Gazeta Rybnicka, 1995, nr 31 (238)

Pełen tekst

(1)

W nume rze: F e s t y n w Gotartowicach * W ABC - Wędrowne ptaki

...bo to wesołe miasto

GAZETA

Nr indeksu 359-823

RYBNICKA

T Y G O D N IK S A M O R Z Ą D O W Y

ISSN

1232-437X N r

31/237 PIĄTEK 4 SIERPNIA 1995 CENA: 40 gr (4000,- zł)

Powojenną historię pielgrzym o wania do Częstochowy zainicjowało kilku rybniczan w 1946 roku, w podzięce za szczęśliw y powrót do domu z frontów II wojny światowej.

W ub. środę ruszyła jubileuszowa, pięćdziesiąta już Rybnicka Piesza Pielgrzymka.

N a inaugurującej j ą mszy św. w ba zylice św. A ntoniego zebrało się po nad 3 tys. osób, w ypełniając całkow i cie św ią ty n ię . W śró d p ie lg rz y m ó w w ięk szo ść sta n o w ili lu d z ie m ło d zi, głównie m łodzież ze szkół podstaw o wych i średnich, nie brakow ało jednak osób w średnim , a n aw et podeszłym w ieku, b y li te ż n ie p e łn o sp ra w n i na wózkach inw alidzkich i ludzie chorzy.

W okół k o ścio ła m o żn a było w yczuć n ie c o d z ie n n ą atm o sferę. P ielg rzy m i byli zadow oleni i radośni jakby w yru szali na atrakcyjną w yprawę na koniec świata, a przed nimi było zaledwie 105 km i to piechotą. N iektórzy robili j e szcze pośpiesznie ostatnie zakupy na drogę, inni z niepokojem patrzyli

50. Rybnicka Pielgrzymka do Częstochowy

Jesteście najlepszą cząstką tej Ziemi...

w burzow e n ieb o . P ielg rzy m k a, co m oże być tru d n e do zro zu m ien ia dla p o ­ zostających w domu, je s t źródłem ogrom ­ nej satysfakcji płyną­

cej ró w n ież z faktu, że je s t ona aktem re­

lig ijn y m , ak tem p o ­ b o żn o ści. N a p ie l­

g rzym ce lu d z ie się m o d lą, d y sk u tu ją , śp ie w a ją , z a w ie ra ją przyjaźnie, c z u ją się zespoleni je d n ą ideą.

Do z a k o ń c z e n ia mszy świętej kierow nik pielgrzym ki ks.

Henryk Jośko przy p o m n iał w sz y stk im najw ażniejsze zasady p i e l g r z y m o w a n i a o raz o fic ja ln ie w rę czy ł p re z y d e n to w i Józefowi M akoszowi

Kierownik 50. pielgrzymki ks. dziekan Henryk Jośko

M a k o szo

wi ch u stę p ie lg rz y ma. N astępnie prezy d en t z w ró c ił się do pielgrzym ów sło w a mi: Jesteście najlep szą cząstką Ziem i Rybnickiej!

Pierw sza grupa jubileuszow ej p iel grzym ki w yruszyła spod bazyliki dokładnie

Program ograniczenia niskiej emisji

Nadzieja dla atmosfery

Zapytany o swoje korzenie Jerzy Czerczuk mówi, że czuje się Europejczykiem, a przede wszystkim mie szkańcem niewielkiej miejscowości na południu Fran cji, gdzie zbudował wymarzony dom.

Na czele pielgrzymki niesiono krzyż. Pierwsza grupa wyszła w środę o godz. 9.45

d o

kładnie o godzinie 9.45. K siądz p ro boszcz Alojzy Klon zgodnie z trady c ją p o k ro p ił w y ch o d z ą c y c h w o d ą święconą. N a trzy tysiące głów wyszło je j p e łn e w ia d ro ... N a stę p n e g rupy pielgrzym ów w yruszały co kw adrans.

K ażda m iała swojego kierownika, du chownego, grających na instrum entach i w łasn y system n ag ło śn ie n ia . P ie l grzy m k a m ia ła tak że w ła sn ą służbę zdrow ia i ekipę techniczną. Pierw szy odpoczynek czekał na pielgrzym ów w W ilczy, a następnie nocleg w G liw i cach. N astępnego dnia pielgrzym i po w yjściu z G liw ic zatrzym ali się koło p o łu d n ia w m ie jsc o w o śc i G ó rn ik i, gdzie o dpraw iono m szę św ., po niej tamtejsi parafianie poczęstowali rybni czan ponad tysiącem talerzy żuru. Po obiedzie pielgrzym i ruszyli dalej do Tarnowskich Gór, gdzie czekał na nich drugi nocleg. D zisiaj,

w p ią te k 4 sie rp n ia , ry b n ick a p ie l g rzy m k a je s t na tra s ie T arn o w sk ie G óry - B abienica, gdzie po drodze w m iejscow ości M iotek w eźm ie udział we mszy św. odprawionej przez ordy n a riu sz a d iece zji g liw ick iej ks. bpa Jana W ieczorka. Pielgrzym ów pow ita my z pow rotem w Rybniku na dw orcu kolejowym w Paruszowcu i w bazylice św. A ntoniego w niedzielę 6 sierpnia.

Tekstizdj.:

Jego dziadek uchodząc z ogarniętej rew olucją R osji zatrzym ał się na pol skim wybrzeżu, w małej wtedy wiosce rybackiej Gdyni. Mając w pamięci wła sne losy, w p o ił k ilk o rg u w nukom , którzy tam się urodzili, prostą prawdę - ucz się, zdobyw aj w ykształcenie, bo tylko tego co m asz w głow ie nikt nie będzie ci w stanie odebrać. W myśl tej zasady Jerzy kończy, ju ż po w ojnie, Wydział Budownictwa W odnego Poli techniki Gdańskiej. Pod koniec lat 50.

w yjeżdża do F rancji, uczy się nadal, pracuje i pozostaje w tym kraju na sta łe. Głęboko, widać, wziął sobie do ser ca słowa dziadka, bo od tej pory w ielo k ro tn ie, ja k o p racow nik francuskich firm , w ykorzystyw ał sw o ją w iedzę i dośw iadczenia w w ielu punktach na szego globu. K ilka lat spędził na kontr akcie w USA, a także w A rabii Saudyj skiej, Iraku, na Filipinach.

c.d. na stronie 2

Koncert niedzielny "Pod Wierzbą"

W niedzielę 6. sierpnia o godz. 16.00 - 18.00 wystąpi - Grupa Folklorystyczna “LI SCENUTO” z Sant Arsenio /Włochy/

Marek Szołtysek

Para z "Li Scenute " z podarunkiem - laleczką w stroju śląskim

W ło s i w R y b n ik u

O sole mio...

Na zaproszenie zespołu “Przygoda” do Rybnika przyje chał włoski zespół folklorystyczny “Li Scenute” z San't Ar senio. We wtorek 1 sierpnia cała 34-osobowa grupa gości ła w Urzędzie Miejskim.

Prezydent M akosz przyjął W łochów bardzo serdecznie, tym bardziej, że mógł rozmawiać z nimi bez pomocy tłumacza.

Nie obyło się też bez wspólnego śpiewa nia - “Li Scenute” nie żałow ało gardeł przy głośnym “O sole mio” . Prezydent przekazał im w prezencie lalkę w stroju śląskim i płaskorzeźbę z w izerunkiem UM i herbem oraz foldery. W łosi zre wanżowali się oprawionym zdjęciem pa noramy miasta San't Arsenio i ceramicz nym talerzem z nam alow aną tańczącą parą.

Członkowie “Przygody” i “Li Scenute”

poznali się we Francji w 1992 roku, gdzie występowali razem na światowym Festiwa lu Folkloru. W ubiegłym roku rybniczanie

gościli w ich rodzinnym mieście. Włoski zespół powstał w 1934 roku i skupia mło dzież w wieku powyżej 16 lat, a kieruje nim obecnie Fernando Bucci. Wiele lat temu mieszkańcy San't Arsenio nazywali się San't Arsenesi A Scenuddi, z tego powodu zespół przybrał to imie i nazywa się "Sce nute". Został założony w celu utrzymania tradycji folklorystycznej w regionie. Ucze stniczył wielokrotnie w festiwalach wło skich i zagranicznych, m.in. we Francji, Hi szpanii, Portugalii.

W swoim programie "Li Scenute" przed stawia m.in. polkę quadrigilię tańczoną przez szlachtę, serenatę delle lanterne - ta niec pochodzący z Sycylii wykonywany w dzień zaręczyn, w księżycową noc przy świecach, tarantellę - neapolitański taniec prezentowany na wese lach na zakończenie

Śpiewana na powitanie piosenka bardzo podobała się prezydentowi

przyjęcia.

Podczas wizyty w Polsce “Li Scenute”

występować będzie m.in. w Ustroniu, Kry rach, Gorzycach, Żyw cu. 6 sierpnia o godz.

16.00 koncertować na tom iast będzie przed Teatrem Ziemi Ryb nickiej. Krótki recital zaprezentuje również w katowickim oddziale telewizji.

a/

MIESIĘCZNY ZA DARMO!

Wydrukowany obok kupon może być szansą na darmowy bilet miesięczny komunikacji miejskiej na terenie Ryb nika. W ystarczy go w yciąć i razem z wydrukowanymi w kolejnych sierpnio wych numerach, nakleić na kartkę po cztow ą i wysłać na adres naszej redakcji lub w rzucić do “żółtych skrzynek” w terminie do 10 września.

Kartki w ezm ą udział w losowaniu, a nagrodą będzie DARMOWY BILET

MIESIĘCZNY KOMUNIKACJI

MIEJSKIEJ NA TERENIE RYBNI­

KA NA PAŹDZIERNIK.

N aszą zabawę będziemy kontynuować w sierpniu, a nagrodą będzie bilet mie sięczny na październik.

Zdj.: Zb. Solarski

(2)

Zarząd Miasta informuje

Zarząd Miasta Rybnika i n f o r m u j e

o zamiarze budowy parkingu dla samochodów osobowych na gruncie własnym w rejonie ulicy Brudnioka

z dojściem do ulicy Cmentarnej.

Szczegółowej informacji w sprawie realizacji parkingu udziela W ydział U rbanistyki i A rchitektury przy ul. M iejskiej 7.

Sukces policji i mieszkańców

W niedzielę 30 lipca kierujący skodą m ężczyzna potrącił na drodze w Sumi nie 5 5 -le tn ią ro w e rz y stk ę . K o b ie ta zm arła w w yniku odniesionych ran, a kierow ca zbiegł z m iejsca w ypadku.

Osoby, które były świadkami wypadku zapam iętały numery rejestracyjne sko dy i pow iadom iły policję.

Nadzieja dla

atmosfery

c.d. ze strony 1

K olejny rok Jerzy C zerczuk przeby wał będzie w Rybniku, jako przedsta wiciel francuskiej firmy Apave. Firma ta wspólnie z duńską Bruun Soren sen Graupas oraz polskimi partnera mi - Biurem Projektowym Mexem z Gliwic i Wojewódzkim Biurem Pro jektowym z Zabrza utworzyły kon sorcjum, mające na celu opracowa nie projektu realizacyjnego ograni czenia niskiej emisji w rejonie Ryb nika, Wodzisławia, Jastrzębie i Żor.

Podjęcie prac nad projektem jest wyni kiem umowy między Polską a U n ią Europejską

N astępnego dnia sam ochód i spraw ­ ca w ypadku zostali odnalezieni. Jed­

nak m ężczy zn a nie przyznaje się do w iny, tw ierd ząc, że auto zo stało m u wcześniej skradzione i on nie mógł go prow adzić w dniu zdarzenia. Spraw ę bada policja i prokuratura.

E u

ropejską, która go finansuje, a ściślej, m ięd zy N aro d o w y m F un d u szem O chrony Ś ro d o w isk a i G o spodarki W odnej, a wym ienionym konsorcjum.

Firma duńska i francuska wygrały prze targ na opracowanie projektu, a następ nie dobrały sobie polskich partnerów . Projekt będzie nadzorowany przez Re gionalne Biuro Realizacji Program ów Ekologicznych. Interesy naszego m ia sta w trakcie pracy nad projektem re p re z e n to w a ć będzie fu n d acja "Eko- term" Silesia, która tematem ogranicze nia niskiej em isji a przede w szystkim możliwościami zmniejszenia zapylenia i zasiarczenia naszej atmosfery zajmuje się ju ż od dwóch lat.

P o d sta w ą p ro jek tu realizacy jn eg o je s t ogólny plan, rodzaj ekspertyzy i

“biblii” - ja k mówi J. Czerczuk - przy gotowany dla całego województwa ka tow ickiego, z którego w yodrębniono m .in. p o d o k ręg rybnicki i który, ja k mówi w iceprezydent Jó zef Cyran, bę dzie w centrum zainteresowania odpowiedzialnych

L is t do red a kcj i

Kłopoty w muzeum

Muzeum Śląskie jest placówką na­

ukowo-badawczą powołaną przed 70 laty i restytuowaną przed 10 laty w budynku przy Al. Korfantego 3 w Katowicach.

W spółczesne M uzeum Śląskie n a w iązując do tradycji przedw ojennego M uzeum łączy zainteresowania sztuką now oczesną z historią i kulturą Śląska, choć swymi zainteresow aniam i zbie rackim i i badaw czym i obejm uje c a łą Polskę /w zakresie sztuki oraz sztuki ludowej/, Śląsk i pogranicze /w zakre sie historii, archeologii i etnografii/.

S trukturę o rg an izacy jn ą obecnego Muzeum Śląskiego stanowią działy: hi storii, archeologii, etnografii i sztuki oraz dział oświatowy, wydawniczy, bi blioteka naukow a i pracow nia konser wacji dzieł sztuki. Przy Muzeum działa także Komisja d/s Wywozu Dzieł Sztu ki Za G ranicę. O ddziałem M uzeum Ś ląskiego je s t C entrum S cen o g rafii Polskiej przy Placu Sejmu Śląskiego.

Jako m uzeum w ielodziałow e mamy m ożliw ość pokazyw ania bogatego re pertuaru wystaw /około 25 rocznie/, tak aby każdy zw iedzający m ógł znaleźć coś interesującego. W iele z naszych w ystaw zyskało w o statn ich latach uznanie K om isji w Konkursie na N aj ciek aw sze W ydarzenie M uzealne Roku, zdobywając nagrody lub w yróżnienia

T elefony do red a k c ji

___________ _______ ____ J

Zadzw onił do redakcji m ieszkaniec Rybnika, który skarżył się, że na ulicy Białych do godziny 16.00 na chodniku ciągle zaparkowanych jest wiele samo chodów, chociaż naprzeciwko są aż dwa parkingi. Kierowcy niszczą płytki cho dnikow e rozjeżdżając je kołam i, a na deptaku zostają tłuste plamy oleju. N i szczone również są stare klony.

Poproszony o odpow iedź kierownik W ydziału K om unikacji UM Jerzy W róbel poinform ow ał, że istnieją do kładne przepisy, mówiące o m ożliw o ściach i zakazach parkowania na chodni kach. Kierowcy, którzy je łam ią - płacą za to mandaty. Najprościej byłoby p o stawić znak zakazu - powiedział Jerzy Wróbel - ale trzeba zrozumieć również drugą stroną. Ulica Białych je st blisko centrum, jest tam wiele instytucji i ban ków, a niestety te dwa parkingi nie dys ponują wystarczającą liczbą miejsc.

Wydział Komunikacji przekazał odpo w iednie inform acje Straży M iejskiej i jednocześnie J. Wróbel zapewnił, że bę dzie się starał pogodzić obie strony kon fliktu. Nie wykluczone jednak, że m ie szkańcy będą musieli przyzwyczaić się do widoku ulic charakterystycznego dla państw zachodniej Europy, tj. zapchanych

o d p o

wiedzialnych za sprawy uciepłowienia służb miejskich.

Niezależnie od prac studialnych kon sorcjum , m iasto posiada w łasny p ro gram zag o sp o d aro w an ia 60 M W z elektrow ni “R ybnik” i w prow adzenia ich do miejskiej sieci ciepłowniczej, co powinno znacznie obniżyć poziom ni skiej emisji w mieście. Pewne roboty są ju ż w trakcie realizacji, tak że program ten stanie się najpewniej jednym z ele m entów szerszego program u opraco wywanego przez konsorcjum. W trak cie jego realizacji J. C zerczuk w spół pracował będzie z wielom a konsultan tam i pow ołanym i przez konsorcjum , zaś ze strony m iasta z fundacją "Eko- term" Silesia oraz w iceprezydentem J.

Cyranem. Całość opracowania m a być gotow a za rok, ew entualna realizacja projektu do roku 2015.

/r/

Remont kapitalny ulic w centrum Rybnika

Zmiana tras linii autobusowych

W związku z planowanym remontem kapitalnym ulic Gliwicka, Łony, Pl. Wol ności, 3 Maja zachodzi konieczność okresowego wyłączenia tych ulic z ruchu koło wego w okresie od 10 do 31 sierpnia 1995 r. Od 10 do 15 sierpnia nieczynny bę dzie przystanek przy ul. 3 Maja /Urszulanki/. W związku z powyższym prosimy w tym czasie o korzystanie z przystanków przy Pl. Wolności.

Jednocześnie na czas od 15 do 31 sierpnia zlikwidowany zostanie centralny przy­

stanek autobusowy na Pl. Wolności. Zmieniony zostanie także przebieg linii autobu­

sowych.

I tak linie kursujące od przystanku “Kotucza Polmozbyt” do “Pl. Wolności” kurso wać będą trasą objazdową:

od “Kotucza Polmozbyt” ul. Wyzwolenia, Sybiraków /Łącznik/, Powstańców, Kościuszki, Chrobrego - ustawienie przystanku zamiennego za Pl. Wolności - na ul. Chrobrego - dotyczy linii 437, 581,583, 584,585, 586, 592, 593,595, 597,599.

Linie kursujące od przystanku “Gliwicka Szpital” do Pl.Wolności - objazd jak wyżej, dotyczy linii 441,582.

Linie kursujące od przystanku “Dw. PKP - Pl. Wolności do “Kotucza Polmo zbyt” i “Gliwicka Szpital” kursować będą trasą objazdową: od Dw. PKP ul. Ko ściuszki, Powstańców, Więźniów Politycznych, Piasta, Gliwicką do Ronda z Kotucza i dalej po trasie dotyczy linii 441, 443, 581, 582, 583, 584, 585,592, 593, 597,599 - zamiennie za Pl. Wolności wyznaczony będzie przystanek przy ul. Pia sta.

Linie kursujące od przystanku “Piasta - Pl. Wolności do Kotucza Polmozbyt”

kursować będą: ul. Piasta, Gliwicką do ronda z ul. Kotucza i dalej po trasie dot.

linii 437, 586, 587, 590, 591, 595 - przy ul. Kotucza przystanek zamiennie za Pl.

Wolności.

Linie kursujące od przystanku “Żorska” - Karolinka - Piasta - Pl. Wolności do Sądu lub 3 Maja” kursować będą: od przystanku “Żorska” ul. Mikołowską /obok k o ścio ła/, Powstańców, Kościuszki, Chrobrego do Sądu lub 3 Maja dot.

linii 442, 588, 598 - zamiennie przystanek za “Piasta” przy ul. Mikołowskiej na wysokości kościoła oraz przy ul. Chrobrego zamiennie za Pl. Wolności.

Linie kursujące od przystanku “Domus - Kotucza Polmozbyt - Pl. Wolności do DW. PKP” kursować będą: od przystanku “Domus” ul. Zebrzydowicką, Raci borską, Hallera, Miejską, Jankowicką, Armii Krajowej, Piłsudskiego do Dw.

PKP i dalej po trasie dot. linii 588,590. Autobusy linii 588,590 nie obsłużą przystan ku “Kotucza Polmozbyt”, zamiennie za Pl. Wolności obsługiwany będzie przysta nek “Sąd”.

Linie E-3 i 594 w okresie od 10 do 31 sierpnia br. kończyć będą kursy na dworcu autobusowym PKS. Nie będą obsługiwać przystanków “Dw. PKP”, Pl.

Wolności, 3 Maja.

Pragniemy również w imieniu Urzędu Miasta Rybnika i Międzygminnego Związku Komunikacyjnego przeprosić wszystkich pasażerów za utrudnienia wynikające z w/w zmian i opóźnienia, które mogą występować w stosunku do obowiązującego rozkładu jazdy.

w y ró

żnienia /na etapie wojewódzkim i ogól nopolskim/.

S zczupłość środków finansow ych uniem ożliwia nam dokonywanie wielu zakupów, zwłaszcza antykwarycznych i aukcyjnych /choć zbiory M uzeum Ślą skiego liczą już łącznie około 50 tysię cy eksponatów/.

Prace adaptacyjno-rem ontow e bu dynku pochłaniają wszystkie przyznane nam środki na inw estycje. P o trzeb y M uzeum są ogromne, zwłaszcza w za kresie odpowiedniego wyposażenia

/niezbędna klimatyzacja, skomputery zow anie zbiorów , w tym dodatkow o blisko 15 tysięcy woluminów w Biblio tece N aukowej/. N a ekspozycję w ielu ciekaw ych w ystaw obecnie M uzeum Śląskie nie może sobie pozwolić m.in.

w zw iązku z ogrom nym i ko sztam i u b e z p ie c z e n ia /np. p rzygotow ane w p ro jek cie m erytorycznym w 1995 r.

“Judaica ze zbiorów lw ow skich”, czy w ystaw a m alarstw a Jacka M alczew skiego/.

Każdy dar i sposób pomocy Muzeum Ś ląsk ieg o p rzyjm ujem y z o g ro m n ą w d zięczn o ścią, św iadom i tego, iż

“K ultura świadczy o naszej tożsamości narodow ej, a troska o jej dziedzictw o je s t św iadectwem rozw oju społeczne

go” /Jan Paweł II/.

W szystkim , którzy m o g ą i z e c h c ą wesprzeć działalność Muzeum Śląskie go podajemy nasze konto:

Bank Śląski VII Oddział w Kato wicach 312608-700007131

Dyrektor Muzeum Śląskiego Lech Szaraniec

zap ch

anych samochodami w godzinach urzę dowych.

* * *

Z ciekawym pytaniem zadzwoniła do redakcji Barbara Prarzuch: Takie piękne zrobiło się nasze miasto, tyle kwitnących kwiatów, wiele miejsc wręcz idealnych na zdjęcie. Dlaczego więc ktoś się tym nie zainteresuje i nie zrobi nowych wi dokówek. W kioskach można kupić tylko te sprzed 20 czy 10 lat. One ju ż są nieak tualne, nie mówiąc ju ż że nie najładniej sze. Teraz są wakacje, wiele osób wyjeż dża, wysyła pozdrowienia, a trzeba wstydzić się tych zdjęć.

Rzeczywiście, w większości kiosków nowych kartek nie ma. Ale w kilku miej scach są widokówki z dzisiejszym Ryb nikiem , w ydane przez firm ę M T, ze zdjęciam i B ogdana K ułakow skiego.

U kazały się one ju ż w ubiegłym roku, ale znalazły się na nich w izerunki ju ż odnow ionego ratusza czy oświetlonej n ocą bazyliki. M ożna je niestety kupić tylko w niektórych pryw atnych punk tach.

“Ruch” rozprowadza natomiast kartki ze zdjęciami sprzed 2-3 lat, jak poinfor mował dyrektor ds kolportażu i handlu Jan Milian, ale do końca tego roku roz prowadzone będą nowe widokówki. W najbliższym czasie również Poczta Pol ska wyda kartki ze zdjęciami Rybnika

L ist do red a k cji

Śmieci - ciąg dalszy

r

N a tem at “ Szum u w okół śm ieci”

pragnę również się w ypowiedzieć, ale za to z pozycji usługobiorcy. Skanda lem n ależ y nazw ać fak t p rz e s ła n ia um ów p o ten cjaln y m k lie n to m PST

“TRA N SGÓ R” S.A. na “ św iadczenie u słu g w yw ozu n ie c z y sto śc i stały ch o raz d z ierżaw y p o je m n ik ó w ...” bez p o d a n ia n ajisto tn iejszeg o elem entu umowy a m ianowicie ceny. /Kto kupu je konia jeśli nieznana je s t mu cena?/

Taka um ow a je s t niew ażna! A zatem po w ypow iedzeniu usług przez RSK zo staliśm y na p rz y sło w io w y m “ lo d z ie ” . Co na to W ład ze M iasta, których obowiązkiem statutow ym je s t zapewnienie wywozu nieczystości? A je ś li okaże się w brew zapew nieniom R SK /G R nr 29/235 z 2 1 .0 7 .9 5 /, że u słu g i św iad czo n e p rzez “ T R A N S GÓ R” i ZEF b ęd ą wyższe od dotych czasow ych? Przecież RSK je s t doto wane z naszych podatników pieniędzy a ja k będzie z “T ransgórem ” ? W arto rów nież przeczytać tekst pism a RSK do dotychczasow ych klientów z dnia 16.06.1995 r. Otóż proponuje się nam, ażebyśm y po obniżonej cenie zakupili e k sp lo ato w an e p o jem n ik i i to b ez w zględu na czasokres ek sp lo atacji i ich stan techniczny. Osobiście eksplo atuję 2 kubły 110-litrowe blisko 10 lat i zapłaciłem za ich dzierżawę cenę po nad dwukrotnie w yższą od nowych. W m ięd zy czasie RSK ani razu kubłów nie dezynfekowało, nie m alowało i nie naprawiało. Za co w takim razie płaci łem przez 10 lat? A teraz znów mam go kupować?

Przy okazji robienia rem anentów w firmie RSK rozliczono w szystkie fak tury i okazało się, że na skutek nieter m inow ego z ap ła cen ia n ależ n o ści za w ywóz nieczystości pow stały z ostat nich 2 lat do uregulowania odsetki za zwłokę na kwotę: 11 gr, 26 gr, 85 gr. i 1,13 zł. Co za niesłychana precyzja! A ja k się to m a do tego, że po upływ ie um ow nego term inu w yw ozu n ieczy stości trzeba było wielokrotnie telefo now ać do dyspozytora, ażeby w yw ie ziono kubły, że zam iast co dwa tygo dnie śmieci wywożono co 3 a nawet 4 ty g o d n ie ? Tu ja k o ś tej p re c y z ji nie było. A m nie trzeb a było w ystąpić o o d szk o d o w an ie! U w ażam , że we w spółżyciu na linii firm a - obyw atel obow iązuje symetria.

Andrzej Bulanda Rybnik, ul. Modrzewskiego 5

Od redakcji: Poproszony o dokładne w y ja śn ie n ia w tej sp raw ie d y rek to r R y bnickich Służb K om unalnych Ja nusz P iekarczyk nie potrafił udzielić niestety wyczerpującej odpowiedzi. W d o d atk u na koniec rozm ow y z a s trz

egł, aby nie ukazała się ona w prasie.

Może ten piękny widok zostanie uwieczniony

na pocztówce

(3)

Bawcie się z nam i!

Zabawę czas zacząć!

J. Makosz i Z. Łukaszczyk otwierają festyn

W sobotę i niedzielę 29 i 30 lipca na lotnisku w Gotartowicach odby wał się wielki festyn dla dzieci, młodzieży i rodziców. Organizato rzy: Aeroklub ROW, Ślązak Roku

1994 - Henryk Konsek, zespół “Ja gódki” z Rownia i “Kondy” z Go tartowic a także redakcja Trybuny Śląskiej zapewniła wszystkim wie le godzin dobrej zabawy. Dofinan sowanie do festynu przekazali rów nież prezydenci miast Rybnika i Żor. J. Makosz i Z. Łukaszczyk obecni byli również na otwarciu imprezy. Od 13 do 20 przez dwa dni można było obejrzeć Rybnik z lotu ptaka, gdyż Aeroklub propo nował loty dwoma samolotami.

Niewątpliwą atrakcją były poka zy lotnicze. Prezentowano m.in.

Chętnych do zabawy nie brakowało ..

Rywalizacja bezpieczna, choć zacięta

Każdy mógł spróbować sił w kilkunastu konkurencjach

akrobację szybowcową, pokaz pi lotażu motolotni. Najwięcej emocji jednak wzbudziły akrobacje wyko

nywane na samolocie ZLIN i skoki spadochronowe. D użą porcją odwagi i sprawności musieli wyka zać się skoczkowie prezentując skomplikowane figury w powie trzu. Można było również zoba czyć latające modele sterowane ra diem.

Organizatorzy zapewnili wiele atrakcji dla dzieci. Każdego dnia odbywały się liczne konkursy, m.in. bieg w workach, bieg na jed nej nodze, przeciąganie liny. Dru giego dnia w konkurencjach wziąć udział mogli również rodzice. Spe cjalnie dla nich przygotowano wy ścigi matek i ojców z dziećmi.

W tej konkurencji lepiej sprawdzi­

sp raw d

ziły się mamusie, które bezpiecznie dotarły do mety. Podczas wyścigu ojców zdarzyło się bowiem kilka kraks.

Dodatkową atrakcją dla młodzie ży i dorosłych była m ożliwość zm ierzenia się w biegu z trzem a maratończykami - Robertem Tu rem, Krzysztofem Pyrchałą i Grze gorzem Skowronkiem, którzy nie długo przejdą do rybnickiego klu bu Energetyk.

Zwycięzcy poszczególnych kon­

kurencji otrzymywali w nagrodę bilet na sam olot i upominki od Trybuny Śląskiej.

Młodsze dzieci mogły również uwiecznić wrażenia z festynu rysu jąc na asfalcie. Uroczy portret Mu minka i Małej Syrenki stworzyła Barbara Zając.

W niedzielę odbyły się natomiast wybory “Sympatycznego Urwisa”

i “Najmilszej Nastolatki”. Konku rentów pokonali zdecydow aną większością punktów Łukasz Lam part z Roju i Beata Hinc z Żor.

Obydwoje dostali olbrzymie torty, bilety na wycieczkę samolotową

i zegary. Dodatkowe nagrody przekazała również Trybuna Ślą ska. Dzieci kibicujące wyborom otrzymały świeże rogaliki z jago dami.

W przerwach między konkuren cjami koncertowały zespoły “Kon dy” i “Jagódki”.

Dużą pomysłowością i wytrwało­

ścią wykazał się prowadzący festyn Henryk Konsek. Dzięki niemu w Gotartowicach nie widać było smutnych i niezadowolonych.

Aneta Twaróg

Ukonorowana Miss Nastolatek Beata Hinc z Żor

Miły Urwis - Łukasz Lampart z Roju z okazałym tortem

Wielką atrakcją były akrobacje w powietrzu wykonane przez skoczków . Zdjęcia Zb . Solarski

Organizatorzy festynu w Gotartowi

cach dziękują panu W idokowi, cu

kiernikowi, który upiekł i ofiarował 3

torty ze specjalnymi napisami dla Naj

milszego Urwisa, Misski i I wicemis

ski, oraz 150 drożdżówek z jagodami,

które rozdano dzieciom.

(4)

Tresowane tchórze

Od soboty 29 lipca do poniedział ku 31 gościł w Rybniku cyrk “Are na” z Błonia pod Warszawą.

Chociaż na plakatach reklam ow any był jako polski, wśród artystów znaleźli się też rosyjskojęzyczni treserzy zwierząt i francuska akrobatka. D w ugodzinne występy dostarczyły jednak wszystkim wiele emocji. Pokazano tańczące brunat ne niedźwiedzie, jam niki, pudle, m ałp kę, węże. Niecodzienny był występ gru py tresowanych tchórzy. Duże zacieka wienie w zbudziła para iluzjonistów, a zw łaszcza num er ze zm ian ą stroju.

Wszystkie popisy zapowiadała osobiście dyrektorka, a w przerw ach zabaw iała wszystkich para klaunów. Zwłaszcza je den z nich - W iktor prezentował się jak prawdziwy showman.

Podczas przerwy widzowie mieli do datkow ą okazję zrobić sobie zdjęcie ze zwierzętami lub kupić pamiątki czy coś do picia od któregoś z artystów, gdyż oni sami zajm ują się sprzedażą.

Mógł dziwić brak typowej dla cyrku woltyżerki, i prawdziwej orkiestry, którą zastępow ał m agnetofon, ale podczas czterech spektakli artyści nie mogli na rzekać na brak widowni. /a/

T eatr Ziem i R ybnickiej zap ra sza 12 sierp n ia na trzy g o d zin n e w id o w isk o pod n azw ą “ P arad a urody i gw iazd estrad y”. N a sc e n ie p re z e n to w a ć się b ę d z ie m. in.

14 d z ie w c z ą t, k tó r e z a k w a li f ik o w a ły się do f in a łu w y b o ró w M iss W a k a c ji ’ 95 w U s tr o n iu . O p ró c z n ic h w y s tę p o w a ć b ę d ą T a d e u s z D ro z d a , k tó ry c a łą im p rezę p o p ro w a d z i, G a b i - p o p u la r n a p i o s e n k a rk a c o u n try z C zech , A g ata B iały

Zaproszenie do TZR

- la u re a tk a I n a g ro d y n a F e stiw a lu P io s e n k i S tu d e n c k ie j w K ra k o w ie , Ja c e k L e c h i z e s p ó ł O ld M e tro p o lita n B an d z K rak o w a.

D o u d z ia łu w p ro g ra m ie z a p r o ­ s z o n a z o s t a ł a r ó w n ie ż J a d w ig a F la n k - u b ie g ło ro c z n a M iss P o lsk i.

D o d a tk o w ą a tr a k c ją b ę d z ie w y b ó r M iss P u b lic z n o śc i.

B ile ty n ab y w a ć m o ż n a w k a sa c h T Z R o ra z w p u n k ta c h w y m ie n io n y ch n a p la k a ta c h . /a/

Lato w bibliotece

K olejny tydzień trwać b ędą zabawy w B ibliotece M iejskiej przygotow ane przez D ział W ypożyczalni i C zytelni dla Dzieci. W ubiegły piątek 28 lipca wszyscy chętni grali w grę “Tor prze szkód”, a pierw szy m iesiąc zabaw za kończył się o b ra z k o w ą o p o w ie śc ią

“W ielka wyprawa Jasia i Stasia” . Jeszcze dziś organizatorzy zapraszają na spraw nościow ą zabaw ę pt. “G ra w w isielca”. A w następnym tygodniu bi blioteka proponuje:

7.08. Zgaduj zgadulę

8.08. Film wideo “Czopi i księżniczka”

9.08. Czyj to trop - grę przyrodniczą 11.08. Krzyżówkę na lato. /a/

Dla wszystkich , którzy mają chęć utrwalić swoje wakacyjne przeżycia na papierze ogłaszamy

WIELKI KONKURS W AKACYJNY

Na spisane wspomnienia z wędrówek po Polsce i świecie, na refleksje o ludziach, obyczajach i krajobrazach czekamy

do końca września br.

Do maszynopisu lub czytelnego rękopisu /maksymalnie 2 strony!/

mogą być dołączone również zdjęcia. Najciekawsze prace wydrukujemy, a trzy najlepsze nagrodzimy!

Podpisane prace można nadsyłać pocztą na adres redakcji:

44-200 Rybnik, Rynek 12a, skr. poczt. 96 lub wrzucić do żółtych skrzynek przy ulicach Kościuszki lub Korfantego.

bo to wesołe m ia sto

Jechali 20 godzin. Najpierw 30-60 km autobusem z Zaleszczyk, Borszczowa i Bobrki do Lwowa. Potem z Lwowa pociągiem do Katowic i dalej do Rybnika. Wreszcie autobusem miejskim do Ka mienia. Tak trafiła tu 19-osobowa grupa dzieci z Ukrainy. Po trzech tygodniach pobytu czeka ich znów męcząca podróż w 28- stopniowym upale. Tym razem w odwrotną stronę.

D zieci trafiły do R ybnika p o przez T o w a rz y s tw o P r z y ja c ió ł L w o w a i K resó w P o łu d n io w o -W sc h o d n ic h z G liw ic. Na ręce Jerzego Gardynika zostało przekazane zaproszenie dla dzieci z polskich rodzin - pow iedział Jó zef Śliwka - d y rek to r M O S iR -u.

N ie m ogli w yjechać w szyscy, którzy c h c ie li. S e le k c ją z a ją ł się k s ią d z A dam G o n sio r z k ato lick iej p arafii.

W ybrał dzieci n ajak ty w n iejsze, n a j lepsze, które dobrze się uczą, ch o d zą na re lig ię . B ył te ż inny p o w ó d , d la którego przyjechało tylko 19 dzieci - ukraińskie przepisy. Nie nauczyliśmy się je szcze szybkiego podejmowania decyzji - m ów i L udm iła Sucha, opiekunka. - Kiedyś w jednym p oko ju siedział je d en urzędnik, od które go trzeba było dostać pieczątkę, te raz do każdego pomieszczenia dosta wiono dwa biurka, a "zaliczyć" trze ba wszystkich. Te w łaśnie trudności sp o w o d o w ały , że nie u d ało się w y słać w ięcej dzieci. O piekunki p o d zi w iały p o lsk ą organizację, determ ina cję, a przede w szystkim zaangażow a nie firm i osób w organizow anie w y p o c z y n k u d la n ich . - Bardzo je s te śm y w dzięczni pa n u Ś liw ce i p anu Gardynikowi za te wakacje - pow ie d z ia ła L u d m iła Sucha. - N ie za p o mnimy im tego nigdy.

P obyt w P olsce dostarczył w szy st kim w iele em ocji. - Chodziliśm y na basen, jeźd ziliśm y na koniach, byli śmy też w kinie - mówi Taras. - Po jechaliśm y też na wycieczkę do Kra kowa, G liwic i Chorzowa. Zwiedza liśmy Wawel, kościół Mariacki, byli śm y w zoo i Wesołym M iasteczku - d o d a je H alina. P o d c z a s p o b y tu w C h o rz o w ie p ew n e m a łż e ń stw o z a proponow ało dzieciom w izytę w M c D o n a ld z ie . T am o p ro w a d z ili ic h rów nież po zapleczu i kuchni.

W e w to re k 1 s ie rp n ia na o śro d k u w ypoczynkowym M O SiR-u w K am ie niu spotkałem 40-osobow ą grupę dzie ci z N o w in pod o p ie k ą w y ch o w aw czyń i pielęgniarki. 14-letnia Halinka opow iadała m i, ja k w spólnie z k o le żankam i i kolegam i sp ęd zają tu swój wolny czas: Gramy w piłkę i ping-po nga, pływamy w basenie i na łódce, no i się opalamy. Inne dzieci opow iadają o k o n ik ach , co p ra w d a z żale m , że m ogą je tylko oglądać, bo nie każdego stać n a o p ła c e n ie p rz e ja ż d ż k i na grzbiecie. D robne kieszonkow e od ro dziców p ó jd ą na lody, napoje i słody cze.

Angieszka m a lat 11 i na pamięć zna dzisiejszy jad ło sp is: Obiady mamy o drugiej. D zisiaj będzie kapuśniak, a na drugie danie ziemniaki, buraczki, ryba i oranżada- wymienia. W cześniej o jedenastej zjedli ciastko francuskie, popili oranżadą.

Grupę przyw ieziono spod kościoła św. Jadw igi o 9.00 rano - po w ró t do dom u o 17.00. T ak je s t co d zien n ie - od poniedziałku do piątku. To jed en z ośmiu w akacyjnych turnusów półkolo nii charytatyw nych w spółorganizow a nych przez rybnickie parafie i M OSiR.

Parafie rekrutow ały dzieci i zapew nia j ą przewozy. M O SiR zatrudnił w ycho w aw czynie i p ielęg n iark ę, zap ew n ia d ziec io m dw a p o siłk i d zien n ie oraz k o rz y sta n ie z bazy o śro d k a. A k c ja

Z parafii do Kamienia

Grupa uczestników półkolonii obejm ie około 500 dzieci z parafii ko

ściołów pod wezw. Królowej A posto łó w /2 turnusy/, św. A ntoniego i ko ścioła franciszkanów z centrum oraz z p a ra fii św. Jad w ig i na N o w in ach , z Chw ałow ic i Paruszow ca. Biorąc pod uw agę dom ow y b u d żet w ypoczynek dzieci je s t bezpłatny.

A kcja trw a czw arty rok z kolei. K o­

szty posiłków pokryw ane s ą z fundu­

szy zeb ran y ch na styczniow ym balu charytatyw nym , którem u patronow ał p re z y d e n t R y b n ik a. S ą to p ien iąd ze ry b n ic k ic h b iz n e sm e n ó w , k tó rzy w sparli tę inicjatywę.

D y rek to r M O S iR -u Józef Śliwka

planuje utworzenie w Kamieniu ośrod ka kolonijnego. Po przejęciu i w yre m ontow aniu dom ków kempingowych, k tó re d aw n iej n a le ż a ły do ZRB w R ybniku i “ C eram ik i” w G liw icach, o śro d ek w K am ien iu podw oi sw oje m ożliw ości zapew nienia wypoczynku dzieciom . A le to w p rzyszłym roku.

T y m czasem tr w a ją p ó łk o lo n ie , na których - co najw ażniejsze - dopisuje pogoda ducha, no i ta atm osferyczna.

/gw/

W yjazdy i w ycieczki u rozm aicały pobyt w K am ieniu, ale na m onotonię n ik t n ie n a rz e k a ł. D ni w y g lą d a ły p o d o b n ie : p o b u d k a , g im n a s ty k a , śniadanie, zabaw y na pow ietrzu, ba­

se n , o b ia d , z n ó w b a s e n , k o la c ja i d y s k o te k i, o g n is k a , film y w id e o . Najbardziej podoba nam się basen - p o w ie d z ia ł Andrzej. A le w ycieczki też - dodaje Julia.

W iele dziec i d obrze radzi sobie z języ k iem polskim . T aras - ja s n o w ło

sy, w eso ły 1 2 -latek m ów i p ły n n ie i b ez ś la d ó w k re s o w e g o a k c e n tu . W g ru p ie ró w ie ś n ik ó w z P o lsk i byłby nie do rozpoznania. Chodzę razem z innymi do kościoła. Tam lekcje ję z y ka p o lsk ie g o p ro w a d zi sio stra z a konna - m ów i T aras. A le w dom ach w iększości dzieci m ów i się po uk ra iń sk u . M ie sz a n e ro d z in y n ie m iały p o d ręczn ik ó w potrzeb n y ch do nauki p o ls k ie g o , d la te g o ta k c e n n e s ą w szystkie podarow ane książki. D zie ci otrzym ały je od prezydenta M ako sza.

R azem z k o lo n ią ze S tanisław ow a, k tó ra p rz y je c h a ła do K am ien ia dw a tygodnie po sw oich kolegach, dzieci b y ły g o ść m i w U rz ę d z ie M ia s ta w R ybniku i G liw icach. Tutaj podoba ło im się bardziej, bo d o sta li ko n kretne prezenty, a prezydent Gliwic dał p ie n ią d ze na kupno przyborów szkolnych - pow iedziała L udm iła Su ch a. W iele w z ru sz e ń p o d c z a s ty c h sp otkań d o starczy ły w szy stk im m a luchy ze Stanisław ow a. S zczególnie u jm u ją c a b y ła re c y ta c ja p a trio ty c z nych w ierszy, m .in. “H ym n P olaków na O b c z y ź n ie ” w w y k o n an iu W ład ka.

W szystkie dzieci ze S tanisław ow a d o b rze m ó w ią po p o lsk u . O ne c h o ­ d z ą do p o lsk ie j szk o ły , s ą z p a ra fii C hrystusa K róla. To bardzo grzeczne dzieci. Są nieporównywalnie lepsze od rówieśników z Polski - m ów i Ma­

rzena Pieron, o p iek u n k a ze strony p o ls k ie j - M iłe, serdeczne, robią wszystko o co ich się poprosi. P rzy tym znają masę piosenek i wierszy, o których istnieniu naw et nie w iedzą nasze dzieci.

Ich dzień zaczyna się inaczej - n aj p ierw p o b u d k a i w sp ó ln a m o d litw a, potem g im nastyka, sp rz ą ta n ie , śn ia danie. R esztę d n ia m iędzy posiłkam i s p ę d z a ją n a w y c ie c z k a c h i b asen ie.

W ie c z o ra m i o g lą d a ją b a jk i i film y h isto ry c z n e , alb o b a w ią się n a d y skotekach

Kina

“APOLLO”

4 sierpnia, godz. 17.00, 19.00; 5 sierpnia, godz. 16.00; 6 sierpnia, godz. 19.00; 7-10 sierpnia, godz.

17.00 -”JA C IĘ K O C H A M , A TY ŚPISZ” , prod. USA

4 sierpnia, godz. 21.00; 5 sierpnia, godz. 18.00; 6 sierpnia, godz. 17.00, 21.00; 7 - 1 0 sierpnia, godz. 19.00 -

“N O W Y K O S Z M A R W E SA C R A V EN A ”, prod. USA

“WRZOS” Niedobczyce 8 sierpnia, godz. 17.00 - “UW OLNIĆ O RK Ę” , prod. USA

Mo ty w t en z na jd uje si ę na za ch od nie j śc ian ie , n ied ale ko g łów ne go w ejś cia

do ba zy lik i św.

An to nie go . S ą to s yg na tu ry ce gie lni, z ja kic h p oc ho dz iła ce

gła w yk or zy sty wa na w p oc tk ac h n asz eg o w iek u do bu do wy tej pię kn ej

neo go ty ckie j ś wią tyn i.

d y

sk o te k a c h . - W domu też oglądam y wideo, ale wy macie lepsze film y. U nas są te co w yszły z mody, np.

“R a m b o ” - m ów i M ichał. O sta tn i ty d zień m ają spędzić w polsk ich ro dzinach. Ale nie są zbyt zadow oleni.

W olelibyśm y zostać tutaj, bo tu ju ż w szystko znam y - m ów i Igor. D la n ich w yjazd tutaj też był p ew n ą for m ą n a g ro d y - p o je c h a li n a jle p s i i najg rzeczn iejsi.

D zieci z B orszczow a, Z aleszczyk i B o b rk i c ie s z ą się ju ż z w y jazd u do dom u. N ie d la te g o że im się tu nie podobało. U zbierało im się tyle w ra ż eń , że nie m o g ą d o c z e k a ć się p o w ro tu , aby w s z y stk o o p o w ie d z ie ć . B ardzo ch ętn ie p rz y ja d ą do K am ie nia za rok. - Bo to takie wesołe mia sto - m ów i Ju lia . W ielu z n ic h z a przyjaźniło się z rów ieśnikam i z p ó ł kolonii, m ieszkającym i na kem pingu C yganam i. - Ten wyjazd był dla wie lu je d y n ą okazją spędzenia wakacji p oza domem. Gdyby zostali - pom a galiby przez dwa miesiące w gospo darstwie - pow ied ziała L udm iła Su cha. - Im się tu podobało szczególnie dlatego, że nie musieli za nic płacić.

J e ste śm y napraw dę bardzo za to w dzięczni. W szyscy traktow ali nas bardzo serdecznie. Byliśmy przecież u prezydentów dwóch miast. To wiel ki zaszczyt dla nas. Na Ukrainie nikt by się nie przejm ow ał ja k ą ś kolonią dzieci.

1 s ie r p n ia do K a m ie n ia p rz y je c h a ła 3 2 -o so b o w a g rupa dzieci ze L w ow a. T rafiły tutaj ró w n ież p rzez Jerzeg o G a rd y n ik a i Jó zefa Śliw kę.

C h o ciaż ich zasługi są n iew ątp liw e, n ie d o s z ło b y do ty c h w a k a c ji, ja k ró w n ie ż p ó łk o lo n ii d la d z ie c i p o l sk ic h , gdyby n ie sp o n so rz y , k tó rzy zasilili letnie konto baw iąc się ju ż w styczniu na organizow anym sp ecjal nie na ten cel balu charytatyw nym .

P om ysłodaw cy darm ow ych w aka cji d z ię k u ją w szystkim u czestnikom balu, w szczególności firm om : P artn ers, Insbud, G ram bud, R aciborskiej H urtow ni M ateriałó w Przem ysłow o- B u d o w la n y c h , E n e rg o -I n w e s t, AP Żory, F U SIT , pani Fojcik, K rystynie S tokołosie, panu G oł - w łaścicielow i firm y G a w im e x o ra z R y sz a rd o w i R ynkow skiem u, który charytatyw nie śp ie w a ł. D z ię k u ją ró w n ie ż firm o m p o m a g a ją c y m ju ż p o d c z a s k o lo n ii:

P e b e ro w za p rz y w ó z i R y fam ie za odw iezienie dzieci ze Stanisław ow a, M ię d z y g m in n e m u Z w ią z k o w i K o m unikacyjnem u z Jastrzęb ia za p rze w ozy do R ybnika, dyrektorow i TZR za z o rg a n iz o w a n ie sea n só w film o w ych, dyrekcji W esołego M iasteczka z C horzow a za m ożliw ość bezpłatne go k o rz y sta n ia z k aru zeli, Jadw idze P a w la s z a b e z p ła tn e d o s ta rc z a n ie c ia s ta o ra z ro d z in o m z p a ra fii św.

A n to n ie g o za p rz y ję c ie d z ie c i w sw oich dom ach.

Aneta Twaróg

Wystawy

Muzeum - Stary Ratusz

W y staw a sta ła pt. “R ybnik - m oje miasto” - czynna /z wyj. p o niedział ków / od 10.00 do 14.00, w środy od 10.00 do 18.00, w niedziele od 14.00 do 18.00, wstęp 2 zł /ulg. 1 zł/

Dyskoteki

Restauracja “Olimpia” - Kamień Piątek, 4 sierpnia, od 20.00 do 2.00 Mała Scena Rybnicka

Sobota, 5 sierpnia, od 20.00 do 2.00 Kino “Apollo”

Sobota, 5 sierpnia, od 20.00 do 2.00 /gw/

(5)

Wędrowne ptaki

Abecadło Rzeczy Śląskich

R z e c z y Ś l ą s k i c h

U źródła każdego ruchu społecznego, religijnego czy młodzieżowego leży za wsze p oczucie sy tu acji k ry zy so w ej.

Musi się ono jednak stać udziałem wy starczająco wielu ludzi, aby ruch mógł się narodzić. A u schyłku X IX w ieku sytuacja kryzysowa była w Europie rze czą p ow szechną. D o p ro w ad ziła ona również do wybuchu pierwszej w ojny św iatow ej w 1914 roku. A le przed e wszystkim przełom XIX i XX wieku to kryzys filozofii człowieka, pojm owania jednostki. Człowiek w systemie w arto ści filo zo fii k o ń ca X IX w iek u z e pchnięty był na dalszy plan przez po wszechnie panujący wtedy ideał postę pu, racjonalne postrzeganie dziejów i użytkowe traktow anie w szelkich prze jaw ów ludzkiej działalności, rów nież nauki, sztuki, a naw et religii. N astrój fin de siecle’u obecny był rów nież w społeczeństwie najprężniej rozw ijają cego się państw a europejskiego - C e sarstwa Niemieckiego. Do ówczesnych wilhelmijskich Niem iec należał w tedy również Śląsk.

Kryzys przełom u w ieków zrodził w Niemczech w iele ruchów społecznych.

Zrzeszali się robotnicy, m łodzież rze mieślnicza, ruchy religijne tw orzył ko ściół katolicki i protestancki oraz szko ły i o rg an izacje zaw odow e. K oniec w ieku zro d ził ró w n ież w w ielk ich N iem czech ideę “w ęd ro w n y ch p ta ków ” . Za datę n aro d zin tego ruchu m łodzieżow ego przy jm u je się p o w szechnie 1896 rok. W n iew ielk im m iasteczku Stegliz, leżącym wówczas n ieopodal gw ałtow nie rozw ijającego

się Berlina, istniało gim nazjum hum a nistyczne. Zajęcia ze sten o g rafii pro w adził tam m łody student Hoffm ann, który dla grupki swoich uczniów orga nizow ał niedzielne w ycieczki po naj bliższej okolicy. Z czasem te je d n o dniowe wycieczki przekształciły się w kilkunastodniowe wakacyjne wędrówki po górach Harzu czy dolinie Renu.

I tak k ilk u n a sto o so b o w a g rupa uczniów dała początek ruchow i “w ędrownych

w

ędrow nych ptaków ” . Początkow o nie wiele osób wiedziało o istnieniu garstki m iło śn ik ó w w y cieczek bez n adzoru szkoły i rodziców . M ło d zież je d n a k m iędzy sobą szybko przekazyw ała in formacje i jeden drugiego zarażał pasją wędrowania. Ruch ten w bardzo krótkim

k ró

tkim czasie ogarnął młodzież gimnazjal n ą z terenów ówczesnych Niemiec, Au strii i Szwajcarii. Ideą był nawrót do ro m antycznej w izji w ędrow ca, średno wiecznego żaka, bachanta pielgrzym u ją c e g o po E uropie. Przy okazji “w ę drowne ptaki” akcentowały i rozwijały tak że in d y w id u alizm je d n o s tk i oraz w rażliw ość na piękno św iata, których to e lem en tó w brak o w ało w sc je n ty stycznej w izji św iata k o ń ca w ieku.

Organizatorzy, którymi byli najczęściej aktyw ni gim nazjaliści bądź studenci, widzieli w swej działalności społeczną misję w szczepienia młodzieży chęci do wędrowania, wykorzystanie wolnych godzin na wspólne wycieczki, budzenie wrażliwości na przyrodę, przeciwdziałanie

p rzeciw d zia

łanie uszczerbkom na ciele i na duszy jakie przynosi wieczne siedzenie

w domu, próżnowanie, alkohol i niko tyna, nie mówiąc ju ż o najgorszym - pi sano o “w ędrow nych ptakach” na po czątku naszego stulecia.

N a w ycieczki wyruszano przy każdej nadarzającej się okazji. Obowiązywały jednak pewne zasady: Najpierw pow i

nien wędrowny ptak poznać rodzinną miejscowość i je j najbliższe okolice, by następnie przemierzać odleglejsze kra jobrazy. Ruch przyciągał młodzież nie

tylko p o p rzez ro m an ty czn ą ideę w ę drowca. Magnesem był sam widok w ę drujących po drogach. Spotykał się też z pow szechnym przyjęciem przez m ło d zież z m ały ch m iast i m iasteczek .

“ W ędrow nym i p ta k a m i” zo staw ali głów nie gim nazjaliści w w ieku od 12 do 19 lat, żyjący w środowiskach drob nomieszczańskich. Poszczególne grupy liczyły zw ykle od 7 do 20 członków . W iększe należały do wyjątków. Twier dzono b ow iem , że zbyt d u ża liczb a czło n k ó w u n ie m o ż liw ia n aw iązan ie praw dziw ych przyjaźni. Z “w ędrow nych p ta k ó w ” staran o się czasam i stw orzyć o rg a n iz a c ję m ło d zieżo w ą, lecz w swej m asow ości ruch ten był zjaw isk iem sp o n tan iczn y m . B y ła to moda na wędrowanie traktow ana przez gim nazjalistów jako sposób życia i dro ga do kształtow ania swojej osobow o ści.

Sam a nazw a “w ędrow ne ptak i” , co po niem iecku brzm i “ W andervógel” , zac z e rp n ię ta zo stała ze s tro f ro m an tycznego poety Józefa von Eichendorf fa, o p iew ająceg o w swej tw ó rczo ści szum lasu , szm er stru m ien i, ciche zm ierzchy i dalekie podróże. Oto ory ginalny fragm ent w iersza, który zain spirow ał pow stanie ruchu: “Wer hat such Wandervógel /.../, a który w tłu m aczeniu własnym brzmi:

Kto wam ptaki wędrowne Dał te dary cudowne, Byście ziemię z morzami

Oblatały skrzydłami, Gna was w południa strony

W palmowy gaj ocieniony, Na północ was zaniesie Przysiąść w lipowym lesie/.../

Ze Śląskiem zjawisko “wędrownych p ta k ó w ” łącz y nie tylko p o stać n ie m ieck o języ czn eg o poety Jó z e fa E i ch e n d o rffa z Ł ubow ic pod R acib o rzem. M ożna przypuszczać, że w tych śląskich miastach, w których były nie mieckie gimnazja, również rozwijał się ten ruch. Był on bowiem tak powszech ny, że najpraw dopodobniej dotarł na ów czesne w schodnie kresy w ielkich Niemiec, do gimnazjów w Katowicach, Bytom iu, G liw icach czy w Opolu. Od 1908 roku w Rybniku z wyższej szkoły d la ch ło p có w utw orzono gim nazjum pań stw o w e. T am , u czono także n ie mieckiej literatury. Zapewne więc rów nież dawni rybniczanie spotkali się ze stro fam i E ich en d o rffa. Z astan a w iać m oże, czy śląskie “w ędrow ne p tak i”

w y w o d ziły się w y łączn ie sp ośród uczniów z rodzin niemieckich czy rów nież z polskich. W yjaśnienie tego da wałoby bowiem obraz charakteru ruchu na kresach wschodnich. M ożna byłoby stwierdzić, czy przyjął on charakter na cjonalistyczny, niem iecki, czy pozostał jedynie ruchem w ędrowców . N iestety nie m a na ten tem at opracowania.

Piękne idee “w ędrow nych ptaków ” zak o ń czy ły swój żyw ot w p ołow ie 1914 roku. Rozpoczęta wtedy pierwsza w ojna światowa wprowadziła wędrow ców w okopy. Po wojnie natom iast na stał czas nacjonalizm ów , sprzyjający bardziej m aszerow aniu niż w ędrow a niu.

Marek Szołtysek

Na zdjęciu /1 9 1 3r./ widzimy uczniów rybnickiego gimnazjum podczas wyciecz ki za miasto. Ciekawe czy oni bądź ich szkolni koledzy byli pod wrażeniem ruchu

“wędrownych ptaków”?

Sztandar Polski

G az et a R y b n ic k a

70 la t tem u " S z ta n d a r Polski i G azeta R y b n ick a"

donosiły od 4 do 10 sierp n ia 1925 ro k u

- P i s z ą nam : K lę sk ę b e z ro b o c ia w m ie ś c ie n a s z e m p o w ię k s z a ta o k o lic z n o ś ć , że n a jw ię k s z e p rz e d s ię b io r s tw o m ia s t a n a s z e g o , g a r b a rn ia pp. Ż u rk ó w /d a w n ie j H a a se / j u ż o d d łu ż s z e g o c z a s u j e s t n i e

c z y n n a . N ie b e z w in y pp. Ż u rk ó w sam y ch nad p rz e d s ię b io rs tw e m z a w ie sz o n o w sty c z n iu n a d z ó r s ą d o w y, k tó ry o b e c n ie z d ję to . N a s tą p i ła u g o d a z w ie r z y c i e la m i, k tó r z y u zy sk a li 50 p ro c e n t sw o ich n a le ż y to ś c i, w y n o s z ą c y c h p r z e s z ło 800 ty s ię c y z ło ty c h . U g o d a p o c h ło n ę ła je d n a k w sz e lk ie z a p a sy i w sz e lk ie śro d k i o b ro to w e p rz e d s ię b io rs tw a , a co u g o d a n ie p o c h ło n ę ła , to p o szło n a k o s z ta n a d z o ru są d o w e g o . Sam z a w ia d o w c a z ra m ie n ia sąd u , p. B o eh m , za s w o ją p racę od sty c z n ia do te g o c z a s u p o li c z y ł s o b ie p rz e s z ło 37 ty s ię c y z ło ty c h , a d w o k a c i w z ię li r ó w n ie ż ra z e m k il k a d z ie s ią t ty s ię c y /.../

W E S O Ł Y K Ą C IK W s e z o n ie k ą p ie lo w y m . - P ro szę p rz y p ią ć te n n u m e r do k o stju m u k ą p ie lo w e g o .

- P o co ?

- To k o n ie c z n e . P rz e c ie ż m u s im y po czem ś ro z p o z n a w a ć to p ie lc ó w .

P r o f e s o r s k i w y b ó r.

- M ia łe ś w y d ać có rk ę za p ro fe s o ra X ... C zy ju ż b y ł ślu b ?

- W y staw so b ie ... rz e c z w z ię ła fa ­ ta ln y o b r ó t . R o b iłe m w s z y s t k o ,

ż e b y m u s ię u n a s p o d o b a ło . S ły ­ s z a łe m , że j e s t s m a k o s z e m , w ię c p r z y j ą łe m d o s k o n a ł ą k u c h a r k ę , rz e c z y w iś c ie św ie tn ą , w y jątk o w ą.

- N o i co?

- N o i o ż e n ił się z k u c h a rk ą .

P o d c z a s in s p e k c ji.

- C h ło p c y ! czy kto z w as m a ja k ie z a ż a le n ie ?

- M oże p an p u łk o w n ik z e ch ce s k o ­ sz to w a ć te g o ?

- D aw aj! H m , d o sk o n a ła zupa.

- A k u c h a rz p o w ia d a , że to k aw a.

W y m ó w k a .

S ę d z ia : I z a b iłe ś k o b ie tę d la s ie d m iu z ło ty c h ! C zy n ie w sty d ci?

P r z e c ie ż to n ie s ta rc z y n a w e t d la a d w o k a ta .

C h y b a sa m .

- P ó jd ę z p a n ią na k o n ie c św iata!

- Ze m n ą? Ż a łu ję b a rd z o . Id ę, n ie ­ ste ty , w p rz e c iw n y m k ie ru n k u .

N a le k c ji z o o lo g ii.

- W y m ie ń m i p ta k a , k tó r y m a sk rz y d ła , a n ie fru w a?

- Z d e c h ły w ró b e l.

O głoszenie.

S k ła d z p o m ie s z k a n ie m , sto so w n y d la s io d ła rz a , fr y z je ra lu b sz e w c a z a r a z do w y n a ję c i a w R a d o s z o w ach W ie lk ic h .

W ia d o m o ś ć w a d m in . S z ta n d . P o lsk . p o d nr. 387

Oświadczenie Związku

Górnośląskiego

W czwartek 15 lipca 1920 roku w W arszaw ie zeb rał się Sejm RP.

Obrady toczyły się w atmosferze zagro żenia sow ieckiego, gdyż A rm ia C zer w ona zbliżała się do stolicy. Był to czas wojny polsko-sowieckiej /1919-1921/.

G łów nym tem atem obrad sejm ow ych była ustawa o reformie rolnej, którą w obliczu poważnego zagrożenia zew nę trznego i dla przyciągnięcia chłopów do w ojska, posłow ie uchw alili je d n o głośnie. Tego samego dnia sejm przyjął ustawę konstytucyjną zaw ierającą Sta tut Organiczny W ojew ództwa Śląskie go. Decyzja ta była brzem ienna w skut ki i zaow ocowała między innymi przy łączeniem części G órnego Ś ląska do R zeczp o sp o litej P o lsk iej. U staw a ta d a ła te ż p o d w alin y pod p ó źn iejszy szybki rozwój W ojewództwa Śląskiego ja k o w o jew ó d ztw a au to n o m iczn eg o czyli samorządnego.

W K atow icach w niedzielę 16 lipca .1995 roku w 75. rocznicę uchw alenia tej w ażnej dla Śląska ustaw y, Z arząd Związku Górnośląskiego wydał na ten tem at ośw iadczenie, w którym czyta my: “/.../Domagamy się zamieszczenia w tworzonej Konstytucji zapisu, że Pol ska je s t jednolitym państw em sam o rządnych regionów, co odpowiada eu ropejskim standardom zarządzania społeczeństw obywatelskich

/szoł/

Piękno siedzi w ... szczegółach

Dzisiaj pytanie dla bardzo spostrzegawczych obserwatorów Rybnika. Gdzie znaj duje się uchwycony na fotografii motyw? D la ułatw ienia podpowiemy, że budow la ta swoje główne wejście usytuowane m a od strony zachodniej. Prawidłowej od

powiedzi proszę szukać na stronie 4. szoł

Zaprosili nas...

M uzeum Ś ląskie w K ato w icach na otwarcie wystaw:

* m alarstwa Olgierda Bierw iaczonka - 31 sierp n ia b r. o godz. 15.00

* 100 lat “ Sokoła” na Górnym Śląsku - 18 sie rp n ia b r. o godz. 13.00

do sal w y staw o w y ch w K ato w icach przy Al. W. Korfantego 3

Dziękujemy

... za pozdrow ienia z Hiszpanii przesła­

ne p rzez czy te ln ik ó w z H am b u rg a - Halinę i Roberta W ieków

Dla P a n i S tefanii SA LA M O N z okazji urodzin najserdeczniejsze życzenia od có rk i B ogum iły, zięcia Józefa, w nuków M a rty n y i Paw ła.

* * *

P a n i D anucie M A ZU R i jej córce Iw onie najserdeczniejsze

życzenia urodzinowe składają W SZ Y SC Y G O Ś C IE , W K T Ó R Y C H T O W A R Z Y S T W IE

W Ś W IĄ T E C Z N Y C H D LA W AS D N IA C H SIĘ Z N A JD Z IE C IE .

DRZEWKO ŻYCZEŃ

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :