KSIĘSTWO BISKUPIE W NYSIE —GNIAZDO RODOWE KOPERNIKA

Pełen tekst

(1)

58. Polonia am erykańska a pow stanie śląskie. Gość niedz. R. 41:

1972 n r 48 s. 382.

59. [Przem ów ienie wygłoszone z okazji w ręczenia Księgi P a m ią t­

kowej ks. prof. Alfonsowi Schletzow i — Katow ice—Zawodzie, dn. 15 stycznia 1972 r.] Nasza Przeszłość [T.] 37 :1972 s. 276—

—278.

60. P ublik acje historyczne o archidiecezji w rocław skiej z la t 1970—

—1971. Nasza Przeszłość [T.]37 :1972 s. 251—256.

61. Jubileusz 250-lecia obrazu M atki Boskiej w Pszowie n a G ór­

nym Śląsku. Nasza Przeszłość [T.] 38 :1972 s. 271—272.

62. Rec.: „Nasza Przeszłość” tom X X X V II (1972). — Gość niedz.

R. 41 :1972 n r 46.

63. Rec.: W ieteska Józef ks.: K atalog p rałató w i kanoników p ry ­ m asow skiej k ap itu ły łowickiej od 1433 do 1970 r. W arszaw a 1971. — Nasza Przeszłość [T.] 38 :1972 s. 253—255.

REDAKTOR I WSPÓŁREDAKTOR

1. „W iadomości P a ra fia ln e ” p arafii Św. B arb ary w Chorzowie (tygodnik parafialny) 1935— 1937.

2. „H ejnał”, K atow ice 1939.

KSIĘSTWO BISKUPIE W NYSIE — GNIAZDO RODOWE KOPERNIKA

S c h e d e 1 H artm ann, au to r drukow anej „K roniki św iata”

(Liber chronicarum , N iirnberg 12 V II 1493), z pięknym i drzew o­

rytam i m iast polskich: K rakow a, W rocław ia i N y s y pisał:

„Nissa Slesie insignis urbs episcopalis sedes ad Nissam fluvium sita a quo denominationem accepit (...) variis edificiis ornata est Sle- sia (...) P l e b s r u s t i c a p o l o n i c i y d e o m a t i s agrestibus laboribus desidiose incumbens potationi est plus dedita” *.

A zatem w rozdziale „De Sarm acia regione E uropę” i w pod­

rozdziale „De regne Polonie et eius initio ” jest opis tego m iasta i tej ziemi okolicznej, z której niew ątpliw ie wywodzi się rodowód K opernika:

„Otóż na Szląsku, w ziemi szczeropolskiej i w niewielkiej odległości od Krakowa, tego najdawniejszego dziś znajomego siedliska rodziny K o p e r n i k ó w , leży starożytna osada tegoż samego co i wielki nasz astronom polski nazwiska, osada często bardzo wspominana w dyplomatach XIII wieku wydrukowanych u Stencla”.

(J. B a r t o s z e w i c z , Ż ycio rys M ikołaja K o p ern ika , w: Opera.

Dzieła, Warszawa 1854).

Z okazji jubileuszowego roku koper ni kańskiego (1473—1973), czyli 500-lecia urodzin K opernika w a rto zwrócić uw agę szczególną na „insignis urbs, episcopalis sedes ad Nissam fluvium sita ”, w któ ­ rym to mieście z końcem XV w. żył „lud w iejski języka (pochodze­

nia) polskiego”. Z tego to księstw a biskupiego w ędrow ali częściej niż z innych terenów Śląska zarów no rzem ieślnicy (kam ieniarze, płatnerze, złotnicy i kopernicy = w ytapiacze miedzi i w yrobnicy przedm iotów m iedzianych, gdyż koper z łac. cuprum oznaczał miedź), ja k i scholarow ie „A lm a M ater Jagellonica”.

Oto poniższe in stru k ty w n e zestaw ienie statystyczne:

1. N ajw yższy był w skaźnik ilościowy dla m igracji mieszczańskiej, rzemieślniczej i kupieckiej z N ysy do K rakow a w latach 1300—

—1400 2;

1 Por. inkunabuł Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, nr 2526 — według B. K o c o w s k i e g o , K atalog in k u n a b u łó w Bibl. U niw . w e W ro­

cławiu, t. 1, Wrocław 1959 s. 755 i nn.

F. P i e k o s i ń s k i i J. S z u j s k i , N a jsta rsze k sięg i i ra c h u n ki

(2)

z N y s y i z K o p e r n i k z B r z e g u z W r o c ł a w i a

(de Nissa, Koppernik) (de Brega) (de Bresla)

9 + 3 = 12 11 1

2. N ajw yższy był w skaźnik cyfrow y dla scholarów „A lm a M ater Jagellonica” w latach 1400—1525, z Nysy pochodzących3:

N ysa Opole Racibórz G liw ice Kluczbork Paczków

272 76 55 53 26 24

Opolszczyzna w ogóle zdystansow ała inne m iasta śląskie w tej naukow ej „ekspedycji” do K rakow a, ale ze w szystkich m iast opol­

skich pierw szeństw o uzyskała Nysa w w ysyłce uczniów do A k a­

dem ii K rakow skiej.

N ależy jeszcze podać kolejne znam ienne zestaw ienie cyfrowe:

Na 732 uczniów Ślązaków im m atrykulow anych w K rakow ie w tych latach, z Nysy było aż 251:

1400— 1432 21 uczniów z Nysy w K rakowie

2. połowa X V w. 180

1. ćw ierć X V I w. 50

(z m iast i m iejscowości Opolszczyzny — łącznie 13, było 561 uczniów (z Nysą), z Dolnego Śląska i innych — 171).

Dzięki określeniom odmiejscowym: n ysk i, z Nysy (łac. de Nissa, nissensis) z łatw ością rozpoznajem y rodowód miejscowy tych scho­

larów . T ak było gw arno w m urach jagiellońskich, odnowionych i unowocześnionych naukow o dzięki testam entow i Jadw igi, że ów­

czesny re k to r Jak u b P arkosz (1440) w swoim trak ta cie ortograficz­

nym dał przykład dla n tw ardego n y sk i w odróżnieniu od ń m ięk­

kiego, tj. ń iski ( = niski).

P roblem rodow odu K opernika by ł n ajp ierw po dyletancku przez kopernikologów w ysuw any: m ieliby pochodzić z m iejscowości nie­

mieckiej w W estfalii, tj. z Cópern. W 1. połowie X IX w. koperni- kologowie polscy, nie znając jeszcze miejscowości pod Nysą poło­

żonej K opernik a. K operniki, w yprow adzali ród astronom a z Czech.

Tam bow iem odnaleziono w dokum encie z 1391 r. notatkę V lricus m iasta K ra k o w a od r. 1300— 1400, w: M onum enta m edii aevi IV, Kraków 1878; K. K a c z m a r c z y k , L ibri iuris civilis C racoviensis 1392— 1506>

Kraków 1913. Określenia odm iejscow e przy imionach podawane umożli­

w iają ułożenie geografii społecznej dla ich nosicieli, tj. przybyszów ze Śląska.

3 B. U l a n o w s k i , A lbum stu diosoru m JJniversitatis Cracoviensis, t. 1, Kraków 1887 i nn. J. G o t s c h a l k , O berschlesier auf den U niver- sitdten des M ittelalters, w: B eitrage zu r H eim atku nde O berschlesiens II, 1934.

de C oprnik (dziś K o prnik w północnych Czechach). Dopiero po ujaw nieniu dw u faktów źródłow ych, archiw alnych w ysunięto tezę o śląskim i tym sam ym polskim rodowodzie K opernika:

1. A drian K r z y ż a n o w s k i opublikow ał w 1841 r. notatkę o obyw atelu krakow skim M ikołaju K operniku, p radziadku astro ­ noma, być może kam ieniarzu:

„Nicolaus K oppirnig habet ius. Dambraw fide iussit pro litera”. Mi­

kołaj Kopernik ma obyw atelstw o. Dąbrowa zań poręczył.

(rkps Archiwum W ojewódzkiego w Krakow ie nr 1420, fol. 489; por.

też M onum enta m edii a ev i IV, Kraków 1878 s. 152).

2. G. A. S t e n z e 1 w w ydanym dyplom atariuszu pt. U rkunden zur Geschichte des B isthum s Breslau im M ittelalter, B reslau 1845 s. 56 przedrukow ał w zm iankę o H e n ry ku plebanie z K opernik (ści­

ślej z K oprnik) jako św iadku biskupa w rocław skiego Tomasza II przeciw księciu:

Actum et datum anno domini W ydano i datowano roku Pańskie- MCCLXXII. IX Kalend. A prilis go 1272, 9 kw ietnia w naszej k api- in capitulo nostro Wrat. P resen - tule w rocław skiej, w obecności na- tibus (...) et insuper coram H en- szych braci (...) i ponadto w obec- rico de C oprnih (!) ności H enryka plebana z K oprnik.

A zatem popraw ny w niosek — por. wyżej wyszczególniony — nasuw ał się ten w ydaw com pom nikowego pierw szego przed ru k u i tłum aczenia polskiego Opera. Dzieła K opernika, że ów M i k o ł a j K o p e r n i k , o b y w a t e l K r a k o w a w 1 3 9 6 r., z a k t ó ­ r e g o p o r ę c z y ł p o s e ł k r ó l e w s k i t e ż M i k o ł a j D ą ­ b r o w a b y ł p r z y b y s z e m z K o p e r n i k ś l ą s k i c h .

Językoznaw ca — onom asta potw ierdza w całej rozciągłości to wnioskowanie, gdyż:

1. w ty m cza sie (X III— X V w .) b y ła to j e d y n a m i e j s c o w o ś ć , na Ś lą sk u a n i g d z i e w P o l s c e o t e j f o r m i e n i e z n a n a ; 2. nazw isko K operników jest z całą pew nością o d m i e j s c o w e , gdyż z początku śląscy K opernikow ie zawsze mieli oznacznik od- miejscowy: łac. de — z, tj. de Coprnih, de K opernik itp. 4

K opernikologow ie n iem iecc y 5, przyjęli ten śląski rodowód K o­

pernika, naw et starali się go szczegółowiej rozwinąć, ty tu łu jąc swoje p race w yraźnie agitacyjnie 6 i pisząc bez ogródek i bez do­

wodów:

4 Por. S. R o s p o n d, Polskość M ikołaja K opern ika z rodu Ś lązaka, Opole 1972; t e n ż e , M ikołaj K opern ik. S tudium ję zy k o w e o rodow odzie i narodowości, Opole 1973.

5 Por. F. H i p l e r , L. P r o w e , H. S c h m a u c h itp. — tytu ły ich Prac w Bibłiografii k o pern ikow skiej 1509—1955 H. B a r a n o w s k i e g o , Warszawa 1958 (wyd. 2, 1972).

6 N ikolaus Coppernikus — ein D eutscher, N ikolaus K opern iku s

(3)

„Wir deutschen Schlesier miissen uns weiter aber und ganz besonders auch dagegen verwahren, dass die vaterlichen Vorfahren von Copper- nicus „wahrscheinlich” Polen gewesen waren, weil sie aus „Oberschle- sien” nach Krakau und Thorn gekommen sełn. Wir sind in der Lage, an der Hand zuverlassiger Urkunden das Gegenteil zu be- weisen, dass der schlesische Ort, aus dem die K o p p ern ig ke stammten, und dessen Namen sie bei der Abwanderung ais Familiennamen erhielten, schon lange vor dieser Abwanderung und vor Einfiihrung erblicher Familiennamen von Deutschen bewohnt war. Ais diesen Heimatsort kónnen wir mit Bestimmheit das Kirchdorf Koppernig, Kreis Neisse, bezeichnen”.

(G. B e n d e r , H eim a t u n d V o lk s tu m der F am ilie K o p p ern ig k (Coppernicus), w: D arstellungen u n d Q uellen z u r schlesischen

G eschichte, Breslau 1920).

„Dieser Ortsname ist zweifellos slawischen Ursprungs und bedeutet etwa „KUmmelort, Kummellehne”. Das Dorf aber ist gleichwohl eine rein deutsche Griindung des 13. Jhs. Das beweisen zunachst einmal Dorfanlage und Flurverfassung, die auf den alten Flurkarten der Ortschaft die typischen Formen des mittelalterlichen deutschen Ko- londaldorfes aulweisen.Sodann aber last sich aus den alten Urkunden einwandfrei feststellen, dass K oppernig 1284 unter den 65 grossen deutschen Dórfern des Neisser Bischofslandes aufgezahlt ist, dass es 1306 rechtlich dem deutschen Obergerichtshof zu Neisse unterstand und dass fur das Jahr 1368 das Deutsche ausdriicklich ais die Um- gangssprache seiner Bevolkerung bezeugt ist”.

(H. S c h m a u c h, N iko la u s K o p ern ik u s, Kitzingen — Main 1953 s. 5).

K opernikologia polska po śm ierci L. A. B irk e n m a je ra 7 (1929) osłabła w ty ch dociekaniach rodowodow ych, tym bardziej że w y ­ m agała pomocy od językoznaw ców — onomastów, którzy niestety w tych spraw ach nie zabierali głosu 8. Śląskoznaw stw o historyczne i zwłaszcza językoznaw cze — nie licząc dialektologii śląskiej — nie um iało przeciw staw ić się argum entacji kopernikologów niem iec­

kich. Ci zaś atakow ali system atycznie, w ydobyw ając cenne m ate­

riały archiw alne co do copernicana, ale ich in terp retacja, zwłaszcza językoznawcza, nazewnicza była całkow icie dyletancka.

deu tsch e A r t u n d A b sta m m u n g , Ein d eu tsch er aus ober schlesischen S ta m m , Die V o rfa h ren N. K o p e rn ik u s w a ren d eutsche B auern in N eisser L ande itp. — por. L. B r o ż e k , B ibliografia K o p e rn ik o w ska 19231948, w .Bibliografia Z achodnia, pod red. W. C h o j n a c k i e g o , Poznań 1949, s. 1—28.

i L. A. B i r k e n m a j e r , M ikołaj K o p e rn ik , cz. 1, Kraków 1900;

t e n ż e , S tro m a ta C opernicana, Kraków 1924. Por. pracę jego syna Aleksandra B i r k e n m a j e r a , C o m m e n t Copernic a - t-il conęu et realise son oeuvre?, w: O rganon, Varsovie 1936 s. 112; Ludwik B i r k e n ­ m a j e r , N icolaus C opernicus u n d d er D eutsche R ittero rd en , Krakau 1937.

8 Por. jedynie wzmianka J. K a r ł o w i c z a o nazwisku Kopernik w artykule: Im io n a w ła sn e p olskich m iejsc i ludzi od za tru d n ień , ..Pa­

miętnik Fizjograficzny” VI, 1887; artykuł J. Ł o s i a , O n a zw isk u M iko­

łaja K o p ern ika , „Jeżyk Polski” (Kraków) VIII, 1923 s. 1—8, 22. .

N iestety tuż przed napaścią H itlera na Polskę ,w czasie sanacyj­

nych pow iązań z Rzeszą Niem iecką, w okresie modnego „odbronzo- w yw iania” w ielkości narodow ych, tj. w 1938 r. u J. P rzew orskiego ukazała się książka — opowieść, sugestyw nie napisana w stylu

„vie rom ancee”,czy różnych urzekających szkiców literack ich T.

Boya-Żeleńskiego („Brązow nicy” itp.), zasłużonego tłum acza k la­

syki francuskiej. Je st to J. W a s i u t y ń s k i e g o : K opernik, twórca now ego nieba, ss. 666 + 125 ilustracji. N agroda „W iado­

mości L iterack ich ” przyznana autorow i przez szanow ne ju ry , do którego należeli w ybitni literaci i uczeni (ale bez filologa — języko­

znawcy) i nam iętna d y s k u s ja 9 przechyliła szalę zw ycięstw a na stronę koncepcji W asiutyńskiego ,k tó ry w spraw ach filologicznych, językoznawczych i ściślej onom astycznych całkow icie zależny był od tendencyjnej lite ra tu ry niem ieckiej:

B e n d e r , dz. cyt., s. 15, 18 W a s i u t y ń s k i, dz. cyt., s. 4—5

„Zu den 65 deutschen Dórfern, w el- Jeśli nie wszyscy, to w każdym che der Bischof Thomas vom Her- razie znaczna większość mieszkań- zog zuriickforderte, gehorte nun ców (K o p e rn ik — S. R.) mówiła auch C opirnik (...) dass Deutsch już wtedy po niemiecku (...) Pod damals in Koppernik die Volks- wsią była łąka zwana po niemiec- sprache war (...) Es heisst namlich ku ow e {Aue).

wórtlich (...) in planicie v ille eiu s- dem, que vu lg a rite r ow e dicitur.

W „Przedm ow ie” do sw ojej pracy au to r (W asiutyński) pisze górnolotnie:

„Ufam, że ta książka dostatecznie jasno i szczegółowo przedstawia, jak dalece Kopernik był psychiką europejską, tkwiącą korzeniami swych wzruszeń w podglebiu najszlachetniejszych dzieł antyku, a unerwieniem swym stykającą się ze wszystkimi żywymi ośrodkami kultury” (dz. cyt., s. XIV).

Jest to szczera praw da! Ale ...dlaczego w spraw ach rodowodow ych i popraw nej pisow ni nazw iska nie zasięgnął porady fachowców językoznawców, onomastów? Przecież w rozdziale „Rodowód (Przodkowie)” i też innych są fałszyw e sform ułow ania; filologicznie bardzo nieścisłe i błędne:

„Wydaje się prawdopodobne, że i ta nazwa (K o p e rn ik — S. R.) po­

wstała ze stopienia się dwóch elementów: słowiańskiego i niemieckie­

go. Śląsk stanowił obszar bardzo intensywnej dyfuzji etnicznej” (...)

„Wreszcie w r. 1396 N iclosow i (?) K o ppirnigow i, prostemu kamienia­

rzowi krakowskiemu udało się otrzymać obywatelstwo za poręczeniem jakiegoś Dambrawy — z pochodzenia Czecha zapewne”.

,,Ostatnie dziesięciolecie XIII w. przyniosło germanizację nazwy Ko­

pernik. Odtąd pisano ją zawsze przez dwa p ” (dz. cyt., s. 3 i nn).

* Por. bibliograficzne streszczenie przebiegu tej dyskusji u L. B r o ż - K a> dz. cyt.

(4)

W cale zatem au to r nie zrezygnow ał z nakreślenia takiej sylw etki W ielkiego A stronom a, która by beznam iętnie szkicow ała osobo­

wość t y l k o taką, ja k to pisał o sobie D ante:

Mea patria m undus est!

Geniusz jest usytuow any ta k ja k najzw yklejszy śm iertelnik w czasie, przestrzeni; jego osobowość i ponadprzeciętność kształ­

tu ją rów nież: k raj, epoka ,k u ltu ra, polityka, język, ekonom ika. Je d ­ ne k ra je m ają tych geniuszy więcej, inne zaś mniej. Jedne epoki też ich m ają zdecydow anie więcej, np. w łaśnie R enesans obdarzył ludzkość odkryw cą Nowego Ś w iata Kolum bem , znakom itym m ala­

rzem, m yślicielem i k o n struktorem L eonardem da Vinci, i odkryw cą

„nowego n ieb a” M ikołajem K opernikiem . Z pew nością były tu uw arunkow ania ogólnokulturow e, renesansow e i równocześnie re ­ gionalne, krajow e, narodowe. Renesans polski jest „złotym o k re­

sem ” nie ty lk o dla lite ra tu ry polskiej, języka narodowego, ale też dla ówczesnej m yśli wolnej, tolerancyjnej w dziedzinie politycznej czy religijnej.

Filip M e l a n c h t o n , znany hum anista niem iecki pisał o h u ­ m anizm ie polskim na Śląsku, w liście do księcia H enryka legnic­

kiego:

„Nec in ulla parte Germanie plures ex populo discunt et intelligunt doctrinas”.

G dy K opernik do X V III w., do chw ili rozbiorów Polski nie był powszechnie uznany jako genialny tw órca „nowego n ieb a”, pano­

w ała wówczas niem al „opinio com m unis”, że to Sarm ata — Polak:

(...) sicut ille S a r m a t i c u s (...) jak ów s a r m a c k i Astro- Astronomus, qui movet terram et nom, który porusza ziemię, a za-

figit solem. trzymuje słońce.

(F. M e l a n c h t o n , w: C orpus R efo rm a to ru m , t. IV s. 679).

To sam o m usiał przyznać — co praw d a w obelżyw ym wobec k u ltu ry polskiej i narodu polskiego kontekście — F ry d ery k P ruski, inicjator rozbiorów Polski:

II etoit bien juste qu’un pays qui Byłoby rzeczą słuszną, aby kraj, a v o i t p r o d u i t u n C o p e r - k t ó r y w y d a ł K o p e r n i k a , n i c ne corupit pas plus longtemps nie grzązł dłużej w barbarzyństwie, dans la barbarie.

(List Fryderyka II do Woltera z 11 XII 1773, w: O euvres post- h u m es de F rederic roi de P russe, Berlin 1788).

D edykacja K opernika do papieża P aw ła III w r ę k o p i s i e za­

chow anym „De revolutionibus” (ale pom inięta w editio prim a z 1543 r. i nn.) oraz stosunek do niego kard y n ała M ikołaja Schon- berga w skazuje, że dopiero późniejszy kontrreform acyjny okres um ieścił dzieło K opernika na indeksie.

Od X V III w., zwłaszcza w X IX w. i n. sław a K opernika nie­

pom iernie rośnie i w tedy obok uczciwych głosów o jego przynależ­

ności do narodu polskiego mnożą się apety ty niem ieckie:

„ C o p e r n i c u s i s t k e i n P o h l e , sonder ein Teutscher; kann die deutsche Nation es so ruhig hinnehmen, dass man ihr diesen grossen Mann raubt?” („Hamburger Zeitung” 1809).

„Der erste Revolutionar der neuen Zeit (...) w a r d a h e r m e r k - w i i r d i g e r w e i s e ein Pole, der Verfasser der Schrift „De revolu- tionibus orbium coelestium” („Blatter fur litterarische Unterhaltung”, 1850 nr 269 s.9).

Skoro w 2. połowie X IX w. z najw iększym poświęceniem nie fi­

nansow ana kopernikologia polska polem izowała z niem iecką o ro­

dowód czy narodowość K opernika, to nie były to spory jałowe. Nie mogli ich w esprzeć w jak najszlachetniejszych usiłow aniach, do­

ciekań archiw alnych filologowie, językoznawcy, gdyż dopiero od 1870 r . 10 zaczyna kiełkow ać filologia staropolska, zajm ując się po­

tem w pierw szym rzędzie system em językow ym, g ram aty k ą h isto­

ryczną, nie zaś onom astyką usługow ą, należycie metodologicznie upraw ianą.

Śląskoznaw stw o historyczne i językoznawcze, zwłaszcza ono- m astyczne pow ojenne podjęło konieczną kontrofensyw ę dokum en­

tacyjną i zwłaszcza in terp re tacy jn ą z nauką niem iecką. Dla re ­ gionu opolskiego, ściślej nyskiego posiadam y cenne opracow ania, choć jeszcze m ediew istyka historiograficzna w inna znacznie in te n ­ sywniej rozw ijać się. „Sine ira et studio” możemy znacznie lepiej odtworzyć te stosunki etniczne, językow e na tle ogólnych ówczes­

nych procesów politycznych, kulturalnych, społecznych i gospo­

darczych.

K s i ę s t w o b i s k u p i e w N y s i e w ś w i e t l e ź r ó d e ł h i s t o r y c z n y c h i z w ł a s z c z a b a r d z o w a ż n y c h j ę ­ z y k o w y c h , n a z e w n i c z y c h n i e b y ł o w X III—XV w.

c a ł k o w i c i e n i e m i e c k i e .

K rótki szkic historyczny jest następujący: w bulli w rocław ­ skiej z 1155 r. jest w ym ieniony gród kasztelański O tm uchów (od Nysy oddalony 10 km). T u też była pierw otnie kolegiata, przen ie­

siona potem do Nysy, k tó ra ja k pisał Długosz była też znaczną osadą m iejską w X II w.:

„Nissa, nad rzeką Nissą, która obok niej przepływa i otrzymała od niej nazwę, została założona przez Bolesława, zwanego Krzywoustym”.

Oczywiście nie od tego czasu dopiero — ja k in form ują archeo­

logowie i toponomaści — d atu je się początek tego m iasta. Bolesław . B a u d o u i n d e C o u r t e n a y , O drevn& -polskom ja z y k e o X IV -g o stol&tija, Lipsk 1870; J. R o z w a d o w s k i , F o n etyka h isto - y°2na ję zy k a polskiego, Kraków 1915; J. Ło ś , G ra m a tyk a histo ryczn a ję zy k a polskiego, Kraków 1922.

(5)

K rzyw ousty jedynie um ocnił w arow nię pograniczną przed n ajazd a­

mi czeskimi. B iskupi w rocław scy (niejednokrotnie o im ionach pol­

skich: Jarosław, Przedstaw , Zarem ba, naw et N ankier, znany obroń­

ca polskości Śląska m iał nazwisko rodzime, biskup N owak, w ym ie­

niony przez Długosza) opiekowali się m iastem . W awrzyniec, biskup w rocław ski (1207—1232) rozw inął działalność kolonizacyjną nie­

m iecką na tych terenach, która m iała różne aspekty, przede w szyst­

kim gospodarczy (przejście na gospodarkę czynszową, ulgi pod at­

kowe i przyw ileje sądownicze). H istorycy niem ieccy jednoznacznie

„ius theutonicum ” zidentyfikow ali z „villa th eutonica”. Przyjęcie praw a, u stro ju społeczno-gospodarczego zachodniego nie oznaczało rychłego i całkow itego w yparcia żyw iołu polskiego, autochtonicz­

nego. Należy zatem zacytować — nie pow tarzając wyżej przytoczo­

nych — kilka źródeł i należycie je skom entow ać od strony języko­

znawczej, onom astycznej. Nie w ystarcza bowiem in te rp re ta c ja h i­

storyczna:

D o k u m e n t z 3 l i p c a 1284 r o k u

„Thomas dei gratia episcopus Wratislaviensis (...) restituat villas ecclesie, quas occupavit in districtu et territorio Otmuchoviensi et Nyzensi (...) ąuarum nomina sunt hec”: (wyliczone są te miejscowości, wśród nich C opirnik). Por. S t e n z e 1, dz. cyt., s. 103—104.

A naliza filologiczna i językoznawcza tych miejscowości w yka- kazała:

Nazwy polskie patronimiczne -ice niemieckie

(łącznie) (w obrębie innych)

45: Biała, Długa, Dro- 15: B udziszow icy, K u - 16: C u n c zen d o rf itp.

goszów , K o p e rn ik itp. bicy, T o m ik o w ic y itp.

Należy nadm ienić, że ponieważ nie jest to oryginał z X III w., gdyż większość dokum entów p rzedrukow ał Stenzel z „L iber N iger privilegiorum episcoporum ” (XV w.) oraz z „Acta Thom e”, dlatego niejedna nazw a niem iecka mogła być tłum aczeniem pierw otnej pol­

skiej: Nicolai villa — poi. M ikołajów itp.

D o k u m e n t z 17 l i p c a 1284 r o k u

„(...) non desistit affligere incessanter, nichilominus nos et nostram ecclesiam p l u s q u a m s e x a g i n t a v i l l i s m a x i m i s T h e u - t u n i c a l i b u s , quas ecclesia nostra possedit pacifice pleno iure in temporalibus et spiritualibus a tempore cuius nulla habetur memoria, spoliavit” (...)

( S t e n z e l , dz. cyt., s. 116).

D o k u m e n t z 30 l i p c a 1284 r o k u

„(...) ut villas, possessiones et infrascripta, ąuarum nomina sunt hec”:

(wyszczególnione są te wsie o zdecydowanie przeważającej i wyra-

zistej postaci polskiej, które już uprzednio w dniu 3 lipca 1284 w y­

mienione zostały w dokumencie jako zabrane przez księcia w kon­

flikcie z biskupem Tomaszem II). Por. S t e n z e l , dz. cyt., s. 122—123.

D o k u m e n t z 22 w r z e ś n i a 1286 r o k u

„Item, restituat civitates omnes, villas et alias possessiones territorii Otmuchoviensis et Nyzensis nobis et ecclesie, et illas villas eciam, ejectis illis quos i n e i s l o c a v i t j u r e T h e u t o n i c o , similiter dominum dux restituat.

Item, civitates et villas omnes in dominio suo (...) quos 1 o c a v i t j u r e T h e u t o n i c o i n v i l l i s P o l o n i c i s”.

(S te n z e 1, dz. cyt., s. 197).

D o k u m e n t z 22 l i p c a 1287 r o k u

„Item, quod familie ecclesie, ut servi et asscripticii ecclesie, quos idem dux ejecit de possessionibus ecclesie et easdem possessiones j u r e l o c a v i t T h e u t o n i c o revocentur et ipsas possessiones, ejectis extraneis emptoribus in pristinum jus reformet”.

(S te n z e 1, dz. cyt., s. 242).

H istorycy niemieccy, nie analizując szczegółowo nazw m iejsco­

wych (nieraz bow iem naw et języka polskiego nie znali), pisali apo­

dyktycznie:

„(...) das Vorwiegen deutscher Ortsnamen gegeniiber den slavischen Ortsnamen im Bezirk der Kastellanei (...) auch im Osten des Neissen Landes zu beiden Seiten der schmalen slavischen Ansiedlungen be- gegnen wir denselben Verhaltnissen”.

(H. M a r k g r a f i J. S c h u l t e , L ib er fu n d a tio n is episcopatus V ra tisla vien sis, w: C o d e x diplom aticus Silesiae XIV, s. XXXVII).

D okładna analiza filologiczna i językoznaw cza m ateriału nazew - niczego z tej w łaśnie księgi uposażeń biskupstw a w rocław skiego („Registrum N issense”, tam że) w ykazała:

N a z w y p o l s k i e N a z w y n i e m i e c k i e 139: K am ienica, C ieszanow ice, M o- 43: G lasendorf, P etershaide itp.

rów , Iław a, K o p e rn ik i itp. Niejedna nazwa w tej kopii z XV w.

może być kancelaryjnym niemiec­

kim tłumaczeniem, np. L in d ew iese

= Lipa.

(Por. S. R o s p o n d , w: Rozprawy Komisji Językowej Wr. TN, Wrocław 1959 t. 1 s. 7—64).

O wsi kościelnej K operniki je st notatka:

f o p e m i k habet LIII mansos parvos, ecclesia habet III, scultetus nabet VIII, Conradus miles dictus de Rydenburk habet IIII, thaber- nam remanent XL.III”.

(Liber fu n d a tio n is, s. 15).

A zatem w ym ieniony szlachcic rodem z Saksonii (R iedenburg) nie

°gł zadecydow ać o obliczu etnicznym K opernik w XIV w. H isto­

(6)

rycy niem ieccy (Bender, dz. cyt.) n aw et tak oczywistych Polaków w K opernikach m ieszkających w 2. połowie XIV w. jak Oczko i S z y ­ dło uw ażali za Niemców (O ttschen, Sydelo)\

Zresztą istnieje jeszcze in n a r e k o n s t r u k c y j n a m etoda, pozw alająca wnioskować o obliczu etnicznym danego regionu: d ia­

lektologia opisowa i historyczna, różne polonica piśm ienne, ankiety itp. W ystarczy odwołać się tu do cennych prac ks. W. U rb an a 11 oraz do w ielu jeszcze innych faktów co do zasięgu polszczyzny 1. Biskup w rocław ski Ja n R ott nakazał w 1495 r. chłopom z W ój­

cie nauczyć się w ciągu 5 la t języka niem ieckiego pod groźbą w y­

siedlenia;

2. W O tm uchow ie w yniknął spór o kazania polskie i niem ieckie w XV w. W tedy proboszcz niejaki J. Stelny wygłosiwszy kazanie polskie (jaka szkoda, że nie zostało zapisane) powiedział:

„Vos, Poloni, nolite vos mittere expellere de vestra ecclesia, si Theu- toni volunt habere ecclesiam, edificent eis eam” 1!.

3. Chr. M eisner w dziele: Silesia loąuens, 1705 w ym ienił wsie polskie,

„(...) in principatibus superioris Silesiae, videlicet Jegerndorffensi, Ra- tiboriensi, N i s s e n s i” (...)

4. A nkieta kościelna z 1814 r. (rękopis A rchiw um A rchidiecezjal­

nego w e W rocławiu) w ykazała oczywiście cofnięcie się języka pol­

skiego z ziem i nyskiej, ale granica przebiegała niedaleko od n ie­

modlińskiego 13. P orów najm y jed n ak początek X IX w. i koniec XIV w., kiedy to K opernikow ie w ędrow ali do K rakow a! Czy są dowody, że byli Niemcami, nie zaś Polakam i?

Nie był Ś ląsk niem iecki od czasów kolonizacji niem ieckiej, która m iała przebieg bardzo złożony co do profilu narodowościowego.

Nie ulega w ątpliw ości, że konflikt m iędzy biskupam i w rocław ­ skim i a księciam i m iał u podłoża w alkę o p rio ry tet w ładzy, ale nie om ieszkali naw et historycy niem ieccy zauważyć, że: biskup Z arem ba (1270— 1292) w walce z H enrykiem IV P robusem (1277—

1290) szukał oparcia u arcybiskupa gnieźnieńskiego i u ludności polskiej, rodzim ej, zaś książę H enryk ściągał niestety na Ś ląsk r y ­ cerzy niem ieckich i szukał oparcia u kolonistów niem ieckich oraz w zakonach sprzyjających wówczas księciu (franciszkanie i cy­

11 Ks. W. U r b a n , S tu d ia nad d zie ja m i w ro cła w skie j diecezji w p ie rw szej połow ie X V w ieku , Wrocław 1959; t e n ż e , N iezn a n e pol­

skie te k s ty relig ijn e z b ib lio tek i św . J a k u b a w N ysie, „Ruch Biblijny i Liturgiczny” IX, 1956 nr 1/3.

12 J. A. K o p i e t z, Die P fa rr- u n d K o leg ia tkirc h e im . St. N icolaus in O ttm a ch a u , „Zeitschrift f. Geschichte Schlesiens” XXIV (1890) s. 171.

13 J. G i e r o w s k i , P olskość Ś lą ska w początkach X I X w . w św ietle n iezn a n ej a n k ie ty ko ścieln ej z 1814 r., „Sobótka” III, 1948 s. 409—445.

stersi). Chwilowe zw ycięstwo księcia oznaczało niew ątpliw ie nasi­

lenie się w pływ ów niem ieckich w w arstw ach wyższych i szlachec­

kich, może mieszczańskich, nie zaś w iejskich. Ale książę przed śm iercią (1290) pogodził się z biskupem , przyznając m u w szystkie daw niejsze przyw ileje i im m unitety. W ten sposób pow stało księ­

stwo biskupie w Nysie, k tó ra tak się później rozw ijała i jak n a j­

ściślejsze związki z Polską P iastów i Jagiellonów utrzym yw ała, że zasłużyła sobie na m iano „Rzym u Ś ląska”.

A zatem zw ycięstwo biskupów w rocław skich oznaczało siłę ży­

wiołu polskiego, co znalazło jeszcze swoją kontynuację u takich następców w XIV w. na stolicy biskupiej w rocław skiej jak biskup Nankier, herbu Oksza (1326—1341), k tó ry bronił języka polskiego i który popierał staran ia W ładysław a Ł okietka o odzyskanie od Czechów starej dzielnicy piastow skiej.

3 Nasza Przeszłość t. 38

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :