Głos Pomorza : dawniej "Głos Wąbrzeski" : pismo społeczne, gospodarcze, oświatowe i polityczne dla wszystkich stanów 1937.06.08, R. 19[!], nr 64

Pełen tekst

(1)

1 0 g r o ix y O p ła c o n o g o łó w k g z g ó ry

P IS M O S P O Ł E C Z N E , G O S P O D A R C Z E , O Ś W IA T O W E I P O L IT Y C Z N E D L A W S Z Y S T K IC H S T A N Ó W

N r 6 4QPONMLKJIHGFEDCBA w to r e k d n ia 8 c z e r w c a 1 9 3 7 r.

■ ■ ■ ■ ■ M a M n a M a B M H i M H H M a a u a M B a H B M a B a M M

R o k 1 9

P rzy ja źń P o ls k o -R u m u ń s k a N a " 0i"ę p ° trzeba

P ię tn a ś c ie la t p r z y m ie r z a

P o ls k o - R u m u ń s k ie g oMLKJIHGFEDCBA Pan Prezydent składa oficjalną wizy­

tę królowi Rumunii Karolowi II w Buka­

reszcie i Sinaja, letniej rezydencji kró­

lewskiej. Przed piętnastu niemal laty, bo w dniu 12-tym września 1922 roku składał królowi Rumunii, Ferdynandowi I wizy­

tę oficjalną w Sinaja Naczelnik Państwa M arszałek Józef Piłsudski.

W rzeczywistości politycznej i w u- ezuciach obu narodów — polskiego i ru­

muńskiego — te dwie wizyty, dwa wiel­

kiej doniosłości akty państwowe złączone są mocną więzią wzajemnej współzależ­

ności.

Pierwsza polska wizyta państwowa w Rumunii doszła do skutku po podpisaniu przez Polskę i Rumunię układu sprzymie­

rza polityczno - wojskowego i mia­

ła na celu podkreślenie istniejących w o- bu krajach wzajemnych uczuć przyjaźni i głęboko ugruntowanego przekonania o konieczności współpracy obu państw na szlaku bałtycko-czarnomorskim.

M arszałek Józef Piłsudski, któremu towarzyszył ówczesny minister spraw za­

granicznych, a późniejszy Prezydent Rze­

czypospolitej inż. Gabriel Narutowicz, spędził w Rumunii kilka dni w Sinaja i na­

stępnie na manewrach wojskowych w Pre- dealu, stale w towarzystwie króla Ferdy­

nanda I. Na pożegnalnym obiedzie w pa­

łacu królewskim, odpowiadając na toast króla Rumunii powiedział Pierwszy M ar­

szałek Polski m. in.: „...ogniwem, łączą­

cym Polskę z Rumunią jest to, że oba te kraje wyszły z okresu wielkiej udręki światowej, Rumunia - zjednoczoną, a Pol­

ska — zmartwychwstałą i że są one ży­

wym wcieleniem zwycięstwa prawa, zwy­

cięstwa sprawiedliwości. Z tego podobień­

stwa naszych dróg niedawnej przeszłości wynika, jako skutek logiczny wspólna dro­

ga w teraźniejszości — nie wątpię — iw przyszłości poprowadzi na drogę wspól­

nych losów oba nasze narody, złączone aarówno w dziedzinie swych potrzeb i in­

teresów, jako też w jednakim uwielbieniu W olności, prawa i pokoju44...

Piętnastolecie stosunków polsko ru­

muńskich, spięte jak klamrami wyżytą Na­

czelnika Państwa u ich zarania i obecną wizytą Prezydenta prof, dr Ignacego M oś­

cickiego urzeczywistniło słowa ówczes­

nego W ielkiego M arszałka. Polska i Ru­

munia kroczą wspólną drogą, wspólne me- - ~ - -

tody polityczne, zmierzające do utrzyma-1 że nowe akty prawne, to rem narodowym spoczywała na lawecie, nia pokoju w tej części Europy, w której

prom ieniuje siła obu państw, a trwałość.

wią jeden z najbardziej pozytywnych 1 2 u c z e n n ic u to n ę ło w fa la c h D u n a ju

czynników stabilizacji w nietrwałym, rwą-;

eą się nicią szytym układzie stosunków po­

wojennych w Europie.

W ymiana wizyt i

dawno już straciła charakter czczych re­

ODW IEDZINY PANA PREZYDENTA KRÓL RUMUŃSKI PRZYBĘDZIE DO R .P. w RUMUNII WARSZAWY WWARSZAWY W KONGU CZERWCA. KOŃCU CZERWCA.

B U K A R E S Z T . P is m a r u m u ń s k ie d o -

pieniędzy...

Sprzedaż złota hiszpańskiego L o n d y n . S k u p z ło ta n a g ie łd z ie lo n d y ń - P a n P r e z y d e n t R . P . u d a ł s ię w n ie - n o s z ą , iż p o d c z a s w iz y ty k r ó la K a r o la 11 8 k ie j o s ią g n ą ł d z iś r e k o rd o w ą s u m ę . W je d d z ie lę , d n ia b m . z w y ż y tą d o R u m u n ii. P . w W a rs z a w ie , k tó ra n a s tą p i w o s ta tn ic h n y m ty lk o d n iu d z is ie js z y m z a k u p io n o J e s t to iz n a jw ię k s z a k ie d y k o lw ie k n o to w ra n a s u m a M ta w L o n d y n ie . N a b y w c a n ie je s t z n a n y , a le ja k z w y k le w ty c h w y p a d ­ k a c h , g d y n a b y w c y s ię n ie u ja w n ia , u c h o ­ d z ić m o ż e z a r z e c z p e w n ą , ż e z ło to z o s ta ło n a b y te p r z e z b r y ty js k i f u n d u s z w y r ó w ­ n a w c z y . Z n a c z n a c z ę ś ć p o d a ż y z ło ta p o c h o d z iła z R o s ji, w s k u te k te g o , ż e n a r a ­ c h u n e k r o s y js k i p r z e c h o d z i r ó w n ie ż s p r z e ­

d a ż z ło ta h is z p a ń s k ie g o .

P r e z y d e n to w i to w a r z y s z ą : p . M in is te r S p r . d n ia c h c z e r w c a , k r ó l z a m ie s z k a ć m a w z ło ta n a s u m ę 4 .2 0 0 .0 0 0 f u n tó w . Z a g r . J . B e c k , s z e f p r o to k ó łu d y p lo m a ty c z p a ła c u Ł a z ie n k o w s k im . P is m a p o d a ją , 1 ’ ' '

n e g o M . S . Z . p . K . R o m e r , s z e f g a b in e tu n a c z e ś ć k r ó la o d b ę d z ie s ię w W a r s z a w ie ’ z a k u p u z ło t w o js k o w e g o g e n . S c h a lly , a d ju ta n c i p . P r e w ie lk a r e w ia w o js k o w a .

z y d e n ta k p t. H a r tm a n i k p t. K r y ń s k i o r a z O s ta te c z n y p r o g r a m w iz y ty s e k r e ta r z o s o b is ty m in is tr a

n ic z n y c h p . S t. S ie d le c k i.

k r ó la K a - s p r a w z a g r a - r o la b ę d z ie u s ta lo n y p o p o w r o c ie P r e z y ­

d e n ta R P . d o W a r s z a w y .

PRAWNICTWO POLSKIE NA FON.

S ta n z b ió r k i n a F u n d u s z O b ro n y N a r o ­ d o w e j, p rz e p ro w sa d z o n e j w ś ró d p ra w n ic - tw a p o ls k ie g o p rz e z k o m ite t z b ió r k i p r a w - n ic tw a p o ls k ie g o n a F O N . o s ią g n ą ł n a d z ie ń 2 -g o b m . s u m ę 5 4 9 .5 6 4 z ł 6 2 g r. w g o tó w c e i 1 .3 5 0 w p a p ie ra c h w a rto ś c io ­ w y c h .

w y c h w T o r u n iu p rz e p ro w a d z o n o z b ió rk ę n a F . 0 . N . D o ty c h c z a s o w a z b ió rk a w y d a ­ ła w g o to w iź n ie 1 1 8 .1 5 7 ,0 0 z ł i w p a p ie *

ra c w a rto ś c io w y c h 4 .4 1 0 .0 0 z ł.

W y n ik i z b ió rk i je sz c z e ra z d a ły d o w ó d o w ie lk ie j o fia rn o ś c i k o le ja rz y i z r o z u ­ m ie n ia z a d a ń o b ro n y k r a ju , o ra z u g r u n to ­ w a n ia w ś w ia d o m o śc i s p o łe c z n e j p r z e k o ­ n a n ia , ż e s ta n o w d ą d ru g ą a r m ię , n a k tó r e j OFIARNOŚĆ KOLEJARZY NA F. O. N. o p rz e ć s ię rn o ź e R z e c z p o s p o lita .

W O k rę g u D y r e k c ji K o le i P a ń s tw o - — •

P r z e d s t a w ic ie le r z e m io s ła o b r a d u ją w W a r s z a w ie

W A R S Z A W A . W d n iu 3 b m . o d b y ła s ię w s a li r e c e p c y jn e j M in is te r s tw a P r z e ­ m y s łu i H a n d lu k o n f e r e n c ja p o ś w ię c o n a ro z w a ż a n iu n a jp iln ie js z y c h p o tr z e b r z e ­ m io sła z e z s c z e g ó ln y m u w z g lę d n ie n ie m s p ra w c e c h ó w ', z a g a d n ie ń z w ią z a n y c h z o r g a n iz a c ją n a u k i w rz e m io ś le , s p ra w k r e ­ d y to w y c h rz e m io s ła o ra z o m ó w ie n ia o g ó l­

n y c h p o s tu la tó w rz e m io s ła .

W k o n f e re n c ji p rz e w o d n ic z y ł w r z a ­ s tę p s tw ie c h o re g o p a n a M in istra R o m a n a w ic e m in is te r d r A . R o s e .

O b e c n a k o n f e r e n c ja m a n a c e lu w y ­ s łu c h a n iu p o s tu la tó w w z a k r e s ie w a ż n y c h i c z o ło w y c h z a g a d n ie ń rz e m io s ła . Z a le ż y n a m n a ty m , z a z n a c z y ł p . w ic e m in is te r, a - ż e b y w w y n ik u d z is ie js z e j n a s z e j p r a c y o - !

s ią g n ię te z o s ta ły k o n k r e tn e r e z u lta ty z re - j N a p r z e d z ie k o n d u k tu p o g rz e b o w e g o p o a liz o w a n o w p e w n y c h o k re ś lo n y c h te rm i- j s tę p o w a ło d u c h o w ie ń s tw o , n a s tę p n ie c z te

n a c h . 'r y k a r a w a n y , z a k tó r y m i s z ły ro d z in y o -

P . w ic e m in is te r p o d k re ś lił p rz y ty m . f ia r k a ta s tr o fy , o r a z w o jsk o .

ż e o ile b y w to k u o b r a d d o s z ło d o w n io s k u T r u m n a g e n . M o lła p r z y k ry ta s z ta n d a n a le ż y p r a g n ą c , a ż e b y d o s z ły o n e d o Iz b U s ta w o d a w c z y c h u z g o d n io n e w ło n ie s z e ­ ro k ie g o rz e m io s ła , o ra z w ta k im te rm in ie a ż e b y d o p rz y s z łe g o r o k u m o g ły ju ż b y ć o g ło sz o n e w d z ie n n ik u u s ta w .

międzynarodowych wróciła

B U K A R E S Z T . — W p o b liż u C ra jo w a w y d a rz y ł s ię w s trz ą s a ją c y w y p a d e k . P o d ­ c z a s w y c ie c z k i s z k o ln e j n a ło d z ia c h , p rz e - ...---1 s ię łó d ź , m ie s z c z ą c a 1 2 u c z e n ie . prezentacyjnych uroczystości. Już od lat

wzajemne odwiedziny czy to szefów państw, czy kierowników polityki zagra­

nicznej, wybitnych wojskowych, finansi­

stów, uczonych itd. stały się nowym, cen­

nym narzędziem polityki porozumienia i współpracy pomiędzy narodami. Ostatnia

cznego, jak gospodarczego i naukowego.

Ukoronowaniem tej wymiany odwiedzin i bezpośrednim nawiązaniem do wspo- mień o wizycie Nacz. Państwa i Sinaju i nast. rewizyty króla Ferdynanda I i jego seria wizyt polsko-urmuńskich, że wyliczy- małżonki królowej Marii w Warszawie w my odwiedziny ministra spraw zagranicz- 1923 roku, są właśnie wizyty Prezydenta nych Antonescu w Warszawie i ministra i Rzeczypospolitej w Bukareszcie i zapowia- J. Becka w Bukareszcie, dalej wymiana.dana rewizyta króla Karola II w Warsza- wlzyt pomiędzy szefami sztabów obu ar-1 wie.

mii, szefami obu instytucji emisyjnych i; Sprawdziły się bowiem nie tylko słowa in. — to dowody stale postępującego poi- ■ Marszałka Józefa Piłsudsiego o wspólnej sko-rumuńskiego, porozumienia we wszy- drodze Polski i Rumunii w teraźniejszoś-

•tJdeh dziedzinach życia, zarówno polity- ci i przyszłość?4 — sprawdziły się także

O k r ę t w p ło m ie n ia c h

B E R L IN . Z H a m b u r g a n a d e s z ła w ia ­ d o m o ś ć , ż e n a n ie m ie c k im s ta tk u h a n d lo ­ w y m „ O liv ia 1" z n a jd u ją c y m s ię w d r o d z e z M a n illi d o H a m b u rg a w y b u c h ł g ro ź n y p o ­ ż a r. O g ie ń z d o ła ła z a ło g a w p ra w d z ie u - m ie js c o w ić , le c z „ O liv ia " z m u s z o n a b y ła d o z m ia n y k u rs u i p o w r o tu d o M a n illi. W c z a s ie p o ż a ru 2 o fic e ró w i 3 c z ło n k ó w z a ­ ło g i o d n io sło p o w a ż n e p o p a r z e n ia . N a s y g ­ n a ł S O S . „ O liv il" ' k ilk a s ta tk ó w p o ś p ie s z y ­ ło n a p o m o c z a g ro ż o n e m u s ta tk o w i n ie ­ m ie c k ie m u . M a r y n a r k a w o js k o w a w M a n illi w y s ła ła d w a s a m o lo ty w k ie r u n k u p o ­ w ra c a ją c e g o s ta tk u o ra z s a m o lo t s a n ita r­

n y . m a ją c y n ie ś ć p ie rw s z ą p o m o c le k a rs k ą o fia ro m p o ż a ru .

MISTRZ POLSKI w KOLARSTWIE W a rsz a w a . J a k c o ro c z n ie , ty tu ł z a w o ­ d o w e g o m is tr z a P o ls k i w k o la r s tw ie , p r z y ­ z n a n y z o s ta ł H e n ry k o w i S z a m o c ie .

P o g r z e b b o h a t e r a

p o w s t a n ia h is z p a ń s k ie g o

BURGOS. Pogrzeb gen. Molla i towa-^Szłi w kondukcie wybitni przedstawiciele rzyszy odbył się przy licznym udziale lud- władz cywilnych i wojskowych, arcybis- ności,, która przez całe rano składała hołd kup Walladolid, ambasadorowie Niemiec i Włoch, oraz reprezentanci w s z y s tk ic h warstw społeczeństwa.

Wzdłuż drogi, którą szedł kondukt zgromadziły się liczne tłumy. Towurzys e gen. Mola zostali pochowani na cmentarza iw Burgos. Zwłoki gen. Mola zostaną prze­

wiezione do Pampeluny na życzenie lud­

ności prowincji nawarskiej. W Pampelu- nie będzie reprezentował gen. Franco gen.

Millan Astray.

poległemu w katedrze. Nabożeństwo ża­

łobne odby.ło się w katedrze po południu

W o c z a c h p o z o s ta ły c h u c z e n ie i n a u c z y ­ c ie li u to n ę ło 1 2 m ło d y c h d z ie w c z ą t. F a k t te n w y w o ła ł p r z y g n ę b ia ją c e w ra ż e n ie w

k o ła c h m ło d z ie ż y . |

słowa Wielkiego Marszalka, wypowiedzią- ska na przestrzeni ostatnich lal piętnastu ne w dniu 14-ym września 1922 r. do wytrzymały wszelkie próby poderwania przedstawicieli prasy rumuńskiej, którym lub choćby nadwątlenia ich tylko. Zdrowy mówił m. in. „...nasze sąsiedztwo, współ- instynkt obu narodów wskazuje im ko- ność interesów politycznych, podobień- nieczność dalszego marszu po wspólnej stwo pewnych cech naszego charakteru drodze. Manifestacje bukareszteńskie ku oto tyle decydujących motywów, nakazu- czci Głowy Państwa Polskiego i uczucia, jących coraz bardziej ścisłe zjednoczenie z jakim przyjmuje te dowody przyjaźni z jednej i drugiej strony wszystkich ży- Polska dowodzą, że układ stosunków pol- wiołów i wszystkich sfer tak rządowych, sko-rumuńskich, któremu patronuje pa- jak politycznych, tak kół naukowych i mięć Wielkiego Marszałka i króla Ferdy- kulturalnych, jak sfer finansowych i eko- nanda I, trwa niezmiennie w formie usta- nomicznych44... lonej przez jego twórców.

Przyjaźń i współpraca polsko-rumuń- b<—

(2)

Str 2 G Ł O S Nr 64

Echa katastrofy pod Nowero

dcbaZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA

P A N W O J E W O D A P O M O R S K I N A M IE JS C U N IE S Z C Z Ę Ś C IA . C U D O W N E O C A ­ L E N IE S T R A Ż A K A . M A N IF E S T A C Y J N Y P O G R Z E B P IĘ C IU O F IA R . T O R U Ń . P a n W o je w o d a P o m o rs k i i w a le n ie m s ię z ie m i, ja k im ś s z m e re m ja k o - W ła d y s ła w R a c z k ie w ic z , w e w to re k d n . b y ś w ia t s ię p rz e w ra c a ł i n a g le p o p rz e z 1 h m . o s o b iśc ie z b a d a ł k a ta s tro f a ln e s k u t- | d a c h s y p ie s ię p ia se k n a je g o p o s ła n ie . N ie k i o b s u n ię c ia s ię g ó ry w K o z ie lc u p o d w ie le s ię n a m y ś la ją c je d n y m s u s e m p rz e z N o w e m , p o c z y m z w o ła ł n a c z w a rte k , d n . ‘ o k n o z n a jd u je s ię p o z a d o m e m , k tó r y w 3 b m . k o n fe re n c ję , w k tó re j w z ię li u d z ia ł te j c h w ili p o rw a n y p rz e z m a s y z ie m i z n ik a d y r e k to r la s ó w p a ń s tw o w y c h in ż . W ł. । z p o w ie rz c h n i i g rz e b ie ż y w c e m je g o n a j- C h w a lib o w s k i, n a c z e ln ik w y d z ia łu ro ln ic ­

tw a i re fo rm ro ln y c h , in ż . J e rz y S te k ie l o ra z n a c z e ln ik w y d z ia łu d ró g w o d n y c h in ż . J a n T y ra ła .

W w y n ik u o d b y te j k o n fe re n c ji, p . W o ­ je w o d a P o m o rsk i w y d a ł p o le c e n ie k o m i­

s y jn e g o z b a d a n ia p rz y c z y n y k a ta str o f y o ra z p rz e d s ię w z ię c ia ś ro d k ó w z a p o b ie g a w­ c z y c h n a p rz y s z ło ś ć .

Wspólniczka Parylewiczowej stanie niebawem przed sądem

D o S ą d u O k rę g o w e g o w I k u p ie c z R z e sz o w a , J ó z e f H o la e n d e r, k u -

~ i, S a m u e l S c h a e fle r, a d w o - ... t a d w o k a t z K ra k o w a , L e ib Is le r, d y s k o n te r z Ł ą c z e k B rz e s k ic h . M a ria Ł a p iń s k a , w ła ś c ic ie lk a re a ln o ś c i z K ra k o w a . C z ę ść o s k a rż o n y c h o d p o w ia d a ć b ę d z ie z a u d z ia ł w z w ią z k u , k tó ry m ia ł n a c e lu in te rw e n c ję u w ła d z z a in te re so w a n y c h o s ó b . D ru g a c z ę ś ć o d ­ p o w ia d a ć b ę d z ie z a u s iło w a n e p rz e k u p - p o d z ie w a ć w

P o n iż e j p o d a je m y s z c z e g ó ły k a ta s tr o fy z e b ra n e p rz e z „ G ło s Ś w ie c k i1,4.

Z e w s z y s tk ic h s tro n p rz y b y w a ją o b e c ­ n ie c ie k a w i b y n a o c z n ie p rz e k o n a ć s ię o w p ro s t n ie p ra w d o p o d o b n y m w y p a d k u ; n ie c h c e s ię lu d z io m w ie rz y ć , ż e g ó ra , k tó r a , o d w ie k ó w z a m y k a ła w y ż y n ę n a d w iśla ń s k ą n a g le ru n ę ła d o rz e k i.

P rz e z c a ły w to re k g ro m a d z iły s ię n a m ie js c u tłu m y lu d z i; b o k ie d y c z te ry o fia ­ ry w y d o b y to ju ż ra n o , to p ią tą z d o ła n o p o w ie lk ic h m o z o ła c h o d k o p a ć d o p ie ro p o p o ­ łu d n iu .

T rz e b a d o d a ć , ż e d o m z a m ie sz k a ły p rz e z ro d z in ę B o ja n o w sk ie g o z o s ta ł k o m­ p le tn ie z n is z c z o n y i z n ie sio n y o k o ło 3 0 m e ­ tró w a ż n a s a m b rz e g W isły , a je g o s z c z ą t­

k i w ra z z m ie sz k a ń c a m i w e ś n ie p o g rą ż o ­ n y m i p rz y w a lo n e k ilk u m e tro w y m i z w a ła ­ m i z ie m i. — M o ż n a s o b ie w y o b ra z ić ile to p o trz e b a b y ło s iły lu d z k ie j i p ra c y , b y o d k o p a ć z w ło k i o fia r. W y d o b y te z w ło k i b y ły o k ro p n ie s

p rz e d s ta w ia ły o b ra z ; tr u p y u lo k o w a n o w je d n e j z u b ik a c ji p a ła c u re s z tó w k i K o z ie - le c , b ę d ą c e j w p o s ia d a n iu T o w '. P o m o c y D z ie c io m i M ło d z ie ż y z K re s ó w W s c h o d ­ n ic h ; z a rz ą d c y re s z tó w k i z a ję li s ię te ż ła ­ s k a w ie s tra s z n ie d o tk n ię ty m p rz e z lo s B o - ja n o w sk im .

W y m ie n io n y c u d e m w p ro s t o c a la ł i u - n ik n ą ł s tra s z n e g o lo su ja k i p o d z ie lili je ­ g o w s z y sc y u k o c h a n i: ż o n a i c z w o ro d z ie c i.

B o ja n o w s k i s a m s p a ł w p o k o ju n a s try c h u , k ie d y w s z y sc y in n i s p a li w m ie s z k a n iu n a p a r te rz e .

N a g le p rz e b u d z a s ię — ta k o p o w ia d a lo s e m z ła m a n y s ta rz e c 6 4 la t — ja k im ś

K R A K Ó W .

K ra k o w ie w p ły n ą ł s p o rz ą d z o n y p rz e z p ro - | p ie c z 1 a rn o w a .

k u r a to r a a k t o s k a rż e n ia w g ło ś n e j s p ra w ie k a t z B o c h n i, A rn o ld S tre it p rz e c iw k o H e le n ie F le isc h e ro w e j, w s p ó l­

n ic z c e z m a rłe j W a n d y P a ry le w ic z o w e j.

A k t o s k a rż e n ia o b e jm u ją c y 9 5 s tro n p is ­ m a m a s z y n o w e g’o k o n k r e ty z u je s z c z e g ó ­ ło w o w in ę p o s z c z e g ó ln y c h o s k a rż o n y c h . d ro ż s z y c h . T rw a ło to w s z y stk o ty lk o k ro t-J 'V ra z 2 H e le n ą F le is c h e ro w ą z a s ia d a n a i i -i . . i i - ła w ie o s k a rż o n y c h : Iz y d o r r le is c h c r , k u ­

k a c h w ilę i c is z a c ie m n e j n o c y p o k ry ła m e - . _ , i

r . . । . । . • p ie c z T a rn o w a , E s te ra v e l E r n a F a e b e ro - s tw a . R o z p ra w y n a le ż y si szczęście i zakryła bołesc leszcze więcej 1 „ » T - e n i

t . •] w a . k u p c o w a z K ra k o w a , J o z e f H o c h m a n s ie rp n iu . p o s ta rz a łe g o p rz e z tę c h w ilę s tra ż n ik a ... 1

K ie d y w id n ia ło w id z ia n o ty lk o z w a ły m z ie m i, a p o d o m u i je g o m ie sz k a ń c a c h n ie b y ło ś la d u ...

„ W ty m d o m u — c ią g n ie d a le j z ro z p a ­ c z o n y s ta rz e c — u ro d z ił s ię m ó j o jc ie c — u ro d z iłe m s ię ja , i p rz e ż y łe m w n im ty le d z ie s ią te k la t i ta k i lo s m n ie d o tk n ą ł* '....

k o ń c z y z a ła m u ją c s ię p ła c z e m ...

P o g rz e b o fia r to m a n ife s ta c ja ż a ło b n a się

Wojsko zadowolone

z remontowych koni pomorskich

W p ie rw sz y c h d n ia c h lip c a o d b ę d z ie w T o ru n iu d o ro c z n a w y s ta w a k o n i re - ja k ie j N o w e n ie w id z ia ło ; ty s ią c z n a rz e s z a m o n to w y c h . P rz e g lą d i z a k u p k o n i re m o n - c ią g n ę ła z a tru m n a m i n a c m e n ta rz . to w y c h d o k o n y w a s ię p rz e z s p e c ja ln ą k o -

O to g a rś ć w ra ż e ń z m ie js c a k a ta s tr o f y . । m is ję w o js k o w ą z a s a d n ic z o p rz e z c a ły ro k n ie n o to w a n e j b o d a j w d z ie ja c h z ie m i p o -1 K a ż d o ra z o w a w y s ta w a je d n a k d la ro ln ic -

m o rs k ie j. | tw a p o m o rsk ie g o s ta n o w i w d z ię c z n ą o k a -

a vmn

Niemcy ztywaia z Watykanem

N U N C J U S Z A U O S T O L S K I M G R . O R S E N I

z ję p u b lic z n e g o p re z e n to w a n ia h o d o­ w li k o n i, p rz e z n a c z o n y c h d la c e ló w w o j­

s k o w y c h . K o ń re m o n to w y je s t to k o ń p o ­ c ią g o w y .

R e m o n t p o m o rs k i w e d łu g o p in ii s fe r w o jsk o w y c h — je s t b a rd z o d o b ry . K o n ie s ą ła g o d n e , p e łn e s ił, p rz y ło ż o n e d o p ra c y i p o d a tn e w tre s u rz e . K o ń d z ik i n ie o k ie ł­

z a n y z a c h o d z i b a rd z o rz a d k o .

W y s ta w ę to ru ń s k ą o c z e k u ją ro ln ic y p o m o rs c y , ja k c o ro k u , z w ie lk im z a in te­ re s o w a n ie m .

O D W O Ł A N Y Z B E R L IN A . B E R L IN . 4 . 6 . O s ta tn ia n o ta n ie m ie c ­

k a d o W a ty k a n u , u trz y m a n a w to n ie o s ­ try m , s p o w o d o w a ła S to lic ę A p o s to lsk ą d o o d w o ła n ia z B e rlin a n u n c ju s z a m g r. O rs e - n ie g o . R ó w n o c z e ś n ie o p u ś c ił W a ty k a n a m b a s a d o r n ie m ie c k i v o n B e rg e n . O n ie ­ b y w a ły m z a c ie trz e w ie n iu ś w ia d c z y n ie s p o t

S ta ło s ię to n a p o le c e n ie rz ą d u

. . . . i Zjacivii £LVV1C111U 3 W IdUl Z. V lllt7 olJUl

zniekształcone > smutny k fakt uch lenia si amba8adora Nie.

"az: trunv ulokowano w -nrr . i . , , . . . rn ic e p rz y W a ty k a n ie o d z ło ż e n iu O jc u Ś w . g ra tu la c y j z o k a z ji 8 0 ro c z n ic y J e g o

u ro d z in . n ie m ie c k ie g o .

N u n c ju sz p a p ie s k i o p u ś c ił B e rlin s a m o ­ lo te m . N a ra z ie s y tu a c ja je s t te g o ro d z a ju ż e p o d w z g lę d e m p ra w n y m k o n k o rd a t m ię d z y N ie m c a m i i W a ty k a n e m p o s ia d a m o c o b o w ią z u ją c ą . N ie m c y z a m ie rz a ją w y ­ p o w ie d z ie ć g o p rz y n a jb liż s z e j o k a z ji, d la ­ te g o B e rlin p o s ta n o w ił ro z p o c z ą ć o b e c - i n ie w a lk ę z K o ś c io łe m n a c a łe j lin ii.

S Y T U A C JA N A P O M O R S K IM R Y N K U c e n y ż y ta u s ta b iliz o w a ły s ię n a p o z io m ie Z B O Ż O W Y M

N a p o m o rs k im ry n k u z b o ż o w y m te n ­ d e n c ja z w y ż k o w a , k tó r a z a z n a c z y ła s ię w o s ta tn ic h d n ia c h k w ie tn ia , u trz y m y w a ła s ię , w e d łu g d a n y c h P o m . Iz b y R o ln ., d o k o ń c a 1 d e k a d y m a ja . W d ru g ie j d e k a d z ie n a s k u te k s iln e j a k c ji z e s tro n y w ła d z a d ­ m in is tra c y jn y c h w z w a lc z a n iu s p e k u la c ji.

K A U C Z U K S Z T U C Z N Y W C Z E C H O S Ł O - W C A J I

P R A G A . W ty c h d n ia c h c z e c h o s ło w a ­ c k i m in iste r ro ln ic tw a o z n a jm ił, ż e w C z e ­ c h o s ło w a c ji ro z p o c z ę ty z o s ta n ie w y ró b k a u c z u k u s z tu c z n e g o a m ia n o w ic ie z e s p i­

ry tu s u . P rz y p u s z c z a s ię ż e d z ię k i te m u p r o d u k c ja s p iry tu s u m o ż e b y ć p o d n ie s io ­ n a o 4 0 0 .0 0 0 h i. p iz y c z e m s u ro w c e m z

! k tó re g o s p iry tu s w z w ię k s z o n y c h ilo ś c ia c h b ę d z ie p ro d u k o w a n y , p o z o sta n ą ta k ja k d o ty c h c z a s k a r to f le i b u ra k i. J a k w k o la c h g o s p o d a ry c z c h s ą d z ą , z a p o w ie d ź m in is tra n ie o z n a c z a , ja k o b y ju ż n ie b a w e m ro z p o ­ c z ę ta m ia ła b y ć p ro d u k c ja k a u c z u k u s z tu ­ c z n e g o . P o d w z g lę d e m n a u k o w y m w p ra w ­ d z ie p ro b le m z o s ta ł ju ż ro z w ią z a n y , je d - , ’ i je s z c z e ro z s trz y g n ię ta k w e s tia fin a n so w a n ia te j z a n ie c h a ły p ro - p r o d u k c ji. W k o ła c h ro ln ic z y c h p rz y p u ­ s z c z a s ię . ż e o d p o w ie d n ie in w e s ty c je p o ­ c z y n io n e z o s ta n ą k o s z te m p a ń s tw a . 2 5 ,2 5 z a 1 0 0 k g ., c e n y z a ś p z s e n ic y — n a

p o z io m ie 2 9 ,7 5 z ł. C e n y ję c z m ie n ia i o w rsa n ie w y k a z a ły z m ia n . P o d a ż z b ó ż c h le b o ­ w y c h b y ła b . s ła b a .

N a ry n e k d o s ta rc z o n o je d y n ie m n ie j- n a k o w o ż d o ty c h c z a s n ie z o s ta ła s z e p a r tie k w in ta lo w e , s k u tk ie m c z e g o

n ie k tó r e w ię k s z e m ły n y d u k c ji m ą k i.

5 e ro s u /m e w

3 8 ) o w ie ść z Lat 1921—24 na Polesiu.

C ię g d a ls z y .

N ik o g o n ie m ie liś m y b lisk ie g o p r z y s o b ie . W z im n y m , w ilg o c ią , n a s ię k ły m p o k o ju le ż y m y ta k © •b o je g ło d n i i s p ra g n ie n i, c h o c ia ż b y k r o p li w o d v . . N ie b y ło k o g o p o s ła ć p o c h le b , n ie b y ło z r e s z tą z a c o te g o c h ic­ h a k u p ić 1 J e d n o ty lk o n a m p o z o s ta ło . C z e k a ć n a ś m ie rć . N a g le ... p a m ię ta m d o b r z e .. b y ła ta k a s a m a ja k te r a z n o c . 0 s z y b y s ie k ł d e s z c z ... N a g le s k r z y p­ n ę ły d rz w i . D o p o k o ju w s z e d ł ja k iś m ło d y c z ło w ie k O m c n ie p y ta , je n o la m p ę z a p a la n a s to le i d o m o je g o ta p < z a n u p o d c h o d z i. M a tk a s p a ła ..

Z ra z u p r z e lą k łe m s ię n ie c o , a le p o m y ­ ś la łe m ż e p r z e c ie n ic n a m z ro b ić n ie m o ż e N a jw y ż e j p o m o ż e je s z c z e i w o d y p o d a ... A o n w p a tr u je s ię w e m n ie p rz e z c h w ilę i p y ta :

T o ś ty G rz e g o rz O rlik ?

T a k — o d p o w ia d a m .

S k o ro ta k , to i lis t d o c ie b ie ...

S p o tk a n y p r z e z e m n ie k u p ie c k a z a ł c i x> o d d a ć d o r ą k w ła s n y c h ! O d d a ł lis t i n ie r z e k łs z y n ic w ię c e j — o d s z e d ł.

W liś c ie ty m ja k iś k u p ie c p is a ł, ż e b r a t m ó j, a tw ó j n ie b o s z c y z k o jc ie c , p rz e d la ty p o ż y c z y ł m u p ie n ią d z e , k tó ­ re o n te r a z p rz y o k a z ji z w r a c a . D łu g o w n o c p ła k a liś m y z e s z c z ę ś c ia . N a z a ­ ju tr z r a n o b y ł c h le b , b y ło m le k o , a n a ­ w e t le k a r s tw o m o ż n a b y ło k u p ić . T o b y ł n a p r a w d ę c u d o c a le n ia ... N a d r u g i ro k p rz e d s p r z e d a n ie m d o m u , o te j s a m e j p o r z e z n ó w d o s ta łe m lis t Z n ó w

ja k iś k u p ie c o d d a w a ł d łu g n ie b o s z c z y ­ k a . Z d z iw iłe m s ię tr o c h ę ty m d r u g im w y p a d k ie m , a le ż e z p ie n ię d z m i b y ło k r u c h o , w ię c p r z y d a ły s ię . B a r d z o s ię p r z y d a ły n a le k a r z a d la m a tk i...

G rz e g o rz u r w a ł n a c h w ilę , a ż w r e ­ s z c ie z w r a c a ją c s ię d o O r lik a z a p y ta ł:

P o w ie d z , S te fa n , g d y b y c i d a n o d o w y b o ru z r a n ić s e r c e m a tk i, w z ią ć n a s u m ie n ie

w y b r a ł?

G rz e c h , — b e z O rlik .

— N o , k re w to w

g r z e c h w y b r a łe m , a s e r c a tw e j m a tk i n ie z ra n iłe m ... N ic je j n ie p o w ie d z ia ­ łe m .. I m y ś lę ta k , ż e B ó g m i z a g r z e c h te g o n a e p o lic z y i w m iło s ie r­

d z iu s w y m w ie lk im p rz e b a c z y .

O c z y m ty m ó w is z , G rz e g o rz u ?

c ic h o s p y ta ł O rlik s p u s z c z a ją c g ło w ę .

N ie z r o z u m ia łe ś ? N ie z n a s z te ­ g o k u p c a , k tó r y d łu g o d d a w a ł? O to je g o o s ta tn i list! S c h o w a łe m ... B ie rz , b ie rz ! C z y m a tk a to w y c z u ła , c z y n ie , c z y z te g o p o w o d u p ła k a ła p r z y jm u ją c k a ż d e le k a r s tw o i je d z ą c k a ż d y k ę s c h le b a k u p io n y z ty c h p ie n ię d z y — n ie w ie m J a je j n ic n ie m ó w iłe m o m o ic h d o m y s ła c h S a m e m u m i g łu p io b y ło tk n ą ć ty c h p ie n ię d z y . A le je ś li B ó g d a z a ro b ić z w ró c ę c i je , c o d o g r o s z a z w ró c ę .

A le ż G rz e g o rz u ! — ję k n ą ł O rlik . G rz e g o rz s p o jr z a ł n a n ie g o s u ro w o . c z y g rz e c h ... c o b y ś

w a h a n ia o d p a r ł

n a s je d n a ! I ja

D a w a łe ś , s z c z o d ry b y łe ś ! A le c o to b y ły z a p ie n ią d z e ? K r w ią m o ż e n a ­ w e t z b ry z g a n e , ra z e m z ż y c ie m k o m u z a b r a n e ! I z ty c h p ie n ię d z y ro b iłe ś d a r ?

O rlik n ic n ie o d p o w ie d z ia ł. S ił je d­ n a k n ie m ia ł iść d a le j. O p a rł s ię o p ło t i z a k r y w s z y o c z y r ę k o m a s ta ł ta k w m ilc z e n iu . O b o k z a trz y m a ł s ię G rz e ­ g o rz .

D łu g ie m ilc z e n ie p r z e r w a ł w re s z c ie a ta m a n :

— O b c ią łb y m ją z o b a c z y ć G rz e ­ g o rz u !

N ie ! N ie ! — k r z y k n ą ł s ta rz e c , m a c h a ją c r ę k o m a , ja k b y o d ż e g n y w m ją c s ię o d c z e g o ś s tr a s z n e g o . — T o b y z a b iło !

Z d a le k a ! R a z o k ie m rz u c ić ! — b ła g a ł O rlik .

P ię ć la t n ie w id z ia łe ś je j, w ię c i te r a z w id z ie ć n ie p o trz e b u je sz . N ie p y ta łe ś s ię n a w e t, g d z ie je s t. N ie w ie ­ d z ia łe ś c z y ż y je !

N ie z w a ż a ją c n a te s ło w a p e łn e g o ­ ry c z y , O rlik d łu g o b ła g a ł s ta r c a , a ż te n w re sz c ie u s tą p ił.

N o ! — z o b a c z ę , — r z e k ł p o -n u ro .

— C h o d ź ! W d ro d z e z a s ta n o w ię s ię je s z c z e .

S z li d łu g o . G rz e g o rz s z e d ł p ie r w ­ s z y , s w o b o d n ie , ja k z a d n ia , o r ie n tu ­ ją c s ię w la b ir y n c ie z a u łk ó w , u lic z e k i d o m ó w . O b a j m ilc z e li. W re s z c ie z n a ­ le ź li s ię p o z a m ia s te c z k ie m .

T u ! rz e k ł G rz e g o rz . S p o jrz a w sz y n a O r lik a le k k o u ś m ie c h n ą ł s ię .

— C ó ż ta k p a tr z y s z ? C z y p a ła c m a ­ ło w y tw o r n y ? S p o d z ie w a łe ś s ię z a s ła ć c o in n e g o ?

O rlik s p o jrz a ł z e s m u tk ie m . S ta li n a s a m y m k o ń c u m ia s ta , g d z ie g n ie ź ­ d z iła s ię n a jw ię k s z a b ie d o ta , n is k ic h le p ia n e k s to ją c y c h d a l s ie b ie , n a ty m p u s tk o w iu , n a b ie ­ r a ło je s z c z e b a r d z ie j p o n u re g o i p r z y ­ k r e g o w y g lą d u . W y s p a n ę d z y w y g n a ­ n e j z m ia s ta .

P ię ć , o p o ­

N i? s p o d z ie w a łe m s ię , G rz e g o ­ rz u ! — s u u tu o r z e k ł O rlik , p o ru s z a - ją .c g ło w ą , ja k b y c h c ia ł o d e g n a ć o d s ie b ie ja k ą ś p r z y k r ą m y ś l.

N ę d z n ie , b o n ę d z n ie , a le u c z c i­

w ie !... N o , a .le n ie c z a s te ra o : n a ro z ­ m y ś la n ia . P r z y p r o w a d z iłe m c ię tu i p o z w o lę c i s p o jrz e ć n a m a tk ę , a le ta k , ja k b y ła m o w a : p rz e z o k n o ty lk o . M a tk a c h o r u je o s ta tn io c o ra z b a rd z ie j n a s e rc e . G d y b y ś s ię z a jw ił, m a m o b a ­ w ę , ż e n ie p r z e ż y ła b y te g o . z re s z tą ...

G rz e g o rz s p o d e łb a p o n u r o s p o jr z a ł O rlik o w i w o c z y :

N ie ta k im tu w e jd z ie sz ... N ie w g r z e c h a c h i k rw i... G d y n a d e jd z ie te n d z ie ń , ż e n a ż y c ie s w e s p o jrz y sz , u d e r z y s z s ię w p ie r s i z p o k o r ą , n a k o ­ la n a p a d n ie s z p r z e d B o g ie m i b ła g a ć b ę d z ie s z o p r z e b a c z e n ie — w ó w c z a s s a m o tw o rz ę p r z e d to b ą ta m te d rz w i!

W ó w c z a s w e jd z ie sz . P o k u tn ik ie m w e jd z ie s z , a le n ie z b r o d n ia rz e m . P ie r w s z y m tw o im p r z y ja c ie le m s ta n ę s ię i o d u s t o d e jm ę o s ta tn i k ę s c h le b a , b y s ię z to b ą p o d z ie lić . A le d o te g o c z a s u a n i n ie m y ś l o ty m , ż e w ró c ić b ę d z ie sz m ó g ł p o d n a s z d a c h . N o , c h o d ź te ra z !

O rlik p o s z e d ł z a s tr y je m b e z s ło w a . D rż a ł n a c a ły m c ie le i o d d y c h a ł c ię ż ­ k o , ja k g d y h y b ie g ł p rz e d ty m k ilk a m il.

M in ę li c ie m n o ś c i je d n y m z ło s ię .

T o

w s k a z u ją c o k ie n k o .

C ic h o , b e z s z e le s tu , ja k z ło d z ie je s k r a d a li s ię te r a z w s tr o n ę le p ia n fc f.

M a ła ła m p k a n a f to w a s ła b o o ś w ie t­

la ła w n ę tr z e iz d e b k i. O rlik s w y m d o ­ b r y m w z ro k ie m d o jr z a ł p o d ś c ia n ą d w ie z d e s e k z b ite p ry c z e . N a ś ro d k u , g d z ie ś w ia tła b y ło w ię c e j, s ta ł n ie w ie l­

k i, n ie m a lo w a n y s tó ł.

(C ią g d a ls z y n a s tą p i

d w ie n ę d z n e le p ia n k i i w z b liż y li s ię d o tr z e c ie j. W m a le ń k ic h o k ie n e k ś w ie c f-

ta m ! — s z e p n ę ! G rz e g o rz ,

*

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :