Gazeta Rybnicka, 1994, nr 51/52 (206/207)

Pełen tekst

(1)

Nr 51-52/206-207 C ZW AR TEK 22 G R UDNIA 1994 CENA: 6 0 0 0 ,-zl

Nr indeksu 359-823

ISSN 1232-437X

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku

sk ła d a m w szystkim m ieszka ń co m naszego m iasta najserdeczniejsze ż y c z e n ia.

Życzę Wam zd ro w ia , szczęścia, pom yśln ości Pragnę, aby N ow y Rok obfitow ał w spełnione nadzieje.

Nie za p o m in a jcie nigdy, że w iara w dobro człow ieka i na d zieja ofia row ana n a m p r z e z m ałe Dziecię z B etlejem skiej Sta jenki je s t w artością najw spa nia lszą

i najradośniejszą.

Idźcie p r z e z cały N ow y Rok niosąc w sercu tę w ielką radość W igilijnej Nocy.

Z a p ra sza m w szystkich na wspólne śpiew anie kolęd p o pasterce ora z na tradycyjne j u ż p o w ita n ie

Nowego R oku na ryb n ickim Rynku.

W asz P rezyd en t J ó z e f M a kosz

Czy następny będzie lepszy?

J a k m in ą ł ro k ?

Jak minął rok? Czego życzymy sobie w 1995?

- Z p e w n o ś c ią z b y t s z y b k o ! I w d o d a t k u - w b r e w m e j w o l i - w p r o w a d z i ł m n ie w d r u g ie p ó ł w i e c z e ! To p o b u d z a d o r e f l e k s j i ! M i j a j ą c y r o k s t a ł p o d z n a k ie m p i l o t a ż u - p r z y j m o w a n e g o z n a d z i e ją , ż e g n a n e g o z ż a l e m , a l e i u lg ą ... A j e d n a k s z k o d a !

B y ł to r o k d u ż e g o b u d ż e tu / b lis k o b i lio n z ł o t y c h / i d a ls z e g o o s w a ja n ia s ię z k r e d y te m . A le p r z e d e w s z y s tk im b y ł to k o le jn y r o k w y tę ż o n e j p r a c y - w s z y s tk ic h n a s, a w ię c ta k ż e s łu ż b f i n a n s o w y c h U r zę d u i j e d n o s t e k o r g a n iz a c y j n y c h M ia s ta , k tó r y m z a d o t y c h c z a s o w e z a a n g a ż o w a n ie s e r d e c z n ie d z ię k u j e .

A o c z e k iw a n ia n a 9 5 ? - M o ż e u d a s ię tr o s z k ę z w o ln ić te m p o , p ó j ś ć n a n ie c o d łu ż s z y u rlo p . C h c ia łb y m , a b y n a s t ą p i ł p r z e ł o m / le g is la c y jn y / w f in a n s a c h

k o m u n a ln y c h i a b y z m ie n iły s ię r e la c je p a ń s t w o - g m i n a o r a z p r o p o r c j e u d z i a ł ó w w d o c h o d a c h - d la n a s z e g o w s p ó l n e g o d o b r a . O b y ty c h n o w y c h z d e n o m in o w a n y c h z ło ty c h m ia s to R y b n i k m ia ło j a k n a jw ię c e j, a n a m u d a ło s i ę j a k n a j o s z c z ę d n i e j ty m w s p ó ln y m g r o s z e m g o s p o d a r o w a ć . M a m n a d z ie j ę , ż e m o ż l i w o ś c i f i n a n s o w e m i a s t a i

s o lid n a p r a c a j e g o m ie s z k a ń c ó w s p r a w ią , ż e R y b n ik s t a w a ł s ię b ę d z ie w N o w y m R o k u c o r a z p ię k n ie js z y m , f u n k c j o n a ln y m i k o c h a n y m w s p ó ln y m d o m e m . D o m e m w i e l u t y s i ę c y r y b n i c k ic h r o d zin .

Bogusław Paszenda, Skarbnik Miasta K o ń c z ą c y s ię r o k 1 9 9 4 b y ł r o k ie m b o g a t y m w r ó ż n e w y d a r z e n ia , ta k ż e d la n a s - d z i a ł a c z y s a m o r z ą d o w y c h . To w ła śn ie w b ie ż ą c y m ro k u w c ze rw c u u zy s k a liś m y o d m ie s z k a ń c ó w R y b n ik a m a n dat

m a n

d a t z a u fa n ia , a w ię c i p r z y z w o le n ia n a k o n ty n u a c ję d zia ła ń . J e s t to n a sz ą ra d o ścią i s i łą. P e r s p e k ty w y z a ś n a n a d c h o d z ą c y r o k - n ie n a p a w a ją m n ie o p ty m i zm e m . D z ia ła n ia o b e c n e g o rz ą d u z m ie rz a ją d o p r z e r w a n ia d e c e n tr a liza c ji i do o g ra n ic ze n ia sa m o rzą d ó w . 1 9 9 5 b ę d zie n a p e w n o r o k ie m b a r d z o tr u d n y m d la n a s w szystkich .

Maria Kufa - Skorupa, członek Zarządu Miasta Rybnika - D la m n ie ten r o k b y ł g o r s z y n iż p r z e c ię tn ie i ź le g o b ę d ę w sp o m in a ć ! I m a te ria ln ie, i u c zu c io w o b y ł n ieu d a n y . W ięc c h y b a m u s i b y ć le p ie j? S p r a w d z a ła m n a w e t h o r o s k o p y , p o d o b n o m a s ię p o p r a w ić ... A c z e g o o c z e k u j ę p o r o k u

1 9 9 5 ? P o w o d z e n ia p o d k a żd y m w z g lę d e m !

Anna Kuczera, gospodyni domowa - R o k u p ły n ą ł m i b a r d z o d o b rz e . A c z e g o s o b ie ż y c z ę ? Ż y c z ę w sz y s tk im , ż e b y lu d z io m s ię p o p r a w iło i ż e b y r y n e k b y ł b a rd zie j sta b iln y , w P o ls c e i n ie tylko. J a s a m m ie szk a m w N ie m c z e c h , a le c zę sto p r z y je ż d ż a m d o R yb n ika , d o brata. B a r

d zo m i s ię p o d o b a to m ia sto - ła d n e sk le p y , m iła o b słu g a , c z y s te ulice. L u b ię tu ro b ić zaku p y.

Henryk Stępień, właściciel małej firmy transportowej c.d.na stronie 2

damiani

RYBNIK RYNEK6

damiani RYNEK 6 RYBNIK

AUTORYZOWANY PRZEDSTAWICIEL FIRM:

F A B R Y K A KUCHNI

SUPER OFERTA

Przy każdym zakupie

powyżej 3 mln zł.

nagroda - 3-dniow y pobyt

dla dwóch osób w hotelach w najbardziej atrakcyjnych miejscowościach

ARDO

elemis Am ica

z e lmer

Na święta Bożego Narodzenia nawet płacząca wierzba p o d teatrem rozkwitła światełkami

Radosnych Świąt

Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności

w Nowym Roku swoim Czytelnikom

ż y c z y zespół redakcyjny "Gazety Rybnickiej"

Choinki na ugorze

Święta bez choinki? Trudno nam so­

bie tak ą sytuację w yobrazić, choć drzewko bywa już najczęściej sztucz­

ne. W dużych m ieszkaniach stanie więc duża choinka, w małych choćby malutka, bądź przynajmniej stroik ze świerkowych gałęzi.

W samym mieście cieszy oko kilka pięknie ubranych, okazałych choinek, które przypominają, że święta już za progiem.

Największa i najpiękniejsza stanęła na Rynku. Jak co roku, została ona w yszukana i dostarczona

w ostatnim tygodniu przed świętami.

Wcześniej złodziei nie należy się oba­

wiać, bo przecież świerk nie zachowu­

je świeżości zbyt długo.

Z plantacji w ramach zabiegów pie lęgnacyjnych i sanitarnych drzewka wycinają fachowcy - oni wiedzą, które drzewko można wyciąć, a z którego pozyskać tylko gałęzie na stroiki!

W naszym nadleśnictwie, liczącym ok. 16,5 tys. ha jest zatrudnionych tyl ko czterech/!/ stażników. W okresie przedświątecznym leśniczy liczą na

d o

starczona przez pracow ników N adleśnictw a Rybnik, tym razem z lasów w okolicy Zwo nowic. Poniew aż wciąż jeszcze są ama torzy drzewek praw dziwych, rów nież w naszym regionie ist nieją plantacje choi nek. Są one zgodnie z um ow ą z “energety ką” usytuowane naj częściej pod liniam i wysokiego napięcia.

Według przepisów w tych miejscach nie m ogą rosnąć żadne inne drzewa, a choin ka je st gotowa do ścięcia po 5-6 latach i nie przeszkadza li niom w ysokiego na pięcia. Na plantacje świątecznych drzewek wykorzystuje się tak że obszary nad “nitka m i” w odociągów.

Okazuje się więc, że choinka, nie dość, że jest niezbędnym ele­

mentem św iątecznej atmosfery, doskonale

nadaje się do zazielenienia ugorów.

N adleśnictw o Rybnik prowadzi sprzedaż choinek bezpośrednio w swoich 18 leśniczówkach. Można tam kupić drzewko o wiele taniej niż w mieście, bo bez pomocy jakichkolwiek pośredników. N iskie ceny m ają po wstrzymać przed kradzieżam i drze wek, które regularnie rozpoczynają się

W tym roku rynkowa choinka pochodzi ze zwonowickich lasów. Zdj.:jack

pomoc społecznych strażników przy rody i strażników miejskich. Chodzi o to, by ludzie chyłkiem wynoszący cho inki z lasu, nie czynili szkód niewspół miernych do ceny drzewka. Choinek nie powinno zabraknąć, a zawsze moż na się poratować drzewkiem sztucz nym. Choć to pewnie nie to samo...

/róż/

GAZETA RYBNICKA, TEL. 2 8 8 2 5

GAZETA

RYBNICKA

W numerze: Kalendarz '95 * Konkurs Gwiazdkowy * Ciocia

p a p ieża * W A B C - R y b n ik 9 0

lat tem u *Utopek pod choinkom

T Y G O D N IK S A M O R Z Ą D O W Y

(2)

W Wigilię i Sylwestra autobusy jeżdżą krócej!

Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu Zdroju informuje pasażerów, że w dniach 24 i 31.12.1994 r. nastąpią wcześniejsze zjazdy auto busów z linii.

Na terenie miast/gmin: Jastrzębie, Wodzisław, Rybnik, Czerwionka-Leszczyny, Rydułtowy, Pawłowice, Zebrzydowice, Świerklany - linia 597 - autobusy kurso wać będą:

- w dniu 24.12.1994 /Wigilia/ - ograniczenie kursowania autobusów rozpocz nie się od godz. 16.00 do całkowitego zawieszenia kursowania o godz. 18.00 - w dniu 31.12.1994 /Sylwester/ - ograniczenie kursowania rozpocznie się od godz. 18.00 do całkowitego zawieszenia o godz. 20.00

Na terenie miasta Żory - linia 535 - kursować będzie j.w.

Linie 530, 531, 532, 533, 534, 537, 538 i 578 kursować będą do godz. 19.00 - w dniu 24.12.1994 i do godz. 21.00 w dniu 31.12.1994 r.

Po w/w godzinach w dniach 24 i 31.12.1994 r. autobusy komunikacji miejskiej nie będą kursować.

Linie 444,445, 446 - kursujące na terenie Świerklany w w/w dniach nie kursu j ą

Linie 569 i 571 - kursujące na terenie Pawłowic i Zebrzydowic nie kursują.

W święta tj. 25.12.1994 i 1.01.1995 r. kursować będą autobusy oznaczone na tablicach rozkładu jazdy deltami /trójkąty/.

Telefony, telefony...

85, a może nawet 100 tysięcy no­

wych numerów przybędzie w ryb­

nickim okręgu Telekomunikacji do końca 1996 roku.

Wydaje się, że jest to bardzo dużo, ale te nowe telefony rozdzielą między siebie Rybnik, Wodzisław, Jastrzębie,

Konferencja

przedszkolnych

wizytatorów

W połowie grudnia w przedszkolu nr 15 /Rybnik- Boguszowice/ odbyła się konferencja wizytatorów d/s wy chowania przedszkolnego wojewódz twa katowickiego, która zorganizowa na została przez Delegaturę Rybnik i Wydział K ształcenia K uratorium Oświaty w K atowicach. Tematem Konferencji była “Terapia dziecka z seplenieniem prostym w grupie dzieci 6-letnich”. Obecni mieli możliwość obejrzenia zajęć korekcyjno-wyrów nawczych prowadzonych przez nau czycielkę P-15 panią Marzeną Lam part - Busse i wysłuchania prelekcji przygotowanej przez panią Annę Le piarczyk, logopedę z Przychodni Spe cjalistycznej w Orzepowicach. W kon ferencji z zaproszonych gości uczest niczył wiceprezydent Rybnika Jerzy Kogut, który przedstaw ił problemy oświaty na terenie Rybnika.

Delegatura dziękuje prezydentowi miasta za pomoc w organizacji konfe rencji.

Żory, Leszczyny i otaczające je miej scowości. Sieć będzie budow ana w

1995 i 1996 roku, zaś abonenci będą mogli korzystać z telefonów od roku 1997, choć, jak powiedział dyrektor Edmund Skupień, prace mogą zaha czyć o 1998 rok.

Po rozszerzeniu sieci w miastach bę dzie średnio od 20 do 25 telefonów na stu mieszkańców, na wsi na sto osób przypadnie 15 numerów. W połowie przyszłego roku Telekomunikacja bę dzie sprawdzać już złożone wnioski, kontrolując, czy osoby ubiegające się o telefon na przykład nie wyprowadzi ły się. Wszyscy, którzy pragną założe nia telefonu w swoich mieszkaniach, a dotąd nie złożyli wniosków, powinni to zrobić - wnioski można składać w Rybniku w dwóch miejscach - w bu dynku Telekomunikacji przy ul. Halle ra, w biurze obsługi klienta, oraz w re feracie abonentów przy ul. Grzybowej.

Ile będzie kosztować założenie telefo nu? “Takich informacji się nie udzie la ” - stwierdził dyrektor E. Skupień.

K.M.

USC

pracuje krócej

W dwie kolejne soboty - 24 i 31 grudnia br. Urząd Stanu Cywilnego w Rybniku będzie pracował w godzinach 7.30-13.00

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia

pokoju i radości, a w Nowym Roku wszelkiej pomyślności wszystkim nauczycielom, pracownikom administracji i obsługi, uczniom i wychowankom oraz przyjaciołom rybnickiej oświaty

serdecznie życzy

Miejski Zarząd Szkół i Przedszkoli

Zmiana trasy linii 443

Z dniem 22 grudnia ulegnie zmia nie trasa linii 443. Dodatkowo prze biegać ona będzie przez Rybnicką Ku źnię i Osiedle “Elektrownia”. Wydłu żenie to ma na celu wzmocnienie linii 581 i 582, które są obciążone do gra nic w ytrzym ałości. Nowe rozkłady jazdy pojawią się na przystankach 21 grudnia. Prosimy podróżnych o zapoznanie się z nimi. Autobusy będą kursować z częstotliwością co godzinę od 5.10-22.10.

Nowa pełna trasa linii 443:

Dworzec PKM - ul. Budowlanych - ul.

Chabrowa - ul. Reymonta - Dworzec PKP - Plac Wolności - ul. Gliwicka - W ielopole - ul. Lipowa - Rybnicka Kuźnia - osiedle “ E lektrow nia” - Orzepowice - Szpital - dworzec PKM.

J.R.

Mała Scena dziękuje

Dyrekcja Małej Sceny Rybnickiej serdecznie dziękuje za udzieloną po moc finansową i rzeczową oraz składa najlepsze życzenia z okazji

ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU

instytucjom i placówkom handlowym Rybnika: Elektrow ni “ R ybnik” , Bankowi Kredytowemu SA, Banko wi PKO, firmie “NUKLID”, Banko wi Przem ysłowo - Handlowem u,

“P rosper-B ankow i”, Hucie “S ile sia”, Gerpolowi, hurtowniom “RO LITH” S.C. i “TECH-DOM” AGD, oraz sklepom: Zegarmistrz /ul. Kor fantego/, “Papirus”, “Kajtuś”, Me blowy “JAN” , “Kleks”.

TABELA DENOM INACJI

Złoty Stary złoty

MONETY

1 gr 100 zł

2 gr 200 zł

5 gr 500 zł

10 gr 1.000 zł 20 gr 2.000 zł 50 gr 5.000 zł

1 zł 10.000 zł

2 zł 20.000 zł

5 zł 50.000 zł

BANKNOTY 10 zł 100.000 zł 20 zł

50 zł 500.000 zł 100 zł 1.000.000 zł 200 zł 2.000.000 zł V_____

Tabela denominacji ułatwi przelicza nie "starych" złotówek na "nowe"

"Nowa" złotówka pod choinką dekorującą Powszechny Bank Kredytowy S.A. w Rybniku przypomi na nam o zbliżającej sie denominacji.

Zdj.: jack

Następny numer 6 stycznia

Jesteśmy drożsi

Pewnie naszych czytelników zasko czyła cena tego numeru “Gazety Rybnic kiej” - 6.000 zł. Złożyło się na to nie tyl ko zwiększenie objętości pisma do 12 stron, ale przede wszystkim wzrost - i to kilkakrotny w ostatnim czasie - ceny papieru

Jak minął rok?

c.d. ze strony 1

- Jaki był ten rok? Trudno powiedzieć.

Nie za dużo pieniędzy... Praca, dziew czyna, spanie - i tak upływa moje ży cie. Chciałbym, żeby w przyszłym roku coś lepszego dawali w telew izji - przyjdzie człowiek do domu i nie ma nawet na co popatrzeć. Więcej progra mów rozrywkowych powinno być.

Radosław Czerwieński, rzeźnik wędliniarz - Marny ten rok był! Babcia umarła, wujek umarł, nic się nie urodziło. Je steśmy na minusie.

- Na nowy R ok chcem y dużo za b a ­ wek!

- I zdać do drugiej.

Romek, Krzysiek i Piotr z klasy I w ZST - Dla mnie było pozytywnie: wyszłam za mąż. Urodziłam dziecko. Mieszka my u rodziców , ale fin a n s o w o nie je s t najlepiej. Ale może się poprawi?

Lecznicze wyjazdy dla osób

niepełnosprawnych

Zarząd Regionu Śląskiego Stowa­

rzyszenia Wspierania Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych organizu­

je dla dzieci i dorosłych wyjazdy, których celem je st stworzenie opty­

malnych warunków leczenia i wypo­

czynku.

Bliższe informacje o terminach i wa runkach wyjazdu można uzyskać w biurze zarządu pod adresem: Rybnik - Boguszowice, ul. Patriotów 38, tel.

392-073.

p

apieru. Cena 6.000 zł przy 12 stronach pokrywa tylko koszty produkcji 1 eg zemplarza.

Dołączony do obecnego numeru kolo­

rowy kalendarz jest więc naszym prezen­

tem gwiazdkowym.

A w p rzy szły m roku chcę w ięcej szczęścia!

Beata Nowak, zajmuje się wychowaniem dziecka - Było dobrze. A chciałbym... lepsze oceny!

Darek, uczeń - Pod względem wydarzeń przestęp czych m ijający rok był gorszy w p o równaniu z rokiem 1993. Statystycznie ilość przestępstw nie wzrosła, ale są to przestępstw a groźniejsze, o nowym ciężarze gatunkowym. Do ich zwalcza nia i ujaw niania policja potrzebuje znacznie lepszych sił i środków.

Sprawcy dokonujący poważnych prze stępstw posługują się urządzeniami na miarę X X I wieku - głównie ci biorący udział w przestępstwach o charakterze aferowym, i złodzieje samochodów.

W nowy rok wchodzimy z balastem dwóch niewykrytych zabójstw. Śledz twa w tych sprawach się toczą spędza ją c sen z oczu prowadzącym j e p o licjantom

W siedzibie rybnickiego PCK odbyła się uroczysta akademia, podczas której wręczono odznaczenia państwowe naj bardziej zasłużonym honorowym daw com krwi. W spotkaniu uczestniczyli prezes Zarządu Rejonowego PCK dr Tadeusz Łata, przewodniczący Rady Honorowych Dawców Krwi Roman Brianis oraz wiceprezydent Jerzy Ko gut. W imieniu prezydenta RP udeko rował on wyróżnionych odznaczeniami państwowymi. Srebrny Krzyż Zasługi otrzymał Piotr Szafranek, a brązowy - Józef Szymula. Pucharami wyróżnio no osoby, które oddały ponad 30 litrów krwi, w tym dwie kobiety: Jadwigę Horczyk, Józefę Barabasz, Tadeusza Majtuzę, Zdzisława Ruszczaka, Wła dysława Kurendę, Mariana Wystu pa, Mariana Bujalskiego, Stanisława Stankiewicza i Jana Zegzałę. Na wy różnienie zasługuje Józefa Barabasz, która oddała już ponad 35 litrów krwi i mimo swoich pond 60 lat nadal ją oddaje

Wigilię dla samotnych...

organizuje Dom Kultury w Chwałowi cach. Organizatorzy zapraszają wszyst kich samotnych z tej dzielnicy w piątek 23 grudnia na 17.00.

Następny numer “Gazety Rybnic kiej “ ukaże się w piątek 6 stycznia już w 1995 r. i kosztować będzie /tylko lub aż/ 40 groszy.

p o

licjantom. Mimo wszystko na ulicach Rybnika nie je s t tak niebezpiecznie, ja k gdzie indziej. M ieszkańcy mogą spokojnie spacerować w miejscach publicznych. Sukcesem w minionym roku było zlikw idow anie kilku grup przestępczych okradających samocho

dy oraz grupy dokonującej rozbojów.

Za sukces uznaję przede wszystkim za pobieganie przestępstwom. Wykrycia sprawców tak bardzo nie cenię, gdyż mam świadomość, że nikt nie naprawi całkowicie ofiarom przestępstwa p o niesionych szkód. Pobożnym ży cze niem policjantów na nadchodzący rok je st, aby m ieli ja k najm niej roboty.

Przy okazji warto zaznaczyć, że poli cjanci pełnią normalną, całodobową służbę.

Podinspektor Hubert Hanak, Komendant Rejonowy Policji w Rybniku Zebrali: K. MICHALAK, J. RECLIK, M. JAKUBIAK

daje. Odznaki Zasłużonego Honorowe go Dawcy Krwi I stopnia za oddanie ponad 18 litrów krwi otrzymały 42 oso by. Odznakę Honorową PCK wręczono działaczom Romanowi Brianisowi i Rudolfowi Trzaskalikowi.

Z przygotowanym dla honorowych krwiodaw ców programem wystąpili uczniowie SP 13 z Chwałowic.

Przy Zarządzie Rejonowym PCK w Rybniku działa pięć klubów Honoro wych Dawców Krwi, z których naj większe są na kopalni “Jankowice” i lokomotywowni Rybnik.

W ostatnim roku nastąpił wyraźny spadek ilości oddawanej krwi. W 1993 roku krwiodawcy indywidualni oddali ok. 4224 litry krwi, a w 1994 roku już tylko ok. 3506 litrów. Krwiodawcy zrzeszeni w klubach oddali w 1993 roku ok. 714 litrów krwi, a w 1994 roku ok. 557 litrów.

/mj/

Odznaczenia dla krwiodawców

(3)

Już od 6 grudnia 1994 roku w kory tarzu na pierwszym piętrze IV Li ceum Ogólnokształcącego w Rybni ku-Chwałowicach stoi stajenka.

Wielkie okno, osłonięte czarnym aksamitem

przybyli do szkoły na grudniową wy wiadówkę. Całość prac uczniowie wy konali po lekcjach, nikogo nie zwal niano z zajęć. Poza tym stajenkę wyko nano tanim kosztem - aksamit pochodził

Uczniowie I V LO w Rybniku-Chwałowicach na tle swojej szkolnej stajenki

ak

samitem z doczepionymi gwiazdami “z pozłotki”, pełni rolę naszego nieba.

Pod nim stajenka - drewniana kon strukcja przykryta słomą. Postacie Mat ki Boskiej i św. Józefa z “D zieciąt kiem” ułożonym w zabytkowym drew nianym korycie. Podłogę wyściela sło ma, a żłobek ocieniają “żywe” sosny przystrojone lampkami i bombkami.

Egzotyki dodają dwie tuje w donicach i wielki fikus. Całość jest oświetlona i oddzielona od reszty korytarza drew nianym płotkiem. Wokół żłóbka dla de koracji rozsypano też żołędzie i kaszta ny, co może nie jest zgodne z historycz ną tradycją, ale dodaje stajence swoj skiego charakteru. Były jeszcze wło skie orzechy, ale intensywnie częstowa li się nimi uczniowie.

Stajenka stwarza fantastyczną, przed­

świąteczną atmosferę, co potwierdzają tak uczniowie, jak i rodzice, którzy

p o ch o

dził ze szkolnego magazynu, po jednej gwieździe zrobili uczniowie klasy IIa, Beata z IIIa przyniosła lalkę, dyrektor poprosił nadleśnictwo o choinki, nau czyciel historii wyciął z drewna “Świę tą Rodzinę”, itd. Resztę potrzebnego sprzętu pokryto z funduszu Komitetu Rodzicielskiego: farby olejne, śruby czy system oświetlenia.

Po okresie bożonarodzeniowym stajen­

kę będzie można rozkręcić i przecho­

wać w magazynie do następnego roku.

A za rok przy stajence być może pojawi się więcej postaci: wół, osioł, baranki, królowie... zaś w dali panorama Rybni­

ka. Ale to na razie plany. A na dzisiaj szkolna stajenka w IV LO w Rybniku- Chwałowicach to pewnie pierwsza tego typu szkolna dekoracja w Polsce, a być może nawet pierwsza na wschód od Odry.

Tekst i zdj.: szoł

N a g r o d z o n e p o c z tó w k i

Rozstrzygnięto konkurs biblioteki miejskiej na najpiękniejszą kartkę świąteczną, choinkową zabawkę i wi gilijne wspomnienia. Pierwszą nagro dę za wspomnienie "M o j a w i g il i jn a w i e c z e r z a ” otrzymał Franciszek Sio dłoczek, drugą - Bogusław Jędrzejec, zaś trzecią - Anna Rybol. Wyróżniono też teksty Agnieszki Lepiorz, Iwony Krauze i Iwony Kulik. Pierwszą lo katę otrzym ały wspólnie dwie tw ór czynie zabawek - Sylwia Woźnica i Irena Guzik. N ajpiękniejszą kartkę wykonała Celina

Motyka, drugie miejsce zajęła Ka mila Nogal, zaś trze cie - Bartłomiej Szmurło. Wyróżnie nia otrzymały: Joan na Bulla, Barbara Szulik, Anna Jur czyk, Aldona Kacz marczyk i Anna Jantas. K onkuren cje plastyczne oce niali Barbara i M a rian Rakowie. Spe cjalne w yróżnienia dostały rów nież dwie uczestniczące w konkursach bi bliotekarki - Irena Łaskawska i G ra żyna Laskowska.

Widokówki nadesła ne na konkurs są bardzo różnorodne - nie tylko malowane i rysowane, ale także wyszywane, w ykle jane, ażurowe. N aj bardziej niezw ykłą techniką wykonano obrazek szopki z

drobnego różnokolorowego makaronu

“gw iazdki” . Na konkurs nadesłano 162 pocztówki, na konkurs literacki przysłano 32 teksty, zaś zabawek zgło szono 34. W sumie we w szystkich konkurencjach udział wzięło 228 osób.

Na zwycięzców wszystkich kategorii czekają nagrody - między innymi ple­

cak, śpiwór, pióra i długopisy. Te ostatnie pewnie trafią do tych, którzy wybrali wypowiedź literacką.

/K./

Święta spędzim y tradycyjnie...

Już pojutrze z kuchni uniesie się zapach tradycyjnych wigilijnych po­

traw. Łamiąc się opłatkiem złożymy sobie świąteczne życzenia, zabrzmią kolędy i pastorałki.

A oto jak święta spędzą rybnicza nie:

- Ś w ię ta sp ę d zę , j a k co ro ku , z ro d z in ą p r z y w ig ilijn y m sto le . N a jle p s z y m m o m e n te m b ę d z ie d e k o r o w a n ie c h o in k i, c o b a rd z o lu b ię.

Sabina, uczennica, 17 lat

/m o c z k a , m a k ó w k i/, b ę d z ie te ż np. k u tia. A N o w y R o k ? O b y b y ł j a k n a j le p szy.

Agnieszka, lat 19, słuchaczka Studium Medycznego

- K a ż d y m a j a k i e ś m a r z e n ia , k tó r y c h j e s z c z e n ie z d ą ż y ł z r e a l i z o w a ć w ty m ro k u , a c h c ia łb y - w p r z y s z ły m . O s o b i ś c ie m a r z ę o c u d o w n y m u r lo p ie np . w s ło n e c z n e j G recji.

Alicja, lat 26, ekspedientka

s k o ń c z y ła ? N a p e w n o .

Agata 19 lat

- Ś w ię ta s p ę d z ę w r a z z r o d z in ą w R y b n ik u . 1 9 9 4 b y ł d l a m n i e d o b r y m r o k ie m , u d a ło m i s ię z d o b y ć p r a w o ja z d y . A o d 1 9 9 5 r o k u w y m a g a m , a b y b y ł o w ie le le p s z y - z d a n e j m a tu r y i o b y s ię d o s ta ć n a w e te ry n a rię .

Beata 18 lat klasa maturalna

- Ś w i ę t a w m o im d o m u s ą s p o k o j n e i r a d o s n e . N i e o d z n a c z a j ą s i ę n i c z y m s z c z e g ó l n y m . P o z a ty m , ż e k a ż d e g o ś w i ą t e c z n e g o d n ia w m o im d o m u w y b u c h a a w a n tu r a , p o n i e w a ż n i k t p r ó c z m a m y n ie m a o c h o ty iść d o k o śc io ła . To j e s t p r a w d z iw a tr a d y c ja ro d z in n a . M i j a j ą c y r o k b y ł b a r d z o b u r z liw y i p e łe n

n ie s p o d z ia n e k . T r w a ł ty lk o 3 6 5 d n i, a d o ś w ia d c z e ń i p r z e ż y ć d o z n a ła m ty le , j a k b y m ia ł o n ich c o n a jm n ie j 7 00 dni.

P o 1 9 9 5 s p o d z ie w a m się, ż e w s z y s tk im tym , k tó r z y u siln ie s ta r a ją s ię k ie r o w a ć m o im ż y c ie m o d e c h c e s ię tego.

Iza, 18 lat, klasa maturalna

- W 1 9 9 4 z a c z ę ł a m p r a c o w a ć / j e s t to m o j a p i e r w s z a p r a c a / . N i e m i a ł a m w i ę k s z y c h p r o b le m ó w , a b y z n a l e ź ć to z a ję c ie . W 1 9 9 5 c h c ia ła b y m w y je c h a ć d o W a rsza w y , a b y r o z p o c z ą ć s tu d ia p o d y p lo m o w e . P o z a ty m c h c ia ła b y m s p ę d z ić w a k a c je z a g r a n ic ą .

Pani Anna, nauczyciel angielskiego

- B o ję się, ż e w 1 9 9 5 r o k u b ę d ę m u s ia ł z m ie n ić za w ó d . Ś w ię ta s p ę d z ę z r o d z in ą w R y b n ik u . J a k w id a ć , j e ś l i c h o d z i o N o w y R o k n ie j e s te m o p ty m istą .

Pan Wojciech, nauczyciel historii w ZLR

ZEBRAŁY: D. STACHURA A. RYBOL

Wielka Orkiestra zagra

w Muzeum

Do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dołączyło rybnickie Muzeum, jak organizator koncertu kolęd i pa storałek, w wykonaniu Ewy Urygi z Zespołem. Cały dochód z koncertu, który odbędzie się w piątek 6 stycznia o godz. 18.00 w Ratuszu przeznaczony będzie na akcję Jurka Owsiaka.

/r/

- Ś w ię ta ? O c z y w iś c ie w d o m u . O p ó ł n o c y p ó j d ę n a p a s te r k ę , a p o n ie w a ż r o d z in a j e s t b a r d z o m u z y k a ln a , to j a k c o r o k u j e d n y m z w a ż n i e j s z y c h o b y c z a jó w j e s t ś p i e w a n ie k o lę d . M n ie n a jle p ie j w y c h o d z i " P r z y b i e ż e l i d o B e tle je m ” .

Bartosz, 21 lat

D l a m n i e ś w i ę t a to - o p r ó c z c h w il w r o d z in n y m g r o n ie - p r a w ie n ie u s t a n n e s i e d z e n i e w k u c h n i. K o ja r z ą m i s ię z p r a c ą .

Pani w okularach

T e g o ro c zn e ś w ię ta s p ę d z ę n ie s te ty w p ra c y .

G a b r ie la i M o n ik a z u ś m ie c h e m o c z e k u ją n a g w i a z d

k o w e p r e z e n ty . Z d j.: j a c k

Pan z aktówką

M y ślę, ż e ten 1 9 9 5 r o k b ę d z ie d la m n ie d o b r y . M a m t r o c h ę p l a n ó w , k tó r e c h c ia ła b y m z r e a liz o w a ć i m a m n a d z ie ­ j ę , ż e m i s ię to p o w ie d z ie .

Ola, lat 17, III LO

- Ś w ię ta s p ę d z ę o c z y w iś c ie z ro d zin ą , w d o m u . O b o k ty p o w y c h p o t r a w ś lą s k ic h

sp r o sta ją w y m o g o m d n ia c o d zie n n e g o . N o i j e s z c z e ta d e n o m in a c ja z ło tó w k i!

Znajoma starsza pani

- Ś w i ę t a - w d o m u , t r a d y c y jn i e . A w N o w y m R o k u o c ze k u ję , ż e w r e s z c ie d o s t a n ę s i ę n a s t u d i a , b o 1 9 9 4 n ie b y ł m o im s z c z ę ś liw y m ro k ie m , j e ś l i c h o d z i o e g z a m i n y w s t ę p n e . I c o j e s z c z e ? M o ż e to, ż e b y w o jn a w J u g o s ł a w ii s ię - N i e s te t y m u s z ę o p u ś c ić R y b n ik . W y ­

j e ż d ż a m y d o r o d z in y , d o W r o c ła w ia . D l a m n ie ś w i ę ta s ą z a ­

w sz e r o d zin n e .

Pani w bordowym płaszczu

- Ś w ię ta ? Z sy n e m . I w n u c z k ą . B ę d z ie k a r p i m o c z k a . A j a k i b ę d z i e 1 9 9 5 ? B o ję się , ż e z w ła s z c z a s ta r s i lu d z ie n ie

“Jak ten czas leci!” - wzdychamy, kiedy nasze dzieci, wnuki rosną i idą do szkoły, do komunii, na studia czy do pracy... Swoistą refleksją nad przemija niem są sylwestrowe wieczory. Jedni spędzą je na zabawach, balach, inni w domu, w gronie rodziny czy przyjaciół, a nawet tradycyjnie już na rybnickim Rynku. Otworzymy wtedy sylwestro wego szampana odmierzającego nadej ście kolejnego roku.

Zgodnie z erą chrześcijańską, która rozpoczyna tradycyjne liczenie czasu od narodzenia Jezusa Chrystusa, powi tamy za kilka dni Nowy Rok 1995. Zaś zgodnie z erą grecką liczącą czas od pierwszej starożytnej olim piady bę dziemy witać Nowy Rok 2774. Gdyby zaś jacyś spadkobiercy starożytnych Rzymian liczący swój czas od założe nia wiecznego miasta zechcieli bawić się na zabawie sylwestrowej, to o pół nocy przywitaliby 2748 rok. Według Mahometan, liczących lata od słynnej ucieczki największego proroka Maho meta z Mekki do Medyny, będziemy mieć Nowy Rok 1373. Żydzi zaś według

Kolejny szampan, kolejny rok!

w

edług kalendarza talmudycznego liczą czas od stworzenia świata i przyjmują, że świat powstał w 3761 r. p.n.e., tak

więc zgodnie z erą żydowską przy wita­

my 5755 rok.

Tekst i zdj.: szoł

Stajenka w IV Liceum

Nagrodzona praca Celiny Motyki

(4)

“Jesteśm y na długo wyleczone z konkursów” - stwierdziła Anna Le piarczyk po finale konkursu “Mat ka i córka”, w którym wraz z cór ką Iwoną G rabiec zajęły drugie miejsce. Obie mieszkają w Rybniku.

Mama pracuje w ZUS-ie, córka, już m ężatka, opiekuje się dw uletnim synkiem Dawidem. Do teleturnieju zgłosił je - po kryjom u - mąż i o j ciec, Henryk Lepiarczyk. Były jedną z 350 par, które chciały wziąć w nim udział. Pierw sze elim inacje odbyły się rok temu - była to krótka rozmo wa, pytania o hobby, o to, czy odwa żą się przed kamerą zatańczyć, roze brać do kostiumu kąpielowego...

Potem - długo, długo cisza. Były przekonane, że źle wypadły w roz mowie kw alifikacyjnej. Już prawie zapom niały o konkursie, kiedy pół roku później przyszło zaproszenie na nagranie w telewizji.

Przygotow ały w iosenne potrawy, o dpow iedziały na kilka pytań, spraw dzających, na ile się zn a ją - córka m usiała podać imię i panień skie nazwisko swojej babci, mama - pow iedzieć , jaka je st ulubiona po trawa jej zięcia, ile dni, miesięcy i lat upłynęło od ślubu młodych, i zostały parą maja. W nagrodę spędziły czte ry dni w W iedniu, w spom inają, że w ycieczka była przewspaniała. Do stały też odtw arzacz samochodowy, kom plet srebrnej b iżuterii, którym się podzieliły i jak to określiła Iwona

"ogromne ilości kawy cappuccino ”.

“N a jw a żn iejszy był luz, uśm iech - tłumaczy pani Anna. - Ludzie często myślą, że to takie wybory miss, ale to nie tak. Ale jakoś tak się złożyło, że do finałów doszły atrakcyjne pa nie. Iwona jest śliczna i podobna do mamy - "mówiono w jury, że wyglą damy ja k siostry - stwierdza z saty sfakcją pani Anna. W dodatku przez całe konkursowe zmagania nosiły ta kie same, własnoręcznie uszyte stro je. A na półfinał i finał przyjechali z

kosztow ało 2,5 miliona. T elew izor był w ielosm akow y, a ważył chyba więcej niż prawdziwy - 20 kilo. Na ekranie autorki wypisały zapowiedź finału konkursu “ M atka i c ó rk a”

"P iekłyśm y do dru g iej w nocy - mówi pani Anna. - Kiedy jechaliśm y do Katowic, mąż nie grzał w sam ochodzie

czerw onej choinkowej bom bki. Po rozłożeniu włożyły głowy w specjal ne otwory - jak u jarm arcznego foto grafa, gdzie w łasną facjatę łączy się na przykład z namalowanym kosmo n au tą - i jako Nowy Rok /c ó rk a / i Stary Rok /mama/ wygłosiły życze nia. D ostały w szystkie m ożliw e punkty, pozostałe pary - nic. Od razu były faworytkami. Potem był taniec towarzyski z mistrzem Śląska i pre zentacja ciasta - jury wysoko oceniło i jego w ygląd i smak. N astęp n ie mama m usiała zareklam ow ać sw ą pociechę przyszłej te ścio w e j. A później jeszcze jeden test ze znajo mości siebie. Córka musiała wymienić

sa m o

chodzie, że b y się nasze dzieło nie rozpłynęło. Z zimna szczękaliśmy zę bami ”.

Na powitanie finalistki miały od czytać sw oją laurkę “z życzeniam i noworocznym i” . “Nie mogłam spać, myślałam, ja k to zrobić? - wspomina pani Anna. - Nie mogłyśmy przecież p rze czy ta ć życzeń ze zw ykłego k a wałka brystolu ze wstążką. I w końcu w padłam na p o m y sł “ . Ich laurka m iała kształt w ielkiej, rozkładanej

w y m

ienić ulubionego pisarza mamy i traf nie wskazała na Marię Pawlikowską - Jasnorzew ską. Obie podały jak o przyszłoroczne, oczekiw ane w yda rzenie zakup m ieszkania dla córki.

Potem Iwona odgadła, że jej ro d zi c ie lk a z dań ry b n y ch w y b ra ła b y pstrąga. N adal prow adziły dwom a p u n k ta m i, a z o s ta ła ty lk o je d n a k o n k u re n c ja . S cen k a o d o b rej w ró ż ce , s p e łn ia ją c e j ż y c z e n ia K opciuszka. W różka w jec h ała na row erze w “ k o la rz ó w k a c h ” . K opciuszek

Rybniczanki w finale konkursu "Matka i córka"

Wyleczyłyśmy się z konkursów ...

nimi kibice - krew ni i znajom i, których ubrały w mikołajowe czapki.

R ybniczanki m iały znakom ity d o ping - ich fani wymachiwali transpa rentam i, grali na gitarze, śpiew ali.

Ale szczególnie trzymał za nie kciu ki Henryk Lepiarczyk - układał pio senki, które śpiewały w czasie pro gramów, denerwow ał się, no i spo nsorował.

P ółfin ały urządzono w domu wczasowym. Przed nagraniem trzeba było odrobić pracę domową - przy gotow ać strój kąpielow y. Z aw o dniczki z Rybnika wystąpiły w stro jach złotych rybek, tłum acząc jury,

że to przyodziewek ekologiczny, bo inne wodne żyjątka nie będą się go bały. Były też - jak zawsze - pytania sprawdzające wiedzę o sobie nawza jem i widowiskowa konkurencja, po legająca na przekładaniu pstrągów z basenu do m iski. Jeszcze b ły sk a wiczna dogrywka i znalazły się wraz z trzem a innym i param i w finale.

Dostały też autoalarm wart pięć mi lionów. Były zachwycone - i przera żone. N agranie zaplanow ano za 10 dni, a finalistki musiały przygotować kartkę now oroczną, scenkę o K op ciuszku i dobrej wróżce i upiec cia sta. “Ł am ałyśm y głow y co zrobić - opow iada pani Anna. - C iasto w kształcie Mikołaja? Choinki? Ale to banalne. W końcu wpadłam na p o mysł - telew izor! Nowoczesny z p ilo te m ”. Na upieczenie 18 biszkopto wych w arstw zużyły 60 ja j, 2 kilo cukru, 2 kilo mąki, 2 wiadra kremu, mnóstwo bakalii i polewy czekola dowej. To cukiernicze dzieło sztuki

Pokaż rogi!

“Ślimak je st delikatny - mówi Sta nisław Jędryszek przewodniczący ryb nickiego SHS, czyli Stowarzyszenia Hodowców Ślimaków. Delikatność ślimaka to nie tylko kwestia smaku, ale i nerwowego usposobienia tych stworzeń. - Nie lubią głośnych dźwię ków, są podatne na stresy, nie powinny mieć więcej niż trzech - czterech opie kunów. Jeżeli wokół je st hałas, wielu ludzi, ślimak się pieni, a potem zamy ka się w sobie. Czyli w swoim do mku. Zdenerwowane ślimaki nie chcą jeść, czasem nawet karłowacieją. Nie cierpią też wędrówek - źle się czują, gdy przewozi się je na przykład z Rze szowa, ale źle znoszą również trans port z jednego pokoju do drugiego. Po takiej podróży może paść nawet 15 procent stada. A więc są to zwierzątka wrażliwe, a nawet uczuciowe - jeden z hodowców ma pupila, który reaguje na jego gwizdanie, wychodząc z kuwety i

wdrapując się na rękę opiekuna.

Do stowarzyszenia należy jedena ścioro rybniczan. Mają od dwudziestu kilku do pięćdziesięciu lat, są wśród nich górnicy, robotnik, rencista, re stauratorka, właściciel sklepu. Na po czątek włożyli w ten interes co naj mniej 20 milionów, piętnaście kosztu je “gniazdo”, czyli pierwsze stadko, złożone z pięciuset sztuk. Resztę trze ba wydać na kuwety, filtr do wody, pa szę, regały. “Niektórzy chcieliby od razu włożyć w interes 200 milionów - opow iada Stanisław Jędryszek. - Próbujemy im wytłumaczyć, by zaczy nali od małej ilości, bo przecież coś się może nie udać, zwłaszcza je śli się

nie ma wprawy... Zarobić można od ośmiu do dziesięciu marek za kilo gram mięsa. Ślimak waży 20-25 gra mów, rekordziści dochodzą do 35 gra mów, a cały cykl hodowli “ab ovo”,

czyli od jajek, trwa osiem miesięcy. Ję dryszek uważa, że po pół roku hodow li ślimacza populacja z 500 sztuk po winna wzrosnąć do trzydziestu tysięcy.

Kosztownym przysmakiem jest ślima czy kawior - producent dostaje sto ma rek za kilogram, a stado powinno mie sięcznie złożyć trzy kilo jajeczek. Na razie kawioru u nas się nie przewiduje.

Właściciel musi codziennie zajmować się ślimaczą kolonią, przepłukiwać ku wety. “T rzodzie” trzeba zapew nić

św iatło, ciepło i dużo miejsca - do dwudziestu metrów kwadratowych na gniazdo. Poza tym skorupiaki wypro wadza się na spacery, na specjalny ogrodzony wybieg, gdzie mogą zjadać swoje ulubione potrawy - liście sałaty, rzodkiewek, buraków, roślin motylko wych. Na szczęście przy spacerach śli maki nie potrzebują smyczy ani kagań ca... Co wcale nie znaczy, że poruszają się w ślimaczym tempie i łatwo je upilnować

Zdj.: jack

u p

ilnować. ‘‘Wystarczy chwila nieuwagi - mówi Jędryszek - Od razu się rozła ż ą .”

Afrykańskie ślimaki przywędrowały najpierw do Rzeszowa i Lublina, było to w 1990 roku. Rybnickie koło powo łano 22 lipca 1994 roku, ale już wcze śniej “pionierką” hodowali była Łucja Musioł z Przegędzy. Popyt na ślima cze specjały jest bardzo duży - stowa rzyszenie nie nadąża z wysyłaniem tych delikatesów do Niemiec, Francji i

Belgii. U nas na razie raczej się ich nie jada, chociaż można je kupić w bardzo delikatesow ych sklepach w postaci małej i ogromnie drogiej puszeczki.

Jeżeli hodowla się upowszechni, może i w Polsce będzie się przetwarzać “su rowiec” na takie eleganckie wyroby.

Stanisław Jędryszek bardzo sobie chwali - i sam przyrządza - potrawy z afrykańskich “heliksów”, których mię so jest podobno równie wartościowe jak wołowina, ale nie zawiera chole sterolu. Oto dwa przepisy przewodni czącego - specjalnie dla czytelników

“Gazety Rybnickiej”.

Ślimaki a la poulette - Francja 2 tuziny ślimaków, 1 szklanka wody, sól, 2 łyżki octu

Sos: 2 łyżki mąki, 2/3 szklanki białego wytrawnego wina, zielona pietruszka, szczypiorek, 3 łyżki masła, 1 żółtko, sól, pieprz

Ślimaki należy przez 1 tydzień gło dzić, aby zamknęły wapienną zasłonką skorupkę. Opłukać, zalać mocno poso loną wodą z octem na 6-8 godz. Wy jąć, opłukać. Zagotować posoloną

wodę, wrzucić ślimaki , gotować 15 minut. Ostudzić, osączyć, wyjąć ze skorupek, poobcinać czarne końce nóżek. Rozgrzać na patelni masło, włożyć ślimaki, mieszając zrumienić.

Pod koniec smażenia oprószyć mąką, solą i pieprzem, podlać winem, dodać posiekany szczypiorek i zieloną pie truszkę. Dusić pod przykryciem na wolnym ogniu 80 minut. Ślimaki uło żyć na ogrzanym półmisku, sos prze trzeć, dodać żółtko, dokładnie wymie szać. Sosem polać ślim aki, natych miast podawać z pieczywem.

Ślimaki po burgundzku - Francja 4 tuziny ślimaków, 1 liść laurowy, ziele Jan i Wanda Gliedowie - hodowcy ślimaków afrykańskich.

K o p

ciu szek - Iw ona, p rzebrana w far tuch sprzątaczki, żaliła się, że nie ma co na sie b ie w ło ż y ć , w ró ż k a w yczarow ała jej więc suknię, która się nie sp o d o b a ła , potem ta k ą, która się spodobała, i na dokładkę podarow ała jej m ieszkanie. ‘‘To po p ro stu trzeba zobaczyć w telew izji.

B ył śm iech, braw a n ie sa m o w ite - relacjonują. - I nie dostałyśm y ani je d n e g o p u n k t u ". P ulę z g a rn ę ła para z Katow ic - i w ten sposób ka tow iczanki wygrały konkurs. ‘‘M ę żow i zro b iło się słabo, dobrze, że była tam lekarka - stw ierdziła pani Anna. O cena była dla nas bardzo krzyw d zą ca . S cen ka p a n i z K a to wic to napraw dę nie było nic c ie kaw ego , n ik t się nie śm iał, kiedy skończyły, p u b lic zn o ść sądziła, że będzie coś je szc z e . ” ‘‘D użo lepsza była p a ra z Sosnow ca, ich scenka była napraw dę w zruszająca - do d aje Iw ona. " O c zy w iś c ie , to ogrom ne w yróżnienie znaleźć się w n a jle p s z e j c z w ó rc e - k w itu je je j m am a - A le m am y o g ro m n y n ie smak. ”

Z w yciężczynie w ygrały zło tą bi żuterię, w ycieczkę do W łoch, no i wygrały “m alucha” , prezent od ka to w ic k ie j r e s ta u r a c ji, w k tó rej u rządzono finał. W szystkie panie d o sta ły “ e k o lo g ic z n e ” fu tra i k o sm e ty k i, do w ic e m istrz y ń tra fiło też 10 m ilionów . “W iele osób m ówiło nam po fin a le , że to my by łyśm y najlepsze, że nam kibicow ali - m ó w ią ry b n ic z a n k i. - A le m oże ten sam ochód m usiał zostać w K a to w ica c h , że b y re k la m o w a ć s p o nsora? R ybnik je s t za mały i za da le k o ... L u b im y s ię baw ić, śm iać, je s te ś m y bardzo p o g odną rodziną, gram y, śpiew am y - ale konkursów na ra zie m am y dość. ” “C hociaż, gd yb y b ył konkurs dla te ścio w ej i zięcia - zam yśla się pani Anna - to kto wie? Może bym spróbow ała?

KLAUDIA MICHALAK

ziele angielskie, ocet, tymianek, sól farsz : 1 /3 szklanki białego wytrawnego wina, 1 ząbek czosnku, 1 słodka cebul ka-szalotka, sól, pieprz, 25 dkg masła , zielona pietruszka. Ślimaki głodzić przez tydzień, aby zamknęły skorupkę wapienną zasłonką. Opłukać, zalać moc no osoloną wodą z octem, odstawić na 6-8 godz.. Wyjąć, opłukać. Wrzucić na 5 minut do wrzącej wody, osączyć. Wyjąć ślimaki ze skorupek, odciąć czarne koń ce nóżek. Włożyć ślimaki do wody z do datkiem liścia laurowego, tymianku, zie la angielskiego i zielonej pietruszki, go tować na wolnym ogniu 3 godz. Wyjąć, osączyć. Przygotować farsz: czosnek, cebulę, zieloną pietruszkę drobno posie kać, dodać masło, całość utrzeć drewnia ną łyżką. Dodać sól, pieprz, 2 łyżki wina, wymieszać. Do każdej umytej, osuszonej skorupki włożyć trochę far szu, ślimaka i znowu farszu, starannie zasklepiając skorupkę. Ułożyć skorupki nadzieniem na żaroodpornym półmisku, skropić obficie resztą wina, zapiekać w gorącym piekarniku 8-10 min., aż farsz zacznie się pienić.

Wkrótce stowarzyszenie wyda książkę kucharską - “ 199 potraw ze ślimaka”.

Trwa już remont kawiarenki przy ulicy Miejskiej 10, której specjalnością będą właśnie te wykwintne dania. Hodowla ślimaków wielu osobom kojarzy się z in nymi hodowlami, które “przetoczyły się” przez Polskę w ciągu kilku lat.

Masowo “hodowano” zsiadłe mleko, potem przyszła moda na dżdżownice.

Może więc Polacy są narodem rolni czym, i nawet jako mieszczuchy najle piej się czują, gdy mają własną trzódkę - nawet, jeśli rogacizna /do której śli mak oczywiście należy, bo przecież pokazuje rogi/ mierzy po kilka centry mentów.

KLAUDIA MICHALAK

(5)

Schody poezji

PREZENT POD CHOINKĘ

Nadszedł czas Świąt Bożego Naro dzenia i Nowego Roku, czas refleksji i podsumowań. Zaledwie dwa miesiące minęły od pierwszego anonsu, że na lamach “Gazety Rybnickiej” powsta nie rubryka poetycka. W sześciu opu blikowanych dotychczas odcinkach

“Schodów poezji” zamieściłem dwa naście wierszy, wśród których znalazło się osiem utworów poetów rybnickich lub związanych z Rybnikiem, cztery autorów z różnych epok i różnych stron świata. Siedemnaście osób piszą cych nadesłało mi lub wręczyło swoje teksty do oceny i publikacji, Co ty dzień poczta dostarcza jeden-dwa li sty.

Muszę z radością przyznać, że je stem mile zaskoczony tak żywą reak cją ze strony miłośników poezji. Cie szy mnie także fakt, że żywo reaguje cie Państwo na zaproponowaną przeze mnie formułę rubryki. Indywidualnych odczytań doczekał się w Waszych li stach jej zbiorczy tytuł: "w i ę c e j n i ż o d p o w ie d n i, f a k t y c z n i e to s ą s c h o d y - d o s ie b ie , a p o t e m d o in n y c h ” - pisze jedna z autorek, a druga woli pisać / zgodnie ze sw oją koncepcją poezji, mającą zresztą odległą tradycję les po etes maudits - poetów wyklętych/ do rubryki, której daje nazwę “P o e z ji b e z d o m n y c h” . Ktoś jeszcze inny chce wstępować po schodach, które z poe tyckiej agory, republiki poezji prowa dzą w górę,- przed oblicze i krytyczny osąd jej Prawodawców, jak w przywo łanym przeze mnie “P ie r w s z y m s t o p niu

sto p

n iu “ Kawafisa.

Cieszą mnie wszelkie Państwa proś by, sugestie i uwagi, jak ta o podanie formuły limeryku. Oczekuję na kolej ne listy z wszelkimi spostrzeżeniami.

Żałuję, że “Gazeta Rybnicka” nie jest dziennikiem , bowiem tylko wtedy mógłbym zaspokoić Waszą niecierpli wość /telefony i rozmowy: “Co z moi mi wierszami, czy i kiedy się ukażą?”/

Mimo wszystko proszę o jeszcze...

więcej tekstów, listów, telefonów, roz mów.

Zastanawiam się, jak to wszystko Państwu wynagrodzić? Czym odwza jemnić tyle zaufania, uwagi, serdecz ności? Zdarzają się przecież typowo chochlikowe “wpadki”: a to redakcyj ny komputer w szkoleniowym odcinku o limeryku z jednego wiersza uczyni utwór nieczytelny. Czy też mój niewy raźny charakter pisma sprawi, że zna ne wersety Miłosza “Z przyprawą żartu, błazeństwa, satyry/ Jeszcze się umie podobać poezja” zostaną przeinaczone. Albo /jak w poprzednim odcinku “ Schodów...” / z tomu zrobi się nagle łam. Może w nowym roku chochlik stanie się dla nas bardziej ła skawy?

Najchętniej wszystkich z Was odba rowałbym prezentem pod choinkę.

Niechby nim była na przykład niedaw no opublikowana wspaniała i mądra antologia poetycka Czesława Miło sza pt. “W ypisy z ksiąg u żytecz nych” Skoro jednak skromny budżet autora rubryki nie udźwignąłby tego

gestu, pozwolę sobie złożyć pod Wa sze choinki wiersz jednego z ulubio nych przez Miłosza poetów starochiń skich -T u Fu /712-770 n.e./:

D O P I S S U YAO

Mamy talent. Ludzie nazywają nas Najwybitniejszymi żyjącymi poetami.

Cóż stąd, nasze domy są ubogie, Nasze dowody uznania znikome.

Głodni, źle ubrani, służba z pogardą Odnosi się do nas. Jeszcze młodzi, A twarze ju ż pomarszczone.

Kto o nas dba, komu nasze kłopoty w głowie? My sami Jesteśm y dla siebie publicznością.

Umiemy

Wzajemnie ocenić nasze literackie Zasługi. Nasze wiersze będą Powtarzane obok wierszy umarłych

wielkich poetów.

Toteż jeden drugiego może pocieszyć, Bo zostawimy po sobie potomstwo.

By każdy z nas mógł zasadnie słowa dwóch wstępnych i czterech zamyka­

jących wiersz Tu Fu wersetów już w roku przyszłym sobie powtórzyć,

życzy GRZEGORZ WALCZAK.

Czy jest to historia możliwa jeszcze do odtworzenia? - zastanawiam się, czy tając ocalone, nieliczne dokumenty, wsłuchując się w porwane wspomnienia rozmówców, przechodząc prawie co dzień jak każdy z nas pod zniszczoną fa sadą “Świerklańca”.

Ulokowany u zbiegu ulic św. Jana i

WYRWANE KARTKI Z HISTORII

" Ś W I E R K L A Ń C A " cz.1

Sobieskiego, stoi zapewne na jednym z tych miejsc, gdzie kiedyś - może tysiąc lat temu - rozpoczynała się historia Ryb nika. Jak wtedy, tak i dzisiaj - w samym centrum. Pozostaje zebrać garść wspo mnień, poszlak, dokumentów - z nadzie ją, że może inni dopiszą ciąg dalszy, wy pełnią luki w zbiorowej pamięci...

Skorzystam najpierw z podsuniętej mi przez obecnych właścicieli “Świerklań ca” książki Artura Trunkhardta “D z ie je m ia s ta R y b n ik a i d a w n ie js z e g o p a ń s tw a r y b n i c k ie g o n a G ó r n y m Ś l ą s k u ”, w której pierwszym wydaniu z 1925 roku mają pieczołowicie pozakreślane frag menty dotyczące obiektu. Franciszek Idzikowski, którego “Kronikę” z 1861 r.

Trunkhardt tylko uzupełnił, wspomina pierwszy zachowany dokument na temat Rybnika z 1223 roku. Wtedy to “prze strzeń do rynku i może już też część jego samego była zabudowana domami /.../

W tem małem siole /.../ mieszkało najwyżej

wyżej około 200 ludzi w mniej więcej 40 chatkach, były już jednak karcz my...”

Już wtedy, zdaniem kronikarza,

“Świerklaniec” stał w sercu małej osady.

Później, za panowania czeskiego, otrzy mał swoją “porzadkę i prawa”: “Porzad oznacza w czeskim języku tyle co kolej, następstwo, porządek jest cechem, a po rzadka to porządek, kolej, w jakiej wa rzono piwo. Mieszkańcy otrzymali bo wiem istniejące i gdzie indziej prawo warzenia piwa w browarze pańskim za pewną opłatą, i to w pewnym porządku czyli kolei, które następnie w domu wy szynkowali. /.../ W ten sam sposób udzielono prawdopodobnie także

“Świerklańcowi”, prawo urządzania zabaw tanecznych z muzyką. Nazwę tej prastarej karczmy chciano wyprowa dzić od wyrazu “świerk”, mianowicie od starego zwyczaju zatykania gałązek świerkowych nad wejściem do karczmy

jako znak rzemiosła. Gdyby to jednak było prawdą, wszystkie karczmy musia łyby się tak nazywać. Ponieważ tak nie jest, nasuwa się myśl, że przy tej karcz

mie wyraz ten musi mieć szczególniejsze znaczenie. Rozwiązanie znajdziemy w języku czeskim. Świrklić i świerklać oznacza tu tyle co grać, zagrać do tań ca, Świerklaniec był więc karczmą, która miała przywilej urządzania za baw tanecznych z muzyką”.

O ten przywilej, nadany “Świerklańco wi”, być może gdzieś w XIV w., toczyli jego kolejni właściciele zawzięte spory z niecnymi konkurentami, którzy w dni targowe i niedziele starali się zarobić, odbijając mu klientów przez urządzanie wyszynku z tańcami czasem tuż obok, przez ścianę! Jeszcze w 1805 roku Lei kert, właściciel “Świerklańca”, zwycię żył w oparciu o czeski przywilej Żyda Samuela Schaefera, któremu władze pruskie zakazały szynkowania. Widocz nie Leikert był Niemcem! Magistrat miejski, który w tej sprawie składał rzą dowi pruskiemu sprawozdanie, niezbyt przychylny był uprzywilejowanej karcz mie, skoro zaznaczał, że “Świerklaniec”

nie jest w stanie przyjąć wszystkich podróżnych, uczestników jarm arków bydlęcych i ożywionego handlu tran zytowego z Polską, a także nadaje się

“tylko dla chłopów”, lecz nie dla oby wateli!

I rzeczywiście: była to właśnie karcz ma przeznaczona przeważnie dla chło pów i dla obcych. Wszyscy o tym w Rybniku wiedzieli i mimo umów, jak ta z 1720 roku, że “obywatele zobowiązują się nie szkodzić sobie jeden drugiemu”,

Święty królewicz

Trzeci witraż pod chórem bocznym kościoła księży misjonarzy w Rybniku przy ulicy Kościuszki przedstawia św.

Kazimierza. Święty ten jest jedną z cie kawszych postaci w historii Polski. Ka zimierz był synem króla polskiego z dy nastii Jagiellonów - Kazimierza Jagiel lończyka. Młody Kazimierz był wybitnie uzdolnionym i wykształconym młodym człowiekiem i zapowiadał się na nad zwyczajnego króla. Na dodatek był uzdolniony literacko. Przede wszystkim charakteryzowała go jednak wyjątkowa wrażliwość i pobożność. Niestety nie doczekał koronacji na króla Polski i zmarł w wieku 26 lat w 1484 roku.

konflikty się zdarzały, charaktery wrzały.

Gdy w 1725 roku obłożono miasto /a był to czas rządów austriackich/ 1000 -talarowym podatkiem, mieszczanie ryb niccy przystąpili do ponownego oszaco wania pojedynczych posiadłości, aby według niego rozdzielić wspólny ciężar.

Dzięki temu wiemy, że “Pańska karczma Świerklaniec” składała się z jednej wiel kiej izby, trzech małych komórek, jednej kuchni, jednej stajni dla koni gości i jed nej obory.

Jak wszystkie pozostałe domy Rybni ka, z wyjątkiem kościoła i zamku, karcz ma była parterowa, zbudowana z drewna i kryta gontem. Może była większa roz miarami od innych, ale nie największa, skoro w wyniku przeprowadzonej taksy największy podatek naliczono Wawrzy nowi Solorzowi za nieruchomość poło żoną przy rynku /tu, gdzie dzisiaj Bank Spółdzielczy?/, potem cesarskiemu po borcy ceł Poloniusowi /też przy rynku, tylko dwa numery wcześniej/ i Marcino wi Harmannowi /mieszkałby dzisiaj na przeciwko “Delikatesów” Jana Nogi/.

“Świerklaniec” został otaksowany jako czwarta w mieście nieruchomość. I co to znaczy, że był pańską karczmą? Czyżby stanowił własność Karola Gabriela hr Węgierskiego, ówczesnego pana Rybni ka, lub skarbu państwa, który go tylko dzierżawił arendarzowi? Od Idzikow skiego wiemy, że około 1860 roku, gdy pisał swoją “kronikę”, Karczma była już własnością niejakiego Singera - zapewne znów Żyda.

Ówczesne rybnickie domy były zupeł nie pozbawione kominów. “Jak bez tych palenie i gotowanie było możliwe?” - zastanawia się Idzikowski. Gdy w 1730 hrabia nakazał budowę kominów we wszystkich domach, i to w ciągu sześciu tygodni, rybniccy m ieszczanie, owszem, postawili kominy, ale drew niane! Nic też dziwnego, że do dzisiaj z głębi dziejów dociera niekiedy i do nas swąd spalenizny...

GRZEGORZ WALCZAK

Na witrażu królewicz Kazimierz przedstawiony jest w szatach królew skich i z koroną na głowie, zaś projekt witrażu oparto na motywach obrazu świętego z kościoła franciszkanów refor matorów w Krakowie. Witraż jest sy gnowany : uDar Rzemieślników Para fii, 1990”.

tekst i zdj.

MAREK SZOŁTYSEK

Naszej Edytce samych dobrych chwil z okazji urodzin życzą koleżanki i

koledzy z pracy

* * *

Synowi Damianowi samych szóstek w szkole, aby pozostał tak kochanym

synem jak do tej pory życzy mamusia

* * *

Panu doktorowi Piotrowi Zyzakowi serdeczne życzenia radosnych Świąt Bożego Narodzenia i wszystkiego do­

brego w Nowym Roku

składa wdzięczny pacjent

* * *

W ostatnich dniach grudnia swoje uro dziny obchodzi ulubieniec wielu kibi ców, żużlowiec Eugeniusz Skupień -

“Egon”. Z tej okazji dużo zdrowia, po myślności w życiu osobistym i sporto wym oraz najlepsze życzenia świątecz no-noworoczne

przesyłają fani z Zamysłowa.

* * *

Zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Dosiego Roku całemu po krewieństwu Bombikowo-Fuchsowe mu, a szczególnie obchodzącym w pierwszych dniach Nowego Roku swo je urodziny solenizantom Janowi Bom bik i Irenie Daca z. d. Bombik wszyst kiego najlepszego życzą:

Gryjta, Rajmuś i Ela z Rodziną

* * *

W esołych, Zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczę śliwego Nowego Roku wszystkim ryb nickim żużlowcom, kibicom i człon kom Rybnickiego Speedway Fan Klu bu życzy:

senior Rajmund Fuchs

* * *

Serdeczne życzenia świąteczne i no woroczne dla miłych Pań z bufetu

przesyłają studenci

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :