Głos Pomorza : dawniej "Głos Wąbrzeski" : pismo społeczne, gospodarcze, oświatowe i polityczne dla wszystkich stanów 1938.09.29, R. 20, nr 112

Pełen tekst

(1)

Cena nwmtr> 10 gro»»y Opłacono gotówką x góry

PISMO SPOŁECZNE, GOSPODARCZE, OŚWIATOWE I POLITYCZNE DLA WSZYSTKICH STANÓW

Nr 112 ||

Wąbridna9

MLKJIHGFEDCBA c z w a r t e k d n ia 2 9 w r z e ś n i a 1 9 3 8 || Rok 20

Ostatnia próba pośrednictwa Anglii

L O N D Y N . iW k o ł a c h m ia r o d a j n y c h w s k a z u j ą n a to , ż e n a j n o w s z a o f e r t a C h a m b e r l a i n a p o d a d r e s e m H i tl e r a s t w a r z a n o w e w id o k i w z n o w ie n ia r o ­ k o w a ń . P o n i e w a ż H i t le r o p a r ł s w e u l t i- m a t y w n e ż ą d a n i e n a t y c h m i a s t o w . p r z e ­ k a z a n i a z i e m i s u d e c k i e j d o 1 p a ź d z ie r­

n i k a n a ty m , ż e n i e m o ż e p o l e g a ć n a d o b r e j w i e r z e p r z y d e n ta B e n e s z a , C h a m

p o s t u la t y je g o z o s t a n ą w y k o n a n e b e z w n o c y , p o n a r a d z i e z l o r d e m H a l if a x e m u c i e k a n i a s ię d o o s t a t e c z n y c h ś r o d k ó w , s i r J o h n S i m o n e m i s i r S a m u e le m H o -

O ś w ia d c z e n ie t o o g ł o s z o n e z o s ta ł o r a c e i m ó w i m . i n JDCBA

W arunek prem iera W . B rytanii

„ N ie j e s t e m w s t a n i e m o ic h w y s ił­

k ó w p o k o j o w y c h z a n i e c h a ć , g d y ż w y d a - j e m i s ię r z e c z ą n i e d o p o m y ś le n i a , a b y b e r l a in p r o p o n u j e , ż e W . B r y ta n ia b ę - n a r o d y e u r o p e j s k i e , k t ó r e n ie c h c ą z e d z i e o d p o w i e d z ia l n a z a d o p i l n o w a n i e s o b ą w o jo w a ć , z o s ta ł y p o g r ą ż o n e w a b y c z e s k i e p r z y r z e c z e n i a z o s t a ł y w y k o - k r w a w y m z m a g a n i u s ię r a c j i s p r a w y , c o n a n e u c z c iw i e i c a ł k o w ic i e , s t w a r z a d l a j d o k t ó r e j j u ż o s i ą g n i ę to w z n a c z n y m k a n c l e r z a H it le r a n o w e m o ż liw o ś c i, ż e s t o p n i u p o r o z u m i e n i e . O c z y w is t y m j e s t .

Mętna odpowiedź

I

Pragi na netę

węgierską

K P R A G A . P o s e ł w ę g ie r s k i w P r a d z e o t r z y m a ł w c z o r a j o d p o w i e d ź o d r z ą d u c z e c h o s ło w a c k i e g o n a n o t ę w ę g ie r s k ą w s p r a w ie l u d n o ś c i w ę g ie r s k ie j w C z e c h o - s ł o w a c j i. W o d p o w i e d z i s w e j r z ą d c z e - c h r o s ł o w a c k i p r o p o n u je l u d n o ś c i w ę g ie r

s k i e j w r a m a c h r e p u b l i k i p r a w a , p r z e ­ w i d z i a n e p r z e z s t a tu t n a r o d o w o ś c i o w y r z ą d u H o d ż y . J e s t t o p r o p o z y c ja s p ó ź ­ n io n a o l a t 2 0 . W s k a z u j e o n a n a c a łk o ­ w it e n i e z r o z u m i e n i e z e s t r o n y p r a s k i e g o r z ą d u i s to t n e j s y t u a c j i .

Niejasna odpowiedź Pragi na note Polski

W A R S Z A W A . D n i a 2 5 b m , m i n is t e r s t w o s p r a w z a g r a n i c z n y c h w P r a d z e d o ­ r ę c z y ło p o s ł o w i R . P . p - K a z i m ie r z o w i P a p e e n o t ę , s t a n o w i ą c ą o d p o w i e d ź n a n o t ę p o l s k ą z d n ia 2 1 b m . N o t a t a z o ­ s t a ła p r z e s ł a n a k u r ie r e m i o t r z y m a n a w W a r s z a w ie d n i a 2 6 b m . o g o d z . 1 3 .

N o t a c z e s k a n ie z a w i e r a ż a d n y c h n o ­ w y c h e l e m e n t ó w p o z y t y w n y c h , a p r z e ­ c iw n ie m o ż n a j ą u w a ż a ć z a p r ó b ę w y ­ c o f a n ia s ię z p o p r z e d n i o p o c z y n io n y c h o ś w ia d c z e ń .

W A R S Z A W A . P . P r e z y d e n t R z e c z y p o s p o l it e j p r z y j ą ł w c z o r a j o g o d z . 1 5 p o s ł a n a d z w y c z a j n e g o i m i n i s t r a p e ł n o ­ m o c n e g o C z e c h o s ło w a c j i d r J u r a j a S la - v ik a , k t ó r y d o r ę c z y ł M u p is m o o d r ę c z n e p r e z y d e n ta r e p u b l i k i c z e c h o s ł o w a c k i e j d r E d w a r d a B e n e s z a .

P a n P r e z y d e n t p r z y j ą ł n a s tę p n ie p . m i n is t r a s p r a w z a g r a n i c z n y c h J ó z e f a B e c k a .

ż e k a n c l e r z n i e p o s i a d a z a u f a n i a , iż p o ­ c z y n io n e p r z y r z e c z e n ia z o s t a n ą w y k o ­ n a n e .

M ó w ią c w i m ie n i u r z ą d u b r y t y js k i e ­ g o m y u w a ż a m y s ię z a m o r a ln i e z o b o ­ w i ą z a n y c h z a d o p il n o w a n i e , a b y p r z y ­ r z e c z e n i a z o s ta ł y w y k o n a n e u c z c iw ie i c a łk o w i c ie o r a z g o to w i j e s te ś m y z a r ę ­ c z y ć , ż e z o s t a n ą o n e w t a k i s p o s ó b w y ­ k o n a n e . o i l e r z ą d n i e m i e c k i z g o d z i s ię n a w a r u n k i i p o s t a n o w i e n ia t r a n s f e r u n a p o d s t a w i e d y s k u s ji a n i e s iłą .

U f a m , ż e k a n c le r z H i t le r n i e o d r z u c i t e j p r o p o z y c j i, k t ó r a p o c z y n i o n a j e s t w t y m s a m y m p r z y ja z n y m d u c h u , w k t ó ­ r y m b y ł e m p r z y j ę ty w N ie m c z e c h , i k t ó ­ r ą g d y b y z o s ta ł a z a a k c e p t o w a n a , z a s p o ­ k o i n i e m i e c k ie p r a g n ie n i a p o ł ą c z e n ia N ie m c ó w s u d e c k ic h z R z e s z ą b e z r o z l e - i w u k r w i k t ó r e j k o l w i e k c z ę ś c i E u r o p y " , j

C zęściow a m ob ilizacja sił W . B rytan ii

B E R L I N . P r a s a a n g i e ls k a d o n o s i z L o n d y n u , ż e a n g i e l s k i m in i s te r s p r a w w o j s k o w y c h z a r z ą d z ił p o w o ł a n ie p o d b r o ń w s z y s t k ic h o f i c e r ó w i ż o ł n i e r z y a r m ii l ą d o w e j . Z d a n i e m p r a s y b e r li ń ­ s k i e j, z a r z ą d z e n i a t e s ą r ó w n o z n a c z n e z s z ę ś c io w ą m o b i li z a c j ą .

„ S u n d a y T i m e s " d o n o s i w s e n s a c y j­

n e j f o r m ie , ż e f l o ta a n g i e ls k a s t a c j o n o ­ w a n a v / I n v e r g o r d o n , o p u ś c i ł a n a g l e s w o j e d o t y c h c z a s o w e m i e js c e p o s t o j u i o d p ł y n ę ł a w n i e z n a n y m k i e r u n k u . Z a o ­ p a t r z e n ie w a m u n i c j ę i m a te r ia ł y p ę d n e w s k a z u je , ż e o k r ę t y o p u ś c i ł y p o r t w p e ł n e j g o t o w o ś c i b o j o w e j .

9 A •

Berlin stawia kres do 1 pazdzierniKa

B E R L IN . C zynniki polityczne R zeszy zapytyw ane w czoraj w ieczorem czy ostat­

nie ośw iadczenie C ham berlaina oraz roz­

m ow a kancelrza H itlera z sir W ilsonem nie stw arzają now ej sytuacji dla N iem iec, od­

pow iadają:

ST O IM Y N IE O D W O ŁA L N IE PR Z Y T E R M IN IE 1 P A Ź D Z IE R N IK A i w arun- kach zaw artych w m em orandum niem iec­

kim . N asze żądanie P O ST A W IO N E SĄ P R A D Z E? A N IE L O N D Y N O W I B Ą D Ź P A RY Ż O W I. R Z E SZ Ę SP R O W O K O ­ W A Ł P . B E N E SZ , A N IE P. C H A M ­ B E R L A IN .

N ie dom agam y się niczego od p. C ham - herlaina, a bardzo w iele od p. B enesza.

" O ST AT E C Z N E DE C Y Z JE L E Ż Ą W R Ę K A C H K A N C L E R Z A .

M im o braku autorytatyw nych inform a- cyj na tem at tych now ych przyczynków do sytuacji politycznej, obserw ując ją z B er- lina, w nioskow ać m ożna, że oba te fakty nie pozostaną bez w pływ u na ostateczną decyzję.

W perlinie jak w przededniu wojny

B E R L IN . O gólną sensację w B erlinie w yw ołało w czoraj ogrom ne zgrupow anie w ojsk, które przechodzą przez m iasto. — G łó w n e u lice — E n ter d en L in d en , W il- h elm stra sse, F ried rich stra sse, zaw a lo n e są o d d zia ła m i w o jsk o w y m i w szelk ie go rod za- ju . P o steru n k i w o jsk o w e reg u lu ją ru ch ,

Odpowiedź polska

na propozycje czeskie

W A R S Z A W A . O d p o w i e d ź P a n a P r e z y d e n t a R . P . n a p is m o o d r ę c z n e p r e ­ z y d e n t a r e p u b l i k i c z e s k o s ł o w a c k i e j d r E d w a r d a B n e s z a z o s ta ł a p r z e s ł a n a p r z e z s p e c ja l n e g o k u r i e r a s a m o l o te m , k t ó r y l ą d o w a ł d z i ś w P r a d z e o g o d z . 1 7 ,4 0 .

T e n s a m k u r i e r z a w i ó z ł d o P r a g i

n o t ę r z ą d u p o ls k ie g o , k t ó r a w o b e c p o s i a d a n y c h p r z e z r z ą d R z e c z y p o ­ s p o l it e j P o l s k ie j m i a r o d a j n y c h o ś - w i e d c z e ń o p r z y j ę c i u z a s a d y r e w i z ji t e ­ r y t o r i a ln e j p r z e z C z e c h o s ł o w a c j ę p r z e d s t a w i a k o n k r e tn y p r o je k t z a ł a t w i e n i a p r o b l e m u .

Kanclerz Hitler mówi o Polsce

B E R L I N . N a jc ię ż s z y m p r o b l e m e m k t ó r y z a s t a ł e m b y ł y s t o s u n k i P o l s k o - N ie m ie c k ie , G r o z ił o n a m t u n i e b e z p i e ­ c z e ń s tw o d o p r o w a d z e n ia s ię s t o p n i o w o p o w i e d z m y , d o p e w n e j f a n a ty c z n e j h i ­ s t o r ii . I s t n ia ł o n i e b e z p i e c z e ń s t w o , ż e o p a n u je w t y m w y p a d k u z a r ó w n o i n a s z n a r ó d , j a k i P o l s k i p e w ie n k o m p le k s w r o d z a j u d z i e d z i c z n e j n i e n a w i ś c i. T e m u c h c i a ł e m z a p o b i e c . W i e m d o k ł a d n i e , ż e

m n i e s a m e m u n ie b y ł o b y s ię to u d a ł o , g d y b y w ó w c z a s P o l s k a m ia ł a k o n s t y tu ­ c j ę d e m o k r a t .. g d y ż d e m o k r a c j e t e , ż o n ­ g lu ją c f r a z e s a m i p o k o jo w y m i, s ą n a j­

b a r d z i e j ż ą d n y m i k r w i p o d ż e g a c z a m i w o jn y . L e c z w P o l s c e n i e r z ą d z ił a d e m o k r a c j a . a j e d e n m ą ż . Z n im u d a ł o s ię w n i e s p e łn a j e d e n r o k o s i ą g n ą ć p o r o z u m i e n ie , k t ó r e w z a s a d z i e n a j p r z ó d n a p r z e ­ c i ą g 1 0 - c iu l a t u s u w a n i e b e z p i e c z e ń s tw o

s t a r c ia . M y w s z y s c y j e s te ś m y p r z e k o - 1 n a n i . ż e u k ł a d t e n j e d n a k p r z y n i e s ie z e

s o b ą t r w a ł e i s t a łe u s p o k o j n i e , g d y ż p r o b l e m n i e b ę d z ie z a s z e ś ć l a t i n n y j a k j e s t t e r a z , N ie ż ą d a m y o d s ie b ie n a w ­ z a j e m n ic z e g o . R o z u m ie m y , ż e t u s ą d w a n a r o d y , k t ó r e o b o k s i e b ie ż y ć m u s z ą i z k t ó r y c h ż a d e n n ie m o ż e u s u n ą ć d r u ­ g ie g o . J a z d a j ę s o b ie z t e g o s p r a w ę i m y m u s i m y z d a ć s o b ie z t e g o s p ^ - .w ę . P a ń ­ s t w o o 3 5 m i li o n a c h l u d n o ś c i b ę d z ie z a w s z e d ą ż y ć d o d o s tę p u d o m o r z a . M u s i a ł a b y ć t u d r o g a d o p o r o z u m i e n i a ( s ło w a k a n c le r z a s p o t k a ł y s ię w ty m m ie j s c u z h u c z n y m i o k l a s k a m i i o k r z y ­ k a m i z e b r a n y c h n a s a l i) i z o s ta ł a o n a z n a l e z i o n a , i b ę d z ie o n a c o r a z d a l e j r o z ­ b u d o w y w a n a . P e w n ie , ż e t a m n a d o le ś c ie r a ją s ię w t e r e n ie t w a r d o s p r a w y . T a m s p i e r a j ą s ię c z ę s to n a r o d o w o ś c i i g r u p y n a r o d o w e z e s o b ą . D e c y d u j ą c y m j e d n a k j e s t : o b a k i e r o w n ic t w a p a ń s tw o ­ w e i w s z y s c y r o z s ą d n i i p r z e w id u j ą c y l u d z i e w o b u n a r o d a c h i k r a ja c h m a ją m o c n ą w o lę i m o c n e p o s t a n o w i e n ie p o ­ l e p s z a ć c o r a z b a r d z i e j s w o j e s t o s u n k i . B y ł o t o w i e lk i m m o im c z y n e m i p r a w ­ d z iw ie p o k o j o w y m c z y n e m , k t ó r y w i ę c e j w a ż y , n iż c a ł a p a p l a n i n a w g e n e w s k im p a ł a c u n a r o d ó w " ( o k l a s k i ) .

a k o lu m n y p rzesu w a ją się w o ln o środ k iem m ia sta w ek w ip un k u p o lo w y m .

B erlin w czo ra j w ieczo rem p rzy p om i­

n ał ju ż zu p ełn ie sto licę R zeszy z p ierw - szy ch d n i lip ca 1 9 1 4 rok u .

P R Z E P R O S Z E N I E P R A G I ...

W A R S Z A W A . W c z o r a j w g o d z i­

n a c h p o p o ł u d n i o w y c h a t a c h e w o j s k o w y p r z y p o s e l s tw i e r e p u b li k i c z e s k o - s ł o - w a c k ie j w W a r s z a w i e p ł k . K u m p e s t z g ł o s i ł s i ę u s z e f a o d d z i a ł u 2 - g o s z t a b u g łó w n e g o p ł k . d y p l . P e ł c z y ń s k ie g o c e ­ le m u s p r a w i e d li w ie n i a s ię z j e d n e g o w y p a d k u p r z e l o tu s a m o lo t u c z e s k ie g o n a d S k o c z o w e m w d n i u 2 6 b m .

T E R R O R C Z E S K I

O S T R A W A . W z w i ą z k u z m a s o ­ w y m p r z e c h o d z e n i e m P o l a k ó w , p o w o ł a ­ n y c h d o w o js k a , n a t e r y to r i u m P o l s k i d o s z ło d o l i c z n y c h s t a r ć n a g r a n i c y . W i e lu P o l a k ó w s c h w y ta n o i b y l i o n i n a ­ t y c h m i a s t r o z s t r z e l a n i , w ie l e p r z e w o ż o ­ n o w k a j d a n a c h d o w i ę z i e ń w o js k o w y c h w O ło m u ń c u .

(2)

Str 2 „GŁOS POMORZA- Nr 112

Samoloty czeskie przelatują W Sudetach używają sobie

czescy komuniści nad taranem polskim

ZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA

W A R SZ A W A . W dniach 25 i 26 w rześnia nastąpiło trzykrotne narusze­

nie granicy polskiej przez sam oloty czeskie.

W dniu 25 bm . m iały m iejsce dw a loty sam olotów czeskich nad terytorium polskim nad O lzą. W dniu 26 bm . zaś lotnik czeski przez dłuższy czas latał nad S koczow em na w ysokości 100 m ir.

krążąc specjalnie nad objektam i kole­

jow ym i.

W zw iązku z pow yższym rząd P olsk’

złożył w obec rządu czeskiego za poś­

rednictw em poselstw a C zechosłow ackie­

go w W arszaw ie kategoryczny protest przeciw ko naruszeniu przez sam oloty czeskie granicy polskiej.

N ależy przypuszczać, że lotnicy czescy, odbyw ający loty nad P olską, lecieli na nieznacznej w ysokości, nie m ogą w ięc w ytłum aczyć rzekom ym zblą dzeniem .

B E R L IN . U chodźcy sudecko - nie- ców S udeckich. P rzed tym już został ..lieccy, którzy ubiegłej nocy przekro- z tych w szystkich m iejscow ości uprow a- czyh granicę okolicy K ranstaedt,, oś- dzony przez w ojsko żyw y inw entarz, w iadczyli, że czescy kom uniści rab u ją i D ziś rano przekroczyli liczni uchodź i pustoszą w sie opuszczone przez N iem -iCy granicę w okolicy W aldenburga.

fen™ są Bis tylko ci

U chodźcy ci ośw iadczyli, że do T rau- Ł enau przybył w sobotę now y pułk pie- choty oraz liczne sam ochody ciężarow e z ciężkim i działam i i z batalionem pio­

nierskim . T ym zarządzeniom w ojsko­

w ym . tow arzyszy w T rautenau. dalsza fala aresztow ań N iem ców S udeckich.

Z m iejscow ości M echelsdorf donoszą . , , rów nież o licznych aresztow aniach. M . dotyczących t. zw . ,w ysp językow y^, i jn. uw ięziony został tam tejszy burm istrz m em iecK icn, w ynika, że do.dryn a n ar0" i lekarz oraz katolicki duchow ny. A resz- dew o - socjalistyczna ja k o N iem -ov*^tow ano rów nież kilkanaście m łodych uznaw ać będzie na przyszłość n^e y k0 dziew cząt, działających czynnie w partii tych, którzy m ów ią językiem niem ieckim ■ sudecko _ n iem ieckiej.

lecz rów nież tych, którzy poczuw ają się I do „w spólnoty narodow ej" narodu

którzy po niemiecku mówią?

Z prac badaw czych państw ow ego zw iązku prasy niem ieckiej w num erze

„D eutsche P resse“ z dnia 5 w rześnia br.,

Egzaminy dla kierowników technicznych mleczarń

R ozporządzenie m inistra rolnictw a i reform rolnych z dnia 27 kw ietnia rb.

przew iduje konieczność stw ierdzania kw alifikacyj fachow ych kierow ników te­

chnicznych zakładów m leczarskich.

R ozporządzenie to określa, iż osoby które m iędzy 1 listopada 1938 r. a 15 m aja 1958 r. były kierow nikam i techni­

cznym i m leczarni, m aślarni lub serow ar ni, zgłoszonej do w łaściw ej izby rolni­

czej, m ają ukończoną co najm niej szkołę pow szechną pierw szego stopnia i co naj-

D la ułatw ienia w ykazania się posia­

danym i kw alifikacjam i, w najbliższym czasie zostaną uruchom ione przez m ini­

sterstw o w yznań religijnych specjalne kom isje egzam inacyjne. K om isje te w term inie do 1 lipca 1958 r. dokonają przeegzam inow ania kandydatów na kie­

row ników technicznych m leczarń.

D la ułatw ienia kierow nikom m le­

czarskich zakładów sam odzielnego przy gotow ania się do tych egzam m ów . kursy rolnicze im . S tanisław a S taszica

m ieckiego. T o pojęcie stać m a się k ry te­

rium , które w granicach T rzeciej R zeszy praktycznie zastosow ać da się w czasie spisu ludności. C zytam y w tym artykule w yraźnie: ..S taw iam y tak spraw ę po raz

O W Y Ż S Z E C E N Y P R O D U K T Ó W R O L N Y C H P O Z N A Ń . R ada G łów na W ielkopol

p o raz *

pierw szy. poniew aż na niem ieckim , skle«0 T ow arzystw a K ółek R o ln y c h w schnclzie język dom ow y nie jest ab so -' plenarnym posiedzeniu w dniu 20 bm lutnie spraw dzianem przynależności na- naw iązu,ąc oo uchw ał pow ziętycr na rodow ej. P odczas plebiscytu m ów iący zjezdzie zorganizow anego rolnictw a i jeżykiem m azurskim obyw atele, dekiaro-' ^ ’m rządii rolniczego, odbytego w P o­

w ali się za N iem ców , podobnie jak oby- w dniu IJ bm -. z całym naciskiem w atele m ów iący gw arą kaszubską czy

w endyjską. M im o używ ania narzecza m ałolitew skiego w k raju kłajpedzkim oraz m im o napływ u silnego praw dzi­

w ych L itw inów w roku 1955 przyzna­

w ało się do niem ieckości 85% ludności

podkreśla trudne położenie rolnictw a i stw ierdza, że w braku natychm iasto ­ w ego podw yższeń1’a ceny produktów rolnych — nie będzie w stanie w yw iązać się z ciężących na nim ciężarów i obo­

w iązków płatniczych m niej 5 lat praktyki zaw odow ej o ile

chcą zajm ow ać stanow iska kierow ników technicznych m leczarni po dniu I lipca 1958 r. — obow iązani są przed tym ter­

m inem złożyć egzam in przed jedną z kom isyj egzam inacyjnych, ustanow io­

nych przez m inisterstw o w yznań religij­

nych i ośw iecenia publicznego.

O d egzam inów zw olnieni są osoby, które p o siad ają zaw odow e przygotow a­

nie na kierow ników zakładów m leczar­

skich, m aślam i lub serow arni.

w porozum ieniu z w ym ienionym i m inisterstw am i — uruchom iły począw ­ szy od w rześnia rb. specjalne kursy ko-

tego kraju.

respondencyjne, obejm ujące tem aty, ja­

kie będą przedm iotem w ym aganych egzam inów .

K om isje egzam inacyjne zostaną w krotce w yznaczone przez m inisterstw o w yznań religijnych i rozpoczną d ziałal­

ność w październiku br. ogłaszając pierw sze term iny egzam inów i zasady przyjm ow ania zgłoszeń kondydatów .

Nowogródek zaprasza kupców z Pomorza

D Z IE C K O P O D P O C IĄ G IE M N a dw orcu bydgoskim pod koła prze jeżdżąjącego pociągu tow arow ego w pad ło 3-letnie dziecko W eroniki Lew randow skiej z K atow ic, znajdujące się na pero ­ nie z m atką. N a w idok nieszczęścia m atka dostała ataku sercow ego i zem ­ dlała. D ziecko tym czasem jakim ś cudem w padło pom iędzy szyny i przeleżało tam do chw ili przejechania pociągu.

P oza lekkim i okaleczeniam i nogi dziecku nic się nie stało.

K O N T O N R 505.700 Z ciekaw ą propozycją zw rócił się Z a­

rząd M iejski w N ow ogródku do Z w iąz­

ku T ow m rzystw K upieckich na P om o­

rzu.

M iasto N ow ogródek posiada w R yn­

ku stary dw orzec autobusow y. N ie m o­

gąc uzyskać od żydów w R ynku innego m iejsca na budow ę hali targow ej, po ­ stanow iło na ten cel użyć budynek

dw orca autobusow ego. P rzybudow ę bu ­ dynku zaproponow ał Z w iązkow i T ow a­

rzystw K upieckich na P om orzu, który w zam ian na dzierżaw ę 56.000 zł przez 10 lat będzie m ógł osiedlić w tej hali targow ej 12 kupców pom orskich. Z w ią­

zek propozycję p rzy jął i zam ierza po przerobieniu budynku w ysłać do N ow o­

gródka 12 m łodych kupców pom orskich

K A T O W IC E . B iura kom itetu w alki o Ś ląsk za O lzą (centrala w K atow icach) m ieszczą się przy ul. F rancuskiej 12, tel. 3-61-02.

W szystkie zw iązki, stow arzyszenia, organizacje i instytucje uprasza się w płacać w szelkie zebrane na rzecz ro ­ daków za O lzą kw oty na konto kom itetu w P K O . nr 505.700.

O B Y W A T E L E C Z E S C Y U C H O D Z Ą Z C IE S Z Y N A

C IE S Z Y N . W szyscy obyw atele na­

rodow ości czeskiej bez w zględu na sta­

now isko i zaw ód otrzym ali poufne pi­

sem ne w ezw anie, aby przygotow ali rze­

czy, ubrania, bieliznę pościel oraz środki żyw nościow e tak. aby w każdej chw ili kiedy o trzy m ają rozkaz, gotow i byli do odjazdu.

Leczenie kokluszu

H A G A . Z lotniska S hipol pod A m sterdam em donoszą o ciekaw ym do­

św iadczeniu z ciężko chorym no koklusz dzieckiem . D ziecko to zabrano do sam o­

lotu, który przebyw ał na w ysokości 3 ty­

sięcy m etrów w ciągu pół godziny. P ró­

ba ta dała w ynik korzystny i dziecko przestało kaszleć.

WystQpns akcja

N ie m a u nas przym usu głosow ania, nie m a — jak w niektórych innych pań ­ stw ach - ustaw ow ego nakazu udziału w głosow aniu do S ejm u i S enatu. N ie m a też ustaw ow ych sankcji karnych za nie­

dopełnienie tego obow iązku obyw atel­

skiego.

N asza konstytucja, nasze ustrojow e przepisy sto ją na stanow isku, że poczu­

ciu obyw atelskiem u należy pozostaw ić decyzję w tej m ierze. A rty k u ł 6-ty kon ­ stytucji żąda od obyw ateli ..rzetelno- go spełniania nakładanych na nich obo­

w iązków ". A że S ejm i S enat należą do zasadniczych i głów nych elem entów u- stroju państw ow ego — bo im przeć eż p rzy p ad ają tak doniosłe funkcje, jak : ustaw odaw stw o, kontrola nad d ziałal­

nością rządu, ustalenie budżetu, n ak ła­

danie ciężarów na obyw ateli — konsty tu cja nasza sto ji na stanow isku, źe p ra­

w o obyw atela do udziału w w yborach jest jednym z najpow ażniejszych jego obow iązków obyw atelskich.

S tanęliśm y zatem w P olsce na stan o­

w isku obow iązku obyw atelskiego, a m e nakazu czy naw et przym usu.

Z tego jednak bynajm niej nie w yni­

ka, by ta pozostaw iona w yborcy sw o­

boda udziału w głosow aniu m ogła w y-a dzać się w sabotow anie w yborów , w n a­

w oływ anie do niebrania udziału w gło ­ sow aniu, w paraliżow aniu tak doniosłe­

go dla państw a i społeczeństw a aktu, ja­

kim jest w ybór S ejm u i S enatu.

S praw a la została zresztą ro zstrzy­

gnięta przez najw yższą w ładzę sądow ą w P olsce. G dy przy w yborach w r. 1955 w ystąpiły różne p artje z hasłam i bojko lew ym i vz stosunku do w yborów p arla­

m entarnych. naw oływ ały do sabotow a­

nia w yborów , m iało to następstw o n"

drodze procedury sądow ej — i w toku instancji S ad N ajw yższy w yrokiem z 22 m aja 1956 r. orzekł:

. N aw oływ anie do niebrania u- działu w głosow aniu do S ejm u i S enatu godzi w au to rytet porządku praw nego ustanow ionego przez konstytucję... — zm ierza do przeciw działania pow staniu przez w ybory S ejm u i S entu. których istnienie i funkcjonow anie jest jednym z elem entów u stro ju państw ow ego, a za­

tem do przeciw działania K onstytucji".

Z tego 'w ysnuł S ąd najw yższy w nio­

sek że ..publiczne naw oływ anie do nie­

brania udziału w głosow aniu do S ejm u i S enatu stanow i w ystępek z art.156 ko deksu karnego"(przew idującego za ten w ystępek karę w ięzienia lub aresztu do 2 lat.)

W obecnej kam panii przedw yborczej spotykam y się znów z próbam i i tenden cjam i publicznego naw oływ ania do sa­

botow ania w yborów .Z bierają się znów pew ne p artje i uchw alają w ezw ać część obyw ateli państw a, by nie brali udziału w głosow aniu.

Jest to — w edle orzeczenia S ądu N ajw yższego — w ystępek.

T aka kw alifikację tej bojkotow ej a- kcji. św iadom ie i celow o organizow anej, trzeba sobie dobrze uśw iadom ić. N ie m y nie ten lub ów w ym yślił tę kw alifi­

kację postępku zorganizow anych partii, naw ołujących do sabotow ania w yborów oarlam entarnych. U staliła tę kw alifi­

kację najw yższa nasza m agistratura są­

dow a. a przecież ,.res iudicata pro vero habetur", rzecz definityw nie osądzona w inna ucrodzić za — praw dę.

P raw dą zatem definityw nie stw ier­

dzona jest, źe każda akcja naw ołująca do sabotow ania głosow ania, stanow i akt w ystępny, a naw et karalny.

N ikt w P olsce nie jest przym uszo­

ny do głosow ania. N ie m a u nas nakazu i przym usu. W yborca m a pod tym w zglę dem zupełną sw obodę i decyzję w tym w zględzie pozostaw ia się jego sum ieniu i poczuciu obyw atelskim .

Z chw ilą jednak, gdy m u — z tych czy ow ych przyczyn — p artie podsuw a­

ją: nie idź do urny!, gdy w zarządach partyjnych zap ad ają uchw ały, m ające m ieć m oc w iążącą dla członków stron­

nictw , gdy sabotow anie głosow ania zo- staje jaw nie i celow o organizow ane — przypom nieć trzeba, źe jest to akcja w ystępna, jak to stw ierdza w yrok S ądu N ajw yższego.

T ylko w sw ym sum ieniu i w sw ym poczuciu narodow ym i obyw atelskim m oże każdy z nas przesądzić, jak się m a ustosunkow ać do w yborów . Z chw ilą zaś, gdy ulega p resji central partyjnych nakazom czy zakazom , stąd staje się w spółw innym w ystępku, w chodzi w ko­

lizję z praw em .

T o trzeba sobie dziś uśw iadom ić, gdy zbliżam y się z każdym dniem do term inu w którym będziem y głosow ali i decydo ­ w ali o przyzłym składzie S ejm u i S e­

natu

(3)

Nr. 112 GŁOS POMORZA" Str. 3

I Wiadomości z: i I

XWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA

ni l iinm !ih ii u:n>« i iiii..»iiuii!|.liiii «■ u.iuuiih.o ... . iiiiiiiu iu«iiiiikHiiineiiKiuiiiimf iiiiuuiiniKiinu

Pokłosie krwawej tragedii

pod Swieciem

p rzed m io tem , co p raw d o p o d o b n ie spo­

w odow ało oszołom ienie czy n aw et u tratę przytom ność. N astęp n ie złoczyńca zer­

w ał sw ej ofierze fartu ch i zarzuciw szy dookoła szyi, kobietę udusił. N ie dość n a tym , po pozbaw ieniu jej w ten sposób życia, ściągnął zw łoki do piw nicy i tu n a ow ym fartu ch u obw iesił..

w Przechówku

W ieść o zam o rd o w an iu i pow iesze­

niu n astęp n ie w piw nicy w P rzech ó w k u 64-letniej Z elm y Z ieroth, w zru szy ła do głębi m ieszkańców okolicy. M ała w ioska P rzechów ko zn ajd u je się na k rań cu żyznej niziny n ad w iślań sk iej, w o d le­

głości dw óch k ilo m etró w od dużej w si przem ysłow ej P rzech o w a. Z ag ro d a zn aj­

d u je się w odległości zaled w ie p arę set m etrów od b ard zo ruchliw ej szosy b y d ­ gosko - św ieckiej. Z brodnia zo stała do­

k o n an a w godzinach p rzed p o łu d n io­

w ych, w czasie k ied y w dom u zn ajd o w a­

ła się ty lk o Z ieroth ow a p rzy g o to w u jąca obiad d la lu d zi i dom ow ników zatru d ­ nionych n a polu w y b ieran iem ziem nia­

ków . P raco w n icy w róciw szy z p o la na obiad zastali drzw i i o k n a n ie tylko p o­

zam ykane ale zataraso w an e i tknięci złym przeczuciem , p rzez w ybicie szyby w oknie w targ n ęli do w n ętrza, gdzie oczom ich p rzed staw ił się o k ro p n y n ie­

ład. P o Z ierothow ej nie było śladu. N ie m ożna jej było o d n aleźć w żad n ej z izb i p rzy leg ły ch kom órek. D opiero w piw ­ nicy, do k tó rej tego dnia zw ożono z pola ziem niaki znaleziono zw łoki kobiety, w iszące n a jej w łasny m fartu ch u .

P o p rzeszu k an iu m ieszk an ia stw ier­

dzono. że b an d y ta zrab o w ał 70 złotych gotów ki i dw a zegarki.

P ow iadom iona i m o rd erstw ie p o licja p o d jęła niezw łocznie dochodzenia k tó re n iew ątp liw ie ry ch ło d o p ro w ad zą do u ję­

cia sp raw cy czy praw ców

N a m iejsce p rzy b y ła też k o m isja są­

dow o - lek arsk a. S ek cja zw łok u staliła, że Z iero th o w a o trzym ała u d erzen ie p rzez głow ę, lecz ty lk o jakim ś lżejszym

ZSBKZIE

Zuchwały napad na plebanię

B IA Ł A . Z uchw ałego n ap ad u rab u n­

kow ego dokonano na plebanię w e W itko- w icach pow . B iała. W p o rze nocnej w targ n ęli do m ieszkania proboszcza ks.

N izio łk a trzech n iezn an y ch spraw ców . Jed en z nich sk iero w ał brow ning w k ie­

ru n k u k sięd za N iziołka, dom agając się w y d an ia k lu czy od k asy o g n io trw ałej.

K siąd z N iziołek odm ów ił w ydania k lu ­ czy. w zy w ając dom ow ników na pom oc.

N ad b ieg ł służący, k tó reg o jeden ze sp ra

Słynny fakir powędrował do aresztu

w ców o św ietlił latark ą i w ystrzeliw szy n a p o strach w podłogę, dom agał się p o ­ now nie w y d an ia kluczy o d kasy.

W id ząc opór u k sięd za, sp raw cy p o r­

w ali zło ty zegarek, leżący na nocnej szafce i zbiegli. S łu żący k sięd za u d ał się za nim i w pościg, lecz w ów czas jeden ze sp raw có w w y strzelił d w u k ro tn ie w k ieru n ku służącego, ran iąc go w lew ą nogę, n a sk u tek czego u d ało się sp raw ­ com zbiec do lasu. P o licja b ialsk a zarzą­

d ziła energiczny pościg za sp raw cam i.

N a m iejsce n ap ad u w y jech ał jeden z w y w iadow ców z psem p o licy jn y m . E n er­

giczne dochodzenie w toku.

P O Z N A Ń . W h o telu „Im p erial” w P o zn an iu zam ieszk ał p rzed k ilku ty ­ godniam i m ężczyzna, p o d ający się za fak ira nazw ikiem L ungu.

„F ak ir” cieszył się w ielkim pow o­

dzeniem i za w izytę p o b ierał od 1 do 50 zł. P o za tym u d zielał lekcyj sztuki o k u lty sty czn ej, każąc sobie za to płacić od 150 do 250 zł.

D ziałaln o ścią fak ira zajęła się p o lic­

ja i o k azało się, że był to nie ty le w y-

b itny fakir, ile... głośny oszust, a jego p raw dziw e nazw isko brzm i W ład y sław M ichaluk.

M a on 25 lata, nie m a stałego m iej­

sca zam ieszkania. K aran y był już k il­

k ak ro tn ie. O becnie p o szu k iw ała go po­

licja i w ład ze sąd o w e ze L w ow a, oraz sąd g ro d zk i z B rześcia n ad B ugiem . P o ­ n iew aż dyplom m istrza n au k o k u lty sty­

cznych w y d an y rzekom o w P ary żu n a­

su w ał p o d ejrzen ia, fak ira zatrzy m ano .

Rzeka wódki

D o C iechanow a jech ała ciężaró w k a M onopolu sp iry tu so w ego ze sk rzy n iam i w ódek. S am ochód n a m oście n ad S onie sk ręcił n ag le n a b arierę, p rzełam ał ją i sp ad ł z 5 m etro w ej w ysokości do w ody

W szo ferce zn ajd ow ało się 2 lu d zi P rzejeżd żający n a fu rm an k ach p o sp ie­

szyli z pom ocą.

P o k ilk u godzinach sam ochód w y d o­

byto z w ody. T rzej p asażero w ie o d n ieśli ty lk o lek k ie rany, T o w ar n atom iast zo­

stał całkow icie zniszczony.

Jan Schab skazany na 6

lat więzienia

P rzez k ilk a dni to czy ła się ro zp raw a p rzed W y d ziałem K arn y m S ąd u O kr.

w T o ru n iu przeciw Jan o w i S chabow i

E3

zarzu cał k ilk u n a-

Z całej Polski

T O R U Ń . W ub. roku szkolnym n a j W Ł C Ł A W E K . N ieznany sp raw ca k u rsach p rzy spo so b ien ia ośw iatow ego sk rad ł podkom isarzow i p o licji w e W łoc- p rzedp o b o row y ch do obrony narodow ej i ław k u z p o d w ó rza m iezkania p ry w at­

n a P o m o rzu czynny u d ział w n au czan iu nego psa policyjnego. E n erg iczn e docho- b rało 118 księży. W p ro g ram ie kursów d zen ia w k ilku godzinach u jaw n iły b y ły uw zględnione p o g ad an k i relig ijn o - spraw cę, k tó ry sk rad zio n eg o psa sprze- m oralne. O m aw iano n a nich p rzed e w szy d ał za 50 groszy pew nem u obyw atelow i

<i ______1___ _______ ____J Pipe -urrńrił rln wła eri’riol n a vlo-

w k ilku godzinach u jaw n iły

i tow arzyszom . A k t o sk arżen ie Jan o w i S chabow i dokonania

stu w łam ań i k rad zieży, a jego to w arzy­

szom p aserstw o . W w yniku k ilk u d n io­

w ej ro zp raw y p o d czas k tó rej w szelk a w ina zo stała o sk arżo n y m udow odniona, S ąd okręgow y w T o ru n iu ogłosił w yrok, sk azu jąc Jan a S chaba na w ięzienie p rzez 6 lat. T ad eu sza C zarneckiego na b ezzw ło czn e um ieszczenie do czasu d o j­

ścia do p ełn o letn o ści w dom u p o p raw ­ czym . H elen ę C zarn eck ą na 5 m iesiące aresztu a S tan isław ę C h ach ajo w ą n a 10 m iesięcy, zaw ieszając ty m o statn im w a­

ru n k o w e w ykonanie k ary na lat 5,

Młodociani rabusie

W L en in g rad zie zo stała w y k ry ta b an d a m ło d o cian y ch rab u sió w i zło d ziei k tó ra d o k o n y w ała n ap ad ó w rab u n k o ­ w ych w śródm ieściu. B an d a, sk ład ająca się z chłopców od 10 do 15 lat, b y ła u zb ro jo n a w rew olw ery, n o że o raz p rzy ­ rząd y zło d ziejsk ie. N a czele b an d y sta­

ła 16-letnia dziew czyna, zajm u jąca w K om som ole stanow isko sek retark i d ziel­

nicow ej o rg an izacji

zw iązku m łodzieży. A reszto w an o 30 chłopców i dziew cząt, o sk arżo n y ch n ap ad y rabunkow e. Jak u staliło docho­

dzenie, m łodociani p rzestęp cy byli już n iejed n o k ro tn ie k aran i.

■kom unistycznej o

P ies w rócił do sw ego w łaściciela, a zło­

dziej N ow otka do aresztu .

W A R S Z A W A . K u rato ria szkolne w y d ały okólnik do szk ó ł pow szechnych k tó ry zw raca uw agę n a zbyt częste w y- I sy łan ie pocztów sztan d aro w y ch i dele- n a iaaeat> z.u <j u- I .. , , . . . . i c j gac 11 m łod zieży na ro żn e uroczystości, sk azan y m p rzez S ąd Fv ' , . . 7 , . , , , . . 7 , , stkim zag ad n ien ia m o raln e o raz zag ad ­

n ien ia ro d ziny i p racy n a tle o d p o w ied­

nich encyklik papieskich.

SE3

T O R U Ń . W dniu 26 w rześn ia b. r.

w godzinach ran n y ch w ykonany zo stał | w y ro k k ary śm ierci n a T ad eu szu G ó- i rzy ń sk im lat 25, 5

O kręgow y w T o ru n iu za n ap ad y ra- . bunkow e w pow iecie toruńskim .

T O R U Ń . U ro ln ik a Jan u sza w R u d a ku to ru ń sk im w ogrodzie jego po raz drugi w tym ro k u zak w itł k rzak bzu.

R zad k o sp o ty k an y w y p ad ek drugiego kw iecia u bzu w y w o łał zro zu m iałe zain- ters^w an ie w śród podgórzan, k tó rzy o g ląd ając bez w ró żą d łu g o trw ałe ciep ła w tegorocznej jesieni. O by ty lk o w różby te się sp raw d ziły .

W p rzy szło ści u d ział m ło d zieży m a być

‘ograniczony w y łączn ie do uroczystości ogólno-państw ow ych.

Z A L E SZ C Z Y K I. R obotnik fo lw ar­

czny w T eklów ce O stap iu k zam ordow ał w dow ę K o lo m sk ą M arię, o d cin ając jej całkiem głow ę, k tó rą zaw in ął w suknię zam o rd o w an ej i p o rzu cił w k u k u ry d zy P o dokonaniu m o rd erstw a zbiegł do R u­

m unii. zaw iad am iając córkię K otow skiej o m o rd erstw ie.

ZamUstdo Nismmc zwracają się Węgry do Polski

A u strii rów nież

tyczącego clearingow ych obrotów to w a­

row ych m iędzy P o lsk ą a W ęg ram i o raz zag ad n ien ie tran zy tu to w aró w w ęg iers­

kich lub p rzezn aczo n y ch do W ęg ier z p o rtów P o lsk i. S p o tk an ie d eleg acji n a­

stąpi p raw d op o d o b n ie w B u d ap eszcie.

D eleg acji polskiej b ęd zie p rzew o d n iczy ł n aczeln ik w y d ziału w M in isterstw ie P rzem y słu i H an d lu , d r T . Ł ychow ski.

po drzewo

W p ierw szy ch d n iach p aźd ziern ik a o d b ęd ą się ro k o w an ia handlow e polsko- w ęgierskie, m ające n a celu ro zszerzen ie w y m ian y tow arow ej m iędzy tym i k raja­

m i. W czasi rokow ań b ęd zie m . in. o m a­

w ian a sp raw a ek sp o rtu polskiego d rze­

w a do W ęgier, w zam ian za im p o rt to­

w aró w w ęgierskich do P olski.

N ależy p rzy p u szczać, że d la ek sp o r­

tu n aszeg o d rzew a do W ęg ier sy tu acja u k ład a się sp ecjaln ie pom yślnie z uw agi na to. że N iem cy b ard zo znacznie o g ra­

n iczy ły ek sp ort d rzew a z teren u b.

do W ęgier. R o k o w an ia o b ejm ą sp raw ę u k ładu p łatn iczeg o , do-

B Y D G O S Z C Z . O fiarą w łasnej lek k o­

m yślności p ad ła w B ydgoszczy ro b o tn i­

ca S tan isław a S tem p k a. k tó ra podczas ro zp alan ia ognia p o lała go benzyną, co spow odow ało w ybuch. W sk u tek zap ale­

n ia się u b ran ia S tem p k a d o zn ała b ard zo pow ażnych p o parzeń na całym ciele i w stan ie b ezn adziejn y m p rzew iezio n a zo­

stała do szp itala.

B Y D G O S Z C Z . N a p ó łto ra ro k u w ię­

zienia sk azan y zo stał u rzęd n ik kolejow y A ntoni C hm ielew ski w B ydgoszczy za p rzy w łaszczen ie 2997 zł zeb ran y ch od kolegów jak o n ależn ość za kupienie na raty row erów .

T C Z E W . S ad O kręgow y w T czew ie sk azał M artę W alter z G ó rn ej G ru p y n a pół ro k u aresztu o raz grzyw nę 150 zł za u siło w an ie p rzew iezien ia 1.500 zł na teren W . M . G d ań sk a.

R h einh o tel D reesen w G odesborgu, g d zie w e czw artek d n ia 22 w rześn ia n astą­

p iła d ru g a rozm ow a H itlera z C h am berlain em .

■■■i r < y ,

Tańczył przed sądsm

R A D O M . W sądzie to czy ł się p ro ­ ces W acław a K oselskiego, o sk arżo n eg o o k rad zież w ozu z koniem . P o n iew aż jed n ak K oselski na zap y tan ia sęd zieg o nie d aw ał odpow iedzi, ty lko tan czy ł i śp iew ał k u jaw iak i i oberki, sąd p o stan o ­ w ił ro zp raw ę odroczyć celem zb ad an ia stan u um ysłow ego K oselskiego.

W tych dniach o d b y ła się ro zp raw a n a k tó rej lek arze o rzek li, że K oselski u d aje chorobę um ysłow ą.

„SUNĘ LOTNICTWO

TO SILNA POLSKA**

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :