• Nie Znaleziono Wyników

Głos Pomorza : dawniej "Głos Wąbrzeski" : pismo społeczne, gospodarcze, oświatowe i polityczne dla wszystkich stanów 1938.05.31, R. 20, nr 63

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2022

Share "Głos Pomorza : dawniej "Głos Wąbrzeski" : pismo społeczne, gospodarcze, oświatowe i polityczne dla wszystkich stanów 1938.05.31, R. 20, nr 63"

Copied!
5
0
0

Pełen tekst

(1)

C«n« RimTw W fr— Oyf—gMówkg x f

PISMO SPOŁECZNE, GOSPODARCZE, OŚWIATOWE I POLITYCZNE DLA WSZYSTKICH STANÓW

Nr 63aZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA w to re k d n ia 3 1 m a ja 1 9 3 8 Rok 20

.. JIMI] Hunt u giHiii Kqna w

ię c i? ^ e rz c h n te j w l^ z y w R z e c z y p o -I B U D A P E S Z T . P rz e z c a ły d zień sz tu z a ro iły się ró żn ojęzyczn y m tłu m e m .'n a l S e re d y , o d p ra w ł w k a ted rz e św . sp o litej p rzez p ro f. Ig n aceg o M o ście-■ w czo rajszy p rz y b y w a ły co k ilk an aście P rz y b y li m ięd zy m . k sięża ab isy n scy . S te fa n a m szę sw . O g o d z. 10,30 p rz ed sta -

k icg 0 ---

Z n am y w szy scy w P o lsc e d zieje ż y -1 ' - - - - - - - . w o ta czło w iek a, k tó ry w z a ra n iu sw ej fin a .k o n g res eu ch ary styczn y ^ N a d w ó r-;

m ło d o ści d zierży ł sz ta n d a r w alk i z o b cą p rzem o cą, b y ł— jak sam p o tem z d u m ą p o w ied ział— jed n ym z „p ierw szy ch P ił- su d czy k ó w ".

Z n am y k o le jn y e ta p w ży ciu Ig n aceg o M o ścick ieg o : Je g o w ielk ie p ra c e w d z ie­

d zin ie n au k i ścisłej. Je g o w ielk ie, św ia­

to w eg o zn aczen ia w y n alazcy , sta w ia jąc e G o w pierw szym rzędzie pionierów w ie­

dzy technicznej.

Z nam y Jego przeolbrzym ie zasługi, jako w ychow aw cy m łodego pokolenia naukow ców w P olsce tuż przed w skrze­

szeniem państw a i Jego w ybitny udział w stw orzeniu tak w iekopom nego dzieła, jakim jest C horzów i M ościce.

I znam y też przebieg tych 12 lat — jakie przebył na stanow isku G łow y P ań­

stw a, tego okresu, w którym zw rotny m om ent przyparł w m aju 1935 roku, kie-E dy w w ieczność odszedł W ielki M arsza-i

m inut pociągi specjalne z całych W ęgier m urzyni, Japończycy, C hińczycy i t.d. .w iciele św iata literatury i sztuki złożyli

oraz zagranicy, w iozący pielgrzym ów w reducie hołd przed N ajśw iętszym Sa-

M SZ E ŚW . W 92 K O ŚC IO Ł A C H R ano w 92 kościołach B udapesztu each kolejow ych, z których 2 w ybudow a-)

no specjalnie na potrzeby kongresu, księża odpraw iali bez przerw y m sze św . panow ał nieopisany ruch. U lice B udape- O godz. 8 rano, prym as W ęgier kardy-

Osfocrfofiy jPofsIdF

rginął broni ł którą uuicztjł

H A G A . Jak donosi „D e T elegraaff" , B E R L IN . D zienniki ogłaszają nastę- ofiarą w ybuchu bom by na C oolisghu w pujące szczegóły

R oterdam ie w ubiegły poniedziałek, był płk, E ngeniusz K onow alec.

Z am achu dokonał agent sow iecki, nie­

jaki W aluch. U krainiec z pochodzenia, który zdołał zbiec.

! A resztow any po zam achu niejaki B o­

ra nazyw ał się w istocie W ładysław B a- lek. Z nam y ten autorytet, tę godność, tęi^n o w sk i. P ełnił on służbę kuriera przy szlachetność, prom ieniującą od p o stacil^ onow a cu*

Z w ierzchnika P aństw a, na którego barki j C iało zam ordow anego zostało już po- kostytucja kw ietniow a złożyła brzem ię E chow ane w obecności członków rodziny, w ielkiej odpow iedzialności za losy pań-E przybyłych z B erlina.

stw a, w łaśnie w tym m om encie, gdy je-j D o R oterdam u przybyła rów nież żo- go O dnow iciel spoczął m iędzy królam i i|n a K onow alca, która jest córką zm arłego w ieszczam i na W aw elu. »w tym roku adw okata lw ow skiego dr.

W tedy też ten w ielki patriota, doś-E Feda_ka.

w iadczony bojow nik o w olność, w ielki uczony, a zarazem bystry obserw ator n^r tów społecznych w kraju, jakim jest P rezydent M ościcki, staje w pierw szym szeregu tych, którzy zrozum ieli, że obo­

w iązkiem naszym , koniecznością w prost państw ow ą i narodow ą jest po utracie w ielkiego N auczyciela i W odza stw o­

rzyć w Polsce dw ie siły: m ocnej w ładzy i konsolidacji społeczeństw a.

O ba te obow iązki przypom ina nam w ciąż P rezydent M ościcki, na oba kładzie silny nacisk, oba w skazuje nam ja­

ko głów ne zadanie i głów ny cel.

„N ie jesteśm y zjednoczeni, m ów ił nam 19 m arca 1937 roku

m iast zjednoczenia jesteśm y rozproszko- w ani, a naw et skłóceni. Sam o dozbroje­

nie arm ii pełnej m ocy nam nie da i nie obw arow uje dostatecznie naszej niepod­

ległości. M usim y struny naszej psychiki, psychiki m ilionów obyw ateli nastroić na harm onijny dźw ięk i po<

najw ażniejszem u: hasłu: hasłu ugrunto­

w ania niepodległości."

T o też P rezydent M ościcki ostrzega, że „gdyby ta chw ila dziejow a m inęła przy obojętności w iększej części społe­

czeństw a. to przyszłe pokolenie nie były­

by w stanie nam tego darow ać".

D ostrzegł w tedy P rezydent, że „prze

w odcy szeregu ugrupow ań będą czynićl naieźy sztandary, transparenty i t. p. raża hołd m łodzieży niem ieckiej, sztur w ysiłki, aby sw oich zw olenników pow -1 7

strzym ać" w idei konsolidacji narodow ej

jednak dał w yraz prześw iadczeniu,

że „m ogą oni tylko chw ilow o pow strzy-1 Ileż — stw ierdził P rezydent, na ten cel m ać, ale nie zdołają udarem nić p rzeja-; zużyw a się energii bez najm niejszej ko- w ów zdrow ego instynktu", który nam na rzyści dla P aństw a i dla Polski! T o też kazuje skupić się w O bozie Z jednoczenia.

R ów nie i przed niedaw nym czasem , 19 m arca 1938 roku, przem aw iając w rocznicę im ienin W ielkiego B udow nicze­

go Polski. P rezydent M ościcki ostrzega przed „polityką", która „urządza harce przyw ódców ryw alizujących ze sobą i stw arzających coraz now e ośrodki, dą­

żące do zdobycia w ładzy politycznej".

K onow alec był osław ionym „głów ­ nym " t. zw . ..prow idnykiem " organizacji ukraińskich nacjonalistów .

i K onow alca.

U krainiec nazw iskiem W aluch, który

‘ dokonał zam achu, w ystępow ał w pod- 'w ójnej roli: działacza ukraińskiego i a- genta G PU . Podczas spotkania W aluch w ręczył K onow alcow i paczkę, która m iała zaw ierać pieniądze, a w której w rzeczyw istości znajdow ała się bom ba ze­

garow a. W ybuch tej bom by zabił K ono- j w alca.

I D oniesienia w prasie niem ieckiej zw ra Icają uw agę, że w czasie- gdy K onow alec został zam ordow any, w R oterdam ie stał okręt sow iecki ..M ienzinski". który naza-|

jutrz po zam achu odpłynął do L eningra-j 1 du.

' Istnieje zdaniem prasy

praw dopodobieństw o, że spraw ca zam a­

chu zbiegł na okręcie sow ieckim .

: kram entem .

C U D O W N A PO G O D A

P lac bonaierow , gdzie na ue pom nika

„T ysiąclecia W ęgier w zniesiono w spa­

niały ołtarz o w ys. 3 pięter, w ypełniony od W czesnych godzin popoluom ow ycn tłum em w iernych w liczbie 113.000.

N a urczystosci otw arcia kongresu przybył o godz. 16,30 regent łlorthy z m ałżonką pow itany hym nem w ęgierskim .

O godz. 17 przybył na plac legat pa­

pieski kardynał F acelii w otoczeniu

licznej św ity kardynałów pow itany fan- K ardynał P acelli w yszedłszy przed o ł­

tarz udzielił w iernym błogosław ieństw a.

B U L L A P A P IE S K A

U roczystość otw arcia kongresu roz­

poczęto odczytaniem przez jednego z bi­

skupów w ęgierskich bulli papieskiej, w której O jciec Św ięty w yraził uznanie dla organizatorów kongresu. N astępnie prym as W ęgier kardynał S eredy pow i­

tał pielgrzym ów całego św iata, podkreś­

lając, że naród w ęgierski nie obchodził jeszcze tak w ielkiego św ięta.

P R Z E M Ó W IE N IE L E G A T A P o przem ów ieniu m inistra H em ana ni-pm iprkpi przew odniczący stałego kom itetu św ia-

’ ‘ tow ych kongresów , biskupa N am ur N e- ylena, zabrał głos legat papieski kardy-

! nał P acelli, pdkreślając, że kongres, na zam ordow ania p łk .; faram i j dźw iękam y hym nu papieskiego.

—W

za-

Tajny okólnik przedwyborczy henleinowców

P R A G A . Z arząd partii N iem ców sudeckich w ydał tajny okólnik, rozesła­

ny kierow nikom pow iatow ym oraz sze­

fom propagandy organizacji pow iato­

w ych. który obecnie dostał się do rąk czechosłow ackich. O kólnik ten w ydaj e następujące polecenie: ,,W punkcie 3.- U lotki oraz m ateriał propagandow y przeciw ników należy starać się dostać do sw oich rąk, o ile m ożliw ości w całości i następnie zniszczyć. W e w czesnych

tych organizacji publicznie spalić na ryn ku. N ależy rozszerzyć rów nież akcję aby przeciągnąć na sw oją stronę kandy- j datów , którzy zostali zgłoszeni z innych list".

m a zam anifestow ać m iłość do B oga U ta­

jonego w E ucharystii, m iłość, która jes<

źródłem szczęścia i źródłem zaw sze no­

w ych nadziei.

L egat w yraził hołd całem u narodow i w ęgierskiem u, który był przez w ieki ostoją chrześcijaństw a.

H Y M N K O N G R E SU

N a zakończenie uroczystości otw arcia uczestnicy odśpiew ali hym n kongresu.

2j L j, Ł. i godzinach rannych w dniu w yborów w y- dporządkow ać \ , ąnpr;alnf> „at.rnU kfńtP. w vknnaia

Marsz. Goring do uczestników walki o górę św. Anny na Śląsku

W R O C Ł A W . W niedzielę odbyło się pośw ięcenie m auzoleum na górze św . A nny ku czci poległych N iem ców K orpusu O chotniczego, którzy w alczyli na Śląsku. Pism a niem ieckie donoszą, że słać specjalne patrole, które w ykonają

to polecenie. M ieć na uw adze personel propagandow y przeciw nika. P unkt 5.- Z asada w stosunku do zebrań: zebranie przeciw ników w inny pozostaw ać bez i

najm niejszego rezultatu: P unkt 6.- G dy- i w uroczystościach tych w zięli udział by było m ożliw e, m iejscow e organizacje, goście z A nglii F rancji i W łoch. M arsza-

m ującej górę św . A nny, co zdecydow ało o przyszłości G órnego Śląska. W spom i­

nając ofiary w najcięższej chw ili, poło­

żone dla N iem iec przez poległych bo­

haterów , pozdraw ia serdecznie pozosta­

łych przy życiu.

dla partii. P o zgłoszeniu przystąpienia, i w spom inając poległych ochotników , w y-

__ _____________ __Amerykański statek

dał w yraz przekonani^, że „O bóz Z jed­

noczenia N arodow ego, pozyskaw szy w ię kszość obyw ateli, którzy pragną dobra, państw a i interesują się pracą społeczną.1 będzie pozytyw nym czynnikiem ".

T ak brzm ią w skazania dla nas w szyst kich, dla całego narodu ze strony P ierw szego O byw atela i Z w ierzchnika P ań­

stw a — tak opiew a synteza Jego do-

św iadczeń, poczynionych w ciągu dw u- - poszedł na dno

nastu lat na posterunku, z ktorego ogar-l nąć m ożna w szystkie potrzeby i konie­

czności państw a i narodu.

D ziś, gdy skupiam y się w hołdzie dla G łow y P aństw a w dniu dw unastolecia

Jego spraw ow ania w ysokiego urzędu|N ow y Jork - B erm udy, zw ierzchniczego — uprzytom nić sobie!

w inniśm y tę syntezę, do której P rezy-1 „M andalay", na którego

N O W Y JO R K . Z pow odu m gły paro­

w iec w ycieczkow y ..M andalay" zderzył się w pobliżu N ow ego Jorku z

„A quudin", w łasnością linii

parow cem okrętow ej

pokładzie dent M ościcki doszedł, a która opiew a’.£znajdow ało się 335 pasażerów zatonął w

Z jednoczenie. ściągu 15 m inut. W szystkich pasażerów

© O o — ■‘uratow ano.

(2)

Str 2 GŁOS POMORZA" Nr 63

Kierownik poczty

zdefraudował kilka tysięcy złotychdcbaZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA B Y D G O S Z C Z .

p isa n o listy g o ń cze za zb ieg ły m

Z serii „mającycli szczęście

W o statn ich d n iach

t ciąg n ien ia czw ar cam i d n ió w k o w ym i. N ie sta ć je b y ło k aź- W B y d g o szczy ro z- p ew n a o so b a z re k la m a c ją. M iała o n a tej k la sy c z terd z ie ste j p ie rw sz e j L o terii d ą z o so b n a,, n a k u p n o całej ,.p ią tk i , zło r i k iero - d o w ó d n a d a n ia p ien ięd zy , a ty m czesem | K laso w ej, n iezależn ie o d m ilio n a, o k tó - ż y ły się w ięc w c z te ry p o p ó łtrz e c ia zło - w n ik iem u rz ę d u p o czto w eg o B y d g o szcz p ie n iąd z e te n ie d o ta rły d o rą k a d re sata . | r y m j

5 — M ak sy m ilian em B iliń sk im ,k tó ry P o n iew aż B ieliń sk ieg o w ty m c z a sie n ie Ł .

p rz y w ła sz c zy ł so b ie p a rę ty się c y z ło ty c h b y ło , o b ecn y u rz ę d n ik sk ie ro w a ł tę sp ra - w y g ran y ch. O to w sp ó łw łaściciele lo su n r i d ek . w c z a sie sw eg o k ilk u m iesięczn eg o u rzę- w ę d o d y re k c ji,

d o w an ia. i ‘t

B iliń sk i p rz e n ie sio n y zo stał n a w ^a- p o in fo rm o w an y p rz e z u rz ę d n ik a I sn ą p ro śb ę z G d y n i d o B y d g o szczy . Q w y p ły n ięc iu re k la m a c ji zb ieg ł.

Ja k .ę o b e c n ie o k azu je, n a te ren ie , . . , . ...

G d y n i b y ł o n u siln ie z a d łu ż o n y i p o p ro ś-' R e w iz ja w y k a za ła n a ra z ie b rak k ilk a lu zb ieg ! p rz e d w ierzy cielam i. W B y d - i ‘Y *. zło ty ch . D o ch o d zem a trw a ją n a d a l g o szczy o d p ie rw sz ej ch w ili u rz ę d o w a n ia i n ie w ą tp liw a su m a d e fra u d a c ji je sz cz e ro z p o c z ą ł d e frau d a cję , p rz e rab ie jąc d o - w zro śn ie,

w o d y k aso w e. ■ B iliń sk ieg o d o ty c h c z as n ie zd o łan o W ty ch d n ia c h z g ło siła się d o u rz ę d u u jąć.

I ry m p o d a m y w k ro tc e szereg szczeg ó ło- teg o i d ziś k a ż d a z n ich jest p o sia d a c z k ą ty ch in fo rm acy j, p a d ło k ilk a w iększy ch trz e c h ty sięcy zło ty ch . O p łac ił się w y p a­

3 3 6 1 1 , k tó rz y Z an im p rz y b y li k o n tro le rz y z re w iz ją 75 0 0 0 zło ty ch

p o d zielili się w y g ra n ą1

laka itsi m n iiM i

Ś M IE C IE Z A M IA S T O B U W IA W Y S Y L A L I Z A P O B R A N IE M D W A J Ż Y D Z I D w u p o m y sło w y ch ,,fa b ry k a n tó w " I T o w a r m ian o p rz e sła ć za zalicze- o b u w ia Ick a W o lfm an a i D aw id a R u sle n - n iem .

d e ra a re sz to w a ła o statn io p o lic ja w a r­

sz a w sk a .

W sp ó ln icy z a a n g aż o w ali k ilk u n a stu stąp ili d o ich z re a liz o w a n ia i . k o m iw o jażeró w , k tó rz y o b je ż d ż ali p ro -1 g o tó w k i. Z am ów io n o p rz e d e w sz y tk im k il- w in c jo n a ln e m ia ste c z k a p rz e w aż n ie n a k a se t eleg an ck ich p u d e łe k d o o b u w ia. W | k re sa ch , z b ie ra ją c zam ó w ien ia. N ie zw y -; p u d e łk a n a ła d o w a n o p a p ie ru i k a w ałk ó w k le n isk ie c e n y za k tó re o b o w iązy w an o d rz e w a i w y słan o z a m aw ia ją c y m za za- się d o sta rc z y ć o b u w ie z a c h ęc a ły n a b y w - liczen iem p o czto w y m ja k o o b u w ie.

c ó w . i A fe ra w k ró tc e się w y d a ła . D o p o licji

T y m b a rd z ie j, że p rz e d sta w ic ie le n o - z a c z ę ły c o ra z częściej n a p ły w a ć z p ro - w ej fab ry k i n ie b ra li ż a d n y c h z a d a tk ó w , w in cji sk a rg i o szu k an y ch .

M a ją c ju ż z e b ra n e w ten sp o só b p o ­ w a ż n e zam ó w ien ia, ,,fab ry k an ci., p rz y - i z g a rn ię c ia '

Samobójstwo kupca

P . K azim ierz S a m o ty ja je st tech n i- je d - k iem z zaw o d u i m ieszk a w sto lic y . W y - M u -J g ra n e 12 ty sięc y z ło ty c h p o zw o lą m u n a P . Z o fia M u szy ńsk a, k sięg o w a w

n ej z in sty tu c ji w arszaw sk ich . P a n i

szy riska z n a jd o w a ła się w ciąg u o sta tn ic h sam o d zieln ą p ra c ę zaw o d o w ą, la t w n a d e r p rz y k ry c h w a ru n k ac h m a­

te rialn y c h , p rz y p a d e k z rz ą d z ił, że sp ó ź- . . .

n iżą się z k u p n em n u m eru lo su , n a k tó - śn ie w y ra z ili sw e u z n a n ie d la n o w eg o p o ­ ry g ra ła zw y k le, w zięła w ięc in n y , p ier- d z iału lo só w n a p ięć części, ro z u m ie jąc , w szy, ja k i jej w p a d ł w ręk ę. P rz y p a d ek że szczęście sw e z a w d z ię cz a ją w zn aczn ej o k azał się szczęśliw y i d ziś k ło p o ty p a -' części w zm o żen iu się w ten sp o só b szan s n i M . n a leż ą ju ż d o p rz y k ry c h w sp o m - w y g ran ia.

n ień . A b y ła to w ła śn ie ..p ią tk a ” E ., n a ,z , , . , ,

k tó rą p rz y d aw n y m p o d z ia le lo só w n a । K to z a o p a trz y się w lo s d o p ie rw sz e j . . ■ • . i i k la sy c z te rd z ie ste j d ru g iej L o terii, b ę- c z te ry części m e m o żn a b y ło w y g rać, b o ^ ^ .J , .„ „ ą n ie istn ia ła o n a w cale.

W sz y sc y w y m ien ien i g ra c z e jed n o g ło

d zie m ó g ł ró w n ież sk o rz y sta ć z ty ch

P a n ie Jó z e fa K u rek , M a rta R u d o w sk a sz a n s ju ż w ro z p o c z y n a ją c y m się 2 2 czer Ś W IE C IE . W o sta tn ic h d n ia c h w y 4 0 -letn ieg o B e rn a rd a M ijew sk ieg o , k u p c a Ąn n a S z c zu r i Ju lian n a M aj są ro b o tn i-' w ca 1 9 3 8 ro k u ciąg n ieniu ,

rz u ciła W isła n a b rz e g p o d Z a jąc z k o w e m z a m ie zk a łeg o w D ą b ró w c e p o w ia tu g ru - zw ło k i m ężczy zn y . R o zp o zn an o w n ich d ziąd zk ieg o . M . w y je ch a ł ju ż w d n iu 12

b m . ro w e re m d o G ru d z ią d z a, b y p o c z y n ić ; * • • • a.

z a k u p y d o sw eg o in tere su i w ięcej n ic l l f kSikil CffiWZiCh w ró c ił.. D o żo n y n a d sze d ł n a to m ia st list W nUhU 3IUWOUI

: p ien ięd zm i, ja k ie z a łą -, c z y ł o ra z k w it b ag ażo w y o d ro w e ru jak i b y ł n a d a ł n a sta cji w G ru d z ią d z u , z d o - 1 n iesien iem , że z p o w o du n iezg o d y m a ł- --- --- •*żeń sk iej p o zb aw ia się ży cia. M , w id o cz- p ilo t w o jsk o w y sz k o ły p ilo ta ż u w N e u -: n |c z a jatw ieniu ty c h fo rm aln o ści o ra z k u h re n k o ło K ró le w ca z n a jd o w a ł s ię ! x łt 1 rzek o m o w d ro d z e z O lsz ty n a d o T y lż y zg in ąć w jej o d m ę ta c h , i z p o w o d u b ra k u o rie n ta c ji p rz y lec ia ł

n a te ry to riu m P o lsk i. L o tn ik a z a trz y m a - _, n o aż d o ro z p a trz e n ia sp ra w y .

N IE M IE C K I S A M O L O T W O JS K O W Y n ieg o , w ra z z L Ą D O W A Ł P O D JA B Ł O N O W E M

W B u k o w cu k o ło Ja b ło n o w a lą d o w a ł n iem ieck i sa m o lo t. L o tn ik A lfred O lesch

P O L IC JA N C I Z C E N Z U S E M W A R S Z A W A . L iczb a szereg o w y ch p o lic jan tó w z cen zu sem w z ra sta n ie u sta n n ie. C zęść p o licja n tó w , p o sia d ają cy c h .m a tu ry g im n a z ja ln e , p rz e n o sz o n a je st

■p rzez G łó w n ą K o m en d ę P o lic ji n a sp e- A W A N T U R N IK

W Y S Ł A N Y D O B E R E Z Y

C H O JN IC E . N a z a rz ą d z e n ie w ła d z c ja ln e k u rsy d la o ficeró w p o licji, K u rsy H a d m in istrac y jn y c h o d sta w io n y z o sta ł d o ta k ie u tw o rz o n o w łaśn ie w sto lic y p rz y n a p isa n iu listu d o żo n y p o sz e d ł ... d o W i o b o zu o d o so b n ien ia w B e re z ie K a rtu - u d z ia le o k o ło 5 0 p o licjan tó w , k tó rzy n a-

j sk iej n ie ja k i A lo jz y K o w alew sk i z C h o j- stę p n ie o trz y m a ją n o m in ację n a a sp ira n - n ic, n ie p o p ra w n y a w a n tu rn ik i zaw ali- tó w p o licji.

= » X — , d ro g a. i *

T O F K .

Po Skarby Zachodu

19 I ! . ( ' H (C i lg d a’szy )

B io rą c je d n a k sp ra w ę n a ro z u m i z w a ż y w ­ szy , że ta A rk a d ja z w ie rz ę c a w n iczem n ie p rz y ­ c z y n ia się d o w y ż y w ie n ia k ra ju , n ie ła tw o so ­ b ie w y tłu m a c z y ć istn ie n ie w m ia ste c z k a c h a n ­ g ielsk ich tak z n a c z n e j ilo ści re sta u ra c y j o ra z h a n d ló w sp o ży w czy ch . A żeb y z ro zu m ie ć sk ąd d o tv ch m ia ste c z e k i fa rm n a p ły w a n ie u sta n n ie p o w ó d ź n a jro z m a itsz y ch w ik tu a łó w , trz e b a c o ­ fn ąć się aż n a d d e ltę T a m iz y i zw ied zić D o k i lo n d y ń sk ie. B y n ależy cie o cen ić o rg a n iza c ję d o ­ k u an g ielsk ieg o — trz eb a so b ie zd ać sp ra w ę z p sy c h ik i m a łe j g o sp o si, fa rm e rk i czy m ie szc z a n­

k i k u p u ją c e j g o to w e p ro d u k ta w w ie jsk im lu b m a lo m ia sle o z k o w y m sk lep ik u . P rz e c iętn a a n g ie l­

k a, k tó re j ty p n a k o n ty n e n c ie je st z u p e łn ie n ie­

z n a n y , w p rz ec iw ień stw ie n p . d o p o lk i je st ty ­ p em m a ło zło żo ny m . Je st to k o b ie ta o sp o k o j­

n e j, ch o ć n ieco z m y sło w ej, im a g in a c ji.

T a k a „ m istress'4 czy ro b o tn ic a , z n a la z łsz y sw eg o to w a rz y sz a ży cia (co w A n g lji n ie je st ła tw e m z a d a n ie m ) z a ję ta je st je d y n ie d w ie m a sp raw a m i: P o p ie rw sz e , w y d a w a n ie m n a św iat ja k n a jz d ro w sz y c h , ja k n a jję d rn ie jsz y c h d zieci, c o z re sz tą p ra w ie k a ż d e j się u d a je , i tro sk ą c ja k n a jin te n sy w n iejsz e w y ży w ien ie m ęża o raz sw o ich sto ło w n ik ó w . T o o sta tn ie z a d a n ie , w ty m k ra ju w . sto su n k u d o p ie rw sz e g o je st b a r-

d zie] u tru d n io n e , g d y ż m ę ż a tk a w A n g lji n ie p o sia d a ż a d n e j sta łe j an i re g u la rn e j o b słu g i, a ro z p o rz ą d z a je d y n ie m in im a ln ą p o m o cą.

P rz e c ię tn a k o b ieta z a m ę ż n a m ieszk a w czte- ro p o k o jo w y m d o m k u ; p rz e d fro n to w e m i o k n a ­ m i z n a jd u je się m a ły o g ró d ek , a z d ru g iej stro ­ n y w ilii, o b sz e rn y tra w n ik . N a tej to w ieczn ie zielo n ej i b a rd z o sta ra n n ie u trz y m an e j łące, a n ­ g ielk a h o d u je tro sk liw ie sw e re k la m o w e d zieci.

M ęża w id u je rz a d k o , g d y ż ten ra d p o d ró ż u je . N a w et m ie sz k a ją c u sieb ie, sp ę d z a d zień cały w m ieście, w b iu rz e lu b p rzy p ra c y . W o ln e ch w ile p o św ię ca n a p a le n ic F ajk i i sp o rt. A b y p ro w a­

d zić teg o ro d z a ju try b ży cia, m ężczyzn a m u si b y ć o so b n ik ie m z d ro w y m , siln y m i m u sk u la r­

n y m . P ra g n ąc cel ży cia o sią g n ąć i z a c h o w a ć w w ilg o tn y m k lim a cie w ieczn ą m ło d o ść i z d ro ­ w ie, w y sp ia rz o d ży w ia się c e lo w o i o b ficie, a czy n i to je d y n ie to w a re m p ie rw sz ej k lasy .

T e n rz u t o k a n a p rz e k ró j p rz e c ię tn e j a n g ie l­

sk iej k o m ó rk i sp o łe c z n e j p o u c z y n a s n a jle p ie j, g d zie n a le ż y sz u k a ć p rz y c z y n y , że to w a r, k tó ry g o sp o sia w sk le p ik u n a b y w a, m u si b y ć to w a­

re m p rz e d n ie j ja k o śc i Isto tn ą p rz y c z y n ą teg o z ja w isk a je st k u lt ra sy i w y so k ie p o ję c ie o z a ­ d a n ia c h ro d z in n e g o o g n isk a a te z a d a n ia zg o d n e z p ra w a m i n a tu ry , w p rz ec iw ie ń stw ie d o zw y ­ c z a jó w n a ro d ó w k o n ty n e n ta ln y c h , o b liczo n e są n a b a rd z o d łu g ą m e tę . i

D a lszy m w y n ik ie m ta k ie g o u stro ju ży cia je st to , że to w a r n a b y ty w sk le p ik u m u si b y ć ta k d o rę k i p o d a n y ab y p rz y p ra w ie n ie g o w d o n n !

w y m ag ało ja k n a jm n ie j czasu i o b słu g i.

K ażd y k u p iec je st w tern sam em p o ło ż e n iu co k lien t ~ g o sp o sia, zn aczy to , że je st p o z b a­

w io n y o b słu g i i p o m o cy . A w ięc to w a r d o sta r­

czo n y p rzez im p o rte ra d e ta liśc ie , za p o śre d n ic­

tw em g ro sisly , w in ien b y ć tak o p a k o w a n y i m u si z n a jd o w a ć się w ta k im sta n ie p rz y g o to w a n ia h an d lo w eg o , ab y m ó g ł b ez n a jm n ie jsz e j żm u d y i n ie sp o d zia n e k , b ez o g lęd zin n aw et b y ć d o rę ­ czo n y m o d b io rcy -g o sp o si.

N ie b ęd ziem y n a tern m ie jsc u o m a w iać n ieco zaw iły ch sto su n k ó w g ro sistó w d o d e ta listó w , p o ­ w iem y k ró tk o , że im p o rte r ró w n ie ja k i tam ci c ie rp i n a b ra k p o m o cy . W y p ły w a z teg o , że to w a ry sp o ży w cze i in n e, p rz y c h o d z ąc e z ca­

łeg o św iata n a w ie lk ich sta tk a c h tra n sa tla n ty c ­ k ich , m u szą b y ć w o jczy źn ie sta ra n n ie seg reg o­

w a n e i tak o p a k o w a n e , ab y b y ły g o to w e d o w y ­ ło żen ia w o k n o m a g a z y n u . O p ró cz teg o o p a­

k o w an ie p o w in n o b y ć ta k je d n o lite i ścisłe, ab y sta n o w iło ro d z a j p a sz p o rtu , u w id o c z n ia ją ce g o i

jak ieg o k ra ju tra n sp o rt p o c h o d z i. Im p o rte r w

d o k u n ie m a c z a su , a n i lu d z i d o p rzep ro w ad zę*

n ia k la sy fik a a ji, a to w a r w y ła d o w a n y h y d ra u licz - n em i d źw ig n iam i d o sta je się, alb o n a k ró tk i czas d o c h ło d n i, alb o w p ro st n a p la tfo rm y , ro z w o ż ą c a g o b ezzw ło czn ie p o A n g lji.

Im p o rte r A n g lik je st z re g u ły c z ło w ie k ie m p ro sty m , d o k ła d n y m , w ie rzą c y m w u c z c iw o ść sw eg o k o n tra h e n ta i n ie m a czasu z a g ląd a ć d o k ażd ej sk rz y n i, n a d e sła n e j ze św iata p o d jeg o ad resem . . ._.y i (C iąg dalszy n astąp i.)

Cytaty

Powiązane dokumenty

tym zebrały się dzieci ma boisku szkolnym, skąd w pochodzie udały się na uroczyste

sze rozłożyste, górzyły się kamionki, cierniem obrosłe, w złotawym świetle o- stro wyrzynały się szare i utytłane kiej ścierki ugory; to płachty zielonawe o- zimin..

Z w ycięczenia osłabła Junakow ie słów córki nie traktow ali na ulicy G dańskiej, skąd pow iadom iona pow ażnie.. 'rodzina zabrała ją do

D om yślając się, że łatwiej będzie dostać się do w nętrza do­. m u od tylnej części, pod

którym przedstawiali się jako członko- dzieh się zva X L z wie kapituły orderu „W ielkiej śm ierci&#34;.. , pu

W związku z powyższe uczestnicy zebrania Polskiego Związku Zachodniego w W cibrzeźnie w dniu 17 marca 1938 roku jaknajenergiczniej protestują przeciwko nazywaniu Pomorza

Sogan, pożigaw szy B urskiego iW in- tersa, którzy pojechali taksów ką do dom u, po chw ilow ym nam yśle poje ­ chał zw olna w stronę, gd/ie m ieściła się stacja

G dy kilku policjan- 23,30 lokator dom u przy ulicy Freta, tów przedostało się przez otw ór na i w yszedł z sw ego m ieszkania przez okno się po rynnie na dach sąsiedniego