Gazeta Rybnicka, 1995, nr 33 (240)

Pełen tekst

(1)

Prezydent Józef Makosz z nowym komendantem WKU ppłk. Andrzejem Dulem

Komandosi na Rynku

G łów ne u roczystości w R ybniku z okazji D n ia W o js k a P o lsk ie g o , o b chodzone 15 sierpnia po raz trzeci w powojennej Polsce, odbyły się w bazy lice św. A ntoniego. Tu o godz. 10.30 o d p ra w io n a z o sta ła u ro c z y sta m sza św ięta, tak że w in te n c ji ż o łn ie rz y , którzy 75 lat tem u uczetniczyli w Bi twie W arszawskiej.

D zień wcześniej natom iast, po prze m arszu spod budynku W ojskowej K o mendy U zupełnień, w którym uczest n iczy ła też M iejska O rk iestra D ęta, u ro c z y s to śc i o d b y ły się na R ynku.

P rzem ów ieniem ro zp o czął je p rezy d en t J ó z e f M akosz. P rzy tej o k azji p rzedstaw iony też został now y W oj skowy K om endant U zupełnień - ppłk Andrzej Dul.

Praw dziw e emocje w zbudził jednak

p o k az w y sz k o le n ia zap rezen to w an y przez żołnierzy z 18. B atalionu Sztur m ow o-D esantow ego z B ielska-Białej.

Chociaż początkow o w szystkich ogłu szyły wystrzały i wybuchające petardy, to um iejętności żołnierzy zachw yciły widzów. Kom andosi prezentowali ele menty w alki wręcz, sposoby obezw ła dnieania napastnika, ale też popisywa li się ro ztrzask iw an iem na partnerze palących się drew nianych desek, czy rozbijaniem ręk ą ułożonych w stos da chówek. N ajw iększe braw a zebrał je d nak żołnierz, który płytki rozbijał gło wą. W szystkim natom iast najbardziej u tk w ił w p am ięci k o m an d o s, który ciężkim m łotem tłukł betonow e płyty ułożone na leżących kolegach.

Cały pokaz nie trwał dłużej niż pół godziny, ale wywarł mocne wrażenie.

/a /

W numerze: Ż ebrać każdy może * W rybnickich lasach *

W A b C - "Hajda" na Kozich Górach"

GAZETA

Nr indeksu 359-823

RYBNICKA

TYG O DNIK SA M O R ZĄ D O W Y

1232-437X

Nr 33/239 PIĄ T EK 18 SIERPNIA 1995 CENA: 40 gr (4000,- zł)

K arol Syrek u ro d ził się je s z c z e w ubiegłym stuleciu w M ichałkow icach, w dzisiejszej dzielnicy Jankowic. Było to 17 sierpnia 1895 roku. Po ukończe n iu ta m te jsz e j szk o ły p o w szech n ej jako piętnastoletni m łodzieniec zatru dnił się w nowootwartej wtedy kopalni k sięcia D onnersm arcka w C hw ałow i cach. Pod ziem ią pracow ał jed n ak za ledwie pięć lat, gdyż ja k w szyscy Ślą zacy z o sta ł p o w o łan y do arm ii n ie m ieckiej na fronty p ierw szej w ojny św iatow ej /1 914 - 1918/. W alczył w Rosji a później na froncie zachodnim, w rejonie najcięższych starć pod V er dun. Jego b rat zginął w tedy podczas przepraw y przez R en zaś on sam zo stał ranny w rękę. O desłano go w ów czas w rodzinne strony, do szpitala św.

Juliusza w Rybniku. Tu doczekał koń ca pierwszej wojny światowej.

Życie na chw ilę w róciło w tedy do normy. K arol Syrek znow u pracow ał w kopalni w C hw ałow icach a w 1919 ożenił się z p anną B ronisław ą w Ra dziejow ie, gdzie osiadł i w ybudow ał dom. Krótko jednak trw ała pow ojenna sielanka. Karol Syrek w 1919 roku za ciągnął się do pierw szego p ow stania śląsk ieg o , podobnie zro b ił w dw óch n a stęp n y ch zry w ach n aro d o w y ch w 1920 i 1921 roku. W alczył na terenie R ybnika, R acib o rza oraz w ciężk ich bojach pod G ó rą św. Anny. Jako p o w staniec w rócił do dom u i znów roz począł pracę w Chwałowicach. W ko p aln ian y ch ch o d n ik ac h p rz e z 50 lat

C z e sła w a M a lik - ” W tym ro k u urlop spędzam w częściach. Byłam ju ż 10 dni w K oniakow ie, na pryw atnych kwaterach. We wrześniu wybieram się natom iast na 10-dniow ą wycieczkę na Lazurowe W ybrzeże.”

W a n d a R yszka - “Cały lipiec m ia łam wolny, ale tylko część urlopu spę d ziłam p o z a dom em . O d w ied ziła m w ieś i sw oje ro d zin n e strony. B yło b ardzo p rzyjem nie. R esztę w olnych dni spędziłam w domu, w ogródku. Ja raczej nie należę do typow ych urlopo w iczów ”.

Z bigniew K alw at - “N iestety w tym roku nie miałem urlopu. Cały czas pra cowałem, tylko rodzina w ypoczywała”

A le k sa n d e r C zek ań sk i - “Jeszcze w tym roku nigdzie nie byłem , ale mam zam iar p o jech ać z kolegam i w B ie szczady. Mamy tam domek, spać więc jest gdzie i mamy tylko nadzieję że do pisze nam pogoda.”

b

ędzie m ożna p rzesłu ch ać na m iejscu.

E M P iK organizow any je s t jak o klub sam oobsługowy, ale zainstalowany sy stem z a b e z p ie c z a ją c y m a ch ro n ić przed złodziejam i.

W łaścicielem sieci salonów EM PiK je s t obecnie pryw atna spółka.

W dniu otw arcia odbywać się będzie loteria, w trakcie której będzie można wygrać książki oraz nowości płytowe i

kasetowe. /a/

MIESIĘCZNY

ZA DARMO!

W ydrukow any poniżej kupon może być szansą na darm ow y bilet miesięcz ny k o m u n ik a c ji m iejskiej n a teren ie R ybnika. Wystarczy go wyciąć i razem z w ydrukow anym i w dw óch poprze dnich numerach oraz z tym, który ukaże się w kolejnym numerze nakleić na kart kę pocztową i wysłać na adres naszej re dakcji lub w rzucić do “żółtych skrzy nek” w term inie do 10 w rześnia.

Kartki w ezm ą udział w losowaniu, a nagrodą będzie D A R M O W Y B IL E T M IE S IĘ C Z N Y K O M U N IK A C JI M IE J S K IE J NA T E R E N IE R YBN I KA NA PA ŹD ZIER N IK .

Karol Syrek z Radziejowa ukończył sto lat!

N ow a naw ierzchnia

Urodził się w 1895 roku!

W pierw szym tygodniu sierpnia br.

obok św iateł przy ulicy P ow stańców

ro z p o c z ę te zo sta ły p race ziem ne.

W zdłuż ulicy Łony i G liw ickiej zw ę żono drogę a ruchem kierow ano przez za m ontow anie specjal nej sygnalizacji świe tln ej reg u lu jącej na tym odcinku naprze m iennie ruch je d n o kierunkow y. Jak do w ie d z ie liśm y się w W ydziale Kom unika cji UM prace te pro w a d z iło R ejo n o w e P r z e d s i ę b i o r s t w o W odociągów i K ana liz a c ji na z lec en ie w ładz Rybnika. W y m ien ian o tam ciągi w odne w zdłuż ulicy Łony p om iędzy u li cam i P o w stań có w a K raszew skiego. W i do czn e na zd jęc iu p race m u siały być w ykonane przed po ło żen iem now ej n a wierzchni asfaltowej, któ ra w ylew ana je s t ju ż sy ste m a ty c z n ie na całej ulicy 3 M aja i Łony.

Tekst izdj. : szoł

Rozkopana część Rybnika. Prace posuwają się bardzo szybko

przeszedł wszystkie szczeble górnicze go fachu, od zw ykłego pom agiera po sztygara oddziałowego. K rótko przed em eryturą był rów nież głównym dys pozytorem . Stulatek zapytany ja k oce nia czasy przedw ojenne czyli “ja k to było za staryj P o lsk i” odpow iedział:

Przed wojną było dobrze a potem ju ż nie...

Potem w ybuchła druga w ojna św iato wa. Karol Syrek wiedział, że powstańcy śląscy są na czarnej liście gończej hitle row ców , w ięc 1 w rześnia 1939 roku uciekł na wschodnie tereny Polski. Tam jed n ak zastał go front sow iecki, więc zdecydował się wracać do Radziejowa.

Niemcy jednak natychmiast dowiedzieli się o powrocie “wroga Rzeszy” i został aresztow any. K rótko przetrzym ywany był na posterunku policyjnym w Niedo bczycach a następnie gestapo przewio zło go do więzienia w lochach rybnickie go sądu. Siedział tam od jesieni 1939 do wiosny 1940 roku. Był przesłuchiwany i bity. O swoich katach nie wyraża się te raz inaczej jak “te pierońskie gestapo! ” Z Rybnika hitlerow cy w ywieźli go do Schatzler w Czechach, gdzie pracował w obozie koncentracyjnym przy ta m te j szej fabryce pocisków artyleryjskich.

Karol Syrek z Radziejowa podczas swoich stu lat życia p rze żył dwie wojny światowe, trzy powstania ślą skie i komunizm

Po w o jn ie szc z ę śliw ie w ró cił do dom u i znów podjął pracę w chw ało w ick iej k o p aln i. Do p racy c h o d z ił

“piechty abo na kole i nigdy niy przy szołech tam niyskoro”. I tak aż do

c.d. na stronie 3

Sonda G a zety Rybnickiej

Gdzie wypoczywali?

E M P IK

o tw a rty !

W sobotę 19 sie rp n ia w godzinach 9.00 - 13.00 o tw a rty b ęd zie p o n o w ­ nie E M P iK p rzy ulicy Sobieskiego.

N ie je s t to je d n a k klub sprzed lat, chociaż nawiązywać będzie do tradycji daw nych E M PiK -ów . P odobnych sa lo n ó w je s t ty lk o 7 w całej P o lsce.

M ają jednakow y w ystrój i zaopatrze nie.

W rybnickim klubie będzie m ożna kupow ać gazety i czasopism a, film y w ideo. O ferow ane kasety i płyty będzie

P a ń s tw o B a d u r a - “M ąż niedługo je d z ie do sanatorium , p oza tym sp ę dziliśm y w akacje w dom u. Jesteśm y ju ż starsi, nie stać nas na drogie w cza

sy” .

A g n ie sz k a A d a m o w ic z - “ W tym roku skończyłam U niw ersytet Jagiel loński, filologię angielską, ale inten sywnie uczę się niem ieckiego. Dlatego m iesiąc spędziłam w M onachium na kursie językow ym . Jak co roku poje chałam też z rodziną do Sopotu. M ie szkaliśm y w bardzo ładnym m iejscu i pogoda też dopisała. Bardzo przyjem ne m iałam tegoroczne w akacje” .

Zebrała: /a /

1

(2)

Zarząd Miasta informuje

ZARZĄD MIASTA RYBNIKA

przedłuża do 20 sierpnia termin składania ofert na stanowisko dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury w Rybniku

Do konkursu m ogą zgłaszać się kandydaci spełniający następujące w arunki:

- 5-letni staż pracy pedagogicznej w pełnym w ym iarze zajęć lub nauczyciela aka demickiego

- dyplom ukończenia studiów w yższych z przygotow aniem pedagogicznym lub zakładu kształcenia nauczycieli, ponadto w ykształcenie specjalistyczne zgodne z typem placówki

- dobry stan zdrow ia

Oferta kandydatów pow inna zaw ierać:

- kw estionariusz osobow y, odpis dyplom u studiów w yższych i inne dokumenty potw ierdzające posiadane kw alifikacje i osiągnięcia zaw odowe,

- koncepcję pracy na stanow isku dyrektora placów ki z uw zględnieniem pracy z m łodzieżą i dem okratycznych zasad kierow ania placów ką,

opinię z m iejsc pracy z ostatnich 5 lat, a w przypadku osób aktualnie pełniących funkcje kierow nicze, dodatkow o stanow isko organu prow adzącego w spraw ie przydatności do pełnienia funkcji kierow niczej w oświacie.

- aktualne świadectwo zdrowia.

Ofertę należy składać w terminie do 20 sierpnia 1995 roku w zapieczętowa nej kopercie z napisem “Konkurs na dyrektora” w Miejskim Zarządzie Szkół i Przedszkoli w Rybniku ul. 3 Maja 2 7 , I piętro, pokój 5.

O dokładnym term inie osoby zainteresow ane zostaną pow iadom ione indyw idu alnie.

Ogródek przy Żużlowej

W M iejskim O środku Pom ocy Spo łecz n ej na u licy Ż u żlo w ej ju ż na pierwszy rzut oka w idać rękę dobrego g ospodarza. W ielo k ro tn ie p isaliśm y ju ż o tym m iejscu, zarówno na początku

ku, kied y dom ten u rz ą d z a n o , ja k i później, np. przy okazji w ystaw ianych tam p o d czas u b ieg ło ro c z n y c h św iąt B ożego N arodzenia jasełek . W o stat­

n ich d n ia c h n a to m ia s t p rzed o śro d ­ kiem założony został m ały ogródek z oczkiem wodnym . To piękne m iejsce

mogło pow stać dzięki uprzejmości fir my ENERGO-INW EST, która sponso row ała nie tylko wykonanie prac ogro dniczych w raz z zakupieniem potrzeb nych m ateriałó w , ale rów nież zobo w iązała się do dbania na bieżąco o w ygląd tego m ałego skweru.

A ja k pięknie to zo stało zrobione, m oże my zo b aczy ć na um ieszczonym obok zd jęc iu . D la u p ię k szenia otoczenia tego ośrodka robi się je d nak w ięcej. N a jeg o za p le c z u zak ła d an y je s t podo b n y sk w e rek. M iejsce do spa cerowania będzie tam w y ło żo n e k sz ta łtk ą , b ę d ą k w iaty , k rz a c z k i i ła w k i. S p o n so ra m i ty c h p rac, które planuje się zakończyć we w rz e ś n iu , j e s t ró w n ie ż E N E R G O - IN W E S T oraz U TEX , a także w iele innych firm.

Tekstizdjęcia: szoł

U t k w i ł p o d m o s t e m

W c zw artek 10 sie rp n ia br. około godziny 18.00 pod w iaduktem kolejo wym w poprzek ulicy C hw ałow ickiej utkw iła d uża koparka. Sam ochód j a dąc od strony m iasta w jechał pod w ia dukt do połow y i ze w zględu na p o chyłość drogi zaczepił “łyżką” o stalo w ą k o n stru k c ję .

S p o w o d o w ało to kilkum inutow y ko­

rek, zanim kierow ­ cy w ycofali pojazd i ru sz y li w p rz e ­ ciw nym k ieru n k u . Z d a rz e n ie to było ew id en tn y m p rz e kroczeniem przepi sów d ro g o w y ch , gdyż p rz e d w ia d u k tem je s t zn ak d o p u sz c z a ją c y do p rz e ja z d u sam o chody o m aksym al nej w y so k o ści 3,4

m etra, zaś ten sam ochód był przynaj mniej o 50 centym etrów wyższy. K ie row cy je d n a k zaryzykow ali, w iedząc że znaki ograniczenia wysokości m ają zawsze pew ną tolerancję, dochodzącą n aw et do k ilk u d z ie s ię c iu c e n ty m e trów. I rzeczyw iście przy w jeździe samochód

sam ochód się zm ieścił, ale ze w zględu na pochyłość jezd n i m iejsca zabrakło przy wyjeździe.

N ie zam ontowano w tym m iejscu j e szcze specjalnego ogranicznika w yso k o śc i, ja k i od p o n ad roku stoi koło w iaduktu przy ul. M ikołow skiej. W y dział K om unikacji U. M. poinform o w ał że na ulicy Chwałowickiej istnieje tru d n o ść w z a m o n to w a n iu tak ieg o urządzenia ze względu na brak m iejsca na jego zainstalowanie. Potrzebne jest

bow iem takie rozw iązanie drogow e, by dać kierow com za dużych sam o chodów m ożliw ość zaw rócenia bądź objazdu. N ajprościej byłoby je d n ak , gdyby kierowcy zwyczajnie patrzyli na znaki i stosowali się do przepisów dro gowych. TEKST I ZDJ.: SZOŁ Zbagatelizowanie znaku spowodowało korek na drodze

Przy skrzyżow aniu ulic K o tu cza i Budowlanych do końca czerw ca 1996 roku pow stanie duża stacja benzyno wa.

K ilka ty godni tem u U rząd M iasta Rybnika ogłosił nieograniczony prze targ na kupno w yznaczonego terenu.

Już od daw na działka przygotow yw a na b y ła p od u słu g i k o m u n ik acy jn e.

W ykonano pom iary i sporządzono do k u m en tację g eo d ezy jn ą. W arto ść gruntu wyszacowana została przez bie głego na prawie 145 tys. zł. Do pierw szej czę śc i p rz e ta rg u p rz y s tą p iło 8 firm : G intow t, L eta, A m oco, B P, Shell, Statoil, DEA i A ral. W szystkie spełniły wstępne warunki przedstaw ia ją c za m ie rz e n ia i w stępne pro jek ty .

W szystkie firmy przedłożyły rów nież prom esy potrzebne przy wykupie pol skiego gruntu przez zagraniczną firmę.

Do drugiego etapu przetargu, czyli licytacji przystąpiło ju ż siedm iu kon­

trahentów. Bez podania przyczyny wy-

Śladem naszych publikacji

Ś m ieci - d o g ry w k a

O prob lem ach z w yw ozem śm ieci pisano na łam ach “G R” w ielokrotnie.

O kazało się jednak, że spraw a ciągle jeszcze nie została do końca w yjaśnio na i w każdym tygodniu przychodziły listy w tej sprawie.

O statecznie w U rzędzie M iasta zde cy d o w an o , że T ra n sg ó r i ZEF przy przejęciu od 1 września od RSK części obow iązków wykupi rów nież dzierża w ione przez m ieszkańców kubły. W ten sp o só b u ży tk o w n icy dalej b ę d ą mogli w nosić jedynie opłatę za dzier żawę, a nie m uszą natom iast w ykupy wać pojem ników na w łasność. Te kubły

T e le fo n y do r e d a k c j i

Do redakcji “G R” zadzw oniła czy te ln ic z k a o b u rz o n a p o stęp o w an iem sprzedawcy w Barze Centralnym z ul.

Sobieskiego. D w a tygodnie tem u za m ów iła sobie na wyjazd dw a pieczone kurczaki. W tym samym dniu /piątek/

w płaciła też zaliczkę w wysokości 10 zł. Poniew aż w yjazd przesunął się, w dniu odbioru, tj. w sobotę zaraz rano p rz y s z ła do B aru C e n tra ln e g o , aby przełożyć zam ów ienie na kolejny ty dzień.

N ie pom ogły je j prośby ani tłum a­

c z en ie - sp rz e d a w c a w sposób a ro ­ gancki odm ów ił jakiejkolw iek rozm o­

wy na ten tem at. N ie chciał rów nież oddać wpłaconej zaliczki. C zytelnicz­

ka zap ro p o n o w a ła , że za p ie n ią d z e kupi coś w sklepie będącym częścią tej samej firmy - ale to rów nież nie zado­

w oliło sprzedaw cy. T w ierdził on, że dokonał ju ż zam ów ienia i rezygnacja z kurczaków spow oduje straty. N a nic zdały się tłum aczenia, że odbiór m iał nastąpić po południu, że mięso jeszcze nie zostało upieczone, a osoba poprze­

dzająca czytelniczkę w kolejce zw ięk­

szyła z kolei swoje zamówienie. W ięc teoretycznie kurczaki ju ż znalazły na­

bywcę.

R edakcja “GR” ma nadzieję, że w ła ściciel Baru Centralnego ze zrozum ie n iem p rzy jm ie te uw agi o sw oim sprzedawcy i wyciągnie w stosunku do niego konsekwencje.

Mamy nadzieję, że to tylko przejaw głupoty sprzedawcy i brak wychowania - a to można w końcu zmienić. Albo przez naukę dobrych obyczajów, albo przez zastąpienie tego sprzedawcy innym. Nie podejrzewam y nawet, że za tą spraw ą kryją się tak szkodliwe działania, jak za tajanie przed fiskusem faktycznych obrotów baru. Bo przecież towaru zama wianego i tak nikt nie sprawdzi.

cofała się G intow t. Podczas licytacji ustalono m inim alne postąpienie na 10 ty s. zł, w ychodząc od ceny szacunko w ej. Padło ponad 100 uderzeń m ło tkiem

m ło

tkiem , a ostatecznie przetarg w ygrała niem ieck a firm a A ral p łacą c 2005 tys.zł. Jednocześnie zobow iązała się, że w ciągu miesiąca wpłaci deklarowa n ą kw otę. 4 sierp n ia zaw arta została um ow a n o tarialn a i A ral zobow iązał się, że do końca czerw ca 1996 roku w ybuduje cały kompleks. O prócz sta cji b en zy n o w ej p o w sta n ie ró w n ież m y jn ia, w a rsz ta t, sklep z częściam i oraz sklep spożywczy i bar.

P oniew aż zainteresow anie p rzetar giem było duże, Urząd M iasta przygo tow uje kolejne działki z m yślą o inwe storach. W krótce w ystaw ione zostaną na sprzedaż grunty: przy skrzyżow a niu K otucza i Zebrzydow ickiej, Rey m onta i W o d zisław sk iej, G liw ickiej oraz budynek i teren przy H allera. /a/

k u

bły, które uznane zostaną za nie nada jące się do eksploatacji odpow iedzial na za nie firma wymieni na nowe.

W n a jb liż sz y m czasie n ie b ęd zie rów nież różnic w cenie usług T ran s góru i ZEF-u względem RSK. Podczas n a stę p n y c h m iesięcy cenę je d n a k kształtow ać będzie rynek. M iasto po zostaw iło sobie najnow szy sprzęt, 2-3 letnie samochody, i obsługiwać będzie dalej teren sobie podległy. Jeżeli je d nak sytuacja zmusi je do obsługi całe go m iasta - R ybnickie Służby K om u nalne s ą do tego przygotow ane. N ie zm ienił się natom iast teren obsługiw a ny przez pryw atną firmę EKO. /a/

Z życia w zię te

Poczta i bank jak błyskawice

C iągle w szyscy n a rzek ają na u słu gi p o c z to w e , a j a p o w iem in aczej - p o c z ta d z ia ła ja k b ły s k a w ic a . D la p rzy k ład u - bank przysyła p rzez p o c z tę n a a d re s d o m o w y k s ią ż e c z k ę c z e k o w ą , p o c z ta p rz e z lis to n o s z a p rz y n o si do dom u, ale a d re s a ta nie zastaje bo a d re s a t na u rlo p ie. P rz y nosi w ięc jesz c z e do drzw i dw a aw i za ponaglające, po czym k siążeczk ę w ciąg u ty g o d n ia o d sy ła do b an k u . A d re sa t po u rlo p ie w ra c a , w id zi w skrzynce zaw iad o m ien ia, chce p o d ją ć przesyłkę a p rzesyłka ju ż w b an ku. W y p ła tę ch ce p o d ją ć z k o n ta w ięc spieszy do banku, a bank - o p e ratyw ny - ju ż książeczkę p o c z tą p o n o w n ie w y s ła ł. Z z ia ja n y p o u rlp o w icz biegnie do dom u, żeby jeszcze listonosza w dom u dopaść - ale listo n o sz sz y b s z y - aw iz o w d rz w ia c h , ju ż zdążył zostaw ić. C złow iek w ięc biegnie na pocztę, ale okazuje się, że p o c z m istrz je s z c z e na o b ch o d zie , a n a sz ą przesyłkę m a niestety ze sobą.

T rz e b a w ię c alb o p o c z e k a ć , a lb o p rz y jść je s z c z e ra z w ie c z o re m . Po 18.00 na p o czcie w k o lejce je s z c z e się o d sto i i w re sz c ie p o u rlo p o w ic z m a sw o ją k sią ż e c z k ą czekow ą. A że chce c a łą w ypłatę p o b rać, to na p o czcie nie m oże i m usi - do banku.

B raw o u rzęd y i in sty tu c je . N a re szcie szybkie usługi i k lien t się c ie

szy. Z .G .

Remont kapitalny ulic w centrum Rybnika

Zmiana tras linii autobusowych

W związku z planowanym remontem kapitalnym ulic Gliwicka, Łony, Pl. Wol ności, 3 Maja zachodzi konieczność okresowego wyłączenia tych ulic z ruchu koło wego w okresie od 10 do 31 sierpnia 1995 r. Od 10 do 15 sierpnia nieczynny bę dzie przystanek przy ul. 3 Maja /Urszulanki/. W związku z powyższym prosimy w tym czasie o korzystanie z przystanków przy Pl. Wolności.

Jednocześnie na czas od 15 do 31 sierpnia zlikwidowany zostanie centralny przy­

stanek autobusowy na Pl. Wolności. Zmieniony zostanie także przebieg linii autobu­

sowych.

I tak linie kursujące od przystanku “Kotucza Polmozbyt” do “Pl. Wolności” kurso wać będą trasą objazdową:

od “Kotucza Polmozbyt” ul. Wyzwolenia, Sybiraków /Łącznik/, Powstańców, Kościuszki, Chrobrego - ustawienie przystanku zamiennego za Pl. Wolności - na ul. Chrobrego - dotyczy linii 437, 581, 583, 584,585,586,592,593,595,597,599.

Linie kursujące od przystanku “Gliwicka Szpital” do Pl.Wolności - objazd jak wyżej, dotyczy linii 441,582.

Linie kursujące od przystanku “Dw. PKP - PL Wolności do “Kotucza Polmo zbyt” i “Gliwicka Szpital” kursować będą trasą objazdową: od Dw. PKP ul. Ko ściuszki, Powstańców, Więźniów Politycznych, Piasta, Gliwicką do Ronda z Kotucza i dalej po trasie dotyczy linii 441, 443, 581, 582, 583, 584, 585,592, 593, 597,599 - zamiennie za Pl. Wolności wyznaczony będzie przystanek przy ul. Pia sta.

Linie kursujące od przystanku “Piasta - Pl. Wolności do Kotucza Polmozbyt”

kursować będą: ul. Piasta, Gliwicką do ronda z ul. Kotucza i dalej po trasie dot.

linii 437, 586, 587, 590, 591, 595 - przy ul. Kotucza przystanek zamiennie za Pl.

Wolności.

Linie kursujące od przystanku “Żorska” - Karolinka - Piasta - Pl. Wolności do Sądu lub 3 Maja” kursować będą: od przystanku “Żorska” ul. Mikołowską /obok ko ścio ła/, Powstańców, Kościuszki, Chrobrego do Sądu lub 3 Maja dot.

linii 442, 588, 598 - zamiennie przystanek za “Piasta” przy ul. Mikołowskiej na wysokości kościoła oraz przy ul. Chrobrego zamiennie za Pl. Wolności.

Linie kursujące od przystanku “Domus - Kotucza Polmozbyt - Pl. Wolności do DW. PKP” kursować będą: od przystanku “Domus” ul. Zebrzydowicką, Raci borską, Hallera, Miejską, Jankowicką, Armii Krajowej, Piłsudskiego do Dw.

PKP i dalej po trasie dot. linii 588,590. Autobusy linii 588,590 nie obsłużą przystan ku “Kotucza Polmozbyt”, zamiennie za Pl. Wolności obsługiwany będzie przysta nek “Sąd”.

Linie E-3 i 594 w okresie od 10 do 31 sierpnia br. kończyć będą kursy na dworcu autobusowym PKS. Nie będą obsługiwać przystanków “Dw. PKP”, Pl.

Wolności, 3 Maja.

Pragniemy również w imieniu Urzędu Miasta Rybnika i Międzygminnego Związku Komunikacyjnego przeprosić wszystkich pasażerów za utrudnienia wynikające z w/w zmian i opóźnienia, które mogą występować w stosunku do obowiązującego rozkładu jazdy.

Aral wybuduje stację benzynową

(3)

W rybnickich lasach

Korniki, wydra i... bobry

Dyrekcja Lasów Państwowych w W ar­

szawie. Część dochodów Nadleśnictwa Dyrekcja Regionalna przekazuje na po­

trzeby nadleśnictw deficytowych na tere­

nie jej podległym.

Gospodarka łowiecka w rybnickich la sach jest prow adzona przez 16 kół ło wieckich, w dzierżawionych przez nie od N adleśnictw a 19 obwodach. Plany łowieckie są ustalane w porozumieniu z leśniczym i, którzy co roku w lutym i marcu przeprow adzają inw entaryzację

Kiedyś z tych sadzonek

wyrosną piękne drzewa

Od granicy państwa po Gliwice oraz od Rud, S todół i Stanic po O rzesze i Żory rozciąga się teren, na którym N ad leśnictwo Rybnik nadzoruje 16200 hek tarów lasów państwowych i 2500 hekta rów lasów prywatnych. O zagrożeniu la sów pożarami lub jego braku decyduje wiosna- twierdzi nadleśniczy Andrzej Kuca. A tegoroczna wiosna była wilgot na czy - w porów naniu do lat poprze dnich - w ręcz mokra. To zdecydowało, że w bieżącym roku na terenach leśnych podległych Nadleśnictwu wybuchło tyl ko dziewięć stosunkowo niegroźnych pożarów, a i straty były niewielkie - nie przekroczyły bowiem 20000 /now ych/

złotych. Dla porównania: w 1993 roku miały tu miejsce 42 pożary, w 1994 roku - 29 pożarów.

W tej sytuacji nie było potrzeby wpro wadzania zakazu wstępu do lasów - są one otwarte dla ludzi, mimo że ich wil gotność w lipcu spadła do 10 procent.

Stąd w zięły się decyzje w strzym ania urlopów dla pracowników służby leśnej, całkow itego zakazu używ ania ognia przy p racach leśnych. T rw ają dyżury punktu dyspozycyjnego N adleśnictw a, patrole naziemne i powietrzne - od rana do zmierzchu, gdy pozwala na to pogo da. Codziennie napływ ają prognozy z Dyrekcji Lasów Państwowych w Kato wicach z informacjami na temat stopnia wilgotności i zagrożenia pożarow ego.

Stały punkt pom iarów znajduje się w miejscowości Kobiór.

Nie brakuje innych problemów. Lasy pod Syrynią są zagrożone przez korniki.

U palne lata osłabiły bory św ierkow e, które ju ż sam odzielnie nie potrafią się bronić przed groźnymi szkodnikami wy jadającymi miazgę drzewną. Zagrożone

zniszczeniem drzew a trzeba w yciąć.

Plan wyrębów rocznych drzewostanów nadających się do ścinki, wynikających z konieczności hodow lanych oraz pielę gnacyjnych wynosi 32200 metrów sze ściennych rocznie. Rok tem u i w roku bieżącym - ze względu na klęskę kornika - został i będzie przekroczony. Przewaga cięć sanitarnych i pielęgnacyjnych ma i ten uboczny skutek, że nadleśnictw o obecnie przynosi dochody.

Za w yrębem

św ierków id ą now e nasadzenia lasu.

Świerk, jako twór sztuczny na żyznych terenach, jest w dużej części zastępowa ny bukiem i jodłą. Sadzonki pochodzą ze szkółek leśnych, m.in. z Grabowni i Paruszowca. W nowy las /już nie bór jak daw niej/ zmieni się drogą naturalnej i w spom aganej przez leśników selekcji zaledwie 5 procent zasadzonych począt kowo drzewek. Ale nie w szyscy z nas będą mogli to sprawdzić, gdyż horyzont czasowy prac leśnych często przekracza przeciętny czas trwania ludzkiego życia.

Część dochodów N adleśnictw a pozo staje na miejscu. Dzięki nim wyremon towano jego siedzibę z zewnątrz /dachy i elewacje/, a wewnątrz wymieniono in stalację telefoniczną i przygotowano in stalację komputerową. Czekają tylko na komputery, które sfinansuje G eneralna

zwierzyny łownej. Myśliwi nie mogą na­

rzekać na brak celów : ostatnim i laty przybyło u nas saren, kozłów i zajęcy.

Po latach nieobecności na nasze tereny wróciła ściśle chroniona wydra, o czym poinformowane zostały Akademie Rol nicze w Krakowie i Poznaniu. Profesor Graczyk z Poznania sprowadził na rzeki Sum inkę, Rudę, B ieraw kę oraz nad Odrę w B ukow ie bobry aż z Suw al szczyzny. Wszystko wskazuje na to, że to sympatyczne zwierzę dobrze się zado mowi w dorzeczu Odry. Ten ściśle chro niony roślinożerca, prowadzący rodzin ny tryb życia, zaczyna się u nas, na Ślą sku, rozm nażać. M oże to sygnał, że i młode pokolenie Ślązaków znajdzie kie dyś u siebie sprzyjające warunki do roz woju?

/gw/

Zdj. szoł

Dzieci wrócą

do odnowionych budynków

Prawie we w szystkich szkołach podstawowych i p rzed szk olach w czasie w ak acji odbyw ają się rem onty.

Remonty w szkołach

W sześciu p rzed szk o lach w ciągu roku pogorszył się stan dachów. D late go teraz prowadzone są prace zw iąza ne z ich rem ontem i konserw acją. Do w ielu placówek U rząd M iasta przeka zał środki finansowe przeznaczone na zak u p farb do m alo w an ia sto la rk i okiennej, ogrodzeń i zakup sprzętu za baw ow ego. Te d robne k o n se rw a c je przedszkola w ykonają we własnym za kresie.

W pięciu placów kach prow adzone p race m ają szerszy zasięg. W 26 oprócz odnow ienia elewacji i malowa nia dachu przeprow dzono rem ont ko m inów i trzonu kuchennego, 36 podłą czono do istniejącej sieci centralnego o g rzew an ia m odernizując je d n o c z e śnie sieć w ew nętrzną. W 27 pom alo wano sale zajęć i blok kuchenny. Pra ce prow adzone w dw óch p rzed szk o lach nie m ają w iele w spólnego z re m ontem , p rz e b u d o w ą czy o d n a w ia niem , w placów kach n r 1 i 9 opraco wuje się bow iem dokum entację tech niczną na podłączenie do istniejącego ciepłociągu celem likwidacji zanieczy szczeń niskiej emisji.

Tylko w dw óch szkołach podstaw o­

p o d staw o

w ych nie prow adzi się w iększych ro bót. Rem onty były przeprow adzone w latach p o p rzed n ich , a stan szkół nie uległ pogorszeniu.

W czterech placów kach U rząd M iasta prow adzi inwestycje. SP 3 od dwu lat ro z b u d o w y w a n a je s t o salę g im n a ­ styczną, w SP 13 rozbudowuje się cały budynek, rów nież o zaplecze kuchen­

ne i stołów kę. Przeniesiono także ga­

binet dyrektora i sekretariat. W SP 29 w ubiegłym roku oddana została sala gim nastyczna, natom iast teraz zag o ­ sp o d a ro w a n o p lac, w yk o n an o je g o ośw ietlenie i utwardzenie. O statnia in­

w estycja dotyczy szkoły 33. Tu w yko­

nano boiska oraz częściow o pom alo­

wano budynek, sale i zaplecze kuchen­

ne.

W w ielu szkołach odnawiane są sale lekcyjne i korytarze. W SP 6 prow a dzo n y je s t rem o n t i m alo w an ie p o wierzchni zaplecza kuchennego, w SP 8 maluje się korytarze, w SP 2 0 ,2 1 ,3 0 i 31 pom alowano sale i korytarze, a w SP 23 oprócz m alow ania ścian cykli nowano i m alowano parkiety. Rem ont sal w ykonano w SP 32. W szkole 27 napraw iono dach, rynny i rury sportowe

sp o rto

we, a w 19 oprócz odnow ienia pokry cia dachow ego w ykonano rem ont in stalacji elektrycznej. Wymianę stolarki o k ien n ej i m alo w an ie w yk o n an o w SP4, SP3 i SP7. W szkołach nr 15 i 17 rem ontow ano sanitariaty, a budynek SP 16 podłączono do instalacji sanitar nej. O grodzenie napraw iono w S P2, 12 i 28. W SP 12 dodatkowo w ykona no o św ie tle n ie z ew n ętrzn e o ra z r e m ont sali gim nastycznej, a w SP 28 w yposażono b o isk a sportow e i cz ę ściow o p o m alo w an o szk o łę. D rzw i w ejściow e w ym ieniono w SP14, a w SP1 o p ró cz nap raw y sch o d ó w w e j ściowych, zaadaptowano pom ieszcze nia na bibliotekę i wyremontowano in stalację w odno-kanalizacyjną.

W ejście do szkoły utw ardzono kost k ą b ru k o w ą w SP25 i SP 10. W tej ostatniej częściow o pom alow ano też sale. R em ont k ap ita ln y sali g im n a stycznej przeprowadzono w SP24, a w SP9 ocieplanie jej ściany. Naprawę in stalacji centralnego ogrzew ania i wy m ianę instalacji elektrycznej w raz z drobną przebudow ą i m alowaniem po m ieszczeń wykonano w SP11.

W o sta tn ic h d w óch p lacó w k ach prow adzone były prace na terenie w o kół budynku. W SP34 zam ontow ano

“piłkołapy” nad ogrodzeniem boiska od stro n y p o se sji p ry w a tn y c h , a w SP35 w ykonano boiska z kostki bru kowej i pierw szą tego typu bieżnię ze skocznią.

P rzep ro w ad zo n e w p lacó w k ach uspraw nienia pochłonęły sporą sum ę pieniędzy. Oby tylko główni użytkow ­ nicy - uczniow ie - uszanow ali je nie tylko w pierwszych dniach nauki.

Aneta Twaróg

Nowy akademik Politechniki

b ę d ą m ie s z k a ć w d w ó c h a k a d e m i k a c h . D o d z ie r ż a w i o n e g o d o te j p o ry o d R y fa m y je d n e g o b u d y n k u d o s z e d ł k o le jn y . I w n o w y m ro k u a k a d e m ic k im p o d w o i s ię li c z b a m iejsc.

D o ty c h c z a s P o lite c h n ik a d y s p o n o w a ła 33 m ie js c a m i w b y ły m in te r n a c ie d z ie rż a w io n y m od R y fa m y. P o n ie w a ż w R y b n ik u stu d iu je w iele o só b z in n y ch m iast, np. C ie s z y n a , Ż y w c a , O s tr o w c a Ś w ię to k r z y s k ie g o , P r z e m y ś la , S a n o k a , w ie lu s tu d e n tó w m u s ia ło n a w ła s n ą rę k ę sz u k a ć s o b ie z a k w a te r o w a n ia . O p r z y z n a n i u m i e js c a w a k a d e m ik u d e c y d o w a ła o d le g ło ść i czas d o ja z d u do R y b n ik a , ja k ró w n ie ż d o c h o d y n a c z ło n k a ro d z in y . P o d c z a s w a k a c ji p rz y g o to w y w a n y je s t d ru g i a k a d e m ik . N a 15 la t w y dzierżawiony

tam remont kapitalny. Ale za to w chw ili oddania będą glazury w sa nitariatach i nowe meble we w szy stkich pokojach. W ym ieniona też zo sta n ie in stalacja elek tr y cz na. Całość prac nadzoruje zastępca dyrektora ds. administracyjno-eko nomicznych Stefan Makosz.

Podobnie jak to jest w istniejącym już akademiku, pokoje b ę d ą 3-oso

bowe, a na korytarzu wspólne sani tariaty i kuchnie z lodówkami.

Dzięki przejęciu nowego budyn ku Politechnice przybędzie 33 no wych m iejsc, ale to w ciąż jeszcze zbyt mało. Co roku bowiem w nio ski o przyznanie miejsca w akade miku składa około 100 studentów.

Dlatego dziekanat przyjmuje ofer ty o wynajm owaniu pokojów czy

małych mieszkań /a/

Wakacje w Chorwacji

Wciąż aktualne

“ C r o a tia ” - je d y n e p o ls k ie b iu ro p o d ró ż y o f e r u ją c e w y łą c z n ie w y ciec zk i do C h o rw acji w ciąż p ro w a dzi sw ą działalność. Jak dow iedzieli śm y się, c h o c ia ż do je g o ry b n ick iej s ie d z ib y p rz y c h o d z i c o ra z m n iej c h ętn y c h , bo w c ią ż m im o trw ającej w ojny na północy tego kraju istnieje m o ż liw o ś ć w y k u p ie n ia u d z ia łu w im p re z a c h o rg a n iz o w a n y c h np. w I s tr ii, c z y n a w y sp a c h A d ria ty k u . W edług z a p e w n ie ń p e rs o n e lu b iu ra te m iejsca s ą b ezp ie czn e i m ożna je odw iedzać, m im o apelu sk iero w an e go ostatnio p rzez polskiego m in istra sp raw z a g ra n ic z n y c h , aby w o g ó le unikać w yjazdów do C horw acji.

B iu ro p o d ró ży je s t na bieżąco in form ow ane o ru ch ach w ojsk w p ro st z am b asad y ch o rw ack iej w Z a g rz e biu

Z a g

rzebiu. Według tych danych południe kraju jest na razie zupełnie bezpiecz ne.

W przypadku wcześniejszej rezer wacji pobytu w którymś z zagrożo nych wojną chorwackich kurortów, chętni mają m ożliwość zamiany go na pobyt w innym miejscu. Istnieją jednak pewne problemy z komunika

cją w tych rejonach, ponieważ Pol skie Linie Lotnicze LOT, z którymi współpracuje “Croatia”, ograniczyły liczbę połączeń do dwóch tygodnio wo. Konieczny jest więc własny śro dek transportu.

Turyści, którzy zechcą mimo wszystko powrócić do kraju przed zakończeniem imprezy, mogą liczyć na zwrot części kosztów wakacji.

/mia /

Urodził się w 1895 roku!

W dniu setnych urodzin najlepsze życzenia zacnem u

K arolow i SYRKOW I z R adziejow a składa

“G azeta R ybn icka”

c.d. ze strony 1

em erytury w 1960 roku. Jednak praca na kopalni nie była oczywiście jego je dynym z a ję c ie m . O p ró cz z w y k ły ch prac dom ow ych u dzielał się rów nież społecznie. Był przez długie lata rad nym w gminie N iedobczyce, do której do 1975 roku należał Radziejów, oraz działał w Parafialnej R adzie D uszpa sterskiej.

K aro l S y rek od w ie lu lat, d zięk i sw ojem u praw em u charakterow i, pra c o w ito ści i pog o d zie d u ch a je s t p o w szechnie szanow anym obyw atelem w środow isku, w którym żył i praco w ał - w Radziejowie, Popielowie, N ie d o b c z y c a c h czy C h w ało w icach . W c ie p ły c h sło w a c h w y ra ż a się o nim p ro b o s z c z je g o p a ra fii ks. L u d w ik W rzoł. W kw ietniu br. stulatka odw ie dził rów nież biskup Gerard Bernacko, sufragan katow icki. N atom iast w tym

tygodniu Karol Syrek wraz z całą ro dziną i przyjaciółmi obchodził swoje setne urodziny. W poniedziałek 14 sierpnia w imieniu wszystkich rybni czan życzenia stuletniem obywatelowi miasta złożył prezydent Józef Ma kosz. We wtorek 15 sierpnia w święto W niebowzięcia Najświętszej Marii Panny w kościele Trójcy Przenajświęt szej w Popielowie /do której to parafii należy jego rodzinny Radziejów/ zo stała o godzinie 11.00 w intencji jubi lata odprawiona msza św. Następnie w restauracji “Radziejowianka” odbyło się przyjęcie dla ponad 60 gości.

Kilka dni przed urodzinowymi uro­

czystościami, w czwartek 10 sierpnia w domu pana Karola przy ulicy Spół­

dzielczej w Radziejowie została zorga­

nizowana mała konferencja prasowa z udziałem dziennikarzy trzech rybnic­

kich gazet. Zadaliśmy wtedy jubilato­

wi kilka pytań:

“GR”: Co należy robić aby tak długo żyć?

Pan Karol: Czasami sie wypić, zaku rzić, zjeść i nie martwić sie za dużo

“GR”: W urodziny goście zaśpiewają panu “Dwieście lat...”

Pan Karol: Już bych niy chcioł tak dugo żyć!

“GR”: Pamięta pan przedwojenną

“Gazetę Rybnicką”?

Pan Karol: Ja, pamiyntom, tako gaze ta była, ale “Nowin ” wtedy niy było...

Tekstizdj.:

Marek Szołtysek

3

O d p a ź d z i e r n ik a s tu d e n c i C e n tr u m K s z t a ł c e n i a I n ż y n i e r s k i e g o P o l i t e c h n i k i Ś lą s k ie j w R y b n ik u

w y

d zierża w io n y zo sta ł od Ryfam y kolejny budynek - dawny hotel ro b otn iczy. Teraz prowadzony jest

DRZEWKO ŻYCZEŃ

(4)

Ich dzień zawsze przebiega tak samo. Do Katowic przyjeżdżają pociągiem z Często chowy. Na dworcu są już przed siódmą. Do odjazdu następnego pociągu m ają jeszcze pół godziny. Spędzają je przed perfumerią W zasadzie jedna tam stoi i czeka na tą dru g ą . Potem chwilę przed odjazdem zjawiają się na peronie, zawsze w tym samym miej scu.

Codziennie dwie kobiety pokonują drogę od swojej miejscowości do Rybnika.

W ieczorem - odwrotnie.

Punktualnie o siódmej przy chodzą ostatnim, lewym

wejściem na peron, aby wsiąść do pociągu 7.07. do Raciborza. Zawsze wchodzą do pierwszego wagonu i siadają w przejściu.

Wchodząc do pociągu blondynka codzien nie mówi: “ale tu nisko”. Ich podróże są wręcz rytualne.

Każdego dnia w yglądają prawie tak samo. Wyższa - blondynka ma coś czer wonego - spodnie, spódnicę. Zawsze czar ne getry albo podkolanówki i szary sweter.

Włosy czasami ma spięte dziecięcymi spin kami. Niższa - brunetka nigdy nie modyfi kuje swojego stroju - zawsze ma szczelnie zapięty brązowy krótki płaszcz. Trudno po wiedzieć w jakim są wieku. Blondynka jest szczupła, wyższa od brunetki. Ta ostatnia natomiast jest starsza, a jej włosy wydają się być farbowane. Obserwując je z boku można by powiedzieć, że to matka z córką Obie kobiety m ają ze sobą po dwie rekla mówki. Jedna płaska - widać z niej składa ny, turystyczny taboret, druga jest wyraźnie wypchana

Na dworcu w Katowicach wiele ze sobą nie rozmawiają na peronie milkną jeszcze bardziej. N adrabiają za to w pociągu.

Pierw szą rzeczą ja k ą robią w czasie podróży jest przebieranie się. Blondynka najpierw robi generalny remanent w wy pchanej reklamówce, a potem idzie do toa lety. Wychodzi po kilkunastu minutach ubrana w cienką bluzkę w paski i czarną

wysłużoną spódnicę. Potem kolej na bru­

netkę - ona nie zabawia długo. Trudno też zobaczyć jakiekolwiek zmiany w ubiorze, bo płaszcz dalej pozostawia szczelnie za­

pięty.

Teraz kolej na kolejny generalny rema­

nent. Blondynka jest nerw ową przekłada rzeczy z jednej kupki na d rugą na prze­

Żebrać każdy może

mian wkłada i wyciąga różne ubiory z re­

klam ów ki. G dy ju ż się z tym upora, przychodzi czas na posiłek. Jedzą obie to samo - to co przyniosła blondynka - buł­

ki, jag o d y . R o zm aw iają o jed ze n iu , zdrowiu. W zasadzie brunetka odpowia­

da półsłówkami i na ogół do wszystkie­

go nastawiona jest negatywnie.

W połowie drogi, gdzieś tak koło O rzesza, przycho dzi czas na m aki ja ż . B londynka

ro zkłada przed sobą kosmetyczkę, lusterko i kilkana ście minut zajmuje jej czesanie w ło

sów, potem z rów n ą precyzją zajmu

je się twarzą. Brunetka w zasadzie igno ruje lusterko poza poprawieniem w nim w łosów i założeniem okularów z nie zwykle grubymi szkłami. Jeszcze przed Rybnikiem kolejny rem anent w rekla mówkach i po wjeździe pociągu na dwo rzec w ysiadają z niego dwie obce dla siebie osoby.

W Rybniku kobiety u d a ją że się nie znają. Idą co prawda w tym samym kie runku, z jednakow ym i reklamówkami, ale zachow ują w zględem siebie kilkumetrową

m etro w ą odległość. Jeżeli prow adzi blondynka - w yprzedza w szystkich podróżnych. Bardzo szybkim truchtem pierwsza wychodzi z dworca i cały czas nerwowo ogląda się za siebie. Brunetka ma inną taktykę - przepuszcza innych, stara się wmieszać w tłum i rzadko pa­

trzy za towarzyszką.

Zawsze po kon u ją tę sam ą trasę.

N a j p i e r w Wieniawskie go, potem 3 M aja. W dół koło “Hermesu”, Zamkową przez rynek na Sobieskiego. Koło Apteki pod Lwem zostaje blondynka, dalej brunetka idzie sama. Blondynka wyciąga z reklamówki krzesełko, rozkłada je i przed sobą sta wia lusterko. Poprawia makijaż. Trudno powiedzieć co właściwie robi ze sw oją tw a rz ą ale czerw ień skóry i sińce pod oczam i m a po tem im ponujące Przed siedem n astą obie kobiety

pakują swoje rzeczy do reklamówek i znów udając, że się nie znają, idą na dw orzec. Jak na osobę z chorą nerką b lond ynk a u trzym u je dość szybkie tempo. Brunetka, która je ­ szcze przed chwilą była niewidoma - teraz bez okularów też radzi sobie całkiem nieźle.

Obserwacje

P ornos

ocenzurow any

Rzecz będzie dotyczyć tzw . pism po rn o g ra fic z n y c h . Z p e w n o ś c ią m a ją w ięcej p rz e c iw n ik ó w n iż z w o le n n i ków , ale n ik t p rz e c iw k o nim o strej kam panii raczej nie prow adzi. Raz na jakiś czas zdarzają się co praw da telewizyjne

" Ubrane" panie nawet dobrze prezentują się przy magazynach z

dziećmi

w izyjne lub kościelne dyskusje, ale za p ad ają cy m i sło w am i nie id ą żad n e konkretne działania. Jest jed n ak w yją­

tek - i to w Rybniku.

W kiosku na ul. K orfantego zaopa trzyć się m ożna w rozm aite gazety i czasopism a. Te najciekaw sze przycią gają w zrok ju ż z wystawy. Jest w śród nich np. “Twoje dziecko” , “K uchnia” , ale też “Cats” czy “Peep show ” . N ikt nie w idzi dysonansu, ja k i tw orzy się poprzez w ywieszanie na szybie w ysta wowej obok siebie w ym ienionych gazet

zet. W łaściciel nie m a też specjalnie w y rzu tó w su m ien ia, d la te g o , że tak

“n iesm aczn y m i” czaso p ism am i h a n dluje. N atom iast szefowi /lub szefom / w yraźnie przeszkadza prezentow ana w nich golizna. G azety w yw ieszone na szy b ie w y staw o w ej p rz e c h o d z ą b o w iem w cześniej p rzez cenzurę. M i sternie w yciętym i paskam i papieru za słonięte zostają naturalne w dzięki pań.

M oże to i lepiej, po co ktoś przecho dząc ulicą m a patrzeć na goliznę, czer w ienić się i dem oralizować. Ale z dru giej strony, co to za reklam a, która to czym ma przyciągać m a niew idoczne.

Prościej by było starym sposobem w y w iesić kartkę z napisem dziś w sprze dażyi przestać się stresow ać.

N a jb a r d z ie j d o s ta ło s ię k ie r o w c o m

N ie sp o d z ia n k ę m ie li w szy scy , którym przyszło pracować 14 sierpnia.

W ybrali się bow iem ja k w każdy po­

niedziałek na przystanki, aby dojechać do kopalń czy sklepów i ...utknęli tam na dobre. A utobusy kom unikacji m iej­

skiej bow iem nie jeździły ja k zw ykle, ale w edług rozkładu na dni św iątecz­

ne. W iele osób m usiało dojechać na ra n n ą zm ian ę i n ie s te ty n ie m iało czym . N a p rz y sta n k a c h p rzy b y w ało ciągle ludzi. W iększość prześcigała się w przekleństw ach. W żadnym miejscu nie w isiał bow iem kom u n ik at in fo r­

m ujący o zm ianie rozkładu. N aw et w dyspozytorni nikt nie odbierał telefo ­ nu. W szystkie przekleństw a ostatecz­

nie lą d o w a ły n a k ie ro w c a c h dłu g o oczekiw anych autobusów . Tego dnia dostało im się za w szystkie czasy.

Tym , którzy m usieli pracow ać, ty dzień nie zaczął się szczęśliwie. A wy starczyłoby jedno ogłoszenie. /a/

ce. Sweter cho­

w a do drugiej reklamówki. N a głow ę zakłada białą, d u żą czapkę. Siada na stołku. Z re­

klam ówki w yj­

muje też kartkę.

Trzyma j ą przed sobą, razem z małym pudełkiem. N a tek turce napisała - Mam chorą nerką - zbie ram na operację.

Wyżej brunetka też rozkłada swój stołek i siada trzym ając przed sobą podobną kartkę i pudełko. Jej tabliczka głosi -J e stem niewidoma, zbieram na operację oczu.

Ofiarodawcy zatrzymują się przy nich dość często. Niektórzy rozmawiają, inni tylko w rzucą coś do pudełka. Stale prze chodzący tędy mieszkańcy znają je ju ż od ponad pół roku. Do południa dzień m ija spokojnie. Po trzynastej - w m o mencie, gdy na Sobieskiego zaczyna się spory ruch - blondynka przenosi się na przeciwną stronę ulicy, albo jeszcze wy żej - koło Kodaka. Już nie siedzi na stoł ku, ale stoi, a w zasadzie chwieje się co raz wznosząc oczy ku niebu. W ygląda jak cierpiętnica. Brunetka wyżej siedzi

Festyn w Dniu E nergetyka

W sobotę 12 sierpnia z okazji

“Dnia Energetyka ’95 “ “ KLUB ENERG ETYK” zorganizow ał fe styn w Ośrodku Sportów Wodnych i Rekreacji w Chwałęcicach.

Ludmiła z zespołu "Słodki Grom " z Ukrainy podczas tańca akrobatycznego

ze spuszczoną głową. Kiedy jednak pa­

trzy przed siebie, nadzwyczaj często wo­

dzi oczami za przechodzącymi ludźmi.

Przed siedemnastą obie kobiety pakują sw oje rzeczy do reklam ów ek i znów udając, że się nie znają idą na dworzec. Jak na osobę z chorą nerką blondynka utrzy muje dość szybkie tempo. Brunetką która jeszcze przed chwilą była niewidoma - te raz bez okularów też radzi sobie całkiem nieźle.

N a dworzec do Rybnika przychodzą osobno i spotykają się dopiero przy kio­

sku ze słodyczami na peronie. Tu kupu­

j ą sobie coś do jedzenia lub picia - sło­

dycze, sok w kartoniku. W siadają w po­

ciąg do Katowic 17.25. W czasie jazdy ponow nie się przebierają. B londynka znów ma coś czerwonego i szary sweter, albo bluzkę w paski. Brunetka pozbywa się brązowego płaszcza. Ostatnio wysia­

dła w kwiecistej, letniej sukience.

W Katow icach niestety nie m ają tak dużo czasu jak rano. Przesiadają się od razu do pociąg do Częstochowy. Śpieszą się z w ypchanym i reklam ów kam i. W końcu teraz muszą jeszcze unieść uzbie rane pieniądze.

Aneta Twaróg

N

O W

y

o K

N

K

U

R s

za p r a s za m y DO w s pó ln ej Z A B A W Y !

Ten kto praw idłowo odpow ie na pytanie, może wziąć udział w losowaniu atrakcyjnej nagrody. Jest n ią zestaw cebul liliowców i tulipanów, o łącznej

wartości 15 zł.

N agroda ufundow ana została przez Rybnicki Klub Miłośników Kwiatów działający przy Teatrze Ziemi Rybnickiej.

A więc: Jak nazywają się kwiaty przedstawione na zdjęciu i gdzie się znajdują? Odpowiedzi prosimy nadsyłać na nasz adres lub wrzucać

do “żółtej skrzynki” /Kościuszki 54 lub Korfantego 3/.

Mo ty w ten z na jd uje s ię na d o kn em k am ien ic y p rz y u lic y P ow sta ńc ów 1

us ytu ow an ej na r og u uli c P ow sta ńc ów i Gli wic kie j.

Pr ze ch od c t am

sp ójr zm y, by n asy cić ok o p ięk ny m s zc ze łe m, i s pr aw my p rzy ok az ji

czy s ie dz ąc y w g nie źd zie g ołą b d oc ze ka ł się ju ż p oto mst wa .

Im preza rozpoczęła się o godzinie 15.00 koncertem orkiestry dętej KW K

“ K ru p iń s k i” o ra z p okazem skoków spadochronow ych, a potem ju ż jed n a atrakcja goniła drugą.

Był “D rozda S how ” o raz p okazy ilu z ji, m ag ii, w y stęp o w ali parodyści, piosenka rze, tancerze, hum o ry ści i te a tr u liczn y ze “Studio M obile” z K rakow a. O koło go dziny 19.00 w ystąpi ła ślą sk a k a p e la p o d w ó rk o w a “ W a lyncioki” oraz rozpo czął się p o k az lotu b alonem . B yło te ż m n ó stw o p o m n ie j szych atrakcji - prze jażdżki konne, regaty

ż e g la rsk ie , p rz e ja ż d ż k i ło d z ią m o to ro w ą zaw ody w

siatkówkę, tenisa stołowego i badm in tona, loty modeli zdalnie sterowanych.

Dużym zainteresow aniem cieszył się rów nież konkurs na dmuchanie balonu czy picie napoju z puszki na czas. W konkursach tych uczestniczyli dorośli wraz z dziećmi. Ambicje dorosłych tak podgrzały atm osferę konkursu, że nie którzy z nerw ów nie potrafili praw i dłow o otw orzyć puszki. Jeszcze inni w iększość napoju w ylew ali na siebie.

P a sjo n u jące były ró w n ież k onkursy plastyczne dla dzieci. Farbą plakatow ą na papierze m alowano na te m a t: “Las na nas patrzy” zaś kredą na asfaltowej n aw ierzch n i rysow ano “Z w ierzęta z b ajek ” . O godzinie 20.00 rozpoczęła się zab aw a tan ec zn a zak o ń czo n a po godzinie 22.00.

F estyn pod o b ał się chyba w szy st­

kim. W ielość atrakcji jakie czekały w C hw ałęcicach na gości św iadczyła o dobrej organizacji.

TEKST I ZDJ.:

Marek Szołtysek

F e s t y n w Niedobczycach

Dom Kul tury w N ied o b czy cach 19 sierpnia o godz. 16.00 zaprasza w szy stkich na festyn dzielnicow y do pobli skiego parku.

O prócz licznych konkursów i zabaw dla dzieci w ystąpią dwie grupy rocko we - Fizyczni i Rodney. Grać też bę dzie kapela “K owole” i wystąpi zespół taneczny "U śm iech" d ziałający przy

D om u Kultury. /a/

L a t o

w b ib lio t e c e

Jeszcze dzisiaj dzieci p ozostające w m ie śc ie m o g ą m iło sp ęd zić czas uczestnicząc w zabaw ach w B ibliote ce M ie jsk ie j. O godz. 11.00 ro z p o c z y n a się bow iem gra pt. “ G rz y b o b ra n ie ” . P rzed o statn i ty d zień s ie rp nia je s t niestety ostatnim tygodniem zab aw organ izo w an y ch p rzez D ział W ypożyczalni i C zytelni dla D zieci i M łodzieży. A le od p o n ie d z ia łk u m ożna jeszcze uczestniczyć w n astę pujących grach:

21.08. godz. 11.00 “W ciem nościach do celu ” - zabaw a ru chow a

22.08. godz. 15.00 F ilm w ideo “ Te nieznośne zw ierzak i”

23.08. godz. 11.00 K rzy żó w k a w a­

kacyjna

25.08. godz. 11.00 Czy um iesz zna leźć się w trudnej sytuacji - psycho test

28.08. godz. 11.00 K onkurs na zna jo m o ś ć ty tu łó w i a u to ró w k sią ż e k przygodow ych i przyrodniczych.

/a/

(5)

Abecadło

Rzeczy Śląskich

Rzeczy Śląskich

“H a j d a ”

na “ Kozich Górach

Pod koniec X IX w iek u nad N acy n ą m iędzy d z is ie jsz ą u lic ą H allera a R a c ib o rs k ą m ie śc iła się w R yb n ik u w ielka fabryka skór. D zisiaj w m iej scu ty m z n a jd u je się p a rk in g n r 1.

P ie rw s z ą z n a n ą fabrykę sk ó r w n a szym m ie śc ie z a ło ż y ł 23 lis to p a d a 1766 roku Jakub Fabisch. Jego ro d z in a p ro w a d z iła tę fa b ry k ę p rz e z

155 lat. W id o cz n ie je d n a k k tó ry ś z potom ków Jakuba F abischa nie m iał syna i fabryka p rzeszła w ręce córki, k tó r a po m ę ż u p rz y ję ła n a z w is k o Haase. N ie znam y n ie ste ty d o k ła d nej daty p rzem ianow ania fabryki, są d z im y je d n a k , że s ta ło się to n ie p ó źn iej n iż w p o ło w ie X IX w iek u . W tedy b o w iem ro d z in a H aase b y ła tak zam ożna, szanow ana i znana, że jej p rzed staw iciele sięgnęli po m iej

sce w radzie m iasta R ybnika. P ierw szy ra d n y z tej ro d z in y to F erd y nand Haase, k tó ry fu n k cję ry b n ic k ie g o ra jc y p e łn ił w la ta c h 1 861-

1888. U rząd te n p rzy p a d ło m u p ia stow ać za rząd ó w dw óch rybnickich b u rm is trz ó w : F e rd y n a n d a F ritz e i R o b erta F uchsa. N a to m ia st od 1888 do 1918 w radzie m iasta R ybnika za siadało ju ż dw óch synów F erd y n a n da, Juliusz, który przejął po ojcu fa brykę skór, oraz Feliks, który ukoń czy ł stu d ia m ed y czn e i z o sta ł le k a rzem .

H is to ria , k tó r ą c h c e m y o p o w ie d z ie ć ro z e g r a ła się n a p rz e ło m ie ro k u 1 8 8 7 -1 8 8 8 ro k u . B y ł to c z a s n o w y c h w y b o ró w do ra d y m ia s ta R ybnika. O m iejsce w niej - k o n ty nuując działalność ojca - ubiegał się

w łaściciel fabryki Ju liu sz H aase. W tym czasie w fabryce H assego doszło do n ieszczęśliw eg o w yp ad k u , p o d c z a s k tó re g o k ilk u p ra c o w n ik ó w straciło życie, niektórzy też o dnieśli trw ałe kalectw a. W tej skom plikow a nej “przedw yborczej” i “pow ypadko w ej” sytuacji Ju liu sz H aase ja k o z a dośćuczynienie

Być może ta nowa kawiarnia przyczyni się do ożywienia życia kulturalnego w tym największym i najstarszym parku miejskim w Rybniku. Na zdjęciu widzimy uszko

dzoną ju ż dzisiaj dawną fo n ta n n ę, którą obsadzono kwiatami. W parku tym były też dawniej dwie figury.

Może ktoś pamięta co one przedstawiały i gdzie były zlo kalizowane?

zad o ść u c z y n ie n ie po tra g ic z n y c h w y darzeniach oraz dla p rzysłużenia się m iastu postanow ił ofiarow ać obyw a telom R ybnika część sw oich gruntów z p rzeznaczeniem na park. O ficjalne darow anie 1,2 hektara ziem i n astąp i ło 12 stycznia 1888 roku. A kt ten dał p o c z ą te k s tw o r z e n iu w R y b n ik u p ierw szeg o park u m iejsk ieg o . M ia sto d o d ało później n ieco ziem i, p o budow ano alejki, ław ki i m ały am fiteatr

Sztandar Polsk i

G azeta R ybnicka

70 lat temu "Sztandar Polski i Gazeta Rybnicka"

donosiły od 18 do 24 sierpnia 1925 roku

- W zrastająca nędza pow iększa także zbrodniczość. W idzim y to w naszym powiecie, w którym m nożą się napady.

N iem a dnia, w którym nie zanotow a noby jeśli nie dokonanego, to usiłow a nego napadu.

- M imo zapow iedzi, że rząd nie dopu ści do zam y k a n ia k o p alń na Śląsku, jednak kopalnia chw ałow icka została zamknięta. N ie pom ogły kroki, poczy nione przez posła K w iatkow skiego w u rzęd zie g ó rn iczy m w R y b n ik u i w prost u m inistra przem ysłu i handlu Klarnera, choć min. K lam er zapew niał p o sła K w iatk o w sk ieg o , że p o d z ie la jego zdanie, iż kopalnie wobec pom o

cy rządow ej należy w szystkie u trzy mać w ruchu. W idocznie nacisk praco daw ców i perswazje były silniejsze od przek o n ań p. m in istra. N ie pom ogła wobec tego także interw encja pos. Stę ślickiej u kom isarza dem obilizacyjne go w K atow icach. - Stw ierdzam y, że wobec tej tragedji robotniczej nie uka zał się ani jed en kom unikat urzędowy, któ ry w y tło m a c z y łb y sta n o w isk o w ładz, a p rzecież od ich zezw o len ia zależało zam knięcie kopalni. Jak się dow iadujem y, w niósł p. poseł K w iat kow ski in terp elację w tej spraw ie w Sejmie, która niestety wobec zam knię cia Sejmu wpłynie na porządek dzien ny dopiero pod koniec września.

S m utek z ap an o w ał w C h w a ło w i­

cach, w których i tak ludność cierpiała w iększe ja k gdzie indziej ubóstw o i najniższe miała zarobki. Chleb straciło

około 2000 ro b o tn ik ó w , a tylko 180 utrzymuje w ruchu elektryczną centra lę i pumpy.

- /E c h a k o m u n isty czn e w R y b n ik u / Robotnik K. z Rybnika w rozm ow ach sw ych w y p o w ie d z ia ł m .in. zd an ie :

“ Rząd obalim y, w ojsko rozbroim y, a potem dopiero będzie dobrze!” - K ilku jego słuchaczy, m ających w iększe po

czucie obyw atelskie od p. K ., oddali go w ręce policji, która się nim zaopie kowała.

WESOŁY KĄCIK

Pesymiści

- Ej, panie, dziś ten tylko szczęśliw y, co się nie urodził.

- Tak, ale dużo pan zna takich?.. M oże jednego, dw óch najwyżej.

Złote rybki

- M arjan n o , d laczeg o nie z m ien iłaś wody złotym rybkom?

- Bo, proszę pani, one jeszcze tej nie wypiły.

- Jakże pani dziedziczce podobało się m oje kazanie o zepsuciu w w ielkich miastach?

- Bardzo, księże proboszczu. Zaraz w przyszłym tygodniu jadę na miesiąc do W arszawy.

te a tr o ra z p o s ta w io n o fo n ta n n ę i dw ie fig u ry . A le p rzed e w sz y stk im posadzono drzew a, krzew y i kw iaty.

Park ten m ieścił się na w zgórzu po praw ej stro n ie drogi p ro w ad zącej z R y b n ik a do C h w a ło w ic . O fic ja ln ie m iejsce to nazyw ało się “P ark M iej sk i” , je d n a k p o to czn ie lu d zie n a z y w a li go “ K o z ie Góry”, chociaż na zwa ta dotyczy tere nu o wiele większe go niż powierzchnia parku. Bardziej jed nak przyjęło się na zywanie parku “Ha asenheide”, co lu dzie je d n a k u p ra s z c z a li m ó w ią c np. “ id a n a H a j d a” b ądź “ byłech n a H a z y n h a j d z ie ” . P ie r w s z a p o to c z n a n a z w a

“ K ozie G óry” /co p is a n o d a w n ie j

“ K o z i e g ó r y ” / w s k a z y w a ł a b y , że c h o c ia ż fo r m alnie w łaścicie lem tych terenów przed 1888 rokiem była rodzina H aase, to je d n a k na n ie użytkach tych okoliczni m ieszkańcy w ypasali sobie kozy. N ato m iast n ie m iecka nazw a m ieści w sobie nazw i sko “ H aase” o raz rz e c z o w n ik “ H ei d e ” , który znaczy d o k ład n ie “w rz o sow isko” , “ step” . Jednak w rozu m ie niu daw nych rybniczan i ludzi z oko lic z n y c h m ie js c o w o ś c i “ h e id a ” to łą k a , u g ó r, z a p u s z c z o n e p o le ....

M ów i się n aw et o n ie u p o rz ą d k o w a nej p o se s ji d o m u , że j e s t to “ sta ro

h a jd a ” . M o ż n a z a tem “ H a a se n h e id e ” p rzetłu m aczy ć ja k o

“ W rzosow iska H aa s e g o ” , “ Ł ą k a H a a s e g o ” , .... a n a jl e piej tego nie tłu m a c z y ć , g d y ż o d la t w yraz “hazynhajda”

z p o ls k ą k o ń c ó w k ą zasłużył ju ż sobie w ry b n ic k ie j g w a rz e n a h o n o ro w e o b y w atelstw o.

T eren “h a z y n h a j d y ” w m o m e n c ie d a ro w a n ia go m ia stu n ie był z a d rz e w iony, lecz je d y n ie

dziko p o ro śn ięty n is k ą ro ślin n o ścią, p rz e d e w s z y s tk im tra w ą . O n ie z a d rz e w ie n iu teg o te re n u p rz e k o n u je n a s ró w n ie ż w a ru n e k ja k i J u liu s z H aase postaw ił b urm istrzow i R ober tow i Fuchsow i na o k o liczn o ść sw o jej darow izny. C hciał on - o czym in form uje nas A rtu r T ru n k h ard t w do d a tk u do “ D z ie jó w M ia s ta R y b n i k a ...” - by te re n ten z o sta ł “zadrze wiony i oddany obywatelom miasta jako prom enada do użytku”. Tak się też stało. P ark w tym m iejscu p rz e trw a ł do d n ia d z is ie jsz e g o i je s t on n a jw ię k s z y m p a rk ie m w n a sz y m m ieście. Jego roślinność tw orzy w ie le g a tu n k ó w d rz e w , w ty m p rz e d e w szy stk im stare lipy, je s io n y i buki o ra z d ę b y , p a m ię ta ją c e być m o że spacery daw nych ry b n iczan a w śród n ic h ró w n ie ż ro d z in ę fu n d a to ró w . R o d zin a H aase po pierw szej w ojnie św iato w ej, k ied y ju ż było ja s n e , że część G órnego Ś ląska w raz z R ybni k iem p rz e jd z ie w g ra n ic e P o ls k i, sprzedała w 1921 roku swój m ajątek w raz z fabryką skór braciom Żurek. I od tej pory o ro d zin ie H aase nic nie w iem y. M oże w yjechali do N iem iec?

M oże ktoś na ten tem at w ie w ięcej?

K aw iarn ię “H a jd a ” na “Kozich G órach ” otw arto 1 sierpnia br. Można tam kupić napoje, piwo, można coś zjeść. Właściciele planują w przyszłości organizować tam festyny, koncerty i pieczenie kiełbasek

Prosim y o kontakt!

Od je s ie n i 1994 roku “na szczy cie”

K o z ic h G ór przy u licy C h w a ło w ic kiej p ro w ad zo n e były prace bu d o w la n e . K ie d y w io s n ą ro b o ta ru s z y ła sz y b c ie j, m o żn a się było d o m y ślić , że w m iejscu tym pow stanie k aw iar nia. R zeczy w iście, stan ął tam bardzo sym patyczny budynek, obok którego je s t te ż p iask o w n ica, h u śtaw k a oraz m iejsce na duży rożen. O kolica w iel kiego parku daje tej kaw iarni bardzo c ie k a w e o to c z e n ie . N a jc ie k a w s z a je d n a k z n a sz e g o p u n k tu w id z e n ia j e s t n a z w a tej k a w ia rn i: “H a jd a ”, któ ra je s t gw arow ą form ą daw nej na zw y te g o m ie js c a “ H a a s e n h e id e ” . G ratu lu jem y w ięc je j w ła śc ic ie lo m , ro d z in ie H ejm o i K u c h c ik , że p o p rz e z n a z w ę sw o je j p a rk o w e j k a w iarni przyczynili się do upow szech nienia i utrw alenia fragm entu historii n aszeg o m iasta. T a no w a k a w ia rn ia je s t też k o n ty n u ato rk ą budki z n ap o ja m i, k tó ra s ta ła w tym m ie js c u od

lat m iędzyw ojennych do około 1965 roku.

Tekstizdj.:

Marek Szołtysek

Piękno siedzi w ... szczegółach

P rezen to w an y d z i siaj sz czeg ó ł to w y rzeźbiona głow a m ęż czyzny z brodą, w heł m ie, p o d o b n eg o do g reck ieg o h o p lity . Z najduje się ona nad oknem jed n eg o z bu d ynków przy u licy ...

N o w ła śn ie , p rz y której u licy ? P ra w i dłow ej o d p o w ied zi p ro sim y szukać n a czwartej stronie. Jeże li nie wiemy gdzie ten m otyw się znajduje, to p o w in n iśm y z h o n o rem przyznać w iększą spostrzegaw czość go łębiow i, który nie tyl ko w y p atrzy ł surow e spojrzenie kam iennej głow y, ale ró w n ież uw ił sobie w tym ru ch liw y m m iejscu gniazdo.

SZOŁ

Pozdrawiają nas...

* Nieco ochłody znad pięknych augu stowskich je zio r p rzesłała naszej redakcji redakcji

Urszula Szynol z mężem

* Serdeczne pozdrowienia ze wspa­

niałych wakacji dla wszystkich, którzy pracują, abym ja tu mogła się obijać i

o niczym nie myśleć przesyła

Edyta

S e m i n a r iu m na te m a t w e k sli

Rybnicka Izba Przemysłowo-Handlo wa jest organizatorem seminarium na te mat “Obrót wekslami”. Podczas trwania zajęć wyjaśnione zostanie pojęcie oraz rodzaje, przyjęcie, pożyczenie, płatność, wypełnianie weksli.

Seminarium odbędzie się 21 sierpnia, a prowadzić je będzie Arkadiusz Fojcik.

N atomiast na początek w rześnia pla nowane jest spotkanie z przedstaw icie lem PIH z Katowic, który omawiać będzie

Kina

“APOLLO”, godz. 17.00, 19.45; 19 sierpnia, godz. 17.00; 20 sierpnia, godz.

19.00 - “PULP FICTION”, prod. USA, 20 sierpnia, godz. 17.00 - “BAD BOYS”, prod. USA

“PREMIEROWE” przy TZR 18 - 20 sierpnia, godz. 17.00, 19.15 -

“CÓRKA D ’ARTAGNANA” , prod.

fr anc., cena 4,50 zł

2 1 - 2 4 sierpnia, godz. 17.00, 19.15 -

“CONGO”, prod. USA, cena 5,00 zł

W ystaw y

Muzeum - Stary Ratusz Wytawa stała pt. “Rybnik - moje miasto”

- czynna /z wyj. poniedziałków/ od 10.00 do 14.00, w środy od 10.00 do 18.00, w niedziele od 14.00 do 18.00, wstęp 2 zł / ulg. 1 zł/

Dyskoteki

Restauracja “Olimpia” - Kamień Piątek, 18 sierpnia, od 20.00 do 2.00 Kino “Apollo”

Sobota, 19 sierpnia, od 20.00 do 2.00

W i z y t a

W środę o 18.30 w bazylice św. Antonie go mszę odprawi metropolita moskiewski Tadeusz Kondrusiewicz. Po nabożeń stwie podczas spotkania będzie okazja do rozmowy z gościem. M etropolita mo skiewski przyjeżdża do Katowic aby ucze stniczyć w pielgrzymce kobiet do Piekar, gdzie wygłosi kazanie.

b

ędzie aktualny stan praw ny w sprawie szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży rzeczy ruchomych z udziałem konsumentów.

/a/

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :