Głos Wąbrzeski : bezpartyjne polsko-katolickie pismo ludowe 1931.07.18, R. 11, nr 83 + Bezpłatny dodatek wydany z okazji rocznicy plebiscytu na Powiślu, Warmji i Mazurach

Pełen tekst

(1)

Pojedynczy egzemplarz 15 groszy. DrkUk™ nnmor vauriova 1O cGa m

BEZPARTYJNE POLSKO-KATOLICKIE PISMO LUDOWE.

W eksped. miesięcznie 1,20 zł z odnosze- I I 4UUpialai niem przez pocztę 20 gr. więcej. W wy­

padkach nieprzewidzianych, przy wstrzymaniu przedsiębiorstwa,MLKJIHGFEDCBA

złożenia pracy, przerwania komunikacji, abonent nie ma prawa żądać pozaterminowych dostarczeń gazety, lub zwrotu ceny abona­

mentu. Za dział ogłoszeniowy redakcja nie odpowiada. Redakcja 1 administracja: ul. Mickiewicza 1. Telefon 80. Konto czekowe P. K. O. Poznań 204,252. — Redaktor przyjmuje od 10—12.

Sumiennem wykonywaniem obowiązków, budujemy silną Ojczyznę!

nriłncTonto* ogłosz. pobiera się od wiersza mm. (7 w yi UoZCIIIQ ■ fam.) 10 gr, za reklamy na str. 4-łam. w wiadomościach potocznych 30 gr na pierwszej str. 50 gr. Rabatu udziela się przy częstem ogłaszaniu. .Głos Wąbrzeski® wychodzi trzy razy tygodn. i to: w poniedziałek, środę i piątek. Przy sądo- wem ściąganiu należności rabat upada. Dla wszelkich spraw spor­

nych właściwy jest Sąd w Wąbrzeźnie. Za terminowy druk, przepi­

sane miejsce ogłoszenia administracja nie odpowiada.

N r . 8 3 W ą b r z e ź n o , K o w a l e w o , G o l u b , s o b o t a 1 8 l i p c a 1 9 3 1 r o k u .

I Rok XI

a&Mgiiii miii1111111111

Zbiorowe szaleństwo.

Z z a w r o tn ą s z y b k o ś c i ą r o z w i j a j ą s ię w y p a d k i w N i e m c z e c h . K a ż d y d z ie ń p r z y n o s i n o w e w ie ś c i — c o r a z g r o ź n ie j­

s z e lu b m a ją c e w ś w ie c ie w z b u d z i ć c o ­ r a z w i ę k s z ą g r o z ę . A p a r a t w s t r z ą s a n i a o p i n ją p u b l i c z n ą p o z a g r a n i c a m i N i e ­ m i e c — d z i a ła w B e r li n i e z n a d z w y ­ c z a j n ą p r e c y z j ą . I d ą z B e r l in a w ś w ia t w i a d o m o ś c i a l a r m u j ą c e , w y c h o d z ą z a ­ r z ą d z e n i a , m a ją c e p r z e d g r a n i c ą u n a ­ o c z n i ć c a ł ą g r o z ę s y t u a c j i n i e m i e c k ie j a w i ę c z a m k n i ę c ie g ie łd , r u n n a k a s y o s z c z ę d n o ś c i o w e , z a w ie s z e n i e w y p ł a t p r z e z j e d e n z n a j p o t ę ż n i e j s z y c h b a n k ó w d e k r e t y r z ą d u w y w o ł u j ą c e j e s z c z e w i ę ­ k s z y p e s y m iz m i z a n i e p o k o je n i e itd .

J e d n o z n a o s t r ó ź n ie j s z y c h , w a ż ą ­ c y c h k a ż d e s ł o w o p is m f r a n c u s k i c h ,,L e T i m p s " o k r e ś l a t e ż s y t u a c ję w N i e m ­ c z e c h t a k ie m i s ł o w y : „ B e r lin j e s t o f i a r ą j a k i e g o ś z b i o r o w e g o s z a l e ń s tw a "

A p r z e j a w y t e g o „ z b io r o w e g o s z a ­ l e ń s tw a " s ą i s to t n ie n i e z w y k le c h a r a k ­ t e r y s t y c z n e , Z je d n e j b o w i e m s t r o n y u - w i d a c z n i a j ą s i ę w y s i ł k i r z ą d u B r iin in g a w k i e r u n k u o p a n o w a n i a s y t u a c ji f i n a n ­ s o w e j i z a p o b i e ż e n i a k a t a s t r o f i e b a n ­ k r u c t w a i z a ła m a n i a s ię w a lu t y m u r k o ­ w e j, — a z d r u g ie j s t r o n y s z a le j ą c a p r a ­ s a n a c j o n a li s ty c z n a H i tt l e r a i H u g e n - b e r g a n a w o ł u j e d o o b a le n ia „ i s t n ie j ą ­ c e g o d z iś w N ie m c z e c h s y s t e m u " , d o o b a l e n i a T r a k t a t u W e r s a l s k i e g o , d o u j ę ­ c i a s t e r u w ł a d z y p r z e z ż y w i o ł y s k r a j­

n i e - n a c jo l i s t y c z n e . Z je d n e j s t r o n y d z i a ł a a k c ja C u r t iu s a , m a ją c a n a c e l u u ś p ie n i e o p in ji F r a n c j i, A n g lji i A m e r y ­ k i! w y d o b y c ie o l b r z y m ic h k a p i t a ł ó w n a p o d t r z y m a n ie m a r k i n ie m ie c k i e j, — a z d r u g ie j s t r o n y w r z a s k i „ S t a h l h e l m u " w e W r o c ła w iu , m a n if e s t a c j e g e n e r a ła M a k - k e n s e n a w f o r m ie „ w i lh e l m iń s k i c h " r e - w ij w o j s k o w y c h w D r e ź n ie , w r e s z c ie z g o d a s o c j a li s tó w n i e m i e c k ic h n a b u d o ­ w ę n o w y c h p a n c e r n i k ó w , Z j e d n e j s t r o ­ n y — s a m o l o t o w e w y p a d y p r e z e s a B a n ­ k u R z e s z y , d r a L u t h e r a , d o s t o li c e u r o ­ p e j s k i c h w p o s z u k i w a n i u p o m o c y f i n a n ­ s o w e j, — a z d r u g ie j s t r o n y — b r a k w y ­ r a ź n e g o s t w i e r d z e n i a , ż e p o m y s ł „ A n - s c h l u s s u " n i e m i e c k o - a u s t r j a c k ie g o d e ­ f i n i ty w n i e z o s t a ł z ł o ż o n y „ a d a c ta ‘, b r a k

r a n t o w a ć ż ą d a n e p r z e z n i e g o p o ż y c z k i z a g r a n i c z n e . G a b in e t R z e s z y u c i e k a s ię d o ś r o d k ó w r e w o l u c y j n y c h , w c e l u o p a ­ n o w a n ia s y t u a c j i. T w o r z y n o w ą j e d n o ­ s t k ę m o n e t a r n ą , k t ó r a o b o w i ą z y w a ć b ę ­ d z ie w e w n ą t r z k r a ju . U s ta n o w i ł m o r a ­ t o r iu m d l a w s z y s t k i c h w p ł a t w e w n ę t r z ­ n y c h . Z a w ie s i ł w s z e l k i e p r z e k a z y p i e ­ n i ę ż n e n a z e w n ą t r z . Z d o b y ł s ię n a w s z y ­ s t k i e t e ś r o d k i b a n k r u c t w a f i n a n s o w e ­ g o , b y l e m ó c d a le j p r o w a d z i ć p o l it y k ę r e w iz j i t r a k t a tó w , A n s c h l u s s u , z b r o je ń m o r s k i c h i l ą d o w y c h . O to n o w i n y d n i w c z o r a js z y c h , k o m e n t o w a n e w f r a n c u ­ s k i c h k o l a c h p o l i t y c z n y c h z z u p e ł n y m s p o k o je m , a l e i z c a łą p o w a g ą , ja k ie j w y m a g a s y t u a c ja .

R e p e r k u s je w e F r a n c ji d o p i e r o s ię u ja w n ią . R z ą d f r a n c u s k i z a r z ą d z i ł, n a w s z e l k i w y p a d e k s iln e ś r o d k i o c h r o n n e w z d łu ż g r a n i c y n i e m ie c k i e j , W ło n ie g a b i n e t u f r a n c u s k i e g o t o c z y ły s ię p r z e z c a ł y d z ie ń o b r a d y z e s f e r a m i f i n a n s o w e - m i i p o d w i e c z ó r u t w ie r d z ił o s i ę p r z e ­ k o n a n i e , ż e j e d n a k f o r m u ł a p o m o c y f i­

n a n s o w e j d l a N ie m ie c z o s ta n i e z n a l e ­ z io n a ,

NIEMCY POTRZEBUJĄ PÓŁ MILJARDA DOLARÓW.

Genewa, 17, 7, N e u e Z u r i c h e r Z e i- tu n g d o w ia d u j e s ię z k ó ł z b l i ż o n y c h d o B a n k u W y p ła t M i ę d z y n a r o d o w y c h , w y s o k o ś ć k r e d y tó w , p o t r z e b n y c h N i e m ­ c o m , w y n o s i o k o ło p ó ł m i lj a r d a d o l a ­ r ó w , D e c y z j a w s p r a w ie te g o k r e d y t u n a l e ż y d o z a in t e r e s o w a n y c h r z ą d ó w ,

Bazylea, 17, 7, N i e m c y w p ł a c i ły d o b a n k u w y p ł a t m ię d z y n a r o d o w y c h n ie - u w a r u n k o w a n ą t r a n s z ę z t y t u łu p l a n u Y o u n g a , n a l e ż ą c ą s i ę F r a n c j i, B a n k w y ­ p ł a t m ię d z y n a r o d o w y c h o d d a ł n a t y c h ­ m ia s t p o w y ż s z ą s u m ę d o d y s p o z y c ji n i e ­ m i e c k i c h k o l e i ż e la z n y c h .

k o n k r e t n y c h g w a r a n c y j , ż e N ie m c y — o t r z y m a w s z y p o m o c — z a p r z e s t a n ą d a l ­ s z y c h w y m u s z e ń , m a j ą c y c h n a c e l u z a ­ c h w ia n i e r ó w n o w a g i p o l i ty c z n e j, u s t a l o ­ n e j t r a k t a t a m i p o k o j o w e m i.

T o t e ż n a s t ę p s t w a te j d w o i s t o ś c i, t e ­ g o j a n u s o w e g o o b l i c z a N ie m ie c ( B r u ­ n in g i... S t a h l h e l m , C u r t iu s i... „ A n ­ s c h lu s s " ) s ą w r ę c z g r o ź n e .

D o k o n y w a s ię z a r ó w n o u c i e c z k a k a ­ p i ta ł ó w z a g r a n i c z n y c h z N ie m ie c , j a k i u c i e c z k a o d m a r k i n i e m i e c k i e j. W c i ą ­ g u je d n e g o d n i a u l a tu j ą z a g r a n i c ę d z i e ­ s i ą t k i m iljo n ó w m a j ą t k u n a r o d o w e g o N ie m ie c , W c ią g u je d n e g o d n i a s p a d a m a r k a t a k k a t a s tr o f a l n ie n a w s z y s tk i c h g i e łd a c h ś w ia t a , ż e k o n i e c z n o ś c ią s t a je s ię u k r y c i e je j i s t o t n e g o k u r s u p r z e z z a ­ p r z e s t a n ie n o t o w a ń i z a m k n i ę c ie g ie łd , A l e r ó w n o c z e ś n i e d o k o n y w a s ię i p r z e g r u p o w a n ie p o l i ty c z n e w N ie m ­ c z e c h , D e m o k r a c ja w r a z z s o c ja l i s t a m i

Po Mo I h o w iu w lliuli

Paryż. P a n i k a o g a r n ia c a łą E u r o p ę c e n tr a l n ą , p o w o d u j ą z a w ie s z e n i e o p e r a ­ c ji g i e łd o w y c h i z a m k n ię c i e b a n k ó w w A u s t r j i n a W ę g r z e c h . W N i e m c z e c h r z ą d s t a n o w c z o o d m ó w ił p r z y j ę c ia j a ­ k i c h k o l w i e k w a r u n k ó w , m a j ą c y c h g w a -

Gdańsk, 17, 7. W z w ią z k u z d e c y z j ą u t r z y m a n i a g i e ł d y w s t a n ie n i e c z y n n y m w N ie m c z e c h , w d a l s z y m c ią g u c a łe g o b i e ż ą c e g o t y g o d n i a g i e łd a g d a ń s k a b ę ­ d z ie r ó w n i e ż n i e c z y n n a a ż d o p o n i e ­ d z i a łk u .

n i e z d o b y w a s ię n a s t a n o w c z y k r o k , a b y a b y o p r z e ć s i ę n a p o r o w i s z o w i n i s ty c z ­ n y c h e l e m e n tó w , k u k t ó r y m c o r a z w y ­ r a ź n i e j s k ł a n i a s i ę o b e c n y r z ą d . W i d o ­ c z n y j e s t o d p ł y w s i ł z p o t ę ż n e j o n g iś p a r t ji B e b la , t, j. z p a r t ji s o c j a l - d e m o - k r a t y c z n e j, — n a t o m i a s t w r o z g o r y c z e ­ n iu s w e m m a s y c o r a z b a r d z ie j p r z e n i­

k a j ą „ h i tt le r y z m e m " , k t ó r y c o r a z b a r ­ d z ie j s t a je s ię p a n e m s y t u a c j i.

R z ą d B r iin in g a z n a l a z ł s ię z a t e m j a k ­ b y m ię d z y m ł o te m a k o w a d ł e m i c h y li s ię to w j e d n ą , to w d r u g ą s t r o n ę , A f a k t t e n r ó w n i e ż w t a k k r y t y c z n e j s y t u ­ a c ji n i e p r z y c z y n ia s ię d o p o m n o ż e n ia p o w a g i r z ą d u . J e s z c z e r a z s t w i e r d z a s i ę to , c o s t a le p o d k r e ś la m y : — r z ą d s i e d z ą c y n a d w ó c h s t o łk a c h , r z ą d , s i­

l ą c y s i ę z a p o m o c ą k o m p r o m i s ó w

„ s k l e ić " s p r z e c z n o ś c i s k r a j n y c h p a r ty j ,

r z ą d t a k i n i e d o r ó s ł d o w y s o k o ś c i

Berlin, 17, 7, D z ie n n ik i p r z y t a c z a j ą p o g ł o s k ę , k r ą ż ą c ą w k o ł a c h p o l i ty c z ­ n y c h , ż e r z ą d R z e s z y s t a r a s ię p o z y s k a ć b y łe g o p r e z y d e n ta b a n k u R z e s z y d r , S c h a c h t a n a s ta n o w i s k o k o m i s a r z a w a ­ l u to w e g o . K o ł a c ię ż k ie g o p r z e m y s łu p o - p ie r a ją t ę k a n d y d a tu r ę , I n n a p o g ł o ­ s k a m ó w i o p o n o w n e m o b ję c iu s t a n o ­ w is k a p r e z y d e n ta b a n k u R z e s z y p r z e z d r , S c h a c h t a , D r , L u t h e r m ia ł b y w t e d y o b j ą ć m i n is t e r s t w o g o s p o d a r k i R z e s z y , W e d ł u g d o n i e s ie ń p r a s y , d r , S c h a c h t m i a ł b r a ć u d z i a ł w o s t a t n ic h n a r a d a c h g a b i n e t u ,

KRYZYS ZAUFANIA, NIE WALUTY.

Berlin, 17. 7, K o ła m i a r o d a j n e w s k a ­ z u ją , ż e o b e c n e p r z e s i le n i e f i n a n s o w e j e s t k r y z y s e m z a u f a n i a , a n i e k r y z y s e m w a l u t y n i e m i e c k ie j . S z e r o k a p u b l i c z ­ n o ś ć n i e m i e c k a n ie z d a je z te g o s o b ie d o ś ć j a s n o s p r a w y . Z j a w is k a o b e c n e s ą w r ę c z o d w r o tn e , n iż w y p a d k i 1 9 2 3 r , N i e m c y p r z e c h o d z ą n i e in f la c ję , a l e o - k r e s d e f la c ji . S y t u a c j a o g ó ln a j e s t n i e ­ w ą tp l i w ie c i ę ż k a , p o n i e w a ż u z d r o w i e n i e g o s p o d a r k i n i e m ie c k i e j w y m a g a n a t y c h ­ m ia s t o w y c h k r e d y tó w , c o n a jm n ie j w w y s o k o ś c i 1 m i lj a r d a m a r e k .

Zwołanie Sejmu?

Warszawa, W k o ł a c h r z ą d o w y c h m ó w i s i ę o z w o ł a n i u n o w e j n a d z w y c z a j ­ n e j s e s ji s e jm o w e j n a p o c z ą t e k s i e r p n i a .

S e s j a w y p e łn i o n a b y b y ła t y l k o s p r a ­ w a m i f i n a n s o w e m i P a ń s t w a o r a z r e o r ­ g a n i z a c ją a d m in i s t r a c j i w e d łu g p r o j e k ­ t ó w r z ą d u .

R ó w n i e ż z a ł a tw i o n o b y u s t a w y o r e ­ o r g a n i z a c ji : s ą d o w n ic t w a , s z k o l n ic t w a , s a m o r z ą d u i p o d a t k a m i d o c h o d o w y m i g r u n t o w y m , p r z y c z e m t e n o s t a tn i m a b y ć r o z s z e r z o n y .

z a d a n ia , z w ł a s z c z a w m o m e n t a c h p r z e - s ile n io w y c h .

T o t e ż d z i s ie j s z ą s y t u a c ję p o l i t y c z n ą N ie m ie c d a ł o b y s ię z i lu s t r o w a ć k r ó t k o w s p o s ó b n a s t ę p u j ą c y ; — u d o ł u w y b u ­ j a ł y r a d y k a li z m , n i e l i c z ą c y s i ę z ź a d n e - m i w z g l ę d a m i i w y c z e k u ją c y o g ó ln e j k a ­ t a s t r o f y , — u g ó r y s ł a b a , e g o i s t y c z n a i z a l ę k n io n a b u r ż u a z j a , — a w p o ś r o d k u r o z ł o ż o n y p r z e z o p o r t u n iz m s o c ja liz m .

T a k ą j e s t s y t u a c j a w e w n ę t r z n o - p o ­ l i t y c z n a N ie m ie c w c h w ili, g d y m a r k a s ię z a ł a m u j e , k i e d y k r e d y t y z a g r a n i c z ­ n e u c i e k a j ą z k r a ju , k i e d y b a n k i b a n k r u ­ t u ją a s z tu r m d o k a s o s z c z ę d n o ś c i o w y c h s p r o w a d z a d e p r e c j a c j ę p a p ie r ó w w a r to ­ ś c io w y c h .

C z y j e s t i j a k i e j e s t z te g o w s z y s t k ie ­ g o w y j ś c i e ?

D r o g ę w y jś c ia , w s k a z y w a ła N ie m c o m F r a n c ja , — „ N ie c h N ie m c y — m ó w i F r a n c j a , a z a n i ą i in n e p a ń s t w a , —

POLSKIE KOLEJE NIE PRZYJMUJĄ MAREK NIEMIECKICH.

W s z y s t k i e s t a c je k o l e jo w e o t r z y m a ­ ł y t e r m i n o w e z a r z ą d z e n i e , a b y n ie p r z y jm o w a ły ż a d n y c h w p ł a t, u s k u te c z ­ n i a n y c h w m a r k a c h n i e m i e c k ic h ,

:o :— :

ZABÓJSTWO O PIECZONY KARTOFEL.

Wilno. W p o b l i ż u w s i B a b i c e g m i­

n y B o r k li s k ie j d w a j m ło d z i c h ł o p c y J a n K o z ł o w s k i i M i c h a ł M a r c i n k i e w i c z p a ­ ś li k o n ie . P r z y o g n is k u c h ł o p c y p o s p r z e ­ c z a li s ię o p i e c z o n y k a r t o f e l . W t r a k ­ c ie k ł ó t n i s t a r s z y z n ic h , 1 5 - le tn i K o z ­ ł o w s k i , p c h n ą ł m ło d s z e g o n o ż e m t a k s i ln i e ,, ż e t e n p o u p ł y w i e k i l k u m i n u t z m a r ł . M ł o d o c i a n y z a b ó jc a u k r y ł s ię i d o t y c h c z a s p o l i c j a n ie m o ż e g o o d n a l e ź ć .

— :o :—

ULGI KOLEJOWE ZOSTANĄ ODE­

BRANE RODZINOM KOLEJARZY?

U t r z y m u j e s ię p o g ł o s k a , j a k o b y u lg i k o l e j o w e d l a r o d z in k o l e j a r z y z o s ta ł y o d e b r a n e .

— :o :—

ZEZNANIA O DOCHODZIE.

M in , s k a r b u u p o w a ż n ił o iz b y s k a r b o - . w e d o o d r a c z a n i a t e r m i n ó w s k ł a d a n ia z e z n a ń o d o c h o d z ie , o ile w n io s k i w te j s p r a w i e b ę d ą p r z e z p ł a tn i k ó w n a l e ż y c ie u m o t y w o w a n e .

:o :—

ODKRYCIE WŁADZ KOLEJOWYCH.

O d j a k i e g o ś c z a s u w ł a d z e k o l e j o w e ż ą d a j ą o d Z w ią z k u I n w a li d ó w R z p l it e j P o ls k ie j, b y z n i ż e k k o l e jo w y c h n i e w y ­ d a w a n o „ i n w a li d o m w o j s k o w y m ', g d y ż p r z e z n a c z o n e o n e s ą je d y n ie d l a i n w a li­

d ó w w o je n n y c h ,

W e d l e p o l s k ie g o u s t a w o d a w s t w a i n ­ w a l id z k i e g o i n w a li d ą w o je n n y m j e s t n i e - t y lk o ż o ł n i e r z , k t ó r y n a b a w ił s ię k a l e c ­ t w a , c z y c h o r o b y w c z a s i e s ł u ż b y w o ­ je n n e j, a l e t a k ż e t e n ż o ł n ie r z , k t ó r y n a ­ b a w i s ię u s z k o d z e n i a z d r o w i a w c z a s i e p o w o je n n e j, p o k o j o w e j s ł u ż b y w o j s k o ­ w e j, k o g o ż z a t e m n a z y w a j ą w ł a d z e k o ­ le jo w e „ w o j s k o w y m ' i n w a li d ą

„ O d k r y c ie " w ł a d z k o l e jo w y c h j e s t b a r d z o’ z n a m i e n n e .

s t w i e r d z ą , a l e s t w ie r d z ą s t a n o w c z o i n i e d w u z n a c z n i e , ż e o d t ą d p r o w a d z ić b ę d ą s z c z e r ą p o l i ty k ę p o k o j o w ą , ż e z a ­ p r z e s ta n ą m a n e w r ó w d y p l o m a ty c z n y c h p r z e c i w - t r a k ta t o w y c h , ż e p o r z u c ą m y ­

ś li „ a n s c h l u s s o w e " i z a p r z e s ta n ą a g i ­ t a c j i „ r e w i z jo n i s t y c z n e j ' w s t o s u n k u d o s w y c h g r a n ic w s c h o d n ic h , — a w ó w c z a s p o m o c d l a n i c h s ię z n a jd z ie , m a r k a w r ó ­ c i d o s w e j w a r t o ś c i , n a s tą p i je j s t a b i li ­ z a c ja , — w ś l a d z a ś z a te r n w s p ó l n y w y ­ s i łe k m o c a r s tw , a b y ś w i a to w y k r y z y s e k o n o m i c z n y w s p ó l n e m i s iła m i p r z e ­ t r z y m a ć " .

C z y j e d n a k N ie m c y , w k t ó r y c h c o r a z j a s k r a w i e j w y s t ę p u j e n a p o w i e r z c h n i ę ż y c ia „ z b io r o w e s z a l e ń s t w o " , z d o b ę d ą s ię n a d a n ie t a k ic h g w a r a n c y j, j a k i c h o d n i c h d o m a g a s ię F r a n c j a , j a k o r z e c z n ic z ­ k a , p o k o j u e u r o p e j s k ie g o ?

O d o d p o w ie d z i n a to p y t a n i e z a le ż y r o z w ó j w y p a d k ó w w N ie m c z e c h , M .

(2)

Str. 2 „GŁOS WĄBRZESKI- Nr. 83

Sensacyjne aresztowanie

TSRQPONMLKJIHGFEDCBA Grudziądz, 17. 7.

Aresztowany został prezes i general­

ny dyrektor fabryki „Pepege“ w Gru­

dziądzu, Samuel Halperin. Równocześ- śnie aresztowano dwóch dalszych dyrek­

torów fabryki Jakóba Belouse'a i Fajte- la Halperina. Samuel Halperin i Belouse aresztowani zostali w Grudziądzu w biu- rz£ fabryki, Fajtela Halperina areszto- w|no w W arszawie w biurze Polgumu i przewieziono samochodem do Grudzią- dąą.

I W czoraj odbywało się przesłuchiwa­

nie aresztowanych przez sędziego śled­

czego i prokuratora, które trwało przez | cąły dzień i do późna w noc. W szyscy a- reśztowani są oskarżeni o oszustwo i'

At

ODEZWA

Nie znajdziemy na całym świecie prawie że żadnego Państwa, które nie znalazłoby się obecnie w ciężkiem po­

łożeniu gospodarczem.

Zubożenie ludności jest coraz więk­

sze i zatacza swe kręgi prawie że w ka­

żdy zakątek życia rodzinnego i społecz­

nego. Zamykanie zakładów przemysło­

wych i rzemieślniczych stoją na porząd­

ku dziennym, a tern samem pozbywa się szerokie masy robotnicze pracy i zarob­

ków potrzebnych do życia. Państwo Polskie walczyć musi już od zarania u- zyskania swej wolności przez wszystkie lata aż do chwili obecnej ze zwalcza­

niem bezrobocia. W alka ta koncentro­

wała się jednak w dawniejszych latach na okres zimowy. Obecnie jednak i o- kres letni nie przynosi żadnej ulgi, prze­

ciwnie bezrobocie wzmaga się z dnia na dzień. W ubiegłych latach poniosło mia­

sto jako komuna bardzo poważne wyda­

tki gotówkowe na rzecz zatrudnienia bezrobotnych, posługując się zarazem poważną pomocą ze strony Skarbu Pań­

stwa przez W ojewództwo Pomorskie.

Dochody miasta z podatkowości i da­

nin komunalnych obniżyły się poważnie z powodu ogólnego kryzysu gospodar­

czego. Pomimo tych trudnych warun­

ków nie możemy pozostawić bez opieki ludzi dotkniętych bezpośrednio klęską bezrobocia. M ożna tą klęskę wprost na­

zwać żywiołową, a na takie klęski po­

trzebna jest pomoc nadzwyczajna. Z wiadomości prasy codziennej dowiaduje­

my się, że obywatelstwo całego szeregu miast podjęło samorzutnie akcję zara­

dzenia tej klęsce.

W mieście tutejszem liczymy już 250 bezrobotnych. Środki dobroczynne na­

szego miasta pochodzące z budżetu, ze zasiłków państwowych i z dotychczaso­

wych ofiar i datków naszego obywatel­

stwa, nie wystarczają na złagodzenie nędzy spowodowanej bezrobociem. Mu- simy tej masie ludności, którzy znaleźli się w ciężkiem położeniu spieszyć z po- pomocą, bo to nasi bracia i mają tak jak inni mający jeszcze sposób wyżywienia, prawo do życia.

W ychodzimy z tego założenia, że chcąc nieść pomoc bezrobotnym nie na­

leży im dawać jałmużny lecz uprzystęp­

nienie możności zarobkowania na naj­

konieczniejsze potrzeby życia. Ażeby to urzeczywistnić, pomagać muszą wszy­

scy bez wyjątku. W pierwszym rzędzie stanąć winni ci, co mają więcej, a za ni­

mi wszyscy, którzy mają pracę i dochód i chociaż może nie za wiele, jednak ma­

ją tyle, że drobną część z tego zarobku i dochodu oddać mogą na rzecz niesz­

częśliwych, którzy zostali dotknięci klę­

ską bezrobocia.

Zwracamy się z gorącym apelem do całego społeczeństwa miasta W ąbrzeź­

na, do dobrowolnego i stałego składania ofiar na powyższy cel. W zywamy mia­

nowicie o dobrowolne stałe opodatko­

wanie się w ratach miesięcznych, każdy według swej możności, a przynajmniej 2—3 proc, swego zarobku lub dochodu miesięcznego. Każdy niech składa we­

dług dochodu i zarobku, bądź to prze­

mysłowiec, bądź to kupiec, rzemieślnik, właśc. nieruchomości, lokator, urzędnik, czeladnik, uczeń, służąca, wreszcie i ka­

żdy zatrudniony robotnik jako i wszyscy inni tu niewymienieni zarobkujący.

Jesteśmy przekonani, że powyższy a- pel znajdzie całkowicie poparcie i że przez wspólny wysiłek zaradzimy skut­

kom wielkiej klęski i w ten sposób przy­

czynimy się walnie dla dobra naszego miasta i Ojczyzny.

W zywamy wszystkich obywateli miasta W ąbrzeźna włącznie wybudo­

wania i bliskiej okolicy o zgłoszenie ka­

żdej potrzebnej siły roboczej w biurze M agistratu, pokój nr, 10 w godzinach przedpołudniowych celem wskazania pracy bezrobotnym.

Do wszystkich bezrobotnych tutej­

szego miasta apelujemy, ażeby przyczy­

nili się i ze swej strony do złagodzenia bezrobocia. Przedewszystkiem każdy bezrobotny, który znalazł lub znajdzie chociaż na kilka dni w tygodniu zaro­

bek, nie powinien starać się o pomoc ze zasiłków Komitetu. W ymaga tego już sprawiedliwość wobec wszystkich tych bezrobotnych, którzy żadnej pracy zna­

leźć nie mogą.

Komitet W ykonawczy przystąpi nie­

zwłocznie do zbierania odpowiedniej de­

klaracji. Prosimy o składanie tych de- klaracyj w możliwie jaknajkrótszym cza­

sie.

W ąbrzeźno, 17 lipca 1931 r.

KOM ITET W YKONAW CZY NIESIE­

NIA POMOCY BEZROBOTNYM:

(—) Schwarz, burmistrz.

(— ) Grajewski, przewodn, R. M.

(— ) Chwiałkowski, kupiec.

(— ) Nadolny, kupiec.

(— ) Szczuka, przemysłowiec.

(— ) Baranowski, kupiec.

(— ) Kisielewski, kupiec.

WDOKOftl l KOWALEWA

Kowalewo. (Kursy dokształcające zawodowe dla terminatorów), W celu umożliwienia terminatorom, pozbawio­

nym możności uczęszczania do szkoły dokształcającej zdobycia świadectwa wy maganego do egzaminu na czeladnika, postanowiło Kuratorjum urządzić przy publicznych dokszt. szkołach zawodo­

wych Kursy dokształcające zawodowe dlau czniów rzemieślniczych,

Kursy uruchomione będą w lipcu i trwać będą 14 dni po 45 godzin nauki tygodniowo.

Na kursy zgłosić się mogą uczniowie rzemieślnicy, którzy ani w miejscu za­

mieszkania, ani w miejscu zatrudniania nie mają możności uczęszczania do szko ły dokształcającej, a ukończyli naukę rzemiosła, względnie ukończą ją w ter­

minie do dnia 31 grudnia 1931 r.

Dla uczestników kursu zorganizowa­

ne zostaną bursy, zapewniając uczniom tanie pomieszczenie, W miarę możności Kierownictwa kursów będą także uła­

twiały tanie dożywienie.

Potrzebne do nauki przybory i ma- terjały opłacają uczestnicy kursu, skła­

dając na ten cel po 5 złotych.

Uczniowie rzemieślnicy, którzy za­

mierzają brać udział w kursie, winni na­

desłać podanie do Kuratorjum, zawiera­

jące następujące szczegóły: imię i na- nadużycia na szkodę skarbu państwa, fabryki i szerokich rzesz robotniczych.

Nadużycia sięgają sumy kilkuset tysięcy zł. Cała gospodarka fabryki prowadzona była w sposób oszukańczy i rabunkowy i pod kątem osobistego wzbogacenia się dyrektorów.

Opinja publiczna przyjęła wiadomość o aresztowaniu dyrektorów z wielką ul­

gą, gdyż o nadużyciach mówiono już bar dzo głośno. Aresztowania uważa się za oczyszczenie atmosfery w fabryce i o- gólnie panuje zdanie, że teraz nastąpi właściwa sanacja stosunków w fabryce.

Obecnie jest nadzieja, że fabryka rozpo- cznie niebawem normalną pracę.

— o—

POŻARY BEZ KOŃCA.

Wadliwy komin przyczyną pożaru.

M ałe Radowiska, 17. 7.

Ubiegłej środy po południu wybuchł u p, Anny Podolskiej pożar wskutek

wadliwej budowy komina.

Sprytnemu złodziejowi powinęła się noga na „występie” w Wąbrzeźnie.

W ąbrzeżno, 17. 7.

Onegdaj przychwycono jakiegoś o- sobnika, który usiłował uciec na skra­

dzionym panu Białkowskiemu rowerze, Złodzieja uciekającego ulicą Gru­

dziądzką, schwycono na Podzamku i od­

stawiono na Posterunek Policji,

Tu okazało się, że owym złodziejem jest niejaki W ieczuk Bronisław, urodzo­

ny 1898 roku w województwie lubel- skiem.

Przeprowadzona rewizja osobista da­

ła sensacyjny wynik, bowiem znaleziono

zwisko, datę urodzenia (na podstawie metryki urodzenia), zawód, dokładny a- dres, zaświadczenie pracodawcy, kiedy terminator ukończył, względnie ukoń­

czy naukę rzemiosła.

Termin składania podań upływa z dniem 20 lipca b, r.

Zgłaszający się na kurs powinien mieć 10 zł, na pokrycie kosztów bursy i przyborów do nauki, oraz pewien fun­

dusz na wyżywienie,

— Zebranie B. B. W , R. Dnia 4 lipca 1931 r, odbyło się zebranie B, B, W, R, w Kowalewie w sali p, Halberskiego przy udziale 14 członków. Zebranie za­

gaił wiceprezes Gierszewski, podając zebranym porządek obrad do wiadomo­

ści.

Po odczytaniu protokółu z ostatnie­

go zebrania wiceprezes Gierszewski wy­

głosił referat na temat podstawy ideowej B, B, W, R, poczem wywiązała się dy­

skusja naogół bardzo ożywiona.

Następnie omówiono sprawy organi­

zacyjne B, B, W, R,, poczem nakreślono plan pracy na rok bieżący i uregulowano

kwestję składek,

W dalszym ciągu odbyły się wybory uzupełniające do Zarządu miejscowego koła B, B. W, R, a mianowicie: wybór zastępcy sekretarza, zastępcy skarbnika i członków komisji rewizyjnej,

W końcu przyjęto nowych 4 człon­

ków, Uchwalono odbyć wycieczkę w dniu 19 lipca 1931 r, do Niedźwiedzia, ce lem zwiedzenia tamt, muzeum krajo­

znawczego.

Po wyczerpaniu porządku obrad, sol- wował wiceprezes zebranie hasłem ,,Cześć Ojczyźnie1', (-)

Viailonoiti z Golahia i okolicy

— Golub. (Śp. Jan Brzuszkiewicz).

Onegdaj zmarł Jan Brzuszkiewicz, oby­

watel z Dobrzynia, wielki patrjota, Zmar ły brał czynny udział w walkach powsta­

niowych, należał do P, O, W, Ostatnio zajmował stanowisko prezesa P, W, i W , F, w Dobrzyniu, Pracował wiele spo­

łecznie, dlatego też przedwczesny zgon wywołał szczery żal wśród społeczeń­

stwa golubskiego i dobrzyńskiego, R, i, P- (-)

Józefat pod Golubiem. (Kradzież krowy), P. Józefowi Zamorskiemu skra­

dziono onegdaj jedną krowę wartości 300 złotych, (-J

Prawo i Sąd.

(Ze Sądu w W ąbrzeźnie).

Za oszustwo: Bronisław M urawski z Torunia skazany został za oszustwo na 3 tygodnie więzienia.

Nie kradnij! W ładysław Domagalski z W ąbrzeźna zasądzony został za kra­

dzież desek na szkodę p, M ederskiego na 3 dni więzienia, (-)

PODZIĘKOWANIE.

Zarząd Główny Zrzeszenia Rodaków z W armji, M azur i Ziemi M alborskiej w Toruniu poczuwa się do miłego obowiąz­

ku podziękowania za życzliwe stanowi-

Pożar, który ogarnął w okamgnieniu cały budynek, strawił go doszczętnie.

Strata wynosi przeszło 3000 złotych.

Dalsze dochodzenia prowadzi Poste­

runek Policji z W ąbrzeźna. (-)

u W ieczuka kilka pieczęci podrobio­

nych. Podrobione pieczęcie ze Staro­

stwa Łuckiego, P. K. U. Tarnopol oraz cały szereg przygotowanych, tylko do wypisania dokumentów.

W ieczuk miał również podrobioną legitymację ze szkół rolniczych i liceum krzemienieckiego na nazwisko M ary- nowskiego i legitymację szkoły rolniczej w Sobieszynie na nazwisko Szewika.

W ieczuka zatrzymano w areszcie, bo jest to prawdopodobnie złodziej dawno poszukiwany przez władze. (-)

sko i wydatną pomoc koło urządzenia manifestacji plebiscytowej i obchodu grunwaldzkiego w dniu 12 lipca b. r, w Grudziądzu P, T, władzom wojskowym i samorządowym, przewielebnemu Du­

chowieństwu, stowarzyszeniom sporto­

wym, społecznym i kulturalnym oraz tym wszystkim, którzy nadesłali nam życzenia i słowa otuchy, skierowane pod adresem naszej braci zakordonowej, — Łączność kulturalna z naszymi rodaka­

mi na W armji, Powiślu i M azurach staje się coraz ściślejszą i powinna być z na­

szej strony żywo pielęgnowana, jeśli pol­

skość w Prusach W schodnich nie ma u- ledz zagładzie. Zarazem wyrażamy na­

dzieję, że społeczeństwo polskie, które zawsze tak chętnie i ofiarnie popiera nasze cele i nadal pamiętać będzie o potrzebach i niedoli rodaków naszych w niewoli pruskiej.

Serdeczne ,,Bóg zapłać" za pomoc.

Zrzeszenie Rodaków z W armji, M azur i Ziemi M alborskiej w Toruniu,

Z całej Polski.

— Czyczkowy, pow. chojnicki. (Nie pić wody po owocach!) Onegdaj zmarła w domu swych rodziców 14-letnia M, Hamerska, Dziewczynka poszła pewne­

go gorącego dnia wraz z innemi dziew­

czętami do lasu zbierać jagody, które z największym apetytem spożywała. Po chwili odczuła wielkie pragnienie i rzecz zrozumiała, napiła się wody. Niebawem dostała silnych kurczów żołądkowych, tak, że nie mogła już o własnych siłach utrzymać się na nogach. Nieszczęśliwą zaniesiono naprzód do domu, a następ­

nie już nieprzytomną zawieziono do Brus, gdzie lekarz dr, Kobyliński udzie­

lił jej pierwszej pomocy. Następnego je­

dnak dnia zmarła w kwiecie wieku, wśród strasznych męczarni, nie odzy­

skawszy przytomności,

— M urowana Goślina. (Świętokradz­

two), Jednej z ostatnich nocy nieznani złoczyńcy włamali się do kościoła kato­

lickiego w Długiej Goślinie w pow, obor­

nickim, Świętokradcy wytłoczyli szybę i przez otwór wtargnęli do wnętrza, — Złodzieje poszukiwali prawdopodobnie pieniędzy, gdyż rozbili pustą skarbonkę.

Istnieje podejrzenie, że zbrodniczego czynu dopuściło się trzech włóczęgów, których widziano w okolicy.

Bór, pow. morski, (Straszna śmierć rybaka), Emil Muźa, rybak z Boru - Ja­

starnia podczas holowania motorówki został zepchnięty z łodzi przez linę i u- tonął,

X Działdowo. — (Aresztowany za sprzeniewierzenie). Swego czasu prze­

bywał w naszem mieście niejaki Józef Adamczewski, który dopuścił się szere­

gu nadużyć i zbiegł, W ubiegłym tygo­

dniu Adamczewski z polecenia p. Pro­

kuratora został przyaresztowany w Po­

znaniu i odstawiony do sędziego przy S, G, w Działdowie, A, osadzono w tut, więzieniu, 'W mieście krążą pogłoski, że A, dopuścił się nadużyć również i w W ejherowie, Adamczewski był urzędni­

kiem prywatnym,

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :