Apothecarius, 2006, R. 15, nr 11

Pełen tekst

(1)

aptek, s¹ z sieciami powi¹zane lub je zaopatruj¹, jest z ekono- micznego punktu widzenia zabójcze dla indywidualnych aptek.

Zgodnie z art. 1.1. ustawy o izbach aptekarskich ostrzega Prezes ORA w Katowicach dr farm. Stanis³aw Piechula

aptek, s¹ z sieciami powi¹zane lub je zaopatruj¹, jest z ekono- micznego punktu widzenia zabójcze dla indywidualnych aptek.

Zgodnie z art. 1.1. ustawy o izbach aptekarskich ostrzega Prezes ORA w Katowicach dr farm. Stanis³aw Piechula

(2)

Na podstawie art. 24 pkt. 2, w zwi¹zku z art. 29 ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 roku o izbach aptekarskich t.j. Dz. U. z 2003 roku Nr 9 poz. 108 ze zm.

Uchwa³a Nr 4-IV-2006 Okrêgowej Rady Aptekarskiej w Katowicach z dnia 17 stycznia 2006 roku w sprawie nazwy Okrêgowej Izby

Aptekarskiej w Katowicach

www.katowice.oia.pl katowice@oia.pl

Œlaska Okrêgowa Izba Aptekarska w Katowicach, 40-637 Katowice, ul. Kryniczna 15,

tel.: 032 608 97 60, fax: 032 608 97 69

(3)

Wydawca: Okrêgowa Rada Aptekarska w Katowicach

ul. Kryniczna 15, 40-637 Katowice; tel.: 0-32 202-89-26, fax: 0-32-252-02-44 e-mail: redakcja@katowice.oia.pl; http://www.katowice.oia.pl

Kolegium:

Dionizy Moska - Redaktor Naczelny

Damian Nowak - Zastêpca Redaktora Naczelnego Stanis³aw Piechula - Prezes ORA w Katowicach

Ma³gorzata Handermander-Lewicka - Sekretarz redakcji Jaros³aw Lewicki - Redaktor prowadz¹cy

Tel. do redakcji: 0-603-333-536

Zdjêcia: Ma³gorzata Handermander-Lewicka, archiwum OIA w Katowicach

Redakcja czeka na korespondencjê dotycz¹c¹ problemów œrodowiska farmaceutycznego

Druk: ARA-GRAF Katowice, www.aragraf.pl Nak³ad: 1300 egz.

Redakcja nie identyfikuje siê ze wszystkimi przedstawionymi pogl¹dami autorów, niektóre z nich traktujemy jako zaproszenie do dyskusji STANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE ...

Wstêpy ...

Noworoczny Apel Prezesa ORA ...

DEPARTAMENT OBRONY I KONSOLIDACJI

APTEK NRA ...

Z aptecznej kolekcji - Stanis³aw Piechula ...

O leki dla Polaków - Tadeusz Szuba ...

Apel o ujawnianie sieci aptek ...

Silfarm - CENTRUM KONSOLIDACJI ...

Profesora Dionizego Moski historia aptekarstwa œl¹skiego ...

Korespondencje aptekarzy ...

NACZELNA IZBA APTEKARSKA ...

APOTHECARIUS - BIULETYN OIA W KATOWICACH ...

Kalendarium farmaceutyczne ...

Szkolenia punktowane ...

Wykaz aptek ca³odobowych ...

Pisma ...

Protoko³y ...

Wa¿ne terminy i zmiany w 2006 roku

- Ewa K³oda i Krystian Szulc ...

Odzie¿ i obuwie robocze oraz œrodki

ochrony indywidualnej - Wojciech Polc ...

Biblioteczka Farmaceuty ...

IZBA GOSPODARCZA APTEKA POLSKA ...

POLSKIE TOWARZYSTWO FARMACEUTYCZNE ...

M£ODA FARMACJA ...

PRASA - PISZ¥ DO/O NAS ...

OG£OSZENIA ...

Spis treœci

2 2 3 4 5 7 21 22 24 26 30 32 32 33 34 36 45 48 52 54 55 59 66 68 72

Na ok³adce (od lewej):

Prezes Zarz¹du Silfarm mgr Roman Skrobiszewski, Wiceprezes Zarz¹du Silfarm mgr farm. Maria Pogoda, Przewodnicz¹cy Rady Nadzorczej mgr farm. Ryszard Bregu³a.

My jako œrodowisko jesteœmy wstrz¹œniêci

tragedi¹ rodzin, których bliscy zginêli podczas katastrofy budowlanej

w MTK 28.01.2006

(4)

Œrodowisko aptekarskie skorzysta³o na le¿y do najnowoczeœniejszych organizacji go- zmianie ustroju gospodarczego, to fakt, a wia- spodarczych w Polsce. Od skromnego baraku domo, ¿e na ich temat siê nie dyskutuje. w katowickich lasach droga by³a logicznie Mo¿na natomiast wyci¹gaæ z nich wnioski. prosta, jednak jej wykonanie musia³o byæ zde- Takim logicznym ci¹giem wniosków wynika- terminowane uporem i wiar¹, ¿e œrodowisko j¹cych z faktów jest istnienie Hurtowni z natury swej rozpoznane potrafi dzia³aæ.

Silfarm - przedsiêwziêcia samych aptekarzy. Uda³o siê, teraz trzeba iœæ dalej.

Teraz, po dziesiêciu latach Silfarm prze- W numerze rozmowa z Prezesem Zarz¹du kszta³ci³ siê w Grupê Kapita³ow¹ Galenica Romanem Skrobiszewskim.

Silfarm, która pod wszystkimi wzglêdami na- Jaros³aw Lewicki Ka¿de pismo naszego typu ¿yje intensy-

Szanowni Czytelnicy!

wniej, staje siê bardziej interesuj¹ce, atrakcyj-

Drogie Kole¿anki i Koledzy!

ne, ciekawe, kiedy Czytelnicy staj¹ siê tak¿e jego wspó³twórcami, wspó³redaktorami.

Od kilkunastu miesiêcy nasz „Apothecarius” Drogi i Szanowny Czytelniku, czekamy na jest wydawany w nowej szacie graficznej i zmie- Ciebie, na Twój g³os, na Twoj¹ obecnoœæ na ³a- nionym zespole redakcyjnym. mach „Apothecariusa”.

Myœlê, ¿e nasze wzajemne relacje - nadawcy Z wyrazami szacunku i Czytelnika nie zadowalaj¹ nas do koñca. Pra- Redaktor Naczelny

gniemy jako redakcja byæ bli¿ej nurtuj¹cych Dionizy Moska

Was problemów œrodowiska farmaceutycznego i nie tylko.

Chcemy byæ rzetelnym pismem zawodowym, informacyjnym, kronikarsko - historycznym, kszta³c¹cym, osobistym...

Apothecarius - Œl¹skie Forum Farmaceuty- czne - to Twoje pismo - b¹dŸ wspó³redaktorem!

Szanowny Czytelniku, oczekujemy od Ciebie opinii, uwag pozytywnych i krytycznych, dysku- sji, artyku³ów, propozycji, reporta¿y.

Nadsy³ajcie swoje zawodowe wspomnienia,

przemyœlenia, wiersze, humor aptekarski, a tak¿e opracowania naukowe i biogramy wybi-

tnych, zas³u¿onych dla farmacji osób.

Drodzy Czytelnicy!

Dzia³alnoœæ w Apothecariusie to ogrom wyzwañ, które mnie czekaj¹. Metamorfoza dobrze zna- nego wszystkim „Apothecariusa” nie skoñczy³a siê. Poza wzrostem formatu, dodaniem koloru na niektóre strony, dopuœciliœmy do g³osu i wyra¿ania opinii ca³e œrodowisko bran¿y farmaceutycznej.

Obecnie czekamy tak¿e na g³ostekst KA¯DEGO Œl¹skiego Aptekarza. Nie bójmy siê pisaæ o tym co nas boli, czego oczekujemy, jakie s¹ nasze pasje. Ka¿da, choæby najdrobniejsza, Twoja notatka byæ mo¿e stanie siê inspiruj¹ca dla Twojej kole¿anki lub Twojego kolegi, który pracuje tak jak Ty.

Codziennie zmaga siê z trudami pracy w Aptece, oddaje swój najcenniejszy czas pacjentom i nie podejrzewa, ¿e jego przemyœlenia i uwagi pomog¹ komuœ w lepszej organizacji pracy, wiêkszej dostêpnoœci i wyrozumia³oœci wobec pacjentów. Komunikuj¹c siê intensywnie na ³amach

„Apothecariusa Œl¹skiego Forum Farmaceutycznego” wszyscy razem zdo³amy przezwyciê¿yæ narzu- cony nam kiedyœ i pokutuj¹cy wci¹¿ obraz „Farmaceuty-sprzedawcy”. Tego ¿yczê Wszystkim Apte- karzom!

Zastêpca Redaktora Naczelnego Damian Nowak

Zebranie kolegium redakcyjnego, od prawej:

dr farm. Stanis³aw Piechula mgr Damian Nowak

prof. Dionizy Moska

mgr Ma³gorzata Handermander-Lewicka

w Katowicach w Katowicach

Czas zmian

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

(5)

T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

Nasz znak: OIAKat-1247-2005 Katowice 2005-12-20

Noworoczny Apel Prezesa Okrêgowej Rady Aptekarskiej do Farmaceutów oraz W³aœcicieli indywidualnych aptek.

Szanowni Farmaceuci, Szanowni W³aœciciele aptek

Korzystaj¹c z moich dwóch funkcji, kierujê do Pañstwa apel Prezesa Okrêgowej Rady Aptekar- skiej i Koordynatora Departamentu Obrony i Konsolidacji Aptek NRA.

Pierwszy ogólny apel, skierowa³em do wszystkich Farmaceutów oraz W³aœcicieli aptek w Polsce, ten natomiast kierujê w szczególnoœci do Farmaceutów oraz W³aœcicieli aptek z terenu

dzia³ania naszej Izby Aptekarskiej.

Realizuj¹c obronê zawodu i indywidualnych aptek, chcia³bym wskazaæ najwa¿niejsze i najpil- niejsze zadanie do realizacji a jednoczeœnie zwróciæ siê z gor¹c¹ proœb¹ o zaanga¿owanie i pomoc.

Proszê pamiêtaæ, ¿e dzisiejsze warunki wspó³pracy we wszystkich hurtowniach farmaceuty- cznych oraz dotychczasowe bezpieczeñstwo funkcjonowania na rynku aptecznym, w du¿ej mierze zawdziêczamy hurtowniom aptekarskim, których przedstawiciele podjêli obecnie tak wa¿ny proces ich konsolidacji.

Nasz szeroko pojêty interes, zarówno zawodu jak i istnienia wszystkich indywidualnych aptek, jest obecnie w du¿ej mierze zale¿ny od powodzenia tego przedsiêwziêcia. Sprawnie prowadzony proces konsolidacji hurtowni aptekarskich powinien byæ moim zdaniem jednoczeœnie wstêpem do konsolidacji z pozosta³ymi hurtowniami, które nie tworz¹ sieci aptek.

Zadbajmy razem o nasz zawód i apteki, pomagaj¹c w tym bardzo wa¿nym dla nas przed- siêwziêciu. By³oby wspaniale gdyby ka¿da apteka pomog³a i w tym celu siê „ubezpieczy³a na przysz³oœæ” wykupuj¹c „polisê na prze¿ycie” apteki i naszego zawodu, którego sol¹ jest w³aœnie istnienie indywidualnych aptek.

Z uwagi na ten fakt, prosi³bym wszystkich rozs¹dnych i zapobiegliwych w³aœcicieli aptek, by kierowali od nowego roku czêœæ swoich zamówieñ do hurtowni aptekarskiej Silfarm.

Myœlê, ¿e propozycja Silfarmu minimalnego zamówienia w wysokoœci 10.000 z³ miesiêcznie, jest bardzo dobrym sposobem na rozpoczêcie wspó³pracy, a jednoczeœnie wk³adem Pañstwa apteki w „ubezpieczenie naszej przysz³oœci”. Gdybyœmy wszyscy kierowali do hurtowni aptekarskich przynajmniej 20% swoich zamówieñ, to dzisiaj nie bylibyœmy w tak dramatycznej sytuacji.

Bardzo wa¿na jest tak¿e z ekonomicznego punktu widzenia wspó³praca tylko i wy³¹cznie z hurtowniami, które nie zagra¿aj¹ naszej egzystencji i które nie rozwijaj¹ ani nie wspieraj¹ innych sieci aptek. Na szczêœcie jest jeszcze na naszym terenie trochê takich hurtowni, które tak¿e powinniœmy wspieraæ.

Uwa¿am, ¿e mój apel i proœba nie jest trudna do realizacji i pomo¿ecie mi Pañstwo w ten sposób walczyæ o istnienie naszych aptek i zawodu.

Z uszanowaniem Prezes ORA dr farm. Stanis³aw Piechula

40-637 Katowice ul. Kryniczna 15

tel.+48 (32) 6089760, fax 6089770 , www.katowice.oia.pl, katowice@oia.pl

(6)

DOiKA-014 Katowice 2005-12-20

Goniec 014

Noworoczny Apel Koordynatora Departamentu Obrony i Konsolidacji Aptek do wszystkich, którym przysz³oœæ zawodu i istnienie indywidualnych aptek le¿y na sercu.

Szanowni Farmaceuci, Szanowni W³aœciciele aptek

Mam nadziejê, ¿e ka¿dy jest œwiadom naszej coraz trudniejszej sytuacji. Niestety wiêkszoœæ z nas pomi- mo tej œwiadomoœci postêpuje tak, jakby chcia³a pomóc upadkowi naszego zawodu i aptek. Czêsto sami siê oszukujemy i patrzymy tylko na chwilowy interes, nie zastanawiaj¹c siê nad tym, co mo¿e nas spotkaæ w naj- bli¿szych miesi¹cach czy latach.

PGF uparcie i energicznie rozwija swoj¹ sieæ aptek, Farmacol posiada sieæ i ukrywa prawdê, odpowia- daj¹c na moje pytania dotycz¹ce powi¹zañ ze spó³kami rozwijaj¹cymi sieci aptek, ORFE prowadzi hurt jako ACP Pharma, zaœ jako Cefarm Œl¹ski ca³y czas rozwija swoj¹ sieæ, Phoenix zaœ za granic¹ te¿ tworzy coraz wiêksz¹ sieæ aptek. Niektóre z tych hurtowni ponadto wydatnie wspomagaj¹ swoimi ofertami inne, niszcz¹- ce nas sieci i pewnie w przysz³oœci kupi¹ je t³umacz¹c naiwnym, ¿e to w naszej obronie.

Tymczasem wielu w³aœcicieli indywidualnych aptek udaje, ¿e nic nie wie, nie rozumie, lub w to nie wie- rzy, lub te¿ znajduje inne usprawiedliwienia swojego postêpowania, by patrz¹c na swój chwilowy interes nadal kierowaæ zamówienia do tych, którzy nas bezpowrotnie gospodarczo wyniszczaj¹.

Myœlê, ¿e nowy rok, to tak¿e jakiœ nowy pocz¹tek, by podj¹æ nowe postanowienia, zmieniæ swój sposób postêpowania i uwierzyæ, a w ka¿dym razie mieæ nadziejê, ¿e jeszcze jest jakaœ szansa na ratowanie rangi naszego zawodu oraz w³asnoœci aptek, które s¹ sol¹ tego zawodu.

O t¹ przysz³oœæ trzeba jednak obecnie walczyæ w tocz¹cej siê wojnie gospodarczej i liczy siê ka¿de, na- wet najmniejsze zamówienie wychodz¹ce z Pañstwa apteki. To Pañstwo decydujecie o swojej i naszej przy- sz³oœci! Mo¿ecie pomóc w obronie zawodu i aptek, lub przyspieszyæ nasz koniec.

Moja apteka w ogóle nie wspó³pracuje z PGFem, ACP Pharma, Phoenixem i ca³kowicie rozwi¹za³em je- szcze niewielk¹ wspó³pracê z Farmacolem, gdy¿ jestem przekonany, ¿e obecnie tylko prawdziwie zdecydo- wane dzia³ania mog¹ jeszcze coœ zmieniæ. Ca³kowite zerwanie wspó³pracy z Farmacolem to mój indywi- dualny, noworoczny wk³ad w obronê naszych aptek. Przecie¿ nie mogê dostarczaæ zysków komuœ, kto kon- kuruje ze mn¹ na rynku aptecznym. Oczywiœcie nie wspó³pracujê tak¿e z ¿adn¹ fili¹ lub hurtowni¹ zale¿n¹ od nich, co by³oby równoznaczne ze wspó³prac¹ w³aœnie z tymi hurtowniami.

Zamawiam czêœæ towaru w hurtowni aptekarskiej Silfarm, gdy¿ to jest najpewniejsze zabezpieczenie przysz³oœci. Wspó³pracujê tak¿e z hurtowniami, które nie tworz¹ sieci aptek i nie zagra¿aj¹ naszej egzysten- cji. Jest ich na szczêœcie jeszcze trochê, ale bez œwiadomej wspó³pracy z hurtowniami aptekarskimi oraz innymi bezpiecznymi hurtowniami, ich iloœæ i nasze szanse bêd¹ mala³y.

By³bym bardzo wdziêczny, gdyby ka¿dy z Pañstwa tak¿e zdecydowanie pomaga³ broniæ naszego zawodu i indywidualnych aptek. Przecie¿ niezale¿nie od wszystkich pozosta³ych trudnoœci, takie dzia-

³ania s¹ obecnie najwa¿niejsze w obronie naszej przysz³oœci. Nikt w pojedynkê tego nie zmieni a razem ci¹gle jeszcze mamy szansê, choæ szansa ta, przez tworzenie sieci aptek przy wymienionych hurto- wniach, jest coraz mniejsz¹.

Mam nadziejê, ¿e mogê na Pañstwa liczyæ!

Z uszanowaniem dr farm. Stanis³aw PIECHULA Koordynator DOIKA NRA

Departament Obrony i Konsolidacji Aptek nale¿y do Pionu Gospodarczego Naczelnej Rady Aptekarskiej i podlega Wiceprezesowi NRA, dr farm. Danucie Ignyœ.

DEPARTAMENT OBRONY i KONSOLIDACJI APTEK NACZELNEJ RADY APTEKARSKIEJ

00-238 Warszawa, ul. D³uga 16, tel. (022) 635-92-85, tel./fax 635-06-70 doika@nia.org.pl www.nia.org.pl

D E P A R T A M E N T O B R O N Y I K O N S O L ID A C J I A P T E K N R A D E P A R T A M E N T O B R O N Y I K O N S O L ID A C J I A P T E K N R A

(7)

Stanis³aw Piechula

Z aptecznej

kolekcji!

Dr farm. Stanis³aw Piechula

Systematycznie zbieram i skupuje stare Piszê tych kilka zdañ z dwóch powodów, apteczne przedmioty nawi¹zuj¹ce do historii gd y ¿ c h c ia ³bym zachêciæ Pañstwa do jakiejkol- i tradycji aptekarstwa. Mam ju¿ tego nawet wiek aktywnoœci zwi¹zanej z naszym zawodem, doœæ sporo a czêœæ z nich eksponowana w witry- marz¹c o tym by coraz wiêcej osób anga¿owa³o nie aptecznej wzbudza zainteresowanie prze- siê w dzia³alnoœæ naszego samorz¹du aptekar-

chodniów. skiego i obronê zawodu oraz aptek, gdy¿ szkoda

Mam te¿ w swoim gabinecie aptecznym ko- by by³o, gdyby po tym wspania³ym zawodzie lekcjê starych i nowych zdjêæ, które dokumen- z d³ugimi tradycjami pozosta³a tylko jego histo-

tuj¹ ciekawe i wa¿ne chwile, tworz¹ce historiê ria, zaœ my wszyscy zostalibyœmy tylko ekspe- apteki oraz tego, co jest z ni¹ zwi¹zane. dientami z wy¿szym wykszta³ceniem.

Jednym z cenniejszych dla mnie zdjêæ, jest Osoby zaœ nie anga¿uj¹ce siê w dzia³alnoœæ prezentowana fotografia z dnia wyborów parla- samorz¹dow¹ powinny natomiast udzieliæ wiê- mentarnych z Pañstwem Szuba, którzy przyje- kszego wsparcia tym, którzy podejmuj¹ wiele chali g³osowaæ do Miko³owa. zadañ i aktywnoœci dla nas i w naszym imieniu.

Znajomy z W³och zapyta³ mnie ostatnio, czy w Polsce aptekarze te¿ s¹ tak prê¿ni jak we W³oszech, gdzie podobno aptekarze s¹ zaanga-

¿owani we wszystkie partie, wiele organizacji i aktywnie zabiegaj¹ o swoje sprawy buduj¹c hi-

storiê aptekarstwa. A u nas?

Nie odpowiem na powy¿sze pytanie, gdy¿

ka¿dy zna odpowiedŸ, natomiast uprzedzê na- sze plany, zachêcaj¹c Pañstwa do wiêkszej aktywnoœci i zwracaj¹c siê z proœb¹ by zastano- wili siê Pañstwo nad swoj¹ kandydatur¹ w zbli-

¿aj¹cych siê wyborach do samorz¹dów lokal- nych, w których powinny wystartowaæ tak¿e osoby z naszego œrodowiska, przynajmniej po jednym w ka¿dej miejscowoœci. Wrócimy nieba- wem do tego tematu.

Na zakoñczenie chwal¹c siê zdjêciem z Pani¹ Danut¹ i Tadeuszem Szub¹

chcia³bym zachêciæ Pañstwa do uwa¿nego przeczytania zamieszczonego memoria³u dla partii politycznych pt. „O leki dla Pola- ków” pióra dr Szuby, z którego mo¿emy siê bardzo wiele dowiedzieæ i rozwin¹æ swoj¹ niewielk¹ wiedzê na tematy poruszane przez naszego „Jankiela” spraw farmako- ekonomicznych (str. 7).

Z uszanowaniem dr farm. Stanis³aw Piechula

Mgr farm. Danuta Szuba, dr farm. Stanis³aw Piechula i dr farm. Tadeusz Szuba

S T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

(8)

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

(9)

O leki dla Polaków

(memoria³ do partii politycznych)

Tadeusz J. Szuba

Dr Tadeusz Szuba

Rynek leków w odró¿nieniu od innych go odnosz¹ wielkie sukcesy.

rynków, rynków równowagi wiedzy i szans Pewnego razu napisa³em du¿¹ pracê eko- konsumentów i producentów, jest rynkiem nomiczno-analityczn¹ ukazuj¹c¹ skalê gra- nierównowagi, rynkiem œwiat³oœci producen- bie¿y przez producentów „ciemnych” konsu- tów i analfabetyzmu konsumentów. Ci osta- mentów. Napisa³em j¹ po angielsku, by œwiat tni s¹ nieœwiadomi rzeczywistej wartoœci to- móg³ przeczytaæ („Aptekarz” Nr 3/2003).

waru, jego godziwej ceny. Towaroznawstwo Rozda³em via ambasady wszystkim rz¹dom.

farmaceutyczne jest tak trudne, ¿e nawet Jedynie rz¹d po³udniowo-afrykañski ni¹ siê lekarze, powo³ani do opieki nad chorymi, zainteresowa³. Poprosi³ o przys³anie 100 nieœwiadomie „wyprowadzaj¹ ich w pole”, egzemplarzy czasopisma. Rz¹d austriacki po- zamiast pomagaæ, utrudniaj¹ im dostêp do informowa³ mnie uprzejmie, ¿e przekaza³ j¹ leków. Nierzadko rz¹dy, konstytucyjnie po- towarzystwu aptekarzy. Inne rz¹dy w ogóle wo³ane do troski o obywateli, wpêdzaj¹ ich do nie zareagowa³y.

grobu. Oczywiœcie nie przez z³¹ wolê, a z³¹ Œwiat nie zna prawdy i nie bardzo mo¿e j¹ wiedzê o lekach. poznaæ, bo jest na ni¹ uodporniony. Firmy far-

Lek Nr 1 w kardiologii, enalapril, zama- maceutyczne i ich stowarzyszenia zatrudnia- skowany ró¿nymi nazwami handlowymi, jest j¹ dziesi¹tki tysiêcy ludzi do propagowania sprzedawany po cenach ró¿ni¹cych siê 23 kro- nieprawdy. Niestety, propagowania skute- tnie. cznego.

Lek Nr 2, amlodipina, kosztuje w ró¿nych Kto nie wierzy, ¿e firmy farmaceutyczne krajach, ró¿nie nazywana, od 60 groszy do 6 robi¹ wynalazki? Kto nie wierzy, ¿e opraco- z³otych za 1 tabletkê 5 mg. Stosunek cen 1:10. wanie nowego leku kosztuje ju¿ niemal

Rekordowe przebicie cenowe w biznesie miliard dolarów? PóŸniej ten rzekomy miliard farmaceutycznym zanotowa³em przy ciproflo- trzeba odzyskaæ wysok¹ cen¹ leku. W istocie xacinie w 2002 r. Markowe Cipro kosztowa³o wynalazki s¹ robione przez naukowców, i to 119 razy wiêcej ni¿ generyczny produkt kon- przewa¿nie przez naukowców uniwersyte-

kurencyjny. ckich, instytutowych, finansowanych przez

Producenci (monopoliœci z racji patentu rz¹dy, a nie przez firmy. Firmy kupuj¹ te wy- lub marki) pobieraj¹ za leki (w aptekach) tyle, nalazki od naukowców bardzo tanio i paten- ile im siê udaje wzi¹æ, i to przewa¿nie nie tuj¹, by mieæ pewnoœæ korzyœci finansowych.

interesuje lekarza, adwokata pacjenta. Wie- Firmy twierdz¹, ¿e po opracowaniu leku dza o ekonomice leku jest czarn¹ magi¹ dostê- trzeba zabiegaæ o jego dopuszczenie do obrotu pn¹ tylko firmom farmaceutycznym i ich tzw. przez 12 lat, co wielce skraca czas czerpania farmakoekonomistom, czyli specjalistom po- korzyœci z ochrony patentowej, z monopolu trafi¹cym pisaæ rozprawy naukowe, i¿ cimeti- produkcji i sprzeda¿y. Prawda jest taka, ¿e dina mog¹ca kosztowaæ USD 0,07 za 1 dawkê ac zk ol wi ek po tr ag ed ii ta li do mi do we j dobow¹ 300 mg, a kosztuj¹ca USD 1,30 (pod zaostrzono kryteria dopuszczania leków do le- nazw¹ Tagamet), a wiêc prawie 20 razy wiê- cznictwa, ich bezpieczeñstwo sta³o siê wa¿ne, cej, nie jest droga, lecz bardzo tania! Dlatego, dopuszczanie leku trwa d³u¿ej, to nowe leki,

¿e pozwala nie iœæ z wrzodem ¿o³¹dka na stó³ dobre i potrzebne dopuszcza siê szybko, w ci¹- chirurgiczny. Operacja by³aby znacznie dro¿- gu 2-3 lat. Leki dopuszczone do obrotu ze sza. Te farmakoekonomiczne drwiny z chore- zw³ok¹ miewaj¹ przed³u¿on¹ ochronê paten-

T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

(10)

tow¹, by producent czerpa³ korzyœci zadowa- dz¹cej, z tego powodu, ¿e nie mo¿na dobrze laj¹ce. Chytra argumentacja firm sk³oni³a do rz¹dziæ gospodark¹ lekow¹ bez pomocy parla- takiej modyfikacji prawa patentowego, aby m e n tu. A tam, choæby nie wiadomo o co partie w przypadku d³ugiego dopuszczania leku do siê spiera³y, w kwestii leków mog¹ siê pogo- obrotu wyd³u¿ano okres ochrony do 15 lat. dziæ, jeœli zale¿y im na zdrowiu obywateli, Koncerny nie maj¹ krzywdy. których reprezentuj¹, i jeœli poznaj¹ prawdê.

Czy jest ktoœ, kto nie wierzy, ¿e firmy Czym siê ró¿ni rynek leków od innych farmaceutyczne daj¹ nam zdrowie, przed³u- rynków? Przede wszystkim si³¹ po¿¹dania

¿aj¹ ¿ycie? Prawdziwi sprawcy naszego szczê- dóbr.

œcia, uczeni, nie dementuj¹ tej blagi, bo prze- Kiedy pojawi siê nowa, nieco lepsza tka- mys³ rzeczywiœcie przekszta³ca ich pomys³y nina, nowy, nieco lepszy samochód lub telewi- w dobra materialne, produkuje leki i zapewne zor, s¹ one po¿¹dane, ale nie za wszelk¹ cenê.

sowicie wynagradza. Tylko zamo¿ni chc¹ p³aciæ wysok¹ cenê, i to Zas³ugi przemys³u s¹ ogromne, nikt tego z umiarem. Producent nowego wyrobu nie

nie neguje. Ale nie a¿ tak ogromne, by uzasa- mo¿e szaleæ, musi zachowaæ cenowy umiar.

dnia³y kosmiczne ³upienie ludzi chorych. Kiedy pojawi siê nowy lek, badania kli- W tym memoriale chodzi przede wszy- niczne wyka¿¹ jego jakieœ zalety, których nie stkim o nie³upienie ludzi chorych w Polsce.

U nas mo¿e siê wydawaæ, ¿e gospodarka far- maceutyczna jest niez³a. Jest wolny rynek. S¹ obecne na rynku produkty krajowe i zagra- niczne. S¹ tysi¹ce nieŸle zaopatrzonych aptek. Jest zbierany z czêœci podatku od upo- sa¿eñ solidarny fundusz zdrowia, w tym far- maceutyczny rzêdu 6 mld z³otych rocznie, bardzo pomocny w sfinansowaniu przez NFZ 360 mln opakowañ leków dla wszystkich ubezpieczonych. Rz¹d i parlament mo¿e wiêc spaæ spokojnie? Nie, nie mo¿e, bo ju¿ dziœ gospodarka lekami mog³aby byæ znacznie lepsza, bo jutro zamiast siê poprawiaæ, za³amie siê dramatycznie. Niebezpieczeñ- stwo jest ogromne, gdy¿ rz¹d i parlament nie maj¹ œwiat³ego zaplecza, Ÿród³a wiedzy o far- macji.

W ca³ym kraju, przecie¿ z dobrym pozio- mem nauk i szkolnictwa, nie ma ani jednej uczelni ekonomicznej, ani jednego zak³adu naukowego, który by para³ siê ekonomik¹ leku, który by odkrywa³ i g³osi³ prawdê o ryn- ku leków. W uczelniach ekonomicznych poja-

wiaj¹ siê naukowcy daj¹cy wskazania marke- mia³ lek stary, zainteresowanie lekarzy i po- tingowe, co robiæ, by leków wiêcej sprzedaæ ¿ ¹ d a n i e chorych jest wielkie. S¹ gotowi p³aciæ i wiêcej zarobiæ. Akurat rz¹dowi i ludziom ka¿d¹ cenê. Zdrowie (podobnie jak ¿ycie) nie chorym nie taka nauka jest potrzebna. Poja- ma ceny. Producent-wynalazca to wykorzy- wiaj¹ siê czêœciej w uczelniach medycznych stuje. To, co móg³by sprzedawaæ po 10 lub 20 pseudonaukowcy z wyk³adami „farmakoeko- z³otych, sprzedaje po 100 lub 200 z³otych, po nomiki”, nauki pozwalaj¹cej promowaæ prace ile tylko zechce.

ze wskazaniami dla lekarzy, ¿e to, co gorsze T r w a to bardzo d³ugo, bo wynalazek jest i dro¿sze, jest lepsze i tañsze. patentowany, ochrona patentowa trwa 20 lat,

Prawdziwego zak³adu ekonomiki bran¿y przez ten czas konkurencji byæ nie mo¿e. Kon- farmaceutycznej nie ma. Paradoks! W farma- kurencja mo¿e byæ w postaci innych „nowych”

cji paradoksów jest wiele. Chcia³bym je unao- leków robionych „na kopyto” tego pierwszego

czniæ. nowego, leków kongenerów, zwanych po

Zwracam siê do kierownictwa wszystkich angielsku „lekami me-too” („ja te¿ lek”). Przy- partii politycznych, a nie tylko partii rz¹- nosz¹ one czêsto korzyœci firmom - konku-

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

(11)

rentkom, a prawie nigdy pacjentom, bo leki do mo œæ . Na we t gd yb y Po la k do ko na ³

„me-too” s¹ podobnie drogie, jak leki „me”. genialnego odkrycia, dobrobytu nam nie Przecie¿ cen¹ (ni¿sz¹) nie mo¿na skutecznie przysporzy. Ju¿ od dawna wielcy Polacy reklamowaæ nowego leku. Panuje powsze- czynili dobrze œwiatu tylko w oparciu o wiel- chnie pogl¹d, ¿e co tañsze, jest gorsze. Powo- kie koncerny. Wielki Polak, Tadeusz Reichs- dzenie leku mo¿na budowaæ tylko na argu- tein, dokona³ wiekopomnych odkryæ w synte- mentach jego dobroci, choæby nierzetelnych. zie hormonów, substancja S. Reichsteina Argument ni¿szej ceny bardziej odpycha³by przesz³a do historii, ale eksploatacja tych klientów, ani¿eli przyci¹ga³. odkryæ zosta³a dokonana przez wielkie firmy

Tu odnotujmy, ¿e niedawno W³osi wpro- farmaceutyczne w Szwajcarii i USA.

wadzili zasadê, i¿ wysok¹ cenê mo¿na pobie- Wielki Polak, Hilary Koprowski, dokona³ raæ jedynie za nowy, rzeczywiœcie innowa- cudu wynalazkiem szczepionki przeciw Polio, cyjny lek. Niestety, to wyj¹tek, choæ chlubny. ale doustnej, a nie iniekcyjnej; mo¿na po-

Kto nie chce, lub chce, lecz nie potrafi wiedzieæ, ¿e on, a nie Salk wyzwoli³ œwiat od zaznajomiæ siê z tajnikami ekonomiki wyna- pora¿en ia dzieciê cego, choroby Heinego-

lazczoœci w farmacji, niech nie zabiera siê do Medina. Tak siê sta³o, bo by³ w USA, a nie rz¹dzenia gospodark¹ lekow¹. Nieznajomoœæ w Polsce. Najwiêcej pieniêdzy, dziesi¹tki

mechanizmów ekonomicznych postêpu te- miliar dów dol arów za robi³ P olak, L eon

chnicznego to doœæ powszechna norma. Cha- Sternbach, ale nie dla siebie, ni dla Polski, rakteryzuj¹ siê ni¹ przywódcy bardzo wielu a dla koncernu Hoffmann la Roche. Ten wy-

pañstw, poczynaj¹c od Czadu i Sierra Leone, bitny farmaceuta z Uniwersytetu Jagielloñ- po Indie i Chiny. Powszechnie godz¹ siê na skiego, autor anksjolitycznego chlordiaze-

„s³uszne” zasady wspó³pracy stanowione pod poxidu (1959), diazepamu ( 1961), nasennego dyk tan do U SA p rze z Mi êdz yna rod ow¹ nitrazepamu (1963) i przeciwpadaczkowego

Organizacjê Handlu i w nich na TRIPS, zasa- clonazepamu (1963) niczego nie wskóra³by dy ochrony patentowej pozwalaj¹ce krajom w Polsce. Nawet w Szwajcarii by³oby to ma³o

najwy¿ej rozwiniêtym (ich firmom) wyzyski- prawdopodobne. Jego wynalazki zosta³y ³a- waæ ca³y œwiat cenami 10-20 krotnie zawy¿o- two zamienione w ¿y³ê z³ota dlatego, ¿e prze-

nymi przez 20 lat. niós³ siê do USA.

Nieznajomoœæ prawd ekonomiczno-farma- Nic siê od tamtych lat nie zmieni³o. W kra- ceutycznych przez rz¹dz¹cych jest niewyob- jach s³abiej rozwiniêtych, mog¹ byæ ludzie ra¿al na. Oni wierz ¹, ¿e narzu cane im genialni. Nie mo¿e byæ z nich po¿ytku mater- zbójeckie prawo patentowe jest uzasadnione ialnego. W tej sytuacji rz¹dy wszystkich koniecznoœci¹ p³acenia przez wszystkich za pañstw nie najwy¿ej rozwiniêtych powinny postêp. Wierz¹, ¿e z czasem ich kraje zamo- zabiegaæ o skracanie, a nie wyd³u¿anie ochro-

¿niej¹ i bêd¹ mog³y kupowaæ drogie leki. ny patentowej, powinny ograniczaæ czerpanie Biedne, naiwne rz¹dy! Przy obecnym zawrotnych korzyœci przez kraje najbogatsze prawie patentowym nêdza ich krajów z ka- kosztem nienajbogatszych.

¿dym rokiem pog³êbia siê, nie ma szans To wymaga zrozumienia i grzecznego, ale maleæ. Skoro na opracowanie i wylansowanie stanowczego sprzeciwienia siê Stanom Zje- nowego drogiego leku obecnie jest staæ tylko dnoczonym. Ten sprzeciw mo¿e byæ skute- wielkie koncerny ulokowane w krajach naj- czny, bo USA zapewne bêd¹ chcia³y unikn¹æ wy¿ej rozwiniêtych, mo¿na rozwarstwienie publicznych oskar¿eñ, ¿e wskutek przesadnej dochodowe pañstw zmniejszaæ tylko skra- troski o swoje materialne interesy pozbawiaj¹ caniem ochrony patentowej, skracaniem pra- miliardy ludzi na œwiecie dostêpu do leków, wa do eksploatacji biednych, a nie jego skazuj¹ je na œmieræ. Zgodz¹ siê zapewne na

wyd³u¿aniem. skrócenie ochrony patentowej leków z 20 mo-

Rz¹dy 200 krajów ni¿ej rozwiniêtych nie ¿e nawet do 10 lat. Leki szybciej bêd¹ tania³y, zdaj¹ sobie sprawy z tego, ¿e godz¹c siê na stawa³y siê dostêpne.

prawo narzucane przez kraje najwy¿ej rozwi- Tymczasem porz¹dek œwiata jest, jaki niête, nigdy nie pozwol¹ swym krajom pod- jest, i musimy siê doñ dostosowaæ minimali- nieœæ siê, rozwin¹æ, dogoniæ kraje bogatsze. zuj¹c nasze straty. Jest to zadanie bardzo

Dziœ nie ma szans na czerpanie miliardo- trudne, bo wokó³ rz¹du, ministra zdrowia, wych korzyœci z wynalazku lekowego ktoœ, kto pos³ów i senatorów krêc¹ siê doradcy, jak córy nie jest wielkim koncernem farmaceuty- Koryntu gotowe do oddawania siê za pieni¹- cznym. Niech tak¿e rz¹d polski ma tego œwia- dze. Tyle ¿e firmom farmaceutycznym.

T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

(12)

Nie s³uchaj¹c sprzedajnych doradców, liberalne. Nieœwiadome prostego faktu, ¿e mamy jeszcze szanse poegzystowaæ przy obo- wolny rynek warzyw i owoców, to wolny ry- wi¹zuj¹cym obecnie, choæ z³ym prawie ochro- nek. Natomiast wolny rynek leków, bez inge- ny w³asnoœci intelektualnej, poniewa¿: rencji pañstwa, to kpina z wolnego rynku, to

1) Mo¿emy bezzw³ocznie pozbawiaæ przy- koncernowy zamordyzm.

wileju refundacji drogie markowe leki, które Dziœ zyski jednego ogromnego koncernu utraci³y ochronê patentow¹, i doczeka³y siê le- farmaceutycznego maj¹ wymiar bud¿etu œre- galnej, taniej konkurencji, dniej wielkoœci pañstwa. Pañstwo za swoje

2) Mo¿emy nie stosowaæ masowo (nie obej- wp³ywy bud¿etowe musi finansowaæ szkolni- mowaæ refundacj¹) wielu nowych leków bar- ctwo, ochronê zdrowia, bezpieczeñstwo we- dzo drogich, lecz tylko te m¹drze wybrane, wnêtrzne i zewnêtrzne i wiele innych rzeczy.

rzeczywiœcie przyczyniaj¹ce siê do postêpu Koncern za swoje zyski nie musi niczego farmakoterapeutycznego. finansowaæ. Jak pokazuje doœwiadczenie, mo-

Nie robimy tego dobrze, bo najlepsze rz¹- ¿e szastaæ pieniêdzmi na korumpowanie.

dy i najlepsi ministrowie ufnie pozostawiaj¹ Mo¿e wp³ywaæ na nieœwiadomy rz¹d i parla- decyzje w rêkach lekarzy, a nawet profesorów ment, by by³y liberalne (tak jak caryca medycyny, którzy nie maj¹ pojêcia o gospo- Katarzyna wp³ywa³a na króla Stasia), by siê darce lekiem. Jak dalece nie maj¹ pojêcia, nie miesza³y do farmacji, by strzeg³y wolnego udowadniam niemal z matematyczn¹ dok³a- rynku, i pozwoli³y potê¿nym koncernom zni- dnoœci¹ na przyk³adzie ostatniej b³ahej kore- szczyæ po¿yteczn¹, bo dobr¹ i tani¹, ale przez kty wykazu leków refundowanych. Korekta to, ¿e tani¹, to niepotê¿n¹ generyczn¹ konku- ta, wg moich obliczeñ, bêdzie kosztowa³a rencjê.

jeden miliard z³otych rocznie, nie poprawiaj¹c Niestety, ja nie ¿artujê. Wiem, ¿e w wiê- stanu zdrowia obywateli! (patrz „Aptekarz” kszoœci krajów wysokorozwiniêtych i nisko- Nr 11/12, 2005, str. 240-246). rozwiniêtych niemal ju¿ nie ma innego rynku

Potrzebê decydowania o refundacji z po- leków, ni¿ rynek drogich leków markowych, moc¹ ludzi nie tylko uczciwych, ale te¿ wy- bez konkurencji. W takim m¹drym kraju jak kwalifikowanych, sygnalizowa³em ministro- Francja minister zdrowia ju¿ od kilku lat wi zdrowia. Dlaczego zwracam siê w sprawie b³aga o leki generyczne. Walka o ich odzyska- leków tak¿e do wszystkich polityków maj¹- nie toczy siê z wynikiem bardzo umiarko- cych wp³yw na sytuacjê w Polsce? Otó¿ ta wanym.

sytuacja z ka¿dym rokiem pogarsza siê i przy Co polski rz¹d powinien robiæ, by nasz nieœwiadomoœci rzeczy na „szczycie” nast¹pi minister zdrowia nie musia³ za kilka lat rych³o farmaceutyczno-ekonomiczna kata- b³agaæ bezskutecznie o leki generyczne?

strofa. 1. Troszczyæ siê m¹drze o konkurencjê

Mo¿emy sobie jakoœ radziæ zachowuj¹c w obrocie lekami:

wczorajszy stan rzeczy, rynkowe status quo a) W przemyœle wprowadziæ system urzê- ante i podejmuj¹c m¹dre, niezale¿ne decyzje. dowych cen zbytu (fabrycznych).

Status quo polega na tym, ¿e obok bogatej, Obecnie pañstwo wyznacza poziom cen drogiej oferty zagranicznej mamy potê¿ny tylko w detalu i w hurcie. Producentowi po- generyczny przemys³ krajowy, tani. Jeœli rz¹- zwala pobieraæ dowoln¹ cenê. To jest b³¹d.

dy, z podszeptu sprzedajnych doradców, bêd¹ Koncerny wykorzystuj¹ tê swobodê do gierek liberalne, bezmyœlnie liberalne, status quo rynk owyc h, któr ych nie spos ób opis aæ.

nie utrzyma siê. W ci¹gu niewielu lat nasz ry- Stosuj¹ ró¿ne triki-oferty przyci¹gaj¹ce hur- nek leków zostanie zdominowany przez drogi townika i detalistê do swego wyrobu, odci¹- przemys³ markowy. Apteki nie bêd¹ mia³y le- gaj¹ce od wyrobów konkurencyjnych. Wia- ków generycznych, przemys³ krajowy zban- domo, ¿e uczestnik obrotu obdarowany szcze- krutuje. Narodowy Fundusz Zdrowia, by daæ gólnym benefitem przy leku drogim mo¿e siê nam 360 mln leków (opakowañ) rocznie, bê- zniechêcaæ do sprzeda¿y identycznego lub dzie potrzebowa³ nie 6 mld, lecz 30 mld podobnego leku taniego. W farmacji nie wolno z³otych. Nie ma i nie bêdzie tyle pieniêdzy, pozwoliæ fabrykantom na grê cenow¹. O wiel- chorzy nie otrzymaj¹ leków, bêd¹ cierpieæ k o œ ci s p rz eda¿y ma decydowaæ niezale¿ny od i umieraæ. Oto perspektywa skutków z³ych firm lekarz, a nie cwaniak.

rz¹dów. Zgoda rz¹du dzisiaj na „gry” cenowe kon-

Które rz¹dy s¹ dobre, a które z³e? Z³e rz¹- cernów, wci¹ganie do tych „gier” wybranych dy w farmacji to rz¹dy liberalne. Bezmyœlnie hurtowni, a nawet aptek, to jutro rz¹dy

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

(13)

koncernów w polskiej farmacji. Minister zdro- czenie hurtu z detalem. Powinien istnieæ za- wia bêdzie nie ministrem, a figurantem. kaz tworzenia sieci aptek, zw³aszcza sieci

b) W hurcie nie nale¿y dopuœciæ do zby- aptek w rêkach hurtowni. Trzeba pilnie zno- tniej koncentracji obrotów w rêkach znikomej welizowaæ przepis ustawy „prawo farmaceu- liczby przedsiêbiorstw. tyczne” w tej materii. Przedsiêbiorstwa posia- Kiedy obs³uga aptek znajdzie siê w rêkach daj¹ce wiêcej ni¿ jedn¹ aptekê powinny byæ tylko kilku hurtowni istnieje realna groŸba zmusz one do ich sprze da¿y podmi otom zmowy i tyranizowania aptek. To zjawisko indywidualnym.

groŸne dla aptek nawet na rynku konkuren- Prywatyzacja hurtu pañstwowego by³a cyjnym, przy istnieniu rynku leków marko- i jest robiona bez sensu. Hurt pañstwowy, jak

wych, monopolistycznych jest groŸne dla pañ- wiadomo, by³ sprzê¿ony z detalem. „Socjali- stwa. Producenci-monopoliœci maj¹ wówczas zm” bardzo lubi³ koncerny. W ramach trans-

formacji powinniœmy niszczyæ koncerny, apteki pañstwowe sprzedawaæ prywatnym w³aœcicielom, a hurtownie pañstwowe fir- mom prywatnym. Wszyscy ministrowie ds.

prywatyzacji sprzedaj¹ pañstwowe Cefarmy razem z sieciami aptek hurtowniom-rekinom, przyspieszaj¹c proces oligopolizacji obrotu le- kami.

Rynek leków jest paradoksalny. Na in- nych rynkach wolnoœæ handlu umacnia kon- kurencjê. Na rynku leków prowadzi do oligo- polu i monopolu, do zabicia konkurencji, do zwyciêstwa leków markowych i zaniku gene- rycznych.

Oczywiœcie wszystkie hurtownie powinny stosowaæ ceny hurtowe wyznaczone przez pañstwo.

Skoro pad³o s³owo prywatyzacja, to dodaj- my, ¿e nasze rz¹dy, niezale¿nie od tego, która partia polityczna je desygnuje, maj¹ szcze- gólny antytalent do niej. Ostatnim wyczynem ministra Kaczmarka i jego nastêpców by³o

„poczêcie” holdingu farmaceutycznego.

Istnia³y jeszcze trzy fabryki leków niesprywa- tyzowane. Dwie bardzo sprawne i jedna nie- poradna, ale te¿ warta miliardy. Nie umiano ich sensownie prywatyzowaæ, wiêc w obawie u³atwiony proceder wymuszania na hurto- przed krytyk¹ opozycji politycznej, aby jej wniku-oli-gopoliœcie sabotowania obrotów zamydliæ oczy, b³yœniêto konceptem koncer- lekami generycznymi. nu pañstwowego, jak za czasów gospodarki

Ten proceder jest dziecinnie ³atwy, kiedy planowej. Po³¹czono trzy fabryki w jedn¹.

lek generyczny kosztuje 10 z³, a lek markowy Powiedziano gazetom, ¿e to bêdzie potêga 100 z³. Producent markowy ma potê¿ne zdolna konkurowaæ z koncernami zachodni- mo¿liwoœci dawania interesuj¹cych rabatów. mi. Trudno by³o o wiêksz¹ g³upotê. Zabito A kiedy to nie skutkuje, „podstawia nogê” elementy konkurencji polegaj¹ce na wyœcigu przy dostawach leków. Hurtownik niemaj¹cy poszczególnych fabryk, czy to prywatnych, pe³nego asortymentu traci klientów, bankru- czy pañstwowych, do nowych leków genery- tuje. Nie maj¹c ¿adnych szans w walce z mo- cznych. Stworzono molocha, którego nie bê- nopolist¹, godzi siê na eliminowanie taniego dzie komu sprzedaæ. Mo¿na go sprzedaæ tylko produktu generycznego. superbogatemu koncernowi zagranicznemu.

Pañst wo powin no strze c hurto wnika Id¹c za przyk³adem ministra W¹sacza, który przed monopolist¹ i jednoczeœnie nie pozwa- sprzeda³ Polfê w Poznaniu koncernowi Glaxo.

laæ mu staæ siê podmiotem dominuj¹cym O d t a m ty ch dni nie urodzi³ siê ju¿ tam nigdy w obrocie. A zw³aszcza nie pozwalaæ na ³¹- nowy, tani, konkurencyjny lek generyczny.

T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

(14)

Nie maj¹ Polacy szczêœcia do prywatyzacji ani o niedogodnoœci dla staruszków biegaj¹-

„farmacji”. Mo¿e nowy rz¹d naprawi z³o ka¿¹c cych obecnie po ca³ym mieœcie w poszukiwa- rozwi¹zaæ chory ekonomicznie holding. Gwoli niu tañszego lekarstwa. Tu chodzi o pojêcie rozweselenia czytelnika poinformujmy, ¿e prostej rzeczy, ¿e liberalizm w obrocie lekami stary rz¹d wyznaczy³ siedzibê holdingu w Pa- to otwarte nie drzwi, a wrota do inwazji i zwy- bianicach, choæ 90% jego mózgów, zadañ c iê st w a o lig o po li i monopoli. To prosta droga i œrodków jest w Warszawie, by zrobiæ dobrze do upadku rynku leków generycznych, do swej sympatycznej pos³ance z Pabianic, upadku krajowego przemys³u daj¹cego pracê Anicie B³ochowiak. kilkudziesiêciu tysi¹com ludzi.

c) W detalu farmaceutycznym, w apte- d) Zakazaæ lekarzom udzia³u w obrocie kach, nale¿y zlikwidowaæ bazarowy handel. lekami.

Aptek a ma by æ wy³¹ cznie placó wk¹ Koncerny farmaceutyczne na ca³ym œwie- ochrony zdrowia, maj¹c¹ czynnie podchodziæ cie, w Polsce te¿, agituj¹ lekarzy, by prefero- do us³ug farmaceutycznych, do dyspensowa- wali ich leki. Chodzi o leki pod³e i drogie, bo nia leków i w miarê potrzeby do ich robienia. leki dobre s¹ ordynowane przez lekarzy bez Nale¿y zakazaæ w aptece marketingu i wszel- agitowania. Zreszt¹ sama agitacja nie jest kich inicjatyw prowadz¹cych do zwiêkszania dos tat ecz nie sku tec zna , wiê c kon cer ny sprzeda¿y. W aptece nie powinno byæ wolno

reklamowaæ leków. ¯adnych leków! Obecne prawo pozwala reklamowaæ wszêdzie leki wy- dawane bez recepty.

Apteka powinna byæ niezale¿na. Nale¿y przeciwdzia³aæ procesowi uzale¿niania apte- ki przez hurtowniê i dlatego nale¿y zakazaæ jakichkolwiek programów „lojalnoœciowych”

wi¹¿¹cych aptekê z hurtowni¹ i z pacjentami.

Hurtownie daj¹ kandydatom na aptekarzy pieni¹dze i zrêcznie spreparowan¹ umowê zwi¹zuj¹c¹ im rêce. Tak jak hurtownik ma byæ niezale¿ny od producenta-monopolisty, tak aptekarz ma byæ niezale¿ny od hurto- wnika-oligopolisty.

Nale¿y zakazaæ w aptekach konkurencji cen¹. Cena leku powinna byæ we wszystkich

aptekach w Polsce jednakowa. Tak jak by³o u nas przed wojn¹ i jak jest do dziœ w Niem-

czech, Austrii, Danii, Francji, Szwajcarii. To jest kluczowy zakaz „wolnoœci” paradoksalnie umacniaj¹cy wolnoœæ w obrocie lekami. Zgoda na grê cenow¹, przy lekach refundowanych, pod p³aszczykiem cen „maksymalnych”, to zgoda na wp³ywy oligopolistów i monopo- listów, to zwyciêstwo leków markowych, wy- eliminowanie leków generycznych.

Trzeba wytêpiæ w aptekach kramarskie has³a „apteka dobrych cen”, „leki za z³otówkê”

i wszelkie inne. Nie z powodu nacjonalizmu,

lecz z troski o proludzkie aptekarstwo prze- alimentuj¹ j¹ prezentami, upominkami, ba goniæ „importowanych” kupców, Litwinów, pieniê¿nym wynagradzaniem. Problem jest w Murzynów, kanadyjskich Izraelczyków. Oni ty m, by wy na gr od ze ni e b y³ o p ³a co ne nie maj¹c szans w krajach m¹drze rz¹- „sprawiedliwie”. Trzeba wiedzieæ, ile dany dzonych, w Niemczech, Austrii, Francji, lekarz wypisa³ recept na dany lek. Zawsze Szwajcarii itd. zak³adania handlarskich znajdzie siê w dzielnicy g³upi, powolny kon- aptek, przyje¿d¿aj¹ do Polski i tu ¿eruj¹ na cernowi aptekarz (teraz u nas aptekarzem nie g³upocie libera³ów. musi byæ farmaceuta), który zgodzi siê

Tu ju¿ nie chodzi o kompromitacjê Polski, udostêpniæ agentowi firmy interesuj¹ce go

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

(15)

recepty lekarskie. Lekarz, by dostaæ ³apówkê mys³ reklamuj¹cy leki by³ jeden. Otó¿ nie.

od agenta, kieruje swych pacjentów do tej W Polsce jest przemys³ rodzimy, generyczny, apteki, mówi¹c, ¿e jest najtañsza, lub coœ tani, a wiêc biedny, i jest przemys³ zagrani- innego. Ohyda moralna! czny, importowy, markowy, przewa¿nie mo- Ten koncernowy proceder powinien byæ nopolistyczny, bardzo drogi i bogaty. Tego wypalony czerwonym ¿elazem. Nale¿y za- pierwszego nie staæ na du¿¹ reklamê, wiêc on broniæ aptekom udzielania komukolwiek ja- ma³o kosztuje ministra finansów. Ten drugi kichkolwiek informacji o receptach oprócz doi go niemi³osiernie, bo wie, ¿e im wiêcej Narodowego Funduszu Zdrowia i Inspe- wyda na reklamê, tym wiêcej sprzeda leków ktoratu Farmaceutycznego. Za udzielanie markowych, drogich, wiêcej zarobi. Niechby takich informacji, czy to koncernom, czy to reklamowa³ za swoje, a nie za moje (podatni- firmom wywiadowczym sprzedaj¹cym dane ka) pieni¹dze!

koncernom, nale¿y odbieraæ koncesje. Postulujê, by utrzymaæ obecne przywileje Tu nie chodzi tylko o morale. Chodzi prze- podatkowe tylko dla anonsów publikowanych de wszystkim o zdrowie i o pieni¹dze NFZ. w literaturze naukowej oraz dla reklam na Mam multum dowodów rozlicznych recept na kongresach naukowych; tam poziom ucze- leki gorsze i dro¿sze przy obfitoœci w aptekach stników uodparnia ich na z³e wp³ywy, a op³a- leków lepszych i tañszych. To zjawisko po- ty za reklamê u³atwiaj¹ ¿ycie nauki. Orgia- twierdza zasadnoœæ oskar¿ania koncernów s ty c zn e r e kl amy w radiu, telewizji, nachodze- o niecne praktyki. nie lekarzy, po³¹czone z prezentami, ca³e

Przestêpcze praktyki spotyka siê równie¿ t³umy repów powinny byæ finansowane z zy- praktykowane w szpitalach. Daje siê szpitalo- sków netto. Mog¹ byæ nawet za przyk³adem wi lek za darmo lub za pó³ ceny. Szpital bêd¹- Francji obci¹¿ane podatkiem akcyzowym.

cy w nêdzy „uprzejmoœæ” akceptuje. Skutek Tu nie chodzi tylko o dzisiejszy bud¿et.

jest taki, ¿e pacjent przyzwyczajony w Nale¿y wiedzieæ o tym, ¿e u³atwianie reklamy szpitalu do leku drogiego, póŸniej stosuje go drogich leków markowych prowadzi do wzro- przez ca³e ¿ycie. Ta zabójcza praktyka zosta³a stu ich sprzeda¿y, do wypierania z rynku kra- wynaleziona dla mleka w proszku. Agenci jowy ch tani ch lekó w gene rycz nych , do koncernów rozdawali je za darmo w klinikach pozbawiania leków du¿ej czêœci spo³eczeñ- po³o¿niczych. Wskutek tej „dobroci” matki stwa, która nie jest zamo¿na.

traci³y pokarm i póŸniej ju¿ musia³y kupowaæ 3. Troszczyæ siê o sprawn¹ rejestracjê le- mleko w proszku za pieni¹dze. Œwiatowa Or- ków generycznych.

ganizacja Zdrowia zaanga¿owa³a znaczne Pierwotnie krajowe urzêdy rejestracji sta- si³y prasowe, by potêpiæ ten barbarzyñski ³y na stra¿y bezpieczeñstwa leków. Ich zada- proceder. Ju¿ ¿aden koncern nie oœmieli siê niem by³o niedopuszczanie do lecznictwa rozdawaæ mleka w proszku za darmo. Trzeba, talidomidów.

¿eby to samo zrobi³ nasz minister zdrowia U rz ¹ d rejestracji w Polsce nigdy nie spe³- w oparciu o informacje szpitali, która firma nia³ wybitnej roli. Dawniej w ogóle takiego nie jakie leki rozdaje „za darmo”. by³o. Wystarcza³a Komisja Rejestracji. W Pol-

2. Troszczyæ siê usilnie o „sprawiedliw¹” sce nie powstawa³y na ogó³ i nie powstaj¹ leki reklamê leków. nowe. By³y one przywo¿one z zagranicy, tam

W farmacji, jak rzadko gdzie, reklama jest ju¿ przefiltrowane przez urzêdy rejestracji, dŸwigni¹ sukcesu. Niech bêdzie, ale pod rz¹- u nas tylko rerejestrowane. Czarn¹ robotê

dow¹ kuratel¹. kontroln¹ wykonywa³ Instytut Leków. Mini-

W Anglii nie wolno wydaæ na reklamê le- ster £apiñski zburzy³ ten ³ad. Stworzy³ Urz¹d ków wiêcej ni¿ okreœlony procent produkcji Rejest racji, oczywi œcie podpor z¹dkow any sprzedanej (produkcji, a nie importu). jemu, rejestruj¹cy doœæ sprawnie leki zagra-

We Francji reklama leków jest ob³o¿ona niczne, doœæ opornie krajowe. Na czele Urzê-

wysok¹ akcyz¹. du zwykli staæ profesorowie, jak Piro¿yñski, W Polsce za rz¹dów libera³ów spod znaku z zerowymi kwalifikacjami farmaceutyczny-

SLD, s³ynnego duetu £apiñski-Naumann, mi.

pos³owie ustanowili prawo farmaceutyczne Obecnie, po wejœciu do Unii Europejskiej, zezwalaj¹ce na zmniejszanie kosztem rekla- nasz Urz¹d Rejestracji sta³ siê instytucj¹ dêt¹ my podatku dochodowego. Za orgiê rekla- i szkodliw¹. Naprawdê nowe leki s¹ przecie¿

mow¹ firm obecnie p³aci minister finansów! rejestrowane przez EMEA, unijny urz¹d re- By³oby to z³o „sprawiedliwe”, gdyby prze- jestracji w Londynie. Nasz Urz¹d nawet nie

T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

(16)

fatyguje siê wpisywaæ do polskiego rejestru dwa wymyœlne sposoby przed³u¿ania mono- leków ju¿ tam zarejestrowanych. Przyczynia polowych korzyœci:

karygodnego zamêtu. a) Wy³¹cznoœæ danych leku monopolisty- Trzeba ten Urz¹d str¹ciæ z piedesta³u, kie- cznego.

rownictwo „odbr¹zowiæ”, niefachowe kadry b) Nowe zastosowanie starego leku.

urzêdnicze ufarmaceutyczniæ i rozs¹dnie Ad a) Instytucja prawna „wy³¹cznoœci da- szybko rejestrowaæ krajowe leki generyczne. nych” jest uzupe³nieniem instytucji patentu Technika rejestracji generyków jest nauko- w farmacji. Producent generyku jest zasto- wa, ale relatywnie prosta. To co siê dzieje p ow a n y w kopiowaniu biznesu monopolisty w Urzêdzie wo³a o pomstê do nieba. Przy szy- przez prawny brak dostêpu do danych o leku kanie unijnej, by stare polskie rejestry leków przez 10 lat. Jest to ra¿¹ce podeptanie przez europeizowaæ (szykanie, bo leki francuskie, rz¹dy krajów bogatych istoty prawa patento- niemieckie, hiszpañskie itd., a jest tam du¿o wego, które wrêcz nakazuje upublicznienie barach³a, nie wymaga³y uzupe³nienia doku- bez zw³oki ka¿dej wiedzy o wynalazku po to, mentacji) i nieudolnoœci Urzêdu, grozi nam by po up³ywie lat ochrony patentowej ka¿dy uniewa¿nienie w 2008 r. rejestru polskich le- móg³ „konsumowaæ” wynalazek.

ków bardzo po¿ytecznych i tanich. Tu nasze rz¹dy stanê³y na wysokoœci W ramach unaukowienia zaplecza Urzêdu zadania. Poczynaj¹c od ministra Sikorskiego nale¿y odtworzyæ zlikwidowany przez mini- rozum zwyciê¿y³. Zw³aszcza minister Balicki, stra £apiñskiego Instytut Leków. To nie bê- wal czy ³ jak lew prz eci w bez dus zne mu dzie kosztowa³o, bo instytut nie zosta³ jeszcze wyzyskowi Polski. Wywalczono w Unii skró-

zniszczony, tylko bezsensownie przemiano- cenie unijnego prawa wy³¹cznoœci danych wany i zdegradowany. z 10 do 6 lat. Widaæ, ¿e mo¿na coœ wskóraæ,

Gdybym by³ pos³em, wnioskowa³bym o po- jeœli siê rozumie ekonomikê farmacji.

stawienie ministra £apiñskiego przed Trybu- Ad b) Cynizm koncernów, i uleg³oœæ im ich na³em Stanu za ogrom szkód wyrz¹dzonych rz¹dów, polega na tym, ¿e stwierdzenie, i¿ lek

ojczyŸnie. skuteczny dawniej na kaszel okaza³ siê obe-

4. Troszczyæ siê o prawid³owe prawo cnie skuteczny na katar jest wynalazkiem!

patentowe (ochronê w³asnoœci intelektu - Ustanowiono prawo pozwalaj¹ce w takiej sy-

alnej). tuacji przed³u¿yæ ochronê patentow¹, wy-

Ka¿ dy mie si¹ c och ron y pat ent owe j, ³¹cznoœæ, monopol. Mo¿na przed³u¿aæ w nie- monopolu, dyktatu cenowego, to dla koncernu skoñczonoœæ, bo „kaszli” i „katarów” jest przy „du¿ym” leku wiele milionów dolarów. wiele. Tê nowelê prawn¹ uzasadniono rzeko- Pr ze d³ u¿ an ie oc hr on y to po mp ow an ie mymi wysokimi kosztami badañ klinicznych.

pieniêdzy biednych chorych do bogatych Ta hochsztaplerka pseudowynalazcza zo- rekinów przemys³owych. Ich bogactwo jest sta³a zastosowana w USA np. w pediatrii.

mile widziane przez rz¹dy krajów najwy¿ej Stary lek dla doros³ych mo¿na dopuœciæ do rozwiniêtych. One akceptowa³y wyd³u¿enie stosowania dla dzieci i przed³u¿yæ ochronê pa- ochrony patentowej do 20 lat (z 16 lat w Euro- tentow¹, monopol, wyzysk. Pod pretekstem, pie i 17 lat w USA). ¿e potrzebne by³y drogie badania kliniczne, Nasz rz¹d III RP na pierwsze skinienie by udowodniæ, ¿e lek jest skuteczny i bezpie- Bia³ego Domu zgodzi³ siê by³ natychmiast na czny dla dzieci. Kpina jest wyj¹tkowo cyni- przed³u¿enie w Polsce wa¿noœci patentów do czna, bo patent przed³u¿ony pod pretekstem 20 lat. Choæ nie musia³ siê zgodziæ. Wskutek dzieci, bêdzie wa¿ny nie tylko w odniesieniu braku wykszta³cenia narazi³ nas na ogromne do pediatrycznych dawek leku, lecz do wszy-

straty. stkich. Doroœli te¿ bêd¹ „dojeni” cen¹ mono-

Nasz rz¹d musia³ na to siê zgodziæ dopiero polistyczn¹ przez dodatkowy okres. Ten po- kiedy wstêpowaliœmy do Unii Europejskiej. mys³ „kupi³a” Bruksela od USA, bo w Anglii, W niej prawo nie mo¿e byæ ró¿ne. Francji, Niemczech te¿ jest trochê przemys³u

Obecnie nasz rz¹d, œwiadom naszych monopolistycznego, który chcia³by jeszcze interesów narodowych, powinien zabiegaæ w iê c ej za r ab iaæ.

w Brukseli przeciwko rozpasaniu patento- Tu opór ministra Balickiego nie pomóg³.

wemu koncernów farmaceutycznych. One nie Równie¿ opór ministra Religi nie pomo¿e, bo

zadowoli³y siê wyd³u¿eniem ochrony paten- ci em no ta fa rm ac eu ty cz no -e ko no mi cz na towej do 20 lat. One wyjednuj¹ od rz¹dów w krajach Unii jest wielka. Nie mo¿na zebraæ

dodatkowe przywileje. Wzmiankujmy tylko w Sztrasburgu, w parlamencie europejskim,

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

(17)

doœæ g³osów antykoncernowych, propacjen- leczniczych.

towych, by „chore” prawo amerykañskie dla b) Niektórzy pacjenci nie wykupuj¹ zaor- pediatrii nie obowi¹zywa³o w Unii Europej- dynowanych im przez lekarza leków (albo lek

skiej. jest za drogi, albo refundacja za ma³a).

Trzeba na przysz³oœæ po³o¿yæ nacisk na Rzeczywiœcie w niektórych przypadkach

wykszta³cenie naszych europos³ów. Niech refundacja jest fikcyjna. Lek jest na liœcie, s³u¿y za przyk³ad propolskiego, propacjento- a pacjent musi p³aciæ prawie ca³¹ cenê.

wego europos³a, prof. Buzek (by³y premier III Te niekorzystne zjawiska nie s¹ nastê- RP). On z przyk³adn¹ energi¹ i znajomoœci¹ pstwem z³ej woli rz¹du. S¹ one bezsprzecznie rzeczy walczy w Sztrasburgu o prawo farma- efektem powierzenia przez rz¹d decyzji refun- ceutyczne korzystne dla ludzi. dacyjnych ludziom niekompetentnym. Rz¹- Trzeba te¿ zmobilizowaæ siê do pisania dowi wydaje siê, ¿e lekarze znaj¹ siê na le- wyk³adów (po angielsku) na temat „patento- kach. Istotnie, ftyzjatra zna siê œwietnie na

rifampicinie, a kardiolog na metoprololu, ale zespó³ profesorów medycyny nie ma zielonego pojêcia o farmacji, o gospodarce lekiem. Wy- kaza³em to dobitnie w pracy „Rachunek ko- sztu zmian w refundacji” („Aptekarz” Nr 11/12, 2005, str. 240-246). Doradcy Ministra Zdrowia dali mu do podpisania propozycje zmian listy, które nie poprawi¹ stanu zdrowia Polaków, a przepompuj¹ 1 mld z³otych ro-

cznie z funduszy farmaceutycznych (NFZ i prywatnych) do koncernów farmaceuty-

cznych (o czym ju¿ by³a mowa wy¿ej).

Takich niedorzecznoœci dawniej nie ro- biono. Minister Zdrowia lekarz, mia³ wicemi- nistra farmaceutê, i ten umia³ dobraæ dorad- ców, farmaceutów. Definitywnego zniszcze- nia kadr dokona³ minister £apiñski. Od jego czasów nie ma w ministerstwie œwiat³ych farmaceutów znaj¹cych siê na gospodarce lekiem. Nie ma w zespole doradców do spraw refundacji ani jednego farmaceuty, nawet s³abo doœwiadczonego.

Odbudowa kadr nie bêdzie ³atwa i nie na- st¹pi szybko. Szko³y farmaceutyczne nie s¹ wej g³upoty” rz¹dów krajów Unii Europej- wmontowane jak na ca³ym œwiecie w uniwer- skiej, by pozyskaæ w przysz³oœci wiêkszoœæ sytety (gdzie jest kontakt z prawem, ekono- g³osów w Unii po stronie pacjentów, a nie mi¹, finansami etc.), a w akademie medyczne, koncernów farmaceutycznych. jak w ZSRR i PRL. To by da³o siê prze¿yæ, bo

5. Refundacja leków przy ca³ej ró¿norodnoœci jest te¿ du¿o wspól- Œwiatowa Organizacja Zdrowia uczy od 30 nego w farmacji i medycynie. Nieszczêœcie lat, ¿e kraj niemaj¹cy obfitoœci pieniêdzy po- polega na tym, ¿e koncerny farmaceutyczne winien faworyzowaæ leki podstawowe i uzu- nie mog¹ istnieæ bez symbiozy z medycyn¹.

pe³niaj¹ce pochodz¹ce nie z jednego Ÿród³a Nie ma ani jednego nowego leku, który (multisource drugs), czyli nie markowe mono- móg³by siê pojawiæ na rynku bez badañ polistyczne, lecz tanie generyczne. My tê klinicznych. Skutki tej symbiozy s¹ nie tylko zasadê stosujemy nieudolnie. Dlatego przy dodatnie.

kwocie dawanej nam przez Sejm rzêdu 6 mld Chciwe zysków koncerny forsuj¹ na rynek z³otych rocznie na leki refundowane przez nie tylko prawdziwe wynalazki, lecz tak¿e Narodowy Fundusz Zdrowia, jest wiêcej nie- kongenery prawdziwych wynalazków. Leka- zadowolenia ni¿ byæ powinno. rze pracuj¹cy na rzecz badañ klinicznych s¹

Niezadowolenie ma dwojaki charakter: skazani na wykazywanie, ¿e ka¿dy kongener a) Od szeregu lat nie wprowadza siê do wy- (lek „me-too”) jest doskona³y. Za tym stoj¹

kazu leków refundowanych nowych œrodków miliardowe nak³ady przemys³u. Praca jest

T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

(18)

staj¹cych zapewne na ¿o³dzie koncernów, streœci³em w „Aptekarzu” Nr 5/6, 2005, 116- 118.

Szachrajstwo polega na tym, ¿e lekarzom zatrudnionym w przemyœle serwuje siê te podstawy teoretyczne do tworzenia nauk pra- ktycznych, do robienia konkretnych prac wykazuj¹cych np., ¿e perindopril jest tañ- szy od enalaprilu, choæ kosztuje 6 razy wiêcej.

Dobitne dowody tego naukowego szachraj- stwa przedstawi³em w „Aptekarzu” Nr 9/10, 2004, 230-233 i „Aptekarzu” Nr 1/2, 2002, 40- 42.

Profesorowie medycyny, zieloni w mate- matyce wy¿szej, w teoriach ekonomicznych, jak na prawych ludzi przysta³o, nie dopu- szczaj¹ myœli, ¿e mog¹ byæ przez lekarzy wystrychiwani na dudka. „Kupuj¹” tê kon- cernow¹ farmakoekonomikê jako rzeteln¹ naukê. Ich niewybaczalny b³¹d polega na tolerowaniu jako obiektywnie naukowych prac pisanych przez lekarzy-pracowników koncernów nie bacz¹c na ra¿¹cy konflikt inte- resów. W akademiach medycznych powstaj¹ posady naukowe farmakoekonomistów.

Powstaje autory-tatywna nauka oszukañczej farmakoekonomiki. Postulujê zakaz naucza- z za³o¿enia oszukañcza. Firma i wspó³pra- nia farmakoekonomiki w akademiach medy- cuj¹cy z ni¹ lekarze nie musz¹ wykazaæ, ¿e cznych. Prokoncernowa farmakoekonomika nowy kongener „b” jest lepszy od „a”. Wystar- s³u¿y wy³¹cznie koncernom, a nie zdrowiu.

czy, ¿e leczy, ¿e jest lepszy od placebo. To jest Szko³y farmacji s¹ obecnie w Polsce pod- gigantyczny humbug amerykañskiego prawa leg³e szko³om medycyny. Wiêc trudno im po- farmaceutycznego, tolerowany w amerykañ- wiedzieæ: precz ze skorumpowan¹ farmako- skim kszta³cie na ca³ym œwiecie. ekonomik¹! Przeto szarlatani farmakoekono-

Bezgranicznie chciwy zysków przemys³ miczni ¿eruj¹ bezpiecznie nie tylko na farmaceutyczny wykszta³ci³ rzeszê lekarzy- medycynie, lecz tak¿e na farmacji.

farmakoekonomistów, których zadaniem jest Do pracy przy listach refundacyjnych

„naukowe” dowodzenie, ¿e kongener „n”, „p”, potrzeba fachowych kadr propacjentowych,

„t”, a nawet „z”, jest op³acalny. Choæby nie a nie prokoncernowych. Na razie z takimi wiadomo ile kosztowa³. kadrami jest kiepsko, ale nie beznadziejnie.

Nie mo¿na powiedzieæ, ¿e farma ko- W ró¿nych szko³ach farmacji s¹ zal¹¿ki rze- ekonomika to tylko naukowe szachrajstwo. telnej ekonomiki leku. Ca³a nadzieja poprawy Podstawy s¹ wziête z nauk ekonomicznych: sytuacji jest w patriotyzmie i dobrej woli czyn- koszty bezpoœrednie i poœrednie, sta³e i zmie- ników rz¹dowych i partyjnych, a kierowni- nne, analizy kosztów, rachunek koszt-ko- ctwa resortu zdrowia przede wszystkim.

rzyϾ, funkcje addytywne, iloczynowe, wielo- Poprzednie kierownictwo resortu zdrowia

liniowe i wiele innych takich. Ta formalnie dobrze chcia³o refundacji. A poniewa¿ by³o poprawna czêœæ farmakoekonomiki jest co z refundacj¹ Ÿle, uleg³o namowom ustawo-

najwy¿ej humorystyczna. Uczciwi lekarze wego powo³ania do ¿ycia Agencji Oceny Te- mog¹ boki zrywaæ, gdy wyk³adowcy aka- chnologii Medycznych, która by selekcjono- dem icc y (El ¿bi eta N owa kow ska i E wa wa³a leki do refundacji. To jest pomys³ Orlewska) ka¿¹ im robiæ pomiar u¿ytecznoœci szatana. Kosztowna instytucja, wielce w³a- leku metodami a) loterii, b) handlowania dna, ma sk³adaæ siê z etatowych lekarzy- czasem, c) handlowania iloœci¹ osób, d) skal¹ farmakoeko-nomistów, wobec której nawet wartoœciowania. Stertê takich „naukowoœci” Minister Zdrowia bêdzie bezsilny. Z lekarzy- przepisanych z zagranicznych autorów pozo- farmakoek ono-mistó w ignorantó w farma-

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

(19)

ceutycznych, bo nieignorantów nie ma. Na rowanie decyzji S¹du, traktatu rzymskiego, Zachodzie bywaj¹ takie agencje, HTA (health swobody do przep³ywu towarów z kraju do technology assessment), ale tam zajmuj¹ siê kraju. W farmacji prawo powinno nakazywaæ one g³ównie technologiami, a nie lekami. Tam tylko skrupulatne raportowanie przywozu te¿ od biedy mog¹ zajmowaæ siê lekami, bo inspekcji farmaceutycznej, by by³a mo¿liwa wszystkie leki s¹ drogie. Nie tylko perindo- kontrola.

pril, ale te¿ enalapril. W Polsce rz¹dy takiej Importer lub eksporter jest w podwójnych agencji bêd¹ powodowaæ miliardowe straty. kleszczach. Z jednej strony uciska go bezdu-

Na Zachodzie najlepsza, i bodaj najstar- szna biurokracja pañstwowo-unijna, a z dru- sza agencja tego rodzaju, NICE w Wielkiej giej koncerny. Te wrêcz szalej¹, by obrotowi Brytanii, dotychczas wyrazi³a pogl¹d raptem równole g³emu sprzeci wiæ siê. W Grecji, o 93 lekach! Zaproponowa³a ograniczenie Hispanii, Portugalii etc. Z ró¿nym skutkiem.

wskazañ dla 34 leków i wycofanie z refundacji Jest obawa, ¿e przy nieklarownym prawie 6 leków! Mo¿na sobie wyobraziæ po¿ytki fa r m ac eu t yc zn y m w Polsce, nasze s¹dy bêd¹ z agencji HTA w Polsce, która bêdzie nie naj- mog³y wydawaæ wyroki niekorzystne dla pa- lepsza, a najgorsza. W Anglii s¹ fachowcy od cjentów.

gospodarki lekiem, u nas nie ma (patrz statut W Polsce wielk¹ aktywnoœæ omotywania agencji zaproponowany przez prof. Ni¿anko- aptek z pomoc¹ lekarzy rozwin¹³ Novartis.

wskiego, „Aptekarz” Nr 1/2, 2005, 3-7). Terroryzuje hurtownie i apteki podwójnymi U nas mo¿na powo³aæ do ¿ycia skromn¹ cenami: ceny ni¿sze przy œcis³ej wspó³pracy Komisjê lekarzy o kompetencjach doradczych po³¹czonej z ewidencj¹ obrotów, kuponami, w sprawach technologii medycznych, np. umo¿liwiaj¹cymi kontrolê, ceny wy¿sze dla kupowaæ, czy nie kupowaæ pozytronowy emi- hurtowni i aptek pracuj¹cych na normalnych syjny tomograf (PET) za 27 mln z³otych, ale zasadach. Przy biernoœci rz¹du, za Novar- bez prawa rz¹dzenia farmacj¹. tisem pójd¹ inne koncerny.

6. Import/eksport równoleg³y Pañstwo powinno wkroczyæ na rynek le- Koncerny farmaceutyczne eksploatuj¹ ce- ków zdecydowanie. Stanowczo zakazaæ pra- nami poszczególne kraje niejednakowo. Tyle, ktyk podwójnych cen. Zakazaæ informowania ile siê da. A wiêc ceny leków bywaj¹ ró¿ne. koncernów przez hurtownie i apteki o czym- Trudno by³o nie p³aciæ ceny wy¿szej w danym kolwiek. Zakaz powinien obejmowaæ wszy- kraju, gdy rejestr leku mia³ zasiêg narodowy, stkie leki, nie tylko refundowane. Nie mo¿na pozwala³ na obrót handlowy tylko na danym tolerowaæ nierównoœci szans podmiotów go- terytorium. Teraz, po wejœciu do Unii Euro- spodarczych: przecie¿ fabryka krajowa z ni- pejskiej, jest lepiej. Prawo unijne pozwala na skimi cenami nie ma mo¿liwoœci ich obni¿a- przemieszczanie towarów po ca³ej Europie. nia i uzyskiwania za to informacji z hurtowni National Health Service nie musi kupowaæ i aptek, a koncern zagraniczny z cen¹ paskar- leku w Anglii, gdzie cena wynosi na przyk³ad sk¹ ma. Zreszt¹ obni¿anie przez niego ceny 50 funtów, jeœli to samo mo¿na kupiæ w Hi- jest fikcj¹, jak d³ugo cenê nieobni¿on¹ ustana- szpanii za 30 funtów. wia na poziomie takim, jaki zapragnie.

Koncerny farmaceutyczne i ¿yczliwa im W Polsce trzeba zrobiæ wszystko, co mo¿li- Komisj a Europe jska, by³y wrogie temu we, na korzyœæ pacjenta. Zakazaæ koncernom biznesowi zwanemu równoleg³ym, ale s¹d jakichkolwiek szykan sprzecznych z prawem

unijny stan¹³ na gruncie traktatu w Rzymie un i j n ym. O bezpieczeñstwo lekowe dbaæ i odrzuci³ pretensje koncernów. Biznes ten w rozs¹dny sposób. Domagaæ siê od impor-

jest legalny, mo¿liwy i w Polsce. terów równoleg³ych jedynie dowodu na to, ¿e

Sêk w tym, ¿e wp³ywowe koncerny farma- kupili towar legalny z legalnego Ÿród³a.

ceutyczne przekona³y powoln¹ im Komisjê W przypadku koniecznoœci przepakowania Europejsk¹, i¿ import tañszych leków trzeba towaru (ze wzglêdów jêzykowych), nale¿y ro- dla bezpieczeñstwa pacjentów sformalizowaæ, biæ to przepakowanie pod kontrol¹ pañstwo- zbiurokratyzowaæ, utrudniæ. Uzupe³niono wej inspekcji farmaceutycznej, by uniemo¿li- prawo farmaceutyczne tak, ¿e teraz importer wiæ oszus twa (obec ny syste m utrud nia ma pó³ roku roboty zanim uzyska zgodê na import, a nie wyklucza oszustw).

import jednego leku z jednego kraju Unii.

Tadeusz Szuba A leków s¹ kopy, krajów jest 25.

Tu jest znów pole do popisu dla naszego (Tekst ilustrowany zdjêciami eksponatów ze zbiorów dr Stanis³awa Piechuli)

rz¹du i naszych europos³ów. Wymusiæ hono-

T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E T A N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C J E

(20)

S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E S T A N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C J E

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :