• Nie Znaleziono Wyników

Prasa młodzieżowa w zaborze rosyjskim po rewolucji lat 1905-1907

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "Prasa młodzieżowa w zaborze rosyjskim po rewolucji lat 1905-1907"

Copied!
13
0
0

Pełen tekst

(1)

Kmiecik, Zenon

Prasa młodzieżowa w zaborze

rosyjskim po rewolucji lat 1905-1907

Kwartalnik Historii Prasy Polskiej 18/4, 47-58

(2)

Kwartalnik H istorii Prasy Polskiej XVIII 4

ISSN 0137-2998

PR A SA M ŁODZIEŻOW A W ZABORZE R O SY JSK IM PO RE W O LU C JI LAT 1905— 1907

ZENON K M IEC IK

W śród sił społecznych, k tó re po rew o lu cji la t 1905— 1907 w y stęp o ­ w ały z p o stu la ta m i czynnej w alk i o niepodległość, zn ajd ow ały się orga­ n izacje m łodzieżowe w zaborze rosyjskim . M łodzież szkolna w K ró le­ stw ie pow ołała do życia sw oją organizację pod nazw ą Zw iązek M łodzieży Postępow ej, w szeregach k tó re j znajdow ali się zarów no sym paty cy SD K PiL, P P S -L ew icy , ja k i P P S -F ra k c ji. Do członków ZM P, nie m a ją ­ cego w łasnego cen traln eg o o rg an u prasow ego, od 1910 r. docierało przede w szystkim lw ow skie czasopism o „ P ro m ie ń ”. Jego n a k ła d w styczniu tegoż rok u w ynosił 1000— 1200 egzem plarzy, z czego 400 drukow ano na cienkiej bibułce z przeznaczeniem do tajn e g o ko lp o rtażu w zaborze rosyjskim .

In ic jaty w ę w y d aw ania w W arszaw ie specjalnego pism a m łodzieżo­ wego podjęli ro zw ijający od 1909 r. szerszą działalność w śród m łodzieży aktyw iści P P S -F ra k c ji, głów nie J a n C y n arsk i-K rzesław sk i, R ajm u n d Ja w o rsk i i — na L itw ie — W łodzim ierz K unow ski *, k tó rz y zam ierzali poza ty m utw o rzy ć sam odzielną o rganizację sk u p iającą m łodzież o po­ glądach dem okraty czny ch i niepodległościow ych. P od nazw ą: Zw iązek M łodzieży Postępow o-N iepodległościow ej została ona pow ołana do ży­ cia w lipcu 1910 r. Na dw a m iesiące w cześniej, 28 m aja tr., uk azał się n a to m ia st pierw szy n u m er tajn eg o pism a m łodzieżow ego „ J u tr o ” o pod­ ty tu le : „O rgan M łodzieży Postępow o-N iepodległościow ej”.

„ J u tr o ”, w ychodzące n iere g u la rn ie aż do 1919 r. (w ciągu tego czasu zm ieniały się red a k c je pism a, jego p o d ty tu ły i w ydaw cy), docierało p o ­ czątkow o do m łodzieży polskiej w K rólestw ie; w 1912 r. rozszerzyło sw e w pływ y na L itw ę i B iałoruś, p rzy jm u ją c p o d ty tu ł: „O rgan M łodzieży Postępow o-N iepodległościow ej Z aboru R osyjskiego”. D rukow ane było p o tajem n ie w jedn ej z leg aln ych d ru k a rń w W arszaw ie, w objętości od 18 do 32 stro n. Cena pojedynczego n u m e ru w ah ała się od 10 do 15 kopiejek. P o trzeb n e na w ydaw anie fundusze pochodziły zapew ne z kasy P P S -F ra k c ji.

1 A. G a r l i c k a , Prasa filarecka, cz. 2, „Rocznik H istorii Czasopiśmienni«twa Polskiego”, t. IX, z. 2, s. 199.

(3)

R edagow ali pism o org an izatorzy Z w iązku M łodzieży Postępow o-N ie- podległościow ej: J. C yn arsk i-K rzesław sk i i W. K unow ski. T rudno je s t dziś ustalić nazw iska w szystkich pozostałych w spółpracow ników , gdyż posługiw ali się oni pseudonim am i; z ty ch k ilk u , k tó re znam y, to F eliks P e r l oraz trz e j działacze m łodzieżowi: S tefan S ta rz y ń sk i, S tan isław R a- ty ń sk i i A lek sand er H ertz.

Na łam ach „ J u tr a ” sp o tyk a się w szystkie g a tu n k i dzien nik arsk ie: a r ty k u ły w stęp n e, ko respondencje, recenzje, w iadom ości k ro n ik arsk ie; dom inuje p u b lic y sty k a pośw ięcona ideologii ZM PN oraz sp raw y do­ tyczące inn y ch u g ru p o w ań m łodzieżow ych w zaborze rosyjskim .

Ju ż w p ierw szym num erze red a k to rz y zw rócili się do młodzieży z apelem o w spółpracę: „P ożądane są a rty k u ły i k o respo n dencje m ó­ w iące nie ty lk o o życiu w e w n ętrzn y m g ru p niepodległościow ych, ale rów nież o ty m w szystkim , co w ogóle m iędzy m łodzieżą się dzieje, co ją z a jm u je lub zająć w inno. P o zn ajm y siebie przez poznanie in n y c h ”2. N ap ły w ające w odpow iedzi m a te ria ły dru ko w ano przew ażnie w dziale korespondencji.

Jak o ideę n aczelną re d a k c ja „ J u tr a ” p o p u lary zow ała hasło niep odle­ głości P o lsk i i p ostępu społecznego. W num erze 2— 3 z g ru d n ia 1910 r. w a rty k u le Deklaracja ideowa m ło d zie ży postępowo-niepodległościowej ta k p o stu la t ten form ułow ano: „Zniesienie k rzy w d y społecznej, pod k tó re j jarzm em od w ieków jęczą m iliony polskiego lu d u p racującego, zrów nanie bezw zględne ty c h rzesz robotniczych, k tó re dziś w y trw a łą w alkę prow adzą o rów ność p raw , oto h asła w ypisane na naszym sztan ­ darze. I od zastępów walczącego p ro le ta ria tu m łodzież postępow o-nie- podległościow a p rz y jm u je te hasła isto tn e i żyw e, tysiącem ofiar o kup io­

ne, żyjące w sercach w szystkie jak o rac je n iechybne, żywa k o n ty n u ac ja i hasło narodow ej niepodległości”3 W ty m sam ym n u m erze w a r ty ­ k ule Z obozu wszechpolskiego z sa ty sfak c ją donoszono o ferm encie w ru c h u naro do w o dem o kraty czny m i pow staniu w jego szeregach opozycji wobec jego k ierow n ictw a, o zerw aniu z ty m ru ch em związków przez O rg anizację M łodzieży N arodow ej. S o lid aryzu jąc się z p ro gram em po­

lity czn y m OMN poddaw ano jed n a k k ry ty c e jej ideologię n acjo n alisty cz­ ną: „ D e stru k c y jn e z p u n k tu w idzenia społeczno-narodow ego p ostęp u h a ­ sła ek sp an sji narodow ego egoizm u pow inniśm y w szeregach m łodzieży zw alczać bezw zględnie, jak o że w istocie są one a n ty p a trio ty c z n e , a n ty ­ d em o k ratyczn e i w steczne”4.

„ J u tr o ” prow adziło k ry ty k ę szkoły rząd ow ej, w skazując, że jej p ro ­ g ra m y służą in tereso m państw ow ości zaborczej. P ro p a g u ją c idee b o j­ k o tu szkolnictw a rządow ego, w zyw ało m łodzież szkół śred nich do or­

2 „Jutro”, nr 1 z 1910.

3 Deklaracja ideowa m ło dzieży postępowo-niepodległościowej, „Jutro”, nr 2—3 z 30 XII 1910.

(4)

P R A S A M Ł O D Z IE Ż O W A W Z A B O R Z E R O S Y J S K I M 49

ganizow ania g ru p sam okształceniow ych, zam ieszczało te m a ty k ę studiów i p rz y d a tn ą lite ra tu rę , m łodzież kończącą szkoły śred n ie w K ró lestw ie P olskim zachęcało do w yb o ru dalszych stu d ió w w G alicji.

G łów nym w zorcem osobowym , k tó ry zalecała re d a k c ja naśladow ać i studiow ać jego dzieła, b yła postać B olesław a L im anow skiego, w y b itn e ­ go działacza socjalistycznego głoszącego w raz z ideam i socjalistycznym i h asło niepodległości Polski. Ju ż w 1910 r. F elik s P e rl ta k prezen to w ał jego tw órczość czytelnikom „ J u tr a ” : „Przez długie la ta książki L im a­ now skiego b y ły niem al jed y n y m źródłem , z któ reg o m łodzież czerpała rz e te ln ą n au kę dziejów porozbiorow ych. On uczył m łodzież kochać te b o h a te rsk ie i k rw a w e dzieje. On w artość ogólnoludzką ty ch dziejów i ich zw iązek z pow szechnym i dziejam i ludów oczom m łodzieży od­ sła n ia ł”5.

Z w iązek M łodzieży Postępow o-N iepodległościow ej b y ł w zaborze ro ­ sy jsk im głów nym oparciem dla w pływ ów P P S -F ra k c ji i Z w iązku W alki C zynnej. B ard ziej w tajem n iczen i działacze tego zw iązku byli p rz y j­ m ow ani do ściśle zakon sp iro w an y ch kółek, do k tó ry c h kiero w ano ko ­ lejn e tom iki b iblio tek i w ojskow ej i in stru k c ji ZWC z G alicji. W czerw ­ cu 1912 r. u k azał się w „ J u tr z e ” a rty k u ł P rzygo tow a nia militarne, p ierw szy dotyczący p rzy g o to w ań m ilita rn y c h w śró d m łodzieży, w k tó ­ ry m czytam y m .in.: „ L a ta 1905— 1906 jasno w y k azały, że k to je s t w życiu polityczno-społecznym rew o lu cjo n istą, k to w ierzy w rew o lucję, k to dąży do n iej, te m u nie w olno ograniczać się ty lk o na słow ie, jego obow iązkiem je s t uśw iadom ienie szerzyć, rew o lu cy jn e siły fizyczne or­ ganizow ać i do zbro jn eg o p o w stan ia p rzy go to w yw ać”6. P ra g n ąc zorgan i­ zować n a d w y m ienionym a rty k u łe m d y sk u sję re d a k c ja w zyw ała czy­ teln ik ó w do w ypow iedzenia się na jego tem at, p rzy czym sam a z a strz e ­ gała sobie p raw o w y step ien ia z w łasn y m i koncepcjam i. P ro je k t te n nie został zrealizow any, bow iem w w y daw an iu pism a n a stą p iła p rze rw a trw a ją c a od w rześnia 1912 (do tego czasu ukazało się 8 n um erów , w ty m dw a podw ójne) do p aźd ziern ik a 1916 r.

W śród m łodzieży zaboru rosy jskieg o znaczne w p ływ y m iała O rg a­ n izacja M łodzieży N arodow ej. B yła to jaw na organizacja tw orzona przez uczniow ski „ P e t” . Po 1911 r. m łodzież skupiona w OMN w y em an ­ cypow ała się spod k iero w n ictw a L igi N arodow ej 7.

G łów ny organ w y m ienio n ej organizacji, w ychodzący w latach 1900— 1920 n ieleg aln y m iesięcznik „Dla P o lsk i”, red ago w ali kolejno: M elchior W ańkow icz, Z y g m u n t R usinek, S ta n isław A ntoniew ski, S tefan S zw e d o w sk i8. K ry ty k u ją c ostro szkołę rządow ą pism o propagow ało h a ­

6 F. P e r l , Bolesław Lim anowski, „Jutro”, nr 2—3 z 30 XII 1910. 6 Kształcenie militarne, „Jutro”, nr 8 z czerwca 1912.

7 S. S z w e d o w s k i , Z w ią z e k Młodzieży Polskiej (OMN) 1906—1915, [w:] Na­

sza walka o szkołę polską 1901— 1917, t. 1, W arszawa 1937, s. 152—178.

8 Tamże, s. 168.

(5)

sła jej bojk o tu , w zyw ało do otaczania opieką polskich szkół p ry w a ­ tn y ch , u w ażając u zyskane przez społeczeństw o p raw o ich z ak ład an ia za w ażny k ro k w k ie ru n k u odzyskania niepodległości. W a rty k u le Sp ra w o ­ zdanie z X I I z ja zd u Organizacji M łodzieży Narodow ej pisano: „A więc o stateczne k ry te riu m postępow ania zjazd jed n o m yśln ie p rz y ją ł zw alcza­ nie ucisku zew nętrznego i w ew nętrznego. Z ew nętrzneg o — a w ięc z b ro j­ n a w alk a o niepodległość i osw obodzenie się z obcych w pły w ów ”9. G dy w czerw cu 1911 r. N arodow a D em okracja w ycofała się z b o jk o tu szkol­ n ictw a rządow ego, red a k c ja „Dla P o lsk i” ta k oceniała ten kro k : U chw a­ ły en d ecji w sp raw ie szkolnej o ile nie w y w a rły żadnego w p ły w u na m łodzież, o ty le d e stru k c y jn ie oddziałały n a te sfe ry społeczeństw a, k tó re k ie ru ją c się w rogim i zam iaram i w zględem uczelni polskich tera z śm ielej jeszcze p rzeciw nim w y s tę p u ją ”10.

Od 1909 r. w śród sk upionej w OMN m łodzieży w yłoniła się g ru p a działaczy so lid aryzujący ch się z ideologią w ychodzącego w e L w ow ie cza­ sopism a „Z arzew ie”, w m y śl k tó re j należało nie ty lk o głosić h asło n ie ­ podległości, ale też — w oczekiw aniu odpow iedniego m o m entu — p rz y ­ gotow yw ać k a d ry przyszłego w ojska polskiego. G łów ny sztab ru c h u za- rzew iackiego znajdow ał się w G alicji. W K ró lestw ie n a to m ia st w 1911 r. zarzew iacy opanow ali w y d aw an e przez OMN od 1910 r., a przeznaczone dla uczniów szkół śred n ich pism o „W ici” (p o d ty tu ł: „Czasopism o Sekcji K o ronn ej O rganizacji M łodzieży N iepodległościow ej”), red ago w ane m .in. przez S tan isław a Długosza, M elchiora W ańkow icza i W acław a G ajew skiego 11. Sugerow ało ono w y raźn ie, że nie m ożna trw a ć w bez­ czynności w oczekiw aniu n a niepodległość i że narodow i polskiem u w k rótce już p rzy p ad n ie w udziale m ożliw ość w alk i zb rojn ej 12. A kcen­ tu ją c tę m yśl re d a k c ja „W ici” nie w iązała jed n a k sw ych koncepcji z istn ieją cy m i blokam i m ilita rn y m i: T ró jpo ro zum ieniem i T ró jp rz y m ie - rzem .

Po w y bu ch u w o jn y pism o w zyw ało w szystk ich sw oich czytelników do w stęp o w ania w szeregi Legionów P olskich dla zad o ku m en tow ania w ia ry w m ożliwość odzyskania przez P olskę niepodległości. W listo p a ­ dzie 1914 r. pisano: „O grom na w iększość zw olenników k ie ru n k u ideo­ wego rep rezen tow an eg o przez lw ow skie »Zarzew ie« i nasze »Wici« z n a j­ d u je się tam , gdzie znaleźć się m usi każdy P o lak dążący do n iep od le­ głości: w szeregach Legionów P olskich tw orzących się w zaborze a u ­ stria c k im ”13. W lipcu 1915 r. w a rty k u le S zla k a m i Legionów W acław T okarz sta ra ł się p rzek o n ać czytelników , że L egiony P olskie tw orzące

9 „Dla P olsk i”, nr 4 z marca—kw ietnia 1912. 10 Tamże.

11 Zob. „Zarzewie” 1909—1920. Wspomnienia i materiały. Słowo w stępne A. A. Garliccy, W arszawa 1973.

12 „Wici”, nr 3 z grudnia 1911. 13 „Wici”, nr 9 z 1 X I 1914.

(6)

P R A S A M Ł O D Z IE Ż O W A W Z A B O R Z E R O S Y J S K IM

51

się w Galicji walczą o te same cele, jakie przyśw iecały Legionom ge­ nerała Jana Dąbrowskiego u .

Ukazywały się również w „W iciach” arty k u ły poruszające problem bojkotu szkoły rządowej, w których pu nkt po punkcie zbijano argu­ m enty jego przeciwników. W zamieszczonym w tej spraw ie w m arcu 1911 r. liście otw artym czytamy: „Bojkot szkoły rosyjskiej zapocząt­ kowany przed pięciu laty w dobie w rzenia rew olucyjnego w Rosji trw a jako zw arta i solidarna akcja narodow a”15. W zakończeniu autorzy oświadczali, że mimo ataków ugodowców i Koła Polskiego w P ete rsb u r­ gu siły, które prowadzą akcję bojkotu szkolnictwa rządowego, nie w y­ rzekną się kontynuow ania walki.

„ J u tro ”, „Dla Polski” i „Wici”, najpoważniejsze organy tajnych or­ ganizacji młodzieżowych, wzywały młodzież do kontynuow ania bojkotu szkolnictwa rządowego oraz zwalczały wpływy narodow ych dem okratów i ugodowców wśród uczniów szkół średnich i studentów. Były one waż­ nym i szerm ierzam i idei niepodległości Polski w śród młodzieży.

Z m iast prow incjonalnych największą aktywność przejaw iał Płock. Już w 1906 r. grupa młodzieży postępowej zaczęła tam wydawać swoje hektografow ane pismo „Do dzieła”, które po utw orzeniu Związku Mło­ dzieży Postępowej stało się jego płockim organem. Pismo atakowało szkoły polskie za uleganie wpływom klerykalnym i domagało się ich dem okratyzacji. N ajbardziej czynnym jego współpracownikiem był wówczas uczeń gim nazjalny Julian Leszczyński. Do czerwca 1909 r. ukazało się kilkanaście jego artykułów i w ierszy podpisanych pseudo­ nim am i lub dowolnie obranym i inicjałam i (wg ustaleń bibliografów: J. Leński, J. L. Julian, Julek, Julski, Jelski, J. Elski, El, Sm utny, W. Breff). Choć jeszcze w sposób naiw ny i m glisty, Leszczyński akcen­ tował swe sym patie do w alki rew olucyjnej mas robotniczych 16.

„Do dzieła” ukazywało się nieregularnie aż do 1914 r .17 Od num eru 5/6 przybrało podtytuł: „Płocki Organ Młodzieży Socjalistycznej”.

Jesienią 1914 r. grupa młodzieży postępowo-niepodległościowej w Płocku w ydała dwa num ery pisanej ręcznie i powielanej gazetki „Mło­ dzi idą”, której głównymi redaktoram i byli: W ładysław Broniewski, Feliks Celmer (A. Mech), Kazim ierz M ariański (W. Jerski). Większość drukow anych tu artykułów i w ierszy wyszła spod pióra W. Broniew­ skiego, podpisującego się: H. Dembowski, Jan Czamara, P io tr Zaw rat,

14 W. T o k a r z , Szlakam i Legionów, „Wici”, n r 13 z lipca 1915. 16 List otw arty, „Wici”, n r 1 z m arca 1911.

16 R. K u l i ń s k i , Z działalności Juliana Leszczyńskiego-Leńskiego w gim na­

zju m płockim w latach 1905—1909, „Pokolenia”, 1965, n r 3, s. 81—95.

17 Bibliografia czasopism płockich 1810—1966, „Rocznik H istorii Czasopiśmien­ nictw a Polskiego”, t. IX, z. 1, s. 138.

(7)

a w w ierszach: O rl. A rty k u ły i w iersze B roniew skiego zaw ierały a k ­ c e n ty wolnościow e i d em ok raty czn e 18.

W 1909 r. rów nież w C zęstochow ie z in ic ja ty w y członków ta m te j­ szego Z w iązku M łodzieży Pos.tępow o-N iepodległościow ej w ydano 6 n u ­ m erów pisanego ręcznie i pow ielanego n a h e k to g ra fie pism a „ J u tr o ”19. P o d ty m sam ym ty tu łe m u k azał się w 1911 r. w W ilnie jed y n y n u m e r pism a m łodzieży p ostępow ej, któ reg o re d a k to ra m i b yli W. K unow ski i M. N ie d z ia łk o w sk i20.

P ró b y tw orzen ia rep re z e n tu ją c y c h różne p ro g ra m y leg aln y ch pe­ riod y k ów m łodzieżow ych w czasie rew o lu cji 1905— 1907 zostały zdła­ w ione w sk u te k nasilen ia się te rro ru policyjnego wobec w szelkich in ic ja ­ ty w postępow ych po jej up ad ku . L egalnie u k azy w ały się w ów czas je ­ dy n ie pism a dla dzieci i pism a m łodzieżow e o k ie ru n k a c h zachow aw ­ czych.

Je d n y m z nich b y ł w ychodzący od 1909 r. w W arszaw ie przeznaczo­ n y dla m łodzieży m iesięcznik „ P rą d ”. P ierw szy m jego re d a k to re m był A dam L ach Szym ański, od 1912 r. fu n k cję tę p ełnił T adeusz B ła ż eje w ­ ski. W „ P rąd z ie ” zam ieszczano a rty k u ły w stęp n e, k o resp o nden cje z ży­ cia stu d e n tó w polskich kształcący ch się w k r a ju i za g ran icą, kro nik i, a rty k u ły n a te m a ty relig ijn e i dotyczące działalności K ościoła rz y m ­ skokatolickiego w śród m łodzieży, dokonyw ano także sta ły c h przeglądów czasopism m łodzieżow ych o zbliżonych prog ram ach .

W yraźnie n a to m ia st odcinano się od organizacji re p re z e n tu ją c y c h odm ienny św iatopogląd. W n u m erze z 1909 r. czytam y: „Jesteśm y! P rz y ­ szedł czas, abyśm y w śród pow szechnej n iem al a p a tii i u tr a ty zap ału do rzeczy i sp raw ponadczasow ych i doniosłych zab rali głos, m y, m łodzi, k tó rz y an i zobojętnien iu, ani pesym izm ow i b eznad ziejn em u nie pod dali­ śm y się, bo odrzucam y precz z m aterializo w an y św iatop o gląd ”21.

R ed ak cja tego chadeckiego pism a, w ydaw anego za pieniądze k le ru katolickiego, sta ra ła się p rzede w szystk im pozyskać m łodzież dla re - ligii rzy m sk o kato lickiej, rozbudzić żarliw ość re lig ijn ą i p rzy w iązan ie do K ościoła i d uchow ieństw a. P odejm ow ała te m a ty bardzo isto tn e z p u n k ­ tu w idzenia działalności społecznej Kościoła, ja k K r y z y s r eligijn y m ło­ dego pokolenia, C h ry stia n izm a kw estia społeczna, C h ry s tia n izm a k o ­ bieta. Z ro k u na ro k pism o doskonaliło swój serw is in fo rm a c y jn y , p rz y ­ nosząc coraz obfitsze w iadom ości o życiu m łodzieży szkolnej i a k a d e ­ m ickiej we w szystkich zaborach. W dalszym ciągu zdecydow anie odcina­ ło się jed n ak od postępow ych i w olnościow ych u g ru p o w ań m łodzieżo­ 18 C. G u t r y, Z po b ytu W ła dysła w a Broniewskiego w Płocku, „Notatki P łoc­ kie”, 1956, nr 1, s. 27.

19 G a r 1 i c k a, op. cit., s. 97.

£0 Ż. K o r m a n o w a, Materiały do bibliografii d r u k ó w socjalistycznych,

Warszawa 1949.

(8)

P R A S A M Ł O D Z IE Ż O W A W Z A B O R Z E R O S Y J S K I M

53

wych, zajm ując w istotnych spraw ach społeczno-politycznych stano­ wisko zachowawcze.

Od lutego 1913 r. w pływ y wśród młodzieży uzyskał również dw u­ tygodnik „R uń” — jaw ny organ F ilarecji — ukazujący się początkowo w formacie 25X17 cm i liczący 16 stron, od stycznia 1914 r. jako mie­ sięcznik, z podwójną num eracją i o połowę większą ilością stron. W pierw szym num erze pismo nie prezentowało swego program u, pod­ kreślając, że pragnie tylko umożliwić m łodzieży. w ypowiadanie się we własnych sprawach. W posłowiu od redakcji czytam y m.in.: „Dajmy więc głos młodzieży. Niechaj mówi o sobie, niechaj ukaże ran y swe i wady, już zapoznane, niech powie o swych pragnieniach najgorętszych, o potrzebach życia swego, byśm y mogli z tych zwierzeń, pisanych nie­ jednokrotnie ręką niew praw ną, wyłonić pewien ton czy zarys społecznej duszy młodzieży”22.

R edaktorem i wydawcą pierwszego num eru „R uni” był Ju lian Klik, następnych — Leon Jaw orski. Do głównych współpracowników należeli aktyw ni działacze sym patyzujący z program em Związku Młodzieży Po- stępowo-Niepodległościowej: Zygm unt M ierzejewski, Tadeusz Bajkow-- ski, A leksander H ertz i Tadeusz Ś w ięcicki23. W ymienić też należy n a­ zwiska Stefana Starzyńskiego, podpisującego się pseudonim em W łady­ sław Topolski, oraz W andy Niedziałkowskiej. W spółpracowali z pismem również i zarzewiacy: poeta D ługosz-Tetera oraz syn dyrektora szkoły Wojciecha Górskiego — K onrad.

Jakkolw iek „R uń” była organem młodzieży postępowo-niepodległo- ściowej, ze względu na ograniczenia cenzury nie mogła otw arcie głosić idei niepodległości Polski. Oblicze dem okratyczne tego periodyku uw i­ doczniało się w podejm ow aniu przezeń tem atyki o istotnym znaczeniu dla ówczesnej działalności społecznej młodzieży. Tak np. A. H ertz w arty k ule M y młodzi ubolewał, że po upadku rew olucji 1905— 1907 mło­ dzież przeżywa kryzys, przygotow ując się wyłącznie do wygodnego ży­ cia i zrobienia k ariery zawodowej, za mało natom iast poświęca uwagi sprawie dokształcania się, pogłębiania wiedzy wyniesionej ze szk o ły 24 Ukazywały się też na łam ach „R uni” utrzym ane w patriotycznym tonie wiersze i arty k u ły Z. Mierzejewskiego. W skazywał on m.in. na ko­ nieczność prowadzenia statysty k i Polaków studiujących w zagranicz­ nych uczelniach, przy czym sam inform ował o ich liczbie w poszcze­ gólnych k rajach i podawał adresy stowarzyszeń samopomocowych stu ­

dentów Polaków, zachęcał młodzież do zdobywania wiedzy na

polskich uczelniach wyższych w W arszawie, tzn. kursach naukowych,.

22 Od redakcji, „Ruń”, n r 1 z 1 II 1913.

23 H. K ą k o l e w s k i , Polska m łodzież akadem icka w Warszawie a bojkot

szkolny w latach 1906—1914, [w:] Nasza walka..., t. 1. s. 218.

(9)

rolniczych, h an d lo w y ch oraz w szkole politechnicznej R o tw and a i W a­ w elberga.

P o d w zględem ideow ym zbliżony do „ P rą d u ” był u k azu jący się od 1907 r. w W ilnie, pod re d a k c ją Leona P erkow skiego, m iesięcznik „P o­ b u d k a ”. P o zostając pod siln ym w pływ em m iejscow ej end en cji, pism o w y ­ rażało gotowość w spółpracy z ty m i organizacjam i m łodzieżow ym i, k tó re deklarow ały so lidaryzm klasow y. D ziałalność in n y ch sto w arzyszeń m ło­ dzieżow ych nie zn ajd o w ała odbicia n a w e t w serw isie in fo rm a c y jn y m „ P o b u d k i”.

S ta ra ją c się rozbudzić zain teresow an ie sw ych m łodych czytelników sp raw am i ich reg io nu , u rzą d z a ła re d a k c ja sy stem aty czn e k o n k u rsy k r a ­ joznaw cze.

Dow odem tro sk i o ro zszerzenie h o ry zo n tó w m yślow ych m łodzieży może być ogłoszony w 1910 r. k o n k u rs dla uczniów szkół śre d n ic h na tem a t: „B itw a g ru n w ald zk a — jej p rzy czyn y i sk u tk i oraz pogląd ideo- w o-społeczny na nią w pięćsetną rocznicę”, k tó reg o plon ta k oceniono: „Z uzn an iem zwłaszcza podnieść należy, iż ty m razem czynnie staw iła się do apelu nie ty lk o m łodzież K ró lestw a (jak to było w ro k u u b ie­ głym ), ale m łodzież L itw y , na ogół m niej rz u tk a , m niej uśw iadom io­ na k u ltu ra ln ie . Nie pozostały więc bez echa n aw oły w ania nasze do po­ w ażnej p rac y um ysłow ej w czasie w olnym od zajęć obow iązkow ych, co pozw ala nam wnosić, iż w przyszłości w ty m k ie ru n k u dziać się będzie coraz le p ie j”25.

„ P o b u d k a ” , jak k o lw iek nie rep re z en to w a ła postępow ego p ro g ram u , jak o jed y ne polskie pism o m łodzieżow e w W ilnie odg ry w ała p o zy tyw ną rolę, zapoznając ta m te jsz ą m łodzież z k u ltu rą i tra d y c ją narodow ą. J a k ­ kolw iek odcinała się od p ro g ra m u ra d y k a łó w zrzeszonych w Z w iązku M łodzieży Postępow o-N iepodległościow ej, z czasem coraz b ard ziej za­ częła się też oddalać od ugodow ych haseł N arodow ych D em okratów . W 1913 r. polem izując z dodatkiem do „D ziennika P e te rsb u rsk ie g o ” pt. „G łos M łodych” , stan ow iącym organ m łodzieży postępow o-niepodległo- ściow ej kształcącej się n a uczelniach w Rosji, re d a k c ja „ P o b u d k i” po d ­ k reśla ła , że nie w szystkie głoszone przez to pism o idee są do o drzu ­ cenia, zaś w listopadzie tegoż ro k u otw arcie stw ierd ziła, że nie je s t zw ią­ zan a z N arodow ą D em okracją. P isano wówczas: „N ie jesteśm y organem działaczy n aro d ow o d em o k raty czn ych ani organ em d y sk u sy jn o -litera c- kim , jesteśm y od początku swego istn ien ia pism em m łodzieży polskiej, bez sp ecjaln ej p ieczątk i i n a le p k i p a rty jn e j. S ta ra m y się w m iarę n a ­ szych sił ośw ietlać i pogłębiać różnorodne i skom plikow ane zagadnienia naszego b y tu narodow ego z u w zględnieniem w szystkich odcieni m yśli i k ie ru n k u . Z adaniem naszym je s t u trz y m ać k o n ta k t pom iędzy w ię k ­ szym i sk u p isk am i m łodzieży w k r a ju za pom ocą w y m ian y m yśli i k o ­

(10)

P R A S A M Ł O D Z IE Ż O W A W Z A B O R Z E R O S Y J S K IM

55

respondencji, celem obudzenia żywego ruchu umysłowego [...]. Po za­ męcie ideowym, jaki nastąpił w okresie porew olucyjnym , postępuje w ostatnich latach konsolidacja ideowa, która w »Pobudce« znajduje swój w yraz”26.

W 1911 r. pow stają w K rólestw ie z inicjatyw y zarzewiaków pierwsze drużyny skautowe, zaś w roku następnym Naczelna Komenda Skautowa w W arszawie, która — form alnie podporządkowana Zw ierzchnictwu Na­ czelnemu we Lwowie — faktycznie działała samodzielnie.

Ruch skautow y, zakazany w zaborze rosyjskim , rozw ijał się w kon­ sp ira c ji27, toteż wychodzące od stycznia 1913 r. w Warszawie pierwsze legalne pismo harcerskie, dw utygodnik „S kau t”, nosiło podtytuł „Dwu­ tygodnik Sportowy Ilustrow any dla Młodzieży P olskiej”. Pierw szym jego redaktorem i wydawcą był Bronisław Buofałł; w lipcu tegoż roku funkcję tę objął Ludom ir Czarniawski, pełniąc ją do 1 lipca 1914 r., tj. do m om entu likw idacji pisma. „S k au t” liczył 22 strony druku, k ar­ tę tytułow ą zdobiła barw na ilustracja przedstaw iająca św. Jerzego w al­ czącego ze smokiem. Jego też przedstaw iała redakcja swym młodym czytelnikom jako wzór godny naśladowania, pisząc: „Skauci są dzisiej­ szymi potom kami średniowiecznych rycerzy i jako tacy m ają wspólnego z nimi patrona św. Jerzego, który nie uląkł się stanąć do w alki ze strasz­ nym smokiem. Dlatego umieszczamy w izerunek tego św. rycerza po­ tykającego się konno z ohydnym płazem. Skauci polscy pochodzą też w prostej linii od naszych sław nych zagończyków kresowych, unie­ śm iertelnionych przez Sienkiewicza postaci Wołodyjowskiego, Kmicica, Skrzetuskiego i innych”28.

Pragnąc zapoznać młodzież polską głównie z dorobkiem ruchu skau­ towego w Anglii, już w pierwszym num erze zamieszczono arty k u ł Ge­ nerał sir Robert Baden-Powell, prezentujący postać tw órcy tego r u ­ chu, zaś w drugiej połowie 1913 r. i w r. 1914 publikowano w odcinkach większą pracę Baden-Pow ella Wskazówki dla skautów. Zachęcając mło­ dzież do upraw iania różnych dyscyplin sportowych: marszu, biegu, jeź­ dziectwa konnego, kolarstw a, pływ ania i w ioślarstw a, redakcja pisa­ ła: „Skauting powstał w krainie sportów. Nigdzie na świecie sport nie doszedł do tego rozkw itu jak w Anglii, żadna literatu ra nie posiada tylu tak gruntow nych dzieł o w szystkich rodzajach sportów i nigdzie nie podniesiono go w takim stopniu, co w Anglii, do godności najw yższe­ go narzędzia wychowania ch arakteru narodowego”29.

Starano się zainteresować młodzież urządzaniem wycieczek k rajo ­ znawczych, doradzano ich uczestnikom korzystanie z aparatów

foto-26 Odpowiedź „Głosowi M łodych”, „Pobudka”, n r 9 z listopada 1913. 27 H. B a g i ń s k i , U podstaw organizacji w ojska polskiego, W arszawa 1935. 28 „Skaut”, nr 1 z 1 I 1913.

(11)

g raficznych, podaw ano w skazów ki dla foto am atorów , zam ieszczano sp ra ­ w ozdania czytelników z ciekaw szych w ycieczek.

W ażnym elem en tem oddziaływ ania p atrio ty czn eg o na m łodzież był zorganizow any w 1914 r. k o n k u rs h isto ry czn y „ S k a u ta ” : re d a k c ja za­ m ieszczała w iz e ru n k i zasłużonych postaci z przeszłości, czytelnicy zaś m ieli za zadanie odgadnąć ich nazw iska oraz opisać ko leje losu. O ce­ lach w ychow aw czych tego k o n k u rsu pisano: „B ędą to w izeru n k i po­ staci, k tó re w y rosły w przeszłości naszej do znaczenia dziejow ego, stały się w zorem i p rzy k ład em w pełn i cnót swoich. B ędą to w izeru n k i po­ staci, k tó re znać pow inien k ażdy Polak, każdy m łodzieniec polski obraz ich nosić głęboko w y ry ty w p am ięci”30.

P u b lik o w an o w piśm ie now ele i pow ieści, przew ażnie a u to ró w a n ­ gielskich, odpow iadające ideom ru c h u skautow ego. P ierw szą polską now elę skautow ą, Sąd Ignacego G rabow skiego, w y d ruk ow an o w 1914 r. Inform ow ano o ru c h u sk au to w y m w p a ń stw ac h E uropy zachodniej (E. W eryho prow adził sta łą ru b ry k ę „N ow iny sk auto w e w A n g lii”). S ta ­ ra ją c się m etodą w ychow ania h arcerskiego zainteresow ać nie ty lk o chło­ pców, ale i dziew częta, publikow ano w la ta c h 1913— 1914 (w odcinkach) w iększą pracę A gnieszki B aden-P o w ell P odręcznik dla przew odniczek. N ie spotyka się n a to m ia st w iadom ości o ru c h u sk au to w y m ani w zabo­ rze ro syjsk im , ani w G alicji, chociaż ru c h te n ro zw ijał się ta m bardzo prężenie, nie k ręp o w an y żadnym i ograniczeniam i.

Pism o to było w ażną placów ką prasow ą w W arszaw ie, p rzy czy ­ n iającą się do zain tereso w an ia m etodą w ychow ania skautow ego sze­ ro k ich rzesz m łodzieży polskiej w K ró lestw ie.

W łasne pism o p rag n ę li posiadać rów nież w ychow ankow ie szkół ro l­ niczych. W praw dzie ich w ypow iedzi na te m a t p rac y społeczno-gospodar­ czej i k u ltu ra ln o -o św iato w e j w poszczególnych regionach zam ieszczała red a k c ja pism a „ Z a ra n ie ”, dążyli oni jed n a k do stw orzenia k o o rd y n u ją ­ cego ich działalność p erio d y k u , redagow anego przez m łodzież i dla niej przeznaczonego. D zięki p o parciu tej in ic ja ty w y przez M aksym iliana M a­ linow skiego i w y d a tn y m sta ra n io m Ire n y K osm ow skiej 16 m arca 1911 r. ukazał się, pod jej re d a k c ji, pierw szy n u m e r m łodzieżow ego d o d atk u do „ Z a ra n ia ” pt. „Ś w it — m łodzi id ą”, k tó reg o naro d zin y zw iązane są z początkam i zorganizow anego ru c h u m łodzieży w iejskiej. „ Ś w it” nie precyzow ał w praw dzie bliżej swego p ro g ra m u społeczno-politycznego, ale sam fa k t u k azy w an ia się p rzy rad y k a ln y m „ Z a ra n iu ” określał jego oblicze.

Od początku p rzy b rało pism o c h a ra k te r w y d a w n ic tw a ty p u k u ltu r a l­ no-ośw iatow ego: większość p o jaw iający ch się n a jego łam ach a rty k u łó w dotyczyła sp raw y podniesienia poziom u ośw iaty w śród m łodzieży w ie j­ skiej. Młodzi w spółpracow nicy „ Ś w itu ”, zdając sobie sp raw ę z zacofania

(12)

P R A S A M Ł O D Z IE Ż O W A W Z A B O R Z E R O S Y J S K IM

57

ośw iatow ego wsi polskiej, zam ierzali przede w szystk im podnieść poziomi w łasnej w iedzy poprzez opracow yw anie i p u b lik ację m ate ria łó w sam o­ kształceniow ych.

G rom adzeniem m ate ria łó w i re d a k c ją pism a zajm ow ała się Ire n a K osm ow ska 31, w k tó re j m ieszkaniu, lu b w szkole w K ru sz y n k u , zb ierał się k o m ite t red a k c y jn y .

Do w y ró żniających się w spółpracow ników , re k ru tu ją c y c h się spośród. w ychow anków szkół z Pszczelina, K ru szy n k a, G ołodczyzny i Sokołówka,. należeli u tale n to w an y poeta ludow y K a je ta n Saw czuk, W acław P ie łe ś - niak, Józef P ochodnia, S ta n isław D ratw a i W ładysław T aran . W okół „ Ś w itu ” sk upiała się rów nież m łodzież ra d y k a ln a nie będąca w ych o w an­ kam i ludow ych szkół rolniczych. Na jego łam ach pub liko w ał np. sw e’ p ierw sze a rty k u ły , pod pseudonim em L u b lin iak , B olesław B ie ru t, w y ­ p ow iadali się działacze lew icow i, ja k L udw ik K rzyw ick i czy J a n H em - pel. Od in n y ch pism tego ty p u „ Ś w it” w y ró żniał się głów nie sw oim rad y k alizm em społecznym i n astaw ien iem antyszlacheckim .

W iosną 1912 r. zaczęło u kazyw ać się pod re d a k c ją znan ej działaczki ośw iatow ej Rozalii B rzezińskiej, a p rzy w spółudziale A dam a Chętnika,.. A lek san d ra B ogusław skiego i A ntoniego P iątkow skiego, d ru g ie sam o­ dzielne pism o przeznaczone dla m łodzieży w iejsk iej — „ D ru ż y n a ”32.. D zięki całkow itej n e u tra ln o śc i pod w zględem p olity czny m i in te re s u ją ­ cej p ro blem atyce zyskało ono od raz u dużą poczytność i stało się ośrod­ kiem kierow niczym dość pow ażnego ru c h u m łodzieży w iejsk iej w K ró ­ lestw ie Polskim . W okół „ D ru ż y n y ” sk u p iła się m łodzież w iejsk a o d u ­ żym zróżnicow aniu ideow ym : od ra d y k a ln e j, sy m p aty zu jącej z „ Z a ra ­ n iem ”, do u leg ającej w pływ om ug ru p o w ań zachow aw czych.

R edakcja „ D ru ż y n y ”, podobnie jak re d a k c ja „ Ś w itu ”, p rag n ę ła po­ zyskać m łodzież w iejską dla sw ych haseł i zachęcić ją do działalności społecznej. B rak dośw iadczeń w tego ro d za ju p ra c y zm uszał ją do ciąg­ łych p oszukiw ań i eksp erym en tów . W piśm ie silnie akcentow ano zagad­ n ien ia ośw iatow o-w ychow aw cze, s ta ra ją c się izolować m łodzież od spo­ rów p a rty jn y c h i jednoczyć ją w okół w alki o odrodzenie narodow e: p ro ­ b lem a ty k a n aro d o w o -p atrio ty czn a stanow iła m o ty w przew odni w szyst­ kich arty k u łó w . N aw oływ ano czytelników do obrony ziem i ojczystej,, ostrzegając przed odprzedaw aniem jej w obce ręce. Zam ieszczano w ia­ domości o zm aganiach lu d u w ielkopolskiego i śląskiego z g erm anizacją, u k azu jąc ciężką dolę P olaków pod zaborem p ru sk im . A rty k u ły tak ie budziły poczucie w ięzi narodow ej i p rag n ie n ie zjednoczenia ziem pol­ skich.

W ażnym in stru m e n te m k ształto w an ia p o staw p a trio ty c z n y ch i w y ­ chow yw ania w duchu niepodległościow ym b y ły a rty k u ły z h isto rii Pol'~

81 R. K o c i o w a, Irena Kosm owska, Warszawa 1960, s. 36.

32 Z. K m i e c i k , Ruch o św ia to w y na wsi. K r ó lestw o Polskie 1905—1914, War­ szawa 1963, s. 118.

(13)

ski. R ed akcja „D ru ż y n y ” zapoznaw ała sw ych czyteln ik ó w z dziejam i P iastów , p rzy p o m in ała o u n ii lu b elsk iej, o w ojnach o b ronnych pań stw a polskiego p row adzonych z T a tara m i, N iem cam i i Szw edam i, o K o n sty ­ tu c ji 3-go m aja i prób ach odrodzenia k r a ju za S tan isław a A ug usta, w y ­ jaśn ia ła p rzy czy ny u p a d k u Polski. P rezen to w an o też postaci sław nych łudzi: księcia Józefa P oniatow skiego, g en erała J a n a D ąbrow skiego, T adeusza Czackiego — założyciela L iceum K rzem ienieckiego, S tefan a Żółkiew skiego, Ju liu sza Słow ackiego, S tan isław a M oniuszkę, T. T. Jeża (M iłkowskiego). Ilość a rty k u łó w h isto ry czn y ch w zrosła szczególnie w la ­ tach 1913 i 1914, w czasie w o jn y zaś „D ru ż y n a ” otw arcie w p a ja ła sw ym •czytelnikom prześw iadczenie, iż z odm ętów k rw a w y c h zm agań w yłoni ,się w olna P o lsk a 33.

W śród po w stający ch w zaborze ro sy jsk im po 1908 r. ta jn y c h i leg al­ ny ch pism m łodzieżow ych n a jb a rd zie j n o w atorskie b y ły „ J u tr o ” i „W i­ ci” , w zyw ające do czynnej w alk i o niepodległość Polski. P ism a legalne, jakk o lw iek nie m ogły otw arcie naw oływ ać do w alki z niew olą i u ci­ skiem zaborczym , stan o w iły rów nież w ażne ośrodki o ddziaływ ania p a ­ trioty czn eg o na uczniów i stu d en tów , a ich p ro g ram y odzw ierciedlały podziały polityczn e i zróżnicow ania ideow e w ru c h u m łodzieżow ym ty ch lat.

W okresie p o rew o lu cy jn y m pism a m łodzieżow e uk azu jące się w K ró ­ lestw ie s ta ją się organam i ogólnopolskim i. A rty k u ł nin iejszy ogranicza się do u k azan ia ty lk o n ajw ażn iejszy ch z nich, m ający ch szczególne zn a­ czenie w k sz ta łto w an iu po staw narodow ych i społecznych m łodzieży polskiej.

Cytaty

Powiązane dokumenty

R o syjski las czytam y: Słow nik powieści jest znacznie szerszy od słownika potocznego języka.. Jej styl jest pełen dynam iki i dramatyczności; po lirycznej

W trakcie kilkudniowych poby- tów w stolicy Polski najlepsi studenci polonistyki uczestniczą w zajęciach w Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej dla Cudzoziemców „Poloni-

The glass was successfully cast at 950°C to a clear glass without crystallization (upon abrupt quenching). At this temperature, the sample is expected to have a much lower

if the power injection trials produce the required information, then any propulsion system limitations should at least be known and eliminated or countered by operating

Opisana, projektowana konstrukcja ac- tio popularis daje bardzo szerokie możliwo­ ści ochrony środowiska za pomocą po­ wództw wnoszonych do sądów powszech­ nych. Dla

sion, and it showed a relevant degradation in terms of its static elastic modulus and splitting

The top three problems for the market uptake of nZEB housing renovation relate to lack of knowledge, inefficient planning and construction processes and lack of quality

W kwestii materialnej siostry zobowiązały się opłacać w swoim zakresie służbę pomocniczą, miały prow adzić i finansować kuchnię dla bezdom ­ nych, wydając