• Nie Znaleziono Wyników

Gdy celem władzy jest władza

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2022

Share "Gdy celem władzy jest władza"

Copied!
1
0
0

Pełen tekst

(1)

listopad/grudzień 9-10/2020 menedżer zdrowia 95

f e l i e t o n s z k i e ł k o i   o k o

Jakub Szulc

Fot. Archiwum

Gdy celem władzy jest władza

” Akolici zaostrzenia kursu antyaborcyjnego już przegrali, choć być może jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy ”

Czy jestem zwolennikiem aborcji na życzenie? Nie.

Czy zadowalała mnie ustawa antyaborcyjna z 1993 r.?

Podobnie jak większości z nas (choć zapewne z bardzo różnych względów) – nie. Co w takim razie się stanie, według mnie, z prawem antyaborcyjnym w Polsce?

Niezależnie od tego, jak potoczą się dalsze losy maso- wych protestów i jaka będzie reakcja rządu oraz więk- szości parlamentarnej, ustawa antyaborcyjna zostanie (raczej szybciej niż później) zliberalizowana – w sto- sunku do trzech przesłanek obowiązujących od 1993 r.

Konsensus, z którego nikt tak naprawdę nie był zado- wolony, utrzymywany, żeby nie rozpętać polsko-pol- skiej wojny światopoglądowej, został złamany. Przestał istnieć główny powód, dla którego ustawa przetrwała 27 lat mimo zmieniających się rządów i przede wszyst- kim mimo zmieniającego się społeczeństwa. Akolici zaostrzenia kursu antyaborcyjnego już przegrali, choć być może jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy.

W erupcji niezadowolenia, której jesteśmy świadka- mi bądź w której aktywnie uczestniczymy, kluczowy jest zapalnik. To, co spowodowało, że Polacy tłumnie wylegli na ulicę, jednocześnie mówi najwięcej o kon- dycji naszego państwa i jego władzy. Otóż ustawy nie zmieniono w sejmie, nie złożono projektu nowelizacji, nie odbyło się wysłuchanie publiczne. Nikt ze spra- wujących władzę nie chciał stanąć przed społeczeń- stwem z otwartą przyłbicą, żeby podzielić się swoim pomysłem na prawo antyaborcyjne. Wszyscy wiemy, dlaczego. Protest czarnych parasolek z 2016 r. dobitnie pokazał, że Polki nie zgadzają się na zaostrzenie kursu.

Że akcja wywoła reakcję. Ustawę zakwestionował Try- bunał Konstytucyjny. To jego konstytucyjne prawo (zo- stawmy na chwilę wątpliwości konstytucyjne wokół sa- mego organu). Tylko dlaczego stało się to akurat teraz?

Dlaczego 22 października, kiedy odnotowano kolejny rekord zachorowań na COVID-19, czyli 12 107 przy 168 zgonach? Przypadek? W polityce przypadki rzad- ko się zdarzają, TAKIE przypadki nie zdarzają się w zasadzie wcale. Może liczono na to, że w związku

z pandemią protesty, chociaż będą, potrwają krótko i nie będą zbyt intensywne? Że strach przed korona- wirusem będzie silniejszy? Może. Co prawda, nie sta- wia to rządzącej ekipy w najlepszym świetle – tylnymi drzwiami, po cichu, wykorzystując strach przed zaka- żeniem, ale takie przykłady znamy już z przeszłości i powoli przestają one budzić zdziwienie. Powiem wię- cej: uważam, że gdyby tak było, byłoby całkiem nieźle, bo świadczyłoby to wyłącznie o chęci załatwienia spra- wy bez brudzenia sobie rąk. Niestety, polityka zawsze robi coś po coś. Po co konkretnie w tym przypadku?

Dzisiaj możemy jedynie spekulować. Być może to chęć odwrócenia uwagi od kolejnego sukcesu dyplomatycz- nego albo wyjątkowo wysokich notowań na giełdzie spółek Skarbu Państwa? A może zbliżający się wielkimi krokami, nieubłagany sukces w walce z koronawirusem (przytaczając słowa jednego z wysokich urzędników zdrowia publicznego, którego nazwiska z litości nie

wymienię: „Jesteśmy skazani na sukces”)? Skoro było wiadomo, że nie panujemy nad rozprzestrzenianiem się wirusa i że wyrok Trybunału Konstytucyjnego wy- prowadzi ludzi na ulicę, dlaczego nie połączyć jednego z drugim i nie podzielić się odpowiedzialnością za nie- unikniony wzrost zachorowań? Wiem, to ciężki zarzut.

Tyle że kiedy protesty zaczęły przybierać na sile i stało się to, co musiało się stać – przeniosły się przed kościo- ły i do kościołów (instytucji wszak bardzo aktywnej politycznie, nie tylko na gruncie postulatów antyabor- cyjnych), usłyszeliśmy głos szefa partii rządzącej. Czy namawiał do wyciszenia emocji? Czy poprosił o chwilę spokoju, by zastanowić się, co zrobić z wyrokiem? Czy zaprosił protestujących do rozmów? Nie. Teoretycznie najbardziej odpowiedzialna osoba w państwie zwróciła się do swoich zwolenników z apelem o wyjście na ulicę.

Wracając do dyskusji o kondycji naszego państwa, warto przytoczyć fragment „Roku 1984”: „Władza to nie środek do celu, władza to cel. (…) Celem prześlado- wań są prześladowania. Celem tortur są tortury. Celem władzy jest władza”. n

Cytaty

Powiązane dokumenty

Podstawowymi prze­ słankami kultywowania wierności duchowej spuścizny Mohyły wśród członków tych Kościołów są: utrzymanie całkowitej więzi ze swoim

Bo przecież trudno zrozumieć czło­ wieka, którego największym pragnieniem je st ukształtowanie swo­ jej osoby w „istotę ludzką w ogóle”, żyjącą wśród

The parameters of the contact force model used in discrete element simulations of pattern transformation (cf. Chapter 5 ) and dispersion relation calculations (cf. Chapter 6 ) of

Omdat de huishoudens uit Delft door het afgesloten convenant eigen- lijk beschouwd kunnen worden als lokale woningzoekenden, kunnen we stellen dat maar zes

Interesujące jest także, jak sądzę, pytanie o me­ chanizm kształtowania się tego typu więzi i o warunki sprzyjające tworzeniu się poczucia przynależności do

Motointegrator.pl – outline of business model constructs and growth stages (own elaboration based on a company website).. Business model constructs

По нашему мнению, в русском языке название членов этой экстремистской, националистической партии вызывает более от­ рицательные ассоциации,

Z dobroci serca nie posłużę się dla zilustrowania tego mechanizmu rozwojem istoty ludzkiej, lecz zaproponuję przykład róży, która w pełnym rozkwicie osiąga stan