Głos Pomorza : dawniej "Głos Wąbrzeski" : pismo społeczne, gospodarcze, oświatowe i polityczne dla wszystkich stanów 1937.06.05, R. 19[!], nr 63 + Świat Kobiecy nr 12, Niedziela nr 23

Pełen tekst

(1)

WHMfi 10 yr—y OpKwne yoł4wlrq »góry

PISMO SPOŁECZNE, GOSPODARCZE, OŚWIATOWE I POLITYCZNE DLA WSZYSTKICH STANÓW

Nr 63 II YXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA sobota dnia 5 czerw ca 1937 r. || Rok 19

O siłę olbrzyma

„Jkioc bez spraw iedliw ości i sw obody jest przem ocą i b arb a ­ rzyństw em , spraw iedliw ość i sw o­

boda bez m ocy jest pustym fraze­

sem i dziecinadą'’1’.

I Ileż to już razy podkreślono, że ro b o ­ tnik w P olsce posiada trad y cję b o h ater­

stw a! W dziejach w yzw olenia N aro d u , oraz później w tw o rzen iu podstaw n ieza­

leżności państw ow ej posiada sw ą p ięk n ą i trw ałą k artę. O tw iera dziś i zapisyw ać poczyna k artę now ą, k artę, na k tó rej w y­

p isują się w ysiłki n ad u g ru n to w an iem zrę bów gospodarstw a narodow ego i n iezale­

żności g o sp o d arczej. N ie od dziś ro zle­

gły się w śród św iata p racy w P olsce głosy o u n aro d o w ien iu przem ysłu, o usunięcie o śro dk ów w yw iadu obcego,nierzadko h a­

m ulców , tkw iącychw naszym ap aracie go­

spodarczym . Ju ż zresztą podnosiły się glosy o zasady racjo n aln eg o gospodaro- wrania, oszczędnej pracy oraz k o n ieczn o­

ści p rac badaw czych w p rzed sięb io r­

stw ach

M am y i to p rzek o n an ie, że z rów nym uznaniem sp o tk a się inny jeszcze p o stu­

lat św iata p racy , z pierw szego w ejrzenia w yglądający na klasow y i egoistyczny, ale p rzy szerszem ro zp atrzen iu zyskujący na- treści- n iep o m iern e rozleglejszej, niż by to z pozoru w yglądało. M am y na m y­

śli p o stulat pow iększenia siły nabyw czej św iata pracy.

R zadko m ów i się o nożycach cen arty ­ kułów spożyw czych o raz fak ty czn y ch za­

robków ludzi, żyjących z pracy n ajem n ej! ' N ożyce te ro zw ierają się coraz szerzej.

Jak w iem y n a fak ty czn y zaro b ek sk ład a ' się szereg czynników , jak ilość zatru d n io ­ nych, w ysokość zarobków , poziom cen ar­

ty k u łó w spożyw czych, liczba osób, p o zo­

stająca na u trzy m aniu p racujący ch .

W iem y, że ilość zatru d n io n y ch p o zo sta w ia w iele do życzenia. O d ro k u 1928 do •

1936 przybyło nam około 4 m iliony o b y ­ w ateli, a w skaźnik zatru d n ien ia w tym cza­

sie sp ad ł ze 100 n a 81. Z aro b k i k ształtu­

ją się u nas n iem al na najniższym p o zio­

m ie: przy czym nie w olno zapom inać o t. zw . tu rn u sach . W reszcie m asa bezro- , b o tn y ch p o zo staje na u trzy m an iu p racu ją­

cych, tak np. w W arszaw ie co trzeci ro ­ b o tn ik p racu jący m a prócz rodziny, t. j.

żony i dzieci n a u trzy m an iu jeszcze b ez­

ro b o tn eg o . A jest to przecież już siódm y rok życia bezrobocia!

C złow iek p racy jest p rzeto m in im al­

nym k o n su m en tem , k tó ry nie m oże p ra­

w ie zu p ełn ie o dd ziałać w łasną zdolnością nabyw czą na zw iększenie p ro d u k cji.

A przecież św iat p racy jest n ajb ar­

dziej w rozpęd w yposażonym elem en tem . P o siad a o n w ielk ą zdolność szybkiego p ro­

pagow ania id ei, staje się szybko o środ ­ kiem m yśli i p racy o rg an izacy jn ej, — lub siew cą n iech ęci i k ry ty k i.

Te rozpę-dowre siły św iata pracy nie znalazły jeszcze w naszym społeczeństw ie dostatecznego uznania i nie zostały nale­

życie w ykorzystane dla tw orzenia w ar­

tości trw ałych i tw órczych w państw ie.

W ydaje się że nie znalezly one w łaściw ego zastosow ania — i w ielkiej m ierze m arnu­

ją się — niedostrzeżone lub niedocenione albo co gorsza, szukają dla siebie ujścia, znajdując się często na rozdrożach działa­

nia. W interesie państw a leży, by potężne złoże tej żyw ej energii zostały co rychlej zw iązane z państw em , jego organizacją, jego pracą.

Energia nie znosi bierności, nie znosi zastoju. O na szuka i szukać m usi ujścia dla siebie. C hodzi o to, by go znalazła w e w łaściw ym kierunku dla dobra państw a i

aa

Ks. Michał u Marsz. Rydza Śmigłego

Krwawe walki w Hiszpanii

A V ILA . W edług korespondenta H ava- sa, straty brygady m iędzynarodow ej, któ­

ra atakow ała pow stańców na odcinku G ua­

darram a w ynoszą 1000 zabitych i około 3000 rannych. W edług zeznań jeńców , bry gada 21 straciła 80 procent sw ych efekty- w ów . Z 17-tu czołgów które brały udział w natarciu, 5 uległo całkow item u znisz­

czeniu, a 3 są niezdatne do użytku.

INTERWENCJA NIEMIECKA W HISZPANII.

B ER LIN . N a w odach hiszpańskich dzia­

łają obecnie następujące jednostki N ie­

m ieckiej M arynarki W ojennej: Pancerni­

ki „A dm iral Scheer41 i ^D eutschland14, przy czym ten ostatni, na w niosek adm i­

rała, dow odzącego na w odach hiszpań­

skich nie został w ycofany, następnie dru­

ga flota torpedow ców w składzie 6 jedno­

stek.

W następstw ie ataku na pancernik

„D eutschland41 udały się na w ody hiszpań­

skie następujące jednostki: krążow nik pancerny „G raf Spee41, t. zw . m ałe krą­

żow niki „Leipzig 41 i „N uernberg“ i łodzie podw odne u-28, u-33, u-34 i u-35. O gółem i działa obecnie na w odach hiszpańskich J7 I jednostek N iem ieckiej M arynarki W ojen- i nej, w tym 6 łodzi podw odnych.

KORNEL MAKUSZYŃSKI - NOWYM AKADEMIKIEM LITERATURY.

W A R SZA W A . W dniach 1 i 2 czerw ca

! br. w siedzibie akadem ii odbyło się zebra-

| nie Polskiej A kadem ii L iteratury.

W czasie obrad podjęto prace nad u- istaleniem tegorocznej listy kandydatów do oznaczenia „W aw rzynem A kadem ic­

kim41 oraz załatw iono szereg spraw bie- jżących.

W drugim dniu obrad w ybrano now ym akadem ikiem literatury K ornela M aku­

szyńskiego.

W yb oru dokonano zgodnie z par. 23 regulam inu Polskiej A kadem ii L iteratu­

ry zw ykłą w iększością głosów .

ZŁOWROGIE PAMIĄTKI Z WOJNY

Wódz powstania gen. Mola

zginął w katastrofie lotniczej

B ERLIN . N iem ieckie biuro infonua- ’ Sam olot gen. M ola, którym dow ódca cyjne donosi o śm ierci gen. M ola. frontu północnego podążał do V alladolid,

D ow ódca północnej arm ii pow stańczej spadł w pobliżu B riviesce. G enerał zginął gen. Em ilio M ola odbyw ał lot w yw iadów - w katastrofie. ' Zw łoki, zniekształcone w czy nad frontem baskijskim z adjutantem , straszny sposób, niem ożliw e do rozpozna- z dw om a oficeram i sztabu generalnego i nia, znaleziono w odległości 25 m ir., od dw om a pilotam i. Sam olot dostał się w gę- szczątków sam olotu. R ozpoznano je po stą m głę, która stała się przyczyną kata- uniform ie i płaszczu generała. W szyscy strofy. Zginęła cala załoga sam olotu. inni pasażerow ie sam olotu rów nież zginę-

W iadom ość ta w yw ołała w B erlinie li. Przyczyny katastrofy, jak tw ierdzi ko- j przygnębiające w rażenie, r« spondent H avasa nie są jeszcze znane.

Nagła śmierć

ks. biskupa Dembka

ŁO M ŻA . W czoraj rano zniarł tu nagłe zes Tow arzystw a C zytelni Ludow ych już w w ieku 60 lat biskup sufragan diecezji!za czasów zaborczych położył ogrom ne za- łom źyńskiej J. E. K s. B ernard D em bek. sługi dla podtrzym ania idei polskiej na Po-

Zm arły był długoletnim duszpasterzem ' m orzu i w ychow ania zw łaszcza m łodzieży wr U nisław iu pow . chełm ińskiego, następ- w duchu narodow ym .

nie proboszczem w G rudziądzu. Jako P re-, — •

Ślub ks. Windsoru

PA R YŻ. W przeddzień ślubu księcia W indsoru z m rs. W arfield cały departa­

m ent Indre - et - Loire żyje znakiem uro­

czystości w eselnych. O kolice zam ku G au­

dę roją się od dziennikarzy, reprezentu­

jących 17 krajów , którzy przybyli celem jak najszybszego podania spraw ozdań.

Spośród dziennikarzy zw raca pow szechną uw agę syn znanego m ilionera am erykań­

skiego V anderbildta, który przyw iózł z sobą specjalny sam ochód, zaopatrzony wr

dobra w łasnego środow iska. Jest już aż nadto jasne, że socjalizm nie stał się i nie jest dla robotnika polskiego ew ang. życia i działania. R obotnik polski szuka w łas­

nych dróg i w łasnej ew angelii, niosącej z sobą tradycję bohaterstw a w w alce i tra­

dycję w budow aniu m ocy Polski przez spraw iedliw ość i sw obodę. Już się ona tw orzy, coraz w yraźniej się ujaw nia. To nie jest spraw a nauki to jest spraw a w ie­

rzenia na dzień pow szedni i działania w e­

dle tego w ierzenia, działania po w szyst- i szarw y w kolorze bladoniebieskim z na- lotnisku w krótce po starcie, sam olot

kie dni żyw ota — i dłużej — dla prze-i pisem ..bleu - w allys' dłużenia życia, by być z tym i, co nadejdą. — ।

nadaw czą krótkofalow ą stację radiow ą, przez którą będzie w ysyłał spraw ozdania bezpośrednio do A m eryki.

W okolicach zam ku G audę już teraz grom adzą się tłum y. M iasteczko M onts przybrane jest sztandaram i francuskim i, angielskim i i am erykańskim i. W całym m iasteczku nie m ożna już znaleźć ani je­

dnej karty pocztow ej, przedstaw iającej zam ek w C ande. D o urzędu pocztow ego w- M onts przybył dziś ogrom ny transport znaczków pocztow ych na sum ę 50.000 fr.

dniu jutrzejszym m a w yjść z tego urzę­

du 25 tysięcy listów z zaw iadom ieniem o ślubu. N adchodzą niezm ierne ilości pięk­

nych podarunków ślubnych w ysyła­

nych z różnych części św iata, A ni ks.

W indsoru ani m rs. W arfield nie m ogli je­

szcze obejrzeć tych podarunków , gdyż nie zostały one w yładow ane z 3-ch w agonów , jakim i nadeszły.

W Paryżu w całym szeregu m agazy- i SKIEGO

nów konfekcji dam skiej na w ielkich bul- NOW Y JORK Donoszćt z Santa M a

w arach ukazały się m ateriały, kapelusze ria (K alifornia) iż spadł na tam tejszym ŚWIATOWEJ.

B R ZEŚĆ N . B U G IEM . W e w si M iel­

niki R zeczyckie w pow . brzeskim na po- lesiu w czasie rozbierania znalezionego zapalnika od pocisku artyleryjskiegi w ię­

kszego kalibru nastąpił w ybuch, który cię­

żko poranił 10 osób, obecnych przy roz­

bieraniu zapalnika. D w ie z tych osób po dw óch godzinach zm arły, są to B azyli Sa- charczuk w łaściciel zapalnika i bezpo­

średni spraw ca w ybuchu oraz jego 5-letni syn Jan. Pozostałe osoby po opatrzeniu na m iejscu przew ieziono do K ow la. W śród poranionych ciężko znajduje się jeden sta­

rzec 80-letni i dziew czynka 3-letnia.

POLSKI ROBOTNIK W ŁOTWIE.

R Y G A . K onsul R . P. w R ydze podpi­

sał um ow ę z prezesem Łotew skiej Izby R olniczej na dalsze sprow adzanie 6 tys.

polskich robotników sezonow rych na Ł ot­

w ę. O gólna kw ota polskich robotników i rolnych zatrudnionych na Łotw ie w yniesie

23.000.

KATASTROFA SAMOLOTU PASAŻER-

pasażerski. Pilot i 3 pasażerów , w tym

‘dw ie kobiety ponieśli śm ierć.

(2)

S fi. 2 „ G Ł O b " N r 6 3

Przed laty dwudziestu

D w a d z ie ś c ia la t te m u , d n ia 5 c z e rw c a rz e c z y w is tn ia się id e a tw o rz e n ia _ _ _ _ _ 1 9 1 7 ro k u , u k a z a ł s ię w „ J o u rn a l O ffi- i P o ls k ie j w e F ra n c ji. D n ia 4 c z e rw c a p o d - c ie l‘* d e k re t p re z y d e n ta R e p u b lik i F ra ń - i p is u je p re z y d e n t R e p u b lik i d e k re t, c u s łu e j, d a ją c y p ra w n e p o d s ta w y o rg a n i­

z a c ji A rm ii P o ls k ie j w e F ra n c ji.

D z iś w d w u d z ie s tą ro c z n ic ę , g o d z i s ię u p rz y to m n ie s o b ie , w ja k i s p o s ó b p o w s ta ła n a Z a c h o d z ie ta c z ę ś ć p o ls k ie j siły z b ro j­

Pokłady rudy żelaznej w Polsce

O L K U S Z . Z O lk u s z a d o n o s z ą , ż e w , .. G ó re n ic a c h p o d O lk u s z em b a w ił n rz e d s ta -

A rm u r

n e j, k tó re j w la ta c h g d y ś m y w a lc z y li o g r a ­ n ic e w y z w o lo n e j P o ls k i, p rz y p a d ła p o w a ż ­ n a c z ę ś ć o fia rn e j s łu ż b y .

J u ż z c h w ilą w y b u c h u w o jn y ś w d a to w e j P o la c y , p rz b y w a ją c y w e F ra n c ji, p rz y s tę ­ p u ją d o o rg a n iz a c y j z b ro jn y c h o d d z ia łó w J e d e n z ic h o rg a n iz a to ró w , p u łk o w n ik A b - c z y ń s k i, w s w y c h w s p o m n ie n ia c h z ty c h c z a s ó w p is z e : ,.W z ło w ro g ic h d n ia c h p o ­ c z ą tk u w o jn y ś w ia to w e j, k ie d y p o ls k ie o d ­ d z ia ły s trz e le c k ie J ó z e fa P iłs u d s k ie g o w a l­

c z y ły ju ż w K ie le c k im , rz u c a ją c R o s ji d u m ­ n ie sw rą rę k a w ic ę — w d n ia c h ty c h k o lo ­ n ia p o ls k a w r P a ry ż u p o s ta n a w ia w z ią ć c z y n n y u d z ia ł w s tra s z liw y c h z a p a s a c h ś w iata ^ 4.

D n ia 2 0 s ie rp n ia 1 9 1 4 ro k u k o m p a n ia 1 -g o p u łk u c u d z o z ie m s k ie g o , w s k ła d k tó ­ re j w c h o d z iło o k o ło 3 0 0 P o la k ó w , o p u s z ­ c z a P a ry ż , k ie ru ją c s ię n a p o łu d n ie F r a n ­ c ji, d o B a jo n n y . R o z p o c z y n a s ię s ły n n a e- p o p e ja „ b a jo ń c z y k ó w 44, ic h c h rz e s t o g n io ­ w y p o d S ille ry , ic h w a lk i o k o p o w e w ' S z a m ­ p a n ii, w res z c ie 9 m a ja 1 9 1 5 ro k u b o h a te r­

s k i i tra g ic z n y u d z ia ł w r b itw ie p o d A rra s . W s z y s c y o fic e ro w ie z g in ę li, z e s ta n u k o m ­ p a n ii z o s ta ło z a le d w ie 5 0 lu d z i.

B o h a te rs k i e p iz o d s z la c h e tn e g o i p e ł­

n e g o o fia rn o ś c i p o ry w u ....

M ija ją o d te j c h w ili d w a la ta . M y ś l o tw o rz e n iu p o ls k ie j s iły z b ro jn e j w re F r a n ­ c ji n a p o ty k a n a w ie lk ą p rz e s z k o d ę : R o ­ s ję ... I d o p ie ro z a s a d n ic z a z m ia n a s y tu a ­ c ji p o lity c z n e j — m a rc o w a re w o lu c ja ro s y j-

W k ilk a d n i p o te m p o w s ta je M is s io n i M ilita ire F ra n c o -P o lo n a is e “ p o d p rz e w o d - i n ic tw e m g e n e ra ła A rc h in a rd a i ro z p o ­

c z y n a ją s ię p ra c e o rg a n iz a c y jn e i w e rb u n ­ k o w e . J u ż 2 7 c z e rw c a p o w s ta je p ie rw s z y o b ó z p o ls k i w ' S ille d e G u illa u m e , m ia s te c z ­ k u w d e p a rta m e n c ie S a rth e . B ra k i z a c z y n a ­ się z a p e łn ia ć n a p ły w a ją c y m i ż o łn ie rz a - m i.

W k o ń c u lu te g o 1 9 1 8 ro k u A rm ia P o l­

s k a w e F ra n c ji lic zy ju ż o k o ło 1 0 .0 0 0 lu d z i.

P o w s ta ją p u łk i p ie c h o ty , o d d z ia ły a rty le ­ rii, k a w a le rii, lo tn ic tw a o ra z fo rm a c je s łu ż b . D n ia 1 0 k w ie tn ia s ta n lic z e b n y w y k a ­ z u je 2 0 4 o fic e ró w i 1 0 .6 3 8 s z e re g o w y c h . O k re s o rg a n iz a c y jn y je s t u k o ń c z o n y — i w p o ło w ie 1 9 1 8 A rm ia ru s z a n a fro n t, b y

w ic ie l o k rę g o w e g o u rz ę d u g ó rn ic z e g o , k tó ry p o z b a d a n iu te re n u n o w o o tw o rz o - n y c h te re n ó w i s z y b u k o p a ln ia n e g o — s k o n s ta to w a ł, ż e z n a jd u ją c a s ię ta m ru d a

ż e la z n a z a w ie ra 6 0 p ro c , ż e la z a , d z ię k i te j n e ru d y , w y s o k o p ro c e n to w o ś c i m in e ra łu firm a i

„ R u d p o l” c z y n i s ta ra n ia w w y ż s z y m u rz ę ­ d z ie g ó rn ic z y m w W a rs z a w ie o n a d a n ie g ó rn ic z e i p o z a ła tw ie n iu te j fo rm a ln o ś c i, p rz y s tą p i d o e k s p lo a ta c ji ru d y . P rz y p u ­ s z c z a ln ie w lip c u rb . ro z p o c z ę te z o s ta n ą d a ls z e ro b o ty w ie rtn ic z e i e k s p lo a ta c y j-

Śmierć od gromu

B R O D N IC A . P o d c z a s p rz e c h o d z ą c e j b u rz y w B irk e n k u w p o w . b ro d n ic k im , p io ru n u d e rz y ł w d o m ro b o tn ic z y , n a le ż ą ­ c y d o J u lia n a S te n z la . O d p io ru n a p o n io ­ sła ś m ie rć z n a jd u ją c a się w d o m u w d o w a M a ria Z ie liń s k a . D o m z o s ta ł u s z k o d z o n y , p o ż a ru je d n a k p io ru n n ie w z n ie c ił.

B ro d n ic a . N a s z la k u J a b ło n o w o - K o -

n o ja d y w p o w . b ro d n ic k im n a n ie s trz e ż o ­ n y m p rz e je ź d z ić k o le jo w y m p o c ią g n a je ­ c h a ł n a fu rm a n k ę ro ln ik a E ric h a S o n to w - s k ie g o . K o ń z o s ta ł z a b ity , n a to m ia s t wo­ ź n ic a w y s z e d ł z w y p a d k u c a ło . R ó w n ie ż w ó z n ie z o s ta ł u s z k o d z o n y .

P rz e rw y w k o m u n ik a c ji n ie b y ło .

w s z e re g u b ite w — w o k o lic y R e im s, p o d - | S a in t H ila rre , w B o is d e R a q u e tte itd . — i w y k a z a ć sw ą tę ż y z n ę b o jo w ą i sw eg o d u - j c h a o d w a g i i o fia rn o ś c i.

W lis to p a d z ie 1 9 1 8 , g d y n a s tę p u je z a ­ w ie s z e n ie b ro n i i k o ń c z y się w o jn a ś w ia ­ to w a , s ta n lic z e b n y A rm ii w y n o s i ju ż 4 3 0

Fale pożarów na Pomorzu

i w całej Polsce

o fic e ró w i 1 6 .9 1 5 s z e re g o w y c h . T O R U ft. W z a g ro d z ie H e n ry k a D it- A rm ia ta o trz y m u je w ie lk ie z a d a n ie , | w B rz o z ie , p o w ia tu to ru ń s k ie g o , j p o ż a r, k tó ry z n is zc z y ł d o m m ie s z k a ln y o ra z k ilk a b u d y n k ó w I g o s p o d a rc z y c h w ra z z e s p rz ę ta m i i n a rz ę ­

d z ia m i ro ln ic z y m i. — P o n a d to s p a liła się c z ę ś ć in w e n ta rz a ż y w eg o . O g ó ln e s tra ty w y n o s z ą o k o ło 2 0 .0 0 0 z ło ty c h . P o ż a r p o w ­ s ta ł o d is k ie r z k o m in a d o m u .

b ę d ą c e g łó w n y m c e le m je j is tn ie n ia : p o - ; p o w sta ł g ro ź n y w ró t d o k ra ju c e le m u trw a le n ia je g o n ie

p o d le g ło ś c i. N a ra s ta w y d o s ta n ie P o la k ó w je ń c ó w i u tw o rz e n ia m a c ji. W c iąg u 4 -c h 1 9 1 9 ro k u z o s ta je

c h o d z ie z o rg a n iz o w a n a w 6 p e łn y c h d y w i- te ż w ó w c z a s p rz e z z w ło s k ic h o b o z ó w z n ic h o s o b n y c h fo r- p ie rw s z y c h m ies ię c y A rm ia P o ls k a n a Z a -

g o p o w s ta ł p o ż a r, k tó ry z n is z c z y ł o k o ło 3 3 h a 1 5 - le tn ie g o d rz e w o s ta n u . S z k o d a w y n o s i o k o ło 1 0 .0 0 0 z ł.

P o ż a r p o wrs ta ł o d is k ie r z lo k o m o ty ­ w y p rz e je ż d ż a ją c e g o p o c ią g u .

z y j p ie c h o ty w ra z z w s z y tk ira i o d d z ia ła m i p o m o c n ic z y m i.

D z ie je p o w ro tu d o k ra ju — - s k o m p li­

k o w a n e i u tru d n io n e — z b y t są z n a n e , b y je tu s z c ze g ó ło w o o m a w ia ć . I te ż o b fitu -

POŻAR W LESIE PAŃSTWOWYM

K O Ś C IE R Z A N A . le s ie p a ń s tw o ­ w y m le ś n ic tw a D ę b o rz y n o w p o b liż u m ie js c o w o ś c i S a rn o w y p o w . k o ś c ie rsk ie -

P IN S K . W c z o ra j w e w si N e w e l p o w . p iń s k ie g o w y b u c h ł g ro ź n y p o ż a r, k tó re g o p a stw ią p a d ło 2 1 0 b u d y n k ó w , in w e n ta rz ' ż y w y i m a rtw y w ty m 5 5 s z tu k b y d ła . W i a k c ji ra tu n k o w e j b ra ły u d z ia ł w s z y s tk ie ' o k o lic z n e s tra ż e p o ż a rn e i lu d n o ś ć . P o ż a r i p o w s ta ł n a jp ra w d o p o d o b n ie j o d n ie d o p a ł- I k a p a p ie ro s a .

s k a w ro k u 1 9 1 7 — u m o ż liw ia ro z p o c z ę c ie c z y n n e j a k c ji p o ls k ie j. W o c z a c h F ra n c ji n ik n ie d o ty c h cz aso w y m s p rz y m ie rz e n ie c : c a rsk a R o s ja : o b ra z ro d z ą c e j s ię P o ls k i s ta ­ je się. c o ra z w y ra z is ts z y .

W m a ju 1 9 1 7 ro k u z a p a d a w P a ry ż u o - s ta te c z n a d e c y z ja . J a k o p ie rw s z e k a d ry m a ­

ją c e j s ię u tw o rz y ć A rm ii P o ls k ie j p rz e w i­

d z ia n i z o s ta li P o la c y , o d b y w a ją c y s łu ż b ę w w o js k u fra n c u s k im , d a le j P o la c y z b r y ­ g a d ro s y js k ic h , b ę d ą c y c h wre F ra n c ji, w re s z c ie o c h o tn ic y , z w e rb o w a n i z H o la n d ii B ra z y lii o ra z A m e ry k i P ó łn o c n e j.

W te n s p o s ó b w p o ło w ie 1 9 1 7 ro k u u -

ją c e w z b y t b o le s n e re m in is c e n c je .... R z u ć - SI m y n a n ie w u ro c z y s ty m m o m e n c ie 2 0 -le - c ia p o w s ta n ia A rm ii z a s ło n ę ...

W re s z c ie — o d p o ło w y k w ie tn ia 1 9 1 9 o d d z ia ły A rm ii p o c z ę ły s ię ła d o w a ć d o w a ­ g o n ó w i m ija ć g ra n ic z n e p o s te ru n k i n ie ­ m ie c k ie , b y s ta n ą ć n a o g a rn ię te j p o ż o g ą w o jn y z ie m i p o ls k ie j i p o d w o d z ą J ó z e fa P iłs u d s k ie g o w a lc z y ć o g ra n ic e w o ln e j, w y z w o lo n e j P o lsk i, s p e łn ić to z a d a n ie , k tó ­ re b y ło d la k a ż d e g o c z ło w ie k a w p o ls k im m u n d u rz e n a jis to tn ie js z e : p rz y c z y n ić s ię d o w ie lk ie g o z w y c ię s tw a , g w a ra n tu ją c e g o b y t i p rz y s z ło ś ć p a ń s tw a i n a ro d u .

Sokoli l ł __ cafy Wąsk

3 7

u/niewoli W

NAM OłtTylfa-górsfei

powieść z lat 192124 aa Polesiu.

d a lsz y .

S zed ł c o ra z szy b ciej i szy b ciej. Z a ­ g łę b io n y w sw y c h m y ślac h , n ie w id zia ł ju ż i n ie sły sza ł n iczeg o . W ta k ie c ie m ­ n e n o ce, sa m o tn ie b łą d z ąc , O rlik często p rz e n o sił się m y śla m i w k ra in ę m a ­ rz e ń i u łu d y i w ó w czas o ta cz a ją c a g o rz e c z y w isto ść g in ę ła d la ń .

A ty m cz a se m k to ś ju ś d a w n o szed ł z a n im . K to ś, ta k ja k o n p rz y sp ie sza ł k ro k u i s ta ra ł się g o d o p ęd zić. Ja k iś starsz y c z ło w ie k szed ł śm ia ło , a ie k ry - ją c się, w id o c z n ie n ie o b a w ia ją c się n iczeg o .

W m o m e n c ie , g d y d o p ę d ził O rlik a , c h w y c ił g o z ty łu za rę k ę 1 tu b a ln y m g ło sem rz e k ł:

- S tó j!

O rh k d rg .iął. W p ie rw sz e j c h w ili p rz e lą k ł się, g d y ż z a trzy m a n ie b y ło n ie o c z e k iw a n e , a le ju ż p o k ilk u se k u n ­

d a .41. ja k k le sz c za m i z d ła w ił g a rd ło n a p a stn ik a i c ią g n ąc g o w stro n ę la­

ta rn i. ro z g n ie w a n y ced ził p rz e z zęb y : Z a d łu g o ży jesz, d ra n iu ! N a ta m te n św ia t ci się sp ieszy ! C o ś ty za je d e n ?

N ;e z n a jo m y sz a rp a ł się, co ś c h c ia ł m ó w ić, caa n a b ie g łą k rw ią tw a rz w y ­ szły n ie o m a l n a z e w n ą trz o czy , z g a r­

d ła w y ry w aj się je d y n ie n ie w y ra źn y

w a rk o t. 1

li-o ch ę p rz elic z y łe ś się! C o ? — m ó w ił O rlik .

P o d sz e d łsz y d o la tam i, u sta w ił n a ­

p a stn ik a ta k , że św ia tło p a d ło w p ro st n a tw a rz i n a g le k rz y k n ą w szy w p rz e ­ ra ż en iu , w y p u ścił g o z rą k .

G rz eg o rz u ' w y sze p tał z d u ­ m io n y a tam a n . — B o że! G d y b y m b y ł w ie d zia ł! P rz e b ac z sta ry !

f y m czasem czło w iek n a z w a n y G rzeg o rzem , o d e tc h n ą w sz y g łęb o k o , rz e k ł su ro w o :

G łu p stw o ! S a m so b ie jestem w i­

n ie n ! N ie m y śla łe m je d n ak , żeś n a ­ w et g ło s m ó j z a p o m n ia ł. T a k d a w n o n ie w id zie liśm y się! D o p ad łem cię g w a łto w n ie, sp o d z ie w a ją c się, że m n ie p o z n asz ! A le ła p y to m a sz ' — d o d a ł p o c h w ili ro z c ie ra ją c szy ję.

P rzez c a ły te n c z a s O rlik sta ł ja k u rzeczo n y . Ś w ia tło la ta rn j p a d a ło te ­ ra z n a d w ie tw a rz e : n a m ło d ą , b la d ą i p rz era ż o n ą tw a rz O rlik a i n a starą , ja k z z e sc h n ię te j g lin y u le p io n ą tw a rz G rzeg o rza M ą d re i g łę b o k ie sz a re o czy z z a c iek a w ie n ie m p a trz y ły n a O rlik a .

— O d sa m eg o K lu b u szed łem za to b ą k ro k w k ro k .. N ic b y łem p e w ie n czy ś to ty , czy m o że k to in n y . L u d z ie g a d a li, że sie d z isz tu C o ś m i c ią g le sz e p ta ło , b y m cię śle d ził. N o i w y śle­

d z iłem A d a w n o tu je ste ś w K o b ry n iu ?

O d c z te re c h ty g o d n i.

W ja k ie j sp ra w ie ?

O d p o czy w am — k ró tk o o d p a rł O rlik .

G rz eg o rz z a sta n o w ił się, w e stc h n ą ł g łęb o k o , w re sz c ie o d e z w a ł się p ó łg ło ­ se m :

— C zy tałem i sły sz a ło m o to b ie b a rd z o w iele i w sz y stk o ta k ie stra sz n e rzeczy ... C zy to p ra w d a w sz y stk o ? C h y b a n ie! C h y b a n ie g rz ę zn ą łb y ś w k rw i lu d z k iej, n ie sy ciłb y ś się n ie­

u sta n n ie lu d z k im c ie rp ie n iem j lu d z k ą k rz y w d ą.

O rlik n ie o d p o w ie d z ia ł Z n ó w n a ­ stą p iło m ilczen ie. S zli te ra z o b aj o b o k sieb ie. U sta rc a m ięd zy b rw ia m i z a ry ­ so w a ła się g łę b o k a b ru z d a

Z a w sz e o to b ie m y śla łe m ! — z a­

czął m ó w ić stłu m io n y m o d w z ru sze n ia g ło sem — T y le la t p o śm ie rc i o jc a n a rę k a c h cię n o siłem , p ieśc iłe m ja k sy n a ro d zo n eg o P a m ię ta sz ?

Ja k ! — le d w ie d o sły sz a ln ie o d ­ p o w ied z iał O rlik , id ą c o b o k ze zw 4o- sz o n ą g ło w ą j zało żo n y m i z a sieb ie rę ­ k o m a .

— Z a stan a w d a łe m się często , co cię g n a ? M y ślałem : k rew’, fa n ta zja m ło­

d zień cza: o p a m ię tasz się i z n a jd z iesz so b ie d ro g ę w łaśc iw ą A tu o to ...

— G rz eg o rz u ' P o co o to m m ó w isz?

— 7 g o ry c z ą w y rw a ło się z g a rd ła O r­

lik a

P o zw ó l m i d o k o ń czy ć. B o w i­

d zisz, czasem z a sta n a w ia m się, czy n ie m o ja w ty m w sz y stk im w in a , czy ja n ie m a m g rz e c h u , b o p rz e c ie ż ja cię w y c h o w y w a łe m , ja z a stę p o w a łe m ci o jc a o d la t n a jm ło d sz y c h

— N ie m ęcz!

- - N ie m ę c z?... A to , żeś d u sz ę m o ją z a m ę c z y ł — to n ic? P rz ec ie ż ja za ciebie, S tefa n ie , z d a w a ć b ęd ę m u - sia ł ra c h u n e k -na ta m ty m św iecie. A co o d p o w iem P a n u B o g u ? N ie u strz e­

g łe m ? O j' B o też n ie strz e g łe m b acz­

n ie ' N ie strz eg łe m ! O riik m ilcz a ł.

— N ie o d ezw iesz się? — z w y rz u ­ to m d o d ał G rzeg o rz. J a clę ju ż n ic n ie o b ch o d zę i n ic n ie o b ch od zd cię z b a­

w ien ie m e j d u szy . A le czy m a tk ę sw o ją p a m ię tasz ? C zy i o n iej m o że te ż d a w n o ju ż z a p o m n ia łe ś? .

- - G rzeg o rzu ! — ję k n ą ł O rlik , p rz y ­ p a d a ją c d o rą k sta rca . — Ż y je jeszcze?

- Z y je! — - o d p a rł starz e c, c o fają c ręce.

— G d zie?

T u , w K o b ry n iu .

Ja k b y ra ż o n y tą w iad o m o śc ią O rlik sta n ął i o p a rł się o p ło t, k o lo k tó re g o

w ła śn ie p rz e c h o d z ili.

- - C o ci? T a k cię to w z ru sz y ło ? — z o d c ie n iem d rw in y w g ło sie z a p y tał G rzeg o rz N a p ra w d ę n ie w ied z ia łe ś, że m a tk a tu m ie sz k a ?

N ie w ied z iałe m ! — szczerze o d ­ p a rł O rlik .

— Ju ż m ied lu go b ęd zie ro k , ja k p rz e n ie śliśm y się tu . B y le n a jd a le j o d ta m ty c h p rz e k lę ty c h stro n

O rl'k m ilczał.

Z c iem n eg o n ie b a ja k p o p rz e d n io sie k ł i siek ł d ro b n y d eszczy k . O d n o siło s’ę w ra ż en ie , że w o k ó ł słab y c h , n a fto ­ w y c h la ta rn i, k rą ż y ł n ie z lic z o n y ró j m a ły c h m u szek .

— N o , a z czeg o ż y ła?

- T o ś so b ie te raz d o p iero p rz y p o ­ m n iał? N ie c z e k ała n a p e w n o n a to , a ż jej co ś p rz y ślesz . D o m ek sp rz e d aliśm y . Z ło ty c h ru b li się tro c h ę z a to d o sta ło . P rę d k o się je d n a k ro z p ły n ę ły , a te ra z ja k m i się ja k a ś p ra c a n a w in ie , m a m y n a ch leb , a ja k n ie — to n a g ło d n e g o u sy p ia m y . N ie p ie rw sz y z n a n a m ju ż te ra z !

- S erce m a sz c iąg le z ło te , m ó j stary !

— T y le ta m m o jej z a słu g i, co n aci B ó g c z u w a n a d n a m i i d z ię k i Niemu ja k o ś się ży je. O t cia p rz y k ła d ...

L e k k i u śm ie c h b ły sn ą ł n a je g o p o ­ m a rsz cz o n e j tw a rz y , g d y zn ó w z a c z ą ł m ó w ić*

— N a p rzy k ład d w a la ta te m u n a w io sn ę.. M a tk a p ra w ie p rz e z m ie sią c z łó żk a w sta ć a ie m o g ła . M y śla łe m , że ju ż k o n ie c n ad ch o d zą... A tu ja k n a n ie szc z ęśc ie i m n io chwycił p a ra liż . P o ło ż y łe m się... (C. d< n.)

(3)

Eksport wzrastaedcbaZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA

Ja k p o w szech n ie w iad om o , p o lity k a, rz ą d u w o d n ie sie n iu d o d ro b n y c h ro ln i­

k ó w id z ie p o U n ii zw ięk szen ia re n to w n o ­ ści g o sp o d a rstw d ro g ą p o p ie ra n ia p ro d u ­ k cji h o d o w la n e j w celu z b y tu zaró w n o w e w n ą trz k ra ju ja k i zag ran icę. N asz e k ­ sp o rt zw łaszcza m ięsa i p rz e tw o ró w m ię ­ sn y ch , w w y n ik u w y żej w y m ien io n ej a k c ji stale w z ra sta , k ie ru ją c się p rz e d e w szy st­

k im d o A n g lii, S tan ó w Z jed n o czo n y ch A - m e ry k i P ó łn o c n e j, d o k ąd w y w ieźliśm y :

E k sp o rt m ięsa i p rz e tw o ró w m ięsn y ch w sty c z n iu i lu ty m w la ta c h 1 9 3 7 (w ty ­ siącach zło ty ch ) A n g lia 8 .5 4 3 , S tan y Z je d ­ n o czo n e 7 .5 0 3 . O g ó łem 1 9 ,5 5 8 — 1 9 3 6 A n g lia 7 .4 2 7 , S tan y Z jed n o czo n e 2 .3 7 1 , O g ó łem 1 6 .1 1 0 .

S to su n e k w p ro ce n tac h .

R o k 1 9 3 7 — A n g lia 4 3 ,7 S tan y Z je d ­ n o czo n e 3 8 ,4 O g ó łem 1 0 0 ,0 .

R o k 1 9 3 6 — A n g lia 4 6 ,1 S tan y Z je d ­ n o czo n e 1 4 ,7 O g ó łem 1 0 0 ,0 .

W zw iązk u z ty m d o w iad u jem y się, że w d u ż e j m ie rze p rzy czy n ia się d o teg o ro ­ zw o ju P ań stw o w y B a n k R o ln y , k tó ry ju ż o d sz e re g u la t fin a n su je e k sp o rt ro ln iczy , a o sta tn io p o w ażnie ro zszerzy ł sw ą d z ia­

łaln o ść w ty m z a k re sie . W ch w ili o b ecn ej su m a u d zielo n y ch p rz e z B a n k n a te n cel k re d y tó w p rz e k ra c z a 1 2 m ilio n ó w zło ty ch , z czeg o 4 m ilion y zło ty ch p rz y p a d a n a k re ­ d y to w a n ie p rz e tw ó rn i, a 8 m ilio n ó w zło-) ty ch n a k red y to w ian ie firm e k sp o rto w y c h .

Uprawa ziemniaków rakoodpornych na Kaszubach

S to su n k o w o le k k a g leb a, su ro w y k li­

m a t i n ie p rz y c h y ln e w a ru n k i w eg etacji ro ślin n e j n a K a szu b a c h sp rz y ja ją ro z w o jo ­ w i ró ż n o ro d n y c h c h o ró b — zb ó ż, w arzy w i k a rto fli.

S p e c jaln ie d u że stra ty p rzy n o si n a ­ szy m ro ln ik o m t. zw . ra k k a rto fli, k tó ry o p ró cz zm n iejszen ia w y d ajn o ści zb io ró w p o w o d u je w ięk szą p o d a tn o ść n a g n icie i w y m arzan ie.

W celu p o d n ie sie n ia jak o ści p ro d u k ­ cji z ie m n ia c z a n e j M in iste rstw o R o ln ictw a i R e fo rm R o ln y ch ro zp o częło p rz e d p a ro -

m a laty a k c ję ' z w a lc z a n ia ' ra k a k a rto fli, k ów ra k o o d p o rn y c h w la ta c h p o p rz e d n ic h i d o w ied ziała się o d zn ajo m y ch

■ W ty m celu d o sta rcz a ro ln ik o m za p o śre d -1 w y p ad ły p o m y śln ie, d a ją c d o d a tn ie w y n i- . kt< H Z > słu ch ali tra n sm isji ra d io w e j, n ic tw em P o m o rsk ie j Izb y R o ln iczej i p rz y k i, a ro ln ik raz p o zy sk an y d o tej a k c ji J n n a .cw l,a n k a lo,S',1 s‘a" “ w lla w lo sn o se w sp ó łd ziałan iu P ań stw o w eg o B a n k u R o i- n ad al ją sam o d zieln ie k o n ty n u o w a ł — p . F ra n c isz e k i C ieslek , b lisk o sied em d zic- n eg o sp e c ja ln y c h ziem n iak ó w d o sad ze- m o żn a o cen ić, że ro k b ieżący p rzy n iósł

n ia — o d p o rn y c h n a d z ia ła n ie ra k a . ■ d alszy m ciąg u p o w ięk szen ie p o w ierzch n i W o k rę g u ro ln iczy m k aszu b sk im <

starc z a się p rz e c ię tn ie 1 5 .0 0 0 — 2 0 .0 0 0 szu bach o n o w e 8 0 0 h a. a to d zięk i p o rn o- q z ie m n ia k ó w ra k o o d p o rn y ch d o sa d z e n ia cy O d d ziełu P ań stw o w eg o B a n k u R o ln eg o p rz y czy m celem sp o p u la ry z o w a n ia te j a k - w G d y n i w fo rm ie u d zielan y ch p rzezeń cji i u p rz y stę p n ie n ia je j d la m n iejszy ch i p o ży czek n a te n cel.

EKSPLOATACJA BOGACTW NA-i TURAŁNYCH

W k w ie tn iu rb .

d lo w sk u z o sta ła o tw a rta stała w y sla- w a b o g actw n a tu ra ln y c h Z w iązk u R a­

d zieck ieg o . E k sp o n aty z w y sta w y m a-1

W K W IE T N IU W Y P IL IŚ M Y M N IE J

NA U R A L U . W Ó D K I

. ; . r . ! D a n e staty sty c z n e , d o ty c z ą c e z b y tu J sk ie (2 0 . 6 . 1. 7 .) zn iżk i k o lejo w e w w m ie sc je 5 w ie r- |sp iry tu su k o n su m cy jn eg o w m iesiącu w y so k o ści 7 5 p ro c , cen y b iletu n o rm aln e-

k w ie tn iu , i ’

i litró w . W ro k u 1 9 3 6 w k w ie tn iu zb y t w y - _ _ r j 7 _ n ió sj 0 1 0 ty sięcy litró w , w 1 9 3 7 — - ja 'h y c sk iero w a n e n a M ię d zy n a ro id o - o <

U r i • v i ' i 3 ,67 3 ty s. 1.

w y K o n g resW K o n g res G e o lo g ic zn y , k tó ry G eo lo g iczn y , k tó ry m aii • ‘ i r m a ii 2 ,67 3 ty s. 1.

się o d b y ć w lip cii rb S e k c ja U ralu j 0 B Ó Z K O N C E N T R A C Y JN Y D L A k ra ju u to ry ju z p rzed d w o m a w lę k a -: W S T R Z Y M U JĄ C Y C H S IĘ O D P R A C Y n u zw ro cu n a sieb ie u w ag ę n ie z w y­

k ły m ib o ig actw em żelaza i in . m in e ra -’

łó w , w o staiin ich 20 la ta c h w y k a zu je d u że z a n ie db a n ie i d a je n ik łe w y n ik i e k sp lo ata c ji. P ra sa so w ieck a d o m ag a się n a ty c h m ia sto w e j in terw en c ji sfe r m ia ro d ajn y c h i g ru n to w e j czy stk i n a ty m ż e o d cin k u .

CZY NA POBYT NAD POLSKIM

M O C Z E M P C y n O E B A Z E Z W O lM N m

WŁADZ

WEJHEROWO. Wobec licznych zapytjań, skierowanych przez osoby

w y b ie ra ją c e się n ad m o rze w sezo n ie letn im , S taro stw o M o rsk ie k o m u n ik u­

je. że zezw o len ia n a p o b y t n ie są p o ­ trz e b n e i le tn ic y p rz y je ż d ża ją c y n a w y b rzeże n ie n a p o tk a ją a b so lu tn ie n a żad n e tru d n o ści.

Je d y n ie n a p o b y t w m iejsco w o ści H el p o trz eb n a b ęd zie p rz e p u stk a, w y ­ d a n a p rzez w ła d ze w o jsk o w e p rz y w je ź d z ie d o o sied la, jak ró w n ież k o ­ n ie cz n y d o w ó d o so b isty , z a o p atrzo n y w p o św iad czen ie o b y w a te lstw a

W p o ró w n a n iu z ro k ie m u b ieg ły m k w o ta w y p łaco n y ch k re d y tó w p o w ięk szy ła się p rzeszło d w u k ro tn ie .

O k azu je się, że B a n k te n fin a n su je e k sp o rt ró żn y m i sp o so b am i, w ięc p rzez:

a) zaliczk o w an ie d o k u m e n tó w p rzew o ­ zo w y ch ,

b ) zaliczk o w an ie w a rra n tó w n a to w a­

ry zd ep o n o w an e w c h ło d n ia c h e k sp o rto ­ w y ch .

c) zaliczk o w an ie su m n ależn y ch ek s­

p o rte ro m o d p a ń stw , z k tó ry m i P o lsk a za­

w arła u m o w y b ąd ź k o m p e n sa c y jn e b ąd ź clearing ow e.

F in an so w an y p rz e z B an k e k sp o rt o b e j­

m u je b y d ło , k o n ie, trz o d ę ch lew n ą i d ró b , trz o d ę b itą i d ró b b ity , o raz w szelk ieg o ro d z a ju p rz e tw o ry m ięsn e. W a ru n k i k re­

d y tu , w celu d o sto so w an ia d o w y m ag ań k lie n tó w , u sta lo n e są w ścisłym p o ro z u m ie ­ n iu z w łaściw y m i zw iązk am i, o rg a n iz a c ja ­ m i a w szczeg ó ln o ści z P o lsk im i Z w iązk a­

m i E k sp o rte ró w B e k o n u i A rty k u łó w Z w ie rzęcych .

O czy w ista, że a k c ją fin an so w ą e k sp o r­

tu ży w o in te re su ją się sfe ry ro ln ic z e i k u ­ p iec k ie , to też sfe ry te b . c h ę tn ie k o rz y ­ sta ją z u słu g P ań stw o w eg o B a n k u R o ln eg o p rzy z a w ie ra n iu z a g ra n ic z n y c h tra n sa k c y j h an d lo w y ch . N ależy so b ie ży czy ć g o rąco , ab y a k c ja ta b y ła sta le ro z sz e rz a n a w m ia­

ro zw o ju n aszeg o e k sp o rtu h a n d lo w e­

g o .

słabszy ch fin an so w o g o sp o d a rstw B an k u d ziela 9 m iesięczn y ch b e z p ro c e n to w y c h I p o ży czek n a d o k o n a n ie z a k u p u o d p o w ied ­ n ie j ilo ści ty ch sa d z o n e k .

W b ieżący m ro k u n a w io sn ę P ań stw o - , w y B a n k R o ln y O d d ział w G d y n i u d zie­

lił n a p o w y ższy cel b e z p ro c e n to w y c h p o ży ­ czek z g ó rą 1 0 0 ro ln ik o m (in d y w id u aln ie i g ru p o w o ) n a su m ę ca 1 1 ,0 0 0 zł. Z a p o - w y ższą su m ę P o m o rsk a Iz b a R o ln icza d o ­ sta rc z y ła ca 2 ,0 0 0 q sa d z o n e k ra k o o d p o r­

n y ch , k tó ry m i o b sad zo no o g ó łem ca 8 0 0 h a.

W o b ec teg o , iż p ró b y sa d z e n ia ziem n ia-

d o - u p raw y ziem n iak ó w sz la c h e tn y c h n a K a- O k azało się b o w iem , że n aczy n ia d o k tó - •

n o n .„ .k o n k n o n n .. --- •. i • ' n • i i -• •

w y k a z u ją sp a d e k o 3 3 7 ty się c y !8 ° w d ro d z e p o w ro tn e j z G d y n i d o sta c ji

N A R O L I.

B E R L IN . W o b ec b ra k u rą k ro b o czy ch n a ro li, w y d an o z a rz ą d z e n ie , że ci w szy scy k tó rz y o d m ó w ią p ra c y n a ro li, b ęd ą o d sta­

w ien i d o o b o zó w k o n c en tra cy jn y ch .

M Ł O D Z IE Ż Z E S T O W A R Z Y S Z E Ń K A - I T O Ł IC K IC H W S Z Y S T K IE Z B IÓ R K I

P O Ś W IĘ C A N A F . O . N .

O b ra d u ją c y w W a rsza w ie czw arty zjazd K a to lic k ie g o S to w a rz y sz e n ia M ło ­ d zieży M ęsk iej a rc h id ie ce z ji w arszaw sk iej u ch w alił je d n o g ło śn ie w o b ecn o ści 3 0 0 d e ­ le g ató w w ro k u b ieżący m w szy stk ie o fia- z e b ra n e d ro g ą sk ład e k , p rz e z n ac z y ć z a k u p sp rz ętu w o je n n e g o d la A rm ii.

n a

O G R A N IC Z E N IE H O D O W L I K R Ó L IK Ó W W N IE M C Z E C H . B E R L IN . P o n ie w a ż sta n p o g ło w ia trz o ­ d y c h le w n e j w N iem czech w b r. zn aczn ie sp ad ł, u k azało się ro z p o rz ą d z e n ie , z a le ­ c a ją c e o g ra n ic z e n ie a n a w e t z a p rze stan ie h o d o w li k ró lik ó w i in n y c h d ro b n y c h zw ie­

rz ą t d o m o w y ch , a to celem zu ży cia w szy ­ stk ic h o d p a d k ó w d la trz o d y ch lew n ej.

„Po ciągnieniu miliona"

W śró d w łaścicieli lo su N r 1 0 4 2 1 7 , n a k tó ry w c z w a rte j k la sie 3 8 L o te rii K laso­

w ej p a d la w y g ran a m ilo n a zło ty ch p ań stw o Jo a c h im i A m elia M ajero w ie p o sia d a li je d ­ n ą ć w iartk ę, d z ię k i czem u zain k aso w ali d w ieście ty sięcy z ło ty c h . P a n M a je r je st u rz ę d n ik ie m w firm ie „ P e tro le a 1'" w B o ­ ry sław iu , a w y g ran ą k w o tę zam ierza p rzez n aczy ć n a b u d o w ę d o m u .

S zczęśliw y n u m e r w y ciąg n ęła p . M ajo­

ro w a z p o śró d w ielu in n y ch , ta k , że d o stał się o n je j w y łączn ie d zięk i p rz y p a d k o w i. O w y g ra n e j d o w ied ziała się o d zn ajo m y ch

I ry c h z b ie ra n o o d p a d k i, b y ły w y p ró żn io n e w o d n iczący R u stu A rra s, p rz e d e w szy stk im p rz e z w łaścicieli k ró li- z o lu c ję k o m isji.

k ó w .

Z N IŻ K I K O L E JO W E N A T A R G I G D Y Ń S K IE

M in isterstw o K o m u n ik a c ji p rzy zn ało

j w szy stk im p rz y je ż d ża ją c y m n a T a rg i G d y ń - zo s^ ^ P rz y jQ G je d n o g ło śn ie d o L ig i N a ­

w y jazd o w ej.

K a rty u c z e stn ic tw a u p ra w n ia ją c e zn iżk i b ę d ą d o n a b y c ia w e w szy stk ich b a c h P rzem y sło w o H an d lo w y ch o raz b ach R zem ieślniczy ch .

d o Iz- Iz-

Z n iż k i b ę d ą w ażn e o d d n ia 18 c z e r­

w ca d o d n ia 6 lip c a . W te n sp o só b n ie ty l­

k o zw ied zający T a rg i b ęd ą m o g li k o rz y ­ sta ć ze zn iżek w czasie T arg ó w (2 0 . 6. — 4 . 7 .) ale i w y je ch a ć p a rę d n i p o ich zam ­ k n ię c iu k o rz y sta ją c z u lg k o lejo w y ch .

W Y B U C H P E T A R D Y W G M A C H U N A -

! U C Z Y C IE L S T W A P O L S K IE G O W W A R ­ S Z A W IE

W A R S Z A W A . W d n iu 2 8 b m . o g o ­ d zin ie 1 1 -te j p rz e d p o łu d n ie m w y b u ch ła w g m ach u Z w iązk u N a u c z y c ie lstw a P o lsk ie g o w W arszaw ie, n a d ru g im p ię trz e p e ta r­

d a. W y leciały szyb y o k ie n n e n a d ru g im i trz e c im p ię trz e o ra z zaczęły się p alić d rzw i. P o ż a r k tó ry z a g ra ż a ł d u ż e j ilo ści m a k u la tu ry , z o sta ł u g aszo n y p rz e d p rz y ­ b y ciem stra ż y p o ż a rn e j. P rz y b y łe n a m ie j­

scu w y b u ch u w ład ze p ro w a d z ą d o c h o d z e­

n ie.

O G R A N IC Z N IK W N IE M C Z E C H . B E R L IN . Z d n ia 1 czerw ca o b o w ią z y­

w ać b ę d z ie w N ie m c ze c h sz e re g n o w y ch o b o strz a ją c y c h ro z p o rzą d z eń g o sp o d a r­

czy ch . M . in . z a p ro w a d z o n y b ę d z ie p rz y ­ m u s d o d aw an ia d o w a ty le k a rsk iej m in i­

m u m 5 0 p ro c sz tu c z n e j b aw ełn y . W p ro w a- E G IP T P R Z Y JĘ T Y D O L IG I N A R O D Ó W ; d z? n y b ^ d zie zak az 'A y ^ a n ia sk ó r ja k o

g łó w n eg o m a teria łu d o w y tw a rz an ia G E N E W A . Z g ro m a d ze n ie L ig i N a ro -j k a p e lu sz y i k o stiu m ó w d a m sk ic h , sk rzv - d ó w je d n o g ło śn ie w y p o w ied ziało się za n e k d o n arzęd zi i a p a ra tó w fo to g rafic z- p rz y ję c ie m E g ip tu ilo L ig i N aro d ó w . n y ch .

sięc io le tn ie j sta ru sz k i, u trz y m u ją c e j się z k ra w ie cz y z n y , o raz g ro n a ro b o tn ic i m a­

łeg o w n u czk a k ie ro w n ik a sk le p u firm y

„ B a c z e w sk i“ . Z w y g ra n e j su m y p rz y p a d łe p a n i C ieślak trzy d zieści ty sięcy z ło ty c h .

N iżej p o d a je m y je sz c z e p o d o b izn y w sp ó łw łaścicieli lo su n r 8 4 9 6 7 , n a k tó ry p ad ło 7 5 .0 0 0 zło ty ch . S ą to p p .

S tan isław A b ra m c z y k , L u d o m ir S trzem b - k o w sk i i M ieczy sław W ró b e l, w szy scy trze j ślu sa rz e, zam ieszk ali w Ł o d zi.

O czy w iście, w szy scy szczęśliw i g racze z a o p a trz y li się n iezw ło czn ie w lo sy d o p ie rw sz e j k lasy 3 9 L o te rii, g d y ż c ią g n ie­

n ie ro z p o c z y n a się ju ż 2 2 b . m .

P o sied z e n ie Z g ro m a d z e n ia zag aił p rze- o d c z y tu ją c re ­

R e z o lu c ja m ięd zy in n y m i o k re śla ty m ­ czaso w ą sk ła d k ę ro c z n ą E g ip tu n a 3 6 0 ty s. fra n k ó w .

N a stę p n ie d ził g ło so w an ie

p rz e w o d n ic z ą c y zarzą- w w y n ik u k tó re g o E g ip t

ro d ó w .

DAR SAMOLOTU

T O R U Ń . W d n iu 6 h m . o d b ę d z ie się w In o w ro c ła w iu u ro c z y sto ść p rz e k a z a n ia sa m o lo tu R . W . D . 8 O śro d k o w i S p o rtu L o tn ic z e g o w In o w ro c ław iu p rz e z A e ro ­

k lu b P o m o rsk i w T o ru n iu .

W ra m a ch te j u ro c z y sto śc i o d b ę d z ie się ró w n ie ż p rz e k a z a n ie m ie jsc o w e m u K o ­ łu S zy bo w co w em u trz e c h szy b o w có w .

P o z a ty m p rz e w id z ia n y je st k o n k u rs m o d e li la ta ją c y c h o ra z p ierw sze lo ty n a sa m o lo c ie O śro d k a S p o rtu L o tn iczeg o .

T O R U Ń . W d n iu 3 0 h m . w R y p in ie, w o b e c n o śc i d o w ó d cy O k rę g u K o rp u su n r 8 . g en . T h o m m e n a stą p iło u ro c z y ste p rz e k a ­ z a n ie w ład zo m w o jsk o w y m trz e c h k a ra b i­

n ó w m aszy no w y ch z z a p rz ę g ie m u fu n d o ­ w a n y c h p rz e z sp o łeczeń stw o m . R y p in a i p o w ia tu ry p iń sk ieg o .

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :