Głos Pomorza : dawniej "Głos Wąbrzeski" : pismo społeczne, gospodarcze, oświatowe i polityczne dla wszystkich stanów 1937.05.25, R. 19[!], nr 58

Pełen tekst

(1)

Ceno ncmeru 10 gromy Opłacono gotówką z góry

PISMO SPOŁECZNE. GOSPODARCZE, OŚWIATOWE I POLITYCZNE DLA WSZYSTKICH STANÓW

Nr 58 Wqbri.eżno9ZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA w torek dnia 25 m aja 1937 r.

s “™™ "Jtoiększa w święcie rewia morsk

hilizacia ftił snołecznvcłi dn walki z komu-i W całym kraju odbyw a się w ielka m o- ; bilizacja sił społecznych do w alki z kom u-1

nizm em jako elem entem rozkładu, niena- L O N D Y N . „R euter44 donosi z P orts- j cie trzy flagi, sygnalizujące flocie zbliża- Iew skiej.

w iści, elem entem zniszczenia oraz ten den -! m outh, że dziś na jachcie królew skim nie się króla. W odpow iedzi na sygnał ten * ' ’ ” ’ ’ * Trr ’ 1 ‘ cji poddania P olski obcej jej duchow i i traj król Jeży V I w m undurze adm iralskim u- flota oddała sygnał ze w szystkich dział. Z : dekorow ał członków ' w ojskow ych delega- burt okrętów uniosły się obłoki dym u i zagranicznych koronacyjnym i m edalu- ognia, w itając króla przeciągłym hukiem pam iątkow ym i. N astępnie król w to-i dział.

dycji w oli, w oli zaborczej.

U jaw nienie uchw ał plenum k o m p artii,1 cyj rozkazów M oskw y, dotyczących postępo-; m i w ania kom unistów w Polsce, kazało w zm óc czujność i w rażliw ość na przejaw y prze­

w rotnych dążeń i działań. W iem y bow iem i bardzo dobrze, że rów nolegle zdoktryną kom unistyczną, będącą obecnie środkiem im perialistycznej polityki M oskw y, postę­

puje bolszew izm , a naw et doktrynę tę w y-' przędza. N iesie on z sobą niechęć do w szystkiego, co pozytyw ne, zabicie w szel­

kiego w ierzenia, poderw ania autorytetów , zasad w iary, w zdolność i m ożliw ość sam o­

dzielnego polskiego w ysiłku, w uczciw ość, rzetelność w szelkiego kierowniczego czyn­

nika.

To zduszenie w szelkiego zaufania, a za­

sianie pow szechnej nieufności do w szyst- j kiego i w szystkich m a za cel spow odowanie chaosu, w którym człowiek na człowieka w ilkiem patrzy, każdego podejrzew a, uni-;

ka w szelkiego działania pozytyw nego. W takiej atm osferze zdecydow ana grupa m o­

że sw obodnie realizow ać swe zaborcze i przewrotne zam ierzania. Bloku kam ienne­

go nie w zruszy, ale piasek rozsypie, roze- gna, czy zsypie w edług dow olnych wfzo- rów.

N iebezpieczeństwo jest zatym pow aż­

ne, a staw ka w ysoka, najw yższa jest nią bow iem nie co innego, jak niepodległość.

„Polska kom unistyczna przestałaby być Polską4’ podkreśla deklaracja płk. K oca.

„Przelewaliśm y krew za Polskę, by była w olną i by m ogła rozwijać w łasną kulturę,

Pancerniki w itają K róla

ŚLUB KS. WINDSORU.

» LO ND YN . D aily Express podaje za fi prasą am erykańską, że na Jerzego VT-go

* , w ywarty został ze strony gabinetu brytyj- 1 skiego nacisk, aby członkow ie rodziny kró-

j, ani też nikt z członków rządu nie uczestniczyli w uroczystościach zaślubienia przez ks W indsoru pani Sim pson. Tw ier­

dzi dalej za prasą am erykańską, z zarów­

no brat króla ks. K entu jak i siostra ks.

M ary w yrazili pragnienie udania się na u- roczystości zaślubin do Francji. Interwen­

cja gabinetu m iała zdaniem dziennika te­

m u przeszkodzić i w obec tego na ślubie b.

króla z A nglii obecni będą tylko osoby z jego najbliższego otoczenia.

POGRZEB OFIAR BEZ HITLERA BERLIN. 22. V. W Cuxhaven odbył się I dziś pogrzeb ofiar katastrofy sterow ca i „H indenburga44, w którym w zięli udział najw yżsi przedstaw ieciele rządu i sfer w oj­

skow ych. O gólne zdziw ienie w ywołała nie­

obecność kanclerza H itlera, którą tłum a­

czono sobie aw ersją jaką kanclerz m iał za­

wsze dla sterowców, jako środka kom uni­

kacji.

w arzystwie królow ej, księżniczki Elżbiety! K rólew cki jacht przepłynął następnie oraz księstw a K entu, złożyli hołd pam ięci w raz z pancernikiem K rólowa Elżbieta i adm irała N elsona, odw iedzając jego da- krążow nikiem London w śród entuzjazm u, w ny okręt adm iralski. Rew ia m arynarki

w ojennej zgromadziła około m iliona wi-

ŚWIĘTOKRADZTWO W GDYNI.

G DY NIA. W kościele N ajśw iętszej M arii Panny w G dyni nieznani spraw cy do­

konali św iętokradztw a. Z głów nego ołta­

rza z obrazu M atki Boskiej skradłi oni sznur korali bursztynow ych, jeden sznur korali perłowych czerw onych i jedno w o­

tum bursztynow e w form ie serca, a ponad to rozbili dłutem 6 skarbonek żelaznych, w których jednak nic nie znaleźli.

Sprawcy dokonali tej kradzieży w ten sposób, że w eszli do kościoła pod w ieczór w czasie nabożeństwa m ajow ego, a po skoń­

czonym nabożeństw ie ukryli się w w ieży.

Po dokonaniu kradzieży w yszli przez okno w ysokości 8 m . i spuścili się po drucie piorunochronu.

DAR NA F. O. N.

FO RU Ń . W dniu dzisiejszym w Bro­

dnicy odbyła się podniosła uroczystość przekazania w ładzom wrojskowym przez spo łeczeństw o pow iatu brodnickiego trzech ciężkich karabinów m aszynow ych.

Na uroczystość tę przybył do Brodnicy pan W ojewoda Pom orski W ładysław Racz- kiew icz i dow ódca 0. K. VIII generał AMERYKAŃSKIEGO ROCKFELLERA Thom mee.

NOW A JO RK. John R ockfeller zm arł na skutek zapalenia m ięśnia sercow ego, i którego pierwsze objaw y poczuł w piątek.

W m omencie zgonu nie było nikogo z ro- 1 dżiny zw łoki zm arłego m iliardera zostaną przew iezione do N owego Jorku.

przed ustaw ionym i na przestrzeni 12 m il jednostkami floty w ojennej. Ilekroć jacht królew ski zbliżał się do jednego z okrętów m arynarze w znosili okrzyki i w yrzucali w górę czapki, w itając króla m arynarza, któ­

ry na pow itania te odpow iadał ukłonem.

Po zakończeniu przeglądu jacht zarzucił kotwicę na redzie, a przed królem dokona­

jako w yraz polskiego ducha i polskiej w oli‘‘; dzów .

Ta w ola pod w pływ am i K om internu przesta , N a m ostku kapitańskim jachtu stal król łaby być polską, — to nie ulega żadnej w paradnym m undurze adm irała floty, w w ątpliwości . I dlatego pow tarzam y staw -' tow arzytsawie królów ej i ks. Elżbiety, wi- ka tu jest najwyższego rządu. ; tany ow acyjnie przez tysiące w idzów , ze-

W iemy, że bolszew izm postanowił wci- branych na w ybrzeżu. W krótce po spusz-

snąc się w nasze życie, w każdą organiza-1 czeniu portu w yw ieszono na w ielkim m asz-! ło przelotu lotnictw o m orskie, cję, partię, w każdą część aparatury spo- j

łecznego życia. I na taktykę tę odpow ie-'

dzieć m usimy nakazem pow szechnej kon-! * 7n w irm i rn n nirw /nnv

; „u: „ IPRZVJAZD WIELKIEGO WOJEWODA

KSIĘCIA MICHAŁA DO POLSKI BRUK SELA . Rum uński następca tro­

nu ks. M ichał w^yjechał dziś z Brukseli do W arszaw y, żegnany na dw orcu przez pos­

ła rumuńskiego D juware, posła R. P. Jac­

kowskiego oraz członków poselstw a rum uń skiego i polskiego.

trakcji, zbiorowrej czujności i zbiorowej o- i fenzyw y. Zdajem y sobie sprawę z tego, że, skom plikow ane w arunki życia społeczne­

go i gospodarczego m ogą dostarczyć dość bogatej pożywki dla podszeptów bolszewi- zm u, budującego bastiony dla w ypadków , na niezadow oleniu, nędzy ludzkiej i ciem ­ nocie. A le wrolą naszą jest, byśm y rozwią­

zać m ogli te zagadnienia gospodarcze i spo­

łeczne zgodnie z naszą naczelną ideą, któ- i rą jest siła i potęga państawa.

„Cel ten — m ówi deklaracja pułkowni­

ka K oca — m oże być osiągnięty nie zni­

szczeniem tego, co jest pożyteczne, nie m e­

todam i rewolucyjnym i, 1

niem istniejących i tworzeniem now ych rzał yycofa^ w ojska w łoskie z H iszpanii w artości. Polska m usi się rozwijać

w strząsów i gw ałtów, w prow adzających państwo w groźną sytuację44.

To stwierdzenie w skazuje na rozm iar i charakter w alki z kom unizmem . O tw iera ono bram y dla zajęcia postaw y w szeregach i udziału w aktywnej w alce. Pow ołany do życia na zasadach deklaracji ideow ej płk.

K oca O bóz Zjednoczenia N arodow ego, po­

dejmując trud o w zmożenie potęgi Polski, o usunięcie w szystkiego, co w nosi roztrój i słabość, w zywa do harmonijnego w spół­

działania w szystkich obyw ateli. Jest tak w iele spraw i tak są rozm aite i tylu w ym a­

gają w ysiłku, że aby im podołać, trzeba po­

łączyć w zorganizowanej codziennej w spół­

pracy, we w spólnym froncie, tych w szyst­

kich. którzy poza w łasną codziennością

ŚMIERĆ MILIARDERA

na od

Mussolini wycofuje swoje wojska

LO ND YN . W ieczorne dzienniki lon- Juan M archa wraz z księciem Alba do

•zyteczne, niem e- lull xyxaivna nmz. z, X-Viua UV

lecz udoskonalę- j dyńBkic donoszą jakoby M ussolini zamie- Rzym u, celem dom agania się od M ussoli-

ć bez K utkiem czego gen. Franco w ysłać m iał swą główną podporę finansow ą, m ilionera i

niego, aby w ojsk sw oich nie w ycofał i nie odm aw dał udzielanej dotąd pom ocy.

Marszałek Rydz .gościem akademików

W ILN O . 22. V M arsz. Śm igły obecny w ieni zostali filistrzy korporacji Polonia był dziś popołudniu na przyjęciu wt kor- Yenecji i Arkonii oraz prezesi ośm iu poracji Polonia. Po pow itaniu przez Zarząd korporacyj w ileńskich. Prezes konw entu korporacji. Panu M arszalkow i przedsta-

czuja się częścią historii i chcą m ieć udział w jej tworzeniu. N a odcinku w alki z kom u­

nizm em front ten m usi być szczególnie zespolony, czujny i w rażliwy. Tu każdy szeregow iec jest w ażny i potrzebny.

Polonii, dziękując Panu M arszałkowi za przybycie, podkreśli przyw iązanie człon­

ków korporacji dla A rm ii polskiej i goto­

wość staw ienia się w jej szeregach, ilekroć tego zażąda O jczyzna.

Po rozm owie z obecnym i. M arszałek Śm igły-Rydz odjechał ow acyjnie żegnany przez m łodzież.

Łącznie z tą uroczystością w ram ach św ięta m iejscow ego pułku odbyło się od- . słonięcie pom nika poległych żołnierzy. .

WIELKI HOTEL TURYSTYCZNY W HALACH TARGÓW GDYŃSKICH.

Jak się dowiadujem y, hale Targów G dyńskich, czynne dotychczas tylko przez

• kilkanaście dni w roku w ykorzystane zosta­

ną na zakwaterow anie w iększej liczby tu- i rystów", przybyw ających stale do portu ' gdyńskiego.

Liga Popierania Turystyki, po dokona­

niu w tych halach potrzebnych przeróbek, uruchomi wr nich- w ielki hotel dzienny i tu­

rystyczny, obliczony na 1000 łóżek. W ho­

telu tym znajdą nocleg uczestnicy licznych w ycieczek, przybyw ających na w ybrzeże, jak również osoby, przyjeżdżające do G dy­

ni tylko na jeden dzień, będą m iały m oż­

ność odpoczynku, przebrania się i tp.

H otel turystyczny L. P. T. oddany bę­

dzie do użytku już w pierw szych dniach lipca br. U sunie on choć częściow o dotkli­

we braki kw aterunkow e, jakie odczuwać się dają w G dyni zw łaszcza w okresie zjazdów m asowych.

N iezależnie od hotelu dziennego i tu­

rystycznego w G dyni, Liga Popierania Tu­

rystyki realizuje w najbliższym czasie bu­

dow ę w ielkiego dom u turystycznego na w ybrzeżu który stanie na nabytej już par­

celi w H alerow ie. Budow a dom u rozpo­

częta zostanie w roku bieżącym .

(2)

N r 5 8

li 1 1

STAROSTA BRZESKI ZAWIESZONY

Ogromne szkody wyrządzone przez burze w

K R A K Ó W . P o t ę ż n a b u r z a z p i o r u n a ­ m i i o p a d e m g r a d o w y m , j a k a n a d c i ą g n ę ­ ła w c z o r a j p o p o ł u d n iu z n a d Ś lą s k a , o r a z d r u g a , j a k a p r z e s z ła n a d K r a k o w e m i o k o -

P A T . d o n o s i : z w ią z k u z o s t a t n im i w y p a d k a m i , j a k i e m i a ł y m i e js c e d n i a 1 3 m a ja w B r z e ś c i u n a d B u g ie m , p r e z e s R a d y - M i n i s t r ó w i M i n i s te r S p r a w ’ w e w n ę t r z n y c h W g m i n i e G ó r y S ł a w o j - S k ła d k o w s k i z a r z ą d z ił d n i a 2 1 b m .

w K r a k o w ie i w o k o lic y o l b r z y m i e s p u s ­ t o s z e n i a .

W K r a k o w i e m ię d z y in . p i o r u n u d e r z y ł w w ie ż ę M a r i a c k ą i s p ł y n ą ł p i o r u n o c h r o ­ n e m , n i e w y r z ą d z a j ą c ż a d n y c h s z k ó d , p r ó c z te g o p i o r u n y u d e r z y ł y d w u k r o t n ie w 1 p r z e w o d y e l e k t r y c z n e , d o p r o w a d z a ją c e p r ą d d o K r a k o w a z J a w o r z y n a p o w o d u j ą c

p r z e r w y w t l o s t a w i e p r ą d u . W w ie lu m ie j- t e k c z e g o p o c i ą s c a c h z o s a ły

w a n e z o s ta ły ly s t r a ż y .

1 ) z K r a k o w a o d z ia ł s a p e r ó w e w a k u o w a ł z d ą ż a j ą c y z K a z i m i e r z y W ie l k ie j d o P i n - m i e s z k a ń c ó w z a g r o ż o n y c h d o m ó w , k t ó r z y c z o w a w y k o le ił s ię . R u c h p o c ią g ó w n a t e j s c h r o n i li s ię n a d a c h y , w y c z e k u j ą c w ś r ó d k o l e jc e j e s t p r z e r w a n y .

b i j ą c y c h p i o r u n ó w i r o z d z i e r a ją c y c h n i e b o h u r a g a n z n ió s ł 1 5 s t o d ó ł i 3 d o m y m i e s z k a ł z a w ie s z e n ie w c z y n n o ś c ia c h s t r o s t y p o w ia - b ł y s k a w i c p o m o c y . M o s t n a r z e c e S z r e n ią n e , w e w s i Z a g a j e 1 3 s t o d ó ł , a w s ą s ie d n i c h f U b r z e s k ie g o F r a n c i s z k a C z e r n ik a i p r z e - w i< z o s ta ł z n ie s io n y p r z e z l a le , w s k u te k w s ia c h w o d a z n i o s ł a 3 m ły n y , p o d m y ł a n i e s i e n i e n a c z e ln i k a w y d z ia łu s p o łe c z n o - c z e g o k o m u n ik a c ja z o s t a ł a p r z e i w a n a . 1 o i j e d e n iło m m ie s z k a ln y ' i u s z k o d z i ła k i lk a , p o l it y c z n e g o p o l e s k i e g o u r z ę d u w o je w d z - L'> l... . k - - t o . . ■■ L .ii .. i n n y C h d o m ó w . W S k a lb m ie r z u r z e k a N i- 1 k ie g o K a z i m i e r z a R o le w ń c z a d o u r z ę d u -

d z i c a z a l a ł a o k o ł o 6 0 0 h a g r u n t ó w o r n y c h w o je w ó d z k i e g o w N o w o g r ó d k u z a m y l n e i o g r o d ó w o r a z 9 0 d o m ó w ' m ie s z k a ln y c h , i n f o r m o w a n i e w ła d z p r z e ł o ż o n y c h i b r a k n i e l i c z ą c b u d y n k ó w g o s p o d a r s k i c h w S k a l s t a n o w c z y c h z a r z ą d z e ń w s t ł u m i e n i u w z a - b m i e r z u . T o p o li i S i e lc u . P o z a ty m p o w o - r o d k u r o z r u c h ó w w m i e ś c i e .

K I E L C E .

k o l e i n a lin ii M i e c h ó w - K r a k ó w w ' k i l k u m ie js c a c h z o s t a ł m o c n o p o d m y ty , w s k u te k c z e g o k o m u n i k a c j a k o l e jo w a z o s ta ła n a r a ­ z ie n a ty m o d c i n k u p r z e r w a n a . W p o b l i­

ż u s t a c j i k o l e j o w e j T u n e l w c z a s ie p o s t o j u

p o c i ą g u o b e r w a ł a s ię c z ę ś ć s k a r p y , w s k u - d z ią n a w i e d z o n e s ą w s ie ; D z ie k a n o w i c e . p o s p i e s z n y n r 1 0 6 z o s t a ł B r o n o w i c e , S z a r p ie , S z c z o tk o w ic e , J a n u - z a l a n e s u t e r y n y .Z m o b i li z o - w r a z z o b s a d ą u w ię z io n y n a s t a c j i k o l e jo - s z o w i c e , S t ę p o c i c e i D z ie w ra n o w i c e , c o d o n a t y c h m i a s t w s z y s t k ie o d d z i a w e j M ie c h ó w . N a s t a c ji k o l e jk i w ą s k o t o r o - k t ó r y c h b r a k j e s z c z e b l iż s z y c h d a n y c h c o '

w e j w M i e c h o w ie i K a l i n ie W ie l k ie j ż a r y - j d o o f i a r i s z k ó d . s o w y s ię w s k u t e k p o d m y c i a p r z e z f a le b u ­

d y n k i d w o r c o w e , k t ó r e g r o ż ą r u n ię c ie m . W c z o r a j m i ę d z y g o d z in ą 2 1 a

l- s z ą w n o c y w o j e w ó d z tw o k i e l e c k i e n a ­ w ie d z i ła k a t a s t r o f a l n a b u r z a g r a d o w a z p io r u n a m i , k t ó r a w y r z ą d z i ł a o l b r z y m i e s p u s ­ t o s z e n i a i d u ż e s t r a ty w l u d z ia c h , s i ę g a ją c e w p r z y b l iż e n iu 3 0 o s ó b . W k i lk u m ie js c o ­ w o ś c i a c h n a s t ą p i ł o o b e r w a n i e s ię c h m u r y , k t ó r a s p o w o d o w a ł a w y le w r z e k i p o t o k ó w o r a z g w a ł to w n ą p o w ó d ź w n i ż e j p o ł o ż o ­ n y c h m ie js c o w o ś c ia c h p o w i a t ó w : m ie c h ó w '- , s k i e g o , p i n c z o w s k i e g o , i l k u s k ie g o i c z ę ś c io - 1

L u d n o ś ć z a g r o ż o n y c h d o m ó w , k t ó r a s c h r o n i ł a s ię n a d a c h y z o s t a ł a e w a k u o w a -

Y’r I 1 1 I I O Vz IK ” 1111U OIX, 11 Cl lilii.' U 1 Ł U 1 Cl V TT Cl XV LI LF TT Cl

W s k u t e k g w a ł to w n e g o w e z b r a n i a r z e k i p o - . i i

. . r . 1 n a . z a s ie w y z o s ta ły z n i s z c z p n e p r z e z p a d a - t o k ó w , c z ę ś ć i n w e n t a r z a ż y w e g o p o n io s ły

w e z b r a n e f a l e w ó d . Z a s i e w y z o s ta ły z n is z ­ c z o n e . p o la z a m u l o n e , a d r z e w a w s a d a c h p o ł a m a n e p r z e z s z a le j ą c y h u r a g a n .

KONSERWY RYBNE ZDOBYWAJĄ RYNKI ZAGRANICZNE PRZEZ TARGI

GDYŃSKIE.

J a k w ia d o m o , p o l s k i e k o n s e r w y m i ę s ­ n e , a z w ł a s z c z a s z y n k i , z d o b y ł y s o b ie w s tę ­ p n y m b o j e m r y n k i z a g r a n i c z n e , g łó w n ie a m e r y k a ń s k i e . O b e c n i e j a k d o c h o d z ą w ia ­ d o m o ś c i — c o r a z w i ę k s z y m p o k u p e m z a ­ c z y n a j ą c i e s z y ć s ię p o l s k ie k o n s e r w y r y b ; n e . E k s p o r t k o n s e r w r y b n y c h m a z w ię k T s z o n e s z a n s e p o w o d z e n i a z w ła s z c z a d o o - ś r o d k ó w P o l o n i i z a g r a n i c z n e j, j a k n p . w S t a n a c h Z j e d n o c z o n y c h . P o n i e w a ż n a t e ­ g o r o c z n e T a r g i G d y ń s k i e o d 2 0 c z e r w c a d o 4 l ip c a z j e ż d ż a w y c i e c z k a k u p i e c t w a p o l ­ s k ie g o z A m e r y k i, p o l s k i p r z e m y s ł r y b n y p o w i n i e n w y k o r z y s t a ć t ę o k a z j ę i s p r e z e n - j a c y g r a d w ie l k o ś c i o r z e c h a w ło s k i e g o , a

m i e j s c a m i k u r z e g o j a jk a . G r o ż ę s y t u a c j i w n a w ie d z o n y c h k l ę s k ą p o w ’o d z i o b s z a r a c h p o g ł ę b ia ł y b i j ą c e p r a w i e b e z p r z e r w y p io -

. , . . . , . . 1 r u n y .

W D z ia ł o s z y c a c h ( p o w ia t P i ń c z ó w ) : i i •• i i i i • i • , . 1 . . . G r a d p o w y b ij a ł s z y b y w o k n a c h i p o d z iu - w s k u te k n a w a łn i c y s p o w o d o w a n e j o b e r w a - - i i i i

. J . r a w 'd d a c h y d o m o w ;

n i e m s ię c h m u r y z a l a n y c h z o s ta ło 3 (J d o ­ m ó w m i e s z k a ln y c h , a 1 5 d o m ó w z o s t a ło !

w o s t o p n i c k i e g o . S z k o d y s ą o l b r z y m i e . N a z b u r z o n y c h p r z e z s z a l e j ą c y h u r a g a n . P o z a L U B L I N . 2 0 5 N a d p o w ia t e m c h e ł m - s k u t e k p o p r z e r y w a n i a i z n i s z c z e n ia p o ł ą - ty m z b u r z o n y c h z o s t a ło k i l k a d z ie s i ą t b u - ! s k i m p r z e z s ła g w a łt o w n a b u r z a g r a d o w a

c z e ń t e le f o n i c z n y c h t a k ż e p o r o z u m i e n i e : d y n k ó w g o s p o d a r s k i c h . W s k u te k n i e z w y - : k t ó r a z n i s z c z y ł a z a s ie w y z i m o w e i w io s e n - j , . . .

z t e r e n a m i n a w i e d z o n e m i j e s t n i e m o ż l iw e k l e g w a łt o w n e j p o w o d z i i s i l n e j f a li w e z - n e n a p r z e s tr z e n i o k o ł o 6 3 0 m o r g ó w n a i '^ r 'b a k a °l C Z O ° P a r t< ‘ n 3 P r a C ^ b r a n y c h w ó d u t o n ę ło 7 o s ó b . N a s t a c ji k o - ■ s z k o d ę m ie s z k a ń c ó w w s i C h u m ó w , K a s ił a n | e X

l e jk i w ą s k o t o r o w e j C u d z y n o w i c e w o d a p o d i S i e l e c . S t r a t y w y n o s z ą p o n a d 1 0 0 t y s ię c y j m y ła t o r t e j k o l e jk i , w s k u t e k c z e g o p o c i ą g ; z ło t y c h .

k t ó r y m t o w a r z y s z y ł y b ł y s k a w i c e .

b r a k n a r a z i ć s z c z e g ó ł o w y c h r o z m i a r ó w s t r a s z li w e j k l ę s k i , n ie m n ie j j e d n a k j u ż o - b e c n i e s t w i e r d z i ć ' m o ż n a , z e s t r a t y s ą b a r ­ d z o w i e l k i e . D o t y c h c z a s o w e i n f o r m a c je s ą n a s tę p u ją c e :

P o w i a t M i e c h o w s k i : W M ie c h o w ie w s k u t e k g w a ł to w n e g o o b e r w a n ia s ię c h m u ­ r y , w e z b r a n a r z e k a M i e c h ó w k a z a l a ł a b u ­ d y n k i s t a r o s t w a i m ie j s c o w e g o w ię z i e n i a . N a s k u t e k w d z i e r a j ą c y c h s ię p o to k ó w w o ­ d y i z a w a l e n ia s ię m u r u o k a l a j ą c e g o g m a c h w ię z ie n i a , w ś r ó d w ię ź n ió w w y b u c h ł a p a ­

n i k a . S y t u a c j ę o p a n o w a ł a s t r a ż w i ę z i e n i a i ś w ia d k ó w , k t ó r a p o d p r z y s i ę g ą w k r ó tc e w i ę ź n i ó w u s p o k o j o n o , o z n a j m ia - ! ż e u w ie d z io n a p r o w a d z i ła l e k o r

Związek krzywoprzyslęzców

W m i e ś c ie M is k o lo z p o ł o ż o n y m n a W ę - n o ś ć . K i lk u z e ś w ia d k ó w , w y n a jm o x v a n y c h g r z e c h ś r o d k o w y c h , ż a d n a z z a w i e d z io n y c h p r z e z „ g e n t e lm a n ó w 44 z M i s k o l c z a , a r e s z - p a ń n i e m o g ł a w y g r a ć p r o c e s u o a l im e n ty ., t o w a n o . P o z a t y m w s z y s t k ie p r o c e s y o a l i- N a r o z p r a w ie z ja w ia ła s ię z a w s z e g r u p a m e n t y z o k r e s u o s t a tn i c h t r z e c h l a t m a ją

i z e z n a w a ł a , u le c r e w i c ji . l e k o m y ś l n y t r y b _ _ _ _ _ _

POŻAR W FABRYCE CEGIELSKIEGO W RZESZOWIE.

R Z E S Z Ó W . D z i ś o g o d z i n i e 1 6 ,0 5 n a

| t e r e n i e b u d u j ą c e j s ię f a b r y k i C e g ie ls k ie g o w y b u c h ł p o ż a r w c z y n n y m b u d y n k u m a ­ s z y n e r ii . O g i e ń s t r a w i ł p i e r w s z e p i ę t r o b u ­ d y n k u o r a z n a g r o m a d z o n e g o t o w e f a b r y ­ k a ty . S t r a t y w y n o s z ą o k o ło 2 1 0 ty s ię c y z ł o t y c h . P r z y c z y n ą p o ż a r u b y ł o p r a w d o p o ­ d o b n i e n i e o s tr o ż n e o b c h o d z e n i e s ię z o g ­ n i e m p r z e z j e d n e g o z r o b o tn i k ó w .

j ą c , ż e n i e b e z p i e c z e ń s t w o p o w o d z i m i n ę ł o ż y c ia , w o b e c c z e g o s k a r g ę k a ż d e j z u w ie - i n i e z a g r a ż a i c h ż y c i u . W K s i ą ż u W ie lk i m d z i o n y c h z r e g u ł y o d d a l a n o . J e d n a z p a ń s k u - n i e p o p r z e s t a j ą c n a w y r o k u o d d a l a j ą c y m j e j s k a r g ę , p o l e c i ła s w e m u a d w o k a to w i w y ś w ie t le n i a o k o l ic z n o ś c i te g o w y r o k u . i S ł o m n i k a c h , p o w '. m i e c h o w s k i e g o w i

t e k p o w o d z i k i lk a n a ś c ie d o m ó w r z o s t a ło z b u r z o n y c h p r z e z f a l e , a k i l k a d z ie s i ą t s t o i

p o tl w o d ą . 5 o s ó b i j e d e n s t r a ż a k , b i o r ą c y A d w o k a t z d o ł a ł w y k r y ć , ż e w m i e ś c ie i s t - u d z ia ł w a k c ji r a tu n k o w e j , u t o n ę ł o . L ic z b a n i a ła g r u p a l u d z i , k t ó r a z a o p ł a t ą 1 5 p e n g o f i a r p r z y p u s z c z a ln i e j e s t w i ę k s z a . P r z y b y - i g o t o w a b y ła p r z y s i ę g a ć n a k a ż d ą o k o lic z -

dolska śpiewaczka w Hamburnu

H A M B U R G . W o p e r z e p a ń s t w o w e j w c z a jn y m s u k c e s e m p . B a n d r o w s k i e j , d la H a m b u r g u w y s t ą p i ł a g o ś c in n i e j a k o T r a - k t ó r e j p u b l i c z n o ś ć i p r a s a z n a l a z ł a j a k n a j- v i a t a i G il d a R i g o l e t to p . E w a B a n d r o w - w y ż s z e u z n a n i e .

s k a - T u r s k a . O b y d w a w y s t ę p y b y ły n a d z w y - • —

\y n ie w o li

3 ? ) Powieść z lat 1921—24 na Polesia.

C ię .g d a ls z y .

N o , k o m u w r ó ż y ć ? T a n i o w r ó ­ ż y ć ? ... — w o ł a ł a k a le c z o r rą . p o ls z c z y z ­ n ą

Z t ł u m u w y s t ą p i ł c z a r n y j a k m u ­ r z y n c h ł o p z k o z i ą b r ó d k ą P o d r a p a ł s i ę p o g ł o w ie i w y c i ą g a j ą c n ie z d e c y d o ­ w a n i e r ę k ę r z e k ł :

- M n ie ! C h c i a ł b y m , c y g a n ic h o , a b y ś p o w r ó ż y ł a m j w z g lę d e m b r a t a . . M i k o ł a ja ..

C y g a n k a n ie z d ą ż y ła je s z c z e r o z p o ­ c z ą ć w r ó ż b y , g d y n a g l e z p o z a c iż b y l u d z k i e j o d e z w a ł s i ę w e s o ły g ło s k o ­ b ie c y :

C ó ż w y t u m a c i e ?

C y g a n k a w r ó ż y , j a ś n i e p a n i e n ­ k o ! — o d e z w a li s ię w i e ś n i a c y , r o z s tę - p u j ą c s ię i w p u s z c z a j ą c Z o s ię d o ś r o d ­ k a

Z o s ia s p o j r z a ł a n a c y g a n k ę . T a o d ­ p o w i e d z i a ł a je j p ł o m i e n n y m w z r o k ie m i o d e z w a ł a s i ę :

D a j r ą c z k ę p a n i e n k o , p o w r ó ż ę ! C a łą p r a w d ę p o w ie m ... N ie n ie z a t a j ę . N ie b ó j s ię ! D a j r ą c z k ę !

— M o ż e n a j p i e r w je j p o w r ó ż y s z . Z a w « z a m a r z y ł a o t y m , b y je j c y g a n ­ k a p o w i e d z i a ła c z y p o j e d z ie k ie d y d o W a r s z a w y !

M ó w ią c to Z o s ia w y s u n ę ł a n a p r z ó d l i c z ą c ą z r / t e r n a ś c i e l a t d z ie w c z y n k ę , k t ó r a p r z y b ie g ł a r a z o m z n ią i t e r a z p o ż e r a ł a c y g a n k ę o c z y m a .

M o g ę i je j p o w r ó ż y ć p ie r w s z e j...

C h o d ź , m a l e ń k a ... D a j r ą c z k ę M a r y ­ n i u .. N ie b ó j s ię !

Z o s ia z d z i w i ł a s ię n i e z m ie r n i e , s ł y ­ s z ą c , ż e c y g a n k a z n a i m ię M a r y n i.

— D z iw ic ie s ię p a n i e n e c z k o , ż e z n a m im ię M a r y n i . Z n a m te ż i m ię i tw o je p a n i e n k o — z w r ó c ił a s ię c y g a n k a w s t r o n ę Z o s i. — A le w ie m je s z c z e d u ż o i n n y c h r z e c z y . C y g a n k i w i e d z ą w s z y ­ s tk o : i to , o c z y m lu d z ie m ó w i ą i to o c z y m m y ś lą . Z n a j ą c z a s e m n a w e t t e m y ś li, k t ó r e n i e ś m ia ł o l ę g n ą s ię d o ­ p i e r o g d z ie ś w n a j s k r y ts z y c h z a k ą t­

k a c h d u s z y ... U c h o d o z ie m i p r z y ło ż ą , a w i e d z ą c o s ię d z i e j e o s t o m il! T a k , ta k ! ...

S k o r o ś a ż t a k a m ą d r a , t o w r ó ż m n i e p r z e d M a r y s i ą ! — r z e k ł a Z o s ia w y c i ą g a j ą c w s t r o n ę c y g a n k i s w o ją b i a ł ą , d e l i k a t n ą r ą c z k ę ...

H m , h m ! C o z a r ą c z k a ! J a k z a l a b a s t r u to c z o n a ! ...

K i l k a n a ś c i e s e k u n d c y g a n k a p i e ś c i­

ł a r ę k ę Z o s i, o g l ą d a ją c j ą , a ż w r e s z c ie z a c z ę ł a m ó w ić .

W id z ę ... W y r a ź n i e w y p i s a n e m a s z n a d ło n i p r z e z n a c z e n ie .. W id z ę w c z y m k r y j ą s ię t w o j e z m a r t w i e n i a ...

W s e r c u — k t ó r e ja k s z a le w a g i p o ­ c h y l a s ię t o n a j e d n ą , to n a d r u g ą s tr o n ę .. I n ie w ie s z k ie d y k t o b ie r z e g ó r ę D 'a d w u z a m a ło j e s t to s e r ­ d u s z k o . d l a d w u . z a m a łe ... P i e r w ­ s z y , o k t ó r y m m y ś lis z j e s t

A le c y g a n k a n ie z d ą ż y ł a ju ż d o ­ k o ń c z y ć z d a n i a , g d y ż Z o s ia w y r w a ła

r ę k ę w o b a w ie , ż e c y g a n k a p o w ie w i ę ­ c e j n iż m o g lib y s ły s z e ć z g r o m a d z e n i w o k ó ł lu d z ie . S e r c e b iło je j g w a ł­

tó w 'n ie .

C y g a n k a z i o z u m i a ła o c o c h o d z i d z ie w c z y n ie . W s t a ła b o w ie m i z b l i ż a ­ j ą c s ię d o n ie j r z e k ł a n ie o m a l s z e p ­ t e m , k t ó r e g o n ie d o s ły s z e li n a w e t n a j ­ b l iż e j s to j ą c y — i z z a i n t e r e s o w a n i e m o b s e r w u j ą c y t ę s c e n ę lu d z ie .

— P r z y j d ź t u w ie c z o r e m , d z ie d z ic z ­ k o ! B ę d ę c z e k a ł a . A p o w i e m d u ż o , b a r d z o d u ż o ...

I z a g a d k o w o u ś m ie c h n ą w s z y s ię , z m i e s z a ł a s ię z t ł u m e m k o s ia r z y s tło ­ c z o n y c h w o k ó ł.

P r z e z c a ły d z ie ń Z o s ia n i e m o g ła s ię u s p o k o ić . T o , ż e c y g a n k a o d g a d ł a i m i ę M a r y s i, z a s k o c z y ło ją , a l e t y l k o w p i e r w s z e j c h w i l i . P o t y m , g d y u - ś w i a d o m i ł a s o b ie , ż e c y g a n k a m o g ł a s i ę i m i e n i a o d k o g o ś d o w ie d z ie ć — n ie m y ś la ł a j u ż o ty m .

A le s k ą d c y g a n k a z n a ł a r e s z t ę ? W s z a k p o w i e d z i a ł a t a k ie r z e c z y , k t ó r e Z o s i a s a m a p r z e d s o b ą u k r y w a ł a i k t ó r y c h ś w ia d o m o ś ć n a p a w ?a ł a ją lę ­ k i e m . D r ę c z ą c a c ie k a w o ś ć z m a g a ł a s ię w Z o s i z n i e o g r a n i c z o n y m lę k ie m ...

C ie k a w o ś ć z w y c ię ż y ła ...

G d y n a d s z e d ł w r e s z c ie w ie c z ó r , Z o ­ s i a , o g l ą d a j ą c s ię , c z y k to ś n ie o b s e r ­ w u j e je j, s z y b k o w y s z ła p r z e z o g r ó d n a p o l a i s k i e r o w a ł a s ię w tę s t r o n ę , g d z i e r a n o m i a ł o m i e js c e d z iw n e s p o t ­

k a n i e z c y g a n k ą .. P o le g r a n i c z y ł o z la s e m — ty m s a m y m la s e m R a d z i- w i ł ł o w s k i m , w k t ó r y m w o d le g ło ś c i o k o ło d z ie s ię c iu k i l o m e tr ó w o d R a d l i ­ n a z n a j d o w a ł s ię W ilc z y D ó ł

S ło ń c e z a c h o d z i ło i f io r ir z e z c a ły la s n a p o p r z e k p r z e b ija ły c z e r w o n e p r o m i e n i e , w y d z i e r a j ą c z p ó ł m r o k u to g r u p ę k r z e w ó w , to o m s z a ły p n i a k , to z n ó w s p le - io n c ja k ż m ije — k o r z e n ie

C y g a n k a j u ż w y c z e k i w a ł a N i e r u - c h o i n o s i e d z i a ła n a s k r a ju u a - u , n a

b r z e g u n i e w i e 'k i e g o u r w i s k a Z ło ż y w ­ s z y p o d s ie b ie b o s e n o g i, o b s e r w o w a ła z b l iż a j ą c ą s ię Z o s ię .

T o d o b r z e , ż e ś p r z y s z ła .. — u - ś m i e c h a j ą c s ię , r z e k ł a c y g a n k a n a p o ­

w i t a n ie . — M y ś la ła m ju ż , ż e n ie p r z y j­

d z ie s z . z lę k n ie s z s ię .. S k o s t n i a ł a m ju z s ie d z ą c t u i w y c z e k u ją c .. N o , s i a d a j p a n i e n e c z k o , b ę d z ie m y w r ó ż y ć !

N ie m o g ę p o z o s ta ć tu z b y t d ł u ­ g o ! — r z e k ł a Z o s ia . — J e ś li m a s z c o ś d o p o w i e d z e n i a — m ó w ! P o to p r z y ­ s z ła m . R a n o z a c i e k a w i ł a ś m n ie , a le w ie d z , ż e p r a w d ę o d k ł a m s t w a p o t r a ­ f ię o d r ó ż n ić !

— Z a c i e k a w i ł a m c ię r a n o - ? — p o w ­ t ó r z y ł a c y g a n k a , n ie p r z e s t a j ą c u ś m ie ­ c h a ć s ię . — P r a w d ę n a j ś w i ę ts z ą u s ł y ­ s z y s z , k o c h a n i e Ż a ło w a ć n ie b ę d z ie s z , ż e ś p r z y s z ł a ... D a r m a m n a d p r z y r o ­ d z o n y . W o c z a c h w y c z y ta m c i m y ­ ś li, p r z e s z ło ś ć i to w s z y s tk o , c o c z e k a c ię w ż y c iu ... N ie m o g ę s ię m y lić , b o w o c z a c h w id a ć w s z y s tk o j a k w z w ie r ­ c ia d le ...

A w ię c w r ó ż ! ...

— U s ią d ź , a b y m m o g ła c ię d o b r z e w id z ie ć ... N ie o b a w ia j s ię ... M o ż e c i s z c z ę ś c ie p r z y n io s ę ! ... A t e r a z w o c z y m i p a t r z ! ... O , ta k ! ...

K i l k a n a ś c i e s e k u n d c y g a n k a n i e r u ­ c h o m o w p a t r y w a ł a s ię w Z o s ię , j a k b y s t a r a j ą c s ię t ą d r o g ą p r z e n i k n ą ć w n a j b r a d z i e j s k r y t e t a j n i k i je j d u s z y W r e s z c i e c ic h o z a c z ę ła m ó w ić , ja k b y k o n t y n u u j ą c j u ż r o z p o c z ę tą w r ó ż b ę .

— M ó w iła m c i ju ż , ż e s e r c e m a s z r o z d z ie lo n e n a d w ie c z ę ś c i. I to s in z g a d z a ... J e s t k to ś , k o g o u w a ż a ł a ś z a i s t o t ę c z y s t ą i s z la c h e t n a K o c h a ła ś < ro D n ie m i n o c ą d o n ie g o w y r y w a ły s :p tw o je m y ś l; i tw o ja d u s z a \ i H r i z z r e s z tą k o c h a s z g o t a k , j a k i a w n b '’ . c h o c ia ż n ie ^ n a je s z s o b ie ■> b 'g o s p r a w y . Z d a je c i s ię , ż e ju ż w a s n ie la '• /y to s ą n i o c o d a w n i e j u - z u e i e M y ­ lis z s ię p a n i e n e c z k o

(Ciąs dalszy nisrąpi). i

(3)

N r 58 ,G Ł O S “ S tr. 3

Wiele mówiąca współpraca

organa socjalistów niemieckich

Wylęgarnia agentów

roboty antypolskiej pod Gdańskiem

1 3 b m . S ta ro stw o G ro d z k ie w Ł o d zi z a rz ą d z iło z a m k n ię c ie re d a k c ji i d ru k a r­

n i k o n c e rn u w y d aw n iczeg o „ F re ie P re sse ” w r Ł o d zi. P ra sa n ie m iec k a z ro b iła a ła rm , że w szy stk ie w y d a w n ic tw a teg o k o n c e rn u , a p rz e d e w szy stk im o rg a n so c ja listó w n ie ­ m ie c k ic h w P o lsc e d z ie n n ik „ F re ie P re s­

se " p rz e sta n ą u k azy w ać się. T y m czasem

„ F re ie P re sse " p o je d n o d n io w e j p rz e r­

w ie u k a z a ł się w d n iu 1 6 b m . ja k o p rz e ­ d ru k „ P o se n e r T a g e b la tt"; je d y n ą ró ż n i­

cę m ięd zy o b u p ism a m i sta n o w ią k ro n ik a m iejsco w a i d z ia ł o g ło szen io w y .

P o m ija ją c w te j ch w ili sam m o m e n t o m in ę c ia z a rz ą d z e n ia w ład z, z a m y k a ją c e ­ g o w y d aw n ictw o , trz e b a zw ró cić u w ag ę n a fa k t p o ro z u m ie n ia się so c ja listy c z n e j

„ F re ie P re sse ", a ta k u ją c e j w szy stk o co trą c iło n a ro d o w y m so cjalizm em , z „ P o se­

n e r T a g e b la tt’em o rg a n e m , m im o w szy s­

tk o , p ro p a g u ją c y m św ia to p o g lą d , o g ło szo ­ n y p rz ez H itle ra .

N a ty m p rz y k ład z ie m o żem y d o sk o n a le z a ­ o b serw o w ać, ja k z łu d n e są w szelk ie o b li­

czen ia, o p ie ra ją c e się n a ró ż n ic a c h b ąd ź id eo w y ch , b ąd ź też p o lity c z n y c h N iem có w w P o lsc e . R ó w n o cześn ie o b se rw u je m y , ja k szy b k o p o tra fi m n iejsz o ść n ie m iec k a o d ­ p a ro w a ć z a rz ą d z e n ia w ład z p o lsk ic h .

W o jsk a c z e rw o n e p o o p u sz c z e n iu m ia sta E ib a r p o d B ilb a o zn iszczy ły w ie lk i m o st n a sz lak u k o le jo w y m S an S e b a stia n i B il­

b ao . P o z a ty m w y sa d z ili e le k tro w n ię w p o ­ w ie trz e .

P o tę ż n y m i a rg u m en ta m i m u szą o p e ­ ro w ać te czy n n ik i n ie m ie c k ie , k tó re w d w u d n ia c h p o tra fiły d o p ro w a d z ić d o p o ro z u ­ m ie n ia śm ie rte ln y c h zd aw ało b y się w ro ­ g ó w : so c ja listó w w P o lsc e i w y zn aw có w n a ro d o w e g o so cjalizm u .

B y ć m o że, że ci, k tó rz y d o tą d n ie ro ­ zu m ieli isto ty p ro b le m u m n iejszo ści n ie­

m ie ck ie j w P o lsce z teg o z n a m ie n n e g o fa k tu , ta k p o d o b n eg o d o p o ro z u m ie n ia się n ie m ie c k o -n a ro d o w y c h z h itle ro w c a m i w G d a ń sk u , w y ciąg ną n a re sz c ie w łaściw e w n io sk i.

«■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■

b iu ra wr zn aczn y m sto p n iu lu d n o śc i w ie j­

sk ie j, p . p re m ie r w p o ro z u m ie n iu z w ice­

p re m ie re m i M in istre m sk a rb u p o lecił u d o stę p n ić b iu ra d la in te rese n tó w K as O szczęd n o ści p o cząw szy o d g o d z. 8 -ej.

Nagi król z koroną na głowie

jo n y p rz e d łu ż ają c ą się n ie o b e c n o śc ią m o - P re m ie r G o erin g w R zy m ie n a zo w o d acli h ip ic z n y c h . R o zm aw ia o n z k ie ro w n ik ie m

ek ip y n ie m ie c k ie j ro tm istrze m M o m m .

N u ż ą c y c e rem o n ia ł k o ro n a c y jn y , k tó ­ ry d o p ie ro za E d w ard a V II u leg ł z re fo r­

m o w a n iu i sk ró c o n y z o sta ł d o d w ó ch g o ­ d zin, d ał się w e z n a k i ró w n ież in n e m u w d ad cy A n g lii, k ró lo w i Je rz e m u I \, k o ro ­ n o w a n e m u w ro k u 1 8 2 1 .

P o p o w ro c ie d o p a ła c u B u c k in g h a m , d a re m n ie o czek iw an o p o ja w ie n ia się k ró la p rz y tra d y c y jn y m b a n k ie c ie k o ro n a c y jn y m . W k o ń c u k tó ry ś z sz a m b e la n ó w z a n iep o k o

Pijaństwo przy kierownicy

będzie uważane za zbrodnię

B E R L IN W z w iąz k u ze z w ięk sz e n ie m się lic z b y k a ta stro f sa m o c h o d o w y c h p o d ­ czas św ią t o g ło sił p rz y w ó d c a o d d ziałó w sz tu rm o w y c h i sz e f p o lic ji n ie m ie c k ie j H im m le r o strz e ż e n ie , w k tó ry m z a p o w ia­

d a, że w in n i k a ta stro fy sa m o ch o d o w e j b ę ­ d ą w ra z ie p o licy jn e g o stw ie rd z e n ia n a d u -

W sz k o le n iu k a d r a g e n tó w h itle ro w ­ sk ich , m a ją c y c h d ziałaln o ść n ie ty lk o n a te re n ie R zeszy , ale ró w n ież n a te re n ie ty ch w sz y stk ic h p a ń stw , g d zie są w o g ó le jak ieś sk u p ien ia N iem có w n ie p o śle d n ią ro lę o d ­ g ry w a t. zw . „ A d o lf-H itle r-S c h u le " w Ja n ­ k o w ie (Je n k a u ) p o d G d a ń sk ie m . W szk o ­ le tej p rz e c h o d z ą p rz e z sp e c jaln e p rz e ­ szk o len ie w y ro b ie n i ju ż o rg a n iz a c y jn ie d ziałacze h itle ro w sc y , b y p o o trz y m an y m

„ sz lifie id e o lo g ic z n y m ", p rz e jść z k o lei n a o d p o w ie d z ia ln e , sa m o d z ie ln e p la c ó w k i p ra ­ cy b ąd ź w g ra n ic a c h R zeszy, b ęd ź też —

n a rc h y , p o sz e d ł n a p o k o je k ró le w sk ie . N ie k;

lii /i rr o ni(rri7in rrnmnal /In

m o g ąc n ig d z ie zn aleźć k ró la , z a jrz a ł d o je ­ go sy p ia ln i. O czo m jeg o p rz e d sta w ił się n ie o c z e k iw a n y w id o k . K ró l n a g i z k o ro n ą n a g ło w ie, b ieg ał d o k o ła p o k o ju , b y . ja k ' o św iad czył, „ ro z p ro sto w a ć c z ło n k i", zm ę- j czo n e d łu g im sied z e n ie m n a n ie z b y t w y -' g o d n y m k a m ie n n y m tro n ie św . E d w a rd a w k a te d rz e W e stm in ste rsk ie j.

ży cia a lk o h o lu n a ty c h m ia st a re sz to w an i i z a trzy m a n i w a re sz c ie aż d o ro z p ra w y są­

d o w ej.

P ija ń stw o p rz y k ie ro w n ic y w k o m u n i- p rz e d się b io rstw a a u to b u so w e g o

za te n w y w o łał w ie lk ie z a m ie sz a n ie w sto licy A n g lii. L u d n o ść szła p ieszo , b o tra m w a ji

w L o n d y n ie je st b a rd z o m a ło . k a c ji sa m o c h o d o w e j b ę d z ie u w iażan e

z b ro d n ię i ja k o z b ro d n ia tra k to w a n e .

co m a częściej m ie jsc e z a g ra n icą , a w ięc w e w szy stk ich sk u p ien ia ch N iem ców za­

g ra n ic zn y c h , k tó rz y p rz e b y w a ją p o z a g ra ­ n ic a m i sw eg o k ra ju w celach h a n d lo w y c h n au k o w y ch czy in n y c h .

W A R S Z A W A . P re z e s R a d y M in i­

stró w i M in iste r S p ra w W e w n ę trz n y c h g en . S ław o j-S k ład k o w sk i stw ie rd z ił w cza ­ sie in sp e k c ji w d n iu 11 m a ja , ż e b iu ra K o m u n a ln y c h K as O szczęd n o ści i K a s P . K . O . są o tw iera n e o g o d zin ie 8 ,3 0 ra n o .

Z e w zg lęd u n a o b słu g iw an ie p rz e z te

Postaraj się

żeby wszyscy zapisał) gazetę na mieś, czerwiec

L o n d y n ie w y b u cn ł str^K p raco w n ico S trajk

(C iąg d alszy ).

H e le n k a p rz e b ra ła się za p o d lo tk a . N a w e t m a m a p o z w o liła zro b ić ze sieb ie

ro sy jsk ą k siężln ę.

Ś m ie c h k ip ia ł.

W p e w n e j c h w ili Ja d zia n a g le p o ­ sm u tn ia ła .

T a k m i p rz e ra ź liw ie sm u tn o , ta k s tra ­ szn o ...

— H a — h a — h a .

S e rc e m i się śc isk a —

— H a — h a — h a —

Ja d z ia ro z p łak a ła się n a g le . L ecz i to p rz y ję to w y b u c h e m śm ie c h u .

P a n in ż y n ie r z a z d w o n ił n a p o k o jó w k ę.

N ie c h Jo a sia p o w ie sz o fe ro w i, żeb y p o szed ł sp a ć . K ie d y n a sz g o ść zech ce o d ­ je ż d ż a ć , to p ro sz ę p o w iedzieć, że k a z a­

łe m d la n ie g o p rz y sz y k o w a ć p o k ó j g o ­ śc in n y . Ju tro n ie c h sz o fe r o iw ie z ie po śn ia d a n iu p a n a C zerw ca d o m ia sta . Z a­

p a m ię ta Jo a sia ?

T a k p ro szę p a n a .

A to d la Jo asi o d e m n ie za to d z i­

sie jsz e c z u w an ie .

D z ię k u ję p a n u in ż y n ie ro w i.

W m a ły m sa lo n ik u p o g a sz o n o św ia tła . O d sło n ię to ro le ty .

F e , ja k b rz y d k o w y g lą d am y p rz y św ietle d z ie n n y m . Ja k tru p y .

H a — h a — h a ■—

S ły szy c ie ? P sy g d z ie ś w y ją !

B o n a s c z u ja .

H a — h a — h a —

W sz y sc y p o k ła d li się n a d y w a n i u d a­

w a li tru p y .

W p rz y le g ły m g a b in e c ie p a n in ż y n ie r sz p e ra ł w sz u fla d z ie b iu rk a .

W y c ią g n ą ł k łą b sz n u ra . S p ró b o w ał w d ło n ia c h je g o w y trw a ło ść .

R o z e jrz a ł się p o p o k o ju , ja k b y czeg o ś sz u k a ją c .

O b o k w sa lo n ik u sz a ł z a b a w y d o c h o ­ d ził d o szczytu .

K to ś w p a d ł n a n o w y p o m y sł.

C h w y c iw sz y się za rę c e , ta ń c z o n o w k ó łk o p o p o k o ju , śp iew a ją c z n a n e p io ­ se n k i. K o b iece g ło sy p rz y a k o m p a n ja - m e n cie m o c n o fa łsz u ją ce g o te n o ra m ę­

sk ie g o z a w o d z iły .

„ Ja k sz y b k o m ijają c h w ile, ja k szy b k o m ija czas — z a ro k , za d z ie ń , za c h w ilę , ra z e m n ie b ę d z ie n as...".

In ż y n ie r u śm ie c h n ą ł się b lad o . Z n a ­ la z ł to , czeg o sz u k a ł.

N a śc ian ie tu ż p rz y o k n ie w isia ł d u ż y p o rtre t żo n y .

In ż y n ie r z d ją ł g o ze śc ia n y .

W sz e d ł n a k rz e sło . W y p ró b o w a ł h a k . B y ł m o cn y . — P rz y w ią z a ł sz n u r.

Z z a w iąz a n iem p ę tli n ie m ó g ł się d łu - gO ' u p o ra ć .

(S z n u r, p rz y ło ż o n y d o sz y i sk ó ry , d ra ­ żn i ją n ie m iło sz c ze c in o w a tc m i w ło sk a ­ m i. T a p e ta w y g lą d a z b lisk a in a c z e j, n iż z d a lek a . N ie w id zi się c a ło śc i, ty lk o o- d e rw an e o rn a m e ty ).

In ż y n ie r d o k ła d n ie i sk ru p u la tn ie u m ie śc ił p ę tlę sz n u ra p o d g rd y k ą .

K o p n ię te k rz e sło p rz e w ró c iło się z g łu c h e m ję k ie m n a p u sz y sty d y w an ...

W m a ły m sa lo n ik u k to ś z a p ro p o n o w a ł:

M a m p ro je k t. C h o d ź m y te ra z d o k o śc io ła . N ie p o trz eb u je m y p ó ź n ie j w sta ­ w ać, a b y iść n a n a b o ż eń stw o .

— Z g o d a ! Id z ie m y w sz y sc y ja k je d e n m ąż.

Ja k je d n a żo n a.

Id z ie m y .

N ie, n ie p ó jd z ie c ie — z a o p a n o w a ła m a m a . O jciec n ie p o z w o lił w y c h o d z ić z w illi.

— A leż p rz e cie ż o jc ie c ju ż śp i.

O jc a trz e b a słu c h a ć z a w sz e . N a w e t w te d y , g d y śp i...

P ie rw sz e p ro m ie n ie w sc h o d z ą c e g o sło ń c a p rz e d a rły się p o n a d d a c h a m i w ill p o p rz e z p o strz ę p io n ą k a n w ę liśc i d rzew o g ro d o w y c h i sia d ły z ło tą p la m ą n a b ru k u p o d m iejsk ie j u lic z k i.

Z ciszy n ie d z ie ln e g o p o ra n k u w y k lu ­ w a ło się o sp a le i le n iw ie ż y c ie lu d z k ie . T u i ó w d z ie z a sk rz y p ia ła o g ro d o w a fu rt­

k a. Ja k a ś b a b in k a d re p ta ła d ro b n y m k ro c z k iem z d u ż ą k sią ż k ą d o n a b o ż e ń ­ stw a w rę k u . R o z m e m ła n a i z ie w a ją c a

k u c h a rk a b ie g ła w k la p ią cy c h p a n fo - fla ch d o n a ro ż n e g o sk le p ik u , n io są c w g a rśc i k a m ie n n y g a rn e k .

D ęb iec b u d z ił się d o c o d z ie n n e g o ży ­ cia.

N o — rz e k ł W o liń sk i d o L ip c a — n ie b ę d z ie m y c h y b a ju ż d łu ż e j czek ać.

A le ja te m u d ra n io w i n ic m o g ę po ­ d a ro w a ć .

I co m u c h c e sz zro b ić, ch o ćb y te ra z n a d sz e d ł?

— N ic. C h c ia łe m się g o ty lk o z a p y ta ć , z czy jeg o p o le ce n ia n a s sz p ie g u je .

A ja k je st z p o lic ji?

W y k lu c z o n e . M o żesz m i w ie rz y ć , że z n a m w sz y stk ic h a g e n tó w i n ie m a w śró d n ic h ż a d n e g o C z e rw c a . A p o za te m g d y b y b y ł z p o lic ji n ie , k a z a łb y n a s z a m y k a ć g d z ie ś w sta jn i. O d czeg o są a re szty ?

— N o d o b rze, a le k to to m o że b y ć ?

D ja b li w ie d z ą . M o że ja k iś p ry w a­

tn y b u d e k ... T en p ija n y d o ro ż k a rz n ic n ie c h c ia ł p o w ie d z ie ć . L ecz ja się ju ż d o w iem ...

— A le co cię u rz ą d z ił, to u rz ą d z ił..

— Ju ż ja się z n im p o liczę!

— F ig ę m u zro b isz.

Ja k p ra g n ę sz cz ę śliw e g o sk o n a n ia, że z a m k n ę g o ró w n ież p rz y n a jm n ie j n a c a łą d o b ę...

W sie d li d o sa m o c h o d u i o d je c h a li d o m ia sta .

W P O C IĄ G U P O Z N A Ń — B Y D G O S Z C Z . O g o d z. G -tej z m in u ta m i o d c h o d z i z P o z n an ia p o c ią g b e z p o śre d n i d o B y d ­ g o szczy p rz e z W ą g ro w ie c .

(C iąg d a lsz y n a stą p ’-).

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :