Głos Pomorza : dawniej "Głos Wąbrzeski" : pismo społeczne, gospodarcze, oświatowe i polityczne dla wszystkich stanów 1938.09.22, R. 20, nr 109

Pełen tekst

(1)

Cana namaru 10 grosxy Opłacono gołówkg x 0^7

PISMO SPOŁECZNE, GOSPODARCZE, OŚWIATOWE I POLITYCZNE DLA WSZYSTKICH STANÓW

Nr 109ZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA z w a r te k d n ia 2 2 w r z e ś n ia 1 9 3 8

Ml—II ■ iiWl FI i* —iWOTinn nw— 1 -1111 Illi II linii 11 Tr

W decydującej I Woj na czy pokoj?

chwili fi

P R A G A . S y tu a c ja , k tó r a p r z e z c a ły , . . . . . , . , B d z ie ń d z is ie js z y s ta ła p o d z n a k ie m o c z e je n o g o z z ia a c z y \m i ]> .n lS ^ w a nja n a o d p o w ie d ź r z ą d u , n ie u le g ła o tr z y m u je m y u w a g i, k tó re z e w z g lę - p

•d u n a ic h in te r e s u ją c y i a k tu a ln y c h a r a k te r p o n iż e j p o d a je m y . i W ia d o m o ś ć o r o z w ią z a n iu S e jm u i S e n a tu o r a z r o z p is a n iu w y b o r ó w s ta n o ­ w iła — r z e c z z r o z u m ia ła — d la t. z w . p r o w in c ji d u ż ą s e n s a c ję . N ik t s ię te g o n ie s p o d z ie w a ł. M y , lu d z ie d o łó w , d o ­ w ia d u ją c s ię o te g o r o d z a ju f a k ta c h , m u - s im y s a m i je p r z e m y ś la ć i d o c h o d z ić ic h p r z y c z y n . N ie je s t to z a ś c h y b a d la n ik o ­ g o o b o ję tn e , c o m y m y ś lim y o w y p a d ­ k a c h , to te ż w a r to p o w ie d z ie ć , ja k ie s ą n a s z e u w a g i n a te m a t w y tw o r z o n e g o p o ­ ło ż e n ia .

P r z e d e w s z y s tk im p ie rw s z y w n io s e k !

ja k i w y c ią g a m y , to te n , ż e r z ą d i w ł a - g ^ e “d a w a ć I p r a w ę T ź e n ie " m o ż e lic z y ć ę z e m u s z ą m ie ć p o c z u c ie b a r d z o w ie l- f f

k ie j s iły w ła s n e j, je ż e li d e c y d u ją s ię n a g k r o k ta k z a w s z e w a ż n y i r y z y k o w n y , ja -&

k im s ą w s z e lk ie w y b o r y . M ó w iło s ię i w p r a w d z ie o d p e w n e g o c z a s u o p r z y - ! s p ie s z o n y c h w y b o r a c h , a le p o d a w a n o ^

te rm in o w ie le p ó ź n ie js z y . T e g o , a b y | C IE S Z Y N . P o K a to w ic a c h b y ł w c zo - w y b o ry o d b y ły się te ra z , n i':t w ła ś c iw ie g r a j C ie sz y n w id o w n ią p o tę ż n e j m a n i- n a s e rio n ie ż ą d a ł. J e ż e li w ię c z a p a d ła § fe sta c ji n a rz e c z p w ro tu Z a o lz ia d o P o l- d e c y z ja ro z p isa n ia w y b o ró w w o b e c n e jg sk i. N a ry n k u w C iesz y n ie z g ro m a d z ił c h w ili, to n ie u le g a n a jm n ie s z e j w ą tp li- |się p rz e s z ło 5 0 ,0 0 tłu m lu d n o śc i z p o - w o ści, ż e w s z y stk ie k ra k a n ia n a te m a tjw iató w c ie sz y ń sk ie g o i o k o lic z n y c h . W s y tu a c ji w e w n ę trz n e j s ą b e z p o d s ta w n e .g m a n ife sta c ji w z ię li licz n y u d z ia ł ta k ż e J e sz c z e b a rd z iej u w y d a tn ia się to a P o Ia c y z z a O lz y , k tó rz y m u sie li u c ie c p rz y ś le d ze n iu k ó ł o p o z y c y jn y c h . N a j-M P rz e d p rz e ś la d o w a n ia m i c z e sk im i.

pierw s ły s z e liś m y ju ż o d la t c o n a jm n ie jH M a n ife s ta c ja ro z p o c z ę ła się h y m n e m d w ó c h , ż e o p o z y c ja ż ą d a ła w y b o ró w .B n a ro d o w y m , o d śp ie w a n y m p rz e z tłu m y , P ie rw sz e ń s tw o p o d ty m w z g lę d e m p ro -K p o c z y m g ło s z a b ra ł b u rm is trz m . C ie- w a d z iło S tro n n ic tw o L u d o w e i P . P . S .B sz y n a R u d o lf H a fla r ,k tó ry w m o c n y c n O p in ia p u b lic z n a ro z u m ia ła tę a k c ję w y -B s ło w a c h p rz e d s ta w ił z n a c z e n ie h isto - m ie n io n y c h p a rty j w te n sp o só b , ż e ź ą -|

dają one w y b o ró w , p o n ie w a ż w ie d z ą ! ż e rz ą d o d ra z u ro z p isa ć ic h n ie m o ż e I c a ła w ię c s p ra w a s ta je się b a rd z o w y g o ­

dnym k o n ik ie m d la o p o z y c ji.

A ż tu n a g le w n a jm n ie j s p o d z ie w a­

n y m m o m e n cie w y b o ry z o s ta ły ro z p isa ­ n e . R o z p ę d z o n a w n a jw ię k s z y m ro z m a ­ c h e m o p o z y c ja p rz e w ró c iła się i m a w y ­ ra ź n ie n ie m ą d rą m in ę . B o ja k ż e tu tłu ­ m a cz y ć te ra z lu d zio m , ż e ro z w iąz a n ie s ta re g o S e jm u i ro z p isan ie w y b o ró w je st ja k im ś b łę d e m c z y z a m a c h e m n a ,.p ra ­ w a lu d u ” ?

W p o s z u k iw a n iu d z iu ry , n a c a ły m

w y ja ś n ie n iu p o o g ło sz e n iu k o m u n ik a tu o ficja ln e g o o p rz e b ie g u n a ra d . K o m u ­ n ik a t te n n ie d a je ja sn e j o d p o w ie d zi, c z y P ra g a o d rz u c a lu b p rz y jm u je p ro p o ­ z y c je b ry ty jsk o -fra n c u s k ie , le c z s tw ie r­

d z a o g ó ln ie, ż e rz ą d c z esk i s fo rm u ło w a ł sw ó j p u n k t w id z e n ia n a p ro p o z y c je n ie p o d a ją c sz c z e g ó łó w sta n o w isk a c z e sk ie ­ g o . Z k o m u n ik a tu w y n ik a , ż e rz ą d c z esk i u n ik a ją c w y ra ź n e j o d p o w ie d z i c h c e ip rz e w le c ro z m o w y n a d z a ła tw ie n ie m

s p ra w n a ro d o w o śc io w y c h .

O p in ia p u b lic zn a n a d a l z d ra d z a w y ­ ra ź n e z d e n e rw o w a n ie i w z ra s ta ją c y n a ­ s tró j d e p re s ji z p o w o d u s ta n o w is k a W . B ry ta n ii i F ra n c ji. R z ą d p ra s k i z a c z y n a In a ż a d n ą p o m o c ró w n ież i z e s tro n y

z w iąz k u so w ie c k ieg o , a to n ie ty lk o d la ­ te g o , ż e S o w ie ty s ą z a a n g a ż o w a n e n a D a le k im W sc h o d z ie a le ta k ż e i z te g o p o w o d u , ż e R u m u n ia o d m ó w iła w y ra ­ ż e n ia sw e j z g o d y n a p rz e m a rsz i w sze lk i tra n sp o rt m a te ria łu w o je n n e g o .

Ambasador Polski u kanclerza Hitlera

B E R L IN . A m b a s a d o r R . P . L ip sk i u d a ł się w c z o ra j sa m o lo te m n a z a p ro s z e­

n ie k a n c le rz a H itle ra d o B e rch te s g a d en i z o s ta ł p rz e z e ń p rz y ję ty w o b e cn o śc i m in . s p r. z a g r. R z e sz y v . R ib b e n tro p p a .

Nadeszła chwila wyzwolenia

wielka manifestacja w Katowicach

K A T O W IC E D n ia 1 9 w rz e ś n ia b r.

o d b y ł się w K a to w ica c h w ie c p rz y u d z ia łe w ie lo ty się c z n e j rz e sz y , w k tó ry m w z ię ła u d z ia ł ró w n ie ż k ilk u ty s ię c z n a m a sa p o i sk ic h e m ig ra n tó w p o lity c z n y c h z z a O lzy .

N a w iec u u c h w a lo n o re z o lu c je , k tó ra m ó w i m . in .

O zwrot bląska Zaolzań J

ry c z n e j c h w ili. P o n im p rz e m ó w ił in ­ s p e k to r M a tu s ia k , s ta ry b o jo w n ik o

Ś lą sk Z a o lza ń sk i.

P o o d c z y ta n iu re z o lu c ji p rz e m ó w ił m a rsz a łe k S e jm u Ś lą sk ie g o G rz esik .

P o d c z a s m a n ife s ta c ji n a ry n k u w C ie sz y n ie sk o n sy g n o w a n e u g ra n ic y o d d z ia ­ ły ż a n d a rm e rii i w o js k a c z e sk ie g o z a m ­ k n ę ły w s z y s tk ie p rz e jś c ia g ra n ic z n e i z n a je ż o n y m i b a g n e ta m i o d p ę d z a ły P o ­ la k ó w z z a O lz y , k tó rz y c h c ie li b y ć ś w ia d k a m i m a n ife sta c ji s ta ją c y c h w ic h o b ro n ie ro d a k ó w

Kroki dyplomatyczinię Palski

P A R Y Ż L o n d y ń sk i k o re s p o n d e n t d z ie n n ik a ,.L e J o u r‘‘ n o tu je m ię d z y in n e m i in fo irm a cję , ż e rz ą d P o lsk i p o d ją ł w c ią g u d n ia so b o tn ie g o d e m a rc h e w P a ry ż u i L o n d y n ie , a b y p rz y p o m n ie ć , ż e z a in ­ te re s o w a n y je st b e z p o ś re d n io w p ro b le ­ m ie c z e c h o sło w a c k im i ż e k a ż d a k o n c e s ja I p rz y z n a n a N iem c o m su d e c k im , p o w in n a b y ć z a s to s o w a n a ró w n ie ż d o m n ie js z o ś c i p o lsk ie j n a Ś ląsk u C iesz y ń sk im ...M a tin , p rz y n o s z ąc g ło sy p ra s y p o i sk ie j n a te n te m a t, je d n o c ze śn ie w a rty ­ k u le w s tęp n y m sw e g o c z o ło w e g o p u b li­

c y sty . S te fa n a L a u s a n n e , p o d k re ś la , ż e k o n flik t m ię d z y N ie m c a m i su d e c k im i a C z e c h a m i n ie je s t k o n flik te m n o w y m , a lb o w ie m ju ż p rz e d w o jn ą w A u s trii p o ­ m ię d z y lu d n o śc ią c z esk ą i n ie m ie ck ą sta le d o c h o d z iło d o s ta rć i b ó je k . K o n flik t w e w n ę trz n y c z e sk i je s t tru d n ie jsz y i W ięc o c z y w iśc ie p o z o s ta je ty lk o je -S .g łę b sz y n iż to się w y d a je p u b lic zn o śc i d y n a d ro g a : p o w o ła ć n o w y S e jm i o d i fra n c u s k ie j.

n ie g o o c z e k iw ać z m ia n y . T o , ż e n o w y j S e jm p o w sta n ie ró w n ie ż z o b e c n e j o r­

d y n a c ji, n a to n ie m a ra d y , je ż e li c h c e się s ta ć n a g ru n c ie p ra w a i p ra w o rz ą d ­ n o śc i.

Is tn ie ją w s z y s tk ie m o ż liw e w d a n e j s y tu a c ji w a ru n k i, a b y o p o z y c ja z n a la z ła się w S e jm ie i u z y s k a ła w p ły w n a z m ia­

n ę o rd y n a c ji w y b o rc z e j. S k o ro je st to je j n a jw a ż n ie jsz e ż ą d a n ie , to p o w in n a w s z y s tk o z ro b ić , a b y w e jś ć d o S e jm u .

I o to n ie s p o d z ie w an ie d o w ia d u je m y w ie lk ie h a s ła i sz u m n e sło w a .

J a k ie ? C z y żb y o rd y n a c ja w y b o rc z a p rz e s ta ła ju ż b y ć h a s łe m b o jo w y m s tro n n ic tw o p o z y c y jn y c h ?

C z ło w iek z p ro w in c ji ro z w a ż a te w s z y stk ie o k o lic z n o śc i, a n ie z n a jd u ją c się w g łó w n y c h o ś ro d k a c h i k u ź n ia c h p o lity c z n y c h , ro z u m u je z a ję c ia m i w ła s n y ­ m i p ro s ty m i i u c z u c io w y m i. I d z iw i się

N ie ty lk o N ie m c y w y s tą p ili p rz c iw h e g e m o n ii P ra g i. C z y n ią to ró w n ie ż P o ­ la c y , z k tó ry m i je ste śm y z w iąz a n i s o ju ­ sz e m , c z y n ią to ró w n ież W ę g rz y , c z y n ią to ró w n ie ż S ło w a cy . W g ru n c ie rz e c z y to , c o n a z y w a m y C z e c h o sło w a c ją , je s t ,,s a ła tk a ” n a jro z m a itsz y c h e le m e n tó w i ra s k tó ry c h n ie z d o ła się n ig d y s to p ić w je d n o litą c a ło ś ć i k tó ry m trz e b a d a ć w ta k ie j, c z y in n e j fo rm ie w ła sn e ż y c ie i n ie z a leż n o ść , je ś li się c h c e u n ik n ą ć w ie cz n e g o n ie p o k o ju ,

,,W c h w ili, k ie d y w ro k u 1 9 1 9 w sz y st k ie s iły o d ra d z a ją c e g o się p a ń s tw a p o l­

sk ieg o z a ję te b y ły w a lk ą z z a le w a ją c y m g o b a rb a rz y ń s tw e m w sc h o d u i o b ro n ą c y w iliz a c ji e u ro p e jsk ie j, d o k o n a li C z e si z d ra d z ie c k ie g o z b ro jn e g o n a p a d u n a p ra s ta rą p o ls k ą p ia sto w sk ą Z ie m ię C iesz y ń sk ą . W y z y s k u ją c w ia rę P o ls k i w u c z c i­

w o ść i lo ja ln o ś ć s ą sia d a , z ła m a li p rz y ję ­ te z o b o w ią z a n ia u m o w n e . N ie c o fn ęli się p rz y ty m ta k ż e p rz e d w s trzy m a n ie m p rz e w o z u a m u n ic ji w m o m e n ta c h d e c y ­ d u ją c y c h d la P o lsk i w w a lc e o je j b y t.

W ta k i to sp o só b w y d a rła n a m c h c i­

w o ść C z e sk a Ś lą sk Z a o lza ń k i w ra z z p rz e s z ło d w ieśc ie ty s ię c z n ą , rd z e n n ie p o lsk ą , a u to c h to n ic z n ą lu d n o śc ią .

W p rz e ż y w a n e j o b e cn ie c h w ili d z ie ­ jo w e j lu d n o ść w o je w ó d z tw a śląsk ie g o u fn a , ż e m a p ra w o re p re z e n to w a ć w te j s p ra w ie ja k n a js z e rs z ą o p in ię p o ls k ą , w o b e c n ie z m ie n ia ją c e g o się o d la t 2 0 -tu p o ło ż e n ia in te g ra ln e j c z ę śc i n a ro d u p o l­

sk ie g o n a z ie m i z a o lz a ń sk ie j, u c h w a la 1 1) D z ieln y m i z a h a rto w a n y m w b o ju n a s z y m ro d a k o m z a O lz ą ś le m y sło w a p o k rz e p ie n ia i o tu c h y , o ra z u ro c z y śc ie o św ia d c z a m y , ż e c a ły n a ró d p o lsk i sto i z a n im i n iez ło m n ie w ic h o sta tn im e ta ­ p ie w a lk i o p e łn ą w s p ó ln o tę n a ro d o w ą

W w a lc e te j c a ły n a ró d p o lsk i je s t s o lid a rn y , ta k ja k s o lid a rn ie n ie u z n a ł o n n ig d y z a b o ru ich o jc z y ste j z ie m i a to w im ię p ra w a k rw i i z w y k łe j lu d z k ie j sp ra w ie d liw o śc i. C h w ila w y z w o le n ia Z a o lz ia n a d e s z ła .

2 ) Z w ra c a m y się z m o c n y m i s ta n o w ­ c z y m a p e lem d o n a jw y ż s z y c h w ła d z i

rz ą d u N a jja ś n ie js z e j R z e c z y p o s p o lite j, o ra z d o c a łe g o n a ro d u p o lsk ie g o , d o m a ­ g a ją c się p o d ję c ia w s z e lk ic h k ro k ó w i u ż y c ia c a łe j m o c y , b y s p ra w ie d liw o ś c i s ta ło się z a d o ś ć i Ś lą sk Z a o lz arisk i z o s ta ł b e z zw ło cz n ie R z e c z y p o s p o lite j P o lsk ie j z w ró c o n y 1’,

Mussolini za

M u sso lin i n a P ia z a d o rU n ita k o T rie s ty w y g ło sił m o w ę p o lity c z n ą , w k tó re j w y ra ź n ie o św ia d c z y ł się z a p le­ b isc y te m w sz y stk ic h n a ro d o w o śc i.

