CHROSTKOWICE Z MAŁOGOSZCZA

Pełen tekst

(1)

CHROSTKOWICE Z MAŁOGOSZCZA

W STĘP

M ałogoszcz je st je d n y m z n a jsta rsz y c h m ia st daw nego w o jew ództw a sandom ierskiego, a obecnej K ielecczyzny; pozbaw iony p r a w m iejsk ich po p o w sta n iu styczniow ym w 1869 ro k u . Ju ż w czasach p rze d p iasto w - skich istn ia ł w M ałogoszczu gród obronny, k tó ry za czasów pierw szych P ia stó w sta je się ośrodkiem w ładzy a d m in istra c y jn e j, a m ianow icie sto ­ licą rozległej kasztelan ii, je d n ej z trz e c h tzw . „zapilickich” 1. W d rugiej połow ie X IV w ieku k iedy w y tw o rzy ł się now y podział a d m in istra c y jn y k r a ju , M ałogoszcz w szedł w sk ład now o pow stałego p o w iatu ch ęciń ­ s k ie g o 2 i z te j r a c ji u tra c ił szansę w iększego rozw oju, ja k ą posiadały ośrodki w ładzy ad m in istra c y jn e j.

M ałogoszcz b y ł m ia ste m kró lew sk im , doznaw ał szczególnej opieki i tro sk liw o ści w ładców P olski. K azim ierz W ielki u fo rty fik o w a ł m iasto o ta cz ają c je m u ra m i; w zniósł kościół d rew n ia n y w m iejsce daw niejszego z X III w ieku, zbudow anego po n ajeźd zie ta ta rs k im 1259 r.3 K ościół te n m iał w znieść K azim ierz W ielki w 1342 r.4 W ładysław Jag iełło o bdarza M ałogoszcz p ra w e m m a g d eb u rsk im w ro k u 1408 i n a d a je m ia stu h e r b 5.

N ajw iększy je d n a k ro zk w it M ałogoszcza p rzy p a d a n a p rzełom XVI i X V II w ieku. W płynęły n a to k o rz y stn e w a ru n k i gospodarcze, poło­

żenie m ia sta n a szlak ach h andlow ych, w iodących z R usi na Ś ląsk i z W ęgier w głąb k ra ju , oraz ogólna zam ożność m ieszczan m ałogo- s k ic h 6.

1 S. Z a j ą c z k o w s k i , S tu d ia nad te ryto ria ln y m fo rm o w a n ie m zie­

m i łę czyckiej i sieradzkiej, Łódź 1951 s. 15.

2 M. P a u l e w i c z , S to su n k i społeczno-obyczajow e p a ra fii C hęciny w X V III w., L u b lin 1970 (m aszynopis p rac y m a g iste rsk iej n ap isan e j pod k ier. prof. d ra Z ygm unta Sułow skiego — A rchiw um KUL).

3 Z. K a c z m a r c z y k , M onarchia Kazim ierza W ielkiego, P oznań 1947 s. 220.

4 J. L a s k i , Liber beneficio rum, t. 1, G niezno 1880 s. 581.

5 M. B a l i ń s k i , S ta ro ż ytn a Polska, t. 2, W arszaw a 1885 s. 389—391.

6 J. W i ś n i e w s k i , H isto r ycz n y opis kościołów, mia st, z a b y t k ó w i p a m ią te k w pow. ję d r z e jo w s k im , M a rió w k a 1930 s. 214.

(2)

J A K U B B IE D A C H R O S T K O W IC

Na ten korzystny okres dla rozwoju miasta przypada działalność Jakuba Biedy Chrostkowica, duchownego, który urodził się w Ma- łogoszezu i tu po studiach powrócił, pracując wszechstronnie nie tylko na niwie życia religijnego, ale również kultury, oświaty i bu­

downictwa. Jakub urodził się w roku 1560. Ojcem jego był Maciej Bieda, matką Anna Chrostkówna. Brat Jakuba, Andrzej zmarł wraz z dziadkiem Wojciechem Chrostkiem w czasie zarazy, która nawiedziła w roku 1591 Małopolskę. Z rodzeństwa pozostała tylko siostra Agnieszka. Trudno zgadnąć dlaczego Jakub przyjął na­

zwisko matki. Prawdopodobnie rodzina matki była bardziej znana i szanowana w mieście niż rodzina ojca. Przypuszczenie to zdają się potwierdzać następujące fakty. Ojciec matki, Wojciech Chro­

stek, przez długie lata pełnił funkcję rajcy miejskiego i na tym stanowisku zdobył szacunek współobywateli miasta. Nazwisko Wojciecha Chrostka figuruje na dokumencie z roku 1557 wydanym przez Stanisława Sobka z Sulejowa, tenutariusza i wójta mało- goskiego. Drugim faktem potwierdzającym to przypuszczenie jest książka, jaka pozostała po Jakubie Chrostkowicu w pokaźnych resztkach jego biblioteki przechowywanej na plebanii w Mało- goszczu. Jest to książka teologiczna, zawierająca wykład psalmów, jej autorem jest Jakub Parez de Valentia. Na okładce tej książki znajduje się napis: „Possesor meus est Honorabilis D. Mathias, Ma­

łogoszcz” i data 1540 r. Pod napisem tym dopisano uwagę, że w y ­ mieniony Maciej był pradziadkiem ks. Jakuba Chrostkowica 7. W y­

nikałoby z tego, że ojciec Wojciecha Chrostka, dziadka Jakuba miał rodzonego brata księdzem. Te powiązania w rodzinie Chrostków wpłynęły zapewne na to, że Jakub chlubiący się bardziej rodziną matki niż ojca przyjął to nazwisko, które było godniejsze, a więc Chrostek, które ostatecznie przybrało postać Chrostkowie.

Jakub kształcił się naprzód w miejscowej szkole parafialnej, która musiała mieć niezły poziom, a następnie podjął studia w Aka­

demii Krakowskiej, ukończył je w roku 1586 ze stopniem bakała­

rza nauk wyzwolonych. Następnie rozpoczął studia teologiczne i zo­

stał księdzem. Wybitna inteligencja, jaką wykazał we wszystkich sprawach (administracyjnych, budowlanych, sądowych i organiza­

cyjnych) świadczy, że Jakub Chrostkowie uzyskał głęboką wiedzę ogólną i teologiczną. Po święceniach przybył do Małogoszcza, gdzie objął stanowisko mansjonarza w miejscowym kościele parafialnym.

W wieku 31 lat jest już seniorem kolegium mansjonarzy. Była to właściwie funkcja faktyczna proboszcza, bo rzeczywisty proboszcz, którym bywał jakiś dygnitarz, nierzadko biskup — nie rezydował na miejscu, pobierał jedynie dochody z probostwa 8.

7 Tam że, s. 214— 215.

8 Tam że.

(3)

[3]

C H R O S T K O W IC E Z M A Ł O G O S Z C Z A

177

W zniesiony w XIV w ieku za panow ania K azim ierza W ielkiego d rew niany kościół p arafialn y m usiał w końcu XVI w ieku p rz ed ­ staw iać żałosny widok, skoro ks. Chrostkowie, nie m ając żadnych funduszów, w roku 1591 p rzystąpił do budow y nowego kościoła z kam ienia i cegły 9 i sam pracow ał przy jego budow ie z m u ra ­ rzami. W roku 1593 zostało ukończone prezbiterium . O fakcie tym świadczy napis umieszczony na szkarpie przy w ejściu do zakrystii:

„A.D.M.D.X C III tem plum hoc aedificatum ex eleem osyna p er Jacobum Chrst. oretu r pro eo”. W roku 1595 stanęła naw a z dw o­

ma bocznymi kaplicam i. Św iadczy o tym napis: „C asim irus rex fundavit 1342 Jacobus C hrostcovius e rex it” 10. Cała b u ­ dow la p o k ry ta była dachów ką holenderską w ykonaną przez miejscowego garncarza. Ks. C hrostkow ie m ając gotowy kościół po­

prosił swego pierw szego proboszcza, wówczas biskupa chełm ińskie­

go P io tra Tylickiego, by now ą św iątynię pokonsekrow ał. K onse­

kracji te j biskup Tylicki dokonał za zgodą abpa gnieźnieńskiego S tanisław a K am kow skiego n .

O funduszach na budow ę kościoła i sposobie ich grom adzenia dow iadujem y się z akt grodzkich chęcińskich z 1606 roku, w k tó ­ rych zachow ały się w zm ianki z zeznań ks. Jak u b a Chrostkowica.

„...bom poczynał budow ać sam robiąc z rzem ieślnikiem , a płaciłem m u częścią z w ysługi (w łasnych dochodów), częścią z chudoby swej, a potem widząc m oje conatum ludzie dobrzy w spierali, i od nich m iew ałech zacne subsidia i eleem osiny tak od Jego K ró lew ­ skiej Mości (Zygm unta III) i od śp. nieboski królow ej (Anny J a ­ giellonki), jak o też od ich Mci B iskupów i znacznych ludzi płci obiej. I z Rusi nie beło tego ślachcica, któ ry bymi, do Częstocho- wej jadąc, eleem osiny nie posłał” 12.

Tak oto ten inteligentny ksiądz, m ieszczanin z pochodzenia, b ro ­ nił się przed zarzutam i szlachty okolicznej, która nie mogła znieść jego sukcesów budow lanych i czyniła m u liczne zarzuty p o dejrze­

w ając go, że pieniądze zdobywa drogą nieuczciwą.

N astępnym dziełem ks. C hrostkow ica było wzniesienie na wzgó­

rzu B abinek, odległym 700 m od kościoła parafialnego niew ielkie­

go kościoła pod w ezw aniem Św. S tanisław a bpa i m ęczennika;

konsekrow ał go 19 sierpnia 1599 r. P aw eł Dębski su fragan k ra ­ kowski 13. Dlaczego Chrostkow ie wzniósł kościół na w zgórzu B a­

binek? W ydaje się, że kierow ały nim dw ie racje. P ierw szą z nich była chęć pośw ięcenia Bogu miejsca, które w bardzo odległej prze-

n „T ygod n ik Ilu stro w a n y ” 1861 t. 4 s. 116.

10 N ap is nad w e jśc ie m do k ru ch ty k o ścio ła w M ałogoszczu.

11 Ł a s k i , jw . s. 581.

12 A k ta grodzkie ch ęciń sk ie zo sta ły sp alon e w W arszaw ie. F ragm en t p rzek azan y p rzez W i ś n i e w s k i e g o , jw . s. 120— 121.

13 T ab lica w k o śc ie le Sw . S ta n isła w a po le w e j stron ie przy w . o łta ­ rzu.

12 — Nasza Przeszłość t. 40

(4)

szłości, jeszcze w czasach przedchrześcijańskich było m iejscem czci pogańskiej, być może „jakiejś b ab y ”, a pam ięć o tym w XIV w ieku widocznie jeszcze nie w ygasła. P odkładając nową treść, a więc cześć św. S tanisław a prag n ął w ykorzystać starą trad y cję zw iązaną z ty m miejscem . Udało m u się to w spaniale. O dtąd co roku z najdalszych okolic ciągnęły 8 m aja setk i ludzi n a uroczystość odpustową do kościoła na B abinku w Małogoszczu. D rugą ra cją przem aw iającą za budow ą tu kościoła było dogodne miejsce. N a j­

praw dopodobniej na tym m iejscu wznosił się gród kasztelański, który później został opuszczony i poszedł w rozsypkę. W ykorzystu­

jąc m ateriał budow lany (kamień) z daw nego opuszczonego gródka kasztelańskiego, ks. C hrostkow ie wzniósł z niego kościół, jedyną zaś istniejącą basztę, ślad po opuszczonym gródku w kom ponow ał w całość budow li stw arzając ty m niezm iernie ciekaw y arch itek to ­

nicznie o b ie k t14.

W latach 1602—1604 — nie rezygnując z fun k cji seniora m an- sjonarzy w Małogoszczu — ks. Chrostkow ie obejm uje probostw o w Bolminie. Wieś ta do roku 1574 należała do p a ra fii Małogoszcz.

Po odłączeniu jej od Małogoszcza i w ybudow aniu w niej drew ­ nianego kościoła przez dziedzica Brzeskiego, w łaściciela Bolmina, erygow ana tu została parafia. Jednakże p lac w ybrano ta k nie­

fortunnie, że ja k m ówi dokum ent erekcji nowego kościoła m uro­

wanego: „m iejsce w którym teraz stoi w spom niany kościół (drew ­ niany), jest b łotniste i w zbiera wodą, skąd z powodu zbytniej wilgoci ap a raty i ozdoby kościoła psu ją się, a ciała zm arłych nie są pogrzebane” 15. W tej sytuacji ks. C hrostkow ie p e rtra k tu je w spraw ie budow y nowego kościoła z dziedzicem Bolmina, Jan em Brzeskim , uw ieńczone całkow itym powodzeniem : „Czcigodny P an Jak u b Chrostkow ie postanow ił w ybudow ać z kam ienia inny now y kościół w m iejscu dogodniejszym i bardziej w zniesionym i prze­

dłożył m i prośbę, abym dał i w ym ierzył inne m iejsce na zbudo­

w anie kościoła. U w ażając, że prośba jest słuszna i rozum na... daję część góry zw anej W rzosówką, obok drogi, k tóra ciągnie się od m iasta Chęcin do m iasteczka Małogoszcz, na zbudow anie i zm uro- w anie kościoła, a zarazem na w ybudow anie domu na plebanię i dla kierow nika szkoły 16. S taran ia swoje ukończył ks. Chrostkowie w zniesieniem w B olm inie kościoła, k tó ry by ł już trzecim w ybudo­

w anym przez niego.

Zygm unt III n a sejm ie w W arszawie dnia 8 II 1602 roku dał p re - zentę na w akujące (po zm arłym ks. Sam uelu D unin W olskim p ro ­ boszczu małogoskim) probostw o m ałogoskie znanem u sobie z gorli­

wości i energii ks. Jakubow i Chrostkowicowi. Sejm m usiał wy-

14 H ip oteza autora.

15 A rch iw u m par. B olm in, pow . K ielce. D ok u m en t erek cji k ościoła z 9 p aźd ziern ik a 1602 r.

16 T am że.

razić zgodę na prezentę królew ską, którą potw ierdził ad m in istra­

to r arcybiskupstw a gnieźnieńskiego, Św iętosław Sarnow ski, gdyż było to probostw o zastrzeżone w yłącznie dla szlachty. Ks. C hro­

stkow ie przyjąw szy probostw o m ałogoskie wspom inał: „P rzyją- łech to brzem ię” 17. N astępnie kiedy zdołał ks. Chrostkow ie zgrom a­

dzić w ystarczające fundusze p rzystąpił do budow y kościoła szpi­

talnego w Małogoszczu, szpitala dla ubogich zwanego B etanią i do­

m u n a rezydencję dla proboszcza szpitalnego 18. Uposażył szpital, zapisując m u g runty, w ro k u 1615 w prow adził ubogich do nowo zbudow anego dla nich dom u 19. B etania była budynkiem jednopię­

trow ym , co w idać z obrazu Z ygm unta Vogla, któ ry w czasie w ę­

drów ek po w ojew ództw ie krakow skim i sandom ierskim w roku 1792 uw iecznił ją na obrazku 2o.

W roku 1599 między cm entarzem przykościelnym a drogą cie- sielsko-skorkow ską zbudow ał ks. C hrostkow ie dom dla p rebenda- riusza św. Anny. N astępnie zaś przedłużył ten dom i dom urow ał piętro. P ow stał wówczas okazały gm ach mieszczący m ieszkanie dla prebendarza, którym pew nie by ł jed en z m ansjonarzy, m ieszkanie re k to ra szkoły, kantora, dzw onnika oraz sale lekcyjne dla uczniów.

Kosztowało to „szkoły m urow anie 190 zł” 21. Na owe czasy była to sum a bardzo pokaźna. W ynika więc z tego, że ks. Chrostkow ie nie szczędził ani zabiegów, ani pieniędzy gdy chodziło o stw orze­

nie ja k najlepszych w aru n k ó w dla uczącej się m łodzieży oraz tych którzy ją kształcili. Sprow adzał do Małogoszcza dobrych nauczy­

cieli w osobach Ja n a F abrycego z Jędrzejow a, a n astępnie Ja k u b a W yw ialińskiego. T roskę o poziom szkoły przejaw iał ks. C hrostko­

wie w spólnie ze starostą małogoskim, K rzysztofem Kochanowskim , b ratan k iem w ielkiego poety Jan a, w ydaw cą jego d z ie ł22. D bając by jego rodacy garnęli się do wiedzy, ufundow ał na stałe stypen­

dium na A kadem ii K rakow skiej dla dw u studentów pochodzących z Małogoszcza, którzy ukończyli m iejscow ą szkołę p a r a f ia ln ą 23.

B ogata działalność ks. Ja k u b a C hrostkow ica nie ograniczała się tylko do sp ra w budow lanych. B ył on rów nież organizatorem róż­

17 S. S t

u c z

e

ń,

P arafia m a ł o g o s k a i j e j o s t a tn i p ro b o s zc z, „P rzegląd K a to lick i” 1899

s.

296.

18 T am że.

19 W i ś n i e w s k i , jw . s. 138—-139.

20 K. S r o c z y ń s k i , Z y g m u n t V ogel, W rocław 1969 s. 73.

21 W i ś n i e w s k i , jw . s. 214, 216.

22 T am że, s. 133.

23 F a k t te n został za rejestro w a n y n a p ia sk o w co w ej ta b lic y zn alezion ej w 1891 r. przy rozbiórce resztek m u ró w d aw n ej szk oły, u m ieszczo n ej w m u rze cm en tarn ym . T ek st nap isu : „Ad la u d em D ei Ter. Opt. M x.

B M ae V. M ariae om n iu m ą u e SS. ru m h on orem et gloriam R eip. L itte - rariae in erem en tu m p atriae su a e orn am en tu m hoc m u seu m V. Jacobus C h rostk oviu s praep. M ałogosten. e x tr u x it d u ob u sąu e e x hoc lo co sch o - larib u s p ro v isio n e tractando stu d ioru m in A kad. publ. ded it et d on avit.

A .D .M .D e.C .X .”

(5)

nych związków i bractw. Troszcząc się o rozwój kultury i oświaty dla dorosłych, dzięki poparciu Zygmunta III Wazy, założył w r.

1602 Bractwo Literackie NMP. Dokument erygujący to bractwo w Małogoszczu i określający jego przywileje i obowiązki wydany

został przez Zygmunta III 25 lipca 1602 roku w Krakowie 24.

W dniu 20 sierpnia 1615 roku wprowadził ks. Chrostkowie ubo­

gich do nowego szpitala. Jako fundator i założyciel tej instytucji ustanowił jej prawa, a właściwie bardzo ścisły regulamin. Stanowi on dla nas niezmiernie ciekawy dokument o wydźwięku społeczno-

-obyczajow ym 2S. . . . .

Dużo czasu, sił i zdrowia zabrały ks. Chrostkowicowi sprawy sądowe wytoczone w obronie dóbr probostwa. Długie lata nieobec­

ności proboszczów w parafii sprawiły, że własność probostwa za­

częła się kurczyć. Okoliczna szlachta z zawiścią patrzyła na roz­

ległe dobra probostwa i bardzo wielu pragnęło coś z nich bez­

prawnie włączyć do swoich fortun. A były to dobra nadane hojną ręką Kazimierza Wielkiego Janowi proboszczowi małogoskiemu i archidiakonowi sandomierskiemu. Ów Jan posłując do papieża w Awinionie oddał tak wielkie usługi królowi, służył mu tez radą, zasłużył więc sobie na tak bogate uposażenie swojego probostwa •.

Już Mikołaj Rej z Nagłowic, właściciel Oksy, probował wejsc w posiadanie Popowic, wsi probostwa małogoskiego a następnie to samo pragnął uczynić Marcin Rej z Oksy, syn Mikołaja. Pro­

wadził z nim procesy ks. Chrostkowie tak długo, aż wreszcie od­

niósł sukces27. Księgi grodzkie chęcińskie, jak również księgi konsystorza kurzelowskiego zawierają ogromną ilość spraw sądo­

wych które prowadził ks. Chrostkowie. Najwięcej jednak trosk przyczynił mu proces z Krzysztofem Pieniążkiem, dziedzicem La- sochowa, który samowolnie przywłaszczył sobie ziemię probostwa nad rzeczką Pierzchniezką. Nieustępliwy pieniacz Pieniążek w ę­

drował od sądu do sądu, nie uznając jednak w praktyce żadnego wyroku sądowego aż wreszcie naraził się na banicję z kraju, od której wybawiła go śmierć 2».

Bogate dobra probostwa małogoskiego, jakie posiadał w swym ręku ks. Chrostkowie dawały mu możność inwestowania w cele dobroczynne. Sam prowadził życie nadzwyczaj skromne, co ja­

skrawo rzucało się w oczy w porównaniu z trybem życia ówcze­

snej szlachty. Hojność jego na cele dobroczynne była wnelka. Za­

21 T ek st p r z y w ile ju p o d a je W i ś n i e w s k i, jw . s. 155— lo6.

25 R egu lam in dla m ieszk a ń ców B etam i p rzek azany przez W i ś m c w - S K uTr a ś, Z b ió r d ok u m en tów m a łop olsk ich , cz. 4, W r o cła w 1969, S' « W a n i e w s k i , j w. s. 28; J. K o r y t k o w s k i, A rc y b is k u p i g n ie ­

źnieńscy, P ozn ań 1889 s. 338.

28 W i ś n i e w s k i, jw . s. 219— 230.

pisem z dnia 21 maja 1627 roku przeznaczył na Akademię Kra­

kowską 1000 zł. Również 1000 zł na probostwo szpitalne w Mało­

goszczu. Mniejsze nieco sumy przeznaczył na probostwo bolmiń- skie i na dochód miasta Małogoszcza, aby urząd miejski miał z czego opłacić kontrybucje i inne ciężary.

Jakub Bieda Chrostkowie zmarł w wieku 70 lat. Jego koadiu­

tor i późniejszy następca na stanowisku, siostrzeniec Jakub (Stai- mach) Chrostkowie wystawił mu w kościele parafialnym w Ma­

łogoszczu nagrobek z napisem streszczającym całe jego bogate życie 29.

J A K U B S T A L M A C H C H R O S T K O W IC

Był synem Andrzeja Stalmacha i Agnieszki Chrostkówny, siostry ks. Jakuba Chrostkowica. Urodził się w 1603 r. w Małogoszczu.

Wkrótce zmarł mu ojciec, a matka wyszła ponownie za mąż za szlachcica Stanisława Bielskiego. Wychowaniem i wykształceniem chłopca zajął się jego wuj, senior mansjonariuszy miejscowego kościoła. Młody Jakub Stalmach ukończył szkołę parafialną w Ma- .łogoszczu, w której uczyli go Jan Fabrycy oraz Jakub Wywialiń- ski, bakałarze nauk wyzwolonych i filozofii. Wzorem wuja Ja­

kuba przyjmuje nazwisko nie ojca, lecz matki: Chrostkowie. Po ukończeniu małogoskiej szkoły parafialnej udaje się na studia na Akademię Krakowską, a po kilkuletnim pobycie na niej do Rzy­

mu, gdzie swoje studia prawnicze wieńczy podwójnym doktora­

tem z prawa kościelnego i cywilnego. W okresie studiów odzna­

czał się zdolnościami i pracowitością, co znalazło potwierdzenie w opinii dziekana Melchiora Porębskiego, jak również w pra­

wie używania pieczęci akademickiej 30. W okresie studiów napisai ,,Panegiricus Illustrissimo Reverendissimo Domino D. Henrico Firley, Dei Apostolicae Sedis gratia archiepiscopo Gnesnensi le­

gato nato regni Poloniae primati et primo principii” , który został wydany przez W ojciecha Goedeliusa w Kaliszu w r. 1624

Po ukończeniu studiów i przyjęciu święceń kapłańskich przy­

bywa do Małogoszcza, gdzie starzejący się i mocno schorowany wuj, Jakub Bieda Chrostkowie, potrzebujący pomocy uzyskał dla siostrzeńca u arcybiskupa gnieźnieńskiego stanowisko koadiutora z prawem następstwa na probostwo. Jego inteligencja i wiedza prawnicza predestynują go do wyższych stanowisk. Po śmierci wuja objął po nim probostwo małogoskie; wkrótce jednak zostaje pracownikiem konsystorza kurzelowskiego, gdzie zajmuje stano-

29 In fo rm a c ja zaczerpn ięta z m a rm u row eg o n ag rob k a ks. C h rostk o w ica u m ieszczon eg o po stron ie E w a n g elii w k oście le paraf, w M ałog oszczu .

30 A . S o k ó ł , Z d zie jó w szk o ln ictw a ję d r z e jo w s k ie g o do 1S63 r „

„S tu d ia H is to r y c z n e ” R. 13: 1970 z. 4 s. 584.

31 E s t r e i c h e r B ibliografia, t. 14 s. 89.

(6)

wisko oficjała i wizytatora generalnego. Spełniając te funkcje miał ścisłą łączność z terenem całego archidiakonatu. W bardzo wielu miejscowościach był osobiście, gdy sprawy urzędowe tego wymagały. W Chęcinach np. badał miejsce na mający być w y ­ budowany klasztor dla klarysek, które przybyły tu z Gniezna w r. 1644.

W roku 1637 podróżował do Rzymu, skąd przywiózł kilka obra­

zów, jak również wiele książek, powiększając bogatą bibliotekę pozostawioną przez wuja. Częste wyjazdy do Chęcin — stolicy powiatu — były wynikiem sporów z okoliczną szlachtą o grunty.

Procesował się również ze starostą małogoskim, a jednocześnie ka­

sztelanem sądeckim, Lanckorońskim. Spór ze starostą małogoskim zakończył się zwycięstwem Jakuba Stalmacha Chrostkowica. a to dzięki interwencji króla Władysława IV. Król zwrócił uwagę sta­

roście chęcińskiemu Janowi Klemensowi z Ruszczy Branickiemu, by werdykt był korzystny dla Jakuba. Jakub Stalmach Chrostko­

wie zmarł 20 listopada 1649 roku w wieku 46 la t 32.

350 lat upłynęło od działalności Chrostkowiców, jednak pamięć o nich przetrwała poprzez długie wieki i jest wciąż żywa, postacie zaś obydwu interesują nie tylko historyków Kościoła w Polsce, ale zwłaszcza badaczy regionu kieleckiego.

£2 W i ś n i e w s k i , jw. s. 231— 238

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :