Różdżkarstwo i radiestezja: badać czy nie badać – oto jest pytanie

Download (0)

Full text

(1)

Przeglqd Geologiczny, vol. 44, nr 1, 1996

Roidikarstwo i radiestezja: badac, czy nie badac -

oto jestpytanie

Wit old Cezariusz Kowalski

*

Dowsing and radiesthesia: to test or not to test - that is the question

Sum m a r y. Dowsing and radiesthesia are very diffused and so old as the primitive human communities shamanism. They are introduced nowadays to planning, design, execution and exploitation of many new even big investment objects - instead of scientifically well-founded economic and technical documen-tations (or engineering specifications). Therefore we should check up the dowsing and radiesthesia results with special scientific researches (and among them special geological re-searches of geological structures and tectonics, hydrogeological and engineering-geological conditions of tested areas).

Czytelnik wychowany w kulturze europejskiej zauwazy z Iatwosciq, ze tytul tego artykuIu jest po prostu nieco zmo-dyfikowanq wypowiedziq slynnego, szekspirowskiego ksi~­

cia Hamleta: Bye, albo nie bye - oto jest pytanie. Problem wIasciwego wyboru obiektu badan staje wielokrotnie przed kazdym - zwIaszcza mlodym - badaczem, ktory dziaIajqc z wIasnej ciekawosci swiata lub z ch~ci zaspokojenia po-trzeb wIasnych i spolecznych, czy wreszcie z obu tych powodow jednoczesnie, pragnie aby jego prace i publikacje byIy oceniane jako naukowe, a on sam zaliczony w poczet uczonych. Bowiem w przypadku niewIasciwego wyboru obiektu badan grozi mu w opinii wielu uczonych - nieraz decydujqcych 0 jego losie - zaliczenie go nie do grupy uczonych, a do grupy pseudouczonych. 0 takiej grupie napisal niezyjqcy juz astrofizyk, ceniony popularyzator na-uki, prof. dr WIodzimierz Zonn, ze Sq to ci, ... ktorzy tracq wiele czasu i energii na cos, co w ich rozumieniu jest naukq, a co w istocie jest maniactwem, czy po prostu bzdurq. Chodzi o szerzqce sif2 bujnie w pewnych krf2gach przejawy patologii nauki; 0 pseudonaukf2 uprawianq zarowno przez ludzi ucz-ciwych, jak i ierujqcych na naiwnosci ludzkiej oszustow.

Nie wqtpiqc przez chwil~ w pojawianie si~ w historii nauki maniakow i szarlatanow, warto jednak pami~tae, ze niejednokrotnie ani obecnie uznawane jako naukowe poglq-dy, teorie-modele rzeczywistosci w przeszIosci byIy uwaza-ne za bezsensowuwaza-ne, nienaukowe brednie. W swoim czasie, gdy obowiqzywal model Ziemi pIaskiej, gloszenie poglqdu o kulistosci Ziemi byIo uwazane za bzdur~. Gdy obowiqzy-wal geocentryczny model W szechswiata, glupotq byIo glo-szenie nowego kopemikariskiego modelu heliocentrycz-nego. W wielu dyscyplinach nadal obowiqzuje bez zadnych zastrzezen prawo zachowania mas, mimo od dawna wypro-wadzonego przez Einsteina wzoru E

=

mc2• Latwo

zauwa-zye, chociaz brzmi to paradoksalnie, ze historia nauki jest przede wszystkim historiq odrzucania nowo zglaszanych danych, poglqdow, teorii-modeli rzeczywistosci lub ich fragmentow, a dopiero poiniej po ich zbadaniu i okresleniu ich wiarygodnosci - historiq przyjmowania cz~sci z nich do ogolnie przyj~tego naukowego systemu teorii-modeli, okreslajqcych rzeczywistose lub jej fragment. Z rozwazan tych wynika, ze z upIywem czasu ten sam poglqd,

teoria-mo-*Instytut Hydrogeologii i Geologii Inzynierskiej, Uniwersytet Warszawski, ul. Zwirki i Wigury 93, 02089 Warszawa

del rzeczywistosci mogl bye okreslany raz jako naiwny, pseudonaukowy lub wr~cz oszukanczy, razjako wiarygodny, wnoszqcy tworczy wklad do nauki, a jego autor -oceniany raz jako naiwniak lub nawet szarlatan, raz jako wybitny uczony, a nawet geniusz.

Nowe dane, poglqdy, teorie-modele rzeczywistosci mo-gq bye wi~c albo przyjmowane i wIqczane w obowiqzujqcy aktualnie system teorii-modeli naukowych, albo tez odrzu-cane jako wqtpliwe, niewiarygodne, a nawet wr~cz falszy-we. Podj~cie ostatecznej oceny wartosci pUblikowanej nowosci powinno bye uwarunkowane wynikami ponowne-go przebadania tych nowosci, ich przeanalizowania i kryty-cznego oceniania ich wartosci. Takie post~powanie wymaga jednak cz~sto zuzycia znacznych srodkow materialnych na przeprowadzenie powtom~h badan i odpowiednio dIugie-go czasu na przeprowadzenie krytycznych analiz i sformu-Iowanie odpowiednich ocen. Jednak na ogol jeszcze przed zakonczeniem procesu weryfikacji nowych danych, poglq-dow, teorii-modeli rzeczywistosci, w gronie uczonych Sq for-muIowane rozne opinie na temat wartosci opublikowanych nowosci. Opinie te Sq wypowiadane niejednokrotnie w ssob nie wywazony naukowo, przypominajqc czasami po-spolite klotnie. Analizy przybiegu dyskusji naukowych zdajq si~ wskazywae, ze negatywne stanowisko wzgkdem 0publikowanych nowosci, bez poznania ich istoty, cechuje

t~ niemaIq cz~se uczonych, ktorym nowosci zaburzajq ist-niejqcq w ich swiadomosci zgodnose aktualnie obowiqzujq-cego systemu poglqdow, teorii-modeli rzeczywistosci z potrzebami spolecznymi i ich wIasnym dobrem. W dyskus-jach tych znaczna cz~sc uczonych wstrzymuje si~ od wszel-kich opinii na temat publikowanych nowosci az do momentu zakonczenia procesu weryfikacji tych nowosci. Wreszcie tylko nieliczni uczeni Sq w stanie wypowiedziee si~ od razu co do niektorych nowosci pozytywnie, bez oczekiwania na wyniki procesu ich weryfikacji, opierajqc si~ bqdi to na intuicji naukowej, ktorej roli nie powinno si~ ani nie doce-niae, ani przecedoce-niae, bqdi to na swojej rozleglejszej wielo-dyscyplinamej wiedzy i wi~kszych - niz u innych -wIasnych mozliwosciach intelektualnych, bqdi wreszcie na obu tych podstawachjednoczesnie.

W tej sytuacji niejeden mlody badacz rezygnuje z wkra-czania ze swoimi badaniami na niepewne pole nowosci.

Na rozleglych peryferiach nauki jest wiele wynikow dzia-Iari i doswiadczen ludzkosci, ktore po odpowiednim, na ogol multidyscyplinarnym, zbadaniu moglyby bye wIqczone do istniejqcego lub zmodyfikowanego pod ich wpIywem syste-mu poglqdow naukowych, teorii-modeli rzeczywistosci. W szystkie te dziaIania i doswiadczenia ludzkosci, cz~sto tak stare,jak ona sama, powinny juz dawno bye wnikliwie zbadane przez zespol przedstawicieli roznych dyscyplin. Takie post~­

powanie napotyka jednak wiele trudnosci, polegajqcych m.in. na znalezieniu uczonych jednoczesnie w peIni kompeten-tnych w roznych dyscyplinach, ktorzy mogliby ostatecznie zdecydowae, czy takie badania nalezy uznae za naukowe, czy - jak to okreslajq Gardner (1966) wraz z Krzyzano-wskim i Zonnem - za pseudonaukowe. Do takich dziaIan i doswiadczen ludzkosci, wymagajqcych solidnych badan naukowych, nalezy zaliczye rozdzkarstwo i radiestezj~.

(2)

Przeglqd Geologiczny, vol. 44, nr 1, 1996

Gardner (1966) zalicza rozdzkarstwo i radiestezj~ jed-noznacznie do pseudonauki. Jednak u wnikliwego czytelnika, analizuj,!:cego dokladnie tekst, mog'!: powstae w'!:tpliwosci co do slusznosci potraktowania badan nad rozdzkarstwem i radiestezj'!: tylko jako naiwnosci i maniactwa, lub tez nawet oszustwa, ktorego zreszt'!: wykluczye nie mozna. W swoich rozwazaniach na temat rozdzkarstwa i radiestezji M. Gardner wkracza w dziedziny nauk geologicznych i geofizyki. Z analizy jego tekstu wynika jednak, ze nie wydaje si~ on bye wysokiej klasy specjalist'!: w obu tych dyscyplinach naukowych, choe wypowiada si~ w ich zakre-sie w sposob bardzo zdecydowany. Mozna by nawet zadae pytanie, czy tak, jak w stanczykowskiej Polsce najwi~cej bylo lekarzy, czy obecnie w USA nie jest najwi~cej geolo-gow i geofizykow? Wydaje si~ wi~c, ze M. Gardner post'!:-pH w sprawie rozdzkarstwa i radiestezji zgodnie ze sredniowieczn,!: zasad,!:: Roma locuta, causafinita. Roma-tzn. ja, czyli nauka, przemowila, sprawa skonczona. Tego rodzaju post~powanie moze miee jednak wplyw na mlodego badacza, ktory w tej sytuacji woli zrezygnowae z badan nad rozdzkarstwem i radiestezj'!:, aby nie narazie si~ na przykro-sci, na jakie narazilo si~ kilku odwaznych desperatow, zaj-muj'!:cych si~ t'!: problematyk,!:, jak np.: niezyj'!:cy, wybitny, polski hydrogeolog prof. J ozef Gol,!:b, ktory juz od przelomu lat 40. i 50. obecnego stulecia, przyjmuj'!:c zalozenie 0

istnieniu wokol czlowieka biopola, czyli pola fizycznego

przez niego generowanego, badal m.in. wplyw biopola na sedymentacj~ zawiesiny w probowce, trzymanej kolejno przez roznych ludzi w roznych stanach ich aktywnosci. Badal on takze zmiany poziomu wod gruntowych podczas

roznych faz cyklu ksi~zycowego - czyli staral si~ okreslie

wplyw pola fizycznego ksi~zyca na pole fizyczne wody . gruntowej, wyst~puj,!:cej w roznych cialach geologicznych. Bye moze z obawy przed osmieszaniem si~ w gronie kole-gow - nie opublikowal wynikow swoich badan w tej dzie-dzinie w powaznym czasopismie naukowym. Niestety za-chowanych odr~cznych jego notatek nie mozna odczytae.

W tym samym mniej wi~cej czasie S.W. Tromp, doktor geologii uniwersytetu w Leyden (Holandia), profesor

geo-logii Uniwersytetu Kairskiego, opublikowal w Holandii w

interesuj,!:cej obszemej rozprawie (Tromp, 1949) wyniki

swoich badan nad rozdzkarstwem i radiestezj'!:, ktore wi,!:ze z reakci,!: organizmu ludzkiego na pole elektromagnetyczne. Publikacj~ Trompa poprzedzily w tym samym duchu napi-sane i wydane w Anglii obszeme publikacje: Maby & Fran-klina (1939), Magera (1931) i Barreta & Bestermana (1926). W dwa lata po opublikowaniu traktatu Trompa ukazala si~ w USA ksi'!:zka Robertsa (1951). Znacznie pozniej

opubli-kowano prac~ Monteith (1977).

Rozdzkarstwo i radiestezj~ mozna by uznae za

nieszkod-liwe hobby, gdyby nie zacz~ly one zaborczo wkraczae w

ekonomiczno-techniczn,!: sfer~ dzialalnosci spolecznosci lu-dzkich. Gdyby nie ta ingerencja rozdzkarstwa i radiestezji, mozna by takie organizacje, jak Brytyjskie Stowarzyszenie

Rozdzkarzy, Wielkopolskie Stowarzszenie

Psychotronicz-ne czy Komisja Radiestezyjna Polskiego Zwi,!:zku

Inzynie-row i Technikow Budownictwa i wiele innych traktowae

jako swego rodzaju kluby Pickwicka. Organizacje te

prze-staj'!: bye takimi klubami, gdy zaczynaj'!: dzialae jako mniej-sze lub wi~ksze przedsi~biorstwa,jak: Water Unlimited/nc., radiestetyczne firmy poszukiwan zloz ropy i gazu, zespoly opracowuj,!:ce mapy geopatyczne do projektowanych osied-li mieszkaniowych (.zytka i in., 1993) itp. Rozdzkarstwo i radiestezja mog'!: bye niebezpieczne, gdy na podstawie eks-pertyz takich firm podejmuje si~ decyzje inwestcyjne,

doty-40

cz'!:ce nawet duzych, powaznych obiektow gomiczych lub budowlanych. W owczas istnieje bez porownania wi~ksze ryzyko, ze na podstawie takich danych zaprojektowany, wykonany i eksploatowany obiekt inwestycyjny moze nie tylko zakonczye si~ calkowitym fiaskiem, lecz takZe spowo-dowae nieodwracalne szkody w srodowisku ekologicznym oraz niejednokrotnie awarie i katastrofy bezposrednio za-grazaj,!:ce ludzkiemu zyciu. Zatem nalezy si~ zastanowie nad pUblikowanymi i nie pUblikowanymi zastrzezeniami wielu badaczy w stosunku do rozdzkarstwa i radiestezji zarowno ze sfery nauki (Gardner, 1957, 1966)~ jak i praktyki gomiczej i hydrotechnicznej (Riddick, 1951).

W Polsce rozdzkarstwo i radiestezja przestaly bye tema-tyk'!: dociekan "klubow Pickwicka", a staIy si~ ogolnospo-lecze mniej wi~cej w drugiej polowie lat 70. W 1978 r.

odbyla si~ w Poznaniu pod patronatem wojewody poznan-skiego Stanislawa Cozasia krajowa konferencja roz-dzkarstwa pod haslem: R6idikarstwo - gospodarce narodowej. Tematami kolejnych krajowych konferencji ra-diestezyjnych, zorganizowanych przez Komisj~ Radieste-zyjn,!: Polskiego Zwi,!:zku Inzynierow i Technikow Budow-nictwa w Toruniu, byly: Radiestezyjna ochrona srodowiska

w budownictwie (1983 r.), Biocenotyczne warunki ochrony

srodowiskaw budownictwie (1985 r.), Radiestezja w

budow-nictwie (1987 r.). Ze wst~pnej analizy tresci

opublikowa-nych materialow tych konferencji mozna by wnioskowae, ze teoretyczna podbudowa tych konferencji wynika przede wszystkim z rozprawy habilitacyjnej Lecha J. Radwano-wskiego pt.: Biocenotyczne uwarunkowania lokalizacji

obiekt6w budowlanych. Rozprawa ta, jak pisze jej autor,

dotyczy: zdrowotnych uwarunkowan lokalizacji obiekt6w

inwestycyjnych w swietle negatywnego oddzialywania

pod-glebia. Autor ten informuje rowniez, ze: jej tresci konsulto

-wane byly: z fizykiem - S. St~pinskim, elektronikiem -J. Sosnowskim, biochemikiem - S. Grabcem, rozdzkarzem - Z. Urbanskim oraz onkologiem - 1. SWi'!:tkowsk'!:, a

...zakOl1czonq prac~ opiniowali pro! Stefan Manczarski,

pro! Andrzej Rzymkowski, pro! Wlodzimierz Sedlak oraz

pro! Wladyslaw Lenkiewicz (Radwanowski, 1978).

Infor-macje te poswiadczaj'!:, zdaniem ich autora, akceptacj~ jego pogl,!:dow i teorii przez srodowisko uczonych. 0publikowa-ny w materialach I Krajowej Konferencji Rozdzkarstwa w Poznaniu w 1978 r. referat Radwanowskiego (1978) nalezy traktowae jako teoretyczn,!: podbudow~ tej konferencji, jak rowniez jego referat (Radwanowski, 1983) stanowil tak'!:z podbudow~ I Krajowej Konferencji Radiestezyjnej w Toru-niu w 1983 r.

Andrzej Krainski, znany i ceniony geolog, a zwlaszcza hydrogeolog i geolog inzynierski calego srodowiska Nado-drza, nawi,!:zuj'!:c do pogl,!:dow i teorii Radwanowskiego,

publikuje kolejno artykuly (Krainski, 1983, 1984, 1985,

1986a, 1996b, 1987, 1989). Autorten, stosuj,!:cradiestezyjn,!: terminologi~, aby bye zrozumianym przez radiestetow, oraz terminologi~ inzyniersko-geologiczn,!: i hydrogeologiczn,!:, aby bye zrozumianym przez geologow, poszukuje zwi,!:zkow mi~dzy wyznaczonymi radiestezyjnie strefami geopatyczny-mi i patogennygeopatyczny-mi a budow,!: geologiczn,!: terenu i wlasciwo-sciami wydzielonych metodami geologicznymi (zwlaszcza

hydrogeologicznymi i inzyniersko-geologicznymi) cial

geologicznych. Jednak nie zawsze moze on potwierdzie

apriorycznie przez siebie zakladane zwi,!:zki mi~dzy tymi

strefami a budow,!: geologiczn,!: terenu i wydzielanymi cia-lami geologicznymi. W efekcie wskazuje on na koniecznose dalszych badan nad reakcjami radiestetow na niejednorod-nose, roznokierunkowose i zmiennose w czasie srodowiska

(3)

geologicznego, tj. przypowierzchniowej strefy skorupy ziemskiej wraz z wszystkimi oddzialywaj'lcymi na ni'l z

zewn'ltrz czynnikami egzogenicznymi (klimatycznymi,

atmosferycznymi, hydrologicznymi, biologicznymi i

antro-pogenicznymi) oraz dzialaj'lcymi w i pod ni'l czynnikami

endogenicznymi (przede wszystkim hydrogeologicznymi,

termicznymi, geodynamicznymi i geochemicznymi) (Ko-walski, 1988, 1993). Badania A. Krainskiego nad dwoma

roznymi, niezaleznie od siebie uzyskanymi zbiorami danych

(radiestezyjnych i geologicznych) moglyby doprowadzie do wykazania korelacji statystycznych mi~dzy tymi zbiorami, gdyby zbiory te - a zwlaszcza wydzielone ich podzbiory byly dostatecznie liczne. Nalezy jednak pami~tae, ze wyka-zanie korelacji statystycznej nie jest rownoznaczne z wyka-zaniem zwi'lzkow przyczynowych mi~dzy zjawiskami

radiestezyjnymi i geologicznymi, zwlaszcza gdy uwzgl~dni

si~ brak dyskusji bl~dow i prawdopodobienstwo zgodnosci z rzeczywistosci'l modeli radiestezyjnych i geologicznych (Kowalski, 1983, 1988).

Historia rozdzkarstwa i radiestezji wskazuje, ze S'l one

tak stare, jak stare S'l spolecznosci ludzkie, ktorych

bytowa-nie zawsze bylo, jest i b~dzie uwarunkowane obecnosci'l

zrodel zaopatrzenia w wod~, a ktore poszukiwaly takZe

dogodnych miejsc lokalizacji swoich siedlisk,

odpowied-nich skupisk "kamieni" - skal, uzywanych jako narz~dzia

itd. (Kowalski, 1993, 1994). Drug'l cech'l rozdzkarstwa i

radiestezji jest jej szerokie rozprzestrzenienie zarowno w

przeszlosci, jak i obecnie. Mozna by wi~c przypuszczae, ze gdyby polegaly one tylko na oszustwie - a ich wskazania

bylyby tylko przypadkowe - to cywilizacyjny post~p

spo-leczenstw ludzkich bylby co najrnniej spowolniony. W obec

braku dowodow jednoznacznej slusznosci tego

przypusz-czenia, mozliwe jest rowniez przeciwne przypuszczenie, ze

post~p cywilizacyjny spoleczenstw ludzkich w pewnej

mie-rze byl uwarunkowany odpowiadaj'lcymi rzeczywistosci

przyrodniczej wskazaniami rozdzkarstwa i radiestezji. Na

podstawie tego drugiego, przeciwnego przypuszczenia

odra-dza si~ wspolczesnie wiara w skutecznose prognoz rozdZkar-skich i radiestetycznych, nie podparta argumentacj'l naukow'l.

W kazdym razie dotychczasowe badania nad

zjawiska-mi rozdzkarskizjawiska-mi i radiestetycznyzjawiska-mi wykazaly, ze:

1 - nie wszyscy, lecz tylko niektorzy ludzie S'l wyraznie

bardziej wrazliwi na wplyw srodowiska geologicznego i

zachodz'lcych w nim zmian - nalezy zadae wi~c pytania,

co jest przyczyn'l zwi~kszonej wrazliwosci niektorych ludzi

oraz jak tych ludzi rozpoznawae;

2 - ci sami ludzie 0 zwi~kszonej wrazliwoSci reaguj'l

roznie na wplyw srodowiska geologicznego i na zachodz'lce

w nim zmiany w roznych miejscach tego srodowiska

-nalezy wi~c zadae pytanie, co w srodowisku geologicznym

jest przyczyn'l roznej reakcji tych samych ludzi wrazliwych

na wplyw tego srodowiska.

Wydaje si~ celowe przypornnienie, ze kazde cialo

fizy-czne - a wi~c i cialo ludzkie i cialo geologiczne -

wytwa-rza wokol siebie jakies zlozone pole fizyczne - zwane

wokol czlowieka biopolem, a wokol ciala geologicznego

-polem geofizycznym - geopolem. Jesli do jednego ciala

fizycznego i otaczaj'lcego go juz zlozonego pola fizycznego

zbliza si~ drugie cialo rowniez z otaczaj'lcym go zlozonym

polem fizycznym, to jeszcze przed bezposrednim zetkni~­

ciem si~ tych cial oba ich pola zaczynaj'l si~ na siebie

nakladae i l'lcznie wytwarzaj'l mi~dzy sob'l sumaryczne,

wypadkowe pole fizyczne, powstale przez nakladanie si~ na

siebie pol fizycznych obu tych cia!. Czlowieka znajduj'lcego

si~ w stanie spoczynku nad jakims cialem geologicznym

Przeglqd Geologiczny, vol. 44, nr 1, 1996

otacza wi~c zawsze sumaryczne zlozone pole fizyczne (gra-witacyjne, elektromagnetyczne), b~d'lce wypadkow'lnakla-dania si~ na siebie biopola czlowieka i geopola ciala geologicznego. Wydaje si~, ze wowczas organizm czlowie-ka nie odczuwa wyraznego wplywu na siebie stalego suma-rycznego pola fizycznego lub odczuwa jego wplyw w minimalnym w danym momencie zakresie, chociaz pole to moze systematycznie i powoli wplywae na ten organizm. Mozna tez oczekiwae, ze gdy czlowiek jest w ruchu i prze-mieszcza si~ po pozomie niezmiennym w przestrzeni i cza-sie geopolu danego ciala geologicznego - a zwlaszcza, gdy zbliza si~ do granicy tego ciala z innym cialem geologicz-nym, wytwarzaj'lcym odmienne niz dane cialo geopole, a zatem wkracza w obszar oddzialywania innego niz dotych-czas geopola, to bye moze organizm ludzki zaczyna odczu-wae w strefie granicznej mi~dzy obu cialami geologicznymi wplyw odmiennego, sumarycznego, wypadkowego geopola obu tych cia!. W szystkie tego typu rozwazania na temat istoty rozdzkarstwa i radiestezji mozna traktowae tylko jako "gdybania", jesli nie S'l one poparte wynikami pomiarow zlozonych pol fizycznych (przede wszystkim elektromagne-tycznych i grawimetrycznych oraz akustycznych) genero-wanych i istniej'lcych wokol czlowieka - a wi~c ludzkich

biopol - i jednoczesnie istniej'lcych wokol cial geologicz-nych - czyli geopol, a takze wokol calej skorupy ziemskiej pol geofizycznych. Bez zbytniego upraszczania stworzo-nych na podstawie tych dastworzo-nych modeli biopol i geopol oraz uniwersalnego pola geofizycznego calej skorupy ziemskiej, na podstawie dostatecznie dokladnych w swojej zgodnosci

z rzeczywistosci'l modeli budowy geologicznej, warunkow

hydrogeologicznych i inzyniersko-geologicznych, mozna

b~dzie zacz'le wypowiadae si~ w sposob naukowo odpowie-dzialny na temat istoty rozdzkarstwa i radiestezji, udzialu w niej przypadkowosci i przyczynowosci oraz rzetelnosci i szalbierstwa, ktorych dotychczas rozdzielie nie mozna, a ktore niew'ltpliwie wspolistniej'l. B~dzie wowczas mozliwe odejscie od bardzo demokratycznie przyjmowanego modelu organizmu kazdego czlowieka jako organizmu zawsze jed-nakowo reaguj'lcego na jednakowe wplywy jego srodowi-ska. Chociaz daltonizm i rozne odbieranie barw, gluchota i

rozna wrailiwose na dzwi~ki, rozne odczucia w~chowe,

sma-kowe i dotysma-kowe wskazuj'l, :le - mimo wspolnego ogolnego schematu budowy i funkcjonowania organizmu ludzkiego - poszczegolni ludzie cechuj'l si~ rozn'l wrazliwosci'l na wplywy ich srodowiska. Bez konkretnych badan nie mozna

wi~c odnosie stwierdzonej szczegolnej wrazliwosci na

wplyw srodowiska jednego organizmu na wszystkich ludzi,

ani tez nie mozna odrzucie istnienia takiej wrazliwosci we

wszystkich organizmach ludzkich, a wi~c bez odpowiednich

badan uwazae, ze rozdzkarstwo i radiestezja S'l zawsze tylko

domen'l szalbierstwa.

W zakonczeniu przedstawionych rozwazan, pami~taj'lc

o zasadzie wszechzwi'lzku obserwowanych w przyrodzie

zjawisk, 0 istniej'lcej w przyrodzie przypadkowosci i

przy-czynowosci oraz 0 aktualnym stanie badan, wiedzy i nauki,

nalezy stwierdzie, ze do poznania istoty rozdzkarstwa i radiestezji oraz dokonania rzetelnej oceny mozliwosci ich zastosowan w praktyce i w badaniach naukowych droga jeszcze daleka. Oceny takie wymagaj'l bowiem wnikliwych, wielodyscyplinarnych badan naukowych, a wsrod nich specjalistycznie przeprowadzonych badan geologicznych -zwlaszcza geologiczno-strukturalnych,

hydrogeologicz-nych i inzyniersko-geologiczhydrogeologicz-nych przy wykorzystaniu

wszystkich zebranych dotychczas wiarogodnych

danych-zwlaszcza geofizycznych. Bez:

(4)

Przeglqd Geologiczny, vol. 44, nr 1, 1996

• poznania z dostatecznq dokladnosciq istoty rozdzkarstwa i radiestezji,

• przeprowadzenia niezb~dnych badari. kontrolnych nad nimi,

• jednoznacznego okreslenia zakresu stosowalnosci rozdz-karstwa i radiestezji w planowaniu, projektowaniu, wyko-nawstwie i eksploatacji obiektow inwestycyjnych,

wykorzystywanie rozdzkarstwa i radiestezji w procesie inwestycyjnymjest nie tylko niezgodne z aktualnym stanem ich naukowego rozpoznania, lecz takze - i to przede wszy-stkim - z obowiqzujqcym prawem budowlanym, prawem geologicznym i gomiczym oraz prawem wodnym, a takZe z U stawq 0 obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej.

Z pewnosciq szalbierstwem jest powolywanie si~, ze w swietle dotychczasowych doswiadczen istnieje az 50% zgodnosci ekspertyz rozdzkarskich i radiestetycznych z rze-czywistosciq - wszak 50% zgodnosc jest po prostu po-twierdzeniem przypadkowosci, a nie prawidlowosci.

Literatura

BARRET W.F. & BESTERMAN T. 1926 -The Dowsing Rod. Dublin.

GARDNER M. 1957 - Fads and Fallacies in the Name of Science. Dover Publications Inc., New York.

GARDNER M. 1966 - Pseudonauka i pseudouczeni. PWN.

KOW ALSKl W.e. 1983 - Bull. Int. Ass. Eng.-Geol., 28, 77-79.

KOW ALSKI W.C. 1988 - Geologia inzynierska. Wyd. Geol. KOWALSKl W.C. 1993 - Prz. Geol., 41: 199-202.

KOW ALSKl W.C. 1994 - Vllth Int. Congr. 6: 4857-4862. KRAINSKl A. 1983 - Zwiqzek budowy geologicznej ze strefami geopatycznymi. I Torunska Kraj. Konf. Radiestezyjna.

KRAINSKl A. 1984 - Niektore uwarunkowania geologiczne powstania stref geopatycznych. R6Zdzkarz 8.

KRAINSKl A.1985 - Proba systematyki stref patogennych. III

Torunska Kraj. Konf. Radiestezyjna.

KRAINSKl A. 1986a - Rozwoj stref patogennych zwiqzanych z cywilizacjq. Probl. Zjaw. Niezn., 4/10.

KRAINSKl A. 1986b - Wybrane elementy badan modelowych w radiestezji. Ibidem, 5/11.

KRAINSKl A. 1986c - Zaleznosc wilgotnosci naturalnej gruntow spoistych od polozenia w strefie geopatycznej. Ibidem, 6/12. KRAINSKl A. 1987 - Zwiqzek parametrow geotechnicznych gruntow ze strefami patogennymi na przykladzie Glogowa. IV Torunska Kraj. Konf. Radiestezyjna.

KRAINSKl A. 1989 - Zwiqzek budowy geologicznej z rozkla-dem stref geopatycznych. V Torunska Kraj. Konf. Radiestezyjna. MABY J.e. & FRANKLIN T.B. 1939 - The Physics of Dowsing Rod. London.

MAGER H. 1931- Water Diviners and their Methods. London. MONTEITH J.R.L. 1977 - Fizyka srodowiska biologicznego. PWN, Warszawa.

RADWANOWSKl L.J. 1978 - Magnetohydrodynamika srodo-wiska. Kraj. Konf. Rozdzkarstwa.

RADW ANOWSKl L.J. 1983 - Geomagnetohydrodynamika sro-dowiska. I Torunska Kraj. Konf. Radiestezyjna.

RIDDICK T. 1951 - Dowsing in Nonsens. Harpers.

ROBERTS K. 1951- Henry Gross and Dowsing Rod. New York. TROMP S.W. 1949 - Psychical Physics. Amsterdam.

ZYTKA J., KOTER L. & GUZIEL A. 1993 - Prz. Geol. 41: 647-650.

Figure

Updating...

References

Related subjects :