O ś w ia d c z y ł:

,,W obliczu zagadnienia napełnia-

plebiscytem

\acego Europę groza, rozwiązanie jego jest tylko jedno: PLEBISCYT. Ple­ biscyty wszystkich narodowości, które ich pragną, a które ucEślcane były do­ tąd przez t. zw. wielką Czechosłowa­ cje państwo, pozbawione dziś kom- anpletnie spoistości organicznej .

!

M u sso lin i w y ra ż a n a d z ie ją , że m i­

m o a g itac ji M o sk w y p o k o jo w e ro z w ią­ z a n ie b o d z ie o sią g n ię te .

O św ia d c z e n ie to w y w o ła ło w C z e­ c h o sło w a c ji o g ro m n e p rz y g n ę b ie n ie .

*8 1

LOTNICTWO

z a w sz e , je ż e li g ra p o lity c z n a s ta je s ię ln a s z e j o p o z y c ji, k tó re p o tw ie rd z iły b y F U l K n ie s z c z e ra , c h o cia ż ro z w ija się n a d n ią (je sz c z e ra z te z ę , ż e n ie k tó re je j k o ła s a g - o C | | M M Ofłl V|f A

się . ż e o p o z y c ja m a ja k ie ś w ą tp liw o ści, m e d o b rz e n ie w ie d z ą , c z e g o c h c ą . V aWBBiBWre ■

(2)

Str 2 „GŁOS POMORZAU Nr 109

Rezolucja OZN.

uchwalona nazebraniu przedwyborczymZYXWVUTSRQPONMLKJIHGFEDCBA W A R S Z A W A . m . st. czy cli, a b y z a d o k u m e n to w a ć ty n i sp o -

w w ielk ie j sali D y re k c ji Ira in w a jó w M iejsk ich , p o w y słu c h a n iu p rzern ó -

co w ac n ad w y d zw zw y ż z a p e w n ia jąc św iata .

Prezydium rady naczelnej O. Z. N.

do rodaków za Olzą

W A R S Z A W A W so b o tę, d n ia 17 bm . , N a p o sied zen iu ty m p o w zięto m . in.

w g o d zin ach w ieczo rn y ch o b rad o w ało w n a stęp u ją cą u ch w ałę:

W arszaw ie p o d p rzew od n ictw em szefa j O b o zu Z jed n o czen ia N aro d o w eg o gen. ' S tan isław a S k w arczy ń sk ieg o . p rezy diu m R ad y N aczelnej O Z N . k tó re ro zp atry w ało I rzo n ą sy tu acją p o lity czn ą.

m D carstw o w e . - _

rch n a ro d ó w szereg zag ad n ień , zw iązan y ch z w y tw o -

P rezy d iu m R ad y N aczeln ej O Z N w y ­ raża cześć i u zn an ie d la b o h atersk iej p o ­ staw y P o lak ó w za O lzą, w alczący ch z u cisk iem , ży czy im w tej w alce całk o w i teg o zw y cięstw a i zap ew n ia o p ełn ej so lid arn o ści całeg o n aro d u p o lsk ieg o z n eg o p rz e z P o lsk ę i E u ro p ę , w z y w a ją

"w szy stk ich p ra w y c h i u c z c iw y c h P o ­ lak ó w u o sk u p ie n ia się o k o ło o so b y P a n a P re z y d e n ta R P . i M a rsz a lk a E . .Ś m ig łeg o -R y d za w im ię h a sła n a jsze r­

szej p o tęg i o b ro n y P o lsk i.

Je d n o c z e śn ie d o c e n ia ją c m o ty w y ro z w ią z a n ia Iz b U sta w o d a w c z y c h p rz e z P a n a P re z y d e n ta R P ., z a p e w n ia­

G o . że o b o w iąz k ie m w szy stk ich P o ­ la k ó w je st w zięcie g e n e ra ln e g o u d z ia ­ łu w w y b o ra c h d o Izb U sta w o d aw -

Polska rezygnuje z ponownego wyboru do Rady Ligi Narodów

G E N E W A . W zw iązk u z m ający m i o d b y ć się w n ad ch o d zący p o n ied ziałek w y b o ram i n a trzy n ie sta łe m iejsca w R a ­ d ze L ig i N aro d ó w , z k tó ry ch jed n o zaj-

[ijj M srt - miii sliiiit

U b ie g ły ty d z ie ń w y k az y w ał w d a l­

szy m c ią g u z n iż k ę cen ż y ta i p sz e n ic y . P o d a ż ż y ta w p ie rw sz e j p o ło w ie ty ­ g o d n ia b y ła p o w a żn a , n a to m ia st w 2

u leg ła z m n iejsz e n iu n a sk u te k w ia d o­

m o ści, że rz ą d z d e c y d o w a ł n a b y ć p o ­ w a ż n ie jsz ą ilo ść ż y ta n a cele g o rz e łn i- cze. W iad o m o ść ta n ie w ą tp liw ie o sła­

b iła p o d a ż w n a d z ie i n a lep szą cen ę.

W o jsk o o sta tn io o g ra n icz y ło w w o je­

w ó d z tw a c h c e n tra ln y c h z a k u p y , o c z e­

k u ją c sta b iliz ac ji c e n ż y ta . Z a p o trze­

b o w a n ie n a m ą k ę p sz e n n ą i ż y tn ią je st n a d a l sk ro m n e , n a sk u te k p o sia d a n y c h d o tą d zap asó w ’ p rz e z p ie k a rz y .

Je d n a k ż e m ły n y sk ło n n e są n a b y ­ w ać ż y to p o c e n ie zł 13,50 — 13,75 fra n c o W a rsz a w a . O w ie s m a le p sz ą sy tu ac ję . P o d a ż je st n a d a l m in im a ln a , cen a się u trz y m u je , a n a w e t w id a ć te n d e n c ję z w y ż k o w ą . W o jsk o k u p u je k a ż d ą ilo ść p lą cą c cen ę n o to w ań . — O b ro ty ję c zm ien ie m n a ry n k u p ry w at­

n y m są m in im aln e .

D o G d a ń sk a id z ie ję c zm ień z te re­

n ó w k o rz y stn y ch p a ry te to w o . W d ru ­ g iej p o ło w ie ty g o d n ia o k a z a ła się w ięk ­ sz a ch ęć k u p n a ję cz m ie n ia .

A •

m o w ała P o lsk a o d r. 1926 d eleg at p o lsk i n a te 1 9 -te zg ro m ad zenie L ig i N aro d ó w w y sto so w ał d o P re z y d e n ta Z g ro m ad ze ­ n ia list treści n a stęp u jąc e j:

,.P an ie p rezyd en cie! Z p o lecen ia m e­

go rząd u m am zaszczy t p o d ać d o P a ń ­ sk iej w iad o m o ści, że rząd m ó j n ie za­

m ierza zg łosić w in o sk u o p rzy zn an ie m u p raw a reelek cji d o R ad y L ig i N aro d ó w . Z ech ce p an p rzy jąć. P an ie P rezy den cie, zap ew n ien ia m eg o b ard zo w y so k ieg o p o - w aźan ia“.

Z astęp ca p rzew o d n icząceg o d eleg acji p o lsk iej n a 1 9 -te zg ro m ad zen ie L ig i N a­

ro d ó w .

(—) T y tu s K o m arn ick i m in ister p ełn o m o cn y

Eksport gęsi z Pomorza do Niemiec

N a ro k 1938 d z ię k i sta ra n io m P o ­ m o rsk ie j Iz b y R o ln ic z e j k o n ty n g e n t e k sp o rto w y g ęsi d o N iem iec z o sta ł u - sta lo n y n a 1 6 6 .0 0 0 sz tu k . N a p o d staw ie u z y sk a n e g o d o d a tn ie g o d o św ia d cz e n ia p rz e d sta w ic ie li P o m o rsk iej Iz b y R o ln i­

czej i Iz b y P rz e m y sło w o -H a n d lo w e j w G d y n i w b ie ż ą c y m ro k u — p o c z y n iły d a lsz e stara n ia o ro z sz e rz e n ie g ro n a e k sp o rte ró w p o m o rsk ic h . I e stara n ia d a ły w y n ik d o d a tn i.

N a leż y w y jaśn ić , że k o n ty n g e n ty e k sp o rto w e m ięd z y k u p c ó w d z ie li ra ­ d a h a n d lu z a g ra n ic z n e g o w W a rsz a ­ w ie, p rz y c z y m firm y p o m o rsk ie o trz y ­ m a ły : n a sie rp ie ń k o n ty n g en t w w y ­ so k o ści 4 .5 0 0 sz tu k , n a w rz esień w w y ­ so k o ści 2 7 .5 0 0 sz tu k .

D a lsz e p rz y d zia ły n astąp ićj w m ie­

sią c ac h p a ź d z ie rn ik u i listp ad z ie.

Inwalidzi w stolicy uchwalają gremialnie wziąć udział w wyborach

W A R S Z A W A . P o d p rz ew o d n ic t­

w em p o sła W a g n e ra o d b y ło się w R e­

su rsie O b y w a telsk iej w W a rsza w ie , p rzy ’ u d z iale o k o ło 1000 człon k ó w ’ ze­

b ra n ie S to łe c z n e g o K o ła In w a lid ó w R P . N a z e b ran iu u c h w a lo n o d w ie re z o ­ lu c je , a m ia n o w ic ie : o p ra w ie sa m o sta­

n o w ien ia P o lak ó w ’ z a O lzą , o ra z d ru g ą że w sz y sc y in w a lid z i b io rą u d z ia ł g re ­ m ialn ie w w y b o ra c h .

Je d n o c z e śn ie o d b y ły się w y b o ry d o z a rz ą d u , w ’ sk ład k tó reg o w e sz li: p p .

J. C z a ja, W . B a ń k o w sk i, B . C h o m ick i, B . O lek sie w ic z , Ż u k , C h o m ick i. Jo t- k iew icz, o ra z k ilk u in n y c h d z ia ła c z y .

p o stu latam i k o m itetu p o ro zu m iew aw cze go stro n n ictw p o lsk ich w C zech o sło w acji P o lacy w C zech o sło w acji, zam ieszk u jący z w artą m asą o d w ieczn ie p o lsk ą zie­

m ię, m u szą u zy sk ać p e łn e p raw o d o sa­

m o stan o w ien ia o so b ie.

O D P R A W A W O JE W O D Ó W

\\ d n iu 16 b m . o d b y ła się u p re ­ zesa R a d y M in istró w i m in istra sp ra w w e w n ę trz n y c h g en . S ła w o ja -S k ła d k o - w sk ie g o o d p ra w a w o jew o d ó w . T e m a ­ tem o d p ra w y b y ły a k tu a ln e sp ra w y p o lity c z n e i a d m in istra cy jn e .

D U R B R Z U S Z N Y W G R U D Z IĄ D Z U . W śró d m ie śc iu G ru d zią d z a stw ie r­

d zo n o k ilk a w y p a d k ó w z a c h o ro w an ia n a d u r b rz u sz n y . W z w ią z k u z ty m , le k a rz m iejsk i z w ra c a u w a g ę m iesz ­ k a ń c o m , a b y u n ik a li k o n ta k tu z c h o ry ­ m i, lu b p o d e jrza n y m i o d u r b rz u sz n y . M ie sz k a n ia c h o ry ch są iz o lo w a n e i o- z n a c zo n e sp e c ja ln y m i k a rtam i.

Przeciw kartelizowaniu produkcji drożdży

K o m isja p ie k a rsk a p rz y z w ią z k u izb rz e m ie śln ic zy c h o m a w ia ła m . in . sp ra w ę cen i d y stry b u c ji d ro ż d ż y . P rz e d e w sz y stk im k o m isja w y p o w ie d z ia ła się je d n o m y śln ie p rz e c iw k o w sze lk im k o n ce p cjo m , z m ie rz a ją c y m d o fo rm a l­

n eg o c z y fa k ty cz n e g o k a rteliz o w a n ia p ro d u k c ji d ro ż d ż y . Z d a n ie m k o m isji zło żo n ej z p rz e d staw ic ie li p o szczeg ó l­

n y c h izb rz e m ie śln ic z y c h o ra z sto w a ­

rz y sz e n ia w łaśc icie li p ie k a rń i sto w a­

rz y sz e n ia m istrz ó w p ie k a rsk ic h z W a r­

sz a w y i P o z n a n ia , p ie k a rz e p o w in n i m ieć w o ln y w y b ó r w y tw ó rn i d ro ż d ż y .

P o z a ty m k o m isja w y p o w ied z ia ła się z a z n iż k ą cen n a d ro ż d że , co p rz y z w ięk sz o n y m o b ro c ie n ie p rz y n ie sie u - sz c ze rb k u d la sk a rb u p a ń stw a o ra z za d y stry b u c ją d ro ż d ż y z a p o śre d n ic tw em cech ó w’ p ie k a rsk ic h .

Wielkie ustępstwa

na rzecz Niemców

P A R Y Ż . „II F ig a ro " w a rty k u le w stę p n y m p u b lic y sty D ‘O rm esso n stw ie rd z a , że jeżeli in fo rm a c je, n a d e sz ­ ło w c ią g u n o c y są ścisłe, to o zn acza, ż e k o n c e sje o fia ro w a n e p rz e z A n g lię i F ra n c ję N iem co m są o lb rzy m ie .

W k o m e n ta rz u d o sy tu ac ji, zam iesz-

Kursy dokształcające wieczorowe

c z o n y m n a n a c z e ln y m m iejscu n u m e ru p isze, że n a su w ają się o b e c n ie d w a p y ­ ta n ia , ja k a b ę d z ie o d p o w ie d ź P ra g i i

ja k ie b ę d z ie sta n o w isk o N iem có w , P o lsk i i W ęg ier.

„ E p o c aw a rty k u le D e K e rillisa z a p y tu je, co p o z o sta n ie z p a ń stw a C z e ­ ch o sło w ack ieg o , g d y e lem e n ty p o lsk ie , w ę g ie rsk ie , i sło w a c k ie u z y sk a ją te sa­

m e p ra w a co N iem c y su d e c c y .

T O R U Ń . W ro k u sz k o ln y m 1936-37 b y ło n a P o m o rz u 5 1 9 k u rsó w w ie cz o ­ ro w y c h n a te ren ie w si i m ia ste c z ek , n a k tó ry c h m ło d z ie ż u z u p e łn ia ła sw e w y -

sk ieg o , k tó re w p ro w a d ziło p o w sz ec h n e

rz o n a n a te re n 8 p o w iató w 7 p rz y łą c zo­

n y c h d o P o m o rz a .

N a zd jęciu sp ecjaln ie w y b u d o w an e w d o lin ie C h o ch o ło w sk iej p o m ieszczen ie n a g o n d o lę i p o w ło k ę b a lo n u G w iazd a P o lak i,

Ze świata

k sz ta łce n ie p o u k o ń c ze n iu p rz e w a ż n ie sz k ó ł p o w sz ec h n y c h n iższeg o sto p n ia.

U d z ia ł w ’ ły c h k u rsa c h b ra ło 10.194 m l o d zieży .

W ro k u 1 9 3 7 -5 8 d z ięk i u tw o rz e n iu 1

K u rato riu m O k rę g u S zk o ln eg o I o in o r- m o sfy n a rzek ach , ta k d ro g o w e, ja k i k o - . - ,- . . ■ . , . . - , , z lejo w e n a w sch o d n iej g ran icy są strz e żo d oh S zt" h “ ',e..“ !o d z leZŁ ? > 7 n e p rzez o d d ziały w o jsk o w e, W y d an o

a ( ’‘ró w n ież szereg z a rzą d z e ń n a w y p ad ek 8 1 7 o só b a la ru sz e n ia g ran icy H o lan d ii.

)TO C . !

| B E R N O . W ła d z e p o lity c z n e i w o j- . , . P1rz y sPoso1" ! sk o w e S zw 7a jc arii p o z o sta ją w sta ły m o św ia to w e g o p rz e d p o b o ro w y c h k o n ta k c ie, u z a sa d n ia ją c w y d a w an e d o O b ro n y N a ro d o w e j• zo b tam e ro zsze- • z a rzą d z e n ia d o ty c zą c e o b ro n y g ra n ic . ... ... a k c ję c e c h u je n ie z w y k ły sp o k ó j,

k tó ry m o d z n a cz a się z w łasz c za lu d n o ść N a w y p a d e k w y b u c h u w o jn y m o g ą b y ć z a rz ą d z en ia wTo jsk o w 7e w y k o n a n e z ta k im p o śp ie c h em , że n ie m a n a j­

m n ie jsz e g o p o w o d u d o n ie p o k o ju . H A G A W H o lan d ii zo stały w y d ane z a rzą d z e n ia w o jsk o w e, k tó re p rzy p o m i­

n a ją an alo g iczn e z a rz ą d z e n ia w y d an e p rzez S zw ajcarię. W szy stk ie w ażn iejsze

T rz e b a z a z n a c z y ć , że w d o k sz ta ł­

c a n iu p rz e d p o b o ro w y c h w o j. p o m o r­

sk ie p rz o d u je , m im o , że p ro w a d z i tę a k c ję d o p ie ro o d ro k u .

Obywatel przeszkolony w L. O. P. P w obliczu wojny zachowa spokój’’

(3)

Nr. 109 .GŁOS POMORZA*

I Wiadomości ciekawe z bliska i daleka !

,,Śmierć przez powieszenie

jest lekką i przyjemną1*SRQPONMLKJIHGFEDCBA O STRÓ W N a pastw isku pod M iksta

lem pow iesił się 16-letni chłopiec M arian Sm ółka.

Szczegóły tego zagadkow ego pow ie­

szenia przedstaw iają niezm iernie sm utny obraz w ychowania naszej m łodzieży w iej skiej.

W dniu poprzedzającym w ypadek pasł Sm ółka bydło sw ego ojca z innymi chłopcami pod lasem . Chłopcy rozm a­

w iali o pow ieszeniu zbrodniarzy, tw ier­

dząc, że jest to zupełnie lekka i przyjem ­ na śm ierć. Przy tym czynili próby w ie szania siebie i drugiego. N astępnego dnia Sm ółka spotkał w spółtow arzysza rozmo w y z dnia poprzedniego. Rom ana Sro­

czyńskiego i ośw iadczył m u, że ,,dziś to ktoś inny jego bydło do dom u popędzi"

Sroczyński nie brał tych słów zupełnie pod uw agę i poszedł sw oją drogą. Sm ół­

ka popędził krow y pod las, zdjął jałów ce z karku pasek, zrobił pętlę, założył

sobie na szyję. Przez poderw anie nóg.

pętla się zacisnęła — i w iszącego bez życia chłopca znalazł niej. Roszykiew icz z M ikstatu. N atychm iast zastosowano sztuczne oddychanie, pozostało już bez skutku.

fl

Wysiedlenie ze strefy

Tajemnicza zbrodnia w Warszawie

fajem niczego m orderstw a dokona­

no w czoraj rano na ul. Pow ązkow skiej w W arszaw ie. O fiarą niew ykrytego zbrodniarza padla w łaścicielka sklepu spożyw czego, 53-letnia W ładysław a B orkow ska (N owy Św iat 8).

O koło godz. 8,45 przechodnie zaa-

Kpt. Janusz zwycięża

w zawodach o puchar Gordon-Bennetta

W czoraj do A eroklubu R P. nadesz­

ły w iadom ości o m iejscu lądow ania Polonii II i S — 11. O kazuje się, że w iadom ość podana w czoraj przez ra­

diostację sow iecką, była fałszyw a, ba­

lony bow iem nie lądow ały na teryto­

rium ZSRR.

Polonia II, pilotow ana przez por.

K obylańskiego i Panatalona, w ylądo­

w ała w R um unii, przeleciaw szy około 1450 km od m iejsca startu.

B alon belgijski S-ll, pilotow any przez kpt. Thonnarta i inż. W andcr-

scliuera, lądow ał 15 bm . w B ułgarii po­

m iędzy R akitnicą i K osowem .

W edług prow izorycznych obliczeń pierwsze m iejsce w zaw odach o puchar G ordon-B ennetta zdobył kpt. Janusz na LO PP. który w ylądow ał w B uł­

garii w odległości 1600 km od m iejsca startu.

D rugie m iejsce zdobędzie praw do­

podobnie Polonia II, która przebyła ok.

1450 km . lub balon belgijski S-ll. N a trzecim lub czw artym m iejscu — W ar­

szaw a II.

larm ow ani zostali przeraźliw ym krzy­

kiem kobiety, dochodzącym z m ałego sklepiku, m ieszczącego się w drew nia­

nym parterow ym dom ku przy ulicy Pow ązkow skiej 18 w pobliżu trzeciej bram y cm entarza Pow ązkow skiego.

N im pośpieszono z pom ocą na próg sklepu upadła jakaś kobieta. W ple­

cach tkw ił po rękojeść w ielki nóż rzeźnicki. D o ciężko rannej w ezw ano Pogotow ie. Lekarz stw ierdził zgon w skutek dw óch ran kłutych w pra­

w ym boku i rany w plecach.

B orkowska żyła od dłuższego czasu ze sw ym przyjacielem H enrykiem Szlagow skim . O statnio Szlagow ski, znany policji krym inalista opuścił w ię­

zienie po odbyciu kary 2-letniej za zabójstw o.

Szlagow skiego w idziano dziś rano spacerującegi po podw órzu dom u, w którym m ieści się sklep. B ył silnie zdenerwow any. N a kilka m inut przed w ykryciem zbrodni w sklepiku, Szla­

gow ski znikł.

Przybyła na m iejsce policja prow a­

dzi energiczne dochodzenie, celem u- stalenia przyczyny zbrodni. Jak dotąd nie stw ierdzono rabunku.

nadgranicznej

TO RUŃ . Przed niedawnym czasem głośna była spraw a uciążliw ego oby­

w atela państw a polskiego b. przew od­

niczącego rady m iejskiej w Pucku, K rauzego C zesław a, orzeczeniem sta­

rosty m orskiego w W ejherow ie, w y­

siedlonego z pasa nadgranicznego.

Jak się obecnie dow iadujem y, w o­

jew oda pom . orzeczenie to zatw ier­

dził. C zesław owi i K rauzem u w stre­

fie nadgranicznej nie w olno przeby ­ wać. —

Burmistrz skarży radnych o zniewagę

W e w torek, dnia 20 bm . odbył się w M ogilnie w Sądzie G rodzkim proces z oskarżenia pryw atnego bur­

m istrza m iasta M ogilna K urzętkow skie- go, przeciw radnym m iejskim pp. Syl­

w estrow i Paw łow skiem u i Leonardo­

w i Pueletow i.

B urm istrz oskarża radnych o znie­

w agę słow ną, jakiej m ieli się dopuścić w czasie posiedzenia R ady m iejskiej.

Katastrofa samochodowa

krwawe zajście w hiowredawiii

W czasie zebrania Stronnictw a Pra­

cy w Inow rocław iu, doszło do krw a­

w ego zajścia.

G dy delegat radca G oralew ski o- św iadczył zgrom adzonym , że Stron­

nictw o Pracy pow inno w ziąć udział w w yborach, w ów czas bojów ka Stron­

nictw a N arodow ego, puściła w ruch krzesła i ław ki.

D elegat p. G oralew ski, red. Teska delegat z B ydgoszczy, p. W alczak i kil­

ka innych osól) zostało ciężko poturbo­

w anych.

N a „pobojow isku" pozostał kierow ­ nik bojów ki M aksym ilian Skrzy piński, członek zarządu Stronnictw a N arodo­

w ego, który w w alce odniósł liczne rany. Zajście zlikw idow ała policja.

3 wypadki śmiertelne w jednym dniu w Gdańsku

G D A ŃSK . W ciągu dnia w czoraj­

szego na terenie w olnego m iasta G dań­

ska w ydarzyły się trzy katastrofy, w których zginęły trzy osoby.

W drodze z Elbląga do G dańska sam ochód osobow y z pow odu pęknię­

cia opony w padł na drzewo. I rzej pasa­

żerowie zostali ciężko ranni, a jedna osoba zabita.

R ów nież na terenie W olnego M ia­

sta m otocykl całym pędem w padł na drzew o, przy czym kierow ca, dentysta z Sopot, został zabity na torze kolejo­

w ym w pobliżu gdańskiegi dw orca po­

ciąg osobowy przejechał kolejarza, za­

trudnionego przy napraw ie torów ko­

lejow ych. O dniósł on tak ciężkie rany, że w krótce zm arł.

K RÓ LO W IE CY G AŃ SCY W A LCZĄ O K ORO NĘ

TO RU Ń W spokojnym dotąd m ieście Św ieciu n^W . na Pom orzu panuje ruch spow odow any zapow iedzią ,,króla" cyga nów M ichała K wieka, o m ającym nastą­

pić w najbliższych dniach zjeździe cyga nów z całej Polski, celem napiętnow ania nieuczciw ych m achinacji Bazylego K w ie ka. D o Św iecia bow iem dotarła w ieść, iż pretendent do tyt. królewskiego kuzyn

„króla", Bazyli K wiek, zw ołuje zjazd cy ganów do B rześcia n'B., gdzie m ają się opow iedzieć, kto w łaściw ie m a prawo nosić koronę królew ską cyganów .

Przygotow ania do zjazdu w Świeciu są w pełnym toku-

Zapisz się do LOPP.

Nagłe zwolnienie 9 starostów

Zarządzeniem M inistra Spraw W e­

w nętrznych z dnia 18 bm . zostali zw ol­

nieni z zajm ow anych stanow isk sta­

rostow ie:

Jan W asylkiew icz — starosta G ro­

dzki północno-w arszawTski, Stanisław W północnej Szw ecji pędzący z

w ielką szybkością sam ochód osobo­

w y w padł na ostrym zakręcie na ogro­

dzenia i zw alił się w przepaść, lecz spadając zaw adził kołam i o konary ol­

brzym iego dębu. Pięciu pasażerów sam ochodu uległo tylko potłuczeniu, nie odnosząc pow ażniejszych obrażeń.

Po spędzeniu nocy w śród konarów dębu, zdołali oni zaw ezw ać pom ocy o- kolicznych chłopów , którzy przy uży­

ciu sznurów spuścili sam ochód na zie­

m ię. U w olnienie sam ochodu nastręczy ­ ło w ięcej trudności i dopiero po ścię­

ciu dębu udało się to uczynić.

Dezerterzy z Czechosłowacji pojawiają sie

na granicy polskiej

W A RSZA W A. W obec skali zarzą­

dzeń w ojskow ych C zechosłow acji w rejonach nadgranicznych oraz w obec pojaw iającej się znacznej liczby dezer­

terów arm ii C zechosłow ackiej na tery­

torium Polski. N adzór granicy polsko- czeskiej został w zm ocniony przez spec­

jalne oddziały ochrony pogranicza.

Skalecki — starosta pow iatow y w So­

kołow ie Lubelskim , W ojciech K osto- łow ski — starosta pow iatow y w Soka­

lu, Jan Em eryk — starosta pow iatow y w Żółkw i, Zygm unt Pajdak — starosta pow iatow y w Łęczycy, K azim ierz Stę­

pień — starosta pow iatow y w Zbarażu, K azim ierz Siw ik — starosta pow iato­

w y w M ławie, K azim ierz Sierakow ski

starosta pow iatow y w K ostopolu.

Polski lot do strato-

sfery

Fragm ent prac, przy (budowie specjalnej drogi z Zakopanego do doliny Chochołow skiej.

N awierzchnia tej drogi zostanie przystosow ana do transportu gondoli, pow łoki balonu precyzyjnych instrum entów i przyrządów naukow ych, oraz naw igacyjnych, jakoteż in­

tensyw nego ruchu turystycznego, spodziewanego w okresie startu.

JTe świata

5 TY S. W ĘG RÓ W ZBIEG ŁO BU DA PESZT. W edług w iadom ości z pogranicza czesko - w ęgierskiego, licz­

ba ludności, która zbiegła z Czechosło­

w acji na W ęgry, w ynosi już obecnie około 5.000

W LO ND YN IE W Y K RY TO BIU RO SZPIEG OW SK IE

LO N D YN W Londynie specjalny od­

dział Scotland Y ard‘u dokonał rew izji w dom u jednego z byłych oficerów gwardii pruskiej. M ieszkał on w dzielnicy wilowej uchodząc za bogatego kupca. N agle zarzą dzona rew izja stwierdziła, że dom owego oficera był nie tylko centralną propagan­

dy narodowo-socjalistycznej, lecz rów ­ nież dobrze zakonspirow aną placów ką szpiegow ską, Przeprow adzona nagle re­

w izja dostarczyła dostateczną ilość do­

wodów.

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :