• Nie Znaleziono Wyników

Wolność Polaków - Marianna Kozioł - fragment relacji świadka historii [TEKST]

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2022

Share "Wolność Polaków - Marianna Kozioł - fragment relacji świadka historii [TEKST]"

Copied!
1
0
0

Pełen tekst

(1)

MARIANNA KOZIOŁ

Miejsce i czas wydarzeń Polska, PRL, wspólczesność

Słowa kluczowe Projekt Wagon 2010, wolność, relacje społeczne

Wolność Polaków

Nie umiemy się cieszyć. Nie umiemy doceniać tego co mamy. Człowiek nie patrzy na to, do czego sam doszedł, natomiast bardzo go w oczy kuje, że ten drugi ma lepiej.

Mamy nieufność chyba genetyczną, że jak on ma lepiej ode mnie, to na pewno on uczciwy nie jest. A to przecież powiedzmy sobie w większości przypadków być może lepszy start, z takiej czy innej rodziny pochodził, być może jest to dorobek kilku pokoleń, być może on jest zdolniejszy. U nas nikt nie pomyśli, że ten drugi to właśnie może być ode mnie zdolniejszy. Ja się śmieje, że pozostały nam sieroty po komunie.

Proszę zauważyć, że większość tych żądań, to są naprawdę wtedy za komuny aktualne – wszyscy mają mieć po równo. No zaraz, jak będą mieli wszyscy po równo, to gdzie motywacja? A u nas jest, że ma być tak samo, bieda ma być taka sama, dobrobyt ten sam i po drodze wszystko też ma być to samo, każdy ma mieć to samo.

Czy to nie są hasła komunistyczne? Ja wierzę w jedno – że pokolenie, które wróci [z zagranicy], bo ono wróci, oni zobaczą już inne życie, bo już to mówią jak są traktowani w urzędach, jak są traktowani w pracy, jakie są warunki pracy, bo nie wszyscy pracują na zmywaku. Ci ludzie, gdy wrócą, być może będą prekursorami innych obyczajów w Polsce.

Data i miejsce nagrania 2010-08-08, Łódź

Rozmawiał/a Piotr Lasota

Transkrypcja Justyna Maciejewska

Redakcja Piotr Kotofil, Piotr Lasota

Prawa Copyright © Ośrodek "Brama Grodzka - Teatr NN"

Cytaty

Powiązane dokumenty

Otóż po lekcjach [jechałem tramwajem] z książką, gdzie była historia i gdzie była prasa, tak zwana bibuła, którą miałem przewieźć na Plac Wilsona.. Niemcy zablokowali

Jak się spotkam z moimi znajomymi klientami czy nawet nie-klientami, to zawsze jest o czym mówić i zawsze dobre wspomnienia są.. Słyszałem od jednej pani - klientki, że Zamojska

Tutaj były, gdzie ja mieszkam teraz obecnie, to tu były, nawet mój dziadzio mieszkał tutaj w takiej chałupie i to nie przeszkadzało, mieszkał dziadzio – to był wdowiec,

Jeśli [pszczoły] go nie zamordują, to potem przyjdą za nim inne [szerszenie] i rodzina może być narażona na zgubę.. [Pszczoły] dzielnie z

Oczywiście na uczelni nie było rektora, był komisarz, to było takie udręczenie studentów, było sprawdzanie listy obecności na wszystkich zajęciach, na których ten komisarz

Naprawdę jeśli się rozmawiało, to rozmawiało się tylko w wąskim gronie i trzeba było być pewnym, że to są ludzie, przy których można wszystko

Oczywiście w Poznaniu nie byłyśmy tylko jednego dnia i w momencie gdy każdego dnia przychodziła wiadomość, [że] Stocznia, poszczególne zakłady się przyłączają, to

Nawet jak jest miejsce dla starszej osoby to nie widzi, bo on zajęty, albo w aparacie sprawdza, kto do niego zadzwonił, albo słuchawki na uszach. Inne czasy, ale i do takich trzeba