązek dokony w ania uzgodnień z Okręgowym U rzę dem Górniczym /szkody górnicze/ i Wy działem Ekologii Urzędu Wojewódzkie go, czy planowane inwestycje nie będą uciążliwe dla środowiska.

Nowe przepisy dotyczące planowania przestrzennego wprowadziły obowiązek uzyskiw ania decyzji lokalizacyjnej, która je s t podstaw ow ym w arunkiem uzyskania pozw olenia na budowę, ale rów nież rozbudow ę i nadbudowę. Do tychczas wystarczała opinia służb budow lanych, a więc nowe przepisy są korzyst niejsze dla inwestora, który może się od de cyzji odwołać, w ostateczności nawet do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Nowe prawo wprowadza także obowią zek uzyskania przez inwestora pozwolenia na użytkowanie obiektów publicznych oraz obiektów, na które Państwowy Nadzór Budowlany taki obowiązek nało żył.

Nowe prawo budowlane może stać się skutecznym narzędziem estetycznego kształtow ania naszego krajobrazu, i wczesnej eliminacji wielu zagrożeń. Czy tak się stanie, pokaże czas.

W. RÓŻAŃSKA

Zwyciężył rozsądek

Bogusław Grzegorzak prezentuje warianty przebiegu autostrady.

2 GAZETA RYBNICKA, TEL. 28825

(3)

Dali czadu!

c.d. ze strony 1

Z esp ó ł św ietn ie się ro zu m iał, a każda im prow izacyjna solówka była gorąco przyjm ow ana przez p u b licz ność. L ider grupy R yszard S ty ła podziękował jej za przybycie i dedy kow ał końcow ego b luesa, d o d a ją c sm utny kom entarz, że p rz e c ie ż tak

łatwo zostać w ieczo rem przed te le wizorem i przełączać kanały... O sta tecznie publikę zaw ojow ał k ilk u m i nutowym so lo na b ę b n a c h E rn ie Adams.

D ru g ą fo rm acją pod n azw ą “Little Egoists ” poprow adził sam boss M a rek Stryszow ski, pozostaw iając przy p erk u sji i b asie A m ery k an ó w z p o przedniej grupy, pow ołując za to n o w ego rek ru ta do klaw iszy - m łodego Sebastiana Bernatowicza, który nie m iał z r e s z tą ż a d n y c h k o m p le k só w

przed starszy m i “ sto p n ie m ” k o le g a mi. K la są dla siebie był szef, je d n a kow o dobrze o p erujący głosem , ja k i saksofonem , um iejętnie też p o tra fią cy w y tw o rz y ć g o r ą c ą a tm o s fe r ę i

is k rz e n ie na lin ii m u z y c y - p u b lic z ność.

Po przerw ie na p rzegrupow anie sił na scenie po jaw ił się Carlos John son, gitarzysta i bluesm an. T ow arzy szyli mu w ym ienieni ju ż dwaj A m er

y k a n ie i na k la w is z a c h S e b a s tia n B e rn a to w ic z . S p e c y fic z n a o d m ian a bluesa, bardzo jazzow a, rybnickiej pu b lic z n o śc i bard zo p rz y p a d ła do g u stu. Po bisie Carlosa Johnsona, którym był standard jazzow y Sweet home Chi cago, na scenie pojaw ili się w całej swej sile w szyscy spraw cy inw azji i zagrali tak, że rybnicka p u b liczn o ść nagrodziła ich ow acją na stojąco. Ryb nik został zdobyty!

Jednym z n ajzag o rzalszy ch fanów jazzu w naszym regionie jest Ryszard Tkocz, który w praw dzie m ieszka w W odzisław iu, ale nie opuszcza żadnej jazzow ej imprezy w Rybniku. Jego za

interesow anie tą m uzyką datuje się je szcze od czasó w lic e a ln y c h , w tej chw ili je s t on posiadaczem około ty siąca płyt jazzow ych.

- Takiego ‘‘czadu” jeszcze w Rybniku nie było - mówi Rysiek. - Carlos John son jest jednym z ‘‘mocnych ” bluesa o chicagowskim brzmieniu. Jego muzy ka, choć wykonywana dosyć prym i tywną techniką, daje piorunujący efekt. A przecież Johnson gra tylko kciukiem i to lewej ręki. Często nawet wirtuozi grający 5 palcami nie wydają takich dźwięków! Jego popisowy ze skok ze sceny, powrót, położenie się na scenie i to wszystko bez przerywa nia gry robiło naprawdę wrażenie.

Szczególnie na tych, którzy oceniali go na przynajmniej sto lat...

Więcej takich koncertów!

WIESŁAWA RÓŻAŃSKA

Konkurs rozstrzygnięty!

Gazetki szkolne o RDL

Lepiej późno niż wcale - można by powiedzieć. Minęło pół roku, zanim doczekał się rozstrzygnięcia konkurs ogłoszony przez K om itet O rgani­

zacyjny Jubileuszowych Rybnickich Dni Literatury we wrześniu ub. roku.

Tem atyka pisem ka szkolnego m iała być ściśle zw iązana z X XV RDL, co wymagało od szkolnych redakcji mobili zacji sił już na początku roku szkolnego i wyjścia poza szkolne mury. Zadanie - jak się okazało - niełatw e, skoro tylko sześć szkół nadesłało własne pisma.

Jury rozstrzygnęło: w kategorii szkół średnich:

I miejsce: “BEZ TYTUŁU, Czasopi smo IV LO w Rybniku - Chwałowi cach”, II miejsce: “Gazetka Zespołu Szkół Ekonomicz

no-Usłuowych”.

W kategorii szkół podstawowych: I miejsce ex aequo:

“C O P E R N IC U S Gazetka Szkoły Podstawowej nr 5 w Rybniku" oraz

“WOKÓŁ NAS gazetka Szkoły Pod stawowej nr 20 w Rybniku - Gotarto wicach,

III miejsce:

“ SZK O LN Y D E T E K T Y W ” ze Szkoły P o d staw o

wej nr 28 w Rybniku - K am ieniu, IV m ie jsc e : ”Puszka Pandory” ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Rybniku.

Nagrody rzeczowe ufundowane przez Referat Kultury Urzędu Miasta oraz Ryb nicki Ośrodek Kultury otrzymają zespoły redakcyjne dwóch najlepszych gazetek w obu kategoriach wiekowych. Przedstawi ciele nagrodzonych redakcji proszeni są o przybycie w piątek 24 marca br. na godz.

11.00 do Sali Kameralnej Teatru Ziemi Rybnickiej, gdzie odbędzie się wręczenie

nagród. /gw/

Nowy konkurs

prasy szkolnej

W ubiegłym roku gazetka szkolna IV LO w R ybniku-C hw ałow icach “ BEZ TYTUŁU” zdobyła pierwsze miejsce na wojewódzkim konkursie prasy szkolnej.

Szkolni dziennikarze pojechali wtedy w nagrodę na d w udniow ą w ycieczkę do K rakowa i w Jurę K rakow sko-C zęsto

chowską. W tym roku licealiści z Chwałowic ponow nie w ysłali sw oją gazetkę na kon kurs do Katowic.

Tym razem jednak Pałac Młodzieży w Katowicach organi zuje już nie woje wódzki, ale ogólno polski konkurs prasy szkół średnich.

P ierw szą n ag ro d ą w tym konkursie, jak in formują organizatorzy z K atow ic, będzie kom puter PC 385 wraz z drukarką. Roz strzygnięcie konkursu 29 kw ietnia br.

Ż yczym y “ BEZ T Y T U Ł U ” n ajw y ż

szych laurów. /szoł/

W rozmowie po koncercie Billy Dickens zdradził, ze na gitarze basowej gra od 4 roku tycia i poza tym nie widzi świata. Jego robiony na zamówienie instru ment waty 16 funtów /ponad 7 kg/. Billy był zachwycony rybnicką publiczno ścią, z którą zetknął się ju ż po raz drugi. Zdj.: kas

Nasz now y dom UCZNIOW I PISZĄ Czym jest dla ciebie ekologia?

Władze miejskie Rybnika od początku swej działalności - czyli od pow rotu Górnego Śląska do odrodzonego pań­

stwa polskiego - uważały, iż walka z ger­

manizacją musi być oparta nie tylko na podstawach politycznych i gospodar­

czych, ale przede wszystkim na umac­

nianiu polskości na tych ziemiach. Waż­

nym elementem tego programu miał być

istnienie szkół wyznaniowych. Komuni styczne władze zmuszały zakon do wy najm owania lokali państwowym szko łom zawodowym, a już od 1949 r. zaczę to zamykać szkoły urszulańskie. W 1980 r. zawarto porozumienie “Solidarności”

z władzami państwa, na mocy którego w połączeniu ze staraniam i K om isji W spólnej E piskopatu Polski i Rządu PRL zgromadzenia za konne m ogły reak ty w ować sw oją działal ność społeczno-w y chow aw cz ą. Siostry u trzym ują przejęte w 1994 r. dwa budynki - należące do zakonu - przy ul. Miejskiej. Po mimo w ielu trudności

Uczennica klasy maturalnej Joanna Pardela w swoim "internatowym” pokoju rozwój polskiego szkolnictwa. Na proś bę burmistrza miasta Władysława Webe ra 22 sierpnia 1923 r. przyjechały do Rybnika pierw sze cztery zakonnice- urszulanki, a już 10 września rozpoczęły się lekcje. Z biegiem czasu wychowaw cza działalność sióstr urszulanek coraz bardziej się rozwijała, jednak wybuch II wojny światowej uniem ożliw ił dalszą działalność wychowawczą i naukową.

W 1937 r. przystąpiono do moderniza cji starego kompleksu budynków i budo wy nowej szkoły. Po wojnie dzieło sióstr

urszulanek ponownie zaczęło się rozwi jać, jednak system polityczny wprowa dzony na ziemiach polskich wykluczał

trw

ają jeszcze prace przy budow ie łącznika po między szkołą a internatem, ale najpraw dopodobniej po świętach wielkanocnych zostaną ukończone. Prace trw ają także przy w ykończeniu kaplicy, św ietlicy, szatni. Pokoje w nowym internacie są dwu, trzy i czteroosobowe, a wszystkim najbardziej podobają się wykafelkowa ne, czyściutkie łazienki. Czwartoklasist ki mają dodatkowy przywilej, ponieważ na poddaszu okna znajdują się po skosie do podłogi i, jak mówi moja współlokatorka Agata Chmielniak, można w nocy patrzeć na gwiazdy! Chwilami myślimy, że jeste śmy na wczasach w luksusowym hotelu.

ELŻBIETA WYGNAŁ, LO ss. urszulanek przystąpiono do prze kształcenia i dostoso w ania jed n eg o z bu dynków do roli inter natu. Prace posuw ały się w bardzo szybkim tempie i już w styczniu 1995 r. klasy I, III i IV mogły się tam zakwa terować. Obecnie trwają

"To nie Ziem ia od m a w ia porozumiewania się z nami, to my nie potrafimy już poro zumieć się z Z iem ią . Przez całe tysiąclecia ludzie p ie r wotni pozostawali w łączno ści z Ziem ią i wszystkim i stworzeniami za pośrednic twem ry tu a łó w i św iąt, w trakcie których każda cząst ka człow ieka o tw ie ra ła się na każdą cząstkę Natury"

/D olores La C hapelle/.

Czy dzisiaj je s t podobnie?

Ż y je m y w c z a s a c h , w k tó ry c h o ek o lo g ii m ów i się dużo. D z ie sią tk i książek, artykułów , m anifestów , p ro g ra m ó w te le w iz y jn y c h czy r a d io w ych, rap o rtó w i b ro szu rek ukazuje się każdego d n ia na św iecie. Jednak w szy stk ie te d ek laracje dobrej w oli nie zm ien iają faktu, że życie na p la necie Z iem ia je s t coraz bardziej za grożone. P rzeciętny m ieszkaniec na szej planety, a w ięc Ty i ja , nie zdaje sobie spraw y, czym dla niego m oże skończyć się dew astacja środow iska n a tu r a ln e g o . K ażd y z n as w sta ją c rano i udając się do pracy czy szkoły, n a w e t p rz e z c h w ilę nie z a s ta n o w i się, że dzień, który on rozpoczął, je st kolejnym dniem w alki o przetrw anie środow iska w którym żyje. Ale jest to nie tylko egzystencjalna walka przyro dy. Jest to rów nież w alka człow ieka, o której on sam nie wie. Otóż jedna do rosła sosna utrzymuje przy życiu C ie bie i dwoje Twoich bliskich. Cudowny ap arat asym ilacyjny w ytw arza n ieu stannie tlen, który jest Ci niezbędny do życia. Czy um iesz za to dziękow ać?

U miesz postawić sobie pytanie: co bę dzie, gdy cała przyroda przestanie ist nieć i umrze, poniew aż nie umiałem o n ią zad b ać? N ie, tego ty zro b ić nie um iesz. M asz przecież tyle w łasnych

spraw na głowie. Zamykasz się w swoim sztucznym świecie, wyznaczonym przez ściany domów, gabinetów i szczelnie za słonięte okna. Brak kontaktu z przyrodą sprawia, że nie potrafimy o nią zadbać.

A przecież to z niej czerpiem y życie, które tak kochamy. Człowiek, który na praw dę kocha, nie pragnie w ładać przedm iotem swoich uczuć, jest nato m iast gotow y do dużych w yrzeczeń i zdeterm inowanej obrony. Więc nasza, często tak zapamiętale deklarowana, mi łość do przyrody jest w istocie egoistycz ną m iłością do samego siebie, swojego m ałego “j a ” . Tak dalej być nie może.

Stawiam więc Tobie pytanie: czym jest dla Ciebie ekologia? Czy aby nie są to tylko puste słowa, a może coś więcej?

22 kwietnia będziemy obchodzić, jak co roku, Międzynarodowy Dzień Ziemi.

Wszelkie organizacje działające na rzecz ochrony środowiska wystąpią w zbioro wych manifestacjach. Ty wystąp już dzi siaj. Nie mam tu na myśli demonstracji przed kopalnią czy elektrownią. Chodzi o najprostsze formy protestu przeciwko rzeczom , z którymi spotkasz się na co dzień. Pomyśl, ile razy widziałeś jak ktoś zaśmieca trawnik. Zwróciłeś mu uwagę?

Ilekroć przechodziłeś koło tego drzew ka, jakiś osiłek próbował swoich sił, ła miąc jego gałęzie. Czy zw róciłeś mu uwagę? Nie, przeszedłeś obojętnie. Pro fesor Jean Dorst powiedział, że “Każdy jest odpowiedzialny za szkodę nie tylko w tedy, kiedy sam j ą w yrządził, ale i w ów czas, gdy pow stała w skutek jego niedbałości lub nieostrożności” . Zasta nów się nad tymi słowami, mieszkańcu Rybnika i okolic. N iech b ędą one dla Ciebie mottem w działaniu na rzecz śro dowiska. Nie zapominaj, że Ziemia jest naszym w spólnym w ielkim domem, o który należy dbać, tak jak dba się o wła sne mieszkanie.

BARTŁOMIEJ FOJCIK

Od redakcji

B A R T Ł O M IE J FO JCIK je s t uczniem Zespołu Szkół M echanicz no-Elektrycznych w Rybniku. Intere suje go problematyka ekologiczna, a w je j propagowaniu ma spore osią gnięcia. Jego praca o tematyce eko logicznej, którą zgłosił do konkursu pn. “I odnawiasz oblicze Ziemi.

Moja odpowiedzialność za świat, w którym żyję ”, organizowanego przez Katolickie Centrum Edukacji Mło dzieży ‘‘K a n a ”, została bardzo wy soko oceniona. Nagrodą był wyjazd do kilku krajów Unii Europejskiej - Niemiec, Francji, Holandii i Belgii.

Laureaci konkursu spotkali się z przedstawicielami Chrześcijańskich Związków Zawodowych /CDA/, zwiedzili Muzeum Historii Niemiec.

W Bonn spotkali się ze studentami uniwersytetu, gdzie dyskutowali o wspólnych problem ach m łodzieży polskiej i niemieckiej.

W Strassburgu spotkali się z bisku pem Brandtem, a następnie udali się

w towarzystwie Jurgena Wahla z ty godnika “Rheinischer M erkur” do Parlam entu Europejskiego, gdzie wzięli udział w je g o posiedzeniu oraz odbyli spotkanie z parlamenta rzystami Europejskiej Partii Ludo wej /EVP/. W Metzu grupa zwiedziła Muzeum Roberta Schumanna, aby następnie udać się do Aachen i spo tkać z przedstawicielami organizacji pomocy dla krajów trzeciego świata

“M isereor” i “Missio ”. Wysłuchali wykładu na temat działalności obu organizacji, a następnie zw iedzili wystawę sztuki afrykańskiej. Organi zacja ‘‘M isereor” zaprosiła grupę do M aastricht w Holandii. Podróż zakończyło zwiedzanie obiektów sa kralnych i starówki w Duseldorfie.

Była to wspaniała wyprawa, dzięki której wiele zobaczyli i wiele zrozu mieli, poznając i zbliżając się do lu dzi innych kultur europejskich.

GAZETA RYBNICKA, TEL. 28825 3

(4)

Schody poezji

* * *

tej nocy

milczące pioruny otoczyły mój dom ich złota blacha oblepia go

jak cynfolia

a ja nie ustawiam gromnic na parapetach

rozpalam płomyki nut wzniecam pożar wyższy o całe niebo

ASSIM

pod pastelowym parasolem tej bossa novy

pozwalam płynąć łzom uwagi łzom modlitwy

Suw erenny św iat obrazów w poezji Karoliny LANGER: czasam i obraz służy ilustracji własnych poglądów /np.

na poezję - jak w wierszu przedstaw io nym tydzień temu/, najczęściej jest je d nak tłem dla w yrażenia uczuć liryczne go “ja ” : pragnienia zażegnania lęku czy nastroju sm utku /w w ierszach przyto czonych wyżej/. Zwraca w nich uwagę umiejętne przekładanie w rażeń dźw ię kowych na obrazow e /"rozpalam pło myki nut", “pastelow y parasol bossa novy"/, używanie wyrazistych epitetów /"milczące pioruny" “złota blacha",

“pastelowy parasol"/, trafnych, rozbu dow anych i najczęściej oryginalnych przenośni /poezja = przekątna nieba,

“blacha piorunów”, “rozpalam płomyki nut", “w zniecam pożar nut", “parasol bossa novy", “łzy uwagi i modlitwy"/.

Rzadka u współczesnych młodych poetów p o

etów instru m en tacja brzm ień głosek /

"pod pastelow ym parasolem bossano wy", “assim "- co w portugalskim zna czy “tak w łaśnie; w ten sposób"/. Jed nym słow em : bo g actw o p o ety ck ich środków, które tw orzą obraz o w yrazi stym konturze, na tle jasnej kompozycji całego utw oru. K olejnym dow odem niech będzie poniższy wiersz:

* * *

Chińczycy mówią:

jeśli chcesz być wytrwałym, stań się górą

więc stałam się górą miłości

to dla ciebie są te łąki

wschodzące i ten wielki bieg radości łagodnym zboczem aż na szczyt

noc pełna znaczeń i gwiazd jest niczym dla góry -

rozhuśtały się dzwony śmiechu

Czas na podsum ow anie spostrzeżeń o tej poezji, p odsum ow anie, którego nie udało się zmieścić w jednym odcin ku “Schodów poezji". Karolina Langer w y k reo w ała św iat au to n o m iczn y , którym rządzi jej wyobraźnia. A jest to ten typ wyobraźni, który konkrety prze k ształca w dzieła nieom al m alarskie.

Malowanie słowem: najbliżsi spośród mistrzów pędzla byliby tutaj Paul G au guin czy V incent van Gogh - postim presjoniści. Estetyzacja świata, jego upiększanie łączy się tutaj z pew nym w stydem w yznaw ania uczuć - je s t to

najczęstsze m iejsce niedopow iedzeń, sfera , gdzie głos “j a ” lirycznego milk nie, a dla czytelnika zaczyna roztaczać się tajemnica, tajemniczy kochanek, dla którego - na szczęście na n aszych oczach - odprawiane są prawdziwe mi steria miłości, jak w powyższym w ier szu i tym cytowanym niżej:

* * *

przyjdź pod moje okno mam tylko odwagę, może rzucę ci ją

ja k wieniec na szyję, może nie opadną ci ręce

odejdziesz uspokojony, może kiedyś wrócisz

powietrze co oddech wraca do mnie odważnie

dlaczego ty nie możesz tak mnie kochać

M alarskość, sugestyw ność w yobra źni, w dzięk, w styd, ale i um iejętność w yrażania uczuć, motyw niekochanej.

N ie ukryw am , że dla m nie w ierszom Karoliny Langer patronuje dojrzała po ezja Marii Pawlikowskiej - Jasnorzew skiej.

GRZEGORZ WALCZAK

Pamiątki rodzinne - eksponatami

Jedną z form działalności Muzeum w Rybniku je s t grom adzenie pam iątek związanych z historią m iasta i najbliż szych okolic. Szczególnie cennymi eks ponatami m ogą się stać dawne fotogra fie rodzinne i okolicznościowe, wido kówki, dokumenty, plany i mapy, a tak że okolicznościowe wydawnictwa, dzie ła sztuki i realia historyczne /sztandary, broń, mundury wojskowe/.

Jeżeli jesteśm y w posiadaniu podob nych pamiątek, a chcielibyśmy przekazać

p rzek

azać je do zbiorów Muzeum, należy się skontaktować telefonicznie /tel. 21423 / lub napisać na adres: Muzeum w Rybni ku, Rynek 18, 44-200 Rybnik. M ożna oczyw iście skontaktow ać się rów nież osobiście. Jeżeli zaś ktoś chciałby kolek cję m uzealną wspomóc finansowo /nowe zakupy, konserwacja eksponatów/

- m oże w płaty przekazyw ać na konto Rybnickiego Ośrodka K ultury, PBK I O/Rybnik 372602-3030 - “Dla Mu zeum"

M ała S cen a R y b n ic k a

W s p o m n ie n ia Markowej Grupy

W piątek, 17 marca br. Mała Scena Rybnicka zaprasza na koncert rybnic kiego zespołu “Markowa Grupa". W programie zatytułowanym “Wspomnie nia" - dedykowanym nie tylko młodym - m elom ani usłyszą głów nie piosenki o miłości, choć nie tylko... Grupę tw o rz ą : Marek SCHWEITZER /gitara akustycz na, śpiew /, B ogdan RUM IAK /gitara elektryczna/, Jerzy “Kali" WENGLARZY /bass/, Piotr BUKARTYK /bębny/.

Wstęp w cenie 2,5 zł

Zapraszamy!

Od 10 marca trwa w M łodzieżowym Domu Kultury przy ul. Chrobrego wy stawa fotografii artystycznej trojga auto rów: Joanny Kusy, Anny Katarzyny Kowalskiej i Jacka Komorowskiego.

Wszyscy oni tw orzą fotogramy czarno­

białe. Anna Kowalska interesuje się kra jobrazem, cykl jej zdjęć nosi tytuł “Pej zaż zimowy”. Joanna Kusy fotografuje bardzo różnorodne obiekty - od monu mentalnej architektury kościoła św. An toniego poprzez obrazki rodzajowe aż do portretu kota. Jacek Komorowski, in struktor koła filmowego w filii MD przy ul. Chabrowej eksperymentuje z elektro nicznym przetwarzaniem obrazu, swoje prace zatytułował “ Wariacje na kompu te r ”. W czasach, gdy

media pełne są koloru, konsekwentnie czarno­

biała w ystaw a robi ascetyczne w rażenie, naw iązujące do foto grafii artystycznej sprzed lat.

Ekspozycję w Mło dzieżowym Domu Kultury można oglą dać do końca marca od poniedziałku do piątku. K.M.

9

Fragment ekspozycji

Jeden z elektronicznych eksperymentów Jacka Komorowskiego

Jan

Od dziewięciu tygodni w naszym cy klu o rybnickich w itrażach p rzed sta wialiśmy układ witrażowy z kaplicy ss.

urszulanek w ykonany przez siostrę z tego zgrom adzenia Małgorzatę Boguc ką. O statnim ju ż m otywem ikonogra ficznym tego witrażu jest wyobrażenie postaci apostoła, świętego Jana Ewan gelisty. Z ostał on um ieszczony na tle orła, który w naszej kulturze jest sym bolem czwartej ewangelii. Święty trzy ma w ręku zwój papirusu, gdyż na ta kim m ateriale p isarsk im około roku

100 naszej ery został zapisany tek st Ewangelii według św. Jana.

/szoł/

Kina

“APOLLO"

17 - 19 marca, godz. 15.00, 16.45;

20 - 23 marca, g o d z . 1 6 .4 5 -

“ K R Ó L L E W ", pro d . U SA 17 - 23 marca, godz. 18.30, 20.15 - “ S Y R E N Y ", p rod. ang. - a u s tra l.

DKF “ EKRAN" przy TZR 20 marca, g o d z. 19.00, “ W A K A C JE P A N A H U L O T ", reż. J. T a ti;

“ T Y L K O T Y ", pro d . U SA /z cy k lu

“ W ie lk ie k o m e d ie "/, w stęp za o k a z a n ie m k a rn e tó w i w e jśc ió w e k /do n a b y c ia p rzed p ro je k c ją /

“ PREMIEROWE" przy TZR 21 - 23 marca, godz. 17.00, 19.15 - “ U R O D Z E N I M O R D E R C Y ” , p ro d . U SA / d la d o ro s ły c h /, c e n a 4 zł

“ WRZOS" Niedobczyce 19 m arca, g o d z . 1 7 .0 0 - “ T R Z Y K O L O R Y : C Z E R W O N Y " , c e n a 2,5 zł

“ZEFIR" Boguszowice 19 - 23 marca, godz. 17.00, 19.00 - “ O D L O T O W C Y ", p ro d . U SA

Koncerty

Teatr Ziemi Rybnickiej 17 m arca, g o d z . 1 8 .0 0 , k o n c e r t e s t r a d o w y “ M a tc e - Z ie m i Ś l ą s k ie j” z o k azji 5. ro c z n ic y p o w s ta nia

p o w

stan ia R uchu A u to n o m ii Ś lą s k a , ce n a 4 zł

18 marca, g o d z . 1 6 .3 0 , “ D E M O N O " - k o n c e rt z o r g a n iz o w a n y p rz e z S to w a rz y s z e n ie O ś w ia to w e R o d z ic e - D z ie c io m , cen a 15 zł

Spektakle

Teatr Ziemi Rybnickiej 19 m arca, g o d z . 1 6 .3 0 , 1 9 .3 0 - K A B A R E T “ O T .T O " z n o w y m p ro g ra m e m , c e n a 12 zł

20 m arca, g o d z . 9 .3 0 , 1 2 ,0 0 B.

D y m a r c z y k : “ C H Ł O P IE C W C Z E P K U U R O D Z O N Y " . B a śń w w yk. Teatru Bez Siedziby z C zę­

stochowy, cen a 3 zł.

23 m arca, g o d z . 1 1 .0 0 , K. M o c z a rs k i: “ R O Z M O W Y Z K A T E M "

w w yk. Teatru Nowego z Zabrza, ce n a 4 zł

Wystawy

Miejska Biblioteka Publiczna

“ O N I S Z L I... a c z a s z a c ie ra śla d y p a m ię c i" - w y sta w a zw. z 50. ro c z n i c ą M A R S Z U Ś M IE R C I w i ę ź n ió w KL A u s c h w i tz w s ty c z n iu

1945 r.

Teatr Ziemi Rybnickiej W y s ta w a m a l a r s t w a C z e s ła w a O d o -M o sto w s k ie g o

/g w /

Spotkanie z aktorem

Artur Barciś,

aktor filmowy i teatral­

ny, a także pedagog, przyjechał do Rybni­

ka, aby spotkać się z m łodzieżą Liceum Ogólnokształcącego im. H. Sawickiej. W y­

stęp popularnego ak­

tora, na stałe związa­

nego z teatrem A te­

neum w W arszawie, został przyjęty bardzo gorąco przez uczest­

ników spotkania, jego piosenki, poprzedza­

ne humorystycznym komentarzem, nagra­

dzano aplauzem. Ak­

tor odpow iadał rów­

nież na pytania doty­

czące życia zawodo­

wego i prywatnego.

Zdj.: Krzysztof Sandomierski

4

GAZETA RYBNICKA, TEL. 28825

MISTERIA MIŁOŚCI

C z e r ń i b i e l

(5)

Gazety śląskie ...

Abecadło Rzeczy Śląskich

N a Ś l ą s k u p i e r w s z ą p o l s k o j ę zy c z n ą g a z e t ą było czaso pism o p o w stałe w 1789 roku, a za ty tu ło w a ne “ G azety Śląskie dla Ludu Pospolitego”. W n a stęp nych latach po w staw ały kolejne śląskie pisma u c z ą ce p a tr io t y z m u i r e l i g i j n o ści, ale rów nież ro l n ic t w a , p s z c z e l a r s t w a , r z e m i o s ł a . Bawiły też i in form ow ały o dalekim świecie. Ich rola w d ziele b u d o w a n i a ś l ą s k i e j ś w i a d o m o ś c i n a r o d o w e j oraz w k s z t a ł t o w a n i u o b y ­ c z a j o w o ś c i j e s t t r u d n a do przecenienia.

P o lskoję zyczna prasa ś l ą ska czytana była r ó w n ie ż w dawnym R ybnik u. D o c i e r a ła ona do n a s z e g o m i a s t a poprzez d rag o n ó w p o w i a t o wych, p o p r z e z p o c z t ę i k s i ę g a rz y r y b n i c k i c h , że w s p o m n i m y t y l k o F r a n c i szka M o r a w c a czy M a k s y miliana B a s is tę . N a t o m i a s t p i e r w s z ą p o l s k ą g a z e t ą , z w ią z a n ą w j a k i m ś s t o p n iu z R y b n i k i e m , j e s t “ S t r a ż n a d Odrą ” , k tó r a w r y b n ic k ie j k s i ę g a r ni M a k s y m i l i a n a B a s i s t y m i a ł a

s w o j ą f i l i ę . O b e c n e n a t o m i a s t w R ybniku była g a z e ty w ję z y k u n i e m i e c k i m “ R y b n i k e r S t a d t b l a t t ” i

“ R y b n i k e r Z e i t u n g ” , k tó r y c h w y d a w a n i e z o s t a ł o z a w i e s z o n e po z a kończeniu

k o ń c z e n i u pierw s zej w ojn y ś w ia t o ­ wej i p r z y ł ą c z e n i u n a s z e g o m i a s t a do P o ls k i w 1922 roku. N a t o m i a s t

w c z a s a c h m i ę d z y w o j e n n y c h w y chodził w naszym mieście “ Sztandar Polski i G a z e ta R y b n ic k a ” , “ T y g o dnik P ow ia to w y” oraz niem ieck a ga z e ta “ K a t c h i l i s c h e V o l k s z e i t u n g ” ,

s k i e r o w a n a do N i e m c ó w o propolskim nastawieniu.

N ato m iast czasy okupacji hitlerowskiej i lata PRL po z b a w iły R y b n ik i c a ł ą z r e sztą Polskę dostępu do w ol nej prasy. W latach p o w o j e n n y c h j e d y n ą g a z e t ą na

Ś lą s k u , k tó r a nie z o s t a ł a p o d p o r z ą d k o w a n a i d e o l o g ic z n e m u m o n o p o l o w i k o munistyczneg o państwa, był zasłużony jeszcze w czasach m i ę d z y w o j e n n y c h “ G o ść N i e d z i e l n y ” . N a to m i a s t po przełomie w 1989 roku w o l ność s ł o w a d o p u ś c i ł a na n a s z ry n e k n i e s k r ę p o w a n ą p o l i t y c z n i e p ra s ę . M a m y więc dzisiaj w naszym m ie ście “N o w i n y ” , “ G a z e tę Rybnicką” , “N owe N o w in y ” i “ N o w i n y 9 4 ” . R ó w n i e ż powoli naszym miastem za c z y n a j ą się in t e r e s o w a ć o g ó l n o ś l ą s k i e d z ie n n i k i :

“ D z i e n n i k Z a c h o d n i ” i “ T r y b u n a Śląska” .

MAREK SZOŁTYSEK Przed przyłączeniem Śląska do Polski polskojęzyczna

prasa śląska była wielką krzewicielką ducha polskiego.

A niektóre gazety były tak popularne, że nazwy ich tytu łów stawały się synonimem słowa “gazeta ”, ja k stało się

Z “Katolikiem”.

G A Z E T Y ŚL Ą SK IE

“Gazety Śląskie dla Ludu Pospo lite g o ” były pierw szym pism em

polskojęzycznym na Śląsku, wyda

wanym w latach 1789-1806. Mie sięcznik ten był polską wersją

“Schlesische Volkszeitung... ”, a wydawał go we Wrocławiu Wilhelm Gottlieb K orn. Gazeta była rozprowadzana bezpłatnie i miała dziesięciotysięczny nakład.

GAZETA W I E J S K A

“Gazeta Wiejska dla Górnego Śląska” była wydawana w Opolu

przez dwa lata, w 1849 i 1850 roku.

Tygodnik ten redagował i wydawał radca szkolny rejencji opolskiej i biskup sufragan wrocławski Ber nard Bogedain. Celem pisma było szerzenie oświaty wśród ludu, pod noszenie kultury rolnej i udzielanie porad prawnych. Gazeta drukowa

ła też teksty o ambicjach literackich i moralizatorskich.

D Z IE N N IK G Ó R N O ŚLĄ SK I

Był to pierw szy polskojęzyczny dziennik wychodzący na Górnym Śląsku. Wydawano go w Bytomiu i Piekarach w latach 1848-1849.

Gazeta ta powstała w okresie osła bienia państwa pruskiego podczas

Wiosny Ludów, więc autorzy mogli pozwalać sobie na teksty przypomi

nające Górnoślązakom ich polski rodowód. Pisał tam m.in. J ó z e f Lompa i Emanuel Smołka. Czaso pism o przestało się ukazywać na skutek szykan pruskiego rządu.

K A T O L IK

Najpopularniejsze pismo w dziejach Górnego Śląska, zajmujące się głównie sprawami społeczno-kulturalnymi, wy stępujące w czasach niem ieckich w obronie praw ludności polskiej na Ślą sku. Pismo pow stało w Chełmnie w 1868 roku, je d n a k tytuł ten wykupił Karol M iarka i przen ió sł na Górny Śląsk. "K a to lik” wychodził w latach 1869-1931, a jego kolejnymi wydawca mi i redaktorami naczelnymi były tak zasłużone postacie jak: Karol Miarka, Stanisław Radziejewski, Adam Napie ralski i Franciszek Godula.

GW IAZDKA CIESZYŃSKA

Pełna nazwa tej gazety to “Gwiazdka Cieszyńska, Pismo Naukowe i Zabaw ne”. Wychodziła w Cieszynie w latach 1851-1939. Redaktorem je j i wydawcą był najpierw Paweł Stalmach, a po je g o śm ierci J ó z e f L on dzin. Pismo ukazywał się nie tylko w Ziemi Cieszyńskiej, ale również na ziemiach polskich wszystkich trzech zaborów. Oprócz wielkich Ślązaków na łamach “Gwiazdki... ”publikow ali również tak znani autorzy ja k J ó z e f I gnacy Kraszewski czy Wincenty Pol.

70 lat temu "Sztandar Polski" i "Gazeta Rybnicka"

donosiły od 17 do 24 marca 1925 roku

5 lat "Gazety Rybnickiej"

“ B L U S Z C Z ” najbar dziej ulubione i najpocz ytniejsze pismo tygodniow e ilustrowane dla kobiet obejmuje całokształt zainteresowań kobiety polskiej

Obok bogatego działu społeczno-lite rackiego bardzo obszernie traktowany dz ia ł praktyczny (życie kobie ce w domu i świecie)

Stałe dodatki tygodniowe:

1. arkusz powieściowy formatu książki, 2. arkusz wzorów robót ręcznych natu ralnej wielkości do kopjowania 3. cztery strony mód paryskich 4. tablica krojów

Prenumerata miesięczna... zł 4,80 Numer pojedyńczy... zł 1,40

Do nabycia w księgarniach i kioskach.

* * *

Motocykl

“Indiana” ewent. “Harleja”

z wózkiem w dobrym stanie kupię zaraz.

Zgłoszenia do redakcji “Szt.Polsk.”

pod A.S.K.

Wiadomości

Guliwer z liliputanami (karłami) w Hotelu Polskim

W sobotę dnia 21, i w niedzielę dnia 22, b.m., grupa liliputa nów , (Ulps, Pulps i Fara) daje gościnne występy w Hotelu Polskim z ba rd zo bogaty m i urozmaiconym programem. - Początek o godz. 8 wieczorem - wstęp wolny. - Karły liczą 40 lat, ich siostra 45 lat, i mają wygląd dzieci 1 0 -i 12-letnich. Ich wysokość sięga do 75 - 95 cm. Patrz art. “Z tajemnic karłów!" w czw artko wym numerze “Sztandaru Polskiego” !

- (Za k radzież skazany na tydzień więzienia.) Alfred Gawbiszek przywła szczył sobie z warsztatu p. Pałki śrubsztok

sztok i sprzedał go dalej za 3 zł. Oskar­

żony przyznał się do winy. Prokurator wniósł na tydzień więzienia. Sąd uznał według tego wniosku.

- (Stary “kaw ał” .) Pewien wieśniak koło Rybnika kupił przed dwoma tygo dniami od jakiegoś cygana z Małopol ski w spaniałego czarnego rum aka za śm ie sz n ą cenę 280 zł. Jakież je d n a k było zdumienie zacnego kmiotka, kie dy po dw óch tygodniach (w czasie których często padały śniegi i deszcze) używania konia, przekonał się że tak tani przez niego kupiony karosz jes t zwykłą szkapą maści brudno-żółtawej.

Czarna bowiem farba, którą cygan po smarował przed sprzedażą konia, zlazła po dw óch tygodniach. D obroduszny wieśniak dał się nabrać na stary kawał cygański.

- (D zień św. Jó zefa w szkole I w Rybniku). Jak w ubiegłe lata, tak i w tym roku szkoła I obchodziła uroczy ście dzień imienin p. rektora Rozkwi talskiego. O godz. 10 zebrało się grono nauczycielskie wraz z dzia tw ą w auli szkolnej celem złożenia Czcigodnemu w ychow aw cy i kie rownikowi szkoły j a k n a js erd eczn iejszy ch życzeń. (...) Dzieci z poszczególnych klas wyraziły panu rektorowi powinszowania, a za ojcowską opiekę, którą otacza dziatwę szkolną, złożyły Mu kwiaty i prezenta.

Na finał odśpiewano Rotę i “Boże, coś Polskę” , poczem dziatwa trzykrotnym okrzykiem “Niech żyje Pan Rektor !”

rozeszła się do domu.

Pan rektor Rozkwitalski cieszy się sza cunkiem nietylko jako dobry w ycho wawca, ale również jako dobry Polak.

Oby szkoła mogła jeszcze ja k najwięcej lat obchodzić jego imieniny.

Pedagog

Zachodzące zm iany spo łeczn o -p o li tyczne wymagały innej, niż tej która była, prasy. Tytuł nowej gazety miał n a w iązy w ać do w y c h o d z ą c e g o w przedwojennym Rybniku “Sztandaru Polskiego i Gazety Rybnickiej

W grudniu 1989 r. powstała spółka

“H OSSA ”, której statut zawierał m.in.

prawo do wydawania gazety. Jej pre zesem zo stał H enryk

Knapczyk - syn ostat nie go w y d aw cy

“Sztandaru... ”, a w sk ład zarządu w eszli rów nie ż Cze sław G o liński, Henryk Korus, R yszard Kufel, T o m asz Szym ura, Jerzy G o rc z y c a , R yszard Szołtek, R om an H e t m an oraz Rybnic ki K om it et O bywatelski

“ S o li d a r n o ś ć ” . W p ó ź n ie jsz y m okre sie n a s t ę p o w a ł y zm iany u d z ia ło w c ó w , o s t a tecz n ie spółkę we wrześniu 1990 r. prze jął Zarząd Miasta i ga zeta nabrała charakteru samorządowego.

N a jt r u d n i e j s z ą do p o k o n a n ia barierę na

początku wydawania gazety okazały się finanse. Bezprocentow e kredyty ud z ia ło w c ó w w okresie galopującej in fla cji były raczej ch a ry t a ty w n y m działaniem. Istniała jeszcze wtedy in stytucja cenzury, trzeba więc było zdo być zezwolenie na druk, a potem wy szukać najtańszą drukarnię. Stąd też wyjazdy do Warszawy, Katowic, Kra kowa. Problem em okazało się stw o rzenie zespołu redakcyjnego. W spra wach merytorycznych i org anizacyj nych pomogła Eugenia Plucik. Do ze społu dołączyli Wiesława Różańska - obecna naczelna gazety, Marek Baster - obecnie zastępca naczelnego redak tora “Dziennika Zachodniego”, Adam

B artec zk o - naczelny ka to w ic k ie g o

“ S portu” , a także nieżyjący ju ż dziś M aria n Twar óg. U dało się rów nież pozyskać wielu młodych, dobrze zapo wiadających się adeptów tego zawodu.

Od samego początku w sp ółp racuje z g a z e t ą M a r e k S z o łty sek - his to ry k , który w w pewnym okresie był szefem redakcji. Byli pracownicy i współpracownicy

p

racownicy przenieśli się do innych gazet regionalnych, jak choćby Wacek Tro szka i Grzegorz Kowalczyk pracujący dziś w “ N o w i n a c h ” . Stała się więc

“Gazeta Rybnicka” kuźnią kadr dzien nikarskich dla gazet o większym zasię gu, i to bardzo cieszy. Zmieniały się siedziby redakcji. Pierwsza znajdowa ła się w małym pokoiku przy ul. Wiej skiej 7, w maju 1990 roku re d a k c ja przeniosła się do gmachu P olite chni ki Śląskiej, by niedaw no znaleźć sie dzibę w Rynku 12. Być może p o w ie dzen ie “ do tr z e c h razy s z t u k a ” d o brze gazecie rokuje. Pierwsze nu m e ry d r u k o w a n e by ły w K r a k o w i e , a w s p ó ł p r a c a z t a m t e j s z ą d r u k a r n i ą

układała się dobrze, ale problem sta n o w iła odleg ło ść. D zię ki z n a j o m o ściom M ar iana Twaroga udawało się przez ja k i ś czas drukow ać gazetę w drukarni katowickiej. Obecnie gaze ta dzięki k o m p u te ro w e m u składow i j e s t d r u k o w a n a z d n ia na d z ie ń w

“ O ld p r i n c ie ” w Ż o rach, je d y n y m w rejonie R ybnik a zak ła d zie zdoln ym do d r u k o w a n i a w c y k lu t y g o d n i o w ym. D ziś r e d a k c j a p ra c u j e w n o wych pom iesz czeniach, tw o rz ą j ą lu dzie niek ied y je s z c z e bardzo młodzi i to sprawia, że o losy tej gazety nie trzeba się chyba martwić. W ub. roku gazeta, któ rą kier ował wtedy R u d o lf P alarz, z d o b y ła II miejsce w ogóln o p o lsk im k o n k u r s i e na n ajlepszą gaze tę s a m o r z ą d o wą.

23 marca m i nie 5 lat o b e cności “ Gazety R ybnickiej” na prasow ym ryn ku. I mało to, i du żo . N ie u s t r z e g l i ś m y się w i e l u b ł ę dów, ale je d n e go naszej gaze cie nie m o ż n a o d e b r a ć - b l i skiego w sp ó łu c z e s t n i c t w a , a w r ę c z a s y s t o w a n ia w z m i a nach jakie przez ostatnie pięć lat n a stępowały w Rybniku. Jeżeli ktoś b ę d zie c h c i a ł w p r z y s z ł o ś c i p r z e ś l e d z ić , t y d z i e ń po ty g o d n i u , j a k od

1990 roku piękniało i porz ądkow ane było nasze miasto, in form acje takie znajdzie jedynie w “Gazecie Rybnic kiej” . Jeżeli kiedyś, miejmy nadzieję w jak najdalszej przyszłości, “Gazeta R y b n ic k a ” zniknie z rynku, to i tak dla historii naszego miasta będzie j e d y n ą K R O N I K Ą R Y B N IK A p ie r w szych pięciu lat sa m orz ądow ej R ze czypospolitej. I choćby tylko dlatego warto j ą było tworzyć.

CZESŁAW GOLIŃSKI MAREK SZOŁTYSEK Innocenty Libura (z prawej) był wielkim orędownikiem powstania naszej

gazety. Na zdjęciu z je j pierwszym naczelnym redaktorem Józefem Roma nowskim. Zdjęcie z prywatnych zbiorów Cz. Golińskiego

5

GAZETA RYBNICKA, TEL. 28 82 5

K RO N IK A RYBNIKA

Sztandar Polski

Gazeta R y bnicka

Cytaty

Powiązane dokumenty

Przyszłość ta związana jest, jak się wydaje, z możliwością zachowania idei swoistości ludzkiej świadomości, działania i praktyki (jako jawnych dla samych siebie),

Materiał edukacyjny wytworzony w ramach projektu „Scholaris – portal wiedzy dla nauczycieli"1. współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego

żółty szalik białą spódnicę kolorowe ubranie niebieskie spodnie 1. To jest czerwony dres. To jest stara bluzka. To są czarne rękawiczki. To jest niebieska czapka. To są modne

Budowa kapitału społecznego młodzieży wiejskiej Warmii i Mazur – grant z funduszy strukturalnych UE administrowany przez ROBS w Olsztynie, 2012;... Dynamiczna diagnoza kultury

Zadaniem dziecka jest odgadnięcie, czy są to takie same słowa, czy różnią się one między sobą (dziecko mówi takie same lub nie takie same)... W przypadku słów,

W przypadku części z włókna węglowego uszkodzenie potencjalnie nie jest widoczne gołym okiem, a rower może nie być

Gdy pokazuje sylwetę księżyca – co jest sygnałem zbliżającej się nocy – dzieci kładą się na dywanie i przez chwilę nieruchomieją – śpią.. Zachęcam do obejrzenia

- Nasz}rm zadaniem było sprawdzenie, czy to" co na nie| umieściliśmy, zgadza się z odczuciami dorosłych - mó- wi Dawid Flis, uczestnik warsz- tatów dźwiękowych