Problem egoizmu w etyce Arystotelesa

172  Download (0)

Full text

(1)
(2)
(3)

W ETYCE ARYSTOTELESA

(4)
(5)

PROBLEM EGOIZMU

W ETYCE ARYSTOTELESA

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

(6)

RECENZENT

dr hab. Jacek Widomski

PROJEKT OKŁADKI

Anna Sadowska

REDAKCJA

Robert Mitoraj

KOREKTA

Marta Janiszewska-Hanusiak

SKŁAD I ŁAMANIE Wojciech Wojewoda

© Copyright by Olga Dryla & Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Wydanie I, Kraków 2008

All rights reserved

ISBN 978-83-233-2463-8

WYDAWNICTWO

UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO

www wuj. pl

WydawnictwoUniwersytetu Jagiellońskiego Redakcja: ul. Michałowskiego9/2, 31-126 Kraków tel.012-631-18-81, tel./fax 012-631-18-83 Dystrybucja: ul. Wrocławska 53, 30-011 Kraków tel. 012-631 -01 -97, tel,/fax012-631-01 -98

tel.kom. 0506-006-674, e-mail:wydaw@if. uj.edu.pl

Konto: Bank BPH SA,nr62 10600076000032000047 8769

(7)

CZĘŚĆ

I.UWAGI

WSTĘPNE

ROZDZIAŁ 1.WPROWADZENIE... 9

ROZDZIAŁ 2. SYSTEMATYZACJA STANOWISK EGOISTYCZNYCH... 11

2.1 Egoizm psychologiczny... 12

2.2 Motywy i cele... 16

2.3 Egoizm etyczny... 18

CZĘŚĆII. SZCZĘŚCIE ROZDZIAŁ 3. PREZENTACJA ZAGADNIENIA... 25

3.1 Szczęście w Iksiędze Etykinikomachejskiej... 26

3. 2 SzczęściewXksiędze Etyki nikomachejskiej... 31

3.3 Możliwe interpretacje... 34

ROZDZIAŁ 4. PODWAŻENIE EUDAJMONIZMU... 37

4.1 Eudajmonizm aksjologiczny... 38

4. 2Eudaj monizmracj onalny... 41

4. 3Fragment 1094al8-22... 47

4.4 Intelektualistycznainterpretacjateoriiszczęścia... 51

ROZDZIAŁ5. EUDAJMONIZMNEUTRALISTYCZNY... 55

ROZDZIAŁ6. INKLUZYWIZM... 65

6. 1 Inkluzywizmskrajny... 67

6.1. 1 Szczęście jakocelnajbardziej kompletny... 68

6.1.2 Szczęście jako dobrosamowystarczalnei niepolepszalne... 70

6. 1.3 Argument z funkcji... 71

6.2 Inkluzywizm umiarkowany (1)... 76

6. 2.1 Cel inkluzywny a cel dominujący... 76

6.2.2Nieinkluzywneodczytaniewarunku samowystarczalności iniepolepszalności... 81

6. 3 Inkluzywizm umiarkowany (2)... 83

6.3. 1 Argument zfunkcji... 84

6.3. 2Doskonałeszczęście... 87

6. 4 Podsumowanie... 90

6. 4. 1Klasyfikacjastanowiskinterpretacyjnych... 90

(8)

6. 4. 2 Btoę 0eopT|TiKóę ... 93

6. 4. 3 Aktywnośćteoretycznaaaktywnośćpraktyczna... 94

CZĘŚĆIII.

NIEEGOISTYCZNE MOTYWY W

ETYCE

ARYSTOTELESA

ROZDZIAŁ7.BEZINTERESOWNA ŻYCZLIWOŚĆ... 101

7. 1 Przyjaźń... 101

7. 2 E6vota - rozstrzygnięcia terminologiczne... 107

7.3 Bezinteresownażyczliwośćaodmiany przyjaźni... 111

7.3. 1 Bezinteresownażyczliwość jako wyznacznikprzyjaźni... 113

7.3. 2 Bezinteresownażyczliwość jako wyznacznikprzyjaźni moralnej... 119

7.3.3 Bezinteresownażyczliwośćwrozdziale9.5 Etyki nikomachejskiej... 122

ROZDZIAŁ8. PIĘKNOMORALNE... 125

8. 1 Prezentacja zagadnienia... 125

8. 2 Pięknojako cel działania... 127

8.2.1 Piękno a dobra naturalne... 128

8. 2.2 Piękno a dobrachwalebne... 130

8. 3 Piękno jako formalnacecha działania... 132

8. 4 Podsumowanie... 136

ROZDZIAŁ9. MORALNA RYWALIZACJA... 139

9. 1 Prezentacja zagadnienia... 139

9.2Dobroetyczne jakodobrowyczerpywalne... 143

9.3Nieantagonistyczny charakter rywalizacjimoralnej... 146

9. 4 Podsumowanie... 152

9. 4.1 Moralnarywalizacjaa życzliwość... 153

9. 4.2Moralna rywalizacja a przyjaźń... 156

9.4.3 Pięknomoralne a szczęście... 158

ZAKOŃCZENIE... 161

BIBLIOGRAFIA... 163

(9)
(10)
(11)

Zagadnieniem, wokół którego koncentrują się podjęte przeze mnie analizy,jest pro­ blem egoizmu wArystotelesowskiej etyce. Taki teżzresztą jest tytuł książki, chociaż równie dobrze mógłby on brzmieć Antynomia w Arystotelesowskiej teoriimotywacji.

Wydaje się bowiem, że, wziąwszy pod uwagę właśnie kwestię motywacji, normatywna teoria Arystotelesarozpada się na dwieniespójne części. Z jednej strony pojawia się w niej, wynikający z eudajmonizmu oraz intelektualistycznej wizji szczęścia, norma­ tywny intelektualizm, będący nie tyle nawet odmianą egoizmu, ile immoralizmu.

Z drugiej zaś można wskazać motywy nieegoistyczne, związane z dwoma blokami tematycznymi odgrywającymi istotnąrolę w Arystotelesowskiej etyce: piękno moral­

ne,jako właściwy motyw czynówwypływających z dzielności etycznej, oraz bezinte­ resowną życzliwość,jako właściwy motyw prawdziwego przyjaciela. Siedząc wątek egoistyczny, próbuję więc tym samym odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje możli­ wość rozwiązania tak zarysowanej antynomii. Owa antynomia stanowi także oś orga­

nizacyjną książki: w rozdziałach części II referuję oraz analizuję interesujące mnie ścieżki interpretacyjne dotyczące Arystotelesowskiej teorii szczęścia;częśćIIIpoświę­

cam natomiast prezentacji nieegoistycznych motywówobecnych wnormatywnej teorii Arystotelesa oraz odpowiedzi na pytanie, czy wnioski wyciągnięte dzięki analizie teorii szczęścia utrzymują swoją ważnośćwkontekście bezinteresownej życzliwości i piękna moralnego. A wszystkoto w odniesieniu do pojęciowego instrumentarium, które po- wstaje dzięki przeprowadzonej systematyzacjistanowisk egoistycznych.

Omawiającwymienione wątkietyki Arystotelesa, opieramsięprzedewszystkimna Etyce nikomachejskiej (EN), choć niejednokrotnie odwołuję się także do Etyki eude- mejskiej (EE), Etyki wielkiej (EW), Polityki(Pol.), Retoryki {Ret.), O duszy (De. An.), oraz Metafizyki (Met.). Cytując, a także odsyłając do stosownych fragmentów dzieł Arystotelesa, określam ich lokalizację za pomocąnumerów stron i wierszy pochodzą­ cych z wydaniaBekkera, przy czym cytując lub przywołującfragment Etyki nikoma­

chejskiej, podaję najczęściej wyłącznie paginację Bekkerowską natomiast cytując lub przywołującfragmentyinnychdzieł, paginację uzupełniam odpowiednim skrótem (EE, EW, Pol., Ret.,De.An., Met.). Wszystkiecytaty polskich przekładówdzieł Arystotele­ sa, nieopatrzonestosownymi przypisami bibliograficznymi, pochodzą z następujących wydańdzieł Arystotelesa:

-Etyka nikomachejska — Arystoteles, Etykanikomachejska [w:] Dzieła wszystkie, t. 5, tłum. D. Gromska, PWN, Warszawa 1996;

- Etyka eudemejska -Arystoteles, Etyka eudemejska [w:] Dzieła wszystkie, t. 5, tłum. W. Wróblewski, PWN, Warszawa 1996;

(12)

- Etyka wielka - Arystoteles, Etyka wielka [w:] Dzieła wszystkie, t. 5, tłum.

W. Wróblewski, PWN, Warszawa 1996;

- Polityka- Arystoteles,Polityka [w:] Dzieławszystkie, t. 6, tłum. L. Piotrowicz, PWN, Warszawa 2000;

- Retoryka - Arystoteles, Retoryka [w:] Dzieła wszystkie, t. 6, tłum. H. Podbielski, PWN, Warszawa 2000;

- Metafizyka-Arystoteles, Metafizyka, t. I i II, na podst. tłum. T. Żeleźnika tekst opracowali A.M. Krąpiec iA. Maryniarczyk, RW KUL, Lublin 2000.

Książka stanowi poprawioną wersję mojej pracy doktorskiej, chciałabym więc w tym miejscu podziękowaćjej recenzentom: prof. dr hab. Janinie Gajdzie-Krynickiej oraz prof. dr. hab. Ryszardowi Legutce za cenne uwagi, którepozwoliły mi na dopra­

cowanie formy i treści publikacji. Jednak przede wszystkim pragnę wyrazić głęboką wdzięczność dla mojego promotora, prof. dr. hab. Włodzimierza Galewicza, za jego życzliwośćoraz opiekę naukową.

(13)

EGOISTYCZNYCH

Do analizy kluczowych zagadnień Arystotelesowskiej etyki można przystąpić,

„uzbroiwszy się” uprzednio w odpowiednie instrumentarium. Moim instrumentarium będzie możliwie gęsta siatka pojęciowa obejmująca wiele znaczeń słowa „egoizm”, która, nałożona na stosownefragmentypism Arystotelesa, pozwoli uchwycić i wyja­ śnićaspekty interesującez punktuwidzeniatematu analiz. Tworząc wspomnianą siat­ kę, będę więc dążyć do zupełności; dzięki temu te ze wskazanych stanowisk, które znajdą zastosowanie w późniejszych analizach, niepojawiąsię „znikąd”,ale jakościśle określone elementy konkretnego systemu.

Próbę systematyzacji stanowisk egoistycznych należy rozpocząć od wprowadzenia dystynkcji podstawowej, mianowicie podziału na egoizm psychologiczny i etyczny.

Egoizm psychologiczny zakłada, żewszyscyludzie faktycznie są motywowani troską o swój interes albo dlatego, że dobroinnych niemadla nich znaczenia, albo dlatego, że w sytuacjach konfliktowych pierwszeństwo przyznaje się własnemu dobru; egoizm w wersji psychologicznej jest więcstwierdzeniem pewnego faktu, wyrazem obserwacji dotyczącej wspólnej ludziom dyspozycji psychicznej. Z kolei egoizmrozumiany jako teoria etyczna stanowi zespół norm zalecających pewien konkretnysposób postępowa­

nia uznawany za najlepszy; za wyraz najszerzej pojętego egoizmu etycznego można przyjąć stwierdzenie, że każdy człowiek, zawszelub przede wszystkim, powinien po­ stępować tak,aby maksymalizować swoje własne dobro. Warto zauważyć, że etyczny egoizm bywa uznawany za konsekwencjęprzyjęcia dwóch przesłanek: egoizmu racjo­ nalnego i etycznego racjonalizmu; jeśli dążenie do własnego dobra jest rzecząracjo­ nalną i jeśli to, co racjonalne, jest słuszne pod względem moralnym, to dążenie do własnego dobra jest słuszne podwzględem moralnym1.

1 Baier [2000],

Niniejszyrozdział składasię z trzech części: w pierwszej przedstawię systematyza­ cję stanowisk w ramachegoizmupsychologicznego, następnie przejdę do klasyfikacji motywów i dóbr,które możnauznać zamotywy (lub cele) działań o charakterze ego­ istycznym, z kolei trzecią częśćrozdziałupoświęcę dystynkcjom, jakich można doko­ nać w ramach egoizmu etycznego.

(14)

2.1 Egoizm psychologiczny

W celu scharakteryzowania egoizmu psychologicznego odwołam się do jednej z prac M. Ossowskiej2. Zaproponowana przez nią definicja, choć bardzo ogólna, stanowi wygodny punkt wyjścia do dalszychpodziałów: egoizm psychologiczny to stanowisko, które zakłada, że wszyscy ludzie odznaczająsię dyspozycją do podejmowaniaczynów egoistycznych. Pierwszorzędne znaczenie dla wyróżnienia odmian tego stanowiska będzie zatem miałsposób określenia„egoistyczności” czynu.

2 Ossowska [1949] rozdział IV.

Ossowskaprzedstawiatrzy możliwe odpowiedzi na pytanie, co to znaczy, że czyn jest egoistyczny. Podstawę dwóch pierwszych stanowi opozycja między do- brem/interesem/przyjemnością własną i cudzą. Czyn można więc określić jako ego­ istyczny, biorąc pod uwagę wyłącznie jego rezultaty, zupełnie natomiast pomijając motywy; jako egoistyczny będzie zatem określany czyn, który przysparza dobra nie komukolwiek innemu, jak tylko działającemu podmiotowi i to bez względu nato, ja­

kimi motywami się kierował. Z drugiej strony kluczowe znaczenie można przyznać właśnie motywom działającego podmiotu: działanie, którego motywem jest chęć zre­ alizowania własnego dobra, będzie więc działaniem o charakterze egoistycznym (wtym wypadku nie jest istotne, czy faktycznie doprowadzi onodozakładanegocelu).

Jakodwiepierwsze odmiany egoizmu psychologicznegonależyzatem wskazać(A) psychologiczny egoizm efektów i (B) psychologiczny egoizm motywów. Psycholo­ giczny egoizm motywów tostanowisko, zgodnie z którym wszyscyludzie odznaczają się dyspozycją do podejmowania działań motywowanych troską o własne dobro;

z kolei psychologiczny egoizmefektówgłosi, żewszyscy ludzie odznaczająsiędyspo­ zycją do podejmowania działań,w rezultacie których osiągnąjakieś dobrodlasiebie.

Jakłatwo zauważyć,obie wymienioneodmiany egoizmu mogą występować w for­

miemocniejszej, zwanej dalej ekskluzywną, lub słabszej,zwanej dalej preferencyjną.

Ponieważ podział na ekskluzywną i preferencyjnąformę egoizmu pojawi się jeszcze niejednokrotnie - zarówno wzwiązku z egoizmem psychologicznym, jaki etycznym - warto zwrócić uwagę na te cechy, które zawsze będą przysługiwać w ten sposób do- określonym stanowiskom. Egoizmwodmianie ekskluzywnej wiąże się zpoglądem, że cechą charakteryzującą ludzijest dyspozycja do podejmowania wyłącznie działań pozwalających zrealizować własne dobro (lub-w odmianie etycznej -jedynymobo­

wiązkiem człowieka jest podejmowanie działań związanych wyłącznie z własnym dobrem), a co zatym idzie,żedobru innychludzi nie przysługujeniezależna wartość, nie może być także uznaneza uzasadniony czy wystarczający motywdziałania.Nato­

miast egoizm w odmianie preferencyjnej będzie wprawdzie głosił, że podstawową cechą charakteryzującą ludzkie działaniejest dążenie do własnego dobra (lub, w od­

mianie etycznej,podstawowym obowiązkiemwszystkichludzi jest dążenie do wła­

snego dobra), niemniej pozwoli na przyznanie dobru innych ludzi niezależnej wartości i uznanie go za uzasadniony motyw działania. A zatem pełny i wartościowy namysł dotyczący sposobu postępowaniabędzie wymagałwzięcia pod uwagę zarówno włas­

negodobra,jak i dobra innych; stąd wniosek,że preferencyjny egoista spośród różnych

(15)

sposobów postępowania - przyzałożeniu,że wszystkie możliwości są dlaniego same­

go równie dobre lub równie złe -wybierze (lub - w wersji etycznej- powinien wybrać) ten, który przyniesie najwięcej dobrainnym.

Wracając do egoizmu psychologicznego; dwa krzyżujące się podziały (na egoizm motywów i efektów z jednej strony, oraz na formę ekskluzywną i preferencyjną, z drugiej) pozwalają wskazać na cztery jego odmiany: (Al) ekskluzywny egoizm efektów - stanowiskogłoszące, żecharakteryzującą ludzi dyspozycjąjestdyspozycja do podejmowania takich działań, których rezultatem jest wyłącznie maksymali­ zacja własnego dobra; (A2) preferencyjny egoizm efektów - charakteryzującą ludzi dyspozycją jest dyspozycja do podejmowania działań, których rezultatem jest przede wszystkim maksymalizacja własnego dobra; (BI) ekskluzywny egoizm motywów - charakteryzującą ludzi dyspozycją jest dyspozycja do podejmowania działań motywowanych wyłącznie chęcią maksymalizacji własnego dobra; (B2) preferencyjnyegoizm motywów3 - charakteryzującą ludzi dyspozycją jestdyspozycja do podejmowania działań motywowanych przede wszystkim chęcią maksyma­

lizacjiwłasnego dobra.

3 Ponieważ różnicamiędzy egoizmem motywów i efektównie zawsze,przynajmniej napierwszyrzut oka, wydaje się przejrzysta, myślę, żenie odrzeczybędziepoświęcić niecomiejsca na uzasadnienie jej sensowności. Ktoś,o kim możnapowiedzieć, że cechuje gopreferencyjny egoizm efektów, będzie działał kierując się różnymi motywami, ale wśród alternatywnych sposobów postępowania będzie wybierał przede wszystkim te,które jemu osobiścieprzyniosą najwięcej korzyści.Z kolei ktoś,o kim można powie­ dzieć, żecechuje go preferencyjnyegoizm motywów, będzie w swympostępowaniu kierował sięprzede wszystkimtym jednym motywem,jakim jest maksymalizacja własnego dobra. Nie twierdzę,że w war­ stwie praktycznej działania płynące ztychdwóch źródeł zawsze będą się różnić. To jednak wcale nie podważa sensowności owego rozróżnienia.

4 Ossowska [1949] s. 145-158.

5 Konflikty interesówwystępująwwersji psychologicznej i rzeczowej. W wersji psychologicznej każda z zaangażowanych stron ma na celu zdobycie dla siebie spornego dobra;w wersji rzeczowej mówi się o pewnym fakcie: przysporzenie dobra jednejz osób wiąże się z jakąś stratą drugiej. Co istotne, konflikt rzeczowy nie zakłada psychologicznego, ponieważ uświadamianie sobie konfliktu rzeczowego nie jest równoznaczne z wystąpieniem konfliktu psychologicznego.

Jakto już zostało powiedziane, wszystkie wspomniane dotej pory formy egoizmu opierająsię wyłącznie na opozycji międzydobrem własnym i cudzym. Zupełnie nie­ istotna jest natomiast kwestia konfliktu wartości, który z kolei stanowi podstawę do trzeciego z zaproponowanych przez Ossowską określeń „egoistyczności” czynu4, aco za tym idzie, do wyróżnieniatrzeciej - obok egoizmu motywacyjnego i egoizmu efek­

tów -spośród głównych odmian egoizmupsychologicznego. Ów trzeci sposób rozu­

mienia „egoistyczności” czynu zakłada, że czynów egoistycznych podmiot może się dopuścićjedynie wtedy, gdy realizującwłasne dobro, zostanie postawionywsytuacji, w której będzie musiał wybierać między dobrem własnym a cudzym. Innymi słowy, czyn egoistyczny może się pojawić wyłącznie w związku z konfliktem wartości czy interesów. Przy czym Ossowska precyzuje, jakiego rodzaju konflikt będzie znaczący z punktu widzenia prowadzonych rozważań (aby czyn zakwalifikować jako egoistycz­ ny, wystarcza konflikt rzeczowy)5, wjakiej relacji powinny pozostawać osoby w kon­

flikt zaangażowane (osoby zaangażowane nie mogąpozostawać w stosunku merkan­

(16)

tylnym, wrogiej walki lub walki usankcjonowanej regułami gry)6, czyrodzaj wchodzą­

cych w konfliktdóbrmaznaczenie (zdaniem Ossowskiej- nie)7, a także,jaki musi być stosunek ilościowy dóbr, których konflikt dotyczy. Na tym etapierozważań istotna dla mnie będzie wyłącznieodpowiedź, jakiejOssowska udziela na ostatnie z postawionych pytań, ponieważ pozwoli mi na przeprowadzenie dalszych podziałów w ramach (C) konfliktowejodmiany egoizmu psychologicznego.

6W tych bowiem wypadkach, choć konflikt interesów występuje, niemniejdziałań żadnej z zaangażo­ wanych osób,próbujących ów konflikt rozstrzygnąć na własną korzyść, nie nazywasię egoistycznymi.

7 Ossowska odpowiada w ten sposób na pytanie, czy ktoś dążący dorozstrzygnięcia konfliktunawłas­

korzyść może zostaćuwolniony od posądzenia o egoizm, jeśli stawką dla niego jest jakieśdobro moral­ ne, podczasgdy dla jego adwersarza pozamoralne. Ossowska [1949]s. 156.

8 Ossowska [1949] s. 155.

„Jeśli ktoś zajmujemiejsce siedzące w tramwaju, a obok stoiosoba tej samej płci i tego samego mniej więcej wieku,nikt nie zarzucimu, żejest egoistą jeślijej miejscanie ustąpi. Wolnotu tkwić przy dobrach własnych,mimo ich konfliktu z cudzymi, dlatego że przy równościzaangażowanych z obu strondóbri przy równości ludzkich do nich uprawnień nie ma powodu, by ktoś cedował swoje na rzecz cudzych. Dopiero wtedy zaczyna się kogoś obwiniaćwtych warunkach o brak względu na innych, jeżeli pozwala staćobok kobieciezdzieckiemczy osobie starej i schorzałej, bo wtedy zmienia sięstosunek dóbr, których obie strony posiadaćrównocześnie nie mogą”. Ossowska [1949] s.155.

ZdaniemOssowskiej, czyn egoistyczny zakłada dysproporcjęwilości dóbr, których dotyczy konflikt8. Podmiot postępuje egoistycznie,jeśli dąży do rozstrzygnięciakon­

fliktu na własną korzyść, w sytuacji, gdyspomedobroprzedstawia dla niego mniejszą wartość niż dla jego adwersarza lub jego uprawnienia do posiadania tego dobra są mniejsze niżuprawnieniaadwersarza9. Krótko rzecz ujmując, podmiot dokonuje czynu egoistycznego, jeśli dąży do rozstrzygnięcia na własną korzyść konfliktu, w którym stawkąjest dlaniego dobro mniejsze (z różnych powodów iw różnym znaczeniu) niż dobro będące stawką dla jego adwersarza. Autorka uwzględnia więc jednąz trzech możliwychodpowiedzi na pytanie, jak można rozumiećkonfliktowy egoizm psycholo­ giczny. Mówi mianowicie,żepsychologicznym egoistąjest człowiek posiadający dys­

pozycję dotego, aby występujące konfliktyinteresów rozstrzygać zawsze na własną korzyść - bez względu na wielkość i wartość spornych dóbr - nie jest nim natomiast człowiek, który stara się na własnąkorzyść rozstrzygnąć konflikt, w którym chodzi o dobra porównywalnej wielkości.

Odpowiedź Ossowskiej można rozumieć dwojako: (Cl) podmiot zawsze dąży do rozstrzyganiakonfliktów na własną korzyść, ponieważ jest zwolennikiem konfliktowe­ go egoizmu w wersji ekskluzywnej i dobru innych ludzi nie przyznaje niezależnej wartości, (C2a) podmiot wyznaje egoizmw odmianie preferencyjnej, przyznaje więc niezależną wartość dobru innych ludzi, niemniej uważa, żew każdej sytuacji konflik­ towej bezwzględny priorytet ma jego własne dobro. Należy wskazać także na dwie słabsze interpretacje preferencyjnej odmiany konfliktowego egoizmu psychologiczne­ go: (C2b) zgodnie zpierwsząznich ludzie charakteryzują się dyspozycjądo rozstrzy­

gania na swoją korzyść tych konfliktów wartości, przy których występuje lekka dys­

proporcja i spodziewane dobro ich adwersarza byłoby nieco większe niż ich własne;

(C2c) wreszcie najsłabsza odmiana konfliktowego egoizmu głosi, żecharakteryzującą

(17)

ludzi dyspozycją jest dyspozycja do rozstrzygania nawłasną korzyść tych konfliktów, w których obie strony dążą do osiągnięcia dóbr o porównywalnejwartości10.

10Dla większejjasnościpozwalam sobie jeszczeraz, w wielkim skrócie, przedstawić klasyfikację sta­

nowisk w ramach egoizmu psychologicznego: (A) egoizm efektów, (B) egoizm motywów, (C) egoizm konfliktowy; każdazwymienionych odmianegoizmu występuje wformie (1) ekskluzywnej i(2)preferen­

cyjnej. W ramachpreferencyjnej formy egoizmu konfliktowegomożna wyróżnić dalszetrzy,różniące się

„silą” odmiany (C2a-c).

11Broad[1953],

12Zdaniem Broada, należy odróżnić działania „ooptymalnych następstwach” {optimific) od działań

„wsumieoptymalnych(optimising). Każde działanie w dwojaki sposób wpływa na rachunek wartości w świecie: bezpośrednio i konsekwencjalnie. Działanie jestzawsze działaniem wjakimś sytuacyjnym kontekście, istnieje wiele nieprzyczynowych związkówpomiędzy tym konkretnym działaniem a sytuacją, wktórejsięonodzieje.Takacałość, stworzona przez sytuacjęi działanie,może być lepsza lub gorsza od sytuacji samejlub wpołączeniuz innym możliwym działaniem. I to właśnie jest bezpośredni wpływ aktu na uniwersalny rachunekwartości. Z drugiej strony, działanie wywołuje efekty, które nie pojawiłybysię, gdyby niepodjętożadnego działanialub podjęto inne; to zkolei stanowi konsekwencjalny wpływ aktu na uniwersalny rachunek wartości. Sumę konsekwencjalnych i bezpośrednich wpływów można nazwać cał­

kowitym wpływemaktu nauniwersalny rachunek wartości. Można powiedzieć,że działaniepodmiotubyło działaniem o optymalnych następstwach,jeżeli konsekwencjalny wpływ tego konkretnego aktu w tej konkretnej sytuacji był przynajmniej tak duży jak konsekwencjalny wpływ każdego innego aktu możliwego dla podmiotu w tej sytuacji.Analogicznie działanie w sumie optymalne to działanie, które­

go całkowitywpływ na uniwersalny rachunek wartości jestprzynajmniej takduży,jak wpływ innegoaktu możliwego dla podmiotu wtej sytuacji (Broad [1953]).

Ponieważ, podobnie jak w wypadkupodziałustanowisk na ekskluzywne i preferen­

cyjne, podana przed chwilą klasyfikacja stanowisk,które można określić mianemego­

izmu konfliktowego, pojawi się takżeprzy okazji prezentacji egoizmu etycznego, już terazzwrócę uwagę na pewną właściwość najsłabszejodmiany konfliktowego egoizmu (C2c). Otóż jest ona bardzo zbliżonado opisywanej przez C.D. Broada postawy zwanej neutralizmem etycznym11 12. Jest to pogląd, zgodnie zktórym nadrzędnym obowiązkiem podmiotu nie jest obowiązek wobec siebie ani wobec kogoś innego, ale obowiązek przysparzania dobra i niwelowania zła w zbiorowości wszystkich- zarówno już ist­

niejących, jak i przyszłych - istot świadomych, a zatem zakłada istnienie jednego i ostatecznego celu dążeń wszystkich ludzi. Dlategoteż neutralizm nie dopuszcza sytu­ acji, w którejpodmiot wybierający sposób działania niosący mniej dobrych lub więcej złych konsekwencji niż inne dostępne wariantyzachowania, będzie postępowałsłusz­

nie (jak to się zdarzazarówno na gruncie egoizmu,jak i altruizmu). Zdaniem Broada, tylko neutralizm gwarantuje, że podjęte działania będą działaniami o optymalnych następstwach (optimific) . Najsłabsza odmiana preferencyjnej formy egoizmu kon­

fliktowego głosi tyle, że człowiek stara się (lub - w wersji etycznej -powinien się starać) rozstrzygnąć na własną korzyść te spośród konfliktów interesów, o których wiadomo, że obie stronystarająsię zdobyć dzięki nim takąsamą ilość dobra, co ozna­

cza, że próbując rozstrzygnąć je na własną korzyść, podmiot wybiera działanie o optymalnych następstwach.

(18)

2.2 Motywy i cele

Zanim przejdę do przedstawieniaklasyfikacji odmian egoizmu etycznego, zajmę się pytaniem o to,które z ludzkich motywów można uznać za egoistyczne. Stwierdzenie, że egoizm to pogląd, zgodnie z którym każdy człowiek podejmuje działania zewzglę­

du na własne dobro - a więc motywowany pragnieniem osiągnięcia własnego dobra -jest bardzoogólnikowe, wymaga doprecyzowania, aco zatym idzie, doprecyzowa­ nia określenia „własne dobro”. Bardzo pomocna będzie tu klasyfikacja ludzkich pra­

gnień (a tym samym motywów) przedstawionaprzez C.D. Broadaw artykule Egoism as a theory ofhuman motivesi3 *, jak równieżklasyfikacja dóbrsamoistnych przeprowa­

dzona przezW. Galewicza w Analiziedobra'"'.

13Broad[1971a], 1,1 Galewicz [1988].

15 Inaczej będęsię odnosić do obcego dziecka,inaczej do dziecka swojego brata, ajeszcze inaczej do własnegodziecka.

Broad wyróżnia dwie główne grupy pragnień o charakterze egoistycznym: do pierwszej włącza (I) pragnieniadotyczące,w mniejszymlub większymstopniu, same­

go podmiotu (self-regarding desires), do drugiej natomiast pragnienia o charakterze egoistycznym, jednak (II)dotyczące innej osoby (other-regarding desires).

Pragnienia należące do grupy pierwszej (I) dzieli Broad nadwie podgrupy. Pierw­ sza z nich obejmuje te spośród pragnień, które odczuwałby nawet podmiot żywiący przekonanie,że jest jedyną istotą,jakakiedykolwiek istniała. Są to (1)pragnienia na­ kierowane wyłącznie na samego siebie (self-confined desires), takie jak pragnienie samozachowania, szczęścia, szacunku do samego siebie czy też bycia „kimś określo­ nego typu”;mają one charakterczystointrowertyczny: odczuwającyje podmiot zwraca się wyłącznie ku własnym stanom, przeżyciom i doświadczeniom. Druga podgrupa obejmuje pragnieniarównież dotyczącesamego odczuwającegoje podmiotu,zakłada­

jące jednak, że jest on „człowiekiem pośród innych ludzi”, przy czym inni są traktowa­ ni wyłącznie jako przedmioty jego działań i doświadczeń, jako środowisko, wktórym funkcjonuje. Wśród takichpragnień, które nazwać należy(2) zogniskowanymi na sa­ mym podmiocie (self-centred desires), wymienić należy dążenie do posiadania wła­

sności, władzy nad innymi ludźmi, a także bycia przedmiotem ich szacunku. Wymie­

nione dążenia mają charakter introwertyczny, choć pewną rolę odgrywatakże czynnik ekstrawertyczny: podmiot w jakimś kontekście bierze tu pod uwagę innych ludzi i swoje z nimi związki.

Wspomnianywłaśnie czynnikekstrawertyczny wysuwasię na pierwszy planw wy­ padku pragnieńegoistycznychdotyczącychinnychosób (II). Nasuwasię pytanie, dla­ czego działania motywowane pragnieniem przysporzenia dobra innemu człowiekowi mają być nazywane egoistycznymi? Otóż dlatego, że z pewnością można stwierdzić, iż owe pragnienia byłybyznacznie słabsze, przybrałyby zgoła inną formę, a najprawdo­ podobniej nie wystąpiłyby wcale,gdyby nie fakt, żeludzie, których dotyczą, pozostają wjakiejś specjalnej relacji z doznającym tych pragnieńpodmiotem15.Tego typu relacje Broad nazywa egoistycznymi katalizatorami motywów (egoistic motive-stimulants).

Należą do nich: relacja (i) własności, (ii) więzów krwi, (iii) miłości i przyjaźni, (iv)

(19)

implikującej poczucie lojalności wspólnoty. Dlatego działanie mające na celu dobro innych ludzi, u którego podstaw leżyjakiś„egoistyczny katalizator motywów”,będzie działaniem o charakterze egoistycznym, astojące zanim pragnienie, pragnieniem do­

tyczącym innej osoby, ale (3) ugruntowanym przez relację egocentryczną (self- -referentialdesire).

Podsumowując: Broad, wśród egoistycznychmotywów działania, wymienia dobra będące przedmiotem (1) pragnień nakierowanych na sam podmiot, (2) zogniskowa­ nych na podmiocie oraz (3) pragnień ugruntowanych przezrelację egocentryczną. Pra­ gnienia pierwszego rodzaju mającharakter czysto introwertyczny, w dwóch pozosta­ łych wypadkach obok czynnika introwertycznego występuje też ekstrawertyczny, przy czym w pragnieniach egocentrycznych jest on zdecydowaniesilniejszy niż w pragnie­ niach zogniskowanych na podmiocie. Dwa pierwsze rodzajepragnień określa Broad jako (I) dotyczące samego podmiotu, natomiast pragnienia egocentryczne jako (II) dotyczące innych ludzi.

„Dobro własne” jest zatem dobremzwiązanym z jakimś stanem osobowym pojmo­

wanym bardziej lub mniej szeroko. W. Galewicz w Analizie dobra'6 wśród stanów osobowych wyróżnia (1) stany własne podmiotu, czyli stany „umiejscowione” w sa­ mym podmiocie lub wrelacji między podmiotem a innymi ludźmioraz (2)stany cudze -należące wyłącznie do innych ludzi1617. Z kolei w ramach własnych stanówpodmiotu wskazuje na (la) stany subiektywne (intramentalne), jak na przykład doznawanie uczuć, bycie wjakimś nastroju, w stanie emocjonalnym oraz (lb) stany obiektywne (ekstramentalne), czyli stanypolegające na posiadaniu czegoś, doznawaniu czegoś od kogoś itp.

16Galewicz [1988] r. VI.

17Celowo pomijamtutaj wymienianątakże przezW. Galewicza kategorię stanów nieosobowych(rze­

czowych).

11 Ze względu na pominięciekategorii stanów rzeczowych, pomijam teżimpersonalizm aksjologiczny, uznany za czwartą możliwą odpowiedź na postawionepytanie.

Które z dóbr można uznać za samoistne (posiadające wartośćwewnętrzną)? Gale­

wicz podaje trzy możliwe odpowiedzi, z których każda kolejna włącza w zakres dóbr samoistnych dobra związanez szerszym kręgiem stanów18. Wszystkietrzystanowiska sąodmianamipersonalizmu aksjologicznego. Najwęziej zakresdóbr samoistnych okre­

śla aksjologiczny mentalizm: uznaje, że są nimi wyłącznie intramentalne stany pod­

miotu. Aksjologiczny egocentryzm z kolei za dobra samoistne uznaje wszystkie jego stany własne -zarówno intra- jak i ekstramentalne- a wśródtych ostatnich wyróżnia dobra wewnętrzne (perfekcjonistyczne i eudąjmoniczne) oraz zewnętrzne (związane zrelacjami, w jakie podmiotwchodzi z innymi ludźmi). Wreszcie najszerzej kwestię dóbr samoistnych traktuje nieegocentryczny personalizm aksjologiczny: jako dobra posiadające wartość wewnętrzną traktuje stany osobowe - zarówno stany samego podmiotu, jak i stany innych ludzi - uznając, że dobro innej osoby może być także samoistnym dobrem dla podmiotu, który do niego dąży. Tak pojęty personalizm ak­ sjologiczny występuje w dwóch wersjach: indywidualistycznej, w której pod pojęciem osoby kryje się jednostkowy podmiot świadomości, oraz supraindywidualistycznej, pozwalającej za osobę uznaćtakżegrupę czy wspólnotę osób.

(20)

Posługując się rozróżnieniamipoczynionymi przez Broada i Galewicza, proponuję klasyfikacjędóbr mogącychstanowićmotyw (lubefekt) egoistycznych działań, innymi słowy proponuję następującą klasyfikację egoistycznychmotywów postępowania. Do pierwszej grupy motywów będą należeć (A) intramentalne stany podmiotu, czyli stany umysłu, uczucia, przeżycia wewnętrzne, do drugiej (B)stany ekstramentalne, a wśród nich (BI) dobra perfekcjonistyczne, (B2) eudajmoniczne oraz (B3) zewnętrzne, takie jak władza,własność,cześć. Wreszcie dotrzeciej grupybędą należeć (C) dobra innych

osób,przy czym osobyte muszą w stosunku do podmiotupozostawać w relacji, którą Broad nazywa egoistycznym katalizatorem motywów, i może tu chodzić zarówno o (Cl) indywidua, jak i o (C2) „osoby” ponadindywidualne, a więc różnego typu gru­ py, wspólnoty, społeczności, których członkowie, w tej liczbie sam podmiot, poczu­

wają siędo lojalnościzarówno wobec siebie, jak i w stosunku docałej grupy.

Wartozauważyć, że poszczególne dobra - awłaściwie ich pragnienie - mogąbyć sobie w różny sposób podporządkowane. I tak, pragnienie zewnętrznego dobra, jakim jest szacunek innych ludzi, może byćpodporządkowanezarówno pragnieniu zdobycia innego zewnętrznego dobra - własności,jaki pragnieniu osiągnięciadobra o charakte­ rzeperfekcjonistycznym- szacunku do samego siebie. To zkolei może byćjużpra­

gnieniem „ostatecznym” lubodsyłać dalej, na przykład do innego perfekcjonistyczne­ go dobra, jakim jest bycie kimśokreślonym(czyliosobą ookreślonym zestawie cech, hołdującąokreślonemuzestawowi wartości).

2.3 Egoizm etyczny

Egoizm etycznyjest poglądem, zgodnie z którymjedynym lub podstawowym obo­

wiązkiemczłowiekajest troska o swoje własne dobro. Strukturę poglądów egoistycz­ nych można przedstawić na wiele różnych sposobów, w zależności od tego, który zpodziałów zostanie potraktowany jako podstawowy. Za wyjściowy zdecydowałam się tu uznać podział na egoizm konfliktowy i niekonfliktowy19, z którym skrzyżowa­ łampodział na egoizmmotywów i efektów.

19 Przeciwstawienie egoizmu konfliktowego i niekonfliktowego jest inspirowane strukturą poglądów egoistycznych przedstawionąprzez R. Krauta (por. Kraut [1989]). Kraut wymienia combative egoism ibenignegoism jako dwie odmiany egoizmu; za trzecią uznaje egoizm czysty,który, wdużym przybliże­

niu, odpowiada temu, co nazywam ekskluzywną formą egoizmu. Klasyfikacja Krauta jest bardzo uprosz­ czona, co tłumaczy powód,dla którego formy egoizmuuznaneprzezniego za równorzędne, u mnie będą sięznajdowaćna różnych „poziomach” hierarchii stanowisk egoistycznych.

Zanimprzejdę do szczegółowego omówienia egoizmuetycznego, chciałam zazna­

czyć, że choć, dla jasności wywodu, struktura stanowisk etycznych będzie bardziej złożona od struktury stanowisk psychologicznych,to opisujących je określeń - takich jak „ekskluzywny”, „preferencyjny”, „motywacyjny”, „efektów” - używam oczywi­

ściew tymsamymznaczeniu.

Jak łatwo się domyślić, za podstawę podziału naegoizm konfliktowy i niekonflik­ towy służy stosunek do kwestii konfliktu wartości. Egoizm konfliktowy dostrzega

(21)

istnienie tego problemu;zaleca podmiotowi, w sytuacjach konfliktowych,podążanie za tym, co dobre dla niego samego, bez względu na to,jak jego postępowanie odbije się na kondycji innych ludzi. Zkolei niekonfliktowa formaegoizmuzakłada, że rozumna realizacja własnego dobra podmiotu nigdy nie doprowadzi do konfliktu z innymi ludźmi, nigdy nie przeszkodzi im w maksymalizacji ich dobra; zakładawięc, żenikt nie poniesie żadnej szkody, jeżeli wszyscy będądążyć do maksymalizacji własnego dobra i tym samym odrzuca istnienie konfliktu interesów. Nakreślone w ten sposób stanowiska podlegają oczywiście dalszym podziałom, do których powrócę. Przedtem jednak należy poświęcić nieco uwagi podziałowi, który,jak już wspomniałam, będzie się z podziałem „konfliktowy - niekonfliktowy” krzyżował.

W części poświęconej egoizmowi psychologicznemu egoizm motywów został określony jako dyspozycjado podejmowania działań motywowanychchęcią osiągnię­ cia własnego dobra, natomiast egoizm efektów jako dyspozycja do podejmowania działań, których rezultatem będzie osiągnięcie własnego dobra. W wersji etycznej tę dystynkcję rozumie się analogicznie: egoizm motywów głosi, że człowiek powinien podejmować działaniamotywowany własnym dobrem, egoizm efektów, że powinien podejmować działania, których rezultatem będzie jego własne dobro. Skrzyżowanie podziału na egoizm konfliktowy i niekonfliktowy, zrozróżnieniem egoizmu motywów i efektów, w praktyce będzie wyglądałotak, że każda z form zarówno egoizmu kon­

fliktowego, jak i niekonfliktowego będzie miała swoją odmianę dotyczącą motywów idotyczącą efektów. Dlatego szczegółowo opiszę strukturę grupy stanowisk, które można określić jako motywacyjny egoizm etyczny, następnie zaś zwrócę uwagę na punkty, w których różnica między egoizmem motywów i efektów jest istotna.

(A) Konfliktowa odmianaegoizmu etycznego,podobnie zresztą jak odmiana niekon­ fliktowa, występuje w wersjimocniejszej isłabszej,czyli (Al) ekskluzywnej i (A2) pre­

ferencyjnej. Preferencyjna forma egoizmu-o czymjuż była mowa - najogólniej rzecz ujmując, głosi, że obowiązkiem podmiotu jest przede wszystkim dążenie do włas­

nego dobra. Jako dookreślenie egoizmu konfliktowego może przybrać trzy, różniące się „mocą” postaci, podobnie jak to miało miejsce w przypadku preferencyjnej formy konfliktowego egoizmu psychologicznego. Jeżeli za punkt wyjścia przyjąć twierdze­ nie, że „obowiązkiem człowieka,zgodnie z zasadą egoizmu konfliktowego, jest dąże­ nie do rozstrzygnięcia na swoją korzyść zaistniałych konfliktów wartości”, to, biorąc pod uwagę stosunek„wielkości”dóbr, których dotyczy konflikt, można je doprecyzo­

wać w następujący sposób: (A2a) pod warunkiem, że dobra wchodzących w konflikt podmiotów są równej wielkości (przyczym przez wielkość można tu rozumieć zarówno ilość,jakjakość,jak wreszcie„równość praw do posiadaniado­ bra, o które chodzi”)20; (A2b) także wtedy, kiedy dobro „cudze” jest nieco większe od dobra podmiotu;(A2c) w wypadku każdej sytuacji konflik­

towej.

20 Por. uwagędotyczącą neutralizmu, s. 15.

Wyszczególnione powyżej, w kolejnościod najsłabszej donajmocniejszej, odmiany egoizmu konfliktowego, są odmianami w ramach jego formy preferencyjnej. Forma ekskluzywnanatomiastnie wymagawprowadzaniadalszych podziałów. Jak w wypad­ ku każdej innej odmiany egoizmu, również w wypadku odmiany konfliktowej, forma

(22)

ekskluzywna oznacza, żejedynym obowiązkiempodmiotujest wyłącznie dążenie do własnego dobra, a zatem bezwzględnedążenie do rozstrzyganiawszelkich konfliktów na własnąkorzyść. Nasuwa się pytanie, czy istnieje jakakolwiek różnica między tą ekskluzywnąodmianą konfliktowegoegoizmu a najmocniejszą odmianą egoizmu pre­

ferencyjnego (A2c), przecież i w tamtym wypadku podmiot jest zawsze zobowiązany rozstrzygać sytuacjekonfliktowe na własną korzyść.Aby uwyraźnić tę różnicę, należy przypomnieć, że ekskluzywna forma egoizmu odznacza się tym, że dobru drugiego człowieka nie przyznaje innej wartości poza instrumentalną, nie uznaje go także za wystarczający powód do działania. A zatem ekskluzywny egoista również w sytuacjach niezwiązanych z żadnym konfliktem wartości - bo przecież egoizm kon­

fliktowy bynajmniej nie zakłada,że każda ludzka interakcja owocujekonfliktem- nie będzie miał uzasadnionego powodu, aby w swoich rozważaniach uwzględnić dobro innej osoby i, naprzykład, bezinteresowniejej pomóc (zakładam wystąpienie okolicz­ ności, w których bezinteresowna pomoc w żaden sposób nie wpływa na zwiększenie lub zmniejszenie dobra samegopodmiotu). Natomiast preferencyjny egoista - hołdują­ cy zasadzie, że każdy konflikt powinien rozstrzygnąć na własną korzyść - w okolicz­ nościach niekonfliktowych, stojąc wobec alternatywnych możliwości zachowań, zktórychkażda w ten sam sposóbwpłynie na jego dobro, może wybrać tę, któraprzy­ sporzy więcej dobra innej osobie. Innymi słowy, w swoim namyśle możeuwzględnić takżedobro „cudze”.

Jak jużpowiedziałam, (B) niekonfliktowa odmiana egoizmu etycznegozakłada, że racjonalne dążenie do własnego dobra nigdy nie prowadzi do konfliktu z dobrem in­

nych ludzi. A w takim razie dążenie do własnego dobra albo jest zupełnie obojętne dla dążeń innych ludzi, albo dążąc do własnegodobra, podmiotzarazem realizuje dobro innego człowieka. Z punktu widzenia rozważań dotyczącychegoizmu w etyceArysto­ telesa istotna będzie ta druga możliwość. Można ją opisać za pomocątak zwanej zasa­ dy podwójnego skutku. Głosi ona, że należy odróżnić efekt będący uświadamianym ichcianym celem działania od efektu stanowiącego jego skutek wtórny, uboczny:

przewidywany, ale niekoniecznie chciany. W przypadku egoizmu niekonfliktowego, bezpośrednim efektem (lub motywem) działania będzie naturalnie własne dobro pod­

miotu, natomiastefektem wtórnym - dobro innej osoby.

Podobnie jak odmiana konfliktowa, takiniekonfliktowa przyjmujeformę (BI)eks­ kluzywną lub (B2) preferencyjną. W tym pierwszym wypadku dobro innej osoby bę­ dzie w najlepszym razie ubocznym efektem działań podmiotu. Ekskluzywny egoista będzie miał świadomość, że jego aktywność realizuje przy okazji dobro kogoś innego, niemniej jedynym motywem jego postępowania będzie jego własne dobro. Warto zwrócić uwagę, że obie odmiany (konfliktowa i niekonfliktowa) ekskluzywnego ego­ izmu sądo siebie bliźniaczopodobne. Obie stanowią, że jedynym obowiązkiem pod­

miotu jest podejmowanie działań motywowanych wyłącznie własnym dobrem, co wła­

ściwie niewymagażadnych dalszychdookreśleń. Występowanie lub niewystępowanie konfliktów wartościmatuznaczenie jedynie, bytakrzec, techniczne.

Z kolei preferencyjna formaniekonfliktowego egoizmu dopuszcza możliwość tak zwanej podwójnej motywacji. Skoro podmiot powinien działać motywowany przede wszystkim własnym dobrem, a jednocześnie uświadamia sobie, że realizując własne dobro,realizuje zarazem dobroinnej osoby,to jego własne dobro możebyć albo(B2a)

(23)

jedynym, albo (B2b) najważniejszym spośród jego motywów. W tym ostatnim zaś wypadku może chodzić alboo to, że własnedobro jest najsilniejszym spośród powo­ dujących podmiotem motywów, natomiast wszystkie inne pojawiająsię niejako„przy okazji”, albo też o to, że własne dobro jest koniecznym elementem wiązki równie sil­ nych motywów21. Zakładającwięc, żepodmiot ma świadomość, iż dążąc dowłasnego dobra, realizuje tym samym dobro pewnej społeczności (ponadindywidualnej osoby), można przyjąć, że jego motywem będzie albo (B2a) wyłącznie własne dobro, albo (B2b)zarówno własne dobro, jak i dobro państwa, a wtedy własne dobro może być wiodącym motywem jego działań lub też motywem równie silnym jak dobro społecz­ ności, przy czym dobro społeczności nie będzie koniecznym warunkiem podjęcia działania, adobrowłasne - tak.

21 Tasama klasyfikacja oparta na roli własnego dobra w wiązce motywówpowodujących podmiotem dotyczy równieżpsychologicznej odmianypreferencyjnegoegoizmu motywów.

22 Medlin [1970],

Podsumowując, klasyfikacja stanowisk w ramach motywacyjnego egoizmu etycz­ negoprzedstawiasię w sposób następujący:

A.Egoizm konfliktowy:

1) forma ekskluzywna, 2) forma preferencyjna:

a) spome dobra są równej wielkości,

b)dobro „cudze” możebyć większeoddobra podmiotu, c) stosunek wielkości spornych dóbrnie maznaczenia.

B.Egoizm niekonfliktowy:

1) forma ekskluzywna, 2)formapreferencyjna:

a) własne dobro jest jedynym motywempodmiotu,

b) własne dobro jest najważniejszym (koniecznym lub najsilniejszym) spośród po­ wodującychpodmiotemmotywów.

Powyższe dystynkcje,przeprowadzonew ramach egoizmu motywów,w znacznym stopniudotyczą egoizmu efektów. I w tym wypadku należyodróżnić egoizmkonflik­

towyod niekonfliktowego iprzyjąć, że każdyz nich może przybrać formę ekskluzyw­

ną lub preferencyjną. Podobnietrzeba przyjąć, że w ramach konfliktowego egoizmu preferencyjnego rysująsię trzymożliwe stanowiska, wyróżnioneze względu na stosu­

nek „wielkości” dóbr, o które chodzi w konflikcie. Warto jednak zwrócić uwagę na pewne różnice dotyczące obu odmian egoizmu ekskluzywnego oraz preferencyjnej formy egoizmu niekonfliktowego.

W celu wskazania pierwszej rozbieżności, między egoizmem efektów i motywów, należywprowadzić pojęcia egoizmu kategorycznego i hipotetycznego. Panuje przeko­

nanie,że aby mówić o egoizmie w ścisłymtegosłowaznaczeniu, trzeba mówić o ego­ izmiekategorycznym22; innymi słowy zwraca się uwagę,żeistnieje tendencja dookre­ ślania mianem egoizmu zbyt szerokiego zakresu zachowań. Mówi się na przykład o egoizmiejako środku do osiągnięcia powszechnego szczęścia; zaleca on wszystkim ludziom dążenie do własnego dobra i realizację własnego interesu jako najlepszy i jedyny środekdo zwiększenia ogólnej sumy szczęścia. Zdaniem niektórych autorów,

(24)

niejestto jednak egoizm w ścisłymtegosłowaznaczeniu, a jedynieegoizm hipotetyczny, czyli stanowisko nakazującedążenie do własnego dobra ze względuna inny, ostateczny cel;gdy tymczasemegoizm kategoryczny, egoizmw pełnym tegosłowa znaczeniu, trak­ tuje wymóg dążenia dowłasnegodobra jako podstawową i ostatecznązasadę etyki.

Nie przekonuje mnie to arbitralne wykluczenieegoizmu hipotetycznego z zakresu rozważań nad „prawdziwym” egoizmem, tym bardziej że mieści się on w przyjętej przeze mnie klasyfikacji stanowisk egoistycznych. Proponuję wziąć pod uwagę nie- konfliktową preferencyjną odmianę egoizmu efektów. Nakłada ona na człowieka powinność podejmowania przede wszystkim takich działań, których skutkiem będzie zdobycie jakiegośdobra dla siebie. Ponieważ wszystko odbywasię tuw ramachego­

izmu niekonfliktowego, podmiot, zmierzając do zdobycia własnego dobra, realizuje także dobro kogoś innego. Powracając do przytaczanego wcześniej przykładu,można założyć, że „kimś innym” jest tutaj osoba ponadindywidualna -społeczność, do której należy podmiot. Zatem podmiot, postępując tak, aby zdobyć swoje dobro, zdobywa tym samym dobro dla całej społeczności, ato może implikować egoizm hipotetyczny, głoszący, żeobowiązkiem podmiotu jest dążenie do zdobycia własnego dobra, ponie­

waż pomnaża to również dobro społeczności, do której ów podmiot należy. Tasama sytuacja rozpatrywana przez pryzmat motywacyjnego preferencyjnego egoizmu w odmianie niekonfliktowej, o czym już wspominałam, może być opisana jako przy­

kład podwójnej motywacji: podmiot jest motywowany w równym stopniu przez pra­

gnienie zdobycia dobra dla siebie i pragnienie poprawy kondycji całej społeczności;

z tym żeo pierwszym zwymienionych motywów trzebapowiedzieć, żejest koniecz­ nym elementemprocesu motywacyjnego.

Druga, znacznie ważniejsza różnica dotyczy ekskluzywnej formy egoizmu efektów, który jawi się jako stanowisko dość prymitywne i skrajnie samolubne, w potocznym tegosłowa znaczeniu. Niezależnieod tego,czy wziąć pod uwagę egoizm konfliktowy, czy też niekonfliktowy,jedynym obowiązkiem podmiotujest podejmowanie takich działań, których wyłącznym beneficjentem będzie on sam. Taka postawa sprowadza się więc do aktywnościmającej na celu wyłącznie osiągnięcie doraźnych, krótkotermi­ nowych korzyści, w których w żaden sposób nie mogą partycypować inni ludzie. Za­

tem dobru innego człowieka nie można tu przyznać nawet wartości instrumentalnej;

podmiot kierującysię ekskluzywnym egoizmem efektów nie może, dostrzegłszy szan­ sę na osiągnięcie sporej korzyści, dążyć do jej osiągnięcia, realizując dobro innego człowieka, jak tomiałomiejsce wprzypadku ekskluzywnego egoizmu motywów.

Nie ma powodu, aby z egoizmu czynić tak restrykcyjnąteorię, wymagającą de facto zrezygnowania z wszelkich więzi międzyludzkich, tym bardziej że poprawne relacje z innymi czynią życie bardziej zadowalającym, ułatwiają realizację celów, a więc z egoistycznego punktu widzenia są ze wszech miar pożądane. Rozumiany w ten spo­ sób egoizm, mówiąc łagodnie, zbliża się niebezpiecznie do solipsyzmu. A mówiąc wprost, jeststanowiskiem nieinteresującym z punktu widzenia dalszej analizy. Przedsta­ wiona powyżej systematyzacja pozwala bowiem, jak sądzę, dostrzec różnorodność sta­ nowiskegoistycznych; dowodzi również, iż z tego, że danej postawy nie można opisać prostym sformułowaniem „dążenie do realizacji własnego interesu”, nie wynikajeszcze, że nie jest to postawa egoistyczna. Co więcej, związane z owym sformułowaniem uproszczenie jest natyle poważne,że wyklucza je zjakichkolwiek poważnych analiz.

(25)
(26)
(27)

Etykę Arystotelesa uważa się za etykę eudąjmonistyczną. A to - mówiąc wnajwięk­

szym uproszczeniui pomijającróżnicę między etyczną a psychologicznąodmianą tego stanowiska - oznacza, że podstawowym obowiązkiem człowieka jest realizacja włas­ nego szczęścia, a właściwie podejmowanie działań, które pomogą, czy mogłyby po­ móc, owo szczęście osiągnąć. W połączeniu z twierdzeniem, że za największe szczę­

ście należyuznać poświęcenie się aktywności intelektualnej, prowadzi to do niepoko­ jącego wniosku,że jednym z podstawowychobowiązków jest zapewnieniesobiewła­

ściwych warunków pozwalających w pełni oddać się kontemplacji. Na pierwszy rzut oka widać, że tak pojęty eudajmonizm kłóci sięzzałożeniami etyki altruistycznej, czy też po prostu zdroworozsądkowym zestawem norm etycznych, pozwala bowiem na uzasadnienie praktycznie każdego zachowania, którego bezpośrednim lub pośrednim celem jestkontemplacja. Dlatego wciąż powracapytanie, czy Arystotelesa faktycznie trzebauznać za patrona immoralizmu, czy też można znaleźć sposób na pogodzenie jego teorii szczęścia z wymogami etyki altruistycznej. Bieżący rozdział poświęcony został właśnie temu pytaniu. Tytułem wyjaśnienia należy zaznaczyć, że słowa „immo- ralizm” używami będę używać na określenie poglądu, zgodniezktórym propaguje się zestawnorm oparty na zbiorze wartości nieuwzględniającym dobradrugiego człowieka do tego stopnia, żenie tylko sięowegodobra nie podkreśla,ale zupełnie się je ignoru­ je,nie przyznając mu żadnej niezależnej wartości23.

23 Łatwo zauważyć, żetak rozumianyimmoralizmjestwłaściwietożsamy z omawianym w poprzednim rozdzialeekskluzywnymegoizmemmotywów. Dla jasności warto odróżnić tak określone stanowisko od etycznegonihilizmu, który zalecaodrzuceniewszelkichregułi norm etycznych pozwalającychnastosowne wartościowanie działań (nihilista odrzuca więc etykę, natomiast immoralista ją odwraca).

24 1.1, 1.2, 1.4,1.5, 1.7, 1.8,10.6, 10.7, 10.8 EN.

25 W tym miejscu chciałam zaznaczyć, że świadomiepomijam tu kwestiękontrowersji dotyczących przekładu słowa ev5ai|iovia. Dla oddania tego terminu wymiennieużywam określeń „szczęście,„szczę­

śliweżycieoraz „eudajmonia.

Zanim przejdę do prezentacji poszczególnych nurtów interpretacyjnych, przedsta­ wię treść wybranych rozdziałów24 1 oraz X księgi EN, w których Arystoteles podej­ muje tematykęszczęścia. Omówię najważniejsze punkty jego teorii, nie wdając się - wtym miejscu - w spory dotyczące poszczególnych uwag25.

(28)

3.1 Szczęście w I księdze Etyki nikomachejskiej

Arystoteles otwiera Etykę nikomachejską, a zarazem rozważaniadotyczące szczęścia następującymi słowami:

Wszelkasztuka i wszelkie badanie,a podobnieteż wszelkie zarówno działanie, jak i posta­ nowienie, zdająsięzdążać do jakiegoś dobra idlatego trafnie określonodobro jakocel wszelkie­ godążenia (1094al3).

Każda forma aktywności,niezależnie odjej charakteru, jest nakierowana na jakieś dobro, zatem dobro jest celem wszelkich działań. Cele układają się w hierarchiczną strukturę powstałą dzięki dwóm zasadom porządkującym. Po pierwsze - ponieważ celem może być zarówno samo działanie, jak ijego wytwór - o ile istnieje wytwór różny od prowadzącej do niego aktywności, będzie on zawsze od owej aktywności wartościowszy(1094a5—6). Podrugie, aktywności, o których można powiedzieć,że są składnikamijakiejś aktywności nadrzędnej lub też dojakiejś aktywności nadrzędnej prowadzą są od niej mniej wartościowe, aco zatym idzie celeaktywności podporząd­ kowanych sąmniej wartościowe od celów aktywności nadrzędnych. I tak na przykład, sztuka sporządzania uprzęży jest podporządkowanasztuce jazdy konnej, zatem uprząż, jako wytwór czynności podporządkowanej,jest mniej wartościowa od jazdy konnej

(1094a6-16). Przyczym druga zasada porządkująca obejmuje zarówno działania,któ­

rych celem są jakieś wytwory, jak i działania niemające odrębnego od siebie celu. Ta hierarchia celów ma,jak się okazuje,strukturę piramidalną:

Jeśli tedy działanie majakiś cel, którego pragniemy dla niego samegoi ze względu na który pragniemy też wszystkich innych rzeczy, jeśliwięc niewszystkojest przedmiotemnaszego dąże­ nia zewzględu na coś innego(w tymbowiem wypadku rzecz szłaby wnieskończoność ipragnie­

nie nasze stałoby się próżnym i daremnym), to oczywista, że taki celjestchyba dobrem samym przez się idobrem najwyższym (1094al 8-22)26.

26 „El 8f| Ti zśkoębaziTaiv itpaKzóiu 65i' alrtópovXónE0a, zdlla8idtovto,Kai pf| ndvza8i' ćzepov alpotpeBa (npóetaiyap obzcoy' clę d7tetpov, <i>az'elvat KEirt|v Kai pazatav zi)v 6pEĘiv), 8fjXov d>ę zouz’ dv eIt| zdya0óvKatdpiazov”. Przytoczony fragment jest przedmiotem wielu sporów interpretacyjnych, o któ­

rych będzie mowa wkolejnych rozdziałach (por. s. 47-50, 76-78). W tym miejscu warto jedynie zazna­

czyć, żechoćw polskim przekładziestrukturę argumentu można schematycznie przedstawićjako .jeśli p, to q, tor, to wtekście oryginalnymprzybrał on raczej formę .jeślip i q, to r.

Pod groźbąregresuadinfinitum, aco zatym idzie unieważnienia wszelkich prag­

nień i dążeń,trzeba przyjąć,że istniejejeden nadrzędny cel będący kresem i ostatecz­

nym uzasadnieniem wszelkich zabiegów. Skoro wiadomo, że istnieje najwyższe dobro, należy ustalić, czym ono jesti jaka sztuka ma owo dobro nacelu. Ponieważ struktura hierarchii celów jest analogicznado struktury hierarchii aktywności, musi istnieć kie­ rownicza sztuka, której bezpośrednim celem będzie taki nadrzędny cel. Sztuką nad­

rzędną jest polityka; to polityka „decyduje” cojest, a co nie jest aktywnościągodną podjęcia wkontekście dobrapaństwa,aco ważniejsze wszelkienajwyżej cenione sztu­ ki iaktywności,takiejak retoryka, dowodzenie czy sztukagospodarowania, są jej pod­

porządkowane.

Figure

Updating...

References

Related subjects :