Ilustrowany Kurier Polski, 1945.12.19, R.1, nr 58

Pełen tekst

(1)

ILUSTROWANY

Wydanie Pom. Gd. Poz. Ł. W.

Prenumerata - miesięczna /I I 8 wynosi zł “ V

-|- 1V 1 la dorę- .zenie zamiejsc -J- z< za dorę­

czenie miejscowe

KURIER POLSKI

___ Rok I

Telefony Centraliw Bydgoszczy.

_ _

33-41 33-42 (czynne całt, dobę

Centralazamiejscowa 90. Rozmównica publiczna 19-G/.

Redaktor naczelny 31-6 . Sekretariat przyjmuje od 10do

Środa, dnia 19 grudnia 1945 r.

Konferencja w Moskwie w pełnym toku

Ogłoszenie pierwszego oficjalnego komunikatu z przebiegu narad

się dalsze posiedzenie ministrów.Iranie, który zaznajomił go z sy- Korespondenci dyplomatyczni

twierdzą, że pierwszym tematem obrad jest sprawa Persji. Bevin — jak donoszą — odbył rozmowę z angielskim ambasadorem w Tehe- MOSKWA, (dr). . W niedzielę

rozpoczęła się konferencja trzech ministrów spraw zagranicznych w Moskwie, która trwała 2'/s godzi­

ny. Na porządku obrad były spra­

wy techniczne, oraz ustalenie po­

rządku obrad. Tak głosił oficjalny komunikat

Według oświadczenia min. Byr- nesa wobec dziennikarzy, konfe­

rencja nie może stanowić przed­

miotu sensacyjnych nagłówków w prasie i dlatego prasa informowa­

na będzie jedynie w minimalnym stopniu.

W poniedziałek po poł. odbyło

tuacją perską. Również Byrnes zapoznał się z sytuacją w Persji.

Byrnes zwie.dził Kreml, mauzo­

leum Lenina oraz katedrę św. Ba­

zylego.

Stosunki wlosko-jugoslowiańskie tematem obrad konferencji?

Wydawco SPÓŁDZIELNIA WYDAWNICZA ZRYW Konto: PKO Nr VI -UC i K P

Konto ależące. Bank Związku Spółek Zarobkowychw Bydgoszczy

Plenarne posiedzenie KRN

WARSZAWA (PAP). Biuro Prezy­

dialne KRN podaje do wiadomości, że plenarne posiedzenie Krajowej Rady

Nr 58

Inwalidzi a społeczeństwo

Węgry upaństwowiają kopalnie

BUDAPESZT (PAP-dr) Rząd Wę­

gierski wydał dekret o upaństwowie­

niu kopalń. W związku z tym roz- poczną się wkrótce pertraktacje z za­

granicznymi kapitalistami w sprawie odszkodowań wywłaszczonych kopalń

„Robotnik"

znowu w Warszawie

WARSZAWA (dr). W Warszawie odbyła się uroczystość otwarcia wła­

snego domu naczelnego PPS, połączo­

na z powrotem naczelnego organu PPS „Robotnik” po przejściowej pra­

cy w Lublinie i Łodzi, do Warszawy.

Po przemówieniu dyrektora wydaw­

nictwa Dąbrowskiego premier doko­

nał symbolicznego przecięcia wstęgi.

Otwarcie

parlamentu bułgarskiego

MOSKWA (dr) W Sofii nastąpiło uroczyste otwarcie zgromadzenia na­

rodowego z udziałem regentów.

Członkowie parlamentu złożyli przy­

sięgę, że będą stać na straży intere­

sów Bułgarii. Regent Bułgarii w przemówieniu swym zaznaczył, że Bułgaria będzie się starała o uzyska­

nie poparcia Anglii i Ameryki.

Polityka zagraniczna Rumunii

BUKARESZT (dr) Rumuński min.

spr. zagr. Tatarescu wygłosił prze- , mówienie na posiedzeniu partii libe­

rałów, w którym zaznaczył, że funda­

mentem polityki rumuńskiej jest przyjaźń z ZSRR. Nie stanowi to je-

RZYM, (dr). Zastępca premiera włoskiego i przywódca socjalistów włoskich Nenni wyraził w wygło­

szonym przemówieniu przekona­

nie, że na konferencji moskiew­

skiej uchwalone będą również wa­

runki pokojowe z WTochami. Spra­

wa Wenecji Julijskiej oraz pro­

wincji Udine nie powinna jednak­

że zdaniem Nenni być rozstrzy­

gnięta przez obce państwa, a je­

dynie drogą pertraktacyj między

Włochami a Jugosławią.

W związku z tym radio gradzkie odczytało artykuł marsz.

Tito, w którym ten oświadczył, iż Jugosławia pragnie dobrych sto­

sunków sąsiedzkich z Włochami, lecz Włosi pod tym względem nie okazywali żadnych gestów, przeciwnie rozpoczęli kampanię przeciwko nowej Jugosławii.

Marsz. Tito zaznaczył, że żadnych zmian granicznych nie uznaje.

bel-

Narodowej odbędzie się w dniach 29—31 grudnia 1945 r. w sali posie­

dzeń KRN, „Roma”, ul. Nowogrodzka 49. Posiedzenie w dn. 29 grudnia roz- pocznie się o godz. 10 rano.

Prezydium Rady Ministrów w dawnym gmachu

WARSZAWA (PAP-dr). Prezydium Rady Ministrów komunikuje, że wszystkie biura Prezydium zostały przeniesione na Krakowskie Przed­

mieście, do dawnego gmachu Prezy­

dium Rady Ministrów.

Plenum OZN 10 stycznia

Jak Niemcy chcieli eksploatować

podbite narody?

NORYMBERGA (FA). Po przer-| Niemcy dokonają podziału Europy w wie niedzielnej oskarżyciel amery- 2V —-1—J~—1---—

kański Harris przedłożył Trybunało­

wi dokumenty dotyczące germaniza­

cji i eksploatacji podbitych narodów.

W lipcu 1941 r. oświadczył Hitler, że

FUNK

sposób najbardziej odpowiadający ich interesom. Kraje podbite po obsa­

dzeniu ich wojskiem, ujęte zostają w gęstą sieć administracyjną, a następ­

nie eksploatowane. Dość liczne są do­

kumenty dotyczące eksploatacji Związku Radzieckiego. M. in. Goe- ring-zarządził, aby wszelkie-artykuły żywnościowe z Ukrainy odtranspor­

towane zostały do Niemiec, bez względu na zapotrzebowanie ludności rosyjskiej.

Przewodniczący Trybunału Law­

rence podał do wiadomości, że świad­

kowie, których sąd zamierza przesłu­

chać jeszcze w toku rozprawy, otrzy­

mali już zawiadomienie.

Oskarżony Kaltenbrunner nie brał udziału w poniedziałkowej rozpra.

wie. Skarżył się bowiem na silny ból głowy i na samym początku został z sali rozpraw wyprowadzony.

W społeczeństwie każda jednost­

ka ma do spełnienia określone obo­

wiązki i zadania. Są jednostki, które się od tych obowiązków uchylają. Inne znowu śmiało i odważnie podejmują trud walki i wszelkie przeszkody zewnętrzne, jak i tkwiące w nich samych, sta­

nowią dla nich tylko bodziec do energicznego działania. Ci ludzie jednak, którzy uchylają się od obowiązków, zajmując egoistyczną postawę wobec społeczeństwa, u- sprawiedliwiają się tym, że winą ich niepowodzeń są bliźni, prawa natury i zła wola społeczeństwa.

LONDYN (PAP). Agencja Reutera I Nowoczesna psychologia zbadała donosi, że Komisja Przygotowawcza I Przyczyuy nastawienia psychicz- postanowiła, iż powszechne zebranie I ne9° łych pasożytów społecznych.

Organizacji Narodów Zjednoczonych I 1° °f*ary błędnego wychowania odbędzie się 10 stycznia 1946 roku. I Przez rodziców, fałszywie pojmu- Ijących obowiązki społeczne jedno-

Walny zjazd „Wici" Isłki wobec wspólnoty. Rozpiesz- WARSZAWA (PAP-dr). W Warsza-|Czeni od wczesne9° dzieciństwa aż wie odbył się walny zjazd delegatów|d0{ Pozn>afszaf młodości, zatracili młodzieży wiejskiej „Wici”, którego I®" MWalk!, ducba 8amo;

otwarcia dokonał wiceprzew. Związ-1 dzljel“°jCi- Na7ykh d° brania 1 ku Jagła. Na uroczystości obecni byli I podchodz«? z takl“ nastawieniem wiceprez. Barcikowski, premier Osób-1 sp»z^ania OWOCÓW cudzej pracy, ka-Morawski i wicepremier Mikołaj-1 pdznlaL Jako d«> społeczen- czyk. Przemawiał premier Osóbka-T ™’ Z“usze“l p™z społeczen- Morawski, wyrażając swą tię ptwo.do podjęcia walki o byt, przę­

dła młodych wiciowców i wskazując I T SP°S°baml ’l™™’

na rozłam wśród starych ludowców i "Ia ^‘e dawnych warunków po- oraz na dwie koncepcje polityczne, I d°bnyCb d° °kreSU dzieciństw jakie powstały w Polsce od czasów Ikledy ‘° ”’ieCZ“a. g°ląbki leCia,y

okupacji. lim same do gąbki .

tak Izolacjonlzniu. Ened™., Eu. niemieckich. SeuM,altowa.

Francja zna Niemców dobrze!

LONDYN (dr). Na zakończenie kon­

gresu francuskiej katolickiej partii lu­

dowej przemawiał min. spr. zagr. Bi­

dault, który zaznaczył, że Francja nie może być pominięta w obradach w munia pragnie przyjaźni z Anglią i

Ameryką. nie Niemiec — twierdził Bidault —

przyniosłoby może ze sobą chwilowe

Inauguracja Uniwersytetu

WARSZAWA (PAP-dr). W niedzie­

le odbyła się w Warszawie uroczy­

stość inauguracji uniwersytetu war­

szawskiego, poprzedzona nabożeńst­

wem, celebrowanym przez ks. bisk.

Szlagowskiego. Na inauguracji obecni byli wiceprez. KRN Barcikowski oraz członkowie rządu z premierem Osób- ką-Morawskim na czele, poza tym re­

prezentant uniwersytetu paryskiego.

Rektor uniwersytetu, prof. Pieńko­

wski, złożył szczegółowe sprawozda­

nie za okres od 1938 do chwili obec­

nej, oraz przeczytał listę strat, jaką uniwersytet warszawski poniósł pod­

czas okupacji. Na liście znajduje się 68 profesorów, 28 docentów oraz 69 innych pracowników uniwersytetu.

Wiceprez. Barcikowski powitał w imieniu KRN profesorów i młodzież akademicką, dając wyraz -wej rado­

ści, że została ponownie otwarta' uczelnia istniejąca od 130 lat, życząc I jej, by szerzyła wiedzę wśród naj­

szerszych warstw społeczeństwa.

Po przemówieniu delegata uniwer-

sytetu paryskiego, który podkreślał więzy kulturalne łączące Polskę i Francję, prof. Bialobrzeski po imatry- kulacji wygłosi! odczyt na temat pro­

mieni kosmicznych.

I ułatwienia, ale nie możemy ofiarować przyszłości dla korzyści w teraźniej­

szości. W końcu swego przemówie­

nia Bidault wyraził nadzieję, że spra­

wa centralizacji Niemiec będzie wkrótce załatwiona z uwzględnieniem stanowiska Francji.

Przywódca socjalistów Leon Blum natomiast skrytykował w artykule swym w „Populaire" stanowisko rzą­

du francuskiego odnośnie Niemiec.

Francja nie powinna być hamulcem w pracach międzysojuszniczej rady kontrolnej w Niemczech — stwierdza Blum — gdyż sojusznicy nie mają in­

teresów rozbieżnych z interesami Francji.

Byrnes do Marianny: Stop! Sojuszniczko. Miejsca tu dla Pani nie zna.

©

— , . . I Tym środkiem wiodącym do tego

Zakaz SZintOlzmU I wymarzonego celu ma być „renta**.

W Japonii I Dla jej rychłego uzyskania zapa- WASZYNGTOŃ (PAP-dr). Macl Mą ci dezerterzy życiowi na coraz Arthur zabronił szintoizmu jako wia-l powaza‘els« pojone, ry państwowej, gdyż była podstawą!wzywa’?c w nl. taks‘?“le uczn- imperializmu japońskiego, skrajnego!clowo’ ze wzbudzają litość otoczę- nacjonalizmu i wiary w boskie po-| n*a‘ ^dy jednak lekarz nie po­

chodzenie cesarza. I twierdzi choroby, tak gorąco przez

| nich upragnionej, potrafią siebie

Czyżby koniec wojny I nawet poważnie okaleczyć, by, ja-

domowej w Chinach? 1“'‘XTS "X LONDYN (PAP-dr) Z Czungkingul nie bowiem pozwoli im wieść, jak donoszą, że oświadczenie prez. Tru-| w okresie dzieciństwa, życie bez mana w sprawie Chin wywołało zado-l troski, daJąc im ten w w wolenie zarowno w rządzie central-! stan> woln od trudów ż Ja nym, jak i wsrod komunistów chin-l

skich. Przywódcy komunistów chiń-l Przeciwieństwem tych dezerte- skiej prowincji Jenanu oświadczyli,!rów, inwalidów z urojenia, są że pragną również zakończenia woj-l prawdziwi inwalidzi. Oni to w ny domowej i stworzenia rządu w| waice z niebezpiecznymi żywioła- ktorymby współpracowały wszystkie!mi przyrody j wrogami społeczeń- czynni i. Istwa zostali upośledzeni fizycznie.

Krzyck! w Leningradzie . 1 bliźnich, nabawia się wyniszczają* którJ dla ratowan 1ia ^ cia

WARSZAWA (PAP-dr). Leon Krzyc-Icej jego organlzm choroby, albo le- ki, przedstawicie! Polonii amerykan- lkarz-naukowiec. badający przy- skiej, bawił ostatnio w Leningradzie, I czynę śmiercionośnej epidemii, do- udając się do Moskwy. Przed wy-|konywuje na wJasnym organizmie jazdem swym wygłosił przemówienie, I niebezpiecznych eksperymentów, w w którym dał wyraz swemu podziwo-B następstwie których staje się ka- wi dla bohaterskiego miasta oraz Ar-!lek _ bohaterami.

mii Czerwonej. I

... I Wśród tych bohaterów zaszczyt-

Łima lotnicza |ne miejsce zajmują inwalidzi wo-

Nowy Jork — Kalkuta Sienni. W walce o wolność narodu WIEDEŃ (dr). Do Wiednia przybyło P okupantem ®ta11 * °*1 kaleka’

30 rzeczoznawców amerykańskich I Słusznie domagają się od spo- ... , , . .. » lleczenstwa warunków, które po- linn lotniczych, by zaprowadzić stałą! ... . . v linię lotniczą Nowy Jork - Kalkuta. rwol,Iyby im brać udziaI w P^acy Trasa tej linii będzie następująca: | *w<5z,czeJ. Niestety, nastawienie na- Londyn — Praga — Wiedeń — Buda-! sze0<> społeczeństwa przez okazy- peszt — Konstantynopol — Ankara iwanie im tylko litości, zabija w

— Teheran. | nich instynkty twórcze. Litość bo-

Frąncji grozi katastrofa | wiem nie i es \ “żuciem pobudza- 3 j - Ijącym żywotność i energię twórczą głodowa | jednostki. Wyraża ona jako uczu- PARYŻ, (dr). Francuski min licie pokrewne uczuciu macierzyń- wyżywienia zapowiedział, że Fran-Istwa> tendencje do opiekowania się cji grozi katastrofa głodowa, o ile I czIowleklem bez8llnyin. To teź 0.

sojusznicy me powiększą swych!. . ... , , , : „

dostaw. Według oświadczenia Je. I kazTwanie litości jednostkom o bo-

go, dostawy pszenicy z Stanów I batersk*el P°stawie wywołuje u

Zjedn. i Kanady wynoszą połowę I n*ck reakcję wrogą, bo nie chcą oni

dostaw obiecanych, a Argentyna I pozwolić się zepchnąć do roli bier-

dotycb zas nic jeszcze nie nade-lnej w społeczeństwie. Rozpo-

słala. ! wnecłmlenie tego uczucia zamle-

(2)

Nr 58 ■■■

osa Str. 2 ILUSTROWANY

KURIER POLSKI

nlłoby cały świat na jeden wielki szpital.

Tymczasem życie pokazuje nam.

że wady fizyczne albo kalectwa nie są przeszkodą dla twórczości jed­

nostki. I tak Beethoven wtedy, gdy ogłuchł, tworzył najwspanialsze symfonie muzyczne. Węgier Góza- Zichy, któremu, gdy liczył 17 lat amputowano prawą rękę, stał sie mimo to jednym z największych wirtuozów fortepianowych, świa­

domość upośledzenia fizycznego stała się dla wielu jednostek bodż cem wzmożonej twórczości. Nieko­

niecznie musiały to być motywy szlachetne, pobudzające energię twórczą tych ludzi dotkniętych przez los. Tak np. o Napoleonie twierdzą niektórzy psychologowie, że doznawane upokorzenia w szko­

le oficerskiej w Briennes od jego kolegów z powodu jego niskiego wzrostu i ubóstwa były później po­

wodem niepohamowanej żądzy pa­

nowania Napoleona, w następstwie której wybił on się na cesarza Francuzów.

Nie dziwmy się zatym, jeżeli wi­

dzimy w oczach naszych inwali­

dów błyski niezadowolenia, a na­

wet złości okazywanej społeczeń­

stwu. Oni chcą pracować i two­

rzyć, jak ludzie nieupośledzeni Zepchnięcie ich do roli biernej w społeczeństwie, do zajęcia postawy inwalidów z urojenia odczuwają jako upokorzenie. Inwalidzi wo­

jenni, którzy nie wahali się w wal­

ce z okupantem narazić zdrowie, życie, a częstokroć los ich rodzin, nie zatracili tej bohaterskiej posta­

wy w dalszej walce o dobro ogółu.

Okazując im litość i dając im za­

razem do poznania, że odtąd winni oni tylko żyć z przyznanej im ren­

ty, wpychamy ich w szeregi inwa­

lidów z urojenia, którymi oni nie chcą być.

Niewątpliwie ta uporczywa 1 li­

tościwa musi w słabszej tworzyć

skazani na to, by żyć kosztem spo­

łeczeństwa. Taka renta byłaby powtórzeniem dawnego ideału ży­

cia naszej szlachetczyzny. Wszak wówczas za ideał życia uważało się posiadanie kawałka ziemi, by wieść życie beztroskie, wolne od obowiązków wobec społeczeństwa i państwa. Do takiego pojmowania życia przez inwalidę nie możemy dopuścić, przeciwnie muslmy go wyzwolić od duszącego ciężaru pe­

symizmu narzuconego mu przez błędną postawę społeczeństwa. Te tysiące naszych inwalidów, musl­

my włączyć do twórczej pracy w społeczeństwie, by ich wrodzone zdolności nie poszły na marne. U- miejętne zużytkowanie tych wro dzonych zdolności naszych inwali dów jest zagadnieniem poradni psycho-technicznej, a obowiązkiem państwa będzie powołanie do ży­

cia takiej instytucji, która zajęła by się losem inwalidów i stworzy­

ła dla nich takie warunki pracy, dzięki którym ich energia psychi­

czna, nie znajdująca dziś ujścia, nie zatruwałaby ich dusz. Z chwilą bowiem gdy im dane będą te wa­

runki, postawa ich, dziś tak pesy­

mistyczna, zmieni się na optymi­

styczną, bo wtedy będą oni się czuli pełnowartościowymi członka

mi społeczeństwa.

Amerykanie w trosce o medycynę niemiecką

LONDYN (dr). Na konferencji kie­

rowników niemieckich urzędów zdro­

wia przedstawiciel służby sanitarnej amerykańskich władz okupacyjnych zaznaczył, że w celu podniesienia po­

ziomu medycyny niemieckiej sprowa­

dzone będą z Ameryki podręczniki fachowe. Poza tym amerykańskie wła­

dze okupacyjne starać się będą o forsowanie farmaceutyki niemieckiej, a w międzyczasie Niemcy korzystać będą z medykamentów pochodzących z zapasów wojsk amerykańskich.

Druga sesja rady naukowej

KRAKÓW, (PAP-dr). W niedzie­

lę odbyła się w Krakowie inaugu­

racja drugiej sesji rady naukowej dla ziem odzyskanych, w której brali udział ministrowie ziem od­

zyskanych, delegaci administracji publicznej oraz wybitni przedsta­

wiciele świata nauki, z prof. Ro- melem i Krzyżanowskim na Obrady potrwają trzy dni.

Kara śmierci dla zdrajcy

CHOJNICE. Przed Sądem stanął rzeźnik Kupczyk Paweł z Chojnic, oskarżony o katowanie Polaków. Bę­

dąc członkiem SA, Kupczyk został dozorcą więzienia w Chojnicach i na tym stanowisku znęca! się nad więź­

niami polskimi, bił i kopał ich do krwi. Świadkowie potwierdzili łotro- wskie postępowanie renegata. Sąd skazał Kupczyka na karę śmierci, (a)

czele.

UNRRA ma także kłopoty

WASZYNGTON (PAP-dr) Dyr.

naczelny UNRRA Herbert Lehmann, oświadczył w przemówieniu, że UNRRA będzie musiała zaprzestać dalszej działalności, o ile nie osią­

gnie dalszych kredytów. Dostawy

UNRRA w listopadzie wynosiły 755.500 ton, a więc o */« miliona wię­

cej niż w październiku. Aby pomóc UNRRA jednak była skuteczna, po­

trzeba, by dostawy dochodziły mie­

sięcznie do całego miliona ton.

Przyznał się do swoich zbrodni

WASZYNGTON (PAP-dr). Jak już donosiliśmy, b. trzykrotny premier japoński, książę Konoye,, popełnił sa­

mobójstwo przez zażycie trucizny.

Obecnie donoszą, że Konoye pozosta­

wił list, w którym przyznaje się do odpowiedzialności za wywołanie woj­

ny z Chinami oraz za przegraną Ja-

ponii. Fakt samobójstwa motywuje tym, że nie wyobraża sobie, by miał być sądzony przez sąd amerykański.

Jak wiadomo, ks. Konoye figurował na liście przestępców wojennych. Jak donoszą z Tokio, procesy przeciwko japońskim zbrodniarzom wojennym rozpoczną się w dniu 1 lutego.

Akcję odpadkową

trzeba zorganizować natychmiast!

„Ministerstwo Przemysłu, Cen­

trala Odpadków, Łódź, Południowa nr 44, posiada wyłączność dosta­

wy surowców odpadkowych dla przemysłu włókienniczego, papier­

niczego, chemicznego, metalowe­

go, budowlanego*1.

A więc istnieje w Polsce centrala, do której mogą się zgłaszać fabryki o dostawę odpadków, potrzebnych do produkcji papieru, trykotów, sukna itd. Ale zachodzi pytanie, czy akcja zbierania tych właśnie odpadków znalazła należyty oddźwięk wśród społeczeństwa.

Stan powojenny życia gospodarcze­

go porównać można do rekonwales­

cencji po śmiertelnej chorobie. Z ta­

kiej dewastacji, w jakiej znalazł się

Latarnie Morskie na Helu i Rozewiu

Sobieski ogląda „Blizę“ w 1678 r.

postawa społeczeństwa końcu wobec jednostek o odporności duchowej wy- przeświadczenie, że są oni

Jedna z najsilniejszych latarń morskich polskiego wybrzeża w Rozewiu, stanowiąca jeden z naj­

wspanialszych pomników ku czci genialnego pisarza polskiego Ste­

fana Żeromskiego na przylądku Ro­

zę wskim, gdyż nosi Jego imię i z pietyzmem kryje w swych sędzi­

wych murach małą komnatę, w któ­

rej ten Wielki Pisarz mieszkał i tworzył „Wiatr od morza1* wkrót­

ce zabłyśnie pełnią świateł swego olbrzymiego reflektora o sile 6 mi­

lionów świec.

Latarnia uległa dewastacji, zwła­

szcza maszyny. Remont ich jest o becnie w całości wykonywany, tak.

że potężne światła latarni morskiej Żeromskiego jut w niedługim cza sie znowu wskazywać będą drogę okrętom polskim do brzegów oj­

czystych. Światła latarni rozew- skiej są widoczne na morzu z odle­

głości 120 km, a głos potężnych sy­

ren w czasie mgły na odległość 40 km. Do wybuchu wojny latarni­

kiem był doświadczony „wilk mor ski“ Leon Wzorek, którego Niemcy pod koniec września zamordowali nad rzeką Piaśnicą w powiecie morskim. Obecnie funkcje latarni­

ka pełni brat Wzorka, były bos­

man i radiotelegrafista Morskiego Dyonu Lotniczego w Pucku. Jak się dowiadujemy, komnata w la­

tarni Rozewskiej, w której miesz­

kał Żeromski, została przez Niem­

ców zdewastowana. Tablica pa­

miątkowa ze śpiżu na cokole zewnę­

trznym latarni została rozbita i usunięta; tak samo popiersie zna-

nasz powstający z gruzów organizm państwowy, dźwignąć się wzwyż nie jest rzeczą łatwą. Do tego trzeba zbiorowego wysiłku całego narodu.

Do odbudowy przemysłu potrzebny jest przede wszystkim surowiec, któ­

rego bezpośrednim składnikiem są właśnie odpadki. Przed wrześniem 1939 r. prowadziliśmy do tego stop­

nia rabunkową gospodarkę, że spro­

wadzano za miliony złotych dewiz od­

padki, zamiast przeprowadzić i do brze zorganizować akcję skupu od­

padków wśród społeczeństwa pol­

skiego.

Od 1939 do końca 1944 r. okupant kładł ogromny nacisk na znaczenie odpadków w gospodarce kraju i szu­

mnie przeprowadzona propaganda robiła swoje.

Jesteśmy organizmem młodym i naszym obowiązkiem jest odciążyć budżet państwowy. Zamiast wywozić na śmietnice szmaty, papier, blachę, zniszczone działa czy tanki, błąkają­

ce się jeszcze po całym kraju, jako widomy znak przebytej wojny — le­

piej wzbogacić własne państwo mi­

lionami złotych oszczędności.

Do akcji zbierania odpadków wcią­

gnąć można organizacje młodzieżowe i społeczne.

Tak, jak kości potrzebujemy do przemysłu chemicznego, szkło do wy­

robów szklanych, tak szmaty i złom są cennym surowcem, którego nigdy nie będziemy mieli za dużo.

Trzeba tylko dobrze zorganizować akcję zbiórkową, a miliony złotych wyciągniemy ze śmietnic we wła­

snym kraju. (x).

W sprawie koncesji restauracyjnych

Kilkudniowe obrady przeprowadzo­

ne w ubiegłym tygodniu z zaintereso­

wanymi stronami przy współudziale przedstawicieli Ministerstwa Przemy­

słu i Skarbu pozwoliły na znaczne wyjaśnienie zagadnienia konc. dla za­

kładów gastronomicznych wszelkiego rodzaju. Według ustalonych wy­

tycznych każdy właściciel jadłodaj­

ni, baru, paszteciarni itp. będzie mu- siai uzyskać koncesję na prowadze­

nie zakładu Koncesje te wydaje na terenie miast zarząd miejski, gmin — zarząd gminny. Dla uzyskania kon­

cesji trzeba bezwzględnie wypełnić cztery warunki, mianowicie wykazać się beznaganną przeszłością, facho­

wością, odpowiednim urządzeniem lokalu oraz odpowiednimi środkami finansowymi.

Wiadomości odnośnie przejęcia z dniem 1 stycznia wszystkich zakła­

dów przez Z w. Inwalidów Wojennych ale znajdują żadnego potwierdzenia

i zaliczają się do rzędu plotek, roz.

siewanych przez rodzimą reakcję dla siania niepokoju. Zw. Inwalidów ma objąć jedynie lokale poniemieckie oraz porzucone, przy czym umo­

wy dzierżawne nie będą zawierane indywidualnie a jedynie między rzecznikiem Skarbu a Zw. Inwalidów.

Odnośnie koncesji spirytusowych przewiduje się trojaką wysokość o- plat miesięcznych, polisowych od lo­

kali zależnie od zaszeregowania. Na rzecz Zw. Inwalidów ma być przezna­

czone 5% bonifikaty, udzielonej przez Monopol Spirytusowy lokalom posiadającym koncesję spirytusową, z tym, że bonifikatę tę potrąca i prze­

lewa się wprost do Związku Inwali­

dów.

W najbliższym czasie ma ukazać sie miarodajne zarządzenie, które po­

łoży wreszcie kres różnym dziwacz­

nym pogłoskom odnośnie stworzenia monopolu itp.

Odznaczenie pisarki szwedzkiej

KRAKÓW, (PAP-dr). Odzna­

czona przez premiera Osóbkę- Mo­

rawskiego złotym krzyżem zasługi znana przyjaciółka Polski i powie­

ściopisarka szwedzka, Marikka Stimstedt, udała się do Krakowa, celem nawiązania kontaktu z przedstawicielami nauki i sztuki.

Rozprawa sądowa

SMOLEŃSK (FA) W Smoleńsku toczy się rozprawa rpzeciwko 10 u- czonym niemieckim, oskarżonym o zabójstwa dokonane w okresie wojny, dla clów doświadczalnych. Przez do«

kanywanie transfuzji krwi nawet na dzieciach umierało dziennie 200 osób.

Ogółem przez wszystkie lata wojny oskarżeni uśmiercili 135.000 ludzi.

ijitnzacJt Hi

Na Jawie wylądowały dalsze od«

działy wojsk angielskich i hindu.

skich. Wojska sojusznicze spaliły miasteczko, w którym się ukrywali powstańcy.

Palacze w Wiedniu otrzymają na święta przydział w ilości 20 papiero.

sów. Węgry i Rumunia podpisały w Bu­

kareszcie układ handlowy.

Do Szwajcarii wyjechała delegacja polska w celu zawarcia układu go­

spodarczego.

Francja zawarła układ handlowy z Bułgarią. Wzamian za 500 ton ty­

toniu bułgarskiego, Francja dostar­

czy Bułgarii maszyny rolnicze, samo­

chody ciężarwe i sprzęt radiwy.

B. ambasador japoński w Berlinie

—Oshima — został aresztowany.

Trwający od 3 miesięcy strajk w amerykańskim przemyśle olejarskim zażegnano,. Strajkujący otrzymali 18 proc, podwyżkę płac.

i komitego Pisarza, mieszczące się

’ w komnacie, zostało ręką zbirów hitlerowskich rozbite. W rękach tylko drugiego latarnika Rozewia,

• Teofila Żaczka, który mieszka o- becnie w Redzie, pow. morski,, za-

; chował się uratowany przez niego rękopis z podpisem Żeromskiego.

Wszelkie natomiast inne pamiątki ulegty całkowitej zagładzie. Pozo­

stał wszędzie tylko ślad brutalnej i zachłannej łapy krzyżackiej, któ­

rą drażniły te drogie sercu każdego Polaka pamiątki. W najbliższym czasie skromna komnatka zostanie odnowiona przez Urząd Morski, tak, że znowu stanie się dostępna dla turystów w tej części wybrzeża polskiego. Nadmieniamy, że latar­

nia morska na przylądku Rozew skim istnieje już od roku 1612, a wieża zbudowana jest z polnych kamieni ciosowych, murowanych sposobem polskim. Kamienie kryją się dziś pod tynkiem, który chroni je od zwietrzenia.

Druga słynna latarnia morska na Helu również w najbliższych dniach będzie czynna. Posiada ona kosztowny aparat świetlny, zaku­

piony w roku 1927, wartości 50 000 dolarów. Na latarni helskiej po raz pierwszy światła zapalone zostały w r. 1820. W czasie burz i gwat townych wichur, jakie dają się we znaki pod koniec jesieni na Bał­

tyku, oraz w ciągu zimy, latarnia helska chwieje się, a wedle wska­

zówek specjalnego przyrządu, jej wychylenia od pionu wynoszą nie­

kiedy więcej jak 20 cm. Latarnia morska stoi w pobliżu wzgórza wydmowego, gdzie przed wiekami paliła się pierwsza latarnia morska zwana „Blizą“, a która taką sławę zyskała w kraju, że Jan III Sobie­

ski w roku 1678 przybył specjalnie na Hel, by ją zobaczyć. Był to ro­

dzaj żórawia z uwieszonym kotłem miedzianym, w którym paliła się smoła. Wygląd tej latarni z przed wieków uwidoczniony jest na o- brazie, który przed niedawnym cza.

sem odkrył konserwator dr Remer w Bydgoszczy, pośród zrabowa nych przez Niemców obrazów, po­

chodzących ze Swarzewa, pow.

morski i stanowiących własność tamtejszego kościoła. Obraz ten na parę miesięcy przed wojną był re­

staurowany przez konserwatora państwowego w Warszawie. Daje on panoramę półwyspu Helskiego w XVI wieku, oraz dowody polsko­

ści brzegu polskiego, gdyż uwido-j

cznione są na nim łodzie rybackie I jone prawdy i zasady moralne, kształ-

■ i korabie polskie z banderami poi-1 tować krystalizujące się charaktery, skimi. Zabrany on został i umiesz-1 wychowywać od nowa. Bo młodzież

I czony w Bydgoszczy, (św) | przeszła twardą szkołę życia. Nau- szczytne.

Kongres francuskiej ludowej partii katolickiej wyraził swe zadowolenie z powodu załatwienia konfliktu an- gielsko-francuskiego dot. krajów Le- wantu.

Powstają nowe osiedla

Wzdłuż pasa frontu, gdzie zatrzy­

mała się letnia ofensywa radziecka w 1944 r. od Karpat wzdłuż biegu Wisły i Narwi, czernią się zgliszcza tysięcy wiejskich chat. I tak w woj.

kieleckim ilość zniesionych z powierz­

chni ziemi zagród wynosi 43.000, w woj. białostockim — 48.000, w woj.

rzeszowskim, krakowskim dalsze dzie.

siatki tysięcy...

Dla ludzi, którzy w ten sposób stracili dom i gospodarstwo, Mini, sterstwo Odbudowy, w oparciu o Ko.

mitet Ekonomiczny, organizuje po­

moc. Polega ona na dostarczeniu tymczasowych pomieszczeń mieszkał, nych w postaci 4-rodzinnych dom.

ków. Domki te buduje się z elemen­

tów baraków, uzyskanych z ponie­

mieckich obozów pracy, na Śląsku, w woj. krakowskim, poznańskim, na Po.

morzu i Mazurach.

Reedukacja młodzieży

Odrodzona po latach upiornej oku­

pacji i pożogi wojennej szkoła polska weszła od dwóch miesięcy w nowy rok nauczania. Prasa codzienna i fa­

chowa pisze stale o potrzebach ma­

terialnych tej szkoły, o braku ławek, przyrządów naukowych, o ciężkim po­

łożeniu nauczyciela-wychowawcy, — ba, nawet o reformie szkolnictwa.

Nie widać natomiast zupełnie głosów o tych, których ma szkoła wychować

— o naszej młodzieży. I to właśnie świadczy, że jest źle. Na młodzież za mało zwraca się uwagi.

W jednym z nowowydawanych ty­

godników literacko-społecznych użyto

— bodaj że po raz pierwszy — termi­

nu: reedukcja. Terminu, który musi- my sobie koniecznie przyswoić, nie tylko w nazwie, ale przede wszystkim w jego istocie. — Że wychowana w ciężkich warunkach okupacji niemiec­

kiej młodzież wie mało — to jasne.

Że ta młodzież garnie się do nauki, że żądna jest wiedzy — wiemy do­

skonale; świadczą o tym najlepiej przepełnione sale szkolne, świadczą kolejki przy wpisach na wyższe u- czelnie.

Wychowawca musi jednak umieć podejść do dzisiejszej młodzieży, mu­

si nie tylko ją uczyć, ale w pierw­

szym rzędzie wychowywać. To nie frazes, czy operowanie wyświechta­

nymi hasłami, lecz dla nas, w powo­

jennej Polsce, twarda, najprawdziw­

sza konieczność. i

Reedukować trzeba młodzież. Przy- i swajać jej penownie — raz już wpo- <

• czyła się tam wiele rzeczy praktycz- i nych, zaprawiła się do samodzielnej walki o byt, dała swój udział w pra­

cy konspiracyjnej, w partyzantkach.

Ale przy tym przyswoiła sobie rze­

czy niepotrzebne, a nawet wręcz szkodliwe. Na każdym kroku tizeba się było kryć przed czujnym okiem , szpicla czy gestapowca, operować,

; fałszywymi dokumentami, chwytać się , najróżniejszych wybiegów, by zrobić , swoje, a nie wpaść. Metody te dobre były w stosunku do niemców. Dziś jednak, kiedy jesteśmy wolni, kiedy innymi zasadami moralnymi należy się kierować, stwierdzić musimy, że dużo jest jeszcze w młodzieży oku­

pacyjnych naleciałości, mogących wypaczyć charaktery.

Dalecy jesteśmy od potępiania mło­

dzieży. Przeciwnie, starczy spojrzeć na hufce harcerskie, na oddziały ZWM, TUR czy innych organizacji młodzieżowych, na chętny udział mło­

dzieży w pracach żniwnych, w zbiór­

kach i pracach społecznych. Ale to nie wszystko. Rysy, które okupant spowodował na charakterach, muszą całkowicie zniknąć, życie nie jest łatwe, jest walką przede wszystkim o odbudowę Polski. Walką ze sła­

bościami, z okupacyjnymi nawyka­

mi, walką z łatwizną, wygodnictwem i lekkomyślnością.

To właśnie jest istotą reedukacji.

Uczyć i wychowywać, szerzyć nauką i wiedzę, «le i kształtować dusze i charaktery— eto zadanie dzisiejszego, demokratycznego nauczyciela-wycho.

wawcy. Zadanie biężkie i odpowie­

dzialne, ale jakże ważne, jakże za­

li

(3)

Str. 3 MM

Mi Nr 58 ILUSTROWANY

KURIER POLSKI

Bydgoszcz przygotowuje wystaw;

Wtorek, 18 grudnia Katolicki: Wiktoryna Słowiański: Wrzemierza

Historyczny: 1601 r. Królewicz Zy­

gmunt August na sejmie piotr­

kowskim obrany królem polskim.

i Zamojski w wojnie ze Szwecją od.

zyskuje Wolmar i bierze do nie­

woli Karlsona syna Karola Sun- dermańskiego. 1655 r. Jan Kazi-

। mierz powraca do Polski.

BYDGOSZCZ

Zwracamy uwagę na wystawę gra­

fików artystów poznańskich w witry­

nach naszego oddziału przy PI. Te­

atralnym (pod arkadami).

Hejnał m. Bydgoszczy

BYDGOSZCZ. Na zebraniu muzyko­

logów bydgoskich uchwalono kon­

kurs muzyczny na najlepszy hejnał, który będzie podawany z wież ko­

ściołów bydgoskich w okresie uro­

czystości 600-lecia m. Bydgoszczy i stanowić będzie również sygnał radio­

stacji bydgoskiej. (PAP) LEKKOMYŚLNA SIOSTRA We wtorek w Teatrze Polskim komedia w 3 aktach a 4 odsłonach Wł. Perzyńskiego pt. „Lekkomyśl­

na siostra". Początek o g. 18.30. Ka­

sa czynna od g. 10—12 i od g. 15—

18.30.

DZIŚ WIEC KOBIET Społ.-Ob. Liga Kobiet urządza we wtorek, 18 bm. w sali ZWM wiec kobiet, na którym przema­

wiać będzie del. Żarz. Gł. Ligi Sztachelska i p. Kowalska.

Podziękowanie

Wszystkim, którzy oddali ostatnią przysługę naszemu tragicznie zmar.

łemu koledze śp. Józefowi Kaniew­

skiemu a w szczególności partiom,

■wiel. Duchowieństwu, KS „Frafika i

„Polonia" składamy serdeczne po­

dziękowanie.

Osobne podziękowanie składamy największemu Zakładowi Pogrzebo­

wemu na Pomorzu pod firmą Z.

Drewka, Wełniany Rynek 9, za prze­

transportowanie zwłok z Koła do Bydgoszczy, oraz za całkowite zaję.

cie się pogrzebem.

Zw. Zaw. Prac. Przem. Poligraf.

I w Polsce — Okręg Bydgoszcz

z Nowi kinooperatorzy

BYDGOSZCZ. Odbył się tutaj gzamin na mechaników kinemato­

grafii. Do egzaminu zgłosiło się 33 kinooperatorów, którzy samo­

dzielnie obsługują aparaty do wy­

świetlania filmów a nie posiadają dotychczas świadectw uzdolnienia wymaganych postanowieniami u- stawy. Warunkiem dopuszczania kandydatów do egzaminu, była praktyka w danym zawodzie przez lat 3, lub sześciomiesięczna prak­

tyka tych kandydatów', którzy ma­

ją ukończony wydział ślus., mech, lub elektr. odpow. szkoły, jak rów­

nież tych mechaników, którzy są w posiadaniu świadectw wydanych przez władze okupacyjne.

Na czele Komisji Egzaminacyj­

nej stał mgr J. Dąbrowski.

P'

e-

nctotnika

Polskie Radio straciło komin. Pod*

czas silnego wiatru, z gmachu Radia Polskiego, przy ul. 1 Maja został strącony jeden z kominów. Na szczę­

ście budynek nie stoi bezpośrednio przy ulicy i komin upadł na gazon, nie czyniąc nikomu szkody.

/ TEATR POLSKI

Wtorek: Lekkomyślna siostra, Śro­

da: Lekkomyślna siostra.

TEATRY ŚWIETLNE Pomorzanin: Szalony lotnik, Wol­

ność: Batalia nieustraszonych.

Orzeł: Znachor, Polonia: Sygnały, Bałtyk: Nowe przygody Tarzana.

Pocz. w dni powsz. o g. 16 i 18, w niedziele i święta o g. 15, 17 i 19.

NAJWAŻNIEJSZE TELEFONY Komenda miasta MO

Pogotowie Ratunkowe Straż Pożarna

DYŻURY APTEK Pod Koroną Dworcowa 48, Bielawach Al. 1 Maja 91, Pod Nie dźwiedziem Niedźwiedzia 11.

23 47 15-53 11-11 Przy

Przemysłowo-Kupiecką w 1946 r.

BYDGOSZCZ. W ramach jubileuszu 600-lecia m. Bydgoszczy urządzoną zo­

stanie wielka wystawa przemyslowo- rzemieślniczo-kupiecka. Wystawa od­

będzie się w czasie od 15 lipca do 15 sierpnia 1946 r., a otwarcie jej połą­

czone zostanie z ogólnopolskim zjaz­

dem rzemiosła w Bydgoszczy. Ścisły Komitet Wystawowy z prezesem Izby

Rzemieślniczej ob. Godkiem na czele przystąpił do prac przygotowawczych Należy zaznaczyć, iż w skład Komite tu Honorowego uroczystości 600-lecia m. Bydgoszczy wchodzą poza najwyż­

szymi dostojnikami państw., również reprezentanci Pomorza — wojewoda Wojciech Wojewoda oraz przew. Po- morskiej WRN dr Wiechno. (PAP)

Przemysl prywatny pod kontrolą

Minister Przemysłu w wytycznych, dotyczących organizacji przemysłu miejscowego wyjaśnił między innymi, że do zadań izb należeć mają tego ro­

dzaju prace jak współudział w ogólnych pracach przy ustalaniu programu pla­

nowej produkcji, kontrola wykonania zatwierdzonych planów produkcji, współudział w zaopatrywaniu w su­

rowce i materiały zrzeszonych zakła­

dów pracy itp.

Wykonanie tak istotnych dla prze­

mysłu prywatnego zadań możliwe jest jedynie wówczas gdy całokształt

tego przemysłu ujęty będzie w ewi­

dencji Izby.

Dlatego też wszystkie prywatne przedsiębiorstwa przemysłowe z o- kręgu województwa Gdańskiego i Pomorskiego w najżywotniejszym swoim interesie zgłosić się winny do Izby Przemysłowo-Handlowej w Gdy­

ni, Świętojańska 17 najpóźniej do 15 grudnia br., ponieważ planowania do­

tyczące produkcji i przydziałów na rok 1946 muszą być zawczasu przy­

gotowane.

Ul walce z trudnościami transportowymi

BYDGOSZCZ. Odbyła się tutaj kon­

ferencja w sprawie poprawy sytuacji transportowej. W konferencji wzięli udział prezydenci miast, starostowie, przedstawiciele Dyr. Okr. PKP, Zjedn.

przem. „Społem", Dyr. Lasów Państ­

wowych, partii polit. i prasy. Konfe­

rencję zagaił woj. pomorski, podkreś­

lając znaczenie gospodarki transpor­

towej w obecnym aparacie państwo­

wym. Przedst. Wydz. Transp. przy Min. Apr. i Handlu zobrazował rezul­

taty działalności kom. rząd, dla spraw transp. i wskazał na istniejące powa-

żne trudności. W dyskusji wzięli udział przedstawiciele wszystkich władz i instytucji, wykazując przy­

czyny niedomagać w dziedzinie trans­

portu, a przede wszystkim brak wę­

gla, zlą organizację gospodarki wa­

gonami, konieczność planowania w przydziale wagonów dla artykułów najważniejszych, bezpieczeństwo transportu i dyscyplinę personelu ko­

lejowego. Odpowiedzi udzielili przed­

stawiciele DOKP Gdańsk i Zw. Zaw.

Kolejarzy, (a)

Uroczystości żałobne

WĄBRZEŹNO. W Wąbrzeźnie od była się eksportacja zwłok ofiar ban­

dytów niemieckich, obywateli Nielu- bia, pow. wąbrzeskiego. Między o- fiarami rozpoznano zwłoki b. staro­

sty powiatowego i sekretarza. Wszy­

stkie zwłoki ukazują charakterysty.

czny dla niemieckich bandytów, strzał w tył głowy. (a).

Koncert w Brodnicy

BRODNICA (a). Amatorski Zespól Muzyczny przy kole Miłośników Kul­

tury i Sztuki dal pierwszy koncert w Brodnicy w kinie „Świt” pt. „Dwie godziny rytmu”. Program obejmował muzykę lekką, śpiew, solo (ksylofon, pianino, akordeony). Tempo i werwa cechowały zespół, składający się z młodych, pełnych zapału wykonaw­

ców. Zysk przeznaczono dla najbied­

niejszych miasta.

Pszczelarstwo na Pomorzu

BYDGOSZCZ. Zniszczenia w dzie­

dzinie pszczelarstwa na skutek woj­

ny wyniosły w woj. pom. 93’/o. Zw.

Samop. Chł. w Bydgoszczy, który otrzymał pewien procent pasiek, zwrócił swe starania w kierunku przy­

wrócenia województwu dawnego sta­

nu w dziedzinie pszczelarstwa. Aby stan odpowiadał przedwojennemu, potrzeba na województwo pomorskie 125.000 rojów pszczelich, (a)

TORUŃ I

TEATRY ŚWIETLNE Bałtyk: Dwaj rywale, Wolność:

Pojedynek.

76 KATEDR NA U. T.

TORUŃ. Uniwersytet im. M. Koper­

nika w Toruniu liczy 76 katedr. Z tej liczby wydz. humanist, otrzymał 27 katedr, wydział matem.-przyrodn. — 24, prawno-społ. — 17, oraz wydział sztuki — 8 katedr. Przy katedrach pracuje 100 asystentów. Całość grona profesorskiego uzupełnia kilkadziesiąt wykładów zleconych i 12 lektoratów.

Do współpracowników z terenu po­

morskiego należą prof. Stelmachów*

ska, prof. Sokołowski, prof. Galen oraz szereg asystentów. Przy organi­

zacji poszczególnych wydziałów w najwyższej mierze czynni byli ich dziekani: humanist, prof, dr K. Górski, matem.-przyrodn. dr Prueffer, sztuki prof. Jamontt, oraz prawno-społ. prof.

Reiss.

Kino

GRUDZIĄDZ

Zjazd delegatów

Związku Zrzeszeń Kupieckich

BYDGOSZCZ (b). W związku z rozdziałem zrzeszeń kupców po­

morskich i gdańskich, odbył się w Bydgoszczy zjazd rady delegatów Związku Zrzeszeń Kupieckich na Pomorzu.

Po odczytaniu i uchwaleniu sta­

tutu Związku, przystąpiono do wy­

boru nowych władz. Do zarządu głównego weszli: prezes — Meler- ski, wiceprezesi — Cylkowski, Ko- tliński, Klabecki; skarbnik — Ku­

charski; czł. zarz. — Kaźmierczak, Matuszewski, Białkowski, Wojdak, Szubarga, Rolirad, Karwik, Jurkie­

wicz. Kom. rewizyjna: Potrzebiń- ski, Mroczkowski, Herczyński, Hej- za, Chwiałkowski, Jędrzejczak.

Prezes honorowy — Marchlewski.

Następnie poddano głosowaniu sprawę podwyższenia składek członkowskich do 25 zł, poczym zast. dyr. oddz. PKO Wroczyński

wygłosił referat o działalności PKO, zalecając zebranym korzy­

stanie z obrotu bezgotówkowego.

Dalej skarbnik przedstawił bu­

dżet Związku, i poszczególni dele­

gaci zabierali głos, przedstawiając bolączki kupiectwa polskiego. Po­

ruszono m. in. sprawy niewspół- mierności cen wyznaczonych urzę­

dowo z cenami kupna, które nie­

jednokrotnie są nawet wyższe; wy­

zyskiwania kupiectwa przez nie­

które władze miejscowe; umożli wienia kupcom nabyw'ania rucho­

mości poniemieckich lub oddania ich TZP, gdyż dotychczasowe wa­

runki dzierżawy są krzywdzące.

Omawiano również sprawę podat­

ków od repatriantów, których zwolniono od płacenia za lata 1944 (?!), 1945 oraz wstrzymania konce­

sji dla restauratorów.

ORGANIZACJI BYDGOSKICH 3 Będzie gwiazdka

W sali OKZZ odbył się kiermasz gwiazdkowy, zorganizowany przez MKO. Już krótko po g. 11 zebrały się przed gmachem OKZZ tłumy naj­

młodszych obywateli miasta, którzy po otwarciu wtargnęli poprostu do sali.

Kiermasz odbył się w miłej atmo­

sferze. Wygrywano różne rzeczy, najwięcej jednak upominki gwiazd­

kowe. Wielką owacją przyjęte zosta­

ły występy Oli Obarskiej i Jerzego Lawiny, jak również Haliny Ottocz-

Rzemieślnicy bronią swego dobrego imienia

W Bydgoszczy odbyło się zebranie rzemiosła, zwołane przez prez. mia­

sta Twardzickiego, w sprawie walki ze zwyżką cen.

Przemówienie wstępne wygłosił prezes Izby Rzemieślniczej Godek, przedstawiając żale społeczeństwa, że rzemiosło pobiera zbyt wysokie ceny. Mówca podkreślił, że rzemio­

sło nie było nigdy paskarstwem, skał przede wszystkim występ zespo- gdyż pracuje ono jak większa część

społeczeństwa, w ciężkich warun­

kach materialnych. Następnie prze­

mówił dyr. Barciszewski oświadcza­

jąc, że jedynym sposobem uniknię­

cia miana paskarza będzie wykony­

wanie pracy tylko z materiału do­

starczanego przez klienta. Rzemie­

ślnik zmuszony jest kupować mate­

riał na wolnym rynku, by zadowolić klientelę, gdyż okupant niemiecki zużył surowiec, który właściciel warsztatu posiadał, zaś ten, który teraz zastał w swym warsztacie, jest własnością państwową. Przerwy w dostawie prądu i brak węgla utru­

dniają rzemieślnikowi pracę. „Czyż w tych warunkach można nazwać rze­

mieślnika paskarzem?" — zakoń­

czył dyr. Barciszewski.

Następnie wywiązała się dyskusja, poczym zarząd odczytał szereg ko­

munikatów. m. in. podziękowanie za udział cechów w pracach ekshuma­

cyjnych i uroczystościach pogrzebo.

' wych. (b)

Godziny urzędowe

w placówkach pocztowo-telekomu- nikacyjnych

Dyrekcja Okręgu Poczt i Telegr.

w Gdańsku ustala od 15 bm. aż do odwołania następujące godziny u- rzędowe w zewnętrznej służbie poczt.-telek.-nadawczej. W dni po­

wszednie: 1. w rej. urz. telef.-telegr.

Bydgoszcz, Gdańsk, Gdynia, Gru­

dziądz, Toruń, Włocławek, Chojni­

ce i Słupsk, w urz. telef. Bydgoszcz oraz w obw. urz. poczt. I kl. Byd­

goszcz 1, Gdańsk 1, Gdynia 1, Gru­

dziądz 1, Toruń 1, Włocławek, ja- koteż w urz. poczt.-telekom. Ino­

wrocław 1, a) w służbie kasowej, tj. w oddz. obrotów pieniężn. wpłat i wypłat w obr. przekazów poczt, wpłat i wypłat PKO od godz. 8—16;

b) we wszystkich innych działach służby od godz. 8—18.

2. w obwod. urz. poczt.-telek. By­

towo, Człucłiów, Lębork, Miastko, Sławno, Słupsk, Złotowo we wszy­

stkich działach służ, od godz. 8—16.

3. w innych obwodowych urzęd.

poczt.-telek. II i III kl. a) w służ­

bie kasowej od godz. 8—16; b) we wszystkich innych działach służby od godz. 8—12 i od godz. 15—18, ewent. z czynnym okienkiem nad.

poza godz. urzęd. w czasie przerwy od godz. 12—15.

4. w pozostałych urzęd. i agenc.

poczt.-telekom. we wszystkich dzia łach sł. od godz. 8—15 (jednoraz.

urzęd.).

W niedziele i ustawowe dni świą­

teczne: od godz. 9—11 tylko dla sprzedaży znaczków poczt, i dru­

ków płatn., przyjmowania zwykł i polec, przes. list oraz wyd. gazet, przes. pień., polec, przes. list. pos.

skrytek i przegr. poczt., przes. list, poste-restante i paczek z żywymi zwierzętami zgodnie z post. § 11 Ord. poczt. — II P. 3, jakoteż dla przyjm. i wydaw. telegr, oraz prze­

prowadzenia rozmów telefoniczn.

Poza tym zostały większe pla­

cówki, a mianowicie wszystkie rej

Orzeł: Tyran.

POWITANIE NOWEGO STAROSTY GRUDZIĄDZ. Nastąpiło tutaj oficjalne przejęcie starostwa grudz.

przez nowego starostę RyszardaDe- górskiego.

W sali posiedzeń PRN zebrali się wszyscy urzędnicy, których przedstawił nowemu staroście — wicestarosta Winnicki.

Starosta Degórski zobrazował rolę i zadania ciążące na poszcze­

gólnych f unkc j onariuszach państw, i samorz. Od sprawnego funkcjo*

nowania najmniejszej nawet ko­

mórki uzależniony jest rozwój ca­

łego naszego życia gospodarczego.

Nowomianowany Starosta był od początku oswobodzenia Gru­

dziądza wiceprezydentem miasta.

(a).

INOWROCŁAW

dr L. Błażek TEATRY ŚWIETLNE Słońce: Rena, Bałtyk: IwanoGr żny

ZW. ZAW. PRACOWNIKÓW

SŁUŻBY ZDROWIA

INOWROCŁAW (hw) Ostatnio od­

było się zebranie org. Zw. Zaw. Prac.

SI. Zdr., które zagaił chirurg dr L.

Błażek, a przewodniczy! nacz. lekarz Ubezp. Społ. w Inowrocławiu dr W.

Skonieczny.

W toku obrad wybrano zarząd w nast. składzie:

przewodn., mgr farm. T. Skonieczny

— wiceprzewodn., p. Z. Janowska —■

sekr., mgr farm. M. Mollówna - skarbn.

Do Komisji Rew. weszli: dr J. Wojcie­

chowski — przewodn. oraz p. Śliwiń­

ska w charakterze członka; 2-gie miejsce w Kom. Rew. pozostawiono dla przedstawiciela sekcji lekarzy- dentystów.

Artykuł o założeniach i celach Zw.

Zaw. Prac. SI. Zdr. odczytał dr FI.

Bronicki, a obszernych wyjaśnień u*

dzielał p. E. Bątkowski, przedst. Ra­

dy ZZ.

„POCZTOWIEC"

CHOJNICE. W Chojnicach zało­

żono Spółdz. Spoż.-Handl. „Pocz­

towiec". Spółdzielnia liczy 148 członków-udziałowców i wykazuje wielką ruchliwość (a).

ko i in. Uwagę młodszych gości, zy-|Urz. telef.-telegr., wszystkie urzędy łu ZWM. Kiosk MZZ otoczony był ze

wszystkich stron tłumem, zaopatry- wającym swe spiżarnie w artykuły spożywcze, specjalnie przed świętami I pożądane.

Kiermasz wzbogacił suto kasę M.

K. O. n. S. Dochód przeznaczony jest na gwiazdkę dla najbiedniej­

szych dzieci naszych szkół oraz na uzupełnienie sprzętu srkolnego. (pi)

ŚW. MIKOŁAJ WŚRÓD DZIECI PRACOWNIKÓW URZĘDU WOJ.

Po długich latach okupacji przybył do dzieci pracowników Urzędu Woje­

wódzkiego Św. Mikołaj. Licznie zgro­

madzona dzieciarnia z ciekawością oczekiwała przybycia legendarnego staruszka z dobrze wypakowanym to­

bołem. Po części wokalno-muzycznej, zjawił się staruszek w otoczeniu a- niołów w świetlicy, rozdając hojnie dary, ku żyweją radości zgromadzo­

nej dziatwy. Żadne dziecko nie zosta­

ło pominięte.

obw. (w miastach powiat.) I i II klasy, urzędy położone przy dwor­

cach kolej, upoważnione do sprze­

daży znaczków poczt., przyjmow.

polec, przesyłek list, i telegr., także poza godz. urzęd., przepisanj’mi dla ich nadawania.

; Z APROWIZACJI

ROZGŁOŚNIA POMORSKA Środa, 19 grudnia

7.00 Transm. z Warsz. 8-00 Progr.

na dz. bież. 8.05 Wiad. miejsc. 8.10 Koncert sol. 12.00 Transm. z Warsz.

13.30 Muz. rozr. 1350 Skrz. posz.

rodzin. 14.00 Muz. rozr. 14.10 Wiad.

miejsc. 1415 Kronika pomor. 1425 Przegląd prasy. 1435 Kącik org.

polit. PPS. 14.45 Muz. operetk. 15.00 Kącik rzemieśln. w opr. dyr. Barci- szewskiego. 16 00 Transm. z Warsz.

17-30 Aud. dla młodz. 17.50 Pogad.

z cyklu „Dbajmy o zdrowie". 1800 Transm. z Warsz. 1820 Konc. ork.

P. R. pod dyr. M. Helskiego. 19 00 Konc. reki. 19.15 Toruń na f. bydg.

19.30 Transm. z Warsz. 19.55 Muz.

tan. 20.20 Pogad. sport. 20-30 Aud.

Klubu Lit.-Art. 20.45 Transmisja z KARTY ŻYWNOŚCIOWE DLA

DZIECI

Wydział Apr. i Handlu miasta Byd­

goszczy komunikuje, iż również dla dzieci od lat 2—12 wydadzą Punkty Rozdz. 18 i 19 bm. dodatkowo karty dla dzieci kat. II i III przez Zakł.

Pracy wzgl. przez Kom. Dom. Wyda­

ne karty dodatkowe oraz karty mle­

czne „D“ należy rejestrować w skle­

pach spoż. Kupcy są zobowiązani do rejestrowania tych kart (są to karty chlebowe za czas od 20. 2. — 31. 3.

45 r.) i wyciąć z nich jako kupon

kontr, ode. zap. VI a z karty mlecz- M arszawy. 2100 Konc. życzeń. 21.30 nej „D“ należy wyciąć kupon kontr Skrz. posz. rodź. 21.40 Muz. lekka.

II. --- 2155 Progr. na jutro. Zak. aud.

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